 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2021 17:47 | Henryk.K (2246 punktów) | Czy demony lubią świnie? | NOWY TESTAMENT Ewangelia wg św. Marka
Uzdrowienie opętanego1
5 1 Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków2. 2 Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. 3 Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. 4 Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. 5 Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. 6 Skoro z daleka ujrzał Jezusa przybiegł, oddał Mu pokłon 7 i krzyczał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!». 8 Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». 9 I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu». 10 I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. 11 A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. 12 Prosili Go więc: «Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli». 13 I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. 14 Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. 15 Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie "legion", jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. 16 A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. 17 Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. 18 Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. 19 Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». 20 Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami. STARY TESTAMENT 2 Królewska 2:23-24 "Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci."
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami. >STARY TESTAMENT >2 Królewska 2:23-24 >"Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.
Jest to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie denerwowali proroka. W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana. Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD. Nie był to na pewno duch dobra i łagodności.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami. >>STARY TESTAMENT >>2 Królewska 2:23-24 >>"Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. > Jest to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie denerwowali proroka. >W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana.
Skąd to wiesz ?
>Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD.
W jakim języku porozumiewali się szefowie NKWD na Łubiance ? w jakim rozmawiano w siedzibie CZEKA na początku jej powstania ??
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami. >>>STARY TESTAMENT >>>2 Królewska 2:23-24 >>>"Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. >> Jest to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie denerwowali proroka. >>W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana. >Skąd to wiesz ?
Każdy myślący człowiek czuje to przez skórę.
>>Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD. >W jakim języku porozumiewali się szefowie NKWD na Łubiance ? >w jakim rozmawiano w siedzibie CZEKA na początku jej powstania ??
Wiadomo, w Jidisz.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>>>W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana. >>Skąd to wiesz ? > Każdy myślący człowiek czuje to przez skórę.
Mądry człowiek ma wiedzę i ta wiedza jest inna niż wizje tego co CZUJE przez skórę.
>>>Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD. >>W jakim języku porozumiewali się szefowie NKWD na Łubiance ? >>w jakim rozmawiano w siedzibie CZEKA na początku jej powstania ?? > Wiadomo, w Jidisz.
W CZEKA rozmawiano po POLSKU.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>>W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana. >>>Skąd to wiesz ? >> Każdy myślący człowiek czuje to przez skórę. >Mądry człowiek ma wiedzę i ta wiedza jest inna niż wizje tego co CZUJE przez skórę. >>>>Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD. >>>W jakim języku porozumiewali się szefowie NKWD na Łubiance ? >>>w jakim rozmawiano w siedzibie CZEKA na początku jej powstania ?? >> Wiadomo, w Jidisz. >W CZEKA rozmawiano po POLSKU. >
Niedługo świat pozna zaskakującą tezę, iż to Polacy wywołali Wielką Rewolucję Bolszewicką. Duch Feliksa Dierżyńskiego, nota bene kuzyna Józefa Piłsudskiego, nic wspólnego nie miał z naszym narodem. Był poddanym cara i nie płynęła w nim polska krew. Jego duch był chazarski, czyli mongolski. Postawię Panu ciekawsze pytanie. Kto tak naprawdę wywołał rewolucję bolszewicką w Rosji? Jeśli zamierza Pan przedstawiać oklepane frazesy z historii, to jest to nadaremne.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>>> >Kto tak naprawdę wywołał rewolucję bolszewicką w Rosji? >Jeśli zamierza Pan przedstawiać oklepane frazesy z historii, to jest to nadaremne.
Lud rosyjski się wyzwalał od ucisku wrogów ludu a potem analfabeta Stalin rządził, który był bardzo zły. Na poważnie to trzeba znać treść książki "Największa grabież w historii. Jak bolszewicy złupili Rosję" Sean McMeekin, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>>>>>Kto tak naprawdę wywołał rewolucję bolszewicką w Rosji? >>Jeśli zamierza Pan przedstawiać oklepane frazesy z historii, to jest to nadaremne. >Lud rosyjski się wyzwalał od ucisku wrogów ludu a potem analfabeta Stalin rządził, który był bardzo zły. >Na poważnie to trzeba znać treść książki "Największa grabież w historii. Jak bolszewicy złupili Rosję" Sean McMeekin, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Że złupili to jest fakt. Nie można jednak wywołać tak potężnej rewolty bez udziału klasy rządzącej w państwie. Rewolucja francuska nie wybuchła dlatego, że garstka biedoty paryskiej zaatakowała Bastylię. Jest to tajemnica wielka, chyba jej nie sprostam. Jak widzę Internet powtarza jedynie oklepane frazesy.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>>>> >> Niedługo świat pozna zaskakującą tezę, iż to Polacy wywołali Wielką Rewolucję Bolszewicką.Może nie wywołali ale przyczynili się do zwycięstwa. > Duch Feliksa Dierżyńskiego, nota bene kuzyna Józefa Piłsudskiego, nic wspólnego nie miał z naszym narodem. Był poddanym cara i nie płynęła w nim polska krew.> Jego duch był chazarski, czyli mongolski.prawy.pl/111575-czy-feliks-dzierzynski-byl-zydem/Prawdy nie dojdziemy.
|
|
| | | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >>>>>>>> > Niedługo świat pozna zaskakującą tezę, iż to Polacy wywołali Wielką Rewolucję Bolszewicką.> Może nie wywołali ale przyczynili się do zwycięstwa.> >Duch Feliksa Dierżyńskiego, nota bene kuzyna Józefa Piłsudskiego, nic wspólnego nie miał z naszym narodem. Był poddanym cara i nie płynęła w nim polska krew.> >Jego duch był chazarski, czyli mongolski.> prawy.pl/111575-czy-feliks-dzierzynski-byl-zydem/> Prawdy nie dojdziemy.Kolejny raz okazuje się, że o historii piszą tylko zwycięzcy, a kłamstwo wielokrotnie powtarzane kształtuje umysły pokoleń i przeistacza się w prawdę. A swoją drogą ciekawe co przygnało go do zimnej Rosji z ciepłej Italli, a o tym piszą na rosyjskojęzycznej wiki: "Feliks Dzierżyński otrzymał na chrzcie dwa imiona - Feliks Szczęsny, łacińskie i polskie, oba oznaczają szczęśliwe; na cześć udanego porodu - jego matka w przeddzień porodu wpadła do otwartej piwnicy, ale miała szczęście, że nie zderzyła się i nie urodziła (choć przed terminem) zdrowego dziecka [2] ." "Jako dziecko Felix marzył o zostaniu księdzem [4] [5] , a nawet wstąpieniu do rzymskokatolickiego seminarium duchownego." białoruska wiki: "Jako młody człowiek bawiący się bronią Dzierżyński przypadkowo zastrzelił swoją siostrę Wandę, rodzice ukrywali ten fakt, aby nie komplikować przyszłości syna. W młodości Dzierżyński był skłonny do katolickiej bigoterii, przez pewien czas chciał zostać księdzem, ale od 16 roku życia stał się ateitą." - nie ma co można się popłakać ze wzruszenia.
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami.> >STARY TESTAMENT> >2 Królewska 2:23-24> >"Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.> Jest to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie denerwowali proroka.Bo Jehowa jest miłością, kocha swojego proroka, a małych chłopców pozabijał słusznie, no nie godzi się, aby na starszego łysego mężczyznę wołać; łysek.  > W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana.Widocznie Stalin wielkim prorokiem był, dobrze, że zacząłeś pisać dalszy ciąg Biblii. > Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD.> Nie był to na pewno duch dobra i łagodności.Oczywiście, że nie, były to niedźwiedzie, rosyjskie ma się rozumieć, a oprawców Stalin rekrutował w dużej liczbie z Narodu Wybranego Potężnego Boga Jehowy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | > >>Nie jest łatwo zarządzać dużym gospodarstwem, dlatego się podzielili obowiązkami, Jezus zarządza świniami, a Elizeusz niedźwiedziami.> >>STARY TESTAMENT> >>2 Królewska 2:23-24> >>"Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.> > Jest to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie denerwowali proroka.> Bo Jehowa jest miłością, kocha swojego proroka, a małych chłopców pozabijał słusznie, no nie godzi się, aby na starszego łysego mężczyznę wołać; łysek. Ma Pan bardzo złe mniemanie o Panu Bogu. Proszę spojrzeć na problem z nieco innej strony. W Izraelu Żydzi bardzo chętnie i energicznie prześladowali proroków. Często posuwali się do ich zabijania. Przypuszczalnie dzieci, które naigrywały się z Elizeusza brały przykład ze swoich rodziców. Dzisiaj również dzieci ateistów, biorąc przykład ze swoich rodziców, kpią z Boga oraz jego świętych. Pan jest tego żywym przykładem. Nie jest Pan chyba znajdą. Nic nowego pod Słońcem. Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl z tym związana. Pan Bóg na pewno wiedział, iż ja wstawię ten wątek na forum Racjonalista. Nie było również dla Niego tajemnicą, iż Pan zabierze głos. Pragnie zapewne, żeby Pan odniósł z tego jakąś osobistą korzyść duchową i zaprzestał bluźnierstw przeciwko Niemu i Jego świętym. Pan Bóg uśmiercając dzieci Izraelitów chciał zapewne uświadomić im, że prorocy są solą ziemi i nie można ich tak podle traktować. Prorok Elizeusz był uczniem proroka Ezechiela, który został porwany do Nieba żywym. Ma on do spełnienia, wraz z Setem jeszcze jedną misję na Ziemi. Pojawią się oni obaj przy końcu świata i będą sprzeciwiali się antychrystowi. Może Pan jeszcze tego doczeka. > >W przypadku Józefa Stalina wystarczyło posądzenie o brak sympatii do niego, żeby cała rodzina, ba nawet wieś została okrutnie zamordowana.> Widocznie Stalin wielkim prorokiem był, dobrze, że zacząłeś pisać dalszy ciąg Biblii.> >Kto wchodził wówczas w oprawców,czeka, NKWD.> >Nie był to na pewno duch dobra i łagodności.> Oczywiście, że nie, były to niedźwiedzie, rosyjskie ma się rozumieć, a oprawców Stalin rekrutował w dużej liczbie z Narodu Wybranego Potężnego Boga Jehowy. Zapomina Pan zupełnie, co jest niedopuszczalne dla Ducha Prawdy, iż Naród Wybrany przestał takim być w momencie zawieszenia Pana Jezusa na krzyżu. Nigdy już tego wyróżnienia nie odzyska. Podobnie jak upadli aniołowie, czyli demony. Gdyby Pan był osobą bardziej duchowo rozwiniętą, to zaproponowałbym Panu sposób na ustalenie, który naród zastąpi Żydów w tym dziele.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | 5 na 5 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Dobrze, że nie żyjemy w epoce stosów, strach pomyśleć do czego byłbyś zdolny.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Dobrze, że nie żyjemy w epoce stosów, strach pomyśleć do czego byłbyś zdolny.
