 |
BÓG JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY ALE NIGDY GO NIE POJMIESZ ROZUME!!! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2005 17:43 | Joanna (4 punktów) | BÓG JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY ALE NIGDY GO NIE POJMIESZ ROZUME!!! | Jak można uważać, że Boga nie ma!!!! Cierpienia istnieja poniewaz, człowiek zgrzeszył i odciął się od kochajacego go Boga!!!On posłał na swiat swego jedynego syna aby zbawic świat i tak sie stało.Najważniejsez jest to czy uwierzym w Zbawiciela.Nie Bóg zsyła na nas cierpienia , ale one mają swój własny poczatek;głuptota ludzka,diabeł, nienawiść,przekleństwo,grzech itd. Przeciez człowiek ma wolna wolę i to tylko od niego zależy jak mu się będzie żyć!!!! KOCHAM BOGA NIE ZA JAKIEŚ DZIWNE PARANORMALNE PRZEŻYCIA ALE ZA TO, ZE JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY>JEST CAŁYM MOIM ŻYCIi>BEZ NIEGO NIE BYŁO BY NAS TERAZ >JEST MOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM.NIGY NIE ZAWODZI!!!! Jeśli ktos ma jakieś pytania i chciałby poznać Boga, jako REALNEGO KOCHAJĄCEGO PRZYJACIELA Niech pisze zawsze postaram sie odpowiedziec,poradzic!
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Odp: BÓG JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY ALE NIGDY GO NIE POJMIESZ ROZUME!! | Czyżby św. Joanna Od Aniołów?!!!  Joanno - najwyraźniej Szatan cię zwiódł i zaprowadził w miejsce, którego twoje niewinne oczęta nigdy nie powinny oglądać (gdyby twój Bog istniał i gdyby cię kochał chroniąc przed złem). Czym prędzej uciekaj stąd, z tego siedliska myśli i słów grzesznych (antyreligijnych, antyboskich), z tego gniazda diabelskiego. A kysz Joanno, a kysz!
|
|
 | | Joanna | Jeżeli, uważasz, że kpiąc uda Ci się mnie zniechęcić to się grubo mylisz!!! Przyszłam na świat nie o to by sobie żyć.Jestem po to by głosić dobrą nowinę!!! Sam dobrze wiesz, że głoszenie ewangeli nie jest potrzebne wierzącym!Dlatego chce pomagac tym, którzy nie poznali jeszcze poga.Nie tylko tym, którzy są bezsilni, ale też tym , którzy mocno oponuja przed poznaniem Boga.Nie jesteś pierwszym sceptykiem na tym świecie!!!!Wielu z nich się nawróciło!!!Ty tez jeszcze masz szanse, do końca swoich dni... Jak się do Ciebie wszyscy odwróca to sam będziesz szukać Boga!!! Bo tylko On nigdy nie zawodzi, a ludzie są nieomylni.Kiedys przypomnisz sobie o tym.Bógjest tak dobry, że kocha wszystkich ludzi nawet tych, którzy go nie znają. Pamiętaj, że Bóg nie pozwli aby jego wrogowi żyli sobie szczęśliwym życiem.Każdego odpowie za całe swoje życie.On śmieje się ze swoich wrogów i ich niszczy.\pamiętaj o tym. Nigdy bym nie zamieniła życia z BOgim .To moja największaza przygoda ŻYCIA!!!! Mam pytanie czy jeśli byłbyś śłepy mógłbyś opisać słońce jego kolor, wielkość itd.? Tak samo nie możesz się dowiedziec jaki jest óg dopoki osobiście go nie poznasz!!!! Masz szanse.... ...nie zmarnuj jej!!!!
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Głoś sobie te swoje nowiny, ale tam, gdzie są chętni do ich słuchania!!! Tutaj takich osób raczej nie ma!!! Wiedziałabyś o tym, gdybyś zamiast wpadać z wrzaskiem na forum poświęciła odrobinę czasu na poznanie tego serwisu i tego forum!!! Zanim zaczniesz pouczać nieproszona wszystkich dokoła przypomnij sobie, że pycha jest jednym z głównych grzechów!!! Zanim zaczniesz się tu zwierzać ze swoich intymnych relacji z pozbawionymi ciała i płci osobnikami ze świata fantazji oraz namawiać innych do nawiązywania takich dewiacyjnych kontaktów z ciemnymi obszarami ludzkiej wyobraźni zastanów się czy ktoś w ogóle sobie tutaj tego może życzyć!!! Rozumiesz?!!!!!
|
|
| |  | | Joanna | Tak wogóle to dla mnie nie ma grzechów głównych czy pobopcznych. Grzech jest grzechem i tyle....
