Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-02-2005 22:29rafiPytanie
Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg istnieje ja wiem że istnieje wiem o nim wszystko ale nie potrafię tego wyjaśnić małym dzieciom z którymi mam zajęcia grupowe oni zadają mi pytania czy Bóg jest? a skoro jest to czemu go nigdy nikt nie widział? ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest jestem teologiem na I roku ale wyjaśnić jakoś im nie potrafie prosze o pomoc

gooa (746 punktów)
>Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg istnieje ja wiem
>że istnieje wiem o nim wszystko ale nie potrafię tego
>wyjaśnić małym dzieciom z którymi mam zajęcia grupowe oni
>zadają mi pytania czy Bóg jest? a skoro jest to czemu go
>nigdy nikt nie widział? ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić
>dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest jestem teologiem na I
>roku ale wyjaśnić jakoś im nie potrafie prosze o pomoc
Dziwne to, ze teolog szuka pomocy (dydaktycznej!) wsrod racjonalistow.
Krzysiu
Przepraszam, że się wtrącam do rzeczowej dyskusji, ale piszesz 'pomóżcie ludziska".
Pytają cię na religii czemu Boga nikt nie widział. Otwórz biblię i przeczytaj im:

Wj 33:20
20. I znowu rzekł: Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu.

Jn 1:18
18. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.

1 Jn 4:12
12. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

No dobra dość tych cytatów, bo znowu będą się niektórzy czepiać.
Przebiśnieg (137 punktów)
>Dziwne to, ze teolog szuka pomocy (dydaktycznej!) wsrod racjonalistow.

Słoneczko, powinni zgłaszać się tu wszyscy złaknieni wiedzy jak poradzić sobie z otaczającą nas głupotą. Bardzo dobry ruch poprosić racjonalistę o pomoc. Teolog nie wie czym jest Bóg i nawet nie zakłada że istnieje. Oboje wiemy, ze w jego (teologa) interesie egzystencjalnym czyli "przetwać jako pasożyt albo zacząć być pożytecznym" - jest - aby ludzie wierzyli, szukali z jego pomocą w ciemnym klasztornym lochu.

ariadna (352 punktów)
>Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg istnieje ja wiem
>że istnieje wiem o nim wszystko ale nie potrafię tego
>wyjaśnić małym dzieciom z którymi mam zajęcia grupowe oni
>zadają mi pytania czy Bóg jest? a skoro jest to czemu go
>nigdy nikt nie widział? ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić
>dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest jestem teologiem na I
>roku ale wyjaśnić jakoś im nie potrafie prosze o pomoc

A jak Ciebie przekonywano, że Bóg istnieje? Przypomnij sobie i zaczerpnij z własnych doświadczeń. Co prawda możesz tego nie pamiętać. Zaszczepianie przekonań religijnych dokonuje się w okresie, w którym dziecko jest całkowicie bezbronne, wydane na pastwę wszelkich sugestii i wpływów. Zatem w czym problem? Opowiedz jakąś bajeczkę, ziarno padnie na podatny grunt... niestety ;-P

Anakin
Drogi rafi.

Spróbuj naprowadzić je właściwymi pytaniami:

Czy potrafią podać jakiś przykład, kiedy coś powstaje z niczego?
Jeśli nie, to czy w takim razie wszechświat mógł powstać sam z niczego, bez stwórcy?
Więc czy powinno się wierzyć, że istnieje Bóg stwórca?

A jeśli czegoś lub kogoś nie widzimy czy to znaczy, że go niema?
Czy Bóg może mieć ważne powody - których nie znamy - aby pozostać niewidzialnym?
Może podoba Mu się u ludzi przymiot, jakim jest wiara?

Dzieci same dojdą do prawidłowych wniosków, które zapadną im głęboko w sercu, bo to będą ich własne przemyślenia.

Jak powiedział mistrz Yoda: "Zaiste, piękny jest umysł dziecka" ("STAR WARS - Atak klonów").

Niech moc będzie z Tobą.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg [...]
hehe... wprawdzie nie jestem Joanna, ale AMDG się wypowiem
>a skoro jest to czemu go nigdy nikt nie widział? ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest.
Powiedz im , że jest jeden Bóg w trzech osobach [...]
A Jezusa Chrystusa widziało bardzo wielu ludzi!
Czyli poczytaj im, jak Jezus czynił cuda na oczach tłumu, jak rozmnożył chleb i pozbierano 7 koszy okruchów itd. Po prostu widziały Go w osobie Jezusa tłumy !
Jeśli chodzi o Ducha Świętego, to jest już bardziej ciężka sprawa,
ale w końcu Jezus czynił cuda przez Ducha Świętego i w imieniu Boga Ojaca, czyli świadczy to pośrednio o istnieniu dwóch pozostałych osób [...]
Polecam również cytat np.
"Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli" i przywołać całą historie "niewiernego" Tomasza, który przecież widział cuda , a i tak nie do końca uwierzył.
Poza tym można też powiedzieć, że istnienie Boga przejawia się pośrednio w życiu w różnych zdarzeniach [...] ale to ryzykownny dosyć grunt.
Z drugiej strony należy też uzmysłowić dzieciom, że Bóg to tajemnica, wykracza on poza ludzkie pojęcie [...]
I może jeszcze , jeśli są to małe dzieci można czytać "historie biblijne", tak trochę uproszczone (np. jakaś Biblia dla dzieci) ze ST:
np. o zburzeniu Jerycha
o Danielu, którego lwy nie ruszyły
o Dawidzie i Goliacie
o Samsonie
[...]
itd.
Jak byłem mały i Dziadek mi czytał te historie , to wiedziałem , że Bóg jest!
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>Powiedz im , że jest jeden Bóg w trzech osobach [...]
>A Jezusa Chrystusa widziało bardzo wielu ludzi!
>Czyli poczytaj im, jak Jezus czynił cuda na oczach tłumu, jak rozmnożył chleb i pozbierano 7 koszy okruchów itd. Po prostu widziały Go w osobie Jezusa tłumy !

