 |
Gehenna Kaczyzmu - lepiej teraz niż za cztery lata. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-10-2005 20:42 | Zbyszek??? | Gehenna Kaczyzmu - lepiej teraz niż za cztery lata. | Jeśli Kaczyński nie wygra, i nie będzie zmuszony wraz z PIS-em wziąć największej odpowiedzialności za rządzenie teraz, przy słabym mandacie, to za cztery lata nic nie uchroni Polski przed samodzielnymi rządami bliżniaków. To mistrz wycofywania się pod hasłem "teraz nie możemy, bo za małą mamy władzę".
|
| krest | Bardziej zabawne jest to, z czyjego poparcia korzystają politycy w walce o władze. Co oczywiście prowadzi do pytania, czym będą musieli za to poparcie później zapłacić. Już teraz widać, że starych sił nie da się naruszyć. Bezwładność jest zbyt duża. I to zdaje się Kaczyński będzie gwarantem trwania dawnych układów.
|
|
| Przemek K. | >Jeśli Kaczyński nie wygra, i nie będzie zmuszony wraz z >PIS-em wziąć największej odpowiedzialności za rządzenie >teraz, przy słabym mandacie, to za cztery lata nic nie >uchroni Polski przed samodzielnymi rządami bliżniaków. To >mistrz wycofywania się pod hasłem "teraz nie możemy, bo za >małą mamy władzę".
Ja powiem teraz rzecz, za którą obawiam się, że oberwę, zwłaszcza że tekst wychodzi mi radykalnie polityczny. Mianowicie w tle ostatnio czytam dość sporo o narodzinach III Rzeszy -- biografię Goebbelsa, Hitlera, Himmlera. Muszę powiedzieć, że to co robią Kaczyńscy bardzo mi tamtych panów przypomina. Owszem, nie ma w ich propagandzie rasizmu, ale właściwie jest cała reszta: nacjonalizm, antykomunizm, mity noża wbitego w plecy, zdrady, pragnienie "moralnej naprawy", "konserwatywnej rewolucji", wraz z rozliczeniem za miniony okres, mit narodowej przegranej, mit skorumpowanego demokratycznego państwa, odwoływanie się do historii, lansowanie polityki narodowego sentymentu (czy jak kto woli narodowych kompleksów), polityka prorodzinna, sprzeciw wobec homoseksualizmu, do tego elementy socjalne w programie gospodarczym.
Właściwie podstawcie pod hitlerowskie "Żydzi", słowo "komuniści", czy "postkomuniści", a można by tamte hasła polityczne zastosować i dzisiaj dla potrzeb PiSu. Jak tam było odżydzenie (najpierw urzędów i biznesu), tak u nas się mówi o dekomunizacji.
Ja oczywiście nie wiem, czy rzeczywiście należałoby wystrzegać się ludzi tylko dlatego, że ich program bardzo przypomina program NSDAP z początku lat 30-tych, bo w końcu nie wiadomo, w czym dokładnie skrywał się zalążek totalitaryzmu. Być może w czymś co i dla PiS jest obce. Zresztą brak bojówek młodzieżowych po stronie PiS nastraja optymistycznie. A liczni politolodzy mówią, że to tylko takie gadanie i Kaczyńscy nie zrobią nic... Ale te podobieństwa wystarczają by budzić moje lęki. I boję się takiego mówienia -- na początku lat 30-tych tak kalkulował Stalin i komuniści -- Hitler dojdzie do władzy i się totalnie skompromituje, a wtedy władza przypadnie nam. Nie przypadła, bo Hitler zaczął zmieniać mechanizmy prawne, obchodząc konstytucję i zapewniając sobie władzę na 12 lat.
W każdym razie jeśli polityk jest zły i nieodpowiedzialny, to warto mu się przeciwstawiać obecnie, a nie oddawać mu władzę. Ja sobie zdaję sprawę, że prawdopodobnie za cztery lata znowu będziemy mieli zmianę partii przy władzy, zupełnie niezależnie od tego, jak będzie rządzić nowy rząd. Ale cztery lata władzy, którą się uważa za dobrą (czy dość dobrą), czy cztery lata złej władzy, to duża różnica.
|
|
 | | figlozof | Społeczeństwo wobec tego nie może dopuścić do zmiany konstytucji na "kaczystowską".
