Gdybym był jakimś zajadłym chrześcijańskim fanatykiem, z gatunku tych, o których fundamentaliści islamscy z groźnym błyskiem w oku mówią "krzyżowcy", marzyłbym o zniszczeniu Mekki.
Mogłoby to wyglądać tak: po zajęciu przez hufce świętej wiary centrum muzułmańskiego świata do pracy ruszyłyby buldożery, niszcząc, co napotkają na swojej drodze, równając z ziemią pod szosy, parkingi i luksusowe hotele zabytkowe budowle, cytadele i grobowce. Zniszczyłyby grób matki Mahometa, grób jego żony, dom Proroka a wreszcie nawet jego grób.
Aż strach wypisywać takie rzeczy! I ja bym się bał, gdyby nie to, że to już się wydarzyło lub ma się w najbliższej przyszłości wydarzyć.
Rzeczywiście. Buldożery zrównały z ziemią 95% zabytków starej Mekki - z domem Mahometa włącznie. I, jak mówią niepotwierdzone pogłoski, to samo może spotkać grób Proroka w Medynie.
Kluczem do tej zagadki jest specyficzna odmiana islamu wyznawana przez panującą dynastię Saudów. Jest to wahabityzm, który zaciekle zwalcza wszelką idolatrię, łącznie z kultem Proroka i miejsc z nim związanych. Można nawet się zastanawiać, czy ostatecznym celem tych działań nie będzie zniszczenie samego meczetu (już wiadomo, że będzie gruntownie przebudowany a jego zabytkowa część całkowicie zburzona). Pojawia się pytanie, jak jest przez ten odłam traktowany Czarny Kamień - centrum kultu tego miejsca. Wg legendy jest to dar archanioła Gabriela, ale to tylko legenda a w Koranie chyba niczego na ten temat nie napisano, więc...
...buldożery miażdżą Mekkę a nad Kaabą piętrzy się monstrualny budynek Mecca Royal Hotel Clock Tower z zegarem naśladującym londyńskiego Big Bena, który rzuca długi cień na niknący wobec tego ogromu dziedziniec najważniejszej muzułmańskiej świątyni.
wyborcza.p(*)722,Parking_zamiast_Mekki.html
Tradycja i nowoczesność