 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2010 15:28 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Wyrzuty sumienia
1 na 1 | hej,
W religii , wierze chrześcijańskiej chodzi przede wszystkim o wywołanie wyrzutów sumienia ! O wzbudzenie wiernopoddańczych erupcji wdzięczności ! Zo co ta wdzięczność ? Otóż za możliwość bycia wiecznym ... czyli ??? - nikt nie wie co to oznacza !!! Za to , że nie zostaniemy potępieni na całą wieczność ???? Kim może być ktoś kto czegoś takiego od nas oczekuje ???? Kim może być ktoś kto stwarza taki świat w którym istnieje taki pseudowybór ???? Do kogo w rzeczywistości modlą się miliardy wiernych ? Do kompletnego moralnego degenerta ???? Do kogoś dla kogo empatia jest nie do przeliterowania ??? pozdrawiam makuś
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| ahia (83 punktów) | >hej, >W religii , wierze chrześcijańskiej chodzi przede wszystkim o wywołanie wyrzutów sumienia !
chrześcijańskiej, to za szeroko powiedziane. To własnie depresja Lutra wywołana wyrzutami sumienia, była jego motorem ku zmianom.
>Otóż za możliwość bycia wiecznym ... czyli ??? - nikt nie wie co to oznacza !!!
dla chrześcijanina oznacza dosłownie. tylko taki nie wie, jak w tej wieczności mu będzie.
>Za to , że nie zostaniemy potępieni na całą wieczność ????
tego i wierzący nie powinien wykluczać.
>Kim może być ktoś kto stwarza taki świat w którym istnieje taki pseudowybór ????
to ludzkość.
>Do kogo w rzeczywistości modlą się miliardy wiernych ? >Do kompletnego moralnego degenerta ????
chrześcijanie wierzą nie tylko w Boga, ale i w Szatana.
|
|
2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | To jest tak jak z wróżkami - jak dobra wróżka (a mówiąc "dobra" mam na myśli "sprawna" tudzież "profesjonalna") udowadnia swoje zdolności? Weźmy przykład - stanie się coś złego. "W drodze do pracy, w przyszły czwartek, spadnie pani na głowę cegła.". "O jejku, a nie da się tego uniknąć?" - "No właśnie da się, wystarczy, że będzie pani mieć przy sobie taki medalionik", po czym transakcja i - o zgrozo, nic na głowę nie spada - istny cud.
Kościół to nie tylko wyrzuty sumienia, ale i obietnice. Dlaczego człowiek powinien się modlić? Gdyż ma - rzekomo - z tytułu modlitwy otrzymać jakieś korzyści. Najlepiej jeśli modlitwie towarzyszy datek na kościół, msza w intencji zdanej matury, czy inne takie rzeczy.
|
|
| zachaj (5239 punktów) |
>Kim może być ktoś kto stwarza taki świat w którym istnieje taki pseudowybór ????
Człowiekiem.
|
|
4 na 4 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Przepraszam, a czy ateista lub tzw. niewierzący to już nie ma wyrzutów sumienia? Może to się jakoś inaczej nazywa? Jak kogoś okłamiesz, zdradzisz, czy inną krzywdę mu wyrządzisz, albo nawet jak w nerwach trzepniesz psa gazetą po łbie, to choć jesteś niewierzący, też masz wyrzuty sumienia, bo tak jesteśmy skonstruowani przez ewolucję i wyznanie nie ma z tym nic wspólnego. A że są typki, które żerują na tym naszym naturalnym poczuciu winy to inna inszość.
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | > Przepraszam, a czy ateista lub tzw. niewierzący to już nie ma wyrzutów sumienia?Oczywiście że ma, ale tym się różni to sumienie od sumienia katolika, że na "racjonalnych" wyrzutach sumienia żerują jedynie marketingowcy, a u katolika jeszcze kościół
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Jak marketingowcy żerują na racjonalnych wyrzutach sumienia? Podaj jakiś przykład.
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Jak marketingowcy żerują na racjonalnych wyrzutach sumienia? Podaj jakiś przykład.> Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.Dowolna reklama produktów dla dzieci
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Dowolna reklama produktów dla dzieci Aczkolwiek reklamę nazwałabym jednak manipulacją ludzkimi emocjami. Można oczywiście tak manipulować, aby wzbudzać coś w rodzaju poczucia winy, np.że dziecko nie ma lalki Barbie, a inne dzieci mają, ale wyrzuty sumienia to według mnie jednak coś innego. Kłania się tutaj staruszek Freud ze swoim superego. To skomplikowana kwestia z tymi wyrzutami sumienia. I z "sumieniem" jako takim. W etyce katolickiej jest taki dział nawet etyki pod nazwą syneidesjologia czyli nauka o sumieniu. Według niego sumienie to wartościująco-imperatywny sąd człowieka o konkretnym akcie spełnianym przez niego samego uformowany na podstawie ogólnych norm moralnych.
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > >Dowolna reklama produktów dla dzieci > Aczkolwiek reklamę nazwałabym jednak manipulacją ludzkimi emocjami. Można oczywiście tak manipulować, aby wzbudzać coś w rodzaju poczucia winy, np.że dziecko nie ma lalki Barbie, a inne dzieci mają, ale wyrzuty sumienia to według mnie jednak coś innego.Może być i tak - na zasadzie "twoje dziecko na to zasługuje", ale bardziej chodziło mi o to, że reklamy dla dzieci wywołują w rodzicach poczucie winy za pośrednictwem samych już pociech. > Kłania się tutaj staruszek Freud ze swoim superego. To skomplikowana kwestia z tymi wyrzutami sumienia. I z "sumieniem" jako takim. W etyce katolickiej jest taki dział nawet etyki pod nazwą syneidesjologia czyli nauka o sumieniu. Według niego sumienie to wartościująco-imperatywny sąd człowieka o konkretnym akcie spełnianym przez niego samego uformowany na podstawie ogólnych norm moralnych.Wyrzuty sumienia pojawiają się wtedy, kiedy człowiek wie, że postępuje niezgodnie z normami społecznymi, które jednocześnie akceptuje. Kościół może sobie próbować rozważać to w rozmaite strony, ale to nie czyni zagadnienia bardziej skomplikowanym. No chyba że dla katolików. To w końcu sztuka skłonić kogoś do wyrzutów sumienia z tytułu pomacania się po własnym wacusiu.
|
|
| | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>To w końcu sztuka skłonić kogoś do wyrzutów sumienia z tytułu pomacania się po własnym Wacusiu. I o tym właśnie mówię!! To manipulacja! Bo własny Wacuś to jednakowoż własny Wacuś. Nikogo się postronnego nie krzywdzi. A Wacuś Ci wszystko wybaczy!
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
| | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > I o tym właśnie mówię!! To manipulacja! Bo własny Wacuś to jednakowoż własny Wacuś. Nikogo się postronnego nie krzywdzi.Prócz oczywiście księdza ze swojej parafii, który na informację o takich zabawach z Wacusiem oczy z żałości wypłakuje, jaka to strata, jakie marnotrawstwo
|
|
| | | | | | |  | | kamyk55 (39 punktów) | > >I o tym właśnie mówię!! To manipulacja! Bo własny Wacuś to jednakowoż własny Wacuś. Nikogo się postronnego nie krzywdzi.> Prócz oczywiście księdza ze swojej parafii, który na informację o takich zabawach z Wacusiem oczy z żałości wypłakuje, jaka to strata, jakie marnotrawstwo Oj, mylicie się. "pomacanie się po swoim wacusiu" podlega pod grzech masturbacji czyli autoerotyzmu. Wykracza tym samym poza szóste przykazanie - "Nie cudzołóż". Krzywdzisz przede wszystkim Boga, a dalej siebie i swoją przyszłą żonę - jeśli takową będziesz miał.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Oj, mylicie się. "pomacanie się po swoim wacusiu" podlega pod grzech masturbacji czyli autoerotyzmu. Wykracza tym samym poza szóste przykazanie - "Nie cudzołóż".To chyba "nie własnołóż" powinno być. > Krzywdzisz przede wszystkim Boga, a dalej siebie i swoją przyszłą żonę - jeśli takową będziesz miał.Gdyby Bóg chciał, żeby ludzie się nie masturbowali, to by im dał krótsze ręce
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Krzywdzisz przede wszystkim Boga, a dalej siebie i swoją przyszłą żonę - jeśli takową będziesz miał. Możesz to zdanie rozwinąć, bo nie bardzo rozumiem w jaki sposób można skrzywdzić Boga i przyszłą żonę masturbacją.