Wrażliwy ten Duch jak panienka z dobrego domu. Na pewno nie przerósłbym zbrodniarzy z pod znaku pięcioramiennej gwiazdy i swastyki.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Dobrze, że nie żyjemy w epoce stosów, strach pomyśleć do czego byłbyś zdolny. > Wrażliwy ten Duch jak panienka z dobrego domu. Idź precz ślepcze, nie znam cię! Duch >Na pewno nie przerósłbym zbrodniarzy z pod znaku pięcioramiennej gwiazdy i swastyki. Zbrodniarz jest zbrodniarzem niezależnie od skali zbrodni.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>Dobrze, że nie żyjemy w epoce stosów, strach pomyśleć do czego byłbyś zdolny. >> Wrażliwy ten Duch jak panienka z dobrego domu. > Idź precz ślepcze, nie znam cię! > Duch>Na pewno nie przerósłbym zbrodniarzy z pod znaku pięcioramiennej gwiazdy i swastyki. >Zbrodniarz jest zbrodniarzem niezależnie od skali zbrodni.
I po takiej odpowiedzi w czasach panowania największego zbrodniarza w historii, już by Pan nie żył. Józef Stalin stwierdził, a tym samym zawyrokował, iż zabicie jednej, dwóch lub kilkudziesięciu osób jest zbrodnią. Zamordowanie kilkudziesięciu tysięcy już tylko statystyką.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Dobrze, że nie żyjemy w epoce stosów, strach pomyśleć do czego byłbyś zdolny. >>> Wrażliwy ten Duch jak panienka z dobrego domu. >> Idź precz ślepcze, nie znam cię! >> Duch>Na pewno nie przerósłbym zbrodniarzy z pod znaku pięcioramiennej gwiazdy i swastyki. >>Zbrodniarz jest zbrodniarzem niezależnie od skali zbrodni. > I po takiej odpowiedzi w czasach panowania największego zbrodniarza w historii, już by Pan nie żył. >Józef Stalin Dobre porównanie do największego zbrodniarza Jehowy, ale miejmy skalę zbrodni, Stalin nie spuścił Potopu na ludzkość, możliwe, że bym przeżył, mój Ojciec przeżył sowiecki obóz, Potopu nie przeżył nikt oprócz rodziny Noego.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | iż Naród Wybrany przestał takim być w momencie zawieszenia Pana Jezusa na krzyżu. >Nigdy już tego wyróżnienia nie odzyska.
Nieprawda. Izrael całkiem dobrze "przędzie" bo jeszcze ma za sobą taką potęgę finansową i militarną jak USA. Zostali "wybrani" przez ich bankowość i finansjerę
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > iż Naród Wybrany przestał takim być w momencie zawieszenia Pana Jezusa na krzyżu. >>Nigdy już tego wyróżnienia nie odzyska. >Nieprawda. Izrael całkiem dobrze "przędzie" bo jeszcze ma za sobą taką potęgę finansową i militarną jak USA. Zostali "wybrani" przez ich bankowość i finansjerę >
Zgadzam się z tym, lecz jakim kosztem to uzyskał? Podczas kuszenia Pana Jezusa przez demona, ten obiecał Mu wszelką władzę i bogactwa tego świata, ponieważ uważał, iż do niego należą. Oczekiwał tylko jednego, żeby upadł przed nim na kolana i oddał mu pokłon. Żydzi widocznie skorzystali z tej możliwości. Życie ludzkie nie jest jednak długie. Oddali mu przecież swoje dusze, a Piekło jest straszne.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >W Izraelu Żydzi bardzo chętnie i energicznie prześladowali proroków. >Często posuwali się do ich zabijania.
To jest nieprawda. To, co Pan napisał, to efekt daleko posuniętej niewiedzy. W Starym Testamencie nie ma wzmianek o regularnym zabijaniu proroków. Mimo to Nowym Testamencie (przykładowo: 1 Tes 2, 14-15; Mk 6, 4; Mt 23, 29-36) oraz kilku pismach żydowskich znajdują się informacje, jakoby wielu z nich poniosło śmierć za krytykowanie zachowań współczesnych im ludzi. Jest to jednak wyłącznie echo rozpowszechnionej tradycji, nie mającej żadnego oparcia skrypturystycznego. Nawet niektórzy teolodzy katoliccy uważają te opowieści za legendy.
>Przypuszczalnie dzieci, które naigrywały się z Elizeusza brały przykład ze swoich rodziców.
Bredni ciąg dalszy. Gdzie Pan wyczytał, że te dzieci brały przykład ze swoich rodziców? Krytykuje Pan małych chłopców, że nazwali Elizeusza łysym, nie ma Pan jednak żadnych zastrzeżeń do tegoż Elizeusza, że "przeklął ich w imię Pana". Paskudna moralność.
> Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl z tym związana. >Pan Bóg na pewno wiedział, iż ja wstawię ten wątek na forum Racjonalista. >Nie było również dla Niego tajemnicą, iż Pan zabierze głos. >Pragnie zapewne, żeby Pan odniósł z tego jakąś osobistą korzyść duchową i zaprzestał bluźnierstw przeciwko Niemu i Jego świętym.
Przecenia się Pan. I ośmiesza.
> Pan Bóg uśmiercając dzieci Izraelitów chciał zapewne uświadomić im, że prorocy są solą ziemi i nie można ich tak podle traktować.
Z fragmentu 2 Krl 23-24 nie wynika, że Jahwe miał jakiś udział w śmierci małych chłopców. Raczej należy sądzić, że Elizeusz miał układy z niedźwiedziami, a te z jego inicjatywy rozszarpały chłopców. Jeśli jednak upiera się Pan przy tym, że była to robota Boga, no to jaki Bóg, tacy co niektórzy katolicy.
> Prorok Elizeusz był uczniem proroka Ezechiela, który został porwany do Nieba żywym.
Kolejna brednia i nieuctwo. Eliasz i Elizeusz żyli w IX wieku p.n.e., natomiast Ezechiel trzy wieki po nich, czyli w wieku VI p.n.e. Elizeusz nie mógł być zatem uczniem Ezechiela, był uczniem Eliasza.
>Ma on do spełnienia, wraz z Setem jeszcze jedną misję na Ziemi. >Pojawią się oni obaj przy końcu świata i będą sprzeciwiali się antychrystowi.
Ten "koniec świata" miał nastąpić około dwa tysiące lat temu, jeszcze za pokolenia Jezusa. W każdym razie tak zapowiadał to właśnie Jezus. Zapowiadany "koniec świata" jednak do tej pory nie nastąpił. Zapowiadane królestwo Boże (niebieskie) nie nadeszło. Nie było paruzji Jezusa, Syna Człowieczego. Jezus się pomylił o co najmniej dwa tysiące lat. To duży błąd.
>Pojawią się oni obaj przy końcu świata i będą sprzeciwiali się antychrystowi. >Podobnie jak upadli aniołowie, czyli demony.
Jest antychryst, są też upadli aniołowie czyli demony. No i mamy średniowiecze, ciemne średniowiecze. Dobrze się Pan w nim czuje?
> Zapomina Pan zupełnie, co jest niedopuszczalne dla Ducha Prawdy, iż Naród Wybrany przestał takim być w momencie zawieszenia Pana Jezusa na krzyżu. >Nigdy już tego wyróżnienia nie odzyska.
Wspina się Pan na szczyty niewiedzy i bredni. To już prawie Himalaje. Nie zna Pan Biblii, a jeśli nawet kiedykolwiek ją Pan przeczytał, to nic Pan z niej nie zrozumiał, o czym niejednokrotnie przekonałem się już na forum. Nie zna Pan w szczególności listów apostoła Pawła, autentycznego twórcy chrześcijaństwa, oraz jego stosunku do "narodu wybranego". Obce Panu są postanowienia II soboru watykańskiego, nie zna Pan stosunku Kościoła - a w tym ostatnich papieży (Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka) - do kwestii żydowskiej. A to oznacza, że postępuje Pan wbrew nauczaniu Kościoła. Nie jest to mój problem, bo nie mnie, lecz Pana powinno to martwić. Takie są przyczyny nienawiści, od której Pan już cały napęczniał i którą Pan tu z siebie wylewa. Nie tylko zresztą Pan.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>To jest nieprawda. To, co Pan napisał, to efekt daleko posuniętej niewiedzy.
Nie są to moje słowa, lecz Pana Jezusa, który zarzuca Żydom prześladowanie wszystkich proroków a nawet ich zabijanie.
Ostatni prorok Starego Testamentu św. Jan Chrzciciel nie zmarł ze starości czy choroby.
>Z fragmentu 2 Krl 23-24 nie wynika, że Jahwe miał jakiś udział w śmierci małych chłopców. Raczej należy sądzić, że Elizeusz miał układy z niedźwiedziami, a te z jego inicjatywy rozszarpały chłopców. >Jeśli jednak upiera się Pan przy tym, że była to robota Boga, no to jaki Bóg, tacy co niektórzy katolicy. >> Prorok Elizeusz był uczniem proroka Ezechiela, który został porwany do Nieba żywym. >Kolejna brednia i nieuctwo. >Eliasz i Elizeusz żyli w IX wieku p.n.e., natomiast Ezechiel trzy wieki po nich, czyli w wieku VI p.n.e. Elizeusz nie mógł być zatem uczniem Ezechiela, był uczniem Eliasza.