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Tak W OGÓLE to mnie zupełnie nie interesują twoje interpretacje kościelnych kwalifikacji "grzechów".
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | >Jak się do Ciebie wszyscy odwróca to sam będziesz szukać Boga!!! >a ludzie są nieomylni.
Dobrze wiedzieć. Choć ja tak o sobie nie myślę.
>Bógjest tak dobry, że kocha wszystkich ludzi nawet tych, którzy go nie znają.
>Bóg nie pozwli aby jego wrogowi żyli sobie szczęśliwym życiem.
To strasznie 'dobry' ten Twój Bóg.
A tak mówiąc nieco poważniej, czy Twój Bóg nie wymaga choćby tyle szacunku, by sławić go w nieco mniejszym pośpiechu i ciut bardziej poprawnie (żeby przynajmniej nie nazywać go 'pogiem' z małej litery; to słowo to chyba ma w ogóle jakąś 'szatańską' konotację).
|
|
| |  | | Joanna | Masz raceje nie powinnam się tak spieszyć.Jednak dobrze wiedzieć, że przejęzycznie językowe nie są najważniejsze.Nie można się nimi zbytnio przejmować jeśli sa nieznaczne a wszyscy i tak wiedzą o co chodzi... Pozdrawiam serdzecznie
|
|
|  | | Tasior (3 punktów) | >Jak się do Ciebie wszyscy odwróca to sam będziesz szukać Boga!!!
Czyżby kiedyś wszyscy się od Ciebie odwrócili???
>Bo tylko On nigdy nie zawodzi, a ludzie są nieomylni.Kiedys przypomnisz sobie o tym.Bógjest tak dobry, że kocha wszystkich ludzi nawet tych, którzy go nie znają. >Pamiętaj, że Bóg nie pozwli aby jego wrogowi żyli sobie szczęśliwym życiem.Każdego odpowie za całe swoje życie.On śmieje się ze swoich wrogów i ich niszczy.\pamiętaj o tym.
Skoro kocha wszystkich ludzi, to kocha też tych, którzy są jego wrogami, więc dlaczego bóg nie pozwoli aby jego wrogowie żyli sobie szczęśliwym życiem? Czy niszczy ich na bieżąco, czy dopiero po śmierci? Czy według Ciebie ateista to wróg boga?
|
|
|  | | Erill (6 punktów) | On śmieje się ze swoich wrogów i ich niszczy.\pamiętaj o tym. Bóg sie śmieje ze swoich wrogów???????Dziewczyno!!!Ty chyba przegapiłaś najważniejsze prawdy wiary,ze piszesz takie bzdury!!!!!!!!!!Bóg ubolewa nad zbłąkanymi owacami a nie je niszczy!!!Twierdzisz,że kochasz Jezusa - świetnie bo ja też - ale Twoje wypowiedzi poza pustosłowiem i gadaniem,ze go kochasz przeczą temu!Zanim zaczniesz żarliwie innych nawracać zastanów się nad własną wiarą... Polecam rekolekcje...
fi
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Jak można uważać, że Boga nie ma!!!!Religijny hard core, jakiego już dawno w Racjonaliście nie było  Twój prostoduszny "naturalizm" religijny ukazuje prawdziwą "logikę" wiary i religii. Cwani apologeci masują się wieloma warstwami szatek tak że często tracimy cierpliwość, aby ich ciągle z nich rozbierać. A tu proszę stanął przed nami typ neurotyczno-religijny - nagi i bezbronny  Czasami dobrze zobaczyć prawdziwe wnętrzne człowieka wierzącego, aby wyraźniej uzmysłowić sobie dlaczego imperatyw ateizmu, jest imperatywem rozumu.
