Witam.

Pamiętaj wazne są poglądy nie ich autorzy. Zaczynamy:
>
Jednak ta moja miłość troszkę namieszała. Szczerze>
mówiąc nie rozumiem tego. Wobec tego miłość nie istnieje.To jak się domyślam nie jest polemiką do mnie.
>
Miłości nie ma - koniec i kropka ???? Nie ma ?Może do pana przekornego? Bo do moich poruszanych kwestii ma się to nijak.
>
Tu zwracam się do pana " TOTUS " - (...),(...) jak nazwać ten stan?Proponujesz przywiązanie zgadzam się powiem nawet, że obdarzam ich miłością emocjonalną i nie tylko.
>
Czyż rodzina nie jest Twoim kościołem , religią?NIE! Moim kościołem jest ludzkość.
Gardzę każdym kto gardzi moim najmniejszym z braci.
Jezus przez śmierć na krzyżu zbawił mnie od konieczności poświęcania rodziny dla idei, której ON bronił i którą reprezentował.
Wizerunek mistrza jest powszechnie znany i czas być może pozwoli ludziom zniszczyć zło, które do niego przylgnęło już za życia i które skatowało Go w ostatniej drodze przed ukrzyżowaniem, jak również zło które przylgnęło do Niego pośmiertnie:
(cyt) "Wielu Powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie czy nie prorokowaliśmy mocą Twojego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twojego imienia i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twojego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy Was nie znałem. Odejdźcie ode mnie wy, którzy dopuszczacie się
nieprawości"
Przemyśl taką kwestię - czym jest posługiwanie się "miłością Boga" czy wizerunkiem jej głosiciela Jezusa Chrystusa - na potrzeby mniejsze od potrzeb ludzkości, na potrzeby rodziny, kasty czy chrześcijańskiej sekty.
Oj baaardzo dziwny jest ten świat - czyż nie?
>
Zadałeś wiele pytań dotyczących miłości.Jak myślisz z niewiedzy?
>
Nie jestem godzien by na nie odpowiedzieć i chyba nie potrafię.Wielu z nas nie potrafi. Co do godności trzeba o nią walczyć. Pierwszym krokiem jest wyrzec się nieprawości z własnego "umysłu"
>
Co napiszę zawsze będzie żle przyjęte.Nie jestem wcale złośliwy by celowo kłócić się z bratem.
>
MIŁOŚĆ to moja religia. Na niej staram się budować swój świat.Jeśli nie ma w nim miłości do bliźniego będzie to świat kaleki.
Miłość UMYSŁOWA czyż to nie są uczucia wyższe?
Kto nam je kastruje? Czy robi to swiadomie?
>
Twierdzisz że miłośc wynika z pożądania seksualnego , ja>
zaś twierdzę że jest odwrotnie.CZYTAJ I MYŚL OTWARCIE - gdzie tak twierdziłem? Nigdzie. Powiem więcej zgodziłeś się ze mną pisząc, że tak nie jest.
>
"A obecność zdziczenia społecznego jak ma się do Twojego>
pojęcia "budowania w miłości"?"- Twoje słowa.Czym jest tłum bez uczuć wyższych. Wykastrowany z miłości duchowej.(?)
>
Ja społeczeństwa nie wychowuję. Czynią to inni.Jak im idzie? Wychowanie poprzez tolerancję bierności wobec zła? A tak, byłbym zapomniał nie wiemy czym jest dobro. To kogo chcemy wychowywać? Dziś nie ma krzyży są kule, jest poprawność polityczna albo atak socjotechniczny albo w przypadku jego niepowodzenia areszt jako ochrona przed gniewem poruszonych, mętnych, sekciarskich środowisk.
>
Dlaczego mam odpowiadać za tysiące?Jesteś cząstką odpowiedzialności zbiorowej.
>
Zbyt mały jestem by to uczynić.A czy wielkim jest ten, który sam jest w stanie uśmiercić tysiące?
>
Co do kleru - różnej maści - są mi obojętni.A szkoda. Tak jest jednak bezpiecznie. Grube drzwi, brama na pilota i strzeżone osiedle.
Twój sąsiad możliwe, że mówiąc domownikom wzruszające ciu, ciu, ciu kochane maleństwa, uspakaja się w ten sposób i oddala myśl o wyzysku, którego się dopuścił na zewnątrz by opłacać wysokie koszty swojej dumy mamoniowej.
>
Ale jedno mnie dobiło w Twojej wypowiedzi:>
W końcu kochać wszystkich to "fanatyzm" czy może>
"pedofilia" w tym przypadku?" Przesadziłeś stary.Oj, wrażliwy jesteś, a po internecie krąży dowcip:
"Czym się różni nauczyciel od pedofila? (pauza)
Pedofil naprawdę kocha dzieci"
Ja go nie wymyśliłem. Skomentuj sobie go sam.
>
A ty używasz takich określeń ?Drżysz kiedy usłyszysz 'pedofil'? Chyba nie odebrałeś nigdzie, że to pod Twoim adresem?
Brzydzisz się pedofilią? - to dobrze, a jak myślisz czemu to zjawisko narasta?
>
Można z moimi poglądami się nie zgadzać.Wyśmiać je ,>
podeptać. Każdy ma takie prawo. Ale to co Ty zrobiłeś - cóż>
nie sposób tego określić.Jednym słowem - głupie i bezmyślne.Wyluzuj bracie

przeczytaj jeszcze raz, bo emocje są złym doradcą.
>
Tak jak napisałem wcześniej.Isnieje nienawiść na tym>
świecie do ludzi myślących troszkę inaczej. Ba może>
nienawiści też nie ma . To tylko wytwór wyobrażni ?????Nienawiść jest ceną jaką płacimy za obłudę.
Pożegnam się cytatem z biblii:
"Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w piśmie"
- czego i Tobie życzę.