Przyznaję Panu rację w tej kwestii. Pisałem z pamięci.
Eliasz po raz pierwszy wymieniony jest w 1 Księdze Królewskiej jako niosący słowo Boga Jahwe Achabowi, królowi Izraela. Nazywany Tiszbitą - Eliasz Tiszbita (urodzony w Tiszbe w Gileadzie[a]; w starszych przekładach nazywany Teszbitczykiem lub Tisbitą. Po audiencji u króla Achaba skrył się na pustkowiu nad potokiem "Kerit, który jest na wschód od Jordanu", gdzie kruki przynosiły mu pożywienie. Gdy z powodu suszy potok wysechł, Bóg posłał Eliasza do miasta Sarepta w okolicach Sydonu (Fenicja). Mieszkał w domu wdowy przez dwa lata. W tym czasie prorok wskrzesił jej zmarłego syna (1 Krl 17,3-24).
U końca swojego okresu odosobnienia Eliasz spotkał Obadiasza - zarządcę pałacu króla Achaba, który został wysłany na poszukiwanie nowych pastwisk dla bydła. Obadiasz - na polecenie Eliasza - oznajmił wkrótce swojemu panu, gdzie przebywał zbieg. Wkrótce król przybył na spotkanie Eliasza - obarczył go odpowiedzialnością za nieszczęścia Izraela (Achab wprowadził w swoim kraju kult boga Baala za namową żony, Jezabel). Rozstrzygnięciem sporu o prawdziwość Boga - Jahwe Eliasza i Baala Achaba - miały być publiczne ofiary całopalne na Górze Karmel. Jahwe pozwolił Eliaszowi dokonać cudu, który przekonał Izraelitów o fałszywości Baala. 450 proroków tego bożka zostało zabitych. Od tego czasu krainę opuściła susza i głód.
Udał się do Gilgal, do uczniów proroków - tam przekazał wiedzę o swym odejściu Elizeuszowi, swojemu następcy, który towarzyszył mu dalej w wędrówce do Betel i Jerycho. Przeszli "między rozstąpionymi wodami" Jordanu[7], lecz wkrótce "wóz ognisty i konie ogniste rozłączyły obydwu: i wstąpił Eliasz przez wicher do nieba". Elizeusz miał wówczas powtórzyć gest swojego nauczyciela - uderzeniem płaszcza w wodę, rzeka rozstąpiła się i przeszedł przezeń. Pięćdziesięciu proroków widzących to zdarzenie rzekło: "Spoczął duch Eliasza na Elizeuszu".
Ważnym elementem eschatologii żydowskiej stało się oczekiwanie na powrót Eliasza z nieba przed nadejściem Mesjasza i czasów mesjańskich[8]. Według apokryficznej Apokalipsy Eliasza, Eliasz wraz z Henochem w czasach ostatecznych mają się sprzeciwić przeciwnikowi Mesjasza, jednak zostają zabici i ich zwłoki leżą trzy i pół dnia na rynku. Później jednak zmartwychwstają i pokonują syna nieprawości. Do tej samej tradycji prawdopodobnie odwołuje się Apokalipsa św. Jana[
Ma on do spełnienia, wraz z Setem jeszcze jedną misję na Ziemi. >>Pojawią się oni obaj przy końcu świata i będą sprzeciwiali się antychrystowi. >Ten "koniec świata" miał nastąpić około dwa tysiące lat temu, jeszcze za pokolenia Jezusa. W każdym razie tak zapowiadał to właśnie Jezus. >Zapowiadany "koniec świata" jednak do tej pory nie nastąpił. Zapowiadane królestwo Boże (niebieskie) nie nadeszło. Nie było paruzji Jezusa, Syna Człowieczego. Jezus się pomylił o co najmniej dwa tysiące lat. To duży błąd.
A czy Pan Jezus powiedział, kiedy przyjdzie po raz drugi. Zapytał się apostołów, czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę, kiedy przyjdzie. Wydaje się iż bardzo zbliżyliśmy się do tej chwili.
>Wspina się Pan na szczyty niewiedzy i bredni. To już prawie Himalaje. >Nie zna Pan Biblii, a jeśli nawet kiedykolwiek ją Pan przeczytał, to nic Pan z niej nie zrozumiał, o czym niejednokrotnie przekonałem się już na forum. Nie zna Pan w szczególności listów apostoła Pawła, autentycznego twórcy chrześcijaństwa, oraz jego stosunku do "narodu wybranego".
Pan za to bardzo dobrze zna Stary Antytestament, w którym prawie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Czy Pan Jezus nie powiedział do Żydów, że jeśli się nie nawrócą to zostanie odebrane im Królestwo Boże i przekazane innemu narodowi, który przyniesie jego owoce. Pańska interpretacja jest wiarygodna jedynie w przypadku zabicia Boga jako formy nawrócenia. Niedługo minie dwa tysiące lat, w czasie którego w Izraelu nie pojawił się żaden prorok. Mądrej głowie dość dwa słowie.
Św. Paweł mówił,iż wielkim wydarzeniem będzie ponowne wszczepienie Izraela. Skoro odrzucenie przyniosło zbawienie to czym będzie powrót do korzeni wiary. Przypuszczalnie przyjściem Królestwa Bożego na ziemię.
>Obce Panu są postanowienia II soboru watykańskiego, nie zna Pan stosunku Kościoła - a w tym ostatnich papieży (Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka) - do kwestii żydowskiej. A to oznacza, że postępuje Pan wbrew nauczaniu Kościoła. Nie jest to mój problem, bo nie mnie, lecz Pana powinno to martwić. >Takie są przyczyny nienawiści, od której Pan już cały napęczniał i którą Pan tu z siebie wylewa. Nie tylko zresztą Pan.
W Kościele Katolickim po Soborze Watykańskim pojawiła się ogromna nad interpretacja Żydów. Akurat ci ostatni papieże z nich się wywodzą. Nienawiść to wszędzie wyczuwa człowiek, który jest od niej zgorzkniały. Ja nie mam z tym żadnym problemów. Poszukiwanie prawdy jest bardzo niemile widziane i na wszelkie sposoby się je dezawuuje. Stalin miał żelazny argument, posądzał o faszyzm.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>W Izraelu Żydzi bardzo chętnie i energicznie prześladowali proroków. Często posuwali się do ich zabijania. >>To jest nieprawda. To, co Pan napisał, to efekt daleko posuniętej niewiedzy. W Starym Testamencie nie ma wzmianek o regularnym zabijaniu proroków. Mimo to Nowym Testamencie (przykładowo: 1 Tes 2, 14-15; Mk 6, 4; Mt 23, 29-36) oraz kilku pismach żydowskich znajdują się informacje, jakoby wielu z nich poniosło śmierć za krytykowanie zachowań współczesnych im ludzi. Jest to jednak wyłącznie echo rozpowszechnionej tradycji, nie mającej żadnego oparcia skrypturystycznego. > Nie są to moje słowa, lecz Pana Jezusa, który zarzuca Żydom prześladowanie wszystkich proroków a nawet ich zabijanie.
Wypadałoby wskazać te właśnie słowa Jezusa, ale tego już Pan nie zrobił. Zrobię to za Pana. W ewangeliach znajduje się rzeczywiście kilka wypowiedzi przypisywanych Jezusowi, w których mowa jest o prześladowaniu a nawet zabijaniu przez Żydów żydowskich proroków. Podam przykładowo kilka: (1) Mt 5, 11-12 = Łk 6, 22-23; (2) Mt 23, 29-31 = Łk 11, 47-48; (3) Mt 23, 34-36 = Łk 11, 49-51; (4) Mt 23, 37-39 = Łk 13, 34-35.
W jednym tylko przypadku - w Mt 23, 35 = Łk 11, 51 o czym poniżej - znajduje się wyjaśnienie, o jakim rzekomo zabitym proroku jest mowa. We wszystkich pozostałych przypadkach brak jest jakiegokolwiek wyjaśnienia. W wyżej wspomnianych wersetach znajduje się wyjaśnienie włożone w usta Jezusa, że mowa jest o zabiciu przez Żydów "między świątynią a ołtarzem" jakiegoś Zachariasza, lecz tożsamość tej postaci jest niejasna. Raczej nie chodzi tu o starotestamentowego proroka Zachariasza (Za 1, 1), syna Berechiasza, syna Iddy, którego morderstwa nigdzie nie odnotowano (ST nie informuje o śmierci proroka). Jeśli nawet przyjmiemy - pomimo tego zastrzeżenia - że chodzi rzeczywiście o starotestamentowego proroka mniejszego Zachariasza, to byłby to tylko jeden zabity prorok, natomiast fragmenty Nowego Testamentu - przykładowo powołane wyżej Mt 23, 37 - wspominają o częstych zabójstwach.
Autorzy przekładów Nowego Testamentu - przykładowo biblii warszawskiej i tysiąclecia, z których najczęściej korzystam - podający bardzo często odwołania do odpowiednich fragmentów Nowego lub Starego Testamentu, w tych przypadkach milczą. Nie mają się na co powołać.
Podsumowując: w ewangeliach znajduje się kilka informacji - rzekome wypowiedzi Jezusa - mówiących o prześladowaniu lub zabijaniu proroków, lecz tylko w jednym przypadku - o którym wspomniałem wyżej - poznajemy imię rzekomo zmordowanego proroka. W pozostałych przypadkach Jezus nie wymienił żadnego proroka, nie przyszedł mu z pomocą narrator (autor ewangelii), żadnych dodatkowych informacji nie dali również autorzy przekładów. Czy w takim razie Żydzi mordowali swoich proroków? Nawiasem mówiąc, badacze krytyczni kwestionują autentyczność wspomnianych wyżej wypowiedzi Jezusa.
Dodam jeszcze, że o rzekomych zabójstwach popełnianych na prorokach wspomniał również apostoł Paweł w 1 Tes 2, 14-15, lecz nie podał żadnych konkretnych przykładów prześladowania lub zabicia jakiegoś proroka.
