Ech, ta nasza szkoła...
Z ortografią coraz gorzej - i to nawet nie z tym, co w niej naprawdę trudne - najwyraźniej rozwija się nam polszczyzna zapisu fonetycznego: nowoczesność? Gdyby jeszcze ów uwiąd ortografii kompensowała choćby znajomość technik nowoczesnych, takich jak korzystanie z internetowych wyszukiwarek...
Nie kompensuje. Ma młody człowiek odpowiedziec na pytanie szczegółowe i niespecjalnie istotne - bo kazali. Niby nic trudnego: domyslić się, jakie słowa kluczowe powinny wystąpić w omówieniu tematu, wrzucić w google'a lub inną wyszukiwarkę - coś pewnie wyskoczy, potem metodą dalszych poszukiwań odszukać właściwy tekst, odcedzić sieciowe plewy od sieciowego ziarna... Nic z tego, bierność i zdanie się na cudzą aktywność są wygodniejsze, zatem jako zachowanie wypierają powoli zachowanie mniej wygodne a nieco bardziej samodzielne: wystarczy być po prostu pośrednikiem między nauczycielem który zadał pytanie a tymi, którzy pewnie wiedzą...
Nawiasem mówiąc - informacje o wprowadzeniu uprawy ziemniaka - nie w Polsce wprawdzie ale w krajach ościennych - można znaleźć choćby w polskiej edycji wikipedii, i od tego pewnie należało zacząć.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|