>Czy Boga można wykluczyć na drodze procesów myślowych, wiedząc jak jesteśmy mocno ograniczeni przez >poznanie świata?
A czy naukowe badania poznania świata te ograniczenia znoszą jeśli Boga się zaakceptuje bezkrytycznie? Czyli tak jak u Ciebie? Poznajesz lepiej i szybciej otaczającą nas materialną rzeczywistość? Więc powiem tylko tyle, o ile to zrozumiesz. Nauka Boga nie wyklucza, dlatego choćby że ta postać nie jest przedmiotem badań naukowych. Pewna część zwanych przez siebie samych, wyznających wiarę, potwierdza istnienie Boga. Całe nieszczęście polega na tym, że nie potrafią, jak dotąd, przedstawić zajmująco dowodu na istnienie Boga. Więc odpowiedz, czy nauka ma się zajmować tym co nie istnieje? Co wątek to brednie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|