 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-03-2008 16:21 | kucharski (6 punktów) | Jesus Camp | Po obejrzeniu 'Jesus Camp'... Nie ma sensu powtarzać oczywistych oczywistości odnośnie meritum przedstawionych w tym filmie wypowiedzi. To, rzecz jasna, groźna aberracja. Dwie rzeczy poza treścią owej 'ewangelizacji' zrobiły jednak na mnie szczególne wrażenie, rzeczy ściśle ze sobą powiązane. Z jednej strony zaskakuje, jak bardzo 'normalni', można wręcz powiedzieć 'cool' są głosiciele tych strasznych prawd. To nie jakieś ponure truchła obrażone na cały doczesny świat; nie jakieś prymitywne, kostyczne klechy komunikujące się za pomocą pozbawionej znaczenia, nieestetycznej kościelnej staro-nowomowy. To fachowcy świetnie nawiązujący kontakt z innym człowiekiem, mówiący 'normalnym' i naturalnym (jakże różnym od sztucznej naturalności wielku polskich katechetów) językiem - a myślę tu o ich 'pozascenicznym' zachowaniu. Gdy natomiast znajdą się już na podium, to - przyznaję - nie sposób ich nie podziwiać (przy całej odrazie, jaką budzi treść ich nauk); każdego po kolei od przysadzistej pani poczynając, poprzez pana-z-wąsem-od-zarodków aż po naczelnego pastora. Błyskotliwość, dowcip, umiejętność przemawiania do wszystkich, retoryczna swada. Porównanie z naszym rodzimym Rydzykiem, bełkoczącym bez treści i składni jakieś kulawe równoważniki zdań, nie wypada zbyt korzystnie. Cóż, każdy kraj ma takich fanatyków, na jakich zasługuje. A z drugiej strony, to chyba dobrze...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >nie sposób ich nie podziwiać...
Molestowanie religijne dzieci (przez rodziców, kościoły, państwo, itp.) powinno stać się kategorią kodeksu karnego, a nie podziwu lub wstrętu.
|
|
 | | kucharski (6 punktów) | >Molestowanie religijne dzieci (przez rodziców, kościoły, państwo, itp.) powinno stać się kategorią kodeksu karnego, a nie podziwu lub wstrętu. No tak, już zostałem pouczony z wyżyn moralności. Rozumiem, że kradzież czy zabójstwo ('kategorie' niewątpliwie przynależne do kodeksu karnego) nie budzą wstrętu szanownego przedmówcy. Poza tym w swojej wypowiedzi starałem się dokonać (bardzo tradycyjnego) wyraźnego rozróżnienia między treścią i formą. Ta pierwsza budzi mój sprzeciw i wstręt, ta ostatnia - przyznaję ze skruchą (sam chciałbym mieć takie PR-owskie kompetencje) - podziw. Mam wreszcie wątpliwości co do samej kategorii 'molestowanie religijne'. Rzeczy pokazane w tym filmie niewątpliwie czymś takim można uznać (nie wspominając już o praniu mózgów, jakiemu poddawane bywają palestyńskie dzieci przez terrorystów z Hamasu). Czy jednak wsadzać będziemy też do wiezienia rodziców przymuszających dziecko do udziału w nabożeństwie? (for the record: sam jestem zwolennikiem laickiego wychowania)
|
|
 | | artjab |
>Molestowanie religijne dzieci (przez rodziców, kościoły, państwo, itp.) powinno stać się kategorią kodeksu karnego, a nie podziwu lub wstrętu. Antyreligijna propaganda i zbrodnicze myślenie powinno być niszczone w samym zarodku, gdyż prowadzi do irracjonalizacji rzeczywistości i dehumanizacji człowieczeństwa.
|
|
|  | | moralny "antychryst" | >>Molestowanie religijne dzieci (przez rodziców, kościoły, państwo, itp.) powinno stać się kategorią kodeksu karnego, a nie podziwu lub wstrętu. >Antyreligijna propaganda i zbrodnicze myślenie powinno być niszczone w samym zarodku, gdyż prowadzi do irracjonalizacji rzeczywistości i dehumanizacji człowieczeństwa. A jesteś zupełnie pewien, że ta myśl jest antyreligijna, a nie antykościelna i antyklerykalna?
|
|
| |  | lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >A jesteś zupełnie pewien, że ta myśl jest antyreligijna, a nie antykościelna i antyklerykalna?