|
|
| | | | | | | | |  | | kamyk55 (39 punktów) | > >Krzywdzisz przede wszystkim Boga, a dalej siebie i swoją przyszłą żonę - jeśli takową będziesz miał.> Możesz to zdanie rozwinąć, bo nie bardzo rozumiem w jaki sposób można skrzywdzić Boga i przyszłą żonę masturbacją.> Krzywdzisz Boga - bo zaprzeczasz prawu miłości, twoja pseudomiłość jest skierowana na samego ciebie, ogranicza się do reakcji ciała i przeżycia kilku chwil przyjemności. Biblia mówi nam abyśmy unikali tego, co ma pozory niemoralności seksualnej (List św. Pawła do Efezjan 5:3) Pod to podchodzi także masturbacja. Zobacz także tan fragment: "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!" (1 List św. Pawła do Koryntian 6:19-20) Krzywdzisz siebie - bo "musisz" się rozładować, nie potrafisz się oprzeć swoim pragnieniom, już nie ty kierujesz swoim ciałem, ale ono panuje nad tobą. Krzywdzisz swoją przyszłą żonę - bo przyzwyczajony do samogwałtu kiedyś jej ciało będzie służyć do zaspokajania twoich żądz. Biedna ta kobieta, która by ci było dobrze może stać się instrumentem przy tobie! Skąd ma mieć pewność że jeśli nie da ci rozkoszy, nie pójdziesz do łazienki i nie spełnisz "swojej powinności"... To temat-rzeka. Jeśli doczytałeś już dotąd, zerknij na kilka stron, których adres tu podaję: www.szansaspotkania.net/potrafimy.org/index.php?content=swiadectwawww.onanizm.pl/I jeszcze jedno - masturbacja prowadzi do pornografii, czy też jedno idzie w parze z drugim. Nie dostrzegasz już piękna kobiety, jej intelektu, wdzięku. Liczy się kilka fragmentów ciała i tylko ty. Gdzie tam miejsce na miłość, kochanie. Wchodzisz w to bagno coraz głębiej. Zauważ niewinny łańcuszek zła, który we mgle może prowadzić do gwałtu kobiety. Wszystko jest takie urocze na początku. Życzę Ci otwarcia oczu na to, co nie kryje ubranie, ale serce.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Krzywdzisz Boga - bo zaprzeczasz prawu miłości, twoja pseudomiłość jest skierowana na samego ciebie, ogranicza się do reakcji ciała i przeżycia kilku chwil przyjemności. Biblia mówi nam abyśmy unikali tego, co ma pozory niemoralności seksualnej (List św. Pawła do Efezjan 5:3) Pod to podchodzi także masturbacja. Zobacz także tan fragment: "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!" (1 List św. Pawła do Koryntian 6:19-20)
No z tego akurat nic nie wynika.
>Krzywdzisz siebie - bo "musisz" się rozładować, nie potrafisz się oprzeć swoim pragnieniom, już nie ty kierujesz swoim ciałem, ale ono panuje nad tobą.
Ale jednak żeby opracować dobry chwyt trzeba mieć kontrolę. I to większą niż osoba, która nigdy tego nie robi.
>Krzywdzisz swoją przyszłą żonę - bo przyzwyczajony do samogwałtu kiedyś jej ciało będzie służyć do zaspokajania twoich żądz. Biedna ta kobieta, która by ci było dobrze może stać się instrumentem przy tobie! Skąd ma mieć pewność że jeśli nie da ci rozkoszy, nie pójdziesz do łazienki i nie spełnisz "swojej powinności"...
No tak - dla Boga kobieta mogła być instrumentem... w kościele może być instrumentem. ale poza nim? brrrr. Poza tym to szowinizm pełną gębą, bo zakłada, że kobiety nie mogą się masturbować i czynić z mężczyzny obiektu seksualnego.
>I jeszcze jedno - masturbacja prowadzi do pornografii, czy też jedno idzie w parze z drugim. Nie dostrzegasz już piękna kobiety, jej intelektu, wdzięku. Liczy się kilka fragmentów ciała i tylko ty. Gdzie tam miejsce na miłość, kochanie. Wchodzisz w to bagno coraz głębiej. Zauważ niewinny łańcuszek zła, który we mgle może prowadzić do gwałtu kobiety. Wszystko jest takie urocze na początku.
To tak jakbyś stwierdził, że posiadanie samochodu wpłynie na to, że nigdy już nie zobaczysz piękna wieczornych spacerów.
>Życzę Ci otwarcia oczu na to, co nie kryje ubranie, ale serce.
Widzisz - powiem Ci z doświadczenia, w przeciwieństwie do Ciebie mogę się wypowiadać na temat seksu, bo zażyłem. Nie rozróżniając tych rzeczy - seksu i miłości - nigdy w pełni nie doświadczysz ani jednego, ani drugiego.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | kamyk55 (39 punktów) |
>No z tego akurat nic nie wynika.
Dla was, ateistów nie. Obyś w godzinie śmierci miał czas by jeszcze pojednać się z Bogiem.
>Ale jednak żeby opracować dobry chwyt trzeba mieć kontrolę. I to większą niż osoba, która nigdy tego nie robi.
Postawa "ja chcę to mieć!" jest odpowiednia dla 5 letniego dziecka. Nie dla dojrzałego człowieka.
>No tak - dla Boga kobieta mogła być instrumentem... w kościele może być instrumentem. ale poza nim? brrrr.
Wskaż gdzie w "Sacrum" o którym piszesz kobieta "mogła być" instrumentem. I pamiętaj, że to właśnie kobietę Bóg uczynił Matką wszystkich ludzi - Maryją.
>Poza tym to szowinizm pełną gębą, bo zakłada, że kobiety nie mogą się masturbować i czynić z mężczyzny obiektu seksualnego.
Obojętnie czy facet czy laska - masturbacja = grzech. "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi." (Ew. Mateusza 5:37, Biblia Tysiąclecia)
>To tak jakbyś stwierdził, że posiadanie samochodu wpłynie na to, że nigdy już nie zobaczysz piękna wieczornych spacerów. Jeśli będziesz ciągle tym samochodem jeździł - uzależnisz się od podróżowania w zamkniętym blachą pudle - stracisz piękno spacerów, które tu wspomniałeś.
>Widzisz - powiem Ci z doświadczenia, w przeciwieństwie do Ciebie mogę się wypowiadać na temat seksu, bo zażyłem.
To tak jakbyś napisał, że możesz się wypowiadać na temat narkotyków, to zażyłeś je. Kardiolog nie musi mieć chorego serca by wykonywać operacje. U ciebie było to "zażycie seksu", a ja marzę o przeżyciu miłości w jedności ciał, w darzeniu się sobą nawzajem.
>Nie rozróżniając tych rzeczy - seksu i miłości - nigdy w pełni nie doświadczysz ani jednego, ani drugiego.
Dzielisz seks i miłość. No cóż. Nie widzisz że można połączyć jedno i drugie w całość i być i spełnionym i szczęśliwym w takich chwilach.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | spellbinder (8577 punktów) | > Postawa "ja chcę to mieć!" jest odpowiednia dla 5 letniego dziecka. Nie dla dojrzałego człowieka.chcesz mi powiedzieć, że nie uprawiając seksu masz większą wiedzę o nim, niż ktoś kto go uprawia? Brawo. Zaczekaj jeszcze kilkadziesiąt lat, a będziesz zarabiał krocie. Pójdziesz do NASA i powiesz, że masz 60 lat doświadczenia w niepilotowaniu promów kosmicznych. Zatrudnią Cię z miejsca. > Wskaż gdzie w "Sacrum" o którym piszesz kobieta "mogła być" instrumentem. I pamiętaj, że to właśnie kobietę Bóg uczynił Matką wszystkich ludzi - Maryją.Która była wszakże jedynie inkubatorem i nikt jej o zdanie nie pytał. > Obojętnie czy facet czy laska - masturbacja = grzech.Mówienie o kobiecie "laska" jest wyrazem braku szacunku i instrumentalnego traktowania jej. Ciuś ciuś - nieładnie. > Jeśli będziesz ciągle tym samochodem jeździł - uzależnisz się od podróżowania w zamkniętym blachą pudle - stracisz piękno spacerów, które tu wspomniałeś.Ale Ty facet chrzanisz farmazony... "facet" odnoszę do tego co przed chwilą napisałem o "lasce". > To tak jakbyś napisał, że możesz się wypowiadać na temat narkotyków, to zażyłeś je.Nie wypowiadasz się na temat narkotyków jeśli ich nie brałeś. No chyba, że jesteś gorliwym katolikiem. > Kardiolog nie musi mieć chorego serca by wykonywać operacje.Nie facet. To tak jak kardiolog, który nigdy nie widział serca. > Dzielisz seks i miłość. No cóż. Nie widzisz że można połączyć jedno i drugie w całość i być i spełnionym i szczęśliwym w takich chwilach.