Tiaaaa,
a Sierotka Marysia widziała krasnoludki, a one ją!
i do Ewy wąż mówił ludzkim głosem, a do Baalama ludzkim głosem mówiła oślica
a owce Jakuba jadły gałązki z powycinaną korą i dlatego były pstrokate
i kobiety zachodzą w ciążę bez mężczyzny oraz rodzą bez naruszenia błony
i ludzie chodzą po jeziorze (bez pali).
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Tiaaaa,
>a Sierotka Marysia widziała krasnoludki, a one ją!
a ma to coś do rzeczy!????
>i do Ewy wąż mówił ludzkim głosem
a ile ty masz lat? 10 pewnie co...
>a do Baalama ludzkim głosem mówiła oślica
>a owce Jakuba jadły gałązki z powycinaną korą i dlatego były pstrokate
o Baalamie nie słyszałem, a to że jakieś owce były pstrokate w niczym mi nie przeszkadza.
>i kobiety zachodzą w ciążę bez mężczyzny oraz rodzą bez naruszenia błony
mylisz fakty historyczne z dogmatami wiary
>i ludzie chodzą po jeziorze (bez pali).
kto wie... Pismo Święte rzeczywiście nic o palach nie wspomina.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>>Tiaaaa,
>>a Sierotka Marysia widziała krasnoludki, a one ją!
>a ma to coś do rzeczy!????
No przecież KTOŚ O TYM NAPISAŁ, tak jak w Ewangeliach
>>i do Ewy wąż mówił ludzkim głosem
>a ile ty masz lat? 10 pewnie co...
juz skończyłem 10, a Ty pewnie nie .....
>>a do Baalama ludzkim głosem mówiła oślica
>>a owce Jakuba jadły gałązki z powycinaną korą i dlatego były pstrokate
>o Baalamie nie słyszałem, a to że jakieś owce były pstrokate w niczym mi nie przeszkadza.
a czytałeś kiedykolwiek Biblię, chrześcijaninie? A zastanawieś się kiedykolwiek nad nią? Przeczytaj i te bajki również!
>>i kobiety zachodzą w ciążę bez mężczyzny oraz rodzą bez naruszenia błony
>mylisz fakty historyczne z dogmatami wiary
tzn. to nie był fakt historyczny! Powiedz to księdzu! Ba! Leć do papieża ze swoim odkryciem! Co zatem jest prawdą, o której mówisz?
>>i ludzie chodzą po jeziorze (bez pali).
>kto wie... Pismo Święte rzeczywiście nic o palach nie wspomina.
0.) Chodzić po palach, co to kur.a za cud?
1.) Dlatego Piotr wpadł w wodę, bo nie szedł po palach! A ja słyszałem że małej wiary był!
2.) Zwróć uwagę, że Pismo o wielu rzeczach nie wspomina: o Trójcy, o niepokalnym poczęciu, o zstąpieniu do piekieł. Będę od jutra uważnie obserwował portale katolickie! Czy tam poruszysz te sprawy! I czy z taką samą gorliwością!

Miłej lektury Biblii, życzy ateista Drobner
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>No przecież KTOŚ O TYM NAPISAŁ, tak jak w Ewangeliach
Zawsze wiedziałem , że Knopnicka pisała pod natchnieniem Ducha Świętego, by przekazać ludzim uniwersalną prawdę o Królu krasnoludków [...]
>juz skończyłem 10, a Ty pewnie nie .....
pewnie wczoraj 11 urodziny miałeś...
>a czytałeś kiedykolwiek Biblię, chrześcijaninie? A zastanawieś się kiedykolwiek nad nią? Przeczytaj i te bajki również!
Ja czytałem, ale Ty widzocznie masz z nią jakieś problemy [...] Chyba , że dokonałeś w trakcie czytania reedycji eXtra tekstu (jak nie wiesz o co chodzi , to poczytaj ją jeszcze raz, i tak do skutku: np. spróbuj znaleść Baalama )
>tzn. to nie był fakt historyczny! Powiedz to księdzu! Ba! Leć do papieża ze swoim odkryciem! Co zatem jest prawdą, o której mówisz?
Już odpowiadałem na to pytanie (patrz: wielowątkowość)
>0.) Chodzić po palach, co to kur.a za cud?
>1.) Dlatego Piotr wpadł w wodę, bo nie szedł po palach! A ja słyszałem że małej wiary był!
>2.) Zwróć uwagę, że Pismo o wielu rzeczach nie wspomina: o Trójcy, o niepokalnym poczęciu, o zstąpieniu do piekieł. Będę od jutra uważnie obserwował portale katolickie! Czy tam poruszysz te sprawy! I czy z taką samą gorliwością!
ad.1 cud jak każdy
ad.2 wiara by go na pale doprowadziła
ad.3 ech... widać że jakiś nowy jesteś:
polecam:
www.trinitarians.info/
www.teologia.pl/m_k/start.htm
no i oczywiście portal o. Jezuitów:
www.opoka.org.pl/
więc bez kompromitacji, bo wszystko jest !
>Miłej lektury Biblii, życzy ateista Drobner
Była miła, jest miła i Będzie Miła

Pozdrowienia i głębszego pomyślunku, życzy chrześcijanin HGS.
PS. Element wycięty

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
amish (97 punktów)
Pewnie nie chodzi o pomoc, ani o odpowiedź, bo wiadomo, że zadawalającej nie będzie. Nie wiem jednak o co chodzi, może to rodzaj sondy, która ma ujawnić w jaki sposób udawadniamy coś, na istnienie czego dowodów dostarczyć nie możemy?

św.Marek
>Pewnie nie chodzi o pomoc, ani o odpowiedź, bo wiadomo, że zadawalającej nie będzie. Nie wiem jednak o co chodzi, może to rodzaj sondy, która ma ujawnić w jaki sposób udawadniamy coś, na istnienie czego dowodów dostarczyć nie możemy?

   To prawdopodobnie jest tylko sprowokowanie Joanny do jej specyficznych wynurzeń, które są na Racjonaliście równie niezwykłe, jak dwugłowa małpa w cyrku.