Kler i kościół są składnikami religii, więc masz rację, myśl antyreligijna jest zarazem antykościelna i antyklerykalna, Sherlocku.
|
|
| | |  | | moralny "antychryst" | >>A jesteś zupełnie pewien, że ta myśl jest antyreligijna, a nie antykościelna i antyklerykalna? >Kler i kościół są składnikami religii, więc masz rację, myśl antyreligijna jest zarazem antykościelna i antyklerykalna, Sherlocku. Ale Ty nie masz racji, bo myśl antyreligijna to nietolerancja, czyli myśl antyludzka. Myśl antykościelna jest myślą ludzi tolerancyjnych. Są to więc myśli stojące w stosunku do siebie w dokładnej opozycji, Watsonie.
|
|
| | | |  | | artjab |
>Ale Ty nie masz racji, bo myśl antyreligijna to nietolerancja, czyli myśl antyludzka. Myśl antykościelna jest myślą ludzi tolerancyjnych. Są to więc myśli stojące w stosunku do siebie w dokładnej opozycji, Watsonie. Nie istnieje ani jedna religia niezinstytucjonalizowana. W związku z tym myśl antyreligijna zawsze będzie myślą antykościelną. Natomiast krytyczny stosunek do kościoła nie musi oznaczać oczywiście postawy antyreligijnej. Tolerancja oznacza szacunek, dlatego myśl będąca "anty" nie może być tolerancyjna. Dlatego pomiędzy myślą antyreligijną i antykościelną zachodzi stosunek koincydencji.
|
|
| | | | |  | | moralny "antychryst" | >Nie istnieje ani jedna religia niezinstytucjonalizowana. W związku z tym myśl antyreligijna zawsze będzie myślą antykościelną. Ale nie odwrotnie, bo każdy kościół to sekta. Można albo bronić społeczność atakując jednostkę, albo po prostu stawać w obronie jednostki (każdej). Natomiast krytyczny stosunek do kościoła nie musi oznaczać oczywiście postawy antyreligijnej. Tylko postawa ANTY-kościelna jest postawą tolerancyjną. Postawa a-kościelna to po prostu obojętność wobec nietolerancji. > Tolerancja oznacza szacunek, dlatego myśl będąca "anty" nie może być tolerancyjna. Dlatego pomiędzy myślą antyreligijną i antykościelną zachodzi stosunek koincydencji. Myśl anty, czyli przeciwna nietolerancyjnej jest jak najbardziej myślą tolerancyjną. Innego rodzaju myśli tolerancyjnej po prostu nie ma. Albo każda jednostka się liczy, albo tylko przywódcy sekt.
|
|
| | | | | |  | | artjab | >każdy kościół to sekta Nie możesz dokonywać egzemplifikacji konotacji znaczenia terminu na termin, który posiada inną konotację desygnując inny desygnat lub ich zbiór. Wartość logiczna terminu opiera się na fundamencie ontologicznym, który stanowi ostatecznie jego weryfikację lub falsyfikację. >Tylko postawa ANTY-kościelna jest postawą tolerancyjną. Postawa a-kościelna to po prostu obojętność wobec nietolerancji. Te zdania sugerują, iż postawa kościelna jest postawą nietolerancyjną. Owszem często tak jest, np. antysemityzm wśród niektórych warstw "katolickich". Lecz nie można eksplikować jednego rodzaju faktów przemilczając inne, ponieważ obraz badanego zagadnienia będzie wówczas nieadekwatny. A ponadto należy odróżnić czynnik esencjalny od deformujących go naleciałości. >Myśl anty, czyli przeciwna nietolerancyjnej jest jak najbardziej myślą tolerancyjną Absolutna prawda, ale niestety mija się z omawianym kontekstem. >Albo każda jednostka się liczy, albo tylko przywódcy sekt. Oczywiście, że liczy się jednostka. Tego bronił Kościół w PRL-u przed sekciarskim komunizmem, którego przywódcy chcieli ją zdeptać.