Życzę Ci szczerze, żebyś kiedyś dostąpił prawdziwego rżnięcia. Może Ci się zmieni pogląd  Nie doświadczyłeś seksu - nie masz zielonego pojęcia o tym czym on jest. Ksiądz też się na tym nie wyznaje, chyba że chodzi o pewne nielegalne praktyki. Także na ten temat możesz sobie mówić cokolwiek, a i tak będzie to bez sensu, bo nie masz odpowiedniej wiedzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | kamyk55 (39 punktów) | > chcesz mi powiedzieć, że nie uprawiając seksu masz większą wiedzę o nim, niż ktoś kto go uprawia?Nie o taką teoretyczną wiedzę mi chodzi, którą masz na myśli, ale o całościowy sposób patrzenia na tę sprawę. Moja wiedza na temat seksu nie musi wynikać z doświadczenia własnego. > Brawo. Zaczekaj jeszcze kilkadziesiąt lat, a będziesz zarabiał krocie. Pójdziesz do NASA i powiesz, że masz 60 lat doświadczenia w niepilotowaniu promów kosmicznych. Zatrudnią Cię z miejsca.Sztab ludzi nie pilotuje promów kosmicznych, a posiada olbrzymią wiedzą teoretyczną. Nie trzeba w czymś uczestniczyć, by posiadać wiedzę na jakiś temat. Nie jestem seksuologiem ani profesorem, ale czytałem dosyć książek i świadectw życia by móc wypowiadać się na takie tematy. > Która była wszakże jedynie inkubatorem i nikt jej o zdanie nie pytał.Obnażasz swoją niewiedzę. Maryja zawsze była traktowana z szacunkiem i mogła się nie zgodzić na zostanie Matką Jezusa. Przyjęła jednak to powołanie. Porównywanie Maryi do inkubatora jest w Twojej wypowiedzi haniebne i oburzające. > Mówienie o kobiecie "laska" jest wyrazem braku szacunku i instrumentalnego traktowania jej. Ciuś ciuś - nieładnie.Nie. Ja to słowo identyfikuję po prostu dziewczyną. Jest sto innych określeń, które są wulgarne i których nie używam. > Ale Ty facet chrzanisz farmazony... "facet" odnoszę do tego co przed chwilą napisałem o "lasce".Jak chcesz spacerować, kiedy jeździsz autem i wdychasz powabny zapach spalin?  Jak docenisz piękno przyrody, kiedy stoisz w ciągu bezdusznych aut?  > Nie wypowiadasz się na temat narkotyków jeśli ich nie brałeś. No chyba, że jesteś gorliwym katolikiem.Tak, jestem nim, więc się wypowiadam. > Nie facet. To tak jak kardiolog, który nigdy nie widział serca.Nie. Tu chodzi o przeżycie czegoś lub nie na własnej skórze. Posiadając solidną wiedzę, zbudowaną na fundamencie doświadczeń/przeżyć innych wypowiadam się w takich tematach. Podobnie Ty, nie będąc księdzem wypowiadasz się nt. księży. I to ile i w jaki sposób. > Życzę Ci szczerze, żebyś kiedyś dostąpił prawdziwego rżnięcia. Może Ci się zmieni pogląd Biedny jesteś, jeśli seks u Ciebie sprowadza się do rżnięcia, paru ruchów członkiem i wytrysku. I zwierzęta potrafią kopulować. Człowieka stać na coś więcej - na przekazywanie miłości i życia poprzez seks. A sam seks to krótkotrwała przyjemność. Jeśli brak podstawy-miłości to sprowadza się do prymitywizmu. > Nie doświadczyłeś seksu - nie masz zielonego pojęcia o tym czym on jest. Ksiądz też się na tym nie wyznaje, chyba że chodzi o pewne nielegalne praktyki. Także na ten temat możesz sobie mówić cokolwiek, a i tak będzie to bez sensu, bo nie masz odpowiedniej wiedzy.j.w. Wiedzę mam. Wystarczająca by osoby o odmiennych mi poglądach musiały rzeczowo kontrargumentować moje poglądy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Nie o taką teoretyczną wiedzę mi chodzi, którą masz na myśli, ale o całościowy sposób patrzenia na tę sprawę. Moja wiedza na temat seksu nie musi wynikać z doświadczenia własnego.Jeśli wiedza nie wypływa z żadnego doświadczenia - jest tylko formułką, słowami kogoś obcego, powtarzanymi bez zrozumienia. Twoja wiedza na temat seksu jest taka jak bóg - urojona. > Sztab ludzi nie pilotuje promów kosmicznych, a posiada olbrzymią wiedzą teoretyczną. Nie trzeba w czymś uczestniczyć, by posiadać wiedzę na jakiś temat. Nie jestem seksuologiem ani profesorem, ale czytałem dosyć książek i świadectw życia by móc wypowiadać się na takie tematy.Wybacz - ale pojęcie o seksie masz wypaczone, wynikające ze wstecznej indoktrynacji, a nie faktycznej znajomości tematu. To dokładnie tak jak z twoimi wypowiedziami o alkoholu - ktoś ci powiedział, że jak pijesz to rzygasz i nie masz pojęcia, że może to wyglądać inaczej. > Obnażasz swoją niewiedzę. Maryja zawsze była traktowana z szacunkiem i mogła się nie zgodzić na zostanie Matką Jezusa. Przyjęła jednak to powołanie. Porównywanie Maryi do inkubatora jest w Twojej wypowiedzi haniebne i oburzające.Maryja nie była inkubatorem? Jaka jest więc jej rola - prócz urodzenia mesjasza  > Jak chcesz spacerować, kiedy jeździsz autem i wdychasz powabny zapach spalin? Jak docenisz piękno przyrody, kiedy stoisz w ciągu bezdusznych aut? W innym momencie. Są autostrady - są też i lasy. > >Nie wypowiadasz się na temat narkotyków jeśli ich nie brałeś. No chyba, że jesteś gorliwym katolikiem.> Tak, jestem nim, więc się wypowiadam.qed > Nie. Tu chodzi o przeżycie czegoś lub nie na własnej skórze. Posiadając solidną wiedzę, zbudowaną na fundamencie doświadczeń/przeżyć innych wypowiadam się w takich tematach. Podobnie Ty, nie będąc księdzem wypowiadasz się nt. księży. I to ile i w jaki sposób.Ile?  Ja wypowiadam się na temat pewnego zjawiska, jakim są księża, doświadczywszy go na własnej skórze. Nachalności tej masy, której jak nie powiesz spier*** to nie uszanują tego, że ich nie mam zamiaru wpuścić do domu. Ludzi, którzy przychodząc po kolędzie potrafią powiedzieć "a w zeszłym roku dali państwo więcej". > Biedny jesteś, jeśli seks u Ciebie sprowadza się do rżnięcia, paru ruchów członkiem i wytrysku. I zwierzęta potrafią kopulować. Człowieka stać na coś więcej - na przekazywanie miłości i życia poprzez seks. A sam seks to krótkotrwała przyjemność. Jeśli brak podstawy-miłości to sprowadza się do prymitywizmu.Przez seks? Można. Można też w inne sposoby, co nie zmienia faktu, że rżnięcie jest rzeczą pozytywną - no chyba że się ktoś go boi, roi sobie we łbie wizje demonów. Masz nie po kolei w głowie, jeśli z czegoś co jest krótkotrwałą przyjemnością chcesz robić wielkie nie wiadomo co i opierać na tym związek czy miłość. Ja - jako że seks nie jest dla mnie wielką niewiadomą na horyzoncie - mogę przejść nad nim do porządku dziennego i budować związek, tudzież miłość na zupełnie innej podstawie. > j.w. Wiedzę mam. Wystarczająca by osoby o odmiennych mi poglądach musiały rzeczowo kontrargumentować moje poglądy.Jakkolwiek mądrze by ci nie argumentować, że Harry Potter jest piękną opowieścią o zwykłym dzieciaku, które próbuje dorównać wielkiej roli, którą dostało - opowieścią o poświęceniu, odwadze itd. dla ciebie zawsze ważniejszy będzie wydumany okultyzm i domniemana masoneria. Tak już cię ustawił kochany kościół. Do dopatrywania się w prostych rzeczach potworów, których należy unikać. Błędne koło się zamyka - unikasz, bo to demony, więc nie poznajesz ich i nie możesz wyrobić własnego zdania. Co więcej - w głębi podświadomości truchlejesz na myśl, że ten paskudny Potter mógłby ci się spodobać, pogrzebać wizję wiecznego życia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | hej,
Harry Potter i jego krytycy od siedmiu boleści ....