|
|
| św.Marek | No cóż, to chyba pokłosie reklamy Racjonalisty na forum Wiara. Przypuszczam, że jakiś czas tamtejsi bywalcy starać się będą, byśmy zrezygnowali ze swojego racjonalnego sposobu patrzenia na świat i przejęli ich "uduchowiony". To taki rodzaj piątej kolumny... Joanno droga. Każdy dobiera sobie przyjaciół, na jakich go stać. Czasem wypada się ich wstydzić... Ty wybrałaś sobie wymyślonego, wirtualnego, wydumanego, bo prawdopodobnie nie umiesz zaprzyjaźnić się z kimś rzeczywistym - taka już rola jest substytutu, a Twój umysł widocznie zadowala się ersatzami. Tylko dlaczego chcesz się swoją fobią dzielić z kimś, kto nie umie Ci pomóc w przywróceniu równowagi umysłowej?
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | Joanna | Jak myślisz czy to, że niose ludziom dobra nowine powoduje ze nie mam przyjaciól? To że jestem miła dla innych i pomocna powoduje brak znajomych? Wręcz przeciwnie mam więcej przyjaciół od kiedy żyje z Bogiem>Stałam się bardziej otwarta na ludzi
|
|
|  | | św.Marek | > Jak myślisz czy to, że niose ludziom dobra nowine powoduje ze nie mam przyjaciól?> To że jestem miła dla innych i pomocna powoduje brak znajomych?> Wręcz przeciwnie mam więcej przyjaciół od kiedy żyje z Bogiem>Stałam się bardziej otwarta na ludzi Tak, tylko że nie masz rozeznania, co jest dla kogoś dobrą wiadomością. Uważasz, iż co dla Ciebie dobre, musi być bez wątpienia dla innych. To nazywa się fanatyzm: bezkrytyczne i ślepe realizowanie jakiejś idei, niejednokrotnie zbrodniczej. To nazywa się również egoizmem, nie licującym z katolickim przesłaniem, bo pragniesz narzucać się. To nie jest ani miłe, ani grzeczne. Czy Twój Bóg kazał Ci narzucać innym swoją osobę i poglądy? ___________ Pozdrawiam
|
|
| |  | | Joanna | Po pierwsze to nie jestem katoliczką ale ewangeliczką,lecz to nie jest istotą sprawy.Po prostu katolicyzm jest jak zamarźnięty kotlet na talerzu a ewangelicyzm jest jak ciepły kotlet z surówką.Uważam, ze każdy powinien zanaleźć swój kościół(chrześcijański) w którym będzie czuć się najlepiej.A w tym do którego uczeszczam odpowiada mi najbardziej, bo wiciąż sie rozwijam  A co do narzucania się to nie mam zamiaru być nachalna. Czy kazałam Ci abyś reagował na moją odpowiedź?
|
|
| | |  | | św.Marek | > (...)A w tym do którego uczeszczam odpowiada mi najbardziej, bo wiciąż sie rozwijam Ależ rozwijaj się na zdrowie. Każdy decyduje o swoim rozwoju na miarę swoich możliwości intelektualnych. Jeżeli dla Ciebie najważniejsze są oferty kościołów, które za każdego decydują co dla niego dobre, co mu wolno a co nie, to jest Twój problem. Ja mogę Ci tylko bardzo głęboko współczuć jak na widok ślepca, który pozbawiony został widoku piękna i różnorodności tego świata. > A co do narzucania się to nie mam zamiaru być nachalna. Czy kazałam Ci abyś reagował na moją odpowiedź?Ależ jesteś nachalna ze swoją prymitywną ewangielizacją jak giez, który uparł się napić naszej krwi i nie można go nijak odgonić. Istotnie nie kazałaś mi Joanno, bo kazać możesz swojemu burkowi jak go jeszcze masz. Do odpowiedzi Ci wykorzystałem swoje prawo uczestnika naszego forum. Ty prowadzisz swoją krucjatę narzucenia nam kościoła ewangielickiego, my przekonujemy Cię, że prócz kościołów istnieje też rozum i rozsądek, które wystarczają do kierowania własnym życiem. ___________ Pozdrawiam
|
|
 | | Drobner | Co Ty mówisz św.Marku: Bóg jako substytut? Ja bym raczej powiedział: "bóg jako prostytut". Przyjrzyj się święceniom w żeńskich klasztorach a zrozumiesz.