|
|
 | | Wilhelm | >Ja powiem teraz rzecz, za którą obawiam się, że oberwę, zwłaszcza że tekst wychodzi mi radykalnie polityczny. Mianowicie w tle ostatnio czytam dość sporo o narodzinach III Rzeszy -- biografię Goebbelsa, Hitlera, Himmlera. Muszę powiedzieć, że to co robią Kaczyńscy bardzo mi tamtych panów przypomina. Owszem, nie ma w ich propagandzie rasizmu, ale właściwie jest cała reszta: nacjonalizm, antykomunizm, mity noża wbitego w plecy, zdrady, pragnienie "moralnej naprawy", "konserwatywnej rewolucji", wraz z rozliczeniem za miniony okres, mit narodowej przegranej, mit skorumpowanego demokratycznego państwa, odwoływanie się do historii, lansowanie polityki narodowego sentymentu (czy jak kto woli narodowych kompleksów), polityka prorodzinna, sprzeciw wobec homoseksualizmu, do tego elementy socjalne w programie gospodarczym. Nie Ty jeden masz takie odczucia. Technika dzialalnosci pana Kurskiego (wtedy jeszcze w PiS)przypominala mi do zludzenia dzialalnosc ministra propagandy III Rzeszy - Josepha Göbbelsa >Właściwie podstawcie pod hitlerowskie "Żydzi", słowo "komuniści", czy "postkomuniści", a można by tamte hasła polityczne zastosować i dzisiaj dla potrzeb PiSu. Jak tam było odżydzenie (najpierw urzędów i biznesu), tak u nas się mówi o dekomunizacji. Bardziej sie obawialem tego ze strony LPR. W koncu Giertych dobrze pasowalby do roli Führera. Ale sie przeliczyl... Ku przestrodze przypominam, ze Hitler tez poniosl kleske w 1923 dlatego sadze, ze demon Giertycha jeszcze wroci. Kazda proba wcielenia "wielkich ideii" w polityce zawsze konczyla sie niepowodzeniem. Popatrzmy na to z tej strony. >Ja oczywiście nie wiem, czy rzeczywiście należałoby wystrzegać się ludzi tylko dlatego, że ich program bardzo przypomina program NSDAP z początku lat 30-tych, bo w końcu nie wiadomo, w czym dokładnie skrywał się zalążek totalitaryzmu. Obawiam, ze PiS podzieli los AWS-u. Szkoda mi tutaj tylko naiwnych wyborcow. Kto wie moze Giertych wykorzysta sytuacje, kiedy powinie sie kacza lapa? Być może w czymś co i dla PiS jest obce. Zresztą brak bojówek młodzieżowych po stronie PiS nastraja optymistycznie. A liczni politolodzy mówią, że to tylko takie gadanie i Kaczyńscy nie zrobią nic... Ale te podobieństwa wystarczają by budzić moje lęki. I boję się takiego mówienia -- na początku lat 30-tych tak kalkulował Stalin i komuniści -- Hitler dojdzie do władzy i się totalnie skompromituje, a wtedy władza przypadnie nam. Nie przypadła, bo Hitler zaczął zmieniać mechanizmy prawne, obchodząc konstytucję i zapewniając sobie władzę na 12 lat. >W każdym razie jeśli polityk jest zły i nieodpowiedzialny, to warto mu się przeciwstawiać obecnie, a nie oddawać mu władzę. Ja sobie zdaję sprawę, że prawdopodobnie za cztery lata znowu będziemy mieli zmianę partii przy władzy, zupełnie niezależnie od tego, jak będzie rządzić nowy rząd. Ale cztery lata władzy, którą się uważa za dobrą (czy dość dobrą), czy cztery lata złej władzy, to duża różnica. Tak to jest, jesli wielu wyborcow jest zmeczonych polityka, nie kogo wybrac. Teoretycznie moze byc tak, ze 1% wybierze swoje przedstawicielstwo, a wtedy skrajne opcje moga dojsc do wladzy!
Die Hauptsätze der Thermodynamik: Die Energie der Welt ist konstant Die Entropie der Welt strebt nach einem Maximum zu Bei Nullpunkt S=0 Beim stationären Zustand die lokale Entropie strebt nach einem Minimum zu
|
|
| outsider (2469 punktów) | Ech, polski romantyzm, wiara w ogień który oczyszcza... Jesli czekamy na apokalipsę - niech nastąpi jak najpredzej bo to straszne czekanie: potem zwolna zazieleni sie pogorzelisko...