___________
Pozdrawiam
joanna
Bardzo chętnie służę pomocą
Po piwrwsze małym dzieciom trzeba wszystko przekazywać w jak najprostrzy sposób
Możesz powiedzieć, im ,że urodziły się dlatego, że Bóg chciał aby były i że każde z nich ma specjalne zadanie do wypełnienia na ziemi
Powiedz im że istnienie tego świata zawdzięczamy Bogu, który stworzył go w sposób uporządkowany:ryby pływają w morzu, ptaki szybują po niebie,gwiazdy i księżyc oświetlają nocMożesz im przeczytać fragment z Bibli o stworzeniu świata
Dobyrym agrumentem na to, że Bóg istnieje są np.plagi Egipskie itd...
Dzieciom często łatwiej jest coś wytłumaczyć niż ludziom starszym
Pozdrawiam serdecznie
Drobner
>Po piwrwsze małym dzieciom trzeba wszystko przekazywać w jak najprostrzy sposób
Tak, jak w 'najprostrzy' sposób uczono Cię ortografii
>Możesz powiedzieć, im ,że urodziły się dlatego, że Bóg chciał aby były i że każde z nich ma specjalne zadanie do wypełnienia na ziemi
Pojedź do Tajlandii i powiedz to tamtym dzieciom, albo ich rodzicom. Możesz też pójść na onkologię do Centrum Zdrowia Dziecka. I do rodziców wszystkich dzieciaków zabitych na ulicy.
>Powiedz im że istnienie tego świata zawdzięczamy Bogu, który stworzył go w sposób uporządkowany:ryby pływają w morzu, ptaki szybują po niebie,gwiazdy i księżyc oświetlają nocMożesz im przeczytać fragment z Bibli o stworzeniu świata
Powiedz o trzęsieniach ziemi, huraganach, trąbach powietrznych, pożarach.
Wspomnij też o wężach, tygrysach ludojadach, wirusie HIV i innych 'miłych' bakteriach
>Dobyrym agrumentem na to, że Bóg istnieje są np.plagi Egipskie itd...
To bardzo dobry argument! Patrz moje powyżej! Ewentualnie uzupełnij.
>Dzieciom często łatwiej jest coś wytłumaczyć niż ludziom starszym
A niektórzy nigdy nie wyrastają z dzieciństwa intelektualnego.
JoannaOdpowiedź
>Pojedź do Tajlandii i powiedz to tamtym dzieciom, albo ich rodzicom. Możesz też pójść na onkologię do Centrum Zdrowia Dziecka. I do rodziców wszystkich dzieciaków zabitych na ulicy.
Przestań obwiniać Boga za nieszczęścia, które nie są jego dziełem!!!!!
Dał on wolną wolę człowiekowi i tym samym może wybierać dobro lub zło.W końcu to nie Bóg zabił te dzieci tylko jakiś człowiek!!!!!
A to, że dzieci chorują i istnieją różne bakterie jest potwierdzeniem faktu, że istnieje diabeł!
>Powiedz o trzęsieniach ziemi, huraganach, trąbach powietrznych, pożarach.
Wspomnij też o wężach, tygrysach ludojadach, wirusie HIV i innych 'miłych' bakteriach
Czemu nie wspominasz o tym, że Bog jest lekarzem, który uzdrawia nawet z HIV?
Smutne, iz ludzie nie znają Boga jako uzdrowiciela i zaopatrzyciela, lecz jako staruszka z siwą brodą ledwo pokonującego swoich przeciwników!!!!
DrobnerOdp: Odpowiedź
>>Pojedź do Tajlandii i powiedz to tamtym dzieciom, albo ich rodzicom. Możesz też pójść na onkologię do Centrum Zdrowia Dziecka. I do rodziców wszystkich dzieciaków zabitych na ulicy.
>Przestań obwiniać Boga za nieszczęścia, które nie są jego dziełem!!!!!
Przestań zatem przypisywać mu to, co nie jest jego dziełem.
>Dał on wolną wolę człowiekowi i tym samym może wybierać dobro lub zło.
Jeśli chodzi o danie człowiekowi "wolnej woli" j.w.
>W końcu to nie Bóg zabił te dzieci tylko jakiś człowiek!!!!!
>A to, że dzieci chorują i istnieją różne bakterie jest potwierdzeniem faktu, że istnieje diabeł!
1.) to "diabeł" stworzył bakterie?!!!! Ciekawe! Podaj cytat z Biblii!
2.) a niedawno sama mówiłaś, że cały świat stworzył Bóg, cały świat z jego "uporządkowaniem". Czy "cały świat" to był bez bakterii? Albo bez diabła?? Zamotałaś się serdeńko....
3.)A podobno wszystko dzieje się z woli bożej. A jeśli nie to gdzie jego wszechmoc? Gdzie potęga archaniołów, które mają wygrać z tym "diabłem"? Bzdurne nielogiczności. Ot co ...
>>Powiedz o trzęsieniach ziemi, huraganach, trąbach powietrznych, pożarach.
>Wspomnij też o wężach, tygrysach ludojadach, wirusie HIV i innych 'miłych' bakteriach
>Czemu nie wspominasz o tym, że Bog jest lekarzem, który uzdrawia nawet z HIV?
1.) A w którym szpitalu?
2.) "uzdrawia" tzn zabija niewinne wirusy i bakterie, które podobno sam stworzył. I to ztworzył je takie, że NIEŚWIADOMIIE I BEZ WYBORU muszą atakować i wycieńczać nosiciela.

>Smutne, iz ludzie nie znają Boga jako uzdrowiciela i zaopatrzyciela, lecz jako staruszka z siwą brodą ledwo pokonującego swoich przeciwników!!!!
Uzdrowicielem to może być, a sprowadzaczem choroby już nie?
Zaopatrzycielem też - a odbieraczem już nie? Dziwacznie chwalebna jednostronność!
św.Marek
>Przestań obwiniać Boga za nieszczęścia, które nie są jego dziełem!!!!!

   Jak chcesz rozmawiać w taki sposób, to proszę.
   Twój Bóg jest wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący. Wie zatem o każdym nieszczęściu jakie się ma zdarzyć nim ono zaistnieje. Ponieważ jest wszechobecny, to również to On jest każdym nieszczęściem: wirusem HIV, kulą przeszywającą mózg w momencie zabójstwa, falą tsunami zabijającą setki tysięcy ludzi, bierze udział w gwałcie dziecka przez księdza-gwałciciela będąc obecny w ciele tego księdza, był obcny w ciele Hitlera i Stalina gdy nakazywali mordować miliony ludzi, jest nawet smrodem rozkładającego się ciała - to przecież konsekwencja wszechobecności. Tak. Ponieważ jest wszystkim, za wszystko też ponosi odpowiedzialność.
   Twój Bóg Joanno jest jakimś wynaturzonym draniem, pozwalającym na tyle zła, i najwdoczniej sprawia mu ono radość, inaczej coś by zrobił żeby do niego nie dopuścić, będąc wszechmocnym. Chwaląc Go, stajesz się jego poplecznikiem, czyli popierasz zło, jakie ludziom czyni. Jesteś sługą zła, bowiem zło od Twojego Boga pochodzi, on jest przecież stwórcą wszystkiego...