|
|
|  | | św.Marek | > Przyjrzyj się święceniom w żeńskich klasztorach a zrozumiesz. Nie gniewaj się, ale nie skorzystam z Twojej oferty. Klasztory to nie miejsca dla normalnych ludzi. Jedyny mój kontakt z klasztorami jaki pamiętam nastąpił, gdy pomogłem zrezygnować z nich dwóm zakonnicom. Niestety jakich użyłem sposobów nie mogę Ci powiedzieć na forum i to w temacie Joanny, bo i ona pewnie chciałaby bym ją ratował, a tego bym nie przeżył.  ___________ Pozdrawiam
|
|
|  | | Joanna | >Co Ty mówisz św.Marku: Bóg jako substytut? >Ja bym raczej powiedział: "bóg jako prostytut". >Przyjrzyj się święceniom w żeńskich klasztorach a zrozumiesz. Człowiek sobie wymyśłił klasztory i celibat,które są pozostałościa pogańską. Nigdzie w Bibli nie jest napisane, że mamy życ w klasztorach!!!! On nakazał ludziom już na początku swojego słowa życie w rodzinie: I Moj.1:28 I pobłogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg:Rozradzajcie się i rozmnażajciesię i napełniajcie ziemię, i czyńcię ją sobie poddaną;panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszją po ziemi! Dlatego nie przypisuj jakichś dziwnych dogmatów religijnych-katolickich, Bogu skoro nie są one prawdą!!!!To, że czlowiek sam sobie nałożył zakon, nie oznacza,że jest to zgodne z tym co mówi Bóg.Katolicyzm a wiara w Boga niekiedy różnią się diametralnie!!!!!!!!!!
|
|
| Anakin | Droga Joanno i wszyscy jej oponenci. Wszyscy opieracie się na wierze. Jedni, że Bóg istnieje, a drudzy, że nie istnieje.  Kto ma rację?
|
|
 | | Joanna | Widzisz ja jestem po to by mówić ewngelie.A co ty z tym zrobisz to twoja indywidualna sprawa!!!
|
|
|  | | Anakin | Joasiu. Pamiętaj Jezus powiedział: "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was" (Mt 7:6). Oraz "A gdy was prześladować będą w jednym mieście, uciekajcie do drugiego" (Mt 10:23). Sam zaś, raz poszedł na święto do Jerozolimy w przebraniu, dla bezpieczeństwa. Ja rozumiem Twój ewangelizacyjny zapał, ale swoją manifestacją wiary sprowokowałaś osoby niewierzące. Nie martw się. Pamiętaj słowa Jezusa: "Oto Ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy ROZTROPNI JAK WĘŻE i niewinni jak gołębice" (Mt 10:16). Pozdrawiam
|
|
| |  | | Joanna (4 punktów) | Masz racje powinnam być roztropna jak wąż i niewinna jak gołębica.Dobrze, że zanajdują się tutaj bratnie dusze
|
|
|  | | Leinad (7 punktów) | >Widzisz ja jestem po to by mówić ewngelie.A co ty z tym zrobisz to twoja indywidualna sprawa!!! To ją głoś ! Popatrz ilu tu zebrało się grzeszników! Masz duże pole do popisu! Narazie to tylko mówisz, że jesteś po to by głosić dobrą nowinę! Czekamy!!!!
|
|
| |  | | Joanna | Czekam na twoje pytania.... Czego tak naprawde oczekujesz ode mnie? Czy tak naprawde nie chodzi Ci o coś innego niż ewangelia? Zastanów sie i odpisz
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Droga Joanno i wszyscy jej oponenci.> Wszyscy opieracie się na wierze. Jedni, że Bóg istnieje, a drudzy, że nie istnieje.  Potrafisz sobie wyobrazić trzecią możliwość?
|
|
|  | | Anakin | Tak. KIedy coś jest na tyle pewne, że nie wymaga wiary.
Jednak osoby wyznające Boga otwarcie przyznają, że wierzą. Natomiast ateiści starają się to ukryć. ALE ONI TEŻ MUSZĄ WIERZYĆ W SWOJĄ TEORIĘ. Nie czarujmy się.