Nic rozmantycznego w polityce, Zbyszku. Raczej chodzenie po linie bez umiejętności spadania - raczej wieczne niezadowolenie z tego co jest, niż owa radość odradzania się życia wśród gruzów i kalek, jaka pamiętamy chyba jakoś z lat powojennych: choć było jak było. Ani troche poezji w polityce - ani trochę polityki w poezji, chyba że mówimy o Armaggedonie.
Raczej: przetrwac jeszcze jeden dzień, jeszcze jedną kadencję naszych Władz Najwyższych - a rządy braci K? Klopot dla społeczeństwa - ale i kłopot dna nich samych, zstąpiliby bowiem na ziemię z dawno zapomnianego filmowego planu, poprzedzani głoszoną przez siebie wizją Dwóch Sprawiedliwych, dwóch Aniołów Zagłady - i co? Nic, tylko plusk listopadowego błota pod wytwornie obutymi stopami, listopad to dla Polaków niebezpieczna pora...
Istotnie, ośmieszyliby się - co jednak zrozumiałoby z tego społeczeństwo? Jedno tylko - że trzeba głosować na wizje jeszcze prostsze niż wizja braci K. - więc może Lepper? Problemem istotnie sa nie tyle Kaczyńscy ile - kto po nich. W tej sytuacji wolę jednak Tuska w Belwederze: ów chwiejny i niepewny siebie polityk zostanie przyparty do muru zrodzona z chrześcijańskiej miłości bliźniego koalicją, i może z konieczności nieco charakteru wykaże. Szaleństwo zawęźli się w klinczu nieco dalej od poziomu ulicy i gospodarki - a to jak myslę lepiej.
Zauważyłem w sieci ciekawą rzecz: ci co głosza swoje poparcie dla b-ci K., głoszą je słowami obraźliwymi. Będę głosował na kaczora nie jest ani troche pieszczotliwe, to raczej konstantacja marności wyboru, brak poparcia emocjonalnego dla własnej decyzji: kredyt zaufania dla jednego czy dwóch Kaczyńskich bedzie tak czy owak niewielki. A obietnice? Bracia wykazali się w dotychczasowej praktyce politycznej nikłą skutecznością i nikłym realizmem: sa dosyć makiaweliczni w punktowaniu cudzych błędów, kiepsko im jednak idzie realizacja własnej polityki.
Niestety jednak - spodziewam się, że nawet dwaj bracia K. byliby w stanie utrzymać sie przy władzy przez pełna kadencję; polskie polityczne błotko jest lepkie i dobrze przykleja do fotela. A po nich? Ktoś zblizony do wytworzonej w czekającej nas kadencji definicji politycznego standardu, zatem też nic dobrego. Reasumująć, Zbyszku - w drugiej turze bedę głosował na Tuska: przyjemność żadna, ale co innego zrobić.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | Zbyszek??? | >Bracia wykazali się w dotychczasowej praktyce politycznej nikłą skutecznością i nikłym realizmem: sa dosyć makiaweliczni w punktowaniu cudzych błędów, kiepsko im jednak idzie realizacja własnej polityki.
Myślę, że tu się mylisz. Ich "własna polityka" była jedna - dojść do władzy, by dokończyć rewolucję tak, by już więcej lewica nie stanęła wyprostowana. Tej polityce służyło krótkotrwałe ministrowanie - przecież nie sprawiedliwości. Temu celowi służyło kierowanie Najwyższą Izbą Kontroli - przecież nie kontrolowaniu okrągłostołowych układów, temu służy prezydentowanie Warszawy - przecież nie Warszawie. W realizacji tej własnej polityki są bardzo skuteczni. Jeśli Tusk wygra, Kaczyńscy zafundują nam okres walk o IV RP(w wydaniu nie do zaakceptowania przez PO), po czym wycofają sie z rządzenia licząc na wygraną nawet w przedterminowych wyborach. Dalej przedstawiać się będą jako partia nieumoczona we władzy, partia, która nie mogła realizować swoich planów z powodu oporu sił okrągłostołowych(PO). To może przynieść im pełny sukces i samodzielne rządzenie. Jeśli Kaczyński wygra, to nie będzie mógł "rżnąć głupa" i udawać, że partia bliżniaków nie rządzi, a jeśli jego przewaga będzie niewielka wtedy i rewolucja będzie niewielka. Tak to widzę, i w tym widzę dla lewicy szansę. Dopiero na tle "rozbabranej" rewolucji Kaczyńskich będzie widać, co oznaczają: świeckość państwa, tolerancja, pokój społeczny, rząd pragmatyczny itd.
