 |
Nie lubię chrześcijanskiego boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2008 22:33 | goerlitz (167 punktów) | Nie lubię chrześcijanskiego boga
-1 na 1 | ja jako agnostyk twierdzę ze lepiej dla ludzi jest ze nie ma boga ale mam pytanie co zrobić żeby było dobrze!Mniemam nieskromnie ze nauka nas wyzwoli! wiem ze wiara w księzy sie skomprowitowala i wiem ze nic nie wiem ale skąd ludzie o tym wiedzą!? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | świerszcząca miksturka (87 punktów) | Odp: nie lubię chrześcijanskiego boga | >ja jako agnostyk twierdzę ze lepiej dla ludzi jest ze >niema boga ale mam pytanie co zrobić żeby było >dobrze!Mniemam nieskromnie ze nauka nas wyzwoli! wiem ze >wiara w księzy sie skomprowitowala i wiem ze nic niewiiem >ale z kąd ludzie o tym wiedzą!? Nie jesteś agnostykiem. Pozdrowienia od agnostyka
------
|
|
 | | moralny "antychryst" | >Nie jesteś agnostykiem. Tak jak większość wyznawców ateizmu ateistami, chrześcijaństwa chrześcijanami itd..Na tym polegają fałszywe wyznania, że ludzie nie rozumieją co czytają i słyszą, wiec i nie wiedzą co potem mówią (wyznają). To dość powszechna dolegliwość, którą jedynie nauka może uleczyć.
|
|
| moralny "antychryst" | >ja jako agnostyk twierdzę ze lepiej dla ludzi jest ze >niema boga ale mam pytanie co zrobić żeby było >dobrze! A źle jest? To zrób sobie lepiej. Mnie jest dobrze >Mniemam nieskromnie ze nauka nas wyzwoli! Własna na pewno. >wiem ze >wiara w księzy sie skomprowitowala i wiem ze nic niewiiem >ale z kąd ludzie o tym wiedzą!? No właśnie!! Skąd to wiesz? Bo ja nie wiem. Wiem, że rozmaite sekty się skompromitowały, a wiem to z doświadczenia. Ale żeby wiara w księży? Czyja i kiedy? Naprawdę nie wiem, skąd to można wiedzieć, chyba że samemu pokładało się w nich jakieś nadzieje.
|
|
| hiyoshiro (278 punktów) | Odp: Nie lubię chrześcijanskiego boga | Niestety mylisz się. Dla ludzi lepiej jest, żeby mieli Boga. "A gdyby Boga nie było, należałoby Go wymyślić" - François -Marie Arouet
Neurosis
|
|
 | | moralny "antyhryst" | >Niestety mylisz się. Dla ludzi lepiej jest, żeby mieli Boga. >"A gdyby Boga nie było, należałoby Go wymyślić" - François -Marie Arouet I tak robią wszyscy, którzy w nic nie wierzą. Wymyślają sobie zarówno Świat realny, jak boga tego wymyślonego przez siebie świata. Po prostu opowiadają sobie i innym bajki. W ten sposób zawsze w coś wierzą: w to mianowicie, że inni im uwierzą.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Niestety mylisz się. Dla ludzi lepiej jest, żeby mieli Boga.
Niestety mylisz się. Dla ludzi lepiej jest, żeby nie mieli Boga.
>"A gdyby Boga nie było, należałoby Go wymyślić" - François -Marie Arouet.
Ale zacytowany przez Ciebie Arouet, czyli Wolter, powiedział tak wyłącznie dlatego, iż uważał, że jeśli Świat ma mieć sens, to musi istnieć Bóg, który wymierza sprawiedliwość. Jednocześnie Wolter wyrzekł się teizmu i był deistą, czyli wyznawcą Boga bezosobowego, który wprawdzie stworzył ponoć Świat, lecz zaraz potem przestał się nim interesować. Jako deista odrzucił zbawczą rolę Chrystusa oraz opatrzność Bożą, a rzekome "nadprzyrodzone cuda" tłumaczył racjonalnie.
Ponieważ wątek dotyczy Boga chrześcijańskiego ( Nie lubię chrześcijańskiego boga ) należy dodać, iż Wolter twierdził również, że nie da się nawet pogodzić z sobą dwóch podstawowych przymiotów tegoż Boga, tj. wszechmocy i dobroci. To on powiedział, że Bóg nie jest dobry, ponieważ nie chce uczynić życia na Ziemi szczęśliwym, mimo że mógłby to zrobić jako rzekomo wszechmocny, a ponadto nie jest również wszechmocny, bo jako rzekomo dobry powinien chcieć to zrobić, a jednak tego nie robi, bo zapewne nie może. Pod tym względem zgadzam sie z Wolterem, co tłumaczy pierwsze zdanie mojej wypowiedzi.
|
|
|  | | moralny "antychryst" | >... należy dodać, iż Wolter twierdził również, że nie da się nawet pogodzić z sobą dwóch podstawowych przymiotów tegoż Boga, tj. wszechmocy i dobroci. Chyba, że jego wszechmoc uzna się za dobrą, a ludzką przemoc za złą.
|
|
| |  | | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>... należy dodać, iż Wolter twierdził również, że nie da się nawet pogodzić z sobą dwóch podstawowych przymiotów tegoż Boga, tj. wszechmocy i dobroci. >Chyba, że jego wszechmoc uzna się za dobrą, a ludzką przemoc za złą.
A niby dlaczego mam jego wszechmoc uznać za dobrą, skoro ona źle mi się kojarzy. Wszechmoc Boga rozumiem jako: 1) niczym nieograniczoną zdolność do przewidywania zdarzeń, które mają zaistnieć w przyszłości, w tym również tych zdarzeń, których Bóg nie pożąda, a które są efektem celowej działalności ludzi obdarzonych przez Boga wolną wolą, oraz wszelkiego rodzaju katastrof, których występowanie w żaden sposób od ludzi nie zależy; 2) zdolność przełamywania - w drodze cudownych interwencji - naturalnego biegu zdarzeń (wpływania na bieg zdarzeń), przede wszystkim tych, których Bóg nie pożąda z tytułu swej niczym nieograniczonej dobroci. Z obserwacji moich wynika, że ze swej wszechmocy Bóg raczej ograniczony czyni użytek, przez co jego dobroć stawiam pod dużym znakiem zapytania.
|
|
| | |  | | morlny "antychryst" | >>>... należy dodać, iż Wolter twierdził również, że nie da się nawet pogodzić z sobą dwóch podstawowych przymiotów tegoż Boga, tj. wszechmocy i dobroci. >>Chyba, że jego wszechmoc uzna się za dobrą, a ludzką przemoc za złą. >A niby dlaczego mam jego wszechmoc uznać za dobrą, skoro ona źle mi się kojarzy. Wcale nie "masz". Ja po prostu CHCĘ, bo jedyne z czym mi się ta wszechmoc kojarzy, to z tym, że jest co jest i działają takie prawa natury jakie działają. Uznaję to za dobre, bo umiem prawa te wykorzystywać. I to wszystko. >Wszechmoc Boga rozumiem jako:... Jak widzisz, ja ją rozumiem zupełnie inaczej.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|