___________
Pozdrawiam
Drobner
>   Twój Bóg Joanno jest jakimś wynaturzonym draniem...
>... stajesz się jego poplecznikiem, czyli popierasz zło, jakie ludziom czyni. Jesteś sługą zła,

UUUUUUpppsssssssss! Uważaj, bo cię 'moderator' wywali z czata!!!! Za takie inwektywy!!!!!
Jeyes już wyleciał!!!!!!!!
św.Marek
>UUUUUUpppsssssssss! Uważaj, bo cię 'moderator' wywali z czata!!!! Za takie inwektywy!!!!!
>Jeyes już wyleciał!!!!!!!!

O jayesie nic mi nie wiadomo, pierwsze słyszę a byłbym temu przeciwny. Jako moderator ani myślę się wywalać, a odpowiadam Joannie nie jako moderator, a jako jeden z wielu uczestników stosując jej styl myślenia i konsekwencję jej słów.

___________
Pozdrawiam
Drobner
>O jayesie nic mi nie wiadomo, pierwsze słyszę a byłbym temu przeciwny....
P. wątek "Dlaczego tacy jesteśmy?"

Pa
Drobner
>O jayesie nic mi nie wiadomo, pierwsze słyszę a byłbym temu przeciwny.

Niestety: muszę powtórzyć za jeyesem: zamiast się przyznać, że nie skojarzyłeś go z usuniętym przez siebie postem (bo tylko o to chodziło)
nie dość, że BEZCZELNIE SKŁAMAŁEŚ W ŻYWE OCZY
to jeszcze USUNĄŁĘŚ WPIS YEJESA przypominający O TYM KŁAMSTWIE!

Możesz ufać mi, jeyesowi też (chyba): wystarczyło się nie wypierać, tego usunięcia!
Ale Ty wypierasz się NIE TYLKO NIESKOJARZENIA, NIE TYLKO ZŁAPANIA NA KŁAMSTWIE, TO JESZCZE MANIPULUJESZ FORUM W SWOJEJ SPRAWIE, usuwając cudze posty na SWÓJ temat.
Przynajmniej to mógłbyś scedować na kogoś innego!
św.Marek
>Niestety: muszę powtórzyć za jeyesem: zamiast się przyznać, że nie skojarzyłeś go z usuniętym przez siebie postem (bo tylko o to chodziło)

   Przepraszam, nie zrozumiałem Cię: sądziłem, że chodzi o usunięcie osoby.
   Jego post rzeczywiście usunąłem - to mój obowiązek. Wcale mu się nie dziwię, że tak protestuje. Do tej pory MA tylko wyrywkowo, w miarę swojego cennego czasu mógł doglądać forum. Teraz przyglądam się każdemu postowi, więc mała jest szansa na przemycenie niestosowności. Być może to go tak rozprasza. Mam nadzieję, że mu przejdzie, bo w gruncie rzeczy to sympatyczny gość.
   Nie gniewaj się, ale proponuję w tym momencie zakończyć rozmowę, żeby nie odbiegać od tematu zadanego przez autora, OK?

___________
Pozdrawiam
Drobner
Fajnie!
Z mojej strony OK!
Życzę zatem 50-cio godzinnej doby, po to, by mieć czas na obsługę tego (naszego) forum. + 1-2 godziny na zorientowanie się co i komu wycinasz! (nie chodzi broń Boże, o obrzezanie!)
Mi chodziło wyłącznie o 1.) nieskojarzenie, że wyciąłeś jeyesa, 2.) o wycinanie postów na swój temat. WSZYSCY WIDZĄ ŻE MOJEGO POSTU POWTARZAJĄCEGO POST JEYESA NIE WYCIĄŁES, ale w swojej sprawie, tak myślę, powinieneś mieć zastępcę!
Wierzę, że to co się stało moża złożyć na karb nieumyślnego nieskojarzenia! że nie było tu osobistego wątku (jakże to, na Racjonaliście?)
Kładąc to na karb NIEPOROZUMIENIA, proszę jeyesa, by nie zrażał sie do Marka ! (choć przyznać muszę iż prefiks "św." rozjusza mnie do nieskończoności

wielebny biskup (już niedługo papeusz) Drobner, w imię swoje i jeyesa i nie pamiętam już czyje!
Amon! (jak mówią Żydzi i Chrześcijanie)
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>wirusem HIV
chyba tylko małe dzieci wierzą, że nagle w latach '70 z nikąd pojawił się HIV.
To człowiek go zrobił [...]
>kulą przeszywającą mózg w momencie zabójstwa
To też człowiek !
>falą tsunami zabijającą setki tysięcy ludzi
O! Nad tym też się zastanawiam...
>bierze udział w gwałcie dziecka przez księdza-gwałciciela będąc obecny w ciele tego księdza, był obcny w ciele Hitlera i Stalina gdy nakazywali mordować miliony ludzi, jest nawet smrodem rozkładającego się ciała - to przecież konsekwencja wszechobecności. Tak.
Cały problem polega na tym , że:
"Jeśli mnie kto miluje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać" (J 14,23).
więc trzeba najpierw Boga umiłować , by mógł w kimś przebywać [...]
Wszechobecny: znaczy może być wszędzie, gdzie go miłują, modlą się do Niego.
Hitler, Stalin i Ksiądz gwałciciel nie mają Boga w sobie [...]
"Bóg jest wszechobecny. Nie oznacza to, że posiada nieskończoną długość, szerokość i wysokość, czyli - rozmiary, które umożliwiałyby Mu obecność w każdym miejscu przestrzeni. Obecność Boża nie polega na zajmowaniu jakiejś przestrzeni swoimi rozmiarami - jak to czynią byty materialne - gdyż jako Istota duchowa ich nie posiada."
Ks. dr. Michał Kaszowski
www.teologia.pl/m_k/zag02c-05.htm
>Ponieważ jest wszystkim, za wszystko też ponosi odpowiedzialność.
To przeczyło by wolnej woli człowieka.
>Twój Bóg Joanno jest jakimś wynaturzonym draniem, pozwalającym na tyle zła, i najwdoczniej sprawia mu ono radość, inaczej coś by zrobił żeby do niego nie dopuścić, będąc wszechmocnym.
cieżka sprawa, bo też nad tym myśle [loading...37%]
Ale doszedłem narazie do takiego dosyć dziwnego wniosku...
np. jak ktoś jest chory i cierpi, to w dużej większości przypadków wierzy w Boga i się do niego modli.
jak ktoś bliski umiera, to także nie umiemy się z jego śmiercią pogodzić, a mimo to modlimy się do Boga za zmarłą osobę.
gdy ludzie biorą udział w jakimś masowym nieszczęsciu, to np. żołnierze w II WW też się modlili (nawet w armii czerwonej) obcując ze śmiercią.