>Ostatni prorok Starego Testamentu św. Jan Chrzciciel nie zmarł ze starości czy choroby.
Po pierwsze, z kontekstu rzekomych wypowiedzi Jezusa oraz z fragmentu listu Pawła wynika, że rzecz cała dotyczy proroków Starego Testamentu. Po drugie, Jan Chrzciciel - żydowski asceta i kaznodzieja, znacząca postać żydowskiego życia religijnego pierwszej połowy I wieku n.e. - jest postacią Nowego, a nie Starego Testamentu. Synoptycy przedstawiają go jako proroka. W żadnej z ksiąg ST nie został - z oczywistych względów - wymieniony. Jan Chrzciciel żył w czasach Jezusa. Już przed Jezusem głosił bliskie nadejście królestwa niebieskiego. Z jego rąk Jezus przyjął chrzest na odpuszczenie grzechów. Od tego chrztu rozpoczęła się publiczna działalność Jezusa.
Nie można wbrew faktom przerzucać Jana Chrzciciela do Starego Testamentu, by w ten sposób tworzyć pozory, że jedynym prorokiem Nowego Testamentu był Jezus z Nazaretu. Oprócz Jana Chrzciciela w Nowym Testamencie mowa jest jeszcze o kilku innych prorokach (prorokiniach). Łukasz wspomina o prorokini Annie, córce Fanuela (Łk 2, 36-38). Być może za proroka należy uznać również Symeona (Łk 2, 25-34), chociaż nie został on tak nazwany. Dzieje Apostolskie wspominają (Dz 11, 27-30) o prorokach z Jerozolimy, którzy przybyli do Antiochii. Jednym z nich był niejaki Agabus. Ponadto w Dz 13, 1 wymienionych jest kilku jeszcze proroków i nauczycieli. Być może w NT jest mowa o jakimś jeszcze proroku. Nie pamiętam, ale to rzecz bez znaczenia. W każdym razie Jezus nie był pod tym względem osamotniony.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >> Prorok Elizeusz był uczniem proroka Ezechiela, który został porwany do Nieba żywym.> >Eliasz i Elizeusz żyli w IX wieku p.n.e., natomiast Ezechiel trzy wieki po nich, czyli w wieku VI p.n.e. Elizeusz nie mógł być zatem uczniem Ezechiela, był uczniem Eliasza.> Przyznaję Panu rację w tej kwestii.W dyskusjach z Panem zawsze miałem rację, we wszystkich kwestiach. Pan pisał i nadal pisze głupoty. > Eliasz po raz pierwszy wymieniony jest w 1 Księdze Królewskiej (...)> U końca swojego okresu odosobnienia Eliasz spotkał Obadiasza (...)> Udał się do Gilgal, do uczniów proroków (...)Przepisał Pan to wiernie z polskiej Wikipedii. Nic od siebie. Niepotrzebnie się Pan trudził, ja to wiem. > Ważnym elementem eschatologii żydowskiej stało się oczekiwanie na powrót Eliasza z nieba przed nadejściem Mesjasza i czasów mesjańskich[8]. Według apokryficznej Apokalipsy Eliasza, Eliasz wraz z Henochem w czasach ostatecznych mają się sprzeciwić przeciwnikowi Mesjasza, jednak zostają zabici i ich zwłoki leżą trzy i pół dnia na rynku. Później jednak zmartwychwstają i pokonują syna nieprawości. Do tej samej tradycji prawdopodobnie odwołuje się Apokalipsa św. Jana[Autorstwo tej apokryficznej Apokalipsy przypisywane jest Eliaszowi, lecz nie on jest jej autorem. Zachowały się dwie jej wersje: koptyjska, składająca się z materiału żydowskiego i chrześcijańskiego, oraz spisana w języku hebrajskim żydowska Księga Eliasza ( Sefer Elijahu). Jednym z ważniejszych fragmentów wersji chrześcijańskiej jest informacja o paruzji (powtórnym przyjściu) Eliasza i Henocha, którzy zostaną jednak zabici i pochowani, lecz po trzech i pół dnia zmartwychwstaną by pojawić się przed paruzją Mesjasza i zabić syna grzechu, jego wroga. > Ma on do spełnienia, wraz z Setem jeszcze jedną misję na Ziemi.Eliasz zmarł w IX wieku p.n.e., raczej po roku 850. Nie żyje od ponad dwudziestu ośmiu wieków, a w związku z tym nie ma już do spełnienia żadnej misji na ziemi. Umarli tak już mają, że już nic nie są w stanie zrobić. > >>Pojawią się oni obaj przy końcu świata i będą sprzeciwiali się antychrystowi.> >Ten "koniec świata" miał nastąpić około dwa tysiące lat temu, jeszcze za pokolenia Jezusa. W każdym razie tak zapowiadał to właśnie Jezus. Zapowiadany "koniec świata" jednak do tej pory nie nastąpił. Zapowiadane królestwo Boże (niebieskie) nie nadeszło. Nie było paruzji Jezusa, Syna Człowieczego. Jezus się pomylił o co najmniej dwa tysiące lat. To duży błąd.> A czy Pan Jezus powiedział, kiedy przyjdzie po raz drugi.W poprzedniej wypowiedzi napisałem, że wspina się Pan na szczyty niewiedzy i bredni, że to już prawie Himalaje. Teraz jestem już jednak pewny, że wspiął się Pan na najwyższy szczyt i osiągnął apogeum niewiedzy. Jak się chce uchodzić tu za eksperta - a Pan chce - i pluć dookoła nienawiścią - a Pan ustawicznie pluje, również w tej wypowiedzi - to trzeba coś wiedzieć, najlepiej dużo. Panu się tylko wydaje, że coś Pan wie, ale to nie jest wiedza, to jest ciemne zacofane średniowiecze. Oto przypisywane Jezusowi wypowiedzi na temat rychłego nadejścia końca świata, nowej rzeczywistości zwanej królestwem Bożym (niebieskim), i związanego z tym jego powtórnego przyjścia, czyli paruzji (jest ich znacznie więcej, podaję niektóre tylko): Zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, zanim nie ujrzą Królestwa Bożego, nadchodzącego w mocy (Mk 9, 1; por. Łk 9, 27) - zgodnie z tą wypowiedzią królestwo Boże nadejdzie jeszcze za życia ludzi współczesnych Jezusowi; Zaprawdę powiadam wam, że są wśród stojących tutaj tacy, którzy nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim (Mt 16, 28) - ta wypowiedź łączy rychłe nadejście królestwa niebieskiego z paruzja Syna Człowieczego, czyli "człowieka" Jezusa; zaprawdę powiadam wam: Zanim zdążycie obejść miasta Izraela, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 10, 23); Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże (Mk 1, 15; por. Mt 4, 17). Jeśli przyjmiemy, że Jezus rzeczywiście wypowiedział te słowa, to w konsekwencji musimy stwierdzić, że się pomylił. Bardzo się pomylił. Zapowiadane królestwo Boże nie nadeszło i Syn Człowieczy nie przyszedł, pomimo że minęło już prawie dwa tysiące lat od tych zapowiedzi. > Wydaje się iż bardzo zbliżyliśmy się do tej chwili.Jak Pan już wie, ta chwila miała nastąpić prawie dwa tysiące lat temu, a my się do niej zbliżamy i zbliżamy, tylko zbliżyć się nie możemy. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>>>Ten "koniec świata" miał nastąpić około dwa tysiące lat temu, jeszcze za pokolenia Jezusa. W każdym razie tak zapowiadał to właśnie Jezus. Zapowiadany "koniec świata" jednak do tej pory nie nastąpił. Zapowiadane królestwo Boże (niebieskie) nie nadeszło. Nie było paruzji Jezusa, Syna Człowieczego. Jezus się pomylił o co najmniej dwa tysiące lat. To duży błąd. >> A czy Pan Jezus powiedział, kiedy przyjdzie po raz drugi. >W poprzedniej wypowiedzi napisałem, że wspina się Pan na szczyty niewiedzy i bredni, że to już prawie Himalaje. Teraz jestem już jednak pewny, że wspiął się Pan na najwyższy szczyt i osiągnął apogeum niewiedzy. >Jak się chce uchodzić tu za eksperta - a Pan chce - i pluć dookoła nienawiścią - a Pan ustawicznie pluje, również w tej wypowiedzi - to trzeba coś wiedzieć, najlepiej dużo. Panu się tylko wydaje, że coś Pan wie, ale to nie jest wiedza, to jest ciemne zacofane średniowiecze. >Oto przypisywane Jezusowi wypowiedzi na temat rychłego nadejścia końca świata, nowej rzeczywistości zwanej królestwem Bożym (niebieskim), i związanego z tym jego powtórnego przyjścia, czyli paruzji (jest ich znacznie więcej, podaję niektóre tylko): >Zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, zanim nie ujrzą Królestwa Bożego, nadchodzącego w mocy (Mk 9, 1; por. Łk 9, 27) - zgodnie z tą wypowiedzią królestwo Boże nadejdzie jeszcze za życia ludzi współczesnych Jezusowi; >Zaprawdę powiadam wam, że są wśród stojących tutaj tacy, którzy nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim (Mt 16, 28) - ta wypowiedź łączy rychłe nadejście królestwa niebieskiego z paruzja Syna Człowieczego, czyli "człowieka" Jezusa; >zaprawdę powiadam wam: Zanim zdążycie obejść miasta Izraela, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 10, 23); >Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże (Mk 1, 15; por. Mt 4, 17). >Jeśli przyjmiemy, że Jezus rzeczywiście wypowiedział te słowa, to w konsekwencji musimy stwierdzić, że się pomylił. Bardzo się pomylił. Zapowiadane królestwo Boże nie nadeszło i Syn Człowieczy nie przyszedł, pomimo że minęło już prawie dwa tysiące lat od tych zapowiedzi. >>Wydaje się iż bardzo zbliżyliśmy się do tej chwili. >Jak Pan już wie, ta chwila miała nastąpić prawie dwa tysiące lat temu, a my się do niej zbliżamy i zbliżamy, tylko zbliżyć się nie możemy.