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Napisałeś wcześniej o wierze w Boga, więc tego się trzymajmy. O trzeciej możliwością oprócz "wierzę w Boga" i "nie wierzę w Boga" możesz przeczytać tutaj: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2503, a tymczasem cytat: Wypowiedź tę ["Bóg istnieje"]wprawdzie odrzucam, lecz nie uważam jej za zdanie fałszywe: uważam ją za pozbawioną sensu, a wszak fałszywe (lub prawdziwe) mogą być tylko sensowne zdania. Przyczyną, dla której odmawiam sensu tej wypowiedzi, jest fakt, iż w centralnej tezie każdej takiej doktryny - w charakterystyce domniemanego bytu nazywanego bogiem - występują terminy, które tylko z pozoru coś znaczą. Są one wprowadzane do języków tych doktryn w kontekstach, lub za pomocą pseudo-definicji, które zaledwie budzą w nas jakieś niejasne intuicje (głównie dzięki temu, że znamy etymologię niektórych składników występujących w nich słów), ale nie wyposażają w zdolność czynienia odpowiedzialnego użytku z tych terminów w komunikacji językowej i w działaniach poznawczych.(Cytowany fragment pochodzi z tekstu: "Czym różni się Bóg filozofów od Boga prostaczków" autorstwa pani Barbary Stanosz.)
|
|
| | |  | | Joanna | Widzisz dla Ciebie wiara w Boga może być bez sensu, jeśli nigdy nie dczułeś jej konsekwencji.Moge Ci napisać jak zmieniła moje życie.Jeśli tylko chcesz!! Masz w zupełności racje że sama wiara jest pozbawiona sensu skoro nie wnosi żadnych zmian!!!Dlatego jest mi przykro spowodu ludzi którzy mówią, że wierzą w Boga a w ich życiu nic sie nie zmienia...
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Niczego nie zrozumiałaś z mojego postu... Nie chodzi o poczucie bezsensu życia wynikające z braku odczucia obceności Boga, chodzi o bezsens twierdzenia "Bóg istnieje", bo nikt nie potrafi powiedzieć co to znaczy "Bóg". Wszystko co wiesz na temat "Boga" zostało ci przekazane (bez żandych argumentów) w procesie indoktrynacji religijnej, wszystko co ci przekazano opiera się wyłącznie na słowach zapisanych w tłumaczeniach kopii kopii tekstów Biblii, której skład ustalono na podstawie tego, który z papierków spadł swego czasu z ołtarza podczas którejś tam nocy w pewnym kościele. Wszystko co bierzesz za prawdę jest zlepkiem wierzeń starszych niż twoja religii, manipulacji i decyzji ludzi, którzy obwoływali się "pierwszymi po Bogu" itd, itd. Do swej wiary nie doszłaś sama, swojego "Boga" nie odkryłaś sama - wzystko ci narzuciła tradycja i siła przekonywania ludzi, których uważałaś za autorytety. Jesteś jedynie jednym z milionów otumanionych umysłów. Gdybym był jednym z wyznawców twoje wiary powiedziałbym, że popełniasz grzech niewykorzystywania danych ci zdolności - myślenia, kojarzenia, zbieranie informacji itd.