|
|
| | | | | | |  | | moralny "antychryst" | >>każdy kościół to sekta >Nie możesz dokonywać egzemplifikacji konotacji znaczenia terminu na termin, który posiada inną konotację desygnując inny desygnat lub ich zbiór. Wartość logiczna terminu opiera się na fundamencie ontologicznym, który stanowi ostatecznie jego weryfikację lub falsyfikację. Mów do mnie prostym językiem, bom logik, czyli prostak, wiec dopiero gdy sobie swoje prostactwo zsyntetyzuję, to mi ono nieodwracalnie przechodzi. Jednostka ludzka, obojętne w co wierzy, a w co nie wierzy, to zawsze jednostka. Sekta, to zbiór jednostek, z których każda wierzy w co wierzy, ale wszystkie grupowo wyznają to samo, bo po prostu się umówiły, że grupowo będą kłamać, by ludzi mamić. Gdzie tu jakaś fałszywa egzemplifikacja i kogo/czego ona dotyczy? I o jakich desygnatach mówisz? >Te zdania sugerują, iż postawa kościelna jest postawą nietolerancyjną. Owszem często tak jest, np. antysemityzm wśród niektórych warstw "katolickich". Największa nietolerancja wynika z nauki, że życie równe życiu oraz nauk pochodnych: że baran równy baranowi, owca owcy, pastuch pastuchowi, a wszystko co się od stada czymkolwiek różni, to śmiecie. Z tego samego wynikają amoralne nauki, że dziecko równe dorosłemu, więc do tego samego co dorosły w stadzie służy. > Lecz nie można eksplikować jednego rodzaju faktów przemilczając inne, ponieważ obraz badanego zagadnienia będzie wówczas nieadekwatny. Nauczania nietolerancji nic nie przebije (żadne uboczne zasługi). >>Myśl anty, czyli przeciwna nietolerancyjnej jest jak najbardziej myślą tolerancyjną >Absolutna prawda, ale niestety mija się z omawianym kontekstem. Bardzo mi przykro (i to jest szczere), ale się nie mija. >Oczywiście, że liczy się jednostka. Tego bronił Kościół w PRL-u przed sekciarskim komunizmem, którego przywódcy chcieli ją zdeptać. To wytłumacz kościołowi, że zarówno ciężarna kobieta jak homoseksualista, to jednostka, a nie papież. Wytłumacz też kościołowi, że chrzczone niemowlę to zupełnie inna jednostka niż tatuś, mamusia i ksiądz, więc nie musi ani w to co oni wierzyć, ani tego co oni robić. Sekta katolicka całkowicie komunistycznej równa (tyle, że nie wzięła na siebie odpowiedzialności za państwo).
|
|
| | | | | | | |  | | artjab | >Sekta katolicka całkowicie komunistycznej równa (tyle, że nie wzięła na siebie odpowiedzialności za państwo). Poważne nadużycie. Stawiasz znak = miedzy wyznaniem religijnym i ateistyczną ideologią! Zajebista to odpowiedzialność komunizmu za kraj, któremu ten system zniszczył dorobek kulturalny i mentalność narodu, podczas gdy Kościół przeciwstawiając się ateizującej polityce tego totalitaryzmu przyczynił się do obalenia czerwonego skurwysyństwa. Myślisz, że mógłbyś pisać na tym forum gdyby ustrój się nie zmienił? Katolicyzm istnieje nadal i istnieje także forum. P.S. Moderator nie powinien wycinać tej wypowiedzi ponieważ wulgaryzmy często towarzyszyły nawet wybitnym jednostkom literackim, które w ten sposób przekaz swych treści czyniły bardziej dobitnym.