Zapomniałem o jednym bardzo poważnym fragmencie związanym z końcem świata. Pan Jezus powiedział, że zanim on nastąpi musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom. Dwukrotnie słyszałem jak podczas niedzielnego błogosławieństwa urbi et orbi, papież Jan Paweł 2 ogłosił, iż Ewangelia została głoszona już wszystkim narodom. Kto mógł ogłosić taką informację, jak nie papież Kościoła Katolickiego. Zaskoczyło mnie wówczas jedno, iż nikt z komentatorów telewizyjnych nie podjął tego tematu. A byli to znawcy katolicyzmu. Kiedy popatrzymy na współczesny świat to wygląda on coraz ciekawiej.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Nie zna Pan Biblii, a jeśli nawet kiedykolwiek ją Pan przeczytał, to nic Pan z niej nie zrozumiał, o czym niejednokrotnie przekonałem się już na forum. Nie zna Pan w szczególności listów apostoła Pawła, autentycznego twórcy chrześcijaństwa, oraz jego stosunku do "narodu wybranego". > Pan za to bardzo dobrze zna Stary Antytestament, w którym prawie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło.
Właśnie teraz pluje Pan nienawiścią. Reprezentuje Pan zaściankowy, agresywny i toksyczny katolicyzm, który ponoć jest religią miłości. Tak przynajmniej twierdzą katolicy.
Stary Testament to nie jest Antytestament. Jest to pierwsza część Biblii, która jako całość jest świętą księgą chrześcijaństwa. A Pan podobno jest chrześcijaninem. Stary Testament, inaczej Biblia hebrajska, to również święta księga judaizmu. Ale Pan nie lubi Żydów, więc Pan pluje nienawiścią. Bo według Pana i Panu podobnym, Żydzi zabili Jezusa. Ale to jest nieprawda, bo wyrok śmierci wydał Rzymianin, Poncjusz Piłat (Mk 15, 15; Mt 27, 26; J 19, 16). Nawiasem mówiąc, gdyby Jezus nie został ukrzyżowany, to nie nastąpiło by "wykupienie" grzechu pierworodnego, nie byłoby zbawienia i życia wiecznego, nie byłoby religii chrześcijańskiej a Henryk.K nie trafiłby po śmierci do nieba. Zresztą i tak Pan tam się nie dostanie. Takich jak Pan tam nie biorą.
Nieprawdą jest to, co Pan napisał, jakoby w Starym Testamencie, czyli w Biblii hebrajskiej, nic się nie wydarzyło. "Wydarzyło" się w niej bowiem znacznie więcej niż w Nowym Testamencie, nieporównywalnie więcej. Już na pierwszych stronicach Starego Testamentu znajduje się opis stworzenia świata przez Jahwe, Boga chrześcijan i wyznawców religii Mojżeszowej. Niektórzy chrześcijanie - a Pan do nich należy - traktują ten opis (a właściwie dwa opisy) z pełna powagą. W Starym Testamencie znajduje się opis upadku Adama i Ewy, prarodziców, czyli opis popełnionego przez nich rzekomo grzechu zwanego pierworodnym. W Starym Testamencie znajduje się też opis pierwszego bratobójstwa, czyli zabicia Abla przez Kaina, czyli grzechu pierworodnego bis. Jest tam też "historia" potopu, opis budowy wieży Babel oraz opis akedy, czyli ofiary Izaaka, która jest przez niektórych chrześcijan traktowana jako zapowiedź przyszłego ukrzyżowania Jezusa. W Starym Testamencie znajduje się też opisy: pobytu Józefa w Egipcie, narodzin Mojżesza, pojedynku Mojżesza i Aarona z faraonem, dziesięciu plag egipskich, exodusu Izraelitów z Egiptu pod wodzą Mojżesza, przyznania Izraelitom dekalogu przez Boga Jahwe oraz zdobycia przez nich Kanaanu (pod dowództwem Jozuego). Stary Testament opisuje również powstanie królestwa Izraela oraz władztwo Dawida - ponoć przodka Jezusa - i Salomona, pobyt Judejczyków w "niewoli" babilońskiej, a także wiele jeszcze innych rzeczy, niekoniecznie autentycznych.
A Pan twierdzi, że w Biblii hebrajskiej prawie nic się nie wydarzyło. To dlaczego chrześcijaństwo tę księgę sobie przywłaszczyło i traktuje jak własną? Przecież to jest zła ksiega, bo żydowska. Dlaczego chrześcijaństwo przywłaszczyło sobie żydowskich proroków czyniąc z nich swoich, bo ponoć niemal wszystko, co powiedzieli, dotyczyło Jezusa (co oczywiście jest nieprawdą)? Przecież to byli źli prorocy, bo to byli Żydzi. Dlaczego chrześcijaństwo przywłaszczyło sobie Jahwe, Boga żydowskiego, a Jezusa uczyniło jego jednorodnym synem. Przecież to był zły Bóg, bo żydowski. Dlaczego chrześcijanie modlą się do tego Boga modlitwą "Ojcze nasz", skoro ta modlitwa wzorowana jest na modlitwie aramejskiej, czyli Kadiszu, na wezwaniach z ksiąg starotestamentowych datowanych na okres po wygnaniu babilońskim oraz na wyrażeniach pism rabinicznych. Przecież to zła modlitwa, bo żydowska.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Niedługo minie dwa tysiące lat, w czasie którego w Izraelu nie pojawił się żaden prorok.
A musiał się pojawić? Czy to przyniosłoby komuś jakieś korzyści? Potrzebne by to było do czegoś? Wbrew temu, co Pan napisał, w czasie ostatnich dwóch tysięcy lat pojawiło się jednak kilku żydowskich proroków, a przynajmniej oni tak o sobie mówili i ponoć ich zwolennicy również. Niektórzy z nich byli nawet uważani za mesjaszy. Wprawdzie nie pojawili się w Izraelu, ale jednak byli Żydami.
> Św. Paweł mówił,iż wielkim wydarzeniem będzie ponowne wszczepienie Izraela.
Niektórzy Żydzi mówili o Jezusie: Czy to nie jest ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozesa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się nim (Mk 6, 3). Jak Pan widzi, wielu Żydów dobrze znało Jezusa. Był taki, jak oni. Niektórzy z nich mieszkali razem w nim w Nazarecie, przysłuchiwali się temu, co mówił, znali Marię i Józefa, jego rodziców, znali jego braci i siostry. Dlaczego mieli w niego uwierzyć, skoro nie uznawali go ani za mesjasza, ani za syna Bożego (przynajmniej w takim znaczeniu, jak rozumieją to współcześni chrześcijanie), a tym bardziej za Boga. Co najwyżej mógł być dla nich wyłącznie prorokiem i nikim więcej. Żydzi byli monoteistami - przynajmniej w czasach Jezusa - wierzyli w swojego Boga Jahwe i żaden dodatkowy Bóg, w takiej czy też innej postaci, nie był im potrzebny. Co więcej, niektórym z nich nie podobało się to, co Jezus mówił ("gorszyli się nim"). Dlaczego więc mieli w niego uwierzyć? Czy wierzyć należy obowiązkowo, czy z własnego przekonania?
Nie zna Pan lub nie rozumie stosunku Pawła do Żydów, dlatego pisze Pan bzdury. Jak zwykle zresztą. W największym zatem skrócie, według Pawła: -- Żydzi odrzucili Jezusa nie dlatego, że tak chcieli, lecz dlatego, że taka była wola Boga (Rz 11, 23 i 31-32; również 11, 8 i 36); -- Bóg nie odwołał swoich słów i nie odrzucił swego ludu wybranego (Rz 11, 1-2 i 29); -- dzięki Żydom zbawienie dotarło do pogan, ich upadek stał się bogactwem świata, ich porażka - bogactwem pogan a ich odrzucenie - pojednaniem świata (Rz 11, 11-12 i 28); -- Bóg wykorzysta zbawienie pogan do zbawienia całego Izraela (Rz 11, 25-27); -- poganie, którzy uwierzyli w Jezusa nie powinni odwracać się od Żydów, gdyż uwierzyli właśnie dzięki nim, a Żydzi i tak są i pozostaną narodem wybranym (Rz 11, 1-36).
To, co napisałem wynika bezpośrednio z Listu do Rzymian. Zrozumiał Pan to, czy też nienawiść do Żydów uniemożliwia zrozumienie?
>Stalin miał żelazny argument, posądzał o faszyzm.
A jaki argument miał Hitler, gdy cyklonem B zabijał m.in. Żydów w komorach gazowych?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Niektórzy Żydzi mówili o Jezusie: Czy to nie jest ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozesa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się nim (Mk 6, 3).> Jak Pan widzi, wielu Żydów dobrze znało Jezusa. Był taki, jak oni. Niektórzy z nich mieszkali razem w nim w Nazarecie, przysłuchiwali się temu, co mówił, znali Marię i Józefa, jego rodziców, znali jego braci i siostry.No i dokonało się, cudowne ożywienie postaci literackich. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Niedługo minie dwa tysiące lat, w czasie którego w Izraelu nie pojawił się żaden prorok. >A musiał się pojawić? Czy to przyniosłoby komuś jakieś korzyści? Potrzebne by to było do czegoś?
Pod postawioną tezę wymyśla Pan bzdurną odpowiedź. Milion Żydów zginęło w wyniku wojny z Rzymianami. Kilkaset tysięcy sprzedano jako niewolników. Zniszczono świątynię i państwowość. Stwierdzenie, iż nie była im wcale potrzebna pomoc Stwórcy światczy jedynie o Pańskim wielkim wyobcowaniu ze wszystkiego co jest duchowe. Po prawie dwóch tysiącach lat ulepili sobie figury Stalina oraz Hitlera i uznali ich za mesjaszy.
