Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na co choruje polska gospodarka?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
28-03-2011 18:55coreless (16088 punktów)Na co choruje polska gospodarka?
Ocena 4 na 4

Po niepokojących danych o wzroście bezrobocia przyszły hiobowe wieści o koniunkturze gospodarczej (za GUS):

Cytat:
Ogólny klimat koniunktury w handlu detalicznym jest w marcu oceniany mniej pesymistycznie niż w ubiegłym miesiącu, ale gorzej niż w marcu przed rokiem. Mimo iż przedsiębiorcy oceniają bieżącą sprzedaż negatywnie, podobnie jak w lutym, to prognozy w tym zakresie są już optymistyczne. Utrzymują się trudności w regulowaniu bieżących zobowiązań finansowych, natomiast przewidywania wskazują na możliwość ich zmniejszenia.


Cytat:
W marcu spośród jednostek usługowych najbardziej korzystne oceny koniunktury formułowane są w sekcji działalność finansowa i ubezpieczeniowa (mniej korzystne niż przed miesiącem i zbliżone do sygnalizowanych w marcu ubiegłego roku) oraz w sekcji informacja i komunikacja (nieco lepiej niż w lutym, choć mniej optymistycznie niż przed rokiem).


Cytat:
Ogólny klimat koniunktury w budownictwie w marcu oceniany jest negatywnie, ale lepiej niż w poprzednim miesiącu, a podobnie jak w marcu ub. r. Wpływ na poprawę ocen koniunktury mają korzystne, lepsze niż przed miesiącem, prognozy portfela zamówień, produkcji budowlano-montażowej oraz sytuacji finansowej, a także mniej niekorzystne niż w lutym bieżące oceny portfela zamówień i produkcji budowlano-montażowej. Utrzymują się negatywne oceny bieżącej sytuacji finansowej.


Czy z polską gospodarką jest coś nie tak? A może to tylko zwykłe polskie malkontenctwo i czarnowidztwo? Co to będzie???
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Czy z polską gospodarką jest coś nie tak? A może to tylko zwykłe polskie malkontenctwo i
>czarnowidztwo? Co to będzie???

Ja już teraz dostrzegam wzrost cen w transporcie co jest oczywiście podyktowane wyższą ceną paliw (ostatnio widziałem 5.11 zł/1litr !). Jak polski spedytor klientowi z zagranicy poda stawkę za przewóz towaru to ten coraz częściej otwiera oczy ze zdumienia i daje delikatnie do zrozumienia żeby Polak w głowę się popukał. Oczywiście polscy politycy o takich rzeczach nie wiedzą bo niby skąd jeżeli przez całe życie pieniądze biorą od podatników, a gospodarki rynkowej to oni nawet na oczy nie widzieli ? To zapewne dlatego Palikot takie sensacje wzbudził bo był pierwszym, który trafił do sejmu po tym jak się najpierw majątku dorobił. Ale oj tam, skoro Tusk daje fajne wywiady i ciekawie pisze dla Wyborczej to zaufajmy mu. W końcu powinniśmy się cieszyć, że nie jest u nas jeszcze tak źle jak przykładowo w Grecji. Tak dzisiaj polscy politycy komunikują się z wyborcą. Niczego nie zmyślam - ludzie Tuska autentycznie takim językiem zwracają się do ludzi ! Pół biedy jak robi to polityk, gorzej jak za taką mowę elity chwalą polityków.
28-03-2011 20:09 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)
Skoro premier przyznał ostatnio, że oceniał pewne sprawy zbyt optymistycznie, to pytanie brzmi, czy w ogóle wiedział, co robi?

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
28-03-2011 20:45 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Palikot takie sensacje wzbudził bo był pierwszym, który trafił do sejmu po tym jak się najpierw majątku dorobił.