|
|
| | | | | | | | |  | | moralny "antychryst" | >>Sekta katolicka całkowicie komunistycznej równa (tyle, że nie wzięła na siebie odpowiedzialności za państwo). >Poważne nadużycie. Stawiasz znak = miedzy wyznaniem religijnym i ateistyczną ideologią! Precyzyjnie proszę, bo bez tej precyzji przekręcasz sens mojej wypowiedzi. Stawiam dwa znaki równości. Między ateistycznym i teistycznym idealizmem oraz teistyczną i ateistyczną ideologią. >Zajebista to odpowiedzialność komunizmu za kraj, Jakaś tam była, skoro dziś komunistów się sądzi. Ideologowie religijni mają gwarancję, że sądzeni będą nie tutaj i nie przez kraj. > któremu ten system zniszczył dorobek kulturalny i mentalność narodu, podczas gdy Kościół przeciwstawiając się ateizującej polityce tego totalitaryzmu przyczynił się do obalenia czerwonego skurwysyństwa. Teraz szerzy się już nie czerwone. To fakt. >Myślisz, że mógłbyś pisać na tym forum gdyby ustrój się nie zmienił? Ustrój nie bardzo się zmienił. Jak była "demokracja", tak i pozostała. Fakt, że co 4 lata wybieramy sobie nowe PZPR niewiele co zmienił. Chyba tylko tyle, że znacznie częściej mamy kogo sądzić. Katolicyzm istnieje nadal i istnieje także forum. No bo sekty tak prędko nie zaginą. Chyba, że pisząc "forum" masz na myśli internet, ale nie sadzę aby w jego powstaniu i rozwoju uczestniczyła jakakolwiek sekta. >P.S. Moderator nie powinien wycinać tej wypowiedzi ponieważ wulgaryzmy często towarzyszyły nawet wybitnym jednostkom literackim, które w ten sposób przekaz swych treści czyniły bardziej dobitnym. Tego Ci nie wytnie, bo tu tylko ateuszom nie wolno ubliżać, a zresztą mnie ubliżanie nie przeszkadza, bo uważam, że ubliża ono jedynie ubliżającemu.
|
|
| | | | | | | | | |  | | artjab | Niesamowity jesteś, odpowiadasz na wszystkie moje posty prowokując mnie do dyskusji, którymi już jestem zmęczony i nie widzę sensu dalszego ich prowadzenia, ale jak widzisz, dałem się sprowokować, a raczej zachęcić, i odpowiadam ci. Opuść słowo idealizm i ideologia, rozpatrz ateizm i teizm na surowo a wówczas nie będziesz mógł postawić znaku =. Co ma pomidor do etiudy rewolucyjnej? Każdy będzie sądzony nie tylko komuniści i ideolodzy religijni, ale także ateusze, sekciarze, kominiarze, zielonoświątkowcy, mikrobiolodzy itd. Sekty szybko nie wyginą, ale w końcu na pewno, katolicyzm też się skończy, ale o paruzji nikt nie może wiedzieć kiedy nastąpi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | moralny "antychryst" | > Opuść słowo idealizm i ideologia, Nie mogę, bo jestem idealistą, a nie jestem ideologiem. > rozpatrz ateizm i teizm na surowo Nie mogę, bo nie jestem ani teistą, ani ateistą. > a wówczas nie będziesz mógł postawić znaku =. Jak widzisz mogę. > Co ma pomidor do etiudy rewolucyjnej? Wiem co masz Ty do mnie, a ja do Ciebie. Nadal twierdzę, że Ty też jesteś idealistą, tylko zupełnie niepotrzebnie tak bardzo bronisz źródeł swojej wiary i swoich "współwyznawców", z których cały szereg wcale nie wierzy w to co Tobie się zdaje i nie służy temu, czemu Ty służysz. Poza szyldem, w ogóle nie masz z nimi nic wspólnego. A ze mną masz. I sposób myślenia (wiarę) i cały realny Świat. To oni są nietolerancyjni, a nie Ty. Ty tylko przez nich i dlatego, że ich bronisz, choć nie ma czego (wręcz przeciwnie). > Każdy będzie sądzony nie tylko komuniści i ideolodzy religijni, ale także ateusze, sekciarze, kominiarze, zielonoświątkowcy, mikrobiolodzy itd. Sekty szybko nie wyginą, ale w końcu napewno, katolicyzm też się skończy, ale o paruzji nikt nie może wiedzieć kiedy nastąpi. Ona nastąpi na skutek normalnej ewolucji i normalnego rozwoju. Dla mnie to przenośnia, ale to bez znaczenia, bo i tak w to wierzę. Pewnie, że nikt nie wie kiedy to nastąpi. "Nie sądź, a nie będziesz sądzony". Ty wrzuciłeś wszystkich komunistów do jednego wora i oceniłeś (osądziłeś). A między nimi, jak wszędzie, byli zarówno idealiści jak ideolodzy. Ci sami są dziś w innych partiach. Niekoniecznie lewicowych. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | artjab napisał:Nie istnieje ani jedna religia niezinstytucjonalizowana. [...] A skąd ta pewność? Przyglądając się różnym definicjom religii łatwo zauważyć, że zdecydowana większość z nich kojarzy religię z wiarą i kultem. Instytucja, organizacja czy kościół jest do nich co najwyżej dodatkiem. artjab napisał:Tolerancja oznacza szacunek [...] Skąd ten wniosek? Tolerancja, w swoim pierwotnym i najbardziej ogólnym znaczeniu, to po prostu cierpliwe znoszenie. Nie ma to nic wspólnego ani z szanowaniem tolerowanych postaw, ani z ich akceptacją. artjab napisał:[...] dlatego myśl będąca "anty" nie może być tolerancyjna. [...] Ale może być myślą ludzi tolerancyjnych (a taka była teza, z którą polemizujesz), ponieważ tolerancja ma prawo mieć swoje granice. artjab napisał:[...] Dlatego pomiędzy myślą antyreligijną i antykościelną zachodzi stosunek koincydencji. A jak definiujesz "stosunek koincydencji"?
|
|
| | | | | |  | | artjab | >Przyglądając się różnym definicjom religii łatwo zauważyć, że zdecydowana większość z nich kojarzy religię z wiarą i kultem. Instytucja, organizacja czy kościół jest do nich co najwyżej dodatkiem. A wiara i kult realizują się w instytucji, która jest kościół, a którą ty nazywasz jedynie dodatkiem (przy czym wiara istnieje także poza kościołem ale tylko jako budynkiem - przynajmniej w katolicyzmie i przynajmniej na czas obecny). Poza tym kościół oznacza wspólnotę wierzących a nie instytucję jeśli bierzemy ten termin esencjalnie. >Tolerancja, w swoim pierwotnym i najbardziej ogólnym znaczeniu, to po prostu cierpliwe znoszenie. Nie ma to nic wspólnego ani z szanowaniem tolerowanych postaw, ani z ich akceptacją. A pierwotne znaczenia już dawno się uwspółcześniły i uszczegółowiły, dlatego cierpliwe znoszenie to cierpliwość, a tolerancja to respekt. >tolerancja ma prawo mieć swoje granice. Tolerancja musi mieć swoje granice, inaczej przestanie nią być. >A jak definiujesz "stosunek koincydencji"? Nie muszę tego robić, to pojęcie jest już zdefiniowane i znajduje się np. w Słowniku Języka Polskiego, do którego cię odsyłam.
|
|
| | | | | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | artjab napisał: A wiara i kult realizują się w instytucji, która jest kościół [...] Definicje religii mówią, że jej podstawą są wiara i kult. Wystąpienie tych dwóch zjawisk wystarcza, by można było mówić o religii i niepotrzebna jest tu żadna instytucja, żaden kościół, żadna organizacja. Twoje stwierdzenie: " Nie istnieje ani jedna religia niezinstytucjonalizowana" jest nieprawdziwe, bowiem religie niezinstytucjonalizowane nie tylko mogą istnieć, one faktycznie istnieją. artjab napisał:[...] przy czym wiara istnieje także poza kościołem ale tylko jako budynkiem - przynajmniej w katolicyzmie i przynajmniej na czas obecny). I czego to dowodzi? Katolicyzm nie jest jedyną religią na świecie. artjab napisał:[...] Poza tym kościół oznacza wspólnotę wierzących a nie instytucję jeśli bierzemy ten termin esencjalnie. To nie ma znaczenia, tym bardziej, że to Ty sam napisałeś, że " wiara i kult realizują się w instytucji, która jest kościół". artjab napisał:[...] tolerancja to respekt. Doprawdy? Może jednak powinieneś zajrzeć do Słownika Języka Polskiego? artjab napisał:[...] Tolerancja musi mieć swoje granice, inaczej przestanie nią być. Owszem i dlatego osoby tolerancyjne mają prawo być "anty" względem czegokolwiek, co jest zagrożeniem dla tolerancji - na przykład religii i kościołów. Czyli mają prawo być tak antyreligijni, jak i antykościelni. artjab napisał:PAN TAU: A jak definiujesz "stosunek koincydencji"? Nie muszę tego robić, to pojęcie jest już zdefiniowane i znajduje się np. w Słowniku Języka Polskiego, do którego cię odsyłam.W żadnym słowniku nie znajdziesz definicji pojęcia "stosunek koincydencji", a o to pytałem. A pytałem z ciekawości, ponieważ moim zdaniem zbitka tych dwóch słów jest bezsensowna.