>Wbrew temu, co Pan napisał, w czasie ostatnich dwóch tysięcy lat pojawiło się jednak kilku żydowskich proroków, a przynajmniej oni tak o sobie mówili i ponoć ich zwolennicy również. Niektórzy z nich byli nawet uważani za mesjaszy. Wprawdzie nie pojawili się w Izraelu, ale jednak byli Żydami. >> Św. Paweł mówił,iż wielkim wydarzeniem będzie ponowne wszczepienie Izraela. >Niektórzy Żydzi mówili o Jezusie: Czy to nie jest ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozesa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się nim (Mk 6, 3). >Jak Pan widzi, wielu Żydów dobrze znało Jezusa. Był taki, jak oni. Niektórzy z nich mieszkali razem w nim w Nazarecie, przysłuchiwali się temu, co mówił, znali Marię i Józefa, jego rodziców, znali jego braci i siostry. Dlaczego mieli w niego uwierzyć, skoro nie uznawali go ani za mesjasza, ani za syna Bożego (przynajmniej w takim znaczeniu, jak rozumieją to współcześni chrześcijanie), a tym bardziej za Boga. Co najwyżej mógł być dla nich wyłącznie prorokiem i nikim więcej.
Żydzi mieli jakieś swoje proroctwo, iż o mesjaszu nie będą wiedzieli kim są jego rodzice i skąd będzie pochodził. Przypuszczalnie dotyczy ono ich mesjasza, a chrześcijańskiego antychrysta.
>Żydzi byli monoteistami - przynajmniej w czasach Jezusa - wierzyli w swojego Boga Jahwe i żaden dodatkowy Bóg, w takiej czy też innej postaci, nie był im potrzebny. Co więcej, niektórym z nich nie podobało się to, co Jezus mówił ("gorszyli się nim"). Dlaczego więc mieli w niego uwierzyć? Czy wierzyć należy obowiązkowo, czy z własnego przekonania? >Nie zna Pan lub nie rozumie stosunku Pawła do Żydów, dlatego pisze Pan bzdury. Jak zwykle zresztą.
Wiara jest aktem dobrowolnym. Nie musieli w niego wierzyć, ale tym bardziej go zabijać.
Pańskie mądrości za to sprowadzają się zwykle do prymitywnego ateizmu.
>W największym zatem skrócie, według Pawła: >-- Żydzi odrzucili Jezusa nie dlatego, że tak chcieli, lecz dlatego, że taka była wola Boga (Rz 11, 23 i 31-32; również 11, 8 i 36); >-- Bóg nie odwołał swoich słów i nie odrzucił swego ludu wybranego (Rz 11, 1-2 i 29); >-- dzięki Żydom zbawienie dotarło do pogan, ich upadek stał się bogactwem świata, ich porażka - bogactwem pogan a ich odrzucenie - pojednaniem świata (Rz 11, 11-12 i 28); >-- Bóg wykorzysta zbawienie pogan do zbawienia całego Izraela (Rz 11, 25-27); >-- poganie, którzy uwierzyli w Jezusa nie powinni odwracać się od Żydów, gdyż uwierzyli właśnie dzięki nim, a Żydzi i tak są i pozostaną narodem wybranym (Rz 11, 1-36). >To, co napisałem wynika bezpośrednio z Listu do Rzymian. Zrozumiał Pan to, czy też nienawiść do Żydów uniemożliwia zrozumienie?
Takie były skutki tej zbrodni. Wynikały jednak one z utraty przez Izrael wiary w Boga. Ile razy w historii miało to miejsce. Gdyby Izraelici byli bez winy, to Pan Bóg nie opuściłby ich jako narodu. Ortodoksyjni Żydzi w Izraelu nie uznają powstanie państwa jako działanie Boga, lecz za machinacje światowego żydostwa. Twórcy tej państwowości musieli iść wobec nich na duże ustępstwa , żeby ściągnąć ich do nowo powstałego państwa.
>>Stalin miał żelazny argument, posądzał o faszyzm. >A jaki argument miał Hitler, gdy cyklonem B zabijał m.in. Żydów w komorach gazowych?
Posiadał ogromny argument na dokonanie takich zbrodni. On jak również szef SS byli Żydami. Praktycznie cały rząd Trzeciej Rzeszy z nich się składał. Tylko Gebels nim nie był, ale jego żoną już tak. Dlaczego nienawidzili tak swoich pobratymców, tajemnica to wielka. Największy umysł racjonalistyczny jej nie rozwikła.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>>A jaki argument miał Hitler, gdy cyklonem B zabijał m.in. Żydów w komorach gazowych? > Posiadał ogromny argument na dokonanie takich zbrodni. >On jak również szef SS byli Żydami. >Praktycznie cały rząd Trzeciej Rzeszy z nich się składał. >Tylko Gebels nim nie był, ale jego żoną już tak. >Dlaczego nienawidzili tak swoich pobratymców, tajemnica to wielka. >Największy umysł racjonalistyczny jej nie rozwikła. > Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Propaganda historyczna o III Rzeszy nie pokrywa się z tym co napisali bliscy Hitlera. Np. Nicolaus von Below adiutant Hitlera pisze, że Hitler mówiąc o Zydach miał na myśli Żydów ze ZWIĄZKU RADZIECKIEGO. Nigdy nie było dyskusji o obozach koncentracyjnych i o Żydach niemieckich. Dopiero jak zostaną ujawnione działania brytyjskich służb w III Rzeszy i w Związku Radzieckim to poznamy prawdziwą historię. Dlaczego Brytyjczycy utajnili wyniki sekcji zwłok Himmlera na sto lat ? Kim był i jak rzeczywiście skończył Himmler, Brytyjczycy nie wydali ciała rodzinie. Wg nich Himmler popełnił samobójstwo. Brytyjczycy mieli po 5O latach odtajniać część swoich archiwów a jeszcze bardziej je utajnili i prowadzą dezinformację. Kto wytypował Hitlera i zorganizował jego dojście do władzy ?? Kim był i jakie miał zadanie Erik Jan Hanussen, skrytobójczo zamordowany ? Gdyby Hitler miał jakąś obsesję na punkcie Żydów, to Żydzi bez problemów by go z całym aparatem władzy odstrzelili. Największą zagadką jest jak to zrobili AMERYKANIE, że przejęli z Niemiec żydowskich fizyków atomowych kończących prace nad bombą atomową ?? Ich teoria, że to Hitler wygonił Żydów pracujących nad bombą atomową a oni z dobroci serca ich przyjęli mnie nie przekonuje. Za co Amerykanie posyłają do Izraela co roku 5 mld dolarów ??
|
|
| | | | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Propaganda historyczna o III Rzeszy nie pokrywa się z tym co napisali bliscy Hitlera. >Np. Nicolaus von Below adiutant Hitlera pisze, że Hitler mówiąc o Zydach miał na myśli Żydów ze ZWIĄZKU RADZIECKIEGO. Nigdy nie było dyskusji o obozach koncentracyjnych i o Żydach niemieckich. >Dopiero jak zostaną ujawnione działania brytyjskich służb w III Rzeszy i w Związku Radzieckim to poznamy prawdziwą historię. >Dlaczego Brytyjczycy utajnili wyniki sekcji zwłok Himmlera na sto lat ? >Kim był i jak rzeczywiście skończył Himmler, Brytyjczycy nie wydali ciała rodzinie. Wg nich Himmler popełnił samobójstwo. Brytyjczycy mieli po 5O latach odtajniać część swoich archiwów a jeszcze bardziej je utajnili i prowadzą dezinformację.
Himmler miał pod kontrolą cały proces przekazywania pieniędzy z Ameryki do Niemiec, a następnie pod koniec wojny ich ponownego transferu do USA.
>Kto wytypował Hitlera i zorganizował jego dojście do władzy ??
Był on przypuszczalnie nieślubnym dzieckiem Rotszylda.
>Kim był i jakie miał zadanie Erik Jan Hanussen, skrytobójczo zamordowany ? >Gdyby Hitler miał jakąś obsesję na punkcie Żydów, to Żydzi bez problemów by go z całym aparatem władzy odstrzelili. >Największą zagadką jest jak to zrobili AMERYKANIE, że przejęli z Niemiec żydowskich fizyków atomowych kończących prace nad bombą atomową ??
Jeszcze większa zagadką jest to, iż Niemcy pod koniec wojny wysłali do USA łódź podwodna z całym swoim zapasem czystego uranu. Z niego to właśnie zbudowali oni trzy bomby atomowe. Prawdziwa wiedza co tak się naprawdę stało z tym materiałem radioaktywnym jest bardzo niebezpieczna. Jedna osoba, która chyba poszła zbyt daleko w swoich dociekaniach jest sparaliżowana.
Ich teoria, że to Hitler wygonił Żydów pracujących nad bombą atomową a oni z dobroci serca ich przyjęli mnie nie przekonuje. >Za co Amerykanie posyłają do Izraela co roku 5 mld dolarów ??
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| haish (2905 punktów) | >NOWY TESTAMENT >Ewangelia wg św. Marka > >Uzdrowienie opętanego1 >5 >1 Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków2. 2 Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz >wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. 3 Mieszkał on stale w >grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. 4 Często bowiem wiązano go w pęta i >łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. 5 Wciąż dniem >i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. 6 Skoro z daleka ujrzał Jezusa >przybiegł, oddał Mu pokłon 7 i krzyczał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu >Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!». 8 Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, >duchu nieczysty, z tego człowieka». 9 I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na >imię mi "Legion", bo nas jest wielu». 10 I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej >okolicy. 11 A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. 12 Prosili Go więc: «Poślij nas w >świnie, żebyśmy w nie wejść mogli». 13 I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w >jeziorze.
Rozpatrując powyższy tekst warto byłoby uwzględnić nazwy, konkretnie imiona. W języku greckim z okresu gdy pisano ewangelie: Jezus utożsamiany był z 'logosem' - w obecnym dosłownym znaczeniu = 'słowo' natomiast 'logion' - odnosiło się do pojęcia, które w obecnym dosłownym znaczeniu = rozdział w księdze, lub wypowiedź odnosząca się do określonego zagadnienia, aspektu. Ponadto 'logion' w odróżnieniu od powszechnej mowy winna cechować spójność i sensowność.
