Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podróz w czasie bez ruchu i grawitacji.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-03-2020 22:42Henryk.K (2246 punktów)Podróz w czasie bez ruchu i grawitacji.
Ocena -2 na 4
Ostatnio na forum stały się modne dyskusje o czasie.
Podążyłem tym tropem i postanowiłem nieco odnieść się do tej niezwykłej tematyki.
Już kilka lat temu prowadziłem rozważania o tej ważnej fizycznej wielkości. Rozmyślania rozpocząłem od odnalezienia miejsc, w których czas płynie z nieskończoną prędkością, jak i takiego gdzie nie istnieje.
Ponieważ nie są to klimaty tego portalu, to pominę te skrajne wątki.
Albert Einstein wprowadził do fizyki najwięcej innowacji w tym temacie. O ich wiarygodności można by długo polemizować. Nie mniej, od jego STW rozpoczęły się żarliwe dyskusje na ten temat.
Wyprowadził on wzór na dylatację czasu w obiektach poruszających się z prędkością zbliżoną do prędkości światła w próżni. Chociaż dowód był na wskroś teoretyczny oraz naiwny to został powszechnie zaakceptowany.
W układach takich czas spowalniał. Dało to asumpt do prowadzenia rozważań na temat bliźniaków, z których jeden pozostał na Ziemi, a drugi udał się w podróż rakietą pędzącą z prędkością podświetlną. Po powrocie oceniano biologiczny wiek każdego z nich. Oczywiście te podróżujący był w wieku wnuka, tego który pozostał na Ziemi.
W OTW natomiast przyjął, iż w czas płynie wolniej w pobliżu obiektów o dużej masie. Uczeni potrafią nawet wyliczyć różnicę pomiędzy prędkością czasu na strychu domu, a tego który przemija w piwnicy.
Jak na razie to ustalenia Alberta E. najtrwalej zagnieździły się w fantastyce naukowej. Ulubioną formą scenariuszy są perypetie związane z pojawianiem się bohaterów w różnych epokach historycznych i kosmicznych.
Nie natrafiłem na opracowania związane z wpływem czasu na prawa fizyczne związane z materią oraz falami elektromagnetycznymi.
Nie istnieją również metody pomiaru prędkości upływu czasu. Wiele osób narzeka na coraz szybciej płynący czas. Usiłuje się to zbagatelizować przywołując czas psychologiczny, lecz nie jest to nazbyt szczęśliwe odniesienie.
Ponieważ fizyka nie radzi sobie zupełnie w klarownym wyjaśnieniem tego zagadnienia, to dla jego skomplikowania wydobędę jeszcze jeden wątek, który żadnemu szanującemu się uczonemu nawet się nie przyśni.
Wyobraźmy sobie świętego Jana, apostoła, który w setnym roku naszej ery podczas widzenia na wyspie Patmos przewidział powstanie Trzeciej Rzeszy, Adolfa Hitlera, oraz czas trwania tego projektu politycznego. Określił nawet jak długo będzie zwyciężał. Nie muszę chyba dodawać, iż miało to miejsce 1845 lat wcześniej.
Ja osobiście nie żyłem w tych strasznych czasach, lecz moi dziadkowie i rodzice tak.
Gdyby ktoś poczuł jeszcze pewien niedosyt czasowy, to święty Jan doskonale opisał jeszcze komunizm z jego przywódcami. Ich liczba została w tym przypadku wykorzystana do wyliczenia trwania tej super naukowej formacji politycznej.
Czy można jakąkolwiek naukową metodą wyjaśnić wniknięcie w wydarzenia, które dzieją się ponad 1800 lat później.
Przecież świat w owym czasie był ogromnie prymitywny
względem tego, który przywoływał w objawieniu.
Wiele dekad temu fizycy dla pobudzenia nauki zaprosili do współpracy matematyków. Efekty tego pomysłu okazały się mizerne. Skończyło się na tym, iż w fizyce wiele zjawisk utraciło fizyczność na rzecz prawdopodobieństwa matematycznego.
Jestem tak po ludzku ciekaw, czy matematycy fizyczni zdołali by wyliczyć prawdopodobieństwo zaistnienia takiego wniknięcia w przyszłość.
Miliardy ludzi, tysiące lat, rozmaite cywilizacje, pandemie, tysiące wojen i szaleńców, odkrycia nowych kontynentów, oraz praw fizycznych, i.t.d.
Jest to nierealne.
Z faktami się jednak nie dyskutuje, a są one zapisane w Apokalipsie św. Jana.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)z zegarmistrzowską precyzją?
>Wyobraźmy sobie świętego Jana, apostoła, który w setnym roku naszej ery podczas >widzenia na wyspie Patmos przewidział powstanie Trzeciej Rzeszy, Adolfa Hitlera, oraz >czas trwania tego projektu politycznego. Określił nawet jak długo będzie zwyciężał. >Nie muszę chyba dodawać, iż miało to miejsce 1845 lat wcześniej.
>Ja osobiście nie żyłem w tych strasznych czasach, lecz moi dziadkowie i rodzice tak.
>Gdyby ktoś poczuł jeszcze pewien niedosyt czasowy, to święty Jan doskonale opisał >jeszcze komunizm z jego przywódcami. Ich liczba została w tym przypadku wykorzystana >do wyliczenia trwania tej super naukowej formacji politycznej.
>Czy można jakąkolwiek naukową metodą wyjaśnić wniknięcie w wydarzenia, które dzieją >się ponad 1800 lat później.
>Przecież świat w owym czasie był ogromnie prymitywny
>względem tego, który przywoływał w objawieniu.