Najpoważniejszym krytykiem Harrego Pottera jest jak by nie było sam papież Benedykt 16 ... Wyobraźcie sobie , że znalazł czas i motywacje aby zająć się tym tak istotnym dla świata tematem . Benedykt 16 stwierdza i zapewnia swym autorytetem i swoją papieską nieomylnością ( zagwarantowaną mu jakieś sto lat temu podczas tajnego głosowania ) że Harry Potter jest złem , posiada destrukcyjne moce i może poważnie zagrozić normalnemu ( czyli katolickiemu praniu mózgów i ogólnie chrześcijańskiej indoktrynacji , manipulacji i ideologizacji ) rozwojowi normalnego ( czyli wierzącego a więc raczej skromnie używającego swej możliwości do racjonalizowania swych sądów ) człowieka . Benedykt 16 sam wierzy w czary bo czym innym są cuda ... ??? Cud to wydarzenie nie występujące w zwykłej logice funkcjonowania praw przyrody ... czar to właściwie dokładnie to samo ... Jezus zamienił wodę w wino ... czy to wam coś przypomina ... ? Benedykt 16 wierzy w duchy , aniołki , diabełki ... na Hogwardzie jest ich pełno ... płacząca Marta , prawie bezgłowy Jack i wszystkie postaci na obrazach ... Benedykt 16 wierzy w moc rytualnych mordów ... bo czym innym jest zamordowanie Jezusa na krzyżu jak nie właśnie rytualnym mordem ... ? Harry Potter jest zagrożeniem ... ? o nie - ! ... o wiele większym zagrożeniem jest biblia i opisane w niej makabryczne okrucieństwa , niewyobrażalne gwałty i przemoc ... jak chociażby bóg wymagający ofiary z dziecka , Mojżesz mordujący trzy tysiące swych ziomków , ludobójstwa dokonywane przez izraelitów na niezliczonych innych narodach ... kompletnie wybiórczo i uznaniowo stosowana sprawiedliwość czy odpowiedzialność ... synowie odpowiadający za czyny ojców , naród za czyny króla , nawet zwierzęta są mordowane na chwałę krwawego lorda Voldemorta czyli bestię nienasyconą o imieniu Jehowa ... A najgorsze jest przecież to , że Benedykt naprawdę w to wszystko wierzy ... i zgadza się z tymi wszystkimi patologiami ... nie ma nic do powiedzenia na temat potopu , który "dobry bóg" zesłał na cały świat ... czyli również malutkie dzieci , chore kobiety , karmiące matki , małych chłopców bawiących się puszczaniem kaczek po wodzie ... kobiety w ciąży ... a nawet zwierzęta , które przecież naprawdę nic nikomu nie zawiniły ... Bóg zatwardził serce faraona po to aby go za to zatwardziałe serce ukarać ... to znaczy nie jego ale jego naród czy można wymyślić coś bardziej perfidnego i okrutnego ... ??? W biblii osiągnięte zostały szczyty ludzkiej perwersji ( izraelici wymordowali kiedyś całe plemię za to , że pewna izraelitka zakochała się nie w tym w kim wolno było ... wymordowali wszystkich łącznie ze zwierzętami choć wcześniej owe plemię przeszło na wiarę izraelitów aby ich król mógł się z ową izraelitką połączyć w małżeństwie ) ... czy ktoś kto w te perwersje wierzy ma prawo do krytyki Harrego ... krytyki czegoś co jest przede wszystkim fikcją literacką , opowieścią , bajką , metaforą ... ??? Każdy minimalnie rozsądny człowiek potrafi rozpoznać Harrego jako postać literacką , ale Benedykt traktuje Harrego poważnie ... tak jak swego krwawego boga Jehowę i jego nieodłącznego przyjaciela szatana ... On inaczej nie potrafi on ... wierzy ... że to wszystko jest prawdą , prawdą jedyną i jedynie objawioną ... ! Zamiast Harrego proponuje nam się inne baśnie i lektury ... tragiczne i dramatyczne opowiadania Andersena , perwersyjnie sadystyczno-masochistyczne opowiadania braci Grimm czy też na przykład Tolkiena u którego rasa orków potrzebna jest do tego aby nasi świetlani bohaterowie mogli ich bez wyrzutów sumienia mordować i abyśmy my ... niepotrzebnie się nad nimi nie litowali ... Harry Potter to literatura dla dzieci i młodzieży ... nic innego ... to przecież nie są żadne arcydzieła prozy światowej ... ale też nikt rozsądny tego po takich książkach nie oczekuje ... ? Natomiast cała oprawa komercyjna i walka wydawców o to aby zmusić jak największą liczbę ludzi do konsumpcji produktu o nazwie Harry Potter jest raczej godna potępienia tym bardziej , że brakuje jak zwykle zresztą dyskusji o wartościach , które te książki o Harrym przekazują . Fakt , że na rynku pojawiają się gry w których można być Volemortem czy też na przykład Sauronem lub też żołnierzem Waffen SS ... jest przerażający i świadczy jednoznacznie o tym , że kiedy można zarobić pieniądze ... zarabia się je ... bez względu na koszty ... ! A koszty w tym wypadku to przecież kompletna relatywizacja wartości ... brak jakichkolwiek granic określających to co jest a co nie jest przyzwoite , szlachetne i uczciwe ...
A jednak ... ile w tych książkach o Harrym jest pozytywnych wartości ... przyjaźń , wierność , bezinteresowność , uczciwość nawet bohaterstwo i szlachetność ... autorytet moralny w osobie Dumbledora jest niekwestionowany ! W książkach o Harrym napiętnuje się bardzo sugestywnie i wychowawczo patologiczne formy wychowywania przez przemoc , gwałt , kary i zakłamanie ... napiętnuje się agresywne postawy rasistowskie , ksenofobiczne jak choćby uwielbienie czystej krwi i potępienie krwi tzw. brudnej ... !- czyli po prostu innych ludzi nie należących do naszego plemienia , szczepu , dzielnicy , osiedla , szajki , mafii , klanu . Krytykuje się polityczne zakłamanie i polityczne manipulacje , ideologizacje społeczeństwa przez rozbudowywanie instytucji i aparatu represji i monopolizacji informacji ... ! Jednoznacznie krytykuje się wszelką przemoc , gwałt i niesprawiedliwość ... jednocześnie przedstawiając alternatywę w postaci przede wszystkim przyjaźni , wierności , uczciwości ... Harry Potter dojrzewa , dorasta , rośnie ... zaczyna coraz bardziej zastanawiać się nad sobą , swoją pozycją w świecie i nad światem jako takim , myśli i zastanawia się nad złem i dobrem , nad swoim stosunkiem do tysiąca różnych spraw ... w tych swoich refleksjach stara się być uczciwym i rozumnym ... stara się jak najwięcej zrozumieć a nie wierzyć na ślepo w jakieś prymitywne tabu ... tabu o którym nie wolno myśleć ..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Harry Potter i jego krytycy od siedmiu boleści .... 2
Harry Potter dojrzewa , dorasta , rośnie ... zaczyna coraz bardziej zastanawiać się nad sobą , swoją pozycją w świecie i nad światem jako takim , myśli i zastanawia się nad złem i dobrem , nad swoim stosunkiem do tysiąca różnych spraw ... w tych swoich refleksjach stara się być uczciwym i rozumnym ... stara się jak najwięcej zrozumieć a nie wierzyć na ślepo w jakieś prymitywne tabu ... tabu o którym nie wolno myśleć ... symbolem takiego myślenia jest fakt , że Harry jako jedyny nie boi się wymówić imienia Voldemorta ( kiedyś nie można było wymówić imienia boga a za wymówienie jego imienia była stosowana kara śmierci przez ukamienowanie ... czy to przypadek ... ? NIE - na pewno nie !) Harry jest krytyczny w stosunku do siebie i swoich przyjaciół a nawet w stosunku do legendy o swoim ojcu ... co jest niesłychanie ważne jako symbol i sprzeciw wobec bezmyślnego idealizowania tego co może nam być potrzebne abyśmy mogli poczuć się lepszymi niż ci inni . Harry wie , że nie trzeba czuć się lepiej niż drugi człowiek ... wystarczy czuć się dobrze ... lepsze bowiem jest wrogiem dobrego .Harry wie , że człowiek powinien bardzo ostrożnie posługiwać się mocą i siłą aby nie skrzywdzić drugiego człowieka . Mocą i siłą przecież nie magiczną ale tą zwykłą codzienną ... to znaczy na przykład chęcią zaszkodzenia drugiemu człowiekowi , upiększenia samego siebie , ignorancją i arogancją wobec cierpienia drugiego , egoizmem czy bardziej nawet egocentryzmem , który nie pozwala oprócz swoich własnych potrzeb na zaobserwowanie potrzeb innego człowieka Harry wie choć jest tak młody , że nie warto w nic wierzyć na ślepo , bezwarunkowo i bezwzględnie ...ponieważ taka wiara zawsze ... prędzej czy później dochodzi do sytuacji w której będzie akceptować gwałt i przemoc , albowiem wiara taka nie akceptuje pytań ! Benedykt 16 choć jest już dorosły i bardzo wykształcony tego nie wie ... i tego przede wszystkim mógłby się od Harrego nauczyć ... !
Nie chcę aby to zabrzmiało arogancko ... ale człowiek który nie potrafi czytać nie będzie w stanie przeczytać nie tylko książki ale nawet jednego zdania a nawet jednego słowa ... nie mówiąc już o możliwości zrozumienia ... Starajmy się być mądrymi , dobrymi , życzliwymi i współczującymi ... człowiek głupi to znaczy taki który nie stara się nic zrozumieć a tylko wszystkich i wszystko czego nie rozumie ślepo krytykować ... z najpiękniejszych rzeczy wyciągnie głupie wnioski ... natomiast człowiek mądry postara się o to aby nawet w najgorszych rzeczach odnaleźć ziarno nauki dla siebie i innych ... Starajmy się być mądrymi i dobrymi ... Harry Potter ... też się stara ... bierzmy z niego przykład ...
Maciek Maka Wieczorek 08.08.2007
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >Obnażasz swoją niewiedzę. Maryja zawsze była traktowana z szacunkiem i mogła się nie zgodzić na zostanie Matką Jezusa. Przyjęła jednak to powołanie. Porównywanie Maryi do inkubatora jest w Twojej wypowiedzi haniebne i oburzające.
No, już widzę jak przychodzi do Ciebie papa Ratzinger i mówi, że już jesteś w ciąży. I co? Jak się nie zgodzisz to usuniesz?
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Wskaż gdzie w "Sacrum" o którym piszesz kobieta "mogła być" instrumentem. I pamiętaj, że to właśnie kobietę Bóg uczynił Matką wszystkich ludzi - Maryją.
Dokładnie w słowach "bóg uczynił" widać , że jest instrumentem. A dlaczego Maryja matką wszystkich ludzi to nawet katolicy nie wiedzą.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | kamyk55 (39 punktów) | >Dokładnie w słowach "bóg uczynił" widać , że jest instrumentem. >A dlaczego Maryja matką wszystkich ludzi to nawet katolicy nie wiedzą.
Uczynił = stworzył, jako że jest Kreatorem Świata. Nadał jej godność. Piękno. Wdzięk. Bogatą uczuciowość. Intuicję. Opiekuńczość i macierzyństwo. Wytrwałość i cierpliwość.