|
|
|  | | Mariusz Andrzejczak | Obawiam się, że pytanie - "czy istnieje trzecia możliwość?" - jest źle postawione w tym konteście. Może spróbuję wyjaśnić to na przykładzie mojej skromnej osoby. Otóż ja sam albo coś wiem albo nie wiem. Jest to najbardziej racjonalne podejście do "ogólnej teorii wszystkiego" jakie udało mi się w "wypracować" w życiu. Kwestia Boga jest, rzecz jasna, w kategorii "nie wiem". W jakimś sensie jestem "uboższy" od tych, którym umysł (? - może dusza, nie wiem) pozwala na tą trzecią właśnie możliwość - wiarę. Ktoś kto otrzymał od Boga "łaskę wiary" nie potrzebuje szukać dodatkowych uzasadnień potwierdzających Jego istnienie, po prostu w to wierzy. A jego Bóg jest pochodną jego rozumu (bywa, że niestety dość mizernego ale z pewnością nie jest to regułą). Pięknie mówił o tym Jacek Kuroń w wywiadzie dla GW, chyba ostatnim przed Jego śmiercią. Sens był mniej więcej taki, że całe życie szukał Boga ale niestety nie odnalazł w sobie tej łaski wiary. Wierząc nie wierzył albo może chcąc wierzyć nie podołał. Sądzę, że jedno jest dość pewne - ludzie, którzy wierzą potrafią pogodzić się ze śmiercią i w tym najważniejszym oprócz narodzin momencie życia mają większy komfort psychiczny niż my, niewierzący (nie znalazłem emoticona z odpowiednim uśmiechem). Jest też druga dla mnie pewność - nie można twierdzić, że Bóg istnieje bo nie sposób tego dowieść nie można też, z tych samych powodów przeczyć Jego istnieniu. Albo się wierzy albo nie. Z mojego punktu widzenia zaakceptowanie tak pojętej wiary kłóciłoby się we mnie z moim racjonalizmem. Tylko tak czasami sobie myślę - wiara, że racjonalizm jest właściwym narzędziem Zrozumienia to też tylko wiara  .
|
|
| |  | | Joanna | Celem wiary jest zbawienie człowieka.Bóg dał wszystkim możliwość życia wiecznego i odnowy ducha.Dlatego Bó posłał Jezusa na świat aby go zbawił. Zbawienia mamy z łaski przez wiare, i jest ona dostępna dla wszystkich.Możesz być największym grzesznikiem ale gdy wyznasz swoje grzechy i wyznazs że Jezus jest twoim Panem.Twoje grzechy nie tylko są wymazane, ale także dzięki temu dostajesz uzdrowinie fizyczne od wszelkich chorób jeśli tylko uwierzysz!!!!
|
|
| | |  | | Drobner | > Celem wiary jest zbawienie człowieka.Bóg dał wszystkim możliwość życia wiecznego i odnowy ducha.Dlatego Bó posłał Jezusa na świat aby go zbawił.> Zbawienia mamy z łaski przez wiare, i jest ona dostępna dla wszystkich.Możesz być największym grzesznikiem ale gdy wyznasz swoje grzechy i wyznazs że Jezus jest twoim Panem.Twoje grzechy nie tylko są wymazane, ale także dzięki temu dostajesz uzdrowinie fizyczne od wszelkich chorób jeśli tylko uwierzysz!!!!>  A ja k***a nie chcę by mnie zbawiało cokolwiek/ktokolwiek! Jasne?
|
|
| | | |  | | Joanna | > A ja k***a nie chcę by mnie zbawiało cokolwiek/ktokolwiek! Jasne?Twoja odpowiedź jest dowodem na to że każdy z nas ma wolną.To jest twój wybór!!!!! Ja nie zamierzam Cię namawiać na cokolwiek/kogokolwiek, rozumiesz?!?
|
|
|  | | Joanna | Osobiście dla mnie są tylko dwa rozwiązania:albo wierzysz albo nie. Ludzie, którzy mówią, ze w nic nie wierzą to jednka wierzą że w nic nie wierzą!!!! A ty znasz trzecie rozwiąnie?
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Polecam ci poznanie definicji tzw. ekwiwokacji. Może wtedy zrozumiesz różnicę między "wiarą w istnienie Boga" a "wiarą". Owszem, znam trzecie wyjście - polega na zauważeniu, że nie rozumiem co to znaczy "Bóg", a tym samym nie określam się ani jako wierzący w istnienie "Boga", ani jako niewierzący w istnienie "Boga". Ułatwienie: czy ty możesz określić się jako wierząca lub niewierząca w istnienie Wzgrujaątkrzfujca?
|
|
| | |  | | Joanna (4 punktów) | Zapoznałam się z terminem poleconym przez Ciebie, dzięki za rade  Mogę w 100% określić się jako niewierząca w Wzgrujaąktkrzfujca. Chciałbys zrozumieć kim jest Bóg?
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Zapoznałam się z terminem poleconym przez Ciebie, dzięki za rade Bardzo proszę. > Mogę w 100% określić się jako niewierząca w Wzgrujaąktkrzfujca.Chętnie dowiem się skąd