Trudno mi jest uwierzyć, że Bóg dopuszcza do jakiegoś nieszczęscia (grzechu), by wyprowadzić z niego jakieś dobro [...] ale przykłady z życia wzięte pokazują, że innymi kadegoriami kieruje się człowiek , którego nieszczęście dotknęło bezpośrednio, a innymi ten patrzący na nie z jakiejś perspektywy i obwiniający za nie Boga, do którego poszkodowany w tym samym momencie się modli.

Może rzeczywiście wszechmoc trzeba pojmować analogicznie do wszechobecności. Czyli nie w nieokreślonym fizycznym wymiarze, ale w jakiś konkretnych sytuacjach w których zaistnieje poprzez modlitwę [...]

>Chwaląc Go, stajesz się jego poplecznikiem, czyli popierasz zło, jakie ludziom czyni.
Jakie ludzie ludziom czynią! No powtarzam dziesiąty raz, że to nie Bóg bierze spluwe i rozwala komuś głowe!

>Jesteś sługą zła, bowiem zło od Twojego Boga pochodzi, on jest przecież stwórcą wszystkiego...
To też mnie zastanawia [...]
Zacząłem się zastanawiać nad tym problemem (pochodzenia zła) po przeczytaniu pewnego wierszyka Leśmiana, chyba Bajdała czy coś w tym rodzaju...
Też moje myśli nie są na zaawansownym etapie w tej dziedzinie, ale ogólnie to [...]
Był taki film (właściwie najpierw książka): Tajemnica Syriusza
Oczywiście wiele można mu zarzucić , ale skupmy się na głównej ideii. Wymyślono robociki, które mogły myśleć i się rozwijać, same, bez ingerencji.
I do czego to doprowadziło... no wiadomo. Obróciły się przeciwko swoim stwórcom.
Analogicznie do tego możemy stwierdzić, że właściwe to nie Bóg ludzi wygnał z raju (możemy tutaj gniew Boga potraktować jak metafore), ale ludzie sami z niego zrezygnowali popełniając grzech (wykorzystując do stworzenia grzechu wolną wole, jak te robociki), czyli sami zniszczyli ten raj.
Podobnie było z szatanem: jako zbuntowany anioł wykorzystał wole do buntu, kłamstwa itp.
No oczywiście że teraz nasuwa się pytanie po co to wszystko, skoro wszechwiedzący Bóg wiedział do czego można wolną wole wykorzystać....
Ale z kolei gdyby nie dał wolnej woli, to nie musiałby żadnego stworzenia stwarzać, bo czy jest sens tworzyć coś z góry zaprogramowanego.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
A tak nawiasem mówiąc, to z tym Tsunami to w dużej części wina ludzi bo:
a) jeszcze 50 lat wcześniej nik nie budował z tubylców wiosek na wybrzeżu, bo zdawano sobie sprawe z niebezpieczeństwa
b) są pieniądze na świecie , by zainstalować sieć Tsunamometrów, ostrzegających przed nadejściem fali, a nikt kasy nie chciał wyłożyć
c) żadne zwierze ni zginęło, więc wystarczyło je dokładnie obserwować (o takich zjawiskach już od dawna mówiono, zresztą polecam Młodego Technika, tam pisze o meduzach, które [....])
d) chyba było to na Malediwach [...] Amerykanie wykryli, że do Malediwów dotrze fala tsunami a tym czasem gość który odebrał ten telefon poinformował swojego przełożonego, że przybędzie minister T.Sunami (jakoś takoś)
e) przykład z tą dziewuszką, chyba na imie jej Till. 10 lat, a skojarzyła symptomy nadciągającego Tsunami i uratował 100 osób. Jakby każdy uczył geografii tak jak jej nauczyciel, to ofiar byłoby z pewnością mniej.
f) no... teorie spiskową to już chyba każdy zna.
g) ludzie zinszczyli rafy koralowe i lasy namorzynowe

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
Już po 21.00
Śpi już Joasia, dziecinka.
Miłych i kolorowych snów, życzy Drobner.

I DOBREGO męża, we wszystkim.
Welczer
>Wspomnij też o wężach, tygrysach ludojadach, wirusie HIV i innych 'miłych' bakteriach
>Czemu nie wspominasz o tym, że Bog jest lekarzem, który uzdrawia nawet z HIV?
>Smutne, iz ludzie nie znają Boga jako uzdrowiciela i zaopatrzyciela, lecz jako staruszka z siwą brodą ledwo pokonującego swoich przeciwników!!!!

Ciekaw jestem,czy widzieli w Bogu uzdrowiciela,gdy w Europie była epidemia dżumy i ludzie masowo wymierali na ulicach,albo czy dziś w Etiopi tak go postrzegają...Wybacz jeśli cie obraże,ale ty jakaś nawiedzona jesteś...Diabeł wymyślił bakterie??A Elwisa ostatnio widziałaś???
Twój światopogląd jest jak żywcem wyjęty ze średniowiecza.Hitlera też diabeł wymyślił?Poza tym jeśli diabeł jest w stanie pokrzyżować szyki Bogu,tworząc wirusy,a Bóg nie jest w stanie go powstrzymać,to chyba znak,że diabeł jest sprytniejszy,a twój Bóg nie jest wszechmocnym i jedynym Bogiem(Myśląc po twojemu,diabeł też jest Bogiem)
DrobnerOdp: Pytanie
>Joanno podaj mi pare przykładów że Bóg istnieje....
> ludzie pomóżcie mi jak mam wyjaśnić dzieciom wieku podstawowym że Bóg jest...
Aczkolwiek również uważam, że to 'prowokacja' to odpowiadam poważnie:
w każdym wieku jest się człowiekiem - to zobowiązuje do poważnego traktowania także dzieci!
To znaczy, że to co im powiesz MUSI BYĆ PRAWDĄ I NIE MOŻE BYĆ NIEPRAWDĄ, tak jak w przypadku każdego innego człowieka, dorosłego.
Powiedz zatem PRAWDĘ: istnienie boga, jego przymioty to PODSTAWOWA SPRAWA WIARY.