Gdzie tam miejsce na to wszystko, kiedy ludzie Waszego pokroju zachowują się jak zwierzątka. Bo liczy się rżnięcie. Ta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>Uczynił = stworzył, jako że jest Kreatorem Świata. Nadał jej godność. Piękno. Wdzięk. Bogatą uczuciowość. Intuicję. Opiekuńczość i macierzyństwo. Wytrwałość i cierpliwość. Bla, bla, bla. A Ojcowie i inne mędrki Kościoła co innego mówili:
"Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn." (Jan Chryzostom, 349-407, gr.) "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych" (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275) "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie." (św. Augustyn 354-430 - jeden z najznakomitszych ojców Kościoła) "Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga." (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397) "Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!" (Papież Pius II, 1405-1464) "Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech." (Kapokrates, założyciel klasztoru) "Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna." (św. Tomasz z Akwinu) "Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła." (Synod w Coyaca, 1050) "U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd." (Clemens Alexandrinus, 215) "Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie poprzez macierzyństwo." (św. Jan Chryzostom, 349-407) "Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ni otrzymywać listów" (Synod w Ewirze, IV w. n.e.) "Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym z podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice." (2. Synod w Toledo) "Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej." (Tertulian, pisarz chrześcijański) "Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła." (Wild, SJ, XX w.)
Piękno, wdzięk, uczuciowość itd. jak stąd-dotąd i z powrotem. Wystarczy, czy dać więcej? I chyba jak na kpinę i żart rzekł był dwudziestowieczny mędrek:
"W żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie jest tak szanowana i uważana, jak w chrześcijaństwie." (Bernard Häring, teolog katolicki, XX wiek)
>Gdzie tam miejsce na to wszystko, kiedy ludzie Waszego pokroju zachowują się jak zwierzątka. Bo liczy się rżnięcie. Ta. Już miałam nazwać cię palantem, ale sobie pomyślałam, że przez takiego jak ty szkoda narażać się moderatorom, więc nie nazwę. Szwejk miał wszelakowoż rację. Nie wszyscy mogą być mądrzy.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zella (1321 punktów) |
>W żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie jest tak szanowana i uważana, jak w >chrześcijaństwie." (Bernard Häring, teolog katolicki, XX wiek)
Ktokolwiek ma wiedzę o światopoglądzie w tym chrześcijańskim, może, tak ja, odpowiedzieć na to co wyżej cytuję : większej bzdury nie czytałam na Forum
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Już miałam nazwać cię palantem, ale sobie pomyślałam, że przez takiego jak ty szkoda narażać się moderatorom, więc nie nazwę. >Szwejk miał wszelakowoż rację. Nie wszyscy mogą być mądrzy. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
hej, ZNAKOMITE !!! Dziękuję ! maciek
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >>No z tego akurat nic nie wynika. >Dla was, ateistów nie. Obyś w godzinie śmierci miał czas by jeszcze pojednać się z Bogiem.
hej, Czy ty rzeczywiście nie zauważasz , że stosujesz kompletnie amoralne chwyty ??? To co wyprawiasz to szantaż , to terroryzm - nic innego ! W twojej argumentacji pojawia się wyłącznie strach przed karą ... natomiast brak w niej jakiejkolwiek merytorycznej konkluzji ! makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | kamyk55 (39 punktów) | > hej,> Czy ty rzeczywiście nie zauważasz , że stosujesz kompletnie amoralne chwyty ???> To co wyprawiasz to szantaż , to terroryzm - nic innego !> W twojej argumentacji pojawia się wyłącznie strach przed karą ... natomiast brak w niej jakiejkolwiek merytorycznej konkluzji !> makuś> Moje wypowiedzi są pełne merytorycznych konkluzji, ponieważ nie łatwo Wam jest rzeczowo odpisywać na moje posty. Albo uciekacie się do kpin/drwin albo usiłujecie zbić moje argumenty. Nie jestem terrorystą. Jeśli moje rozumowanie jest tak mocne, to przepraszam. Nie poprawię się  W mojej argumentacji jest więcej miłości Boga niż strachu przed karą. Jest też miejsce na bojaźń Bożą i pouczanie tych, których życie duchowe się rozwaliło albo mają fałszywy obraz tego, co jest piękne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Charakterystyka osób wierzących ...
Ponieważ człowiek wierzący wierzy w jedyną i najświętszą prawdę , postrzega jako obrazę swoją a przede wszystkim swego boga ludzi którzy wyznają inne wierzenia lub poglądy . Wszelkie poglądy różniące się od tego w co akurat wierzy i akceptuje wierzący są dla niego obraźliwe , każda różniąca się interpretacja od jego własnej lub oficjalnej doktryny uznawana jest za chorą , zepsutą , grzeszną . Człowiekowi wierzącemu udziela się w jakiejś części przekonanie , że skoro istota jego wiary polega na wszechmocy i wszech mądrości jak i jednokrotności boga to i on sam staje się częścią tej wszechmocy i wszech mądrości jak i owej jednokrotności . Ponieważ wierzy on w to że bóg nie kłamie (nawiasem mówiąc to szatan uzyskał wszelkie pełnomocnictwa co do używania kłamstw ,wykrętów , mataczenia , naciągania itd. od samego boga !) a w świętych tekstach przekazane są słowa boga samego - człowiek powołujący się na nie , cytujący je znajduje się niejako w posiadaniu czegoś czego nikt poza ludźmi wierzącymi posiadać nie może , mianowicie jedynej prawdy ! Człowiek wierzący zastrzega tylko dla siebie i sobie podobnych zdolność do jedynej prawidłowej wykładni biblijnego tekstu , tylko sobie i sobie podobnym przypisuje kompetencje do nieomylności w interpretacji . Nie muszę chyba przypominać że z tego powodu lała i leje się krew !!! ale skoro leje się ona na chwałę boga to wszystko w porządku !!! - bo człowiek wierzący wszystko musi podporządkować chwale swego boga ! Jeżeli zrobi cokolwiek nie na chwałę boga a na swoją staje się zagrożony wiecznym potępieniem , natomiast jeżeli będzie chwalił swego pana i władcę od rana do wieczora przez całe życie , będzie gotów na jego jeden kaprys mordować swe dzieci , swych rodziców , swe siostry i braci to może pan będzie łaskawy , okaże swe niepojęte miłosierdzie i go zbawi a nawet jeśliby zbawił tylko jednego człowieka wszystkich innych potępiając to miłosierdzie jego pozostanie święte !
Posiadanie jedynej prawdy zwalnia człowieka z dociekań , refleksji , dywagacji , samokrytyki , sceptycyzmu . Natomiast każdy kto wyraża swój krytyczny stosunek do owej prawdy jedynej , do owego bez refleksyjnego i bezkrytycznego podejścia do swych własnych wyobrażeń , potrzeb i pragnień niejako automatycznie odsądzany jest od czci i honoru , rozumu i rozsądku ... Człowiek wierzący w nieomylność boga sam staje się cząstką nieomylności a to prostą drogą prowadzi do agresji i arogancji , a w najlepszym wypadku wzgardy i lekceważenia wobec każdego innego człowieka który wierzy w innego boga również jedynego i również nieomylnego a najbardziej wobec kogoś kto w boga w ogóle nie wierzy ! Dla człowieka wierzącego ani szacunek , ani tolerancja , ani akceptacja dla innego kultu boga jedynego (lub jego braku !) nie wydają się możliwe . Stosunek ów wykłada się w ostrzeżeniu skierowanym do człowieka : nie będziesz miał bogów cudzych nade mną , każdy kto nie dostosuje się do tego rozkazu zostanie zgładzony . Pierwsi weźcie nóż i zabijcie go a potem cały naród - przypominam że kościół chrześcijański będąc jeszcze poza strukturami państwa rzymskiego listami swych ojców domagał się tolerancji i poszanowania wymagał od swych członków występowania z armii , z chwilą gdy stał się religią państwową zaczął prześladować kogo się dało a szczególnie konkurentów do objęcia strategicznych stanowisk w państwie .
Człowiek wierzący z lubością wypowiada się o objawieniu bo to zwalnia go od przedstawiania dowodów i od merytorycznej dyskusji . Mówi o jednokrotności objawienia , o subiektywności objawienia , o jego nieprzetłumaczalności na język obiektywizmu ... a z drugiej strony powołuje się na kościelne doktryny i dogmaty (czyli właśnie prawdy objawione !) które przez demokratyczne głosowania i walkę przeróżnych stronnictw o dominację zostały za takie większością głosów uznane !
Dodatkowo stan wiary można określić jako świadomość wybraństwa , bycia wybranym i jedynym . Nie - podjęcia wyboru , samodzielnej decyzji , lecz raczej pogodzenia się z tym że zostało się wybranym . Wystarczy tylko pogodzić się z tym faktem i być za owo wybraństwo wdzięcznym . W skrajnych wypadkach może to być porównane z osobą gwałconą , która się na ów gwałt godzi i jest swemu gwałcicielowi wdzięczna za to że to właśnie ją wybrał . Ta bierność co do decydowania o swoim losie , to całkowite pogodzenie się z nim , ta nieuchronność , nieodwracalność może prowadzić do apatii i swoistego duchowego letargu ... który może charakteryzować się wmawianiem innym że ów stan letargu jest najwyższą formą jaką człowiek może i powinien osiągnąć .