|
|
| | | | | | | |  | | artjab |
"Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych nauk Pana naszego, Jezusa Chrystusa, oraz nauczania zgodnego z pobożnością, to jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, kłótliwość, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i pozbawionych prawdy - ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku."
2 Tm 6, 3-5.
|
|
| | | | | | | | |  | | moralny "antychryst" | > "Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych nauk Pana naszego, Jezusa Chrystusa,... A tych nauk nie trzymają się przede wszystkim chrześcijańskie kościoły. Czy Chrystus nauczał, że masz być gorszym od niego synem bożym, czyli jego w swojej wierze wyróżniać i ponad kimkolwiek stawiać? Czy nauczał, że jego następcą ma być Papież, a nie wszyscy ludzie? Msze ku własnej czci odprawiał? Czego takiego od niego kościoły się nauczyły i do jakich jego nauk się stosują?
|
|
| | | | | | | | | |  | | artjab | Doprawdy nie rozumiem dlaczego zestawiasz cytat Św. Pawła z Kościołem tak aby zrobić to w opozycji jednego do drugiego? Ten fragment mówi ci wyraźnie kim są heretycy i bezbożnicy oraz to, czego można się po nich spodziewać. A z błędów i wypaczeń każdy będzie rozliczony nawet święci, więc nie wiem po co się czepiasz kleru. Zajmij się lepiej swoim życiem! A to co napisałeś w ogóle nie jest zawarte w cytowanym fragmencie i na dodatek z niego nie wynika. Weź sobie NT do rąk i przeczytaj bez żadnych ciśnień OK? Dopiero wtedy nasza dyskusja będzie miała sens. A poza tym to zaczyna mnie już to wszystko nudzić. Ciągle piszecie to samo, czytam to samo, odpowiadam na to samo i przez was ja także niestety robię to samo, a lubię sie rozwijać, wy mi niestety tego nie umożliwiacie. Naprawdę jedno zdanie z Biblii mówi nieskończenie więcej niż całe to uwstecznione moralnie i intelektualnie forum.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | moralny "antychryst" | >Doprawdy nie rozumiem dlaczego zestawiasz cytat Św. Pawła z Kościołem tak aby zrobić to w opozycji jednego do drugiego? Niczego nie zestawiam. Stwierdzam fakt. Kościoły chrześcijańskie nie mają NIC wspólnego z chrześcijaństwem. A szczególnie nie ma z nim związku KrK. > Ten fragment mówi ci wyraźnie kim są heretycy i bezbożnicy oraz to, czego można się po nich spodziewać. A z błędów i wypaczeń każdy będzie rozliczony nawet święci, więc nie wiem po co się czepiasz kleru. Nie kleru, ale kościoła, demagogów, doktrynerów, klerykałów itp. Jak chcesz wiedzieć, to ideologów partyjnych też się czepiam. Jestem za idealistami, wiec przeciw wszelkim ideologom (wszelkim fałszywym etykietkom, które ktokolwiek sobie przykleja). > Zajmij się lepiej swoim życiem! Każdy by właśnie tego chciał. Żeby KrK jego życiem przestał się zajmować. > Weź sobie NT do rąk i przeczytaj bez żadnych ciśnień OK? Tam nie ma ani słowa na temat nauk społecznych i działalności kościoła. > Dopiero wtedy nasza dyskusja będzie miała sens. W ogóle nie będzie rozmowy, bo przecież wiary się nie czepiam. > A poza tym to zaczyna mnie już to wszystko nudzić. Ciągle piszecie to samo, czytam to samo, odpowiadam na to samo i przez was ja także niestety robię to samo, Zarówno życie jak nauka, to kierat. >a lubię sie rozwijać, wy mi niestety tego nie umożliwiacie. A ja się dzięki Tobie rozwijam. > Naprawdę jedno zdanie z Biblii mówi nieskończenie więcej niż całe to uwstecznione moralnie i intelektualnie forum. A skoro o forum mówisz (kościele ateistów), to w pełni z Tobą się zgadzam, ale ono też mnie rozwija lepiej niż Biblia, bo jest trochę nowsze i bardziej autentyczne.
