 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-05-2006 23:17 | Brzozowski | Stalin | Tylko dla zaspokojenia mojej ciekawosci. Dlaczego Dzugaszwili nazywal sie Stalin ? Szukalem w sieci i braklo mi cierpliwosci. Prosze o wytlumaczenie Pozdr. Arouet ------------------------------------------- Nie zgadzam sie z toba, ale zawsze bede bronil twego prawa do posiadania wlasnego zdania. |
| zima_bez_ciastka | Stalin- człowiek ze stali.
|
|
 | | Brzozowski | >Stalin- człowiek ze stali. Dziekuje. Pozdr. Arouet
|
|
 | | Ocykan | >Stalin- człowiek ze stali. No tak, ale czy wiecie, w jakich okolicznościah zdobył sobie ten przydomek? Było to tak... Kiedy młody Dzugaszwili osiągnął wiek poborowy, został wcielony do carskiej armii. W trakcie służby wojskowej cś przeskrobał i został skazany na chłostę. Polegała ona na tym, że obnażony do pasa skazaniec musiał kilkakrotnie przejść "ścieżkę zdrowia" pomiędzy dwoma szeregami żołnierzy, którzy tłukli go wyciorami do karabinów. Dżugaszwili został skazany na przjście tej drogi 7 razy. Jego garnizon był liczny, więc szeregi były długie. Żołnierze to byli w większości rdzenni Rosjanie, którzy Gruzinów nie lubili, więc tłukli ile sił. Mimo to Dżugaszwili dzielnie i z godnością, choć już na słomianych nogach, przeszedł tę ścieżkę 7 razy. I nie zatrzymał się... Zawrócił i przeszedł między szeregami jeszcze ósmy raz! Widząc to, dowódca tego plutonu egzekucyjnego powiedział z podziwem: "Stalin!". Ja jednak myślę, że Stalin nie był taki głupi, żeby się popisywać. Jeżeli takie wydarzenie w ogóle miało miejsce - to raczej po prostu pomylił się w rachunkach.
|
|
|  | | Balkowski (5685 punktów) | >No tak, ale czy wiecie, w jakich okolicznościah zdobył sobie ten przydomek? Było to tak... Kiedy młody Dzugaszwili osiągnął wiek poborowy, został wcielony do carskiej armii (...) Ciekawe. Ale czy prawdziwe? Nie za bardzo widzę kiedy miałby być w tej armii - w końcu najpierw uczył się w seminarium, a potem dość szybko go zwinęli na Syberię za działalność rewolucyjną.
|
|
| |  | | Ocykan | >Ciekawe. Ale czy prawdziwe? Ja też mam wątpliwości. Ale nawet jezeli to nieprawda, to całkiem nieźle wymyślone.
|
|
| | |  | | Poltiser | >>Ciekawe. Ale czy prawdziwe? >Ja też mam wątpliwości. Ale nawet jezeli to nie prawda, to całkiem nieźle wymyślone.
To typpowy kryminalista, patologiczny typ, żyjący wśród złodziei, jego charyzmatyczna siła brała się jak u innych ludzi jego pokroju (Mao, PolPot, Sadam...)- potrzeba kontrolowania strachu u innych może sprowokować celowe popisywanie się przed tłumem. Wiedzą że warto. To jedyny język zrozumiały dla psychopaów. Strach. Jak się da - czysty zysk. Jak się nie uda, zawsze można uciec. To patologia. To nawet nie polityka. Nie po raz pierwszy patologiczny typ został przypadkiem wyniesiony na szczyt jakiegoś ruchu społecznego... Totalny brak jakichkolwiek normalnych związków uczuciowych z kimkolwiek... Poczytajcie o jego małżeństwach, dzieciach i upodobaniach seksualnych, jak również kto i jak dostarczał mu "świeżego towaru". Chory człowiek. Nie warto się nim zajmować, warto natomiast pilnować, żeby taki drugi się nam już nie przytrafił! Co patrząc na historię Rosji przez ostatnich 1000 lat uczy, że nie jest wcale takim prostym zadaniem.
|
|
| | | |  | | Poltiser | >>>Ciekawe. Ale czy prawdziwe? >>Ja też mam wątpliwości. Ale nawet jezeli to nie prawda, to całkiem nieźle wymyślone. Tak na poważnie: sam sobie wybrał pseudonim w 1913 roku... I całkiem to by do niego pasowało...
|
|
| | | | |  | | Lorenc-Karcz (218 punktów) | Nawet jezeli ta historia jest nieprawdziwa ( a tak sadzę ) to doskonale pasuje do wzorca osobowościowego z Hitlerem. wrzucam ich do jednego worka. Hitler bity przez ojca "razy liczył" - jak śpiewał Kazik.
|
|
| | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >To typpowy kryminalista, patologiczny typ, żyjący wśród złodziei,... Że patologiczny, to fakt, ale reszta to fantazja. Typowy kryminalista nie przyłącza się do grupy, która nie daje perspektywy korzyści, wymaga wiele wysiłku, a realnie uczestnictwo w niej grozi przykrymi konsekwencjami. Z kolei, jeżeli prawidłowo przez złodzieja rozumiemy osobnika zagarniającego cudzą własność, to można z dużym prawdopodobieństwem wykazać, że do roku 1924 w otoczeniu Stalina złodziei było bardzo mało, a i w późniejszych latach Twoja teza jest wątpliwa. A że historia Rosji ma stosunkowo liczny zastę osobniów ze szczytów władzy wykazujących odchylenia od normy w sferze uczuć to fakt (np. Iwan Groźny, Piotr Wielki, Mikołaj I, Stalin).
Stach M. G.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|