Poza tym człowiek wierzący nie przyznaje się do tego aby swą wiarę nazywać po imieniu , czyli : wybiórczą uznaniowością , subiektywną interpretacją , jednym z wielu wyobrażeń - o nie ! - on ma apetyt na to aby nazywać swoją wiarę prawdą absolutną ! Bóg potrzebny jest wierzącemu po to aby ów bóg zapewnił mu życie wieczne , wieczną szczęśliwość i stanie się cząstką owej absolutnej , niezmiennej , nigdy nie przemijającej prawdy absolutnej . Wszyscy którzy kwestionują tę jego wiarę czyli przekonanie i spekulacje odsądzani są od czci i honoru i rozumu ( nawiasem mówiąc wierzący nazywa rozumnym tylko swego boga i swoją w niego wiarę ) nazywani są kłamcami i chorymi , niekompletnymi , nic nie rozumiejącymi , niedojrzałymi , złośliwymi , opętanymi przez szatana i armie jego demonów - grzesznikami . Proponują takim biedakom błaganie o łaskę wiary , niezasłużone miłosierdzie i niezasłużone zmiłowanie . W prochu , pyle , na kolanach , wyjąc z bólu i strachu - taki bowiem obraz miły jest temu potworowi w którego wierzą .
makuś
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | A mnie się jednak wydaje, że masturbacja ma też dobre strony. Rozładowuje agresję, pozwala utrzymać produkcję plemników w gotowości.... Szkodliwość dla zdrowia żadna bo to co zacytowałeś to patologia i wymysł katolickiego kleru by spowodować u delikwenta poczucie grzechu. Jak świat światem jedne z pierwszych doznań seksualnych pochodzi właśnie z masturbacji. Seksuolodzy nawet zalecają masturbację w tych okresach w których nie ma się stałej partnerki lub partnera jako, że może to w przyszłości spowodować problemy z potencją. Tak , że nie wierz wszystkiemu co Ci księża wmawiają. Im chodzi byś czuł się winny bo nie panujesz nad swoim ciałem a że jest to sprzeczne z zaleceniami seksuologów to ich nie interesuje.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -4 na 4 | kamyk55 (39 punktów) | >A mnie się jednak wydaje, że masturbacja ma też dobre strony. Rozładowuje agresję, pozwala utrzymać produkcję plemników w gotowości....
Twoja teoria nie jest poparta żadnymi badaniami. Agresję może sobie rozładować uderzając o worek treningowy na ścianie. A plemniki są zawsze gotowe, nie trzeba ich ćwiczyć jak drużynę komandosów.
>Szkodliwość dla zdrowia żadna bo to co zacytowałeś to patologia i wymysł katolickiego kleru by spowodować u delikwenta poczucie grzechu.
To nie wymysł "katolickiego kleru". Nauka Kościoła pochodzi od nauczania Boga. A Ten chce dla nas dobrze i widzi konsekwencje ślepego postępowania hedonistów.
>Jak świat światem jedne z pierwszych doznań seksualnych pochodzi właśnie z masturbacji.
Cóż, niektórzy zatrzymali się na poziomie kopulujących zwierzątek i "pieprzenia się". Inni potrafią przeżyć akt małżeński i obdarzyć się miłością poprzez seks. W masturbacji nie ma o tym mowy.
>Seksuolodzy nawet zalecają masturbację w tych okresach w których nie ma się stałej partnerki lub partnera jako, że może to w przyszłości spowodować problemy z potencją.
O jej. Straszne. I nie poparte żadnymi badaniami. Facet jeśli jest zdrowy i w wieku reprodukcyjnym jest zdolny do obcowania płciowego z kobietą. I nie ma znaczenie że np. kilkadziesiąt lat nie miał wytrysku.
>Tak , że nie wierz wszystkiemu co Ci księża wmawiają. Im chodzi byś czuł się winny bo nie panujesz nad swoim ciałem a że jest to sprzeczne z zaleceniami seksuologów to ich nie interesuje.
Księża mi niczego nie wmawiają. Ja ich słucham, czytam Pismo Święte - dzięki temu widzę co robić by moje życie było szczęśliwe a ja wolnym człowiekiem. I tak jest. Księżom nie chodzi o to bym się czuł winny ale bym miał zdrowe sumienie i podejście do życia. Bym żył nie dla "dzisiaj" ale dla przyszłości. Do szczęście masturbacja nie jest mi potrzebna. Jest 1000 innych sposobów. I wiem to z autopsji. Człowiek uczynił z seksu bóstwo i zniżył się tym do poziomu jaskiniowców.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Twoja teoria nie jest poparta żadnymi badaniami. Agresję może sobie rozładować uderzając o worek treningowy na ścianie. A plemniki są zawsze gotowe, nie trzeba ich ćwiczyć jak drużynę komandosów.Człowieku - doucz się. Orgazm wyzwala dopaminę. A za co odpowiada dopamina - zobacz sobie w encyklopedii. Plemniki może i są gotowe, ale ich produkcja już nie. > To nie wymysł "katolickiego kleru". Nauka Kościoła pochodzi od nauczania Boga.I jest zapisana. Bóg swoją ręką, swoim głosem przekazuje ludziom PRAWDĘ. Jasne. Po co więc kościół? > A Ten chce dla nas dobrze i widzi konsekwencje ślepego postępowania hedonistów.Tak, dlatego pozwala mordować nienarodzone dzieci w miliardach  > Cóż, niektórzy zatrzymali się na poziomie kopulujących zwierzątek i "pieprzenia się". Inni potrafią przeżyć akt małżeński i obdarzyć się miłością poprzez seks. W masturbacji nie ma o tym mowy.A inni - w tym jak mniemam kolega - nie mają zielonego pojęcia o seksie, o marszczeniu kapucyna chyba jedynie mgliste - a jednak zabierają głos w sprawie. Ciekawe to. > Facet jeśli jest zdrowy i w wieku reprodukcyjnym jest zdolny do obcowania płciowego z kobietą. I nie ma znaczenie że np. kilkadziesiąt lat nie miał wytrysku.Jesteś w stanie? Stary - jak już w końcu zakosztujesz tej rozrywki, to o płodzeniu dzieci nie ma mowy ze względu na przedwczesny wytrysk, jak Twój żołnierzyk się ucieszy, że wreszcie przepustkę dostał. > Człowiek uczynił z seksu bóstwo i zniżył się tym do poziomu jaskiniowców.Nie facet - to Ty z seksu robisz bóstwo. Dla użytkowników tego forum seks jest częścią życia codziennego. Ewentualnie raz na miesiąc...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | kamyk55 (39 punktów) | > Człowieku - doucz się.Douczam się, kiedy jest okazja. > Orgazm wyzwala dopaminę. A za co odpowiada dopamina - zobacz sobie w encyklopedii.> Plemniki może i są gotowe, ale ich produkcja już nie.Bzdura. Od braku masturbacji jeszcze nikt nie umarł i nie stracił płodności, jeśli tylko wcześniej ją posiadał. Wasza pseudonauka i tutaj to tylko czcze słowa. Jest wiele ojców wielodzietnych rodzin, którzy się nie masturbowali i - o dziwo - mają dzieci. > I jest zapisana. Bóg swoją ręką, swoim głosem przekazuje ludziom PRAWDĘ. Jasne. Po co więc kościół?Kościół jest depozytem tej wiary. Jednoczy wiernych. Przekazuje i naucza Bożego Słowa. Kościół jest Matką, a Matka Kościołem. - to streszczenie jednej z encyklik a nie wymyślone przez mnie. Kościół kontynuuje tradycje pierwszych wspólnot chrześcijańskich. Prowadzi wiernych do Zbawienia. Jest życiodajny. Pośredniczy między Niebem, a ziemią. "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." (Ew. Mateusza 16:19, Biblia Tysiąclecia) > Tak, dlatego pozwala mordować nienarodzone dzieci w miliardach Znów ujawnia się Wasza niewiedza. Aborcja jest grzechem. Jest morderstwem niewinnego dziecka w łonie matki. Kościół zakazuje aborcji od dawna. Więc nie siej oszczerstwa. > A inni - w tym jak mniemam kolega - nie mają zielonego pojęcia o seksie, o marszczeniu kapucyna chyba jedynie mgliste - a jednak zabierają głos w sprawie. Ciekawe to.W innych postach znajdziesz odpowiedź na swoje powyższe słowa. Tyle. > Jesteś w stanie? Stary - jak już w końcu zakosztujesz tej rozrywki, to o płodzeniu dzieci nie ma mowy ze względu na przedwczesny wytrysk, jak Twój żołnierzyk się ucieszy, że wreszcie przepustkę dostał.Nie. To właśnie osoby, które się często onanizowały mają problem z przedwczesnym wytryskiem. Bo organizm jest gotowy już i już chce, a jak kobiety reagują na "za szybko" nie muszę chyba pisać. > Nie facet - to Ty z seksu robisz bóstwo. Dla użytkowników tego forum seks jest częścią życia codziennego. Ewentualnie raz na miesiąc...Nie. To Wy bez masturbacji nie możecie żyć i macie obsesję na punkcie wacusiów-żołnierzyków. Ja robię z seksu tylko i aż coś więcej niż wskazuje na to sama nazwa. W przeciwieństwie do Was. Dla mnie też kiedyś seks będzie częścią codziennego życia. Umiem czekać. Jak na coś wymarzonego. Nie w ukryciu, obawiając się AIDS, HIV, matki w drzwiach, grubości gumy i alimentów. Tylko coś pięknego jak zachód słońca podczas podróży poślubnej. Raz na miesiąc? uu.. to rzadko jeśli seks jest dla Was jak tlen. Człowiek się dusi jak mu zabraknie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Douczam się, kiedy jest okazja.Jeśli tylko nie trzeba czytać rzeczy z indeksu ksiąg zakazanych? > Bzdura. Od braku masturbacji jeszcze nikt nie umarł i nie stracił