To taka ludowa, polityczna indukcja: jak ktoś dobrze skacze przez płot, to i politykiem będzie dobrym, jak się dorobił, podobnie. Słowem, jak X, to Y, Z, a jak trzeba - to i Ź. Logicznie takie rozumowanie jest do d***, ale jak widać - działa. I nic dziwnego, że obywatele g***** z tego mają.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
28-03-2011 20:59 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>że obywatele g***** z tego mają.

Czy to jednak nie nadmierne uogólnienie? Niektórzy obywatele g***** z tego mają byłoby z pewnością bardziej poprawne z czysto logicznego punktu widzenia.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
28-03-2011 21:44 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Czy to jednak nie nadmierne uogólnienie?

No tak, jak zwykle problem kwantyfikacji: wszyscy, niektórzy, dokładnie jeden, itp. Ale swoją drogą problem jest. Ludzie instynktownie wierzą w pewnego rodzaju transfer sukcesu: udało się komuś na jednym polu, musi wyjść i na innym. Zgodnie z tą teorią nie dziwią transparenty podczas zawodów sportowych: Małysz na prezydenta! Ale nikt już nie myśli o diecie mistrza, na której Polacy niechybnie wymarliby.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Vytautas (4394 punktów)
>>Palikot takie sensacje wzbudził bo był pierwszym, który trafił do sejmu po tym jak się najpierw majątku dorobił.
>To taka ludowa, polityczna indukcja: jak ktoś dobrze skacze przez płot, to i politykiem będzie dobrym, jak się dorobił, podobnie.
   Toż Jarek B. nie napisał, że Palikot był dobrym politykiem, tylko że wzbudził sensację wśród niekumatych polityków, jako że on jedyny wiedział, jak się w Polsce robi majątek.
-jad- (18783 punktów)
>Jak polski spedytor klientowi z zagranicy poda stawkę za przewóz towaru to ten coraz częściej otwiera oczy ze zdumienia i daje delikatnie do zrozumienia żeby Polak w głowę się popukał.

Z czego wynika ta wysoka stawka? Raczej nie z samej ceny paliwa.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>>Jak polski spedytor klientowi z zagranicy poda stawkę za przewóz towaru to ten coraz częściej otwiera oczy ze zdumienia i daje delikatnie do zrozumienia żeby Polak w głowę się popukał.
>Z czego wynika ta wysoka stawka? Raczej nie z samej ceny paliwa.

Firmy transportowe konkurujące na rynku uwzględniając koszty przejazdu liczą paliwo, opłaty za przejazd autostradami, opłaty celne, czas dojazdu itd. Oczywiście, że nie z samej ceny paliwa wynika ta cena, ale Niemcy, Francuzi czy Anglicy potrafią sobie lepiej poradzić z rosnącymi cenami paliw aniżeli Polacy. Jakby ceny paliw rosły tak szybko w stosunku do cen zachodnich jak rosłyby dochody to byłaby inna mowa. Natomiast jeżeli chodzi o ceny paliw w Polsce to akurat politycy mają tutaj, niestety, bardzo dużo do powiedzenia.
29-03-2011 09:27 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Oczywiście, że nie z samej ceny paliwa wynika ta cena...

Zdecyduj się

Wcześniej napisałeś, że

>Ja już teraz dostrzegam wzrost cen w transporcie co jest oczywiście podyktowane wyższą ceną paliw.

Jako przykład podajesz ceny w transporcie międzynarodowym, na które kluczowego wpływu na pewno nie mają różnice cen paliw w poszczególnych krajach. Najczęściej i tak trzeba tankować za granicą, podobnie jak w Polsce może tankować zagraniczny spedytor.
Tak samo rzecz ma się z opłatami za autostrady i czas przejazdu, o których wspominasz.

>Jakby ceny paliw rosły tak szybko w stosunku do cen zachodnich jak rosłyby dochody to byłaby inna mowa.

Zgoda jeśli chodzi o transport krajowy.