>A po nich?... - więc może Lepper?
Po Tusku Lepper jest dalej możliwy. Po "słabych" Kaczyńskich raczej silny Tusk lub Rokita. Po silnej władzy Kaczyńskich nie będzie żadnych "Lepperów" czy "Cimoszewiczów".
>Szaleństwo zawęźli się w klinczu nieco dalej od poziomu ulicy i gospodarki - a to jak myslę lepiej.
Tak myślę, że będzie i przy "słabym" Kaczyńskim. Pozdrawiam
|
|
|  | | Przemek K. | >Jeśli Tusk wygra, Kaczyńscy zafundują nam okres walk o IV RP(w wydaniu nie do zaakceptowania przez PO), po czym wycofają sie z rządzenia licząc na wygraną nawet w przedterminowych wyborach. Dalej przedstawiać się będą jako partia nieumoczona we władzy, partia, która nie mogła realizować swoich planów z powodu oporu sił okrągłostołowych(PO). To może przynieść im pełny sukces i samodzielne rządzenie.
PiS ma więcej posłów, będzie mieć premiera. To atuty jeśli chodzi o rząd, ale jeśli chodzi o ucieczkę od odpowiedzialności i dalszą walkę o władzę, to wielkie mankamenty tej partii.
>Jeśli Kaczyński wygra, to nie będzie mógł "rżnąć głupa" i udawać, że partia bliżniaków nie rządzi, a jeśli jego przewaga będzie niewielka wtedy i rewolucja będzie niewielka.
Nie sądzę. Po wyborach nikt nie pyta, czy się wygrało jednym głosem, czy milionem głosów. Po wyborach się rządzi. Pozycja PO i PiS prowadzi obecnie do swoistego klinczu -- obie partie są skazane na współrządzenie, co daje im bardzo złe pozycje do negocjacji. Oczywiście, gdy zaczną się skandale (a zanosi się na to, że zaczną się wkrótce), któraś z partii może próbować uciekać z rządu, czy się przefarbowywać. Ale to jeszcze śpiewka przyszłości.
>Tak to widzę, i w tym widzę dla lewicy szansę. Dopiero na tle "rozbabranej" rewolucji Kaczyńskich będzie widać, co oznaczają: świeckość państwa, tolerancja, pokój społeczny, rząd pragmatyczny itd.
Obawiam się, że masz sporo racji. Niektóre rzeczy przyszły nam w Polsce zbyt prosto, w wyniku czego nie są dość szanowane. Zauważ, że praktycznie żadna z tych wartości nie była dyskutowana w ostatniej kampanii wyborczej. W najlepszym przypadku były one partiom obojętne.
>>A po nich?... - więc może Lepper? >Po Tusku Lepper jest dalej możliwy. Po "słabych" Kaczyńskich raczej silny Tusk lub Rokita. Po silnej władzy Kaczyńskich nie będzie żadnych "Lepperów" czy "Cimoszewiczów".
Kto dalej, tego nie wiem. Widząc jak odrodził się skompromitowany AWS w postaci PO i PiS; nie wykluczam, że i PO -PiS się jakoś odrodzą pod nowym szyldem. Albo SLD (co jednak mniej prawdopodobne). Bardzo wątpliwe jest odrodzenie PD i SdPl -- poza parlamentem nie będą miały raczej szans na prezentowanie się potencjalnym zwolennikom. Wątpię też w przyszłość Tuska, czy Rokity -- politycy się w Polsce zużywają zbyt szybko. Wystarczy porównać scenę polityczną z tą 10-15 lat temu.
Chciałbym zauważyć jedno: zgadzam się ze zdaniem, że Polacy wcale nie oczekują rewolucji i wielkich zmian w państwie. Wybory dla PO położył głównie podatek liniowy, który budził więcej obaw niż nadziei. PiS wygrał także dlatego, że w porę przestał lansować swoją IV Rzeczpospolitą. Polacy chcieli uczciwszych rządzących, z których mogliby być dumni, ale nie chcieli wielkich zmian w państwie. To wszystko źle wróży w Polsce partiom skrajnym -- Lepperowi, Giertychowi, czy Korwinowi-Mikke z drugiej strony. Więc raczej nie oni, chyba że Giertych, albo Lepper przejdą transformację medialnego wizerunku w stylu braci Kaczyńskich. Co się zresztą częściowo już dokonało.
Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|