płodności, jeśli tylko wcześniej ją posiadał.Nie mówiłem o masturbacji, a o przymusowej ascezie, którą raczysz sobie fundować, a która jest nienaturalna. > Wasza pseudonauka i tutaj to tylko czcze słowa. Jest wiele ojców wielodzietnych rodzin, którzy się nie masturbowali i - o dziwo - mają dzieci.No właśnie dlatego, że nie wolno im się masturbować ani stosować antykoncepcji mają tyle dzieci. No i ponownie - kobieta chodzi w ciąży aż jej menopauza nie sięgnie. A kto im później pomaga w utrzymaniu tej gromadki? Kościół? > Kościół jest depozytem tej wiary. Jednoczy wiernych. Przekazuje i naucza Bożego Słowa.Myślisz, że skoro ty nie słyszysz bożego (przymiotnik, z małej litery!) słowa, to ktoś inny tak? I wiernie je spisuje? A nie przyszło ci do głowy, że może to boże słowo spisywał jeden z tych - jakże nielicznych - zwykłych ludzi, którzy ulegają pokusom? > Kościół jest Matką, a Matka Kościołem. - to streszczenie jednej z encyklik a nie wymyślone przez mnie. Kościół kontynuuje tradycje pierwszych wspólnot chrześcijańskich. Prowadzi wiernych do Zbawienia. Jest życiodajny. Pośredniczy między Niebem, a ziemią.I po raz pierwszy zaniemówiłem. Mam wrażenie podróży w czasie. > Znów ujawnia się Wasza niewiedza. Aborcja jest grzechem. Jest morderstwem niewinnego dziecka w łonie matki. Kościół zakazuje aborcji od dawna. Więc nie siej oszczerstwa.O - kościół zabrania. Ale że bóg pozwala... no no. Poza tym miałem na myśli mordowanie zapłodnionych jajeczek na potrzeby in vitro. > Nie. To właśnie osoby, które się często onanizowały mają problem z przedwczesnym wytryskiem. Bo organizm jest gotowy już i już chce, a jak kobiety reagują na "za szybko" nie muszę chyba pisać.Buhahha - to raz piszą, że nie mogą dojść onaniści, innym razem że za wcześnie. Jakby to w ogóle ze sobą powiązane nie było  > Nie. To Wy bez masturbacji nie możecie żyć i macie obsesję na punkcie wacusiów-żołnierzyków. Ja robię z seksu tylko i aż coś więcej niż wskazuje na to sama nazwa. W przeciwieństwie do Was.Ty nie robisz z seksu jeszcze nic. > Dla mnie też kiedyś seks będzie częścią codziennego życia. Umiem czekać. Jak na coś wymarzonego. Nie w ukryciu, obawiając się AIDS, HIV, matki w drzwiach, grubości gumy i alimentów. Tylko coś pięknego jak zachód słońca podczas podróży poślubnej.Masz bardzo dziwny ogląd świata... Ale jako, że nigdy nie miałeś do czynienia z dziewicą nie wiesz, że dla kobiety pierwszy raz nie jest specjalnie przyjemny
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Wasza pseudonauka i tutaj to tylko czcze słowa. Jest wiele ojców wielodzietnych rodzin, którzy się nie masturbowaliPo konsultacji z osobami, które, jak twierdzisz, istnieją, podaj mi na priva: -imiona i nazwiska, -numery PESEL -adresy -skany zaświadczeń o zgodzie na udział w badaniu. Pojadę i zweryfikuję. Naukowo  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | > >Wasza pseudonauka i tutaj to tylko czcze słowa. Jest wiele ojców wielodzietnych rodzin, którzy się nie masturbowali> Po konsultacji z osobami, które, jak twierdzisz, istnieją, podaj mi na priva:> -imiona i nazwiska,> -numery PESEL> -adresy> -skany zaświadczeń o zgodzie na udział w badaniu.> Pojadę i zweryfikuję. Naukowo .> www.google(*)MHlkN5stpefsHqt6fIFYVg&cad=rjaBędę z Tobą, a z nami Moc będzie! P.S. ta konkurencyjna Moc, oczywiście...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Księża mi niczego nie wmawiają. Ja ich słucham, czytam Pismo Święte - dzięki temu widzę co robić by moje życie było szczęśliwe a ja wolnym człowiekiem. Zanim na poważnie zwiążesz się z dziewczyną poczytaj trochę różnych książek o seksualności człowieka. To co na temat seksu wyobrażały sobie ludy 2000 lat temu nie jest całą wiedzą jaką ludzie obecnie dysponują. Jeżeli pozostaniesz z wiedzą zaczerpniętą jedynie z Biblii zrobisz krzywdę sobie i swojej dziewczynie. Nie wszystkie zalecenia Biblii są przez kościół traktowane jednakowo. Czy zastanawiałeś się dlaczego nie jesteś obrzezany? A to przecież wyraźny wymóg Biblii. Natomiast coś co zakomuflowane w niejasnym przekazie jest obowiązujące.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | kamyk55 (39 punktów) | > Zanim na poważnie zwiążesz się z dziewczyną poczytaj trochę różnych książek o seksualności człowieka. To co na temat seksu wyobrażały sobie ludy 2000 lat temu nie jest całą wiedzą jaką ludzie obecnie dysponują. Jeżeli pozostaniesz z wiedzą zaczerpniętą jedynie z Biblii zrobisz krzywdę sobie i swojej dziewczynie.> Nie wszystkie zalecenia Biblii są przez kościół traktowane jednakowo. Czy zastanawiałeś się dlaczego nie jesteś obrzezany? A to przecież wyraźny wymóg Biblii. Natomiast coś co zakomuflowane w niejasnym przekazie jest obowiązujące.Czytałem książki o seksualności; śmiem twierdzić, że wiem na jej temat więcej niż Ty. Zgadzam się, że to co było normalne 2000 lat temu teraz może wydawać się śmieszne dziwne lub oburzające. Ale są wartości i treści, których się nie przedawniają. Alicja, moja wiedza albo krytyka psuedowiedzy internetowej sięga od hard porno po książki o NPR i o modelu chrześcijańskiej rodziny. W swoim niedługim życiu przeszedłem dużo więcej, niż wskazuje to treść Twego posta. Obrzezanie czyniono na Bliskim Wschodzie ze względów higienicznych i tradycji żydowskich. Patrz, co pisze św. Paweł o tym w Nowym Testamencie: (11) A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus. (List do Kolosan 3:11, Biblia Tysiąclecia) Jeśli nie znasz nauczania Pisma Świętego, nie pisz, że "obrzezanie do wymóg Bibli". P.S. Podobno ateiści znają wiarę lepiej niż sami wierzący. Śmiechu warte
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jeśli nie znasz nauczania Pisma Świętego, nie pisz, że "obrzezanie do wymóg Bibli".Potem Bóg rzekł do Abrahama: "Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem. polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - ma być obrzezany; obrzezany ma sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze. Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną". Rdz 17, 9-14 > P.S. Podobno ateiści znają wiarę lepiej niż sami wierzący. Śmiechu warte Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Łk 6, 25 Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie! Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie! Jk 4, 9
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >"(...)Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze. Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną". Rdz 17, 9-14
To kłamstwa są. Bóg nie może rozmawiać o napletkach. I proszę przestać mnie denerwować, bo udam się do jakiejś siedziby PiSu.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Czytałem książki o seksualności; śmiem twierdzić, że wiem na jej temat więcej niż Ty. Wypisywanie różnych bzdur jestem w stanie zdzierżyć, ale czczych przechwałek to już nie. Minus.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Człowiek uczynił z seksu bóstwo i zniżył się tym do poziomu jaskiniowców.
hej, A jaskiniowców kto stworzył według ciebie ??? Dobra , to tylko takie retoryczne pytanie . Ten który stworzył tak intensywny seksualny pociąg a jednocześnie obłożył go wiecznym potępieniem jest godny zaledwie pogardy ... ! makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kamyk55 (39 punktów) | >hej, >A jaskiniowców kto stworzył według ciebie ??? >Dobra , to tylko takie retoryczne pytanie . >Ten który stworzył tak intensywny seksualny pociąg a jednocześnie obłożył go wiecznym potępieniem jest godny zaledwie pogardy ... ! >makuś >
Właśnie o to chodzi. W tej grze nazywanej życiem masz wolną wolę. Co to by było za życie, jeśli z góry wszystko byłoby zaprogramowane? Nonsens. Jaskiniowcy to inna historia, kultura lub jej brak i poziom życia. Pokaż na co Cię stać, nie jeden raz. Jak wysoko potrafisz postawić poprzeczkę. Kto panuje nad Twoim ciałem. To pytanie nie tylko do Ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Właśnie o to chodzi. W tej grze nazywanej życiem masz wolną wolę. Co to by było za życie, jeśli z góry wszystko byłoby zaprogramowane? Nonsens.
hej, Wolna wola nie istnieje jeżeli zmuszonym jest się wybierać między wiecznym potępieniem a wieczną szczęśliwością Taki wybór to nic innego niż fizjologiczna determinacja . makuś
|
|
| | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >To w końcu sztuka skłonić kogoś do wyrzutów sumienia z tytułu pomacania się po własnym wacusiu.