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
Jak masz transport z Polski wschodniej do Europy zachodniej albo na odwrót i dodatkowo szybki transport, a paliwo w Polsce drożeje to uwierz mi, że przewoźnik nie weźmie kosztów paliwa na siebie, a przeżuci to na spedytora. Spedytor już nie ma na kogo tych kosztów przerzucić i z ładunku może zrezygnować - łańcuszek się kończy. Przewoźnik nie ma z czym jechać, a i spedytor nie ma czego zlecić. Jak paliwo w Polsce nadal należy do najtańszych to nie dziwota, że przewoźnik chce tankować właśnie tutaj, a nie przykładowo w Szwajcarii.
-jad- (18783 punktów)
Dałeś do zrozumienia, że polski spedytor przestaje być konkurencyjny ze względu na wysokie ceny paliw w naszym kraju. Ale paliwo to jest u nas tak samo drogie dla rodzimego jak i dla zagranicznego spedytora. Cierpi więc, lub korzysta każdy, kto w Polsce musi tankować. Może po prostu wybrałeś nie najlepszy przykład?


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
PanBuk (6257 punktów)
Na co?

Na pazerność - szefów, prezesów, dyrektorów - na coś czego chyba nie ma nigdzie w takim stopniu... Niewolnictwo wtórne?

Ty masz wyżyć za 1000 zl, a mnie biednemu nie starcza 20tys....
Trudno w tym doszukiwać się logiki czy sensu. O etyce nie wspominając.

Ale skoro przykład duchowej odnowy idzie - jaki idzie... Ojcowie Kościoła uczą innych jak gromadzić nie dzieląc się zbytnio, wiec czemu inni maja być inni?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
29-03-2011 15:44 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

>Na pazerność - szefów, prezesów, dyrektorów - na coś czego chyba nie ma nigdzie w takim stopniu... Niewolnictwo wtórne?

Jak niby dysproporcje w zarobkach szkodzą gospodarce? I ile to niby w Polsce jest tych dyrektorów?

Masz jakieś dane na ten temat, czy po prostu zastosowałeś procedurę kreatywnego ssania palca?

Pozdrawiam
Satyr (4285 punktów)

>Czy z polską gospodarką jest coś nie tak?

Cytat:
Przedsiębiorcę może skontrolować ponad 40 różnych inspekcji, urzędów i organów kontroli. Najczęściej urzędy skarbowe, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Inspekcja Pracy, Najwyższa Izby Kontroli, sanepid, Straż Pożarna, Inspekcja Handlowa. Nie mówiąc już o prokuraturze, policji, ABW, CBŚ czy CBA.


Cytat:
Urzędy skarbowe z sąsiednich województw często wydają różne interpretacje prawa na ten sam temat. Prawo jest skomplikowane i ciągle się zmienia. W ubiegłym roku w Polsce uchwalono 243 ustawy i ponad 1,4 tys. rozporządzeń. Część z nich powiększyła pakiet ok. tysiąca aktów prawnych, które powinien znać przedsiębiorca, żeby prowadzić biznes w zgodzie z przepisami.


Nie wspominam już o tym, że za każde 1000 zł zapłacone za pracę trzeba kolejne 700-800 oddać państwu. Zatem praca jest opodatkowana jak wódka.

Na koniec:
Cytat:
W rankingu Banku Światowego Doing Business 2010 na 183 kraje Polska pod względem "łatwości prowadzenia biznesu" zajmuje 72. miejsce. Przed nami jest choćby Gruzja czy Białoruś.


Można by jeszcze wymieniać.

Pozdrawiam
31-03-2011 14:38 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Nie wspominam już o tym, że za każde 1000 zł zapłacone za pracę trzeba kolejne 700-800 oddać państwu. Zatem praca jest opodatkowana jak wódka.
Licz to w jednej pozycji. Np. średni koszt pracy wynosi w Polsce 4500 zł.
I juz nie myśl o podatku, zaraz zrobi Ci się lżej .
Konowal (6291 punktów)
>Czy z polską gospodarką jest coś nie tak?
oczywiście - jest w niej za dużo socjalizmu

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365