>14 Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli >zobaczyć, co się stało. 15 Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie >"legion", jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. 16 A ci, którzy >widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. 17 Wtedy zaczęli Go >prosić, żeby odszedł z ich granic. 18 Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać >przy Nim. 19 Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i >opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». 20 Poszedł więc i >zaczął rozgłaszać wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». 20 Poszedł więc i >zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili.
Na 'logion' składają się słowa = 'logos'. Więc nieprawdą jest, że "wszyscy się dziwili". Nie dziwili się ludzie, którym w tamtych czasach nie była obca znajomość i rozumienie pisma(znaczenia greckich słów-nazw). 'Ewangelia' przekazywana innym narodom, nie znającym Greki i greckich pojęć(naukowych wedle ówczesnych kryteriów)z takimi jak powyższy fragment wkomponowana w księgę ewangelii przy niezmienionym zapisie pozwala na swobodne posługiwanie się tekstem(ROZGŁASZANIE) - dziwili się profani, zaś mistrzowie rozumieli.
Gdyby przekład ewangelii na inne języki był rzetelny i zamiast słowa 'jezus' w tym fragmencie byłoby 'słowo', zamiast 'logion' byłoby 'rozdział, wypowiedź' liczba osób zadziwionych ograniczyłaby się do opornych w myśleniu - debili.
|
|
-1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
Wesołego Alleluja.
|
|
 | 2 na 2 | sable (465 punktów) | > Wesołego Alleluja. Czyli "Chwalcie Jahwe", jednego z 70-ciu synów najwyższego Boga, Elyona, któremu Ojciec Elyon powierzył opiekę nad małym plemieniem izraelitów. Izrael to zlepek skrótów słów: Izyda, Ra i El.
|
|
|  | | haish (2905 punktów) | >> Wesołego Alleluja. >Izrael to zlepek skrótów słów: Izyda, Ra i El.
Najbardziej prawdopodobne, że nazwa Izrael i naród Izraela pochodzi od imienia Ezra - (hebr. עֶזְרָא ) Ezra [od עֶזרָה (pomoc) + El(bóg) = pomoc Boga]. Wówczas Izraelici = Naród Izraela oznacza "ludzi księgi(Tory)". Ezdrasz -( stgr. Ἔσδρας, Esdras) - kapłan żydowski, jeden z przywódców Żydów po powrocie z niewoli babilońskiej, znany jako zawodowy przepisywacz tekstu Prawa Mojżeszowego, święty Kościoła katolickiego. Miał znaczący wkład w skompletowanie i zachowanie tekstu Starego Testamentu.
Jest on jednym z głównych bohaterów Księgi Ezdrasza, Księgi Nehemiasza (nazywanej też 2 Księgą Ezdrasza) i dwóch apokryfów: 3 i 4 Księgi Ezdrasza.
Ezdrasz jest uznawany za głównego redaktora ksiąg Tory spisanej alfabetem aramejskim (kwadratowym), który miał dostęp do źródeł(w pismach klinowych i innych) wchodzących w ich skład. Dzięki swoim prerogatywom skompilował je i nadał tym księgom obecny kształt(oryginalna Tora nie jest biblią [słowo papirus( starożytny grecki πάπῡρος , łac. Papirus ) lub biblios ( starożytny grecki βιβλίο лат , łac. Biblos)] jest zapisana na pergaminie a nie na papirusie.
שבוע טוב
|
|
| |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>> Wesołego Alleluja. >>Izrael to zlepek skrótów słów: Izyda, Ra i El. >Najbardziej prawdopodobne, że nazwa Izrael i naród Izraela pochodzi od imienia Ezra - (hebr. עֶזְרָא ) >Ezra [od עֶזרָה (pomoc) + El(bóg) = pomoc Boga]. Wówczas Izraelici = Naród Izraela oznacza "ludzi księgi(Tory)". >Ezdrasz -( stgr. Ἔσδρας, Esdras) - kapłan żydowski, jeden z przywódców Żydów po powrocie z niewoli babilońskiej, znany jako zawodowy przepisywacz tekstu Prawa Mojżeszowego, święty Kościoła katolickiego. Miał znaczący wkład w skompletowanie i zachowanie tekstu Starego Testamentu. >Jest on jednym z głównych bohaterów Księgi Ezdrasza, Księgi Nehemiasza (nazywanej też 2 Księgą Ezdrasza) i dwóch apokryfów: 3 i 4 Księgi Ezdrasza. >Ezdrasz jest uznawany za głównego redaktora ksiąg Tory spisanej alfabetem aramejskim (kwadratowym), który miał dostęp do źródeł(w pismach klinowych i innych) wchodzących w ich skład. Dzięki swoim prerogatywom skompilował je i nadał tym księgom obecny kształt(oryginalna Tora nie jest biblią [słowo papirus( starożytny grecki πάπῡρος , łac. Papirus ) lub biblios ( starożytny grecki βιβλίο лат , łac. Biblos)] jest zapisana na pergaminie a nie na papirusie. >שבוע טוב >
A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama?Ci co nie rozumieją alegorii religijnych myślą, że anioł walczył z Jakubem i nadał mu imię; "Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: "Puść mnie, bo już wschodzi zorza!" Jakub odpowiedział: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!" Wtedy go zapytał: "Jakie masz imię?" On zaś rzekł: "Jakub". Powiedział: "Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś"."Iz - Ra - El - zlepek bogów  Ale prawdziwy kwiatek jest dalej; "Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie." Rdz.32:31 a tymczasem w Ewangelii Jana 1:18 " Boga nikt nigdy nie widział"
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > > A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama?> Ci co nie rozumieją alegorii religijnych myślą, że anioł walczył z Jakubem i nadał mu imię;> "Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: "Puść mnie, bo już wschodzi zorza!" Jakub odpowiedział: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!" Wtedy go zapytał: "Jakie masz imię?" On zaś rzekł: "Jakub". Powiedział: "Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś"."Iz - Ra - El - zlepek bogów  > Ale prawdziwy kwiatek jest dalej;> "Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie." Rdz.32:31> a tymczasem w Ewangelii Jana 1:18 Kiedyś rozmawiałem ze starszym wyznawcą Kościoła Zielonoświątkowego. Bardzo mnie zaskoczył, ponieważ stwierdził, iż Jakub to oszust. Kiedy się zastanowiłem, to przyznałem mu rację. Wykorzystał swego brata Ezawa wyłudzając od niego pierworództwo za miskę soczewicy. Szczytem tupetu było jednak otrzymanie błogosławieństwa od ojca Izaaka. Prawnie należało się ono jego bratu. Z drugiej strony obaj byli bliźniakami i w czasie porodu trzymał on brata za piętę. Mówiąc kolokwialnie współczesnym językiem, szli łeb w łeb. Kiedy jednak porównamy profile duchowe bliźniaków, to zdecydowanie góruje Jakub. Bardzo cenił on sobie wartości duchowe. Dla Ezawa pierworództwo przedstawiało wartość miski soczewicy. Obojętnemu było, iż nie zostanie patriarchą ogromnego narodu. Przypomina on wiernie dzisiejszych racjonalistów i ateistów, którzy całkowicie wyzuli się z wartości duchowych, a nawet je prześladują. Jakub bardzo wierzył w duchowość i w wagę błogosławieństwa ojca. Pamiętajmy również, iż postępowania Jakuba nie możemy traktować w dzisiejszych kategoriach moralnych. Prawo, czyli Dekalog został przekazany Izraelitom kilka wieków później.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >> "Jakub..: widziałem Boga twarzą w twarz" Rdz.32:31 >>a tymczasem w Ewangelii Jana 1:18 >>" Boga nikt nigdy nie widział" > Kiedyś rozmawiałem ze starszym wyznawcą Kościoła Zielonoświątkowego. >Bardzo mnie zaskoczył, ponieważ stwierdził, iż Jakub to oszust. >Kiedy się zastanowiłem, to przyznałem mu rację. Biblia to nie Słowo Boga tylko oszustów? Pismo Święte napisali kłamcy, nie Bóg?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>> "Jakub..: widziałem Boga twarzą w twarz" Rdz.32:31 >>>a tymczasem w Ewangelii Jana 1:18 >>>" Boga nikt nigdy nie widział"
Człowiek jest istotą słabą intelektualnie i duchowo. Jakub był przekonany, że widział Boga. Ale czy to co widział faktycznie było Bogiem. Był zapewne prześwietlony tym widzeniem, że wydawało mu się, iż nic większego nie może już istnieć. Święty Paweł powiedział, iż był porwany aż do trzeciego Nieba. Widział rzeczy, o których nie godzi się mówić. Przerastają one wszystko co człowiek może swoim mizernym umysłem ocenić.
>> Kiedyś rozmawiałem ze starszym wyznawcą Kościoła Zielonoświątkowego. >>Bardzo mnie zaskoczył, ponieważ stwierdził, iż Jakub to oszust. >>Kiedy się zastanowiłem, to przyznałem mu rację. >Biblia to nie Słowo Boga tylko oszustów? Pismo Święte napisali kłamcy, nie Bóg?
Pan Bóg podaje z reguły ludziom tylko rzeczy, które potrafią oni zrozumieć. Istnieje w śród ludzi ogromne parcie do zaznaczenia swojego osobistego udziału w takim przekazie. Wielu w dobrzej wierze dokłada swoje odczucia i przemyślenia. Zapomina się również, iż równolegle do świata bożego istnieje świat demoniczny. On również prowadzi swoją politykę, mieszając gdzie się tylko da. Kto jest ciekawy takich rzeczy niech zainteresuje się teologią mistyczną.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Biblia to nie Słowo Boga tylko oszustów? Pismo Święte napisali kłamcy, nie Bóg? > Pan Bóg podaje z reguły ludziom tylko rzeczy, które potrafią oni zrozumieć. >Istnieje w śród ludzi ogromne parcie do zaznaczenia swojego osobistego udziału w takim przekazie. >Wielu w dobrzej wierze dokłada swoje odczucia i przemyślenia. >Zapomina się również, iż równolegle do świata bożego istnieje świat demoniczny. >On również prowadzi swoją politykę, mieszając gdzie się tylko da. Czyli Biblia to takie Pismo Święte, w którym są słowa Boga, ludzi i demonów. No niezła mieszanka autorów. Ty jako dość dobrze orientujący się, które fragmenty czyjego są autorstwa powinieneś stanąć na czele komisji śledczej, która oddzieli słowa Boga od ludzkich, a szczególnie od demonicznych. Proponuję oznaczenia kolorami, niebieski - słowa Boga, zielony - ludzi, czerwony - demonów.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Czyli Biblia to takie Pismo Święte, w którym są słowa Boga, ludzi i demonów. No niezła mieszanka autorów. Ty jako dość dobrze orientujący się, które fragmenty czyjego są autorstwa powinieneś stanąć na czele komisji śledczej, która oddzieli słowa Boga od ludzkich, a szczególnie od demonicznych. Proponuję oznaczenia kolorami, niebieski - słowa Boga, zielony - ludzi, czerwony - demonów.