|
|
| | | | | | |  | | moralny "antychryst" | >A pierwotne znaczenia już dawno się uwspółcześniły i uszczegółowiły, dlatego cierpliwe znoszenie to cierpliwość, a tolerancja to respekt. Chyba żartujesz? Mam czuć respekt w stosunku do ludzi innej rasy, narodowości, religii, płci, orientacji seksualnej itp..? Cierpliwość jest słowem o wiele bliższym tolerancji, ale ma niepotrzebną wymowę wskazującą na pewne poświecenie ze strony cierpliwego. Tolerancyjny człowiek jest tolerancyjny bez żadnych poświeceń. Nawet z przyjemnością, bo kontakty z własnymi klonami "trochę" go nudzą.
|
|
| | | |  | lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >>Kler i kościół są składnikami religii, więc masz rację , myśl antyreligijna jest zarazem antykościelna i antyklerykalna, Sherlocku.
>Ale Ty nie masz racji, bo myśl antyreligijna to nietolerancja, czyli myśl antyludzka. Myśl antykościelna jest myślą ludzi tolerancyjnych. Są to więc myśli stojące w stosunku do siebie w dokładnej opozycji, Watsonie. Mam nadzieję że zauważyłeś, że w wypowiedzi z którą sie nie zgadzasz przyznałem ci rację.
Znaczy to, że twierdząc iż nie mam racji przyznając ci rację, wynika iż uważasz że sam nie masz racji.
Niby wszystko ok, ale taka sytuacja prowadzi do pewnych paradoksów, na przykład trudno jest na gruncie logicznym rozwiązać problem czy masz rację twierdząc że nie masz racji.
|
|
| | | | |  | | moralny "antychryst" | >Niby wszystko ok, ale taka sytuacja prowadzi do pewnych paradoksów, na przykład trudno jest na gruncie logicznym rozwiązać problem czy masz rację twierdząc że nie masz racji. Nie tłumacz nie tłumacz, bo przyznam Ci rację i będzie nie jeden paradoks, ale dwa. Jeśli twierdzisz, że każdy człowiek to dziecko, to przyznam Ci rację: gadasz głupstwa. Ale skoro się przy tym twierdzeniu upierasz...
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Pozwólcie, że nie podążę za dryfem off-topic.
>(...)To fachowcy świetnie nawiązujący kontakt z >innym człowiekiem, mówiący 'normalnym' i naturalnym (jakże >różnym od sztucznej naturalności wielku polskich >katechetów) językiem - a myślę tu o ich 'pozascenicznym' >zachowaniu. Gdy natomiast znajdą się już na podium, to - >przyznaję - nie sposób ich nie podziwiać (...)
Przyznam Ci rację.
Miałem przyjemność zamienić parę słów z krążącymi niegdyś po Bydgoszczy i budzącymi u co niektórych przerażenie, mormonami.
Odniosłem dokładnie takie samo wrażenie. Uprzejmi, otwarci, a przede wszystkim, przynajmniej w pierwszym kontakcie, dalecy od krytyki i narzucania.
W ich podejściu uderzyło mnie jedno - gdy polski ksiądz mówi o religii, mówi w terminach "ty" i "my" o wiernych i "oni" o oponentach. Ci mormoni zaś, zaskakująco, mówią przez pryzmat "ja". Nie, "bóg jest, dobrym jest weń wierzyć" lecz "ja wierzę w boga i ja chciałbym byś też w niego uwierzył.".
Ni jak nie mogę czegokolwiek zarzucić takiemu podejściu. Co więcej, chętnie zobaczyłbym w Polsce więcej ludzi o takim podejściu do spraw religii.
Pozdrawiam.
Tomasz Sztejka
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|