Chyba, że uczysz religii: wówczas bardziej Cię obowiązują 'wytyczne' kościoła niż prawda oraz szacunek dla uczniów (ludzi).
Życzę miłej lekcji.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>istnienie boga, jego przymioty to PODSTAWOWA SPRAWA WIARY.
Dobrze, że w końcu znalazł się uczciwy ateista, który się przyznaje , że nie wierzy w Boga.
Widać że zdajesz sobie sprawę, iż w kwestii isnienia/nieistnienia Boga nie należy sobie gęby nauką wycierać.
>Chyba, że uczysz religii: wówczas bardziej Cię obowiązują 'wytyczne' kościoła niż prawda oraz szacunek dla uczniów (ludzi).
Jakoś uczełem się religii przez eeee.... 12 lat i nie okłamywano mi i nie pozbawiano szacunku w iminiu Kościoła. Ewentualnie katechetka nie odpowiadała na moje "skomplikowane" pytania.
Natomiast co pamiętam, że to religia była jedynym przedmiotem, na którym mogłem trzymać bez przerwy palec w górze i paplać swoim ozorem bez końca !!!!! %-P

|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>>istnienie boga, jego przymioty to PODSTAWOWA SPRAWA WIARY.
>Dobrze, że w końcu znalazł się uczciwy ateista, który się przyznaje , że nie wierzy w Boga.
>Widać że zdajesz sobie sprawę, iż w kwestii isnienia/nieistnienia Boga nie należy sobie gęby nauką wycierać.
Ani takowej gęby w naukę "ubierać"!
>>Chyba, że uczysz religii: wówczas bardziej Cię obowiązują 'wytyczne' kościoła niż prawda oraz szacunek dla uczniów (ludzi).
>Jakoś uczełem się religii przez eeee.... 12 lat i nie okłamywano mi i nie pozbawiano szacunku w iminiu Kościoła. Ewentualnie katechetka nie odpowiadała na moje "skomplikowane" pytania.
Jednak z Twoich wypowiedzi (na różnych wątkach tego forum) wyprowadzam wniosek przeciwny: nie pokazanoCi, nie dano Ci wolności wyboru wiary a zaaplikowano 'jedyną poprawną ideologię'. Widać nie trafiłeś na mnie, jako nauczyciela, ani na teologa roku I. który jeszcze ma wątpliwości. Określenie 'pani katechetka' niestety wyjaśnia wszystko. Powiem krótko: jeśli masz mózg, to używaj go. Co z nim zrobisz: Twoja sprawa.
>Natomiast co pamiętam, że to religia była jedynym przedmiotem, na którym mogłem trzymać bez przerwy palec w górze i paplać swoim ozorem bez końca !!!!! %-P
Słusznie i właściwie odebrałeś 'naukowe wartości' tego 'przedmiotu'.
Ale przyszedł czas na "przecięcie" pępowiny, zależności od starszych: starszych zboru, rodziców, księży, katechetek. Zrób ten jeden, jedyny krok.
Jak mi Bóg miły: wyszedłem z tego zwycięsko!
Nie wiem, czyim darem jest mózg i rozum: ale im dłużej żyję i myślę, wątpię by tym dawcą było to, co w Biblii opisane.
Pozdrawiam ateistycznie! Drobner
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Jednak z Twoich wypowiedzi (na różnych wątkach tego forum) wyprowadzam wniosek przeciwny: nie pokazanoCi, nie dano Ci wolności wyboru wiary a zaaplikowano 'jedyną poprawną ideologię'.
Gdyby mi dano tzw. wolość wyboru, to bym wierzył.... że Boga nie ma. Więc też bym w coś wierzył
>Widać nie trafiłeś na mnie, jako nauczyciela, ani na teologa roku I. który jeszcze ma wątpliwości.
To już świadczy o istnieniu Boga !
Uczył mnie 4 lata ksiądz w LO [...] Każdą lekcje zaczynał od pytania: "czy są pytania?". Na każde odpowiadał [...]
Oprócz tego pracował z dziećmi upośledzonymi, w szpitalu pracował , w hospicjum itp. Ile ten człowiek dobrego zrobił [...] A reprezentował przecież Kościół, co też podkreślał. [...]
>Określenie 'pani katechetka' niestety wyjaśnia wszystko.
lekcje z nią nie były strikte "religijne". Prowadziła je o tyle ciekawie, że już "nam" jako małym dzieciom zwracała uwagę na takie problemy jak sekty itp. Ogólnie wielce pouczające dyskusje światopoglądowe.
>Powiem krótko: jeśli masz mózg, to używaj go. Co z nim zrobisz: Twoja sprawa. [...]
>Ale przyszedł czas na "przecięcie" pępowiny, zależności od starszych: starszych zboru, rodziców, księży, katechetek. Zrób ten jeden, jedyny krok.
>Jak mi Bóg miły: wyszedłem z tego zwycięsko!
Ech... Masz mały problem. Z tego wynika, że nie dokonałeś takie podziału umysłu jak ja:
1. jest część odpowiedzialna za wiare, w której siedzi to w co wierze. (dogmaty wiary)
2. jest część odpowiedzialna za racjonalne myślenie, w której nie ma żadnych punktów wyjścia.
I taki podział się sprawdza, bowiem , jak mawiał św. Anzelm:
"rozum dąży do tego co miłuje" (to z AP JP2)
Czyli teraz , nie rezygnując z wiary, musimy zaprzęgnąć rozum do tłumaczenia wszysatkiego po kolei.
Ale co ważne! Postępujmy jak Sokrates w nauce:
"wiem, że nic nie wiem"
czyli czym więcej rzeczy wytłumaczyliśmy sobie, tym więcej jest do tłumaczenia. I jest to dobry system, bo na nim cała współczesna nauka się opiera Podobnie z wiarą!
A tym czasem warto się zastanowić, dlaczego w czasie kiedy się zastanawiam nad wiarą chrześciajńską mam w nią wierzyć, a nie np. nie wierzyć w Boga. ?
Więc dlatego, że:
a) Wiara chrzesijańska zakłada istnienie Boga który dał przykazanie miłości, w 100 % natutralne, bowiem:
- opiera się na instynkcie samozachowawczym (skora ja chce żyć, to tak samo chce żyć drugi człowiek)
- na czynnikach charakteryzujących człowieka (jak wiara, skóra itp.) - nik nie chce być prześladowany, tak jak ja nie chce.
- uniwersalnych wartościach etycznych, jak mawiał Sokrates, dążenie do absolutnego dobra. A nie taki kicz: "co dobre a co złe to sam sobie mniem".
b) Wielokrotnie wykazywano (zresztą jak założe jakiegoś Bloga chrześcijańkiego racjonalisty to opisze ten problem) że dobre samopoczucie pomaga w chorobie [...]
Poprawmy sobie samopoczucie (a tym samym zdrowie) wierząc (przez modlitwę), że ktoś o nas dba! Nawet w Biblii pisze "Twoja wiara cie uzdrowiła". Wiara w Boga to zdrowie, a wiara, że Boga nie ma z pewnością samopoczucia nie poprawi!
itd.
>Nie wiem, czyim darem jest mózg i rozum: ale im dłużej żyję i myślę, wątpię by tym dawcą było to, co w Biblii opisane.
Wierz w Boga i myśl jednocześnie! Kiedyś to było coś, jak wprowadzili wielowątkowe systemy operacyjne! Spraw sobie taki!
A swoją drogą, rzeczą ludzką jest wątpić!
>Pozdrawiam ateistycznie! Drobner
Ja też pozdrawiam, chrześcijńsko. Ale pseudonim to można by zmienić!
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>Gdyby mi dano tzw. wolość wyboru, to bym wierzył.... że Boga nie ma. Więc też bym w coś wierzył
Niekoniecznie. Nie musiałbyś wierzyć w cokolwiek. Ale widaocznie to jest poza Twoją możliwością pojmowania
>>Widać nie trafiłeś na mnie, jako nauczyciela, ani na teologa roku I. który jeszcze ma wątpliwości.
>To już świadczy o istnieniu Boga !
To świadczy o braku krytycyzmu z Twojej strony
>Uczył mnie 4 lata ksiądz w LO [...] Każdą lekcje zaczynał od pytania: "czy są pytania?". Na każde odpowiadał [...]
To umie każdy propagandysta (pooglądaj telewizję przed wyborami)
>Oprócz tego pracował z dziećmi upośledzonymi, w szpitalu pracował , w hospicjum itp. Ile ten człowiek dobrego zrobił [...] A reprezentował przecież Kościół, co też podkreślał. [...]
Widocznie mamy inne rozumienia słowa "praca", "pracować". Chyba jeszcze nie wiiesz co to jest "praca". A wykonywanie zawodu księdza w szpitalach, hospicjach, i gdziekolwiek to nie jest "praca", to tylko ich "zawód".
>>Określenie 'pani katechetka' niestety wyjaśnia wszystko.
>lekcje z nią nie były strikte "religijne". Prowadziła je o tyle ciekawie, że już "nam" jako małym dzieciom zwracała uwagę na takie problemy jak sekty itp. Ogólnie wielce pouczające dyskusje światopoglądowe.
W których wygrywała zwykle opcja............. , niech zgadnę....... katolicka! (Wygrałem, prawda?)
>>Powiem krótko: jeśli masz mózg, to używaj go. Co z nim zrobisz: Twoja sprawa. [...]
>>Ale przyszedł czas na "przecięcie" pępowiny, zależności od starszych: starszych zboru, rodziców, księży, katechetek. Zrób ten jeden, jedyny krok.
>>Jak mi Bóg miły: wyszedłem z tego zwycięsko!
>Ech... Masz mały problem. Z tego wynika, że nie dokonałeś takie podziału umysłu jak ja:
>1. jest część odpowiedzialna za wiare, w której siedzi to w co wierze. (dogmaty wiary)
>2. jest część odpowiedzialna za racjonalne myślenie, w której nie ma żadnych punktów wyjścia.
Faktycznie, nigdy nie dokonałem lobotomii!!!
A Anzelma to sobie daruj. Należy powoływać się na aytorytety drugiej strony, a nie swoje.