Pojmuję tęsknotę do czasów kiedy to Partia podawała jednoznaczną wykładnię wszystkiego. Jej surowość wykluczała jakąkolwiek próbę innego rozumowania. Tylko czasami musiała się odciąć od nieco wcześniejszych dogmatów. Z reguły określano to jako okres wypaczeń. Ponieważ było tego sporo, to zaczęto mówić o mądrości etapu. Jakie to były piękne czasy?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Skoro nie czujesz się na siłach to może starszy wyznawca Kościoła Zielonoświątkowego stanie na czele komisji, albo ktoś równie oblatany w Biblii.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >> Pojmuję tęsknotę do czasów kiedy to Partia podawała jednoznaczną wykładnię wszystkiego.> Jej surowość wykluczała jakąkolwiek próbę innego rozumowania.> Tylko czasami musiała się odciąć od nieco wcześniejszych dogmatów.> Z reguły określano to jako okres wypaczeń.> Ponieważ było tego sporo, to zaczęto mówić o mądrości etapu.> Jakie to były piękne czasy?> Po wojnie w Polsce toczyła się dyskusja np. Gomułka dyskutował z Wyszyńskim. Dzisiaj możemy ocenić kto w tej dyskusji miał rację. Sprawdziło się wszystko przed czym przestrzegał Polaków Gomułka. Komuniści przynajmniej mieli wiedzę o tym kto grozi światu i kto rozpętał zimną wojnę. pl.wikiped(*)ualistów_w_Obronie_Pokoju"Kajdany amerykańskich imperialistów mają zamienić świat w komisariat policyjny, a jego ludność w niewolników kapitału, skrytykował również amerykańską kulturę słowami: Gdyby szakale mogły nauczyć się pisać na maszynie, gdyby hieny umiały władać piórem, to, co by tworzyły, przypominałoby z pewnością książki Millerów, Eliotów, Malraux i innych Sartre'ów" To też się sprawdziło. Już nas dołączono do amerykańskiego komisariatu. Jaka obecnie jest dyskusja wśród "polaków", jakieś istoty cytują telewizor. W Związku Radzieckim byli sowieci a jak nazwać polskojęzycznych amerykańskich sowietów ??
|
|
| | | | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Czyli Biblia to takie Pismo Święte, w którym są słowa Boga, ludzi i demonów. No niezła mieszanka autorów. Ty jako dość dobrze orientujący się, które fragmenty czyjego są autorstwa powinieneś stanąć na czele komisji śledczej, która oddzieli słowa Boga od ludzkich, a szczególnie od demonicznych. Proponuję oznaczenia kolorami, niebieski - słowa Boga, zielony - ludzi, czerwony - demonów.
Kolory są dobrym sposobem na zwiększenie przyswajalności wiedzy przez wielu na tym portalu. Jak mnie pamięć nie myli, to jedynie komisja Rywina była skuteczna. Obecnie są one kpiną z praworządności i poczucia prawa. Nie wiele osób tutaj piszących zdołałby zaproponować jakiekolwiek przykłady ingerencji demonicznej na jej stronach. Czyli dla takich umysłów jest to Księga bezbłędna. Dlaczego nie widzimy całej powierzchni Księżyca, chociaż zgodnie z TH powinniśmy. To nie jest abstrakcja, a jednak racjonalne umysły na tym portalu są bezradne.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Nie wiele osób tutaj piszących zdołałby zaproponować jakiekolwiek przykłady ingerencji demonicznej na jej stronach. I dlatego uważam ciebie za doskonałego kandydata na szefa Biblijnej Komisji Śledczej.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >>> Dla Ezawa pierworództwo przedstawiało wartość miski soczewicy.> Obojętnemu było, iż nie zostanie patriarchą ogromnego narodu.> Przypomina on wiernie dzisiejszych racjonalistów i ateistów, którzy całkowicie> wyzuli się z wartości duchowych, a nawet je prześladują.> Jakub bardzo wierzył w duchowość i w wagę błogosławieństwa ojca.> pl.wikipedia.org/wiki/Cornelius_Vanderbilt"Jako młody chłopiec, Vanderbilt pracował w Nowym Jorku przy przeprawach promowych, przy czym edukację zakończył już w wieku 11 lat. W wieku 16 lat miał już własną firmę zajmującą się przewozem promowym ładunków i pasażerów... Bezwzględny jeżeli chodzi o interesy Vanderbilt w ciągu swojego życia zraził do siebie wiele osób. Publicznie był uważany za skąpca, który gnębił wszystkich dookoła, nie wyłączając rodziny... W swoim testamencie wydziedziczył wszystkich swoich synów, oprócz Williama, który był tak samo bezwzględny jak ojciec i który miał za zadanie utrzymać jego imperium. W chwili śmierci fortunę Vanderbiltów oceniano na 100 mln dolarów amerykańskich. Z tego 95 mln dolarów otrzymał William, a jedynie po 5OO tys. dolarów otrzymała każda z jego ośmiu żyjących córek, taką samą sumę otrzymała też jego żona." Osoby, które dorobiły się ciężką pracą fizyczną nie myślą o sferze duchowej i mają trudności z korzystaniem z życia. Pomnażanie kapitału przez pokolenia to nie taka prosta sprawa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sable (465 punktów) | > A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama? Podaj źródło takich więzów krwi poza, oczywiście, mitologią żydowską.
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama? >Podaj źródło takich więzów krwi poza, oczywiście, mitologią żydowską. >
Wątpię, żeby ktokolwiek poza Izraelitami prowadził szczegółową ewidencję narodu żydowskiego. Ale ponieważ żyjemy w bardzo ciekawych czasach, to wykorzystując zdobycze naszej cywilizacji możemy najdokładniej w świecie ustalić tą prawdę. Służą temu badania genetyczne. Przy zbadaniu odpowiedniej populacji żydowskiej oraz arabskiej, możemy cofnąć się do Abrahama. Jest on przecież ojcem obu tych narodów. W DNA Żydów powinny powtarzać się geny Abrahama, Izaaka, Jakuba Izraela itd. Sara jest również wspólną pramatką dla Izraelczyków. W genach arabskich tylko geny Abrahama.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
> A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama?
No niestety. Jakub był synem Izaaka. Ten z kolei był synem Abrahama.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | -1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >>> Wesołego Alleluja.> >>Izrael to zlepek skrótów słów: Izyda, Ra i El.> >Najbardziej prawdopodobne, że nazwa Izrael i naród Izraela pochodzi od imienia Ezra - (hebr. עֶזְרָא )> >Ezra [od עֶזרָה (pomoc) + El(bóg) = pomoc Boga]. Wówczas Izraelici = Naród Izraela oznacza "ludzi księgi(Tory)".> >Ezdrasz -( stgr. Ἔσδρας, Esdras) - kapłan żydowski, jeden z przywódców Żydów po powrocie z niewoli babilońskiej, znany jako zawodowy przepisywacz tekstu Prawa Mojżeszowego, święty Kościoła katolickiego. Miał znaczący wkład w skompletowanie i zachowanie tekstu Starego Testamentu.> >Jest on jednym z głównych bohaterów Księgi Ezdrasza, Księgi Nehemiasza (nazywanej też 2 Księgą Ezdrasza) i dwóch apokryfów: 3 i 4 Księgi Ezdrasza.> >Ezdrasz jest uznawany za głównego redaktora ksiąg Tory spisanej alfabetem aramejskim (kwadratowym), który miał dostęp do źródeł(w pismach klinowych i innych) wchodzących w ich skład. Dzięki swoim prerogatywom skompilował je i nadał tym księgom obecny kształt(oryginalna Tora nie jest biblią [słowo papirus( starożytny grecki πάπῡρος , łac. Papirus ) lub biblios ( starożytny grecki βιβλίο лат , łac. Biblos)] jest zapisana na pergaminie a nie na papirusie.> >שבוע טוב> >> A czy Izrael, to nie imię Jakuba, syna Abrahama?Jakub zmienił imię po - (no właśnie w tym jest rzeczy sedno) walce wewnętrznej, którą stoczył niejako w swoim umyśle, 'bił się z myślami', uporządkował w ten sposób swoje poglądy i przyjął nowe imię - EzraEl(Bóg pomocą). Najprawdopodobniej imię to zapisano jako IzraEl, gdyż Ezdrasz(=Ezra autor kompilacji Tory) był tylko człowiekiem i ludkie słabości nie były mu obce - wplótł umiejętnie swoje doświadczenia w postać Jakuba żyjącego 1000 lat wcześniej. "I nazwał Jakub to miejsce Peniel( פְּנִיאֵל ), mówiąc: Oglądałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje." - Rdz.32:31 פְּנִיאֵל - twarz boga; עַל פְּנֵי a l pn e i Podstawowa forma: - ponad, na powierzchni; powyżej. פְּנֵי־ pnei- twarz. פָּנַי ~ פני pan a y Zaimek - 1. osoba, liczba pojedyncza: moja twarz. Druga część wypowiedzi odnosi się do zrozumienia i wiedzy tego czym i kim jest Bóg,- temu odpowiada słowo 'bo oglądałem'(כִּי־רָאִיתִי  - a poprawnie 'uzmysłowiłem sobie'. co było do wykazania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|