hej, żadna to sztuka ! Wystarczy powiedzieć że ręka wacusia dotykająca uschnie , wystarczy powtarzać to dziecku przez kilka lat ... Potem , dorosłemu można wmawiać , że pójdzie do piekła , ognia wiecznego , cierpienia ... ta dewastacja intelektu i etyki jest realizowana na całym świecie ... !!! - przez tysiące "duchownych" degeneratów !!! Onanizowanie się nie jest zapewne czymś szlachetnym jednak wiązanie owego faktu z życiem wiecznym , zbawieniem , fundamentem wartościowania międzyludzkich relacji jest czymś patologicznym ! makuś
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | kamyk55 (39 punktów) | >hej, >żadna to sztuka ! >Wystarczy powiedzieć że ręka wacusia dotykająca uschnie , wystarczy powtarzać to dziecku przez kilka lat ... >Potem , dorosłemu można wmawiać , że pójdzie do piekła , ognia wiecznego , cierpienia ... ta dewastacja intelektu i etyki jest realizowana na całym świecie ... !!! - przez tysiące "duchownych" degeneratów !!! >Onanizowanie się nie jest zapewne czymś szlachetnym jednak wiązanie owego faktu z życiem wiecznym , zbawieniem , fundamentem wartościowania międzyludzkich relacji jest czymś patologicznym ! >makuś
Chodzi o to by umieć określić skalę problemu danej słabości. W zależności od osoby, czasu, miejsca etc. Makuś, sam byłem uzależniony od masturbacji przez kilka lat i wiem czym ona jest i dokąd prowadzi człowieka. Może z zewnątrz wyglądam jak kinder-niespodzianka, ale jestem tylko człowiekiem. Udało mi się wyjść z tego bagna i jestem szczęśliwy że pokonałem siebie samego sobą - i z pomocą Boga bo bez Niego nic. Nie przesadzaj więc dla efektu, bo po każdym upadku można powstać. Taki happy end. W konfesjonale.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Chodzi o to by umieć określić skalę problemu danej słabości. W zależności od osoby, czasu, miejsca etc. Makuś, sam byłem uzależniony od masturbacji przez kilka lat i wiem czym ona jest i dokąd prowadzi człowieka. Może z zewnątrz wyglądam jak kinder-niespodzianka, ale jestem tylko człowiekiem. Udało mi się wyjść z tego bagna i jestem szczęśliwy że pokonałem siebie samego sobą - i z pomocą Boga bo bez Niego nic. Nie przesadzaj więc dla efektu, bo po każdym upadku można powstać. Taki happy end. W konfesjonale.
hej, Bardzo się cieszę i gratuluję , że potrafiłeś sobie poradzić ! Wydaje mi się , że zbliżyliśmy się do istoty problemu . Masturbacja jest czymś całkowicie naturalnym , fizjologicznie i psychologicznie potrzebnym natomiast obsesja na jego punkcie jest chorobą . Nie warto popadać ze skrajności w skrajność . Jedne natręctwa myślowe leczyć innymi natręctwami . Taki radykalizm jest niepotrzebny i nie dobry . Albo będę mył ręce co 5 minut albo wcale ich nie będę mył - po co rozumować w ten sposób ? pozdrawiam makuś
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >choć jesteś niewierzący, też masz wyrzuty sumienia, bo tak jesteśmy skonstruowani przez ewolucję...
A nie wychowanie? Ma ono olbrzymi wpływ na postawy i uczucia moralne. Warto przypomnieć przy tej okazji behawiorystę J. B. Watsona, autora słów: "dajcie mi niemowlę, a zrobię z niego kogo zechcecie...". Tu, gdzie mieszkam, była niegdyś szkółka Hitler Jugend: w ramach ćwiczeń mordowali wszystko, co się rusza: żaby, ptaki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Wychowanie owszem, ale często wypacza ono nasze naturalne poczucia moralne jak w przypadku Hitlerjugend.
Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Wychowanie owszem, ale często wypacza ono nasze naturalne poczucia moralne jak w przypadku Hitlerjugend.
Zakładając oczywiście, że naszym naturalnym poczuciem moralnym nie jest "odizoluj, zabij, zniszcz odmieńca".
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >...naturalne poczucia moralne...
Z moralnością jest zdaje się podobnie jak z językiem: dziedziczymy predyspozycje i nic poza tym. Reszta to kwestia społecznego doświadczenia. Człowiek nie jest z natury dobry. Pojęcie ludzkiej natury poza kontekstem społecznym, politycznym, itd. jest fikcją.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | >A nie wychowanie? Ma ono olbrzymi wpływ na postawy i uczucia moralne. Warto przypomnieć przy tej okazji behawiorystę J. B. Watsona, autora słów: "dajcie mi niemowlę, a zrobię z niego kogo zechcecie...". Tu, gdzie mieszkam, była niegdyś szkółka Hitler Jugend: w ramach ćwiczeń mordowali wszystko, co się rusza: żaby, ptaki.
Do tego nie trzeba hitler jugend. Mój znajomy na podwórku w wieku lat dziesięciu w bestialski sposób mordował koty z własnej, nieprzymuszonej woli.
Wyrzuty sumienia pojawiają się wtedy, kiedy robimy to, co jest przez naszą grupę uznawane za niewłaściwe - więc tak, wychowanie ma wpływ na postawy moralne. Dlatego tak naturalna rzecz jak zabijanie kury na rosół czy kradzież jest w tym momencie źródłem wyrzutów sumienia u większości "normalnych" ludzi.
Aczkolwiek są zasady niezależne od wychowania, które można w znikomym stopniu temperować - jak choćby reguła wzajemności, czy "odizoluj odmieńca" (tu niekoniecznie jest to Murzyn - czasami tylko osoba, która otwarcie Murzynów nie lubi).
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Aczkolwiek są zasady niezależne od wychowania, które można w znikomym stopniu temperować - jak choćby reguła wzajemności, czy "odizoluj odmieńca" (tu niekoniecznie jest to Murzyn - czasami tylko osoba, która otwarcie Murzynów nie lubi).> Zależy gdzie mieszkasz.. jeśli w Afryce, to akurat nie lubią białych  Mówią na nich pogardliwie "tubab" i nieraz otwarcie białych nie lubią...
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Do tego nie trzeba hitler jugend. Mój znajomy...
>Chodziło mi o metodyczny, społeczny program wychowawczy.
>Dlatego tak naturalna rzecz jak zabijanie kury na rosół czy kradzież jest w tym momencie źródłem wyrzutów sumienia...
W wypadku zabijania kury wyrzuty sumienia są raczej rodzajem przyprawy do rosołu polepszającej jego walory smakowe.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > W wypadku zabijania kury wyrzuty sumienia są raczej rodzajem przyprawy do rosołu polepszającej jego walory smakowe.No zależy do kogo - jak kiedyś moja ciotka zabiła kurę na rosół, przy czym byłem obecny, to nie mogłem później tknąć tej nieszczęsnej zupy
|
|
| |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Mój znajomy na podwórku w wieku lat dziesięciu w bestialski sposób mordował koty z własnej, nieprzymuszonej woli.
hej, Bardzo wątpię !!! Nie sądzę aby dziesięcioletnie dzieciaki robiły cokolwiek z własnej , nieprzymuszonej woli !!! makuś
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) |
>Nie sądzę aby dziesięcioletnie dzieciaki robiły cokolwiek z własnej , nieprzymuszonej woli !!!
Pewnie Zły w niego wstąpił. Kiedyż to ta wola rodzi się w świadomości ? Możesz podać liczbę lat, gdzie jest ta granica oświecenia ? Pamiętasz u siebie ten moment ?
A mazanie kredką po ścianie w domu to może atawizm jaskiniowy ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >Nie sądzę aby dziesięcioletnie dzieciaki robiły cokolwiek z własnej , nieprzymuszonej woli !!!> Pewnie Zły w niego wstąpił.> Kiedyż to ta wola rodzi się w świadomości ? Możesz podać liczbę lat, gdzie jest ta granica oświecenia ?> Pamiętasz u siebie ten moment ?> A mazanie kredką po ścianie w domu to może atawizm jaskiniowy ?hej, Chyba tak ... to zapewne atawizm jaskiniowy  Mówimy tu o własnej , nieprzymuszonej woli czyli akcie świadomego wyboru Przypominam sobie taki moment : Miałem 16 czy 17 lat i w trakcie ordynarnego , agresywnego kazania wyszedłem z kościoła makuś
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Dziecko ucząc się chodzić wybierając kierunek w którym się porusza nie dokonuje już świadomego wyboru ? Z biegiem czasu potrafi uzasadnić pewne wybory, choć uzasadnienie może się wydawać infantylne, czy irracjonalne. Tylko zwierzaki reagują głownie na zasadzie działań instynktownych (uogólniam).
|
|
| | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Dziecko ucząc się chodzić wybierając kierunek w którym się porusza nie dokonuje już świadomego wyboru ? >Z biegiem czasu potrafi uzasadnić pewne wybory, choć uzasadnienie może się wydawać infantylne, czy irracjonalne. >Tylko zwierzaki reagują głownie na zasadzie działań instynktownych (uogólniam).
hej, Nie , nie dokonuje świadomego wyboru ... to zazwyczaj wybór emocjonalno-instynktowny , automatyzm zachowawczy odgrywa w nim dużą rolę ! Ludzie są zwierzakami ! Jesteśmy zwierzętami ... mamy kilka cech różniących nas od innych zwierząt ale to nie oznacza , że jesteśmy z innej planety ! makuś
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|