>>Nie wiem, czyim darem jest mózg i rozum: ale im dłużej żyję i myślę, wątpię by tym dawcą było to, co w Biblii opisane.
>Wierz w Boga
nie wiem o czym mówisz: co to jest "Boga"?, co to jest "wierz"?
>i myśl jednocześnie! Kiedyś to było coś, jak wprowadzili wielowątkowe systemy operacyjne! Spraw sobie taki!
>A swoją drogą, rzeczą ludzką jest wątpić!
1.) Prawdopodobnie chodzi Ci o komputery wieloprocesorowe równolegle działające? Jeśli chcesz sprowadzaj człowieka do maszyn. Siebie, nie mnie. ŻADEN KOMPUTER NIE DORÓWNA CZŁOWIEKOWI W JEGO CZŁOWIECZEŃSTWIE. Ale porównanie jak na 3 i pólatka dobre...
2.) Nie wątpisz? tzn. nie jesteś człowiekiem. Zaprogramowano Cię i to nawet nie wieloprocesorowo, nawet nie rónolegle. Jeden Bóg, jeden fuerer, jedna wiara itd.
>>Pozdrawiam ateistycznie! Drobner
>Ja też pozdrawiam, chrześcijńsko. Ale pseudonim to można by zmienić!
>|---|
>|\|/|
>|-0-|
>\/|\/
> \-/
Nie wstydzę się, w odróżnieniu, mojego nazwiska. Na Twoim miejscu natomiast, usunąłym ten bohomaz z końca postów.
I podpisał się choćby imieniem.
ariadna (352 punktów)
>>Ja też pozdrawiam, chrześcijńsko. Ale pseudonim to można by zmienić!
>>|---|
>>|\|/|
>>|-0-|
>>\/|\/
>> \-/
>Nie wstydzę się, w odróżnieniu, mojego nazwiska. Na Twoim miejscu natomiast, usunąłym ten bohomaz z końca postów.

Ależ Drobner, to żaden bohomaz! Przecież to jest tarcza, na której jest słoneczko! Nie widzisz tego?

>I podpisał się choćby imieniem.
Jestem za
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Cieszę się, że ktoś tak uważnie czyta wszystkie moje posty !!!!!
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
ariadna (352 punktów)
>Cieszę się, że ktoś tak uważnie czyta wszystkie moje posty !!!!!
>|---|
>|\|/|
>|-0-|
>\/|\/
> \-/
Nie pochlebiaj sobie ... %-P Czytam uważnie prawie wszystkie posty (z wyjątkiem elaboratów J.Lewandowskiego). I Tobie radziłabym robić to samo. Ta strona to nie tylko Forum, jest tu wiele ciekawych artykułów, także autorstwa Piotra Drobnera. Polecam.
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Nie pochlebiaj sobie ... %-P
Wiem , że moje artykuły Cię ciekawią ! Ciesze się, że doceniasz także wysiłek pana J. Lewandowskiego , który w bardzo ciekawy sposób omawia nurtujące Cię problemy.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
ariadna (352 punktów)

> Wiem , że moje artykuły Cię ciekawią !
Twoje artykuły? A gdzie one są? Swoje wpisy na forum nazywasz szumnie "artykułami"? Bez przesady...