Pan sobie kpi, czy serio o... drogę pyta?
Zacytuj pan z łaski swojej wizjonera z Patmos, który - rzekomo miał to wszystko co wyżej precyzyjnie przewidzieć.
Jeżeli już chodzi o proroctwa, od Apokalipsy jak wyżej wolę zdecydowanie przepowiednię z Tęgoborzy. Sfalsyfikowaną rzecz jasna. Ale brzmiącą o niebo lepiej. Bo niech pan tylko posłucha:

"W dwa lat dziesiątki nastaną te pory gdy ogień z nieba wytryśnie, spełnią się wtedy pieśni Wernyhory, świat cały krwią się zachłyśnie". Toż to prawie Mickiewicz. Jan z Patmos przy tej poezji to cienkas.
28-03-2020 07:29 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)Odp: z zegarmistrzowską precyzją?

>Pan sobie kpi, czy serio o... drogę pyta?
>Zacytuj pan z łaski swojej wizjonera z Patmos, który - rzekomo miał to wszystko co wyżej precyzyjnie przewidzieć.
>Jeżeli już chodzi o proroctwa, od Apokalipsy jak wyżej wolę zdecydowanie przepowiednię z Tęgoborzy. Sfalsyfikowaną rzecz jasna. Ale brzmiącą o niebo lepiej. Bo niech pan tylko posłucha:
>"W dwa lat dziesiątki nastaną te pory gdy ogień z nieba wytryśnie, spełnią się wtedy pieśni Wernyhory, świat cały krwią się zachłyśnie". Toż to prawie Mickiewicz. Jan z Patmos przy tej poezji to cienkas.

Nie mam nic przeciwko proroctwu z Tęgoborza. Pod względem poetyckim stoi ono znacznie wyżej od Apokalipsy, tym bardziej, że ta jest opisana prozą.
Do tej pory nikomu nie udało się przypisać tego proroctwa do jakiegoś określonego wydarzenia i czasu. Z Apokalipsą jest zupełnie inaczej.
Wybrałem ją za przykład do rozważań o czasie, ponieważ przedział czasu w jakim się zawiera jest bardzo duży. Są jeszcze opisy, które wyprzedzają wizje św. Jana o prawie 500 lat, lecz nie potrafimy ich umieścić w konkretnym czasie. Nie przedstawiają one jeszcze pod tym względem wartości naukowej.
Opis św. Jana w Apokalipsie dotyczący Hitlera znajduje się w 13 rozdziale.
Komunizm występuje w rozdziale 17.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Podróz w czasie bez ruchu i grawitacji.
>Ostatnio na forum stały się modne dyskusje o czasie.
>Podążyłem tym tropem i postanowiłem nieco odnieść się do tej niezwykłej tematyki.
>Już kilka lat temu prowadziłem rozważania o tej ważnej fizycznej wielkości. Rozmyślania rozpocząłem
>od odnalezienia miejsc, w których czas płynie z nieskończoną prędkością, jak i takiego gdzie nie
>istnieje.

No i znalazłeś takie miejsce, gdzie czas nie płynie? Gdzie? Podziel się rewelacjami.

>Ponieważ nie są to klimaty tego portalu, to pominę te skrajne wątki.

Klimaty są znośne i były by jeszcze lepsze gdyby nawiedzeni religianci nie wtrącali się do tematów, o których nie mają zielonego pojęcia.

> Albert Einstein wprowadził do fizyki najwięcej innowacji w tym temacie. O ich wiarygodności
>można by długo polemizować. Nie mniej, od jego STW rozpoczęły się żarliwe dyskusje na ten temat.

Wiem, że cały Episkopat już nie chce Twoich wyznań wysłuchiwać i ma Ciebie dość. Stąd się domyślam, że wywnętrzać się zacząłeś na tym forum. Bo taki geniusz musi...ale to musi z potrzeby ewangelizowania, mieć odbiorcę/słuchacza.

>Wyprowadził on wzór na dylatację czasu w obiektach poruszających się z prędkością zbliżoną do
>prędkości światła w próżni. Chociaż dowód był na wskroś teoretyczny oraz naiwny to został
>powszechnie zaakceptowany.

Masz inne wytłumaczenie na dylatację czasu? Nie masz ale pokpiwasz sobie. Brzydko chrześcijaninie.

>W układach takich czas spowalniał. Dało to asumpt do prowadzenia rozważań na temat bliźniaków, z
>których jeden pozostał na Ziemi, a drugi udał się w podróż rakietą pędzącą z prędkością podświetlną.
>Po powrocie oceniano biologiczny wiek każdego z nich. Oczywiście te podróżujący był w wieku wnuka,
>tego który pozostał na Ziemi.
> W OTW natomiast przyjął, iż w czas płynie wolniej w pobliżu obiektów o dużej masie. Uczeni
>potrafią nawet wyliczyć różnicę pomiędzy prędkością czasu na strychu domu, a tego który przemija w
>piwnicy.
> Jak na razie to ustalenia Alberta E. najtrwalej zagnieździły się w fantastyce naukowej.

Raczej cała nauka nie zaprzecza Einsteinowi, bo są potwierdzenia w obserwacjach. Przeczą nawiedzeni religianci.

>Ulubioną formą scenariuszy są perypetie związane z pojawianiem się bohaterów w różnych epokach
>historycznych i kosmicznych.
> Nie natrafiłem na opracowania związane z wpływem czasu na prawa fizyczne związane z materią oraz
>falami elektromagnetycznymi.

Dla mnie jest to zrozumiałe i nie szukam nigdzie bo nie ma takiej potrzeby.

>Nie istnieją również metody pomiaru prędkości upływu czasu. Wiele osób narzeka na coraz szybciej
>płynący czas. Usiłuje się to zbagatelizować przywołując czas psychologiczny, lecz nie jest to nazbyt
>szczęśliwe odniesienie.
> Ponieważ fizyka nie radzi sobie zupełnie w klarownym wyjaśnieniem tego zagadnienia, to dla
>jego skomplikowania wydobędę jeszcze jeden wątek, który żadnemu szanującemu się uczonemu nawet się
>nie przyśni.

Hej hej! Chyba utraciłeś poczucie rzeczywistości o czym zacząłeś pisać i o czy teraz nawijasz.

> Wyobraźmy sobie świętego Jana, apostoła, który w setnym roku naszej ery podczas widzenia na
>wyspie Patmos przewidział powstanie Trzeciej Rzeszy, Adolfa Hitlera, oraz czas trwania tego projektu
>politycznego. Określił nawet jak długo będzie zwyciężał. Nie muszę chyba dodawać, iż miało to
>miejsce 1845 lat wcześniej.

Wymienił go imieniem i nazwiskiem skoro taki szczegółowy był ci ten wizjoner?

>Ja osobiście nie żyłem w tych strasznych czasach, lecz moi dziadkowie i rodzice tak.
> Gdyby ktoś poczuł jeszcze pewien niedosyt czasowy, to święty Jan doskonale opisał jeszcze
>komunizm z jego przywódcami. Ich liczba została w tym przypadku wykorzystana do wyliczenia trwania
>tej super naukowej formacji politycznej.

Wymienił nazwiska jakieś? Podaj jakieś mocne źródła, bo Apokalipsa jest właśnie fantastyką. jak dotąd nie sprawdzoną.

> Czy można jakąkolwiek naukową metodą wyjaśnić wniknięcie w wydarzenia, które dzieją się ponad
>1800 lat później.
>Przecież świat w owym czasie był ogromnie prymitywny
>względem tego, który przywoływał w objawieniu.

Mało to psycholi chodzi i chodziło po tym świecie?

>Wiele dekad temu fizycy dla pobudzenia nauki zaprosili do współpracy matematyków.

No coś takiego. Gdzie to się zdarzyło? Wiedz, że nie potrzeba takiej współpracy. Matematyka jest językiem astronoma i jako taki nie potrzebuje matematyka do współpracy.

>Efekty tego
>pomysłu okazały się mizerne. Skończyło się na tym, iż w fizyce wiele zjawisk utraciło fizyczność na
>rzecz prawdopodobieństwa matematycznego.

No tu już przesadziłeś trzeba mieć naprawdę chorą wyobraźnię by takie bzdury tu pieprzyć.

>Jestem tak po ludzku ciekaw, czy matematycy fizyczni zdołali by wyliczyć prawdopodobieństwo
>zaistnienia takiego wniknięcia w przyszłość.

Sądzę, że oleją ten temat ciepłym moczem. Matematyka jest nauką o rzeczywistości.

>Miliardy ludzi, tysiące lat, rozmaite cywilizacje, pandemie, tysiące wojen i szaleńców, odkrycia
>nowych kontynentów, oraz praw fizycznych, i.t.d.
>Jest to nierealne.
>Z faktami się jednak nie dyskutuje, a są one zapisane w Apokalipsie św. Jana.

A widocznym faktem jest jak religia potrafi pomieszać w głowie. Weź się za siebie i zacznij robić to na czym się znasz. A na czym się znasz? Jest coś takiego?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
28-03-2020 07:57 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Ostatnio na forum stały się modne dyskusje o czasie.
>>Podążyłem tym tropem i postanowiłem nieco odnieść się do tej niezwykłej tematyki.
>>Już kilka lat temu prowadziłem rozważania o tej ważnej fizycznej wielkości. Rozmyślania rozpocząłem
>>od odnalezienia miejsc, w których czas płynie z nieskończoną prędkością, jak i takiego gdzie nie
>>istnieje.
>No i znalazłeś takie miejsce, gdzie czas nie płynie? Gdzie? Podziel się rewelacjami.
>>Ponieważ nie są to klimaty tego portalu, to pominę te skrajne wątki.
>Klimaty są znośne i były by jeszcze lepsze gdyby nawiedzeni religianci nie wtrącali się do tematów, o których nie mają zielonego pojęcia.

O tych miejscach mogę wypowiedzieć się w innym wpisie, ponieważ nie chcę mnożyć wątków o czasie, gdyż dyskusja się rozmyje.

>Wiem, że cały Episkopat już nie chce Twoich wyznań wysłuchiwać i ma Ciebie dość. Stąd się domyślam, że wywnętrzać się zacząłeś na tym forum. Bo taki geniusz musi...ale to musi z potrzeby ewangelizowania, mieć odbiorcę/słuchacza.

Nie wiem skąd Pan zdobył takie informacje,ja ze swojej strony zapewniam Pana, iż z nikim z Episkopatu, nigdy nie polemizowałem na tematy religijne.

>>Wyprowadził on wzór na dylatację czasu w obiektach poruszających się z prędkością zbliżoną do
>>prędkości światła w próżni. Chociaż dowód był na wskroś teoretyczny oraz naiwny to został
>>powszechnie zaakceptowany.
>Masz inne wytłumaczenie na dylatację czasu? Nie masz ale pokpiwasz sobie. Brzydko chrześcijaninie.

Jeśli podczas jego wyprowadzania lub też nie, nie zachowuje się drugiego postulatu STW, to czy mogę na poważnie traktować to działanie?
Już dawno zauważyłem, że ateiści, kiedy już wyczerpali merytoryczne argumenty, do odwołują się wartości chrześcijańskich swoich oponentów.

>> W OTW natomiast przyjął, iż w czas płynie wolniej w pobliżu obiektów o dużej masie. Uczeni
>>potrafią nawet wyliczyć różnicę pomiędzy prędkością czasu na strychu domu, a tego który przemija w
>>piwnicy.
>> Jak na razie to ustalenia Alberta E. najtrwalej zagnieździły się w fantastyce naukowej.
>Raczej cała nauka nie zaprzecza Einsteinowi, bo są potwierdzenia w obserwacjach. Przeczą nawiedzeni religianci.

O OTW rozmawiam najwyżej o ustalaniach jakie przyjął uczony do jej uzasadnienia. Dalej się nie posuwam, ponieważ przekracza to moje możliwości.


>Hej hej! Chyba utraciłeś poczucie rzeczywistości o czym zacząłeś pisać i o czy teraz nawijasz.
>> Wyobraźmy sobie świętego Jana, apostoła, który w setnym roku naszej ery podczas widzenia na
>>wyspie Patmos przewidział powstanie Trzeciej Rzeszy, Adolfa Hitlera, oraz czas trwania tego projektu
>>politycznego. Określił nawet jak długo będzie zwyciężał. Nie muszę chyba dodawać, iż miało to
>>miejsce 1845 lat wcześniej.
>Wymienił go imieniem i nazwiskiem skoro taki szczegółowy był ci ten wizjoner?

Jak Pan wyobraża sobie wypełnienie sobie takiej przepowiedni, gdyby Adolf Hitler został wymieniony z imienia i nazwiska?
Po pierwsze nikt nigdy nie przyjąłby takiego imienia i nazwiska.
Po drugie, jeśliby tak uczynił, to życie jego byłoby bardzo krótkie.

>> Gdyby ktoś poczuł jeszcze pewien niedosyt czasowy, to święty Jan doskonale opisał jeszcze
>>komunizm z jego przywódcami. Ich liczba została w tym przypadku wykorzystana do wyliczenia trwania
>>tej super naukowej formacji politycznej.
>Wymienił nazwiska jakieś? Podaj jakieś mocne źródła, bo Apokalipsa jest właśnie fantastyką. jak dotąd nie sprawdzoną.
Z tych samych przyczyn co powyżej nie mógł podać żadnych nazwisk.
Nie mógł nawet wymienić słowa komunizm, ponieważ żaden polityk nigdy pod tą nazwą nie próbowałby go urzeczywistniać. Nazwał to formację polityczną Wielką Nierządnicą,co w tym okresie chrześcijaństwa było wielkim zgorszeniem.



Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Henryk.K (2246 punktów)

Mam do Pana pytanie innej natury. Jak to jest możliwe, iż na moją pocztę emailową przychodzą Pańskie wypowiedzi z tego portalu, chociaż na nim się nie pojawiają?
Często przychodzą te same po kilka razy, pomimo tego, że w temacie na portalu również nie zostały aktywowane.
W myśl regulaminu jest Pan takim samym uczestnikiem jak ja. Kto Panu przekazał adres mojej poczty elektronicznej. Nie jest to przecież informacja jawna.
jeszcze trochę, a okaże się, że będzie Pan dysponował moim kodem dostępu i wysyłał w moim imieniu wpisy.
Niech administrator portalu się zastanowi co czyni, ponieważ jest to niezgodne z prawem.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
uxbridge (5980 punktów)
Do Bazgrołów szaleńca!
28-03-2020 10:50 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Do Bazgrołów szaleńca!

To taka lewicowa metoda. Jak się nie ma argumentów w dyskusji to najlepiej z przeciwnika zrobić szaleńca albo faszystę.
Wścieka się Pan na mnie, ponieważ wykazałem Panu we wcześniejszych dyskusjach spore luki w wiedzy fizycznej, oraz brak odwagi cywilnej.
A tak dobrze się Pan zapowiadał. Zacytuję jeszcze pewnego premiera z pańskiej bajki:
Nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-03-2020 12:18 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Wścieka się Pan na mnie, ponieważ wykazałem Panu we wcześniejszych dyskusjach spore luki w wiedzy fizycznej, oraz brak odwagi cywilnej.
Puknij się w łepetynę gapciu.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365