Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Natalie Portman jest "self - hating Jewess"???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-04-2018 09:42Arminius (25555 punktów)Czy Natalie Portman jest "self - hating Jewess"???
Natalie Portman - znana amerykańska aktorka żydowskiego pochodzenia - poruszyła niedawno żydowską opinię publiczną swoją decyzją zbojkotowania uroczystości przyznania jej izraelskiej nagrody Genesis. Aktorka oświadczyła, iż "ostatnie wydarzenia w Izraelu były w jej odczuciu wyjątkowo niepokojące i zasmucające w związku z czym nie czułaby się komfortowo biorąc udział w jakimkolwiek publicznym wydarzeniu w Izraelu - nie byłoby to w zgodzie z jej sumieniem"
Co prawda Portman równocześnie wyjaśniła, iż jej decyzji nie należy utożsamiać z kampanią bojkotu Izraela prowadzoną przez ruch BDS (Boycott, Divestment and Sanctions) - tym niemniej jednak, w praktyce, jej postawa wpisuje się całkowicie w formułę ruchu jak wyżej i z nią koresponduje.
Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanych materiałów na temat - zaczerpniętych z żydowskiego portalu Mondoweiss. Casus Portman wyśmienicie ilustruje schizofreniczną dychotomię w obliczu jakiej stanęły liberalne środowiska amerykańskich Żydów. Z jednej strony żywią one wielką sympatię do syjonizmu i Izraela jako jego ucieleśnienia, z drugiej zaś z coraz większym dyskomfortem przychodzi im akceptować rasistowską i opresyjną względem Palestyńczyków politykę Netanyahu et consortes.

Czy w opinii tych ostatnich - jak również hasbarowców udzielajacych się na tym portalu - Portman zasługuje już na miano "nienawidzącej się Żydówki" (self - hating Jew) czy jeszcze nie???

mondoweiss.net/2018/04/come-natalie-waters/

Natalie Portman has recently made headlines in her decision not to attend the Israeli ceremony to award her the Genesis Prize because “[r]ecent events in Israel have been extremely distressing to her and she does not feel comfortable participating in any public events in Israel”, meaning that “she cannot in good conscience move forward with the ceremony.”
Portman’s refusal has been predictably met with ire from various Israeli right-wing politicians.
Yesterday Portman clarified her position on her Instagram:

“My decision not to attend the Genesis Prize ceremony has been mischaracterized by others. Let me speak for myself. I chose not to attend because I did not want to appear as endorsing Benjamin Netanyahu, who was to be giving a speech at the ceremony. By the same token, I am not part of the BDS [Boycott, Divestment and Sanctions] movement and do not endorse it. Like many Israelis and Jews around the world, I can be critical of the leadership in Israel without wanting to boycott the entire nation. I treasure my Israeli friends and family, Israeli food, books, art, cinema, and dance. Israel was created exactly 70 years ago as a haven for refugees from the Holocaust. But the mistreatment of those suffering from today’s atrocities is simply not in line with my Jewish values. Because I care about Israel, I must stand up against violence, corruption, inequality, and abuse of power. Please do not take any words that do not come directly from me as my own. This experience has inspired me to support a number of charities in Israel. I will be announcing them soon, and I hope others will join me in supporting the great work they are doing.”
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ktoś coś tam powiedział o czymś tam, a ktoś inny powiedział o tym coś tam innego, albo to samo, tyle że innymi słowami. A potem pichci się z tego w mediach wydarzenie i temat. Okropność! Trzeba by w końcu coś z tym zrobić! Bo czytać, to na pewno się tego nie da, a nawet tylko z patrzeniem na to jest już nie najlepiej.

youtu.be/SAmYw3PJjGw


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Arminius (25555 punktów)co zrobić w końcu???
>    Ktoś coś tam powiedział o czymś tam, a ktoś inny powiedział o tym coś tam innego, >albo to samo, tyle że innymi słowami. A potem pichci się z tego w mediach wydarzenie >i temat. Okropność! Trzeba by w końcu coś z tym zrobić!

Co na ten przykład???
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: co zrobić w końcu???

>Co na ten przykład???

   W nagrodach artystycznych najzabawniejsze jest to, że ciężko harujesz na swoją markę i pozycję, może nawet z czasem zaczynasz na tym nieźle zarabiać, ale to nie efekty twojej pracy cię nobilitują, tylko uznanie ze strony jakichś samozwańczych rozdawców dyplomików i statuetek?! Świadomość sztuczności takiej sytuacji jest coraz powszechniejsza, a skutkiem tego jest spadek prestiżu różnych nagród w przemyśle rozrywkowym, nawet tych o najbardziej ugruntowanej renomie. Ale targowisko próżności ma swoje prawa reklamy, marketingu czy innego robienia szumu. To jest trans.

youtu.be/0V539p2CA9o

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365