>Ciesze się, że doceniasz także wysiłek pana J. Lewandowskiego ,
Przecież napisałam, że nie czytam J.L., a zatem nie mam czego doceniać

>który w bardzo ciekawy sposób omawia nurtujące Cię problemy.
Jeśli miałabym jakiekolwiek problemy, które by mnie nurtowały, artykuły tego autora byłyby ostatnią rzeczą, po którą bym sięgnęła
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Twoje artykuły? A gdzie one są? [...] Bez przesady...
Dziękuje. Wiem, że są to tak naprawdę felietony okraszone bardzo cennymi, wręcz naukowymi spostrzeżniami ale nazwałem je skromnie artykułami.
>Przecież napisałam, że nie czytam J.L., a zatem nie mam czego doceniać
Czyżbyś zmierzała do tego, że /elaboraty/ J.L. archiwizujesz i wrócisz do nich, gdy posiądziesz większą wiedzę?
>Jeśli miałabym jakiekolwiek problemy, które by mnie nurtowały, artykuły tego autora byłyby ostatnią rzeczą, po którą bym sięgnęła
Masz racje. Lepiej osobiście się wywiedzieć o nurtujące Cię problemy u księdza, a dopiero potem poczytać w ramach uzupełnienia wiadomości.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
>Niekoniecznie. Nie musiałbyś wierzyć w cokolwiek. Ale widaocznie to jest poza Twoją możliwością pojmowania
Cały problem polega na tym, że wtedy nie mógł bym się wypowiadać na temat istnienia/nieistninienia Boga.
>To świadczy o braku krytycyzmu z Twojej strony
:O
Cyba nie zrozumiałeś:
Powiedziałem delikatnie , że są mądrzejsi od Ciebie!
>To umie każdy propagandysta (pooglądaj telewizję przed wyborami)
Niestety, nie kążdy tłumaczy w sposób racjonalny + prosty + globalnie (tu: krytycznie) na dany temat.
>Widocznie mamy inne rozumienia słowa "praca", "pracować". Chyba jeszcze nie wiiesz co to jest "praca". A wykonywanie zawodu księdza w szpitalach, hospicjach, i gdziekolwiek to nie jest "praca", to tylko ich "zawód".
No, tak jak Ty to mówią osoby, które w życiu się do pracy nie wzięły, które nie pomagają innym i które mają bardzo zawężone spojrzenie !
>W których wygrywała zwykle opcja............. , niech zgadnę....... katolicka! (Wygrałem, prawda?)
Nie trzeba zgadywać, skoro jest najlepsza!
>Faktycznie, nigdy nie dokonałem lobotomii!!!
hehe... a ja dokonałem , i teraz jedną połówkę mam w lewej kieszeni, a drugą połówkę mam w prawej kieszeni (oczywiscie mózgu)
>A Anzelma to sobie daruj. Należy powoływać się na aytorytety drugiej strony, a nie swoje.
Tak, dlatego też np. w czasie II WW dla aliantów autorytet stanowił Hitler !
>nie wiem o czym mówisz: co to jest "Boga"?, co to jest "wierz"?
to zajrzyj do słownika języka polskiego!
>1.) Prawdopodobnie chodzi Ci o komputery wieloprocesorowe
Jak się nie znasz na czymś, to się nie wypowiadaj: chodziło o wielowątkowy system operacyjny. Zmień sposób myślenia [...] tłumacząc na twój dziecinny tok myślenia.
>2.) Nie wątpisz? tzn. nie jesteś człowiekiem.
przeczytaj uważnie co napisałem !
>>>Pozdrawiam ateistycznie! Drobner
oj sorki, hehe. Naprawde przepraszam, już wytne element dotyczący twojego nazwiska. Ale, w domyśle myślałem , że to pseudonim. Mógłbyś np. napisać J.Drobner albo Michał Drobner itp. co to by każdy wiedział
>ten bohomaz z końca postów.
mnie się podoba !
>I podpisał się choćby imieniem.
Piszę AMDG a nie personalnie !
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>>W których wygrywała zwykle opcja............. , niech zgadnę....... katolicka! (Wygrałem, prawda?)
>Nie trzeba zgadywać, skoro jest najlepsza!
Rzeczywiście: jest najlepsza z wszystkich bezsensownych bzdur jakie znam. Oczywiście najepsza w BEZSENSOWNOŚCI i w BZDURNOŚCI.

Dalsza dyskusja jest bez sensu, skoro obstajemy przy swoich poglądach.
PZDR, Drobner
Holy_Grail_Seeker (86 punktów)
Ale nie denerwuj się na mnie z tym pseudo...
Przecież Cię przeprosiłem !

Jeśli jednak chodzi o poglądy, to sam jesteś winien, że nie potrafisz mnie przekonać do swojego zdania, tylko wzbudzasz niepotrzebne kontrowersje! Bo o czym to świadczy, jeśli (jak dobrze zrozumiełem jesteś teologiem) i nie dość, że sam poszukujesz wiary bo:
>który jeszcze ma wątpliwości.
to w dodatku innych od wiary odciągasz takimi hasłami jak:
1) Tiaaa, a sierotka marysia etc.
2) obrażasz ludzi, któych nie znasz i pomnijszasz ich zasługi
3) nie przeczytasz dokładnie co napisałem, a już wyszydzasz
a całe to gadanie poparte 0 argumentami, tylko puste hasła.
Spójrz na to globalnie (krytycznie), a nie przez pryzmat własnych doświadczeń.
|---|
|\|/|
|-0-|
\/|\/
 \-/
Drobner
>(jak dobrze zrozumiełem jesteś teologiem) i nie dość, że sam poszukujesz wiary bo:
>>który jeszcze ma wątpliwości.
Obawiam się, że zupełnie bezpodstawnie myślisz, że to ja zainicjowałem ten wątek.
Wszystkie moje posty podpisuję swoim nazwiskiem: Drobner.

Ad meritum: nie mogę Cię przekonywać do mojego zdania (ateistycznego). Ty - z przyjęciem istnienia bytu zwanego 'bogiem' - poszedłeś JEDEN KROK DALEJ niż np. ja. Na tobie ciąży konieczność uzasadnienia, że taki byt istnieje.
Przyjmując hipotezę 'boga' możesz się mylić w domyśle, zupełnie tak samo, jak w Twojej hipotezie, że Drobner=rafi (autor bieżącego wątku).

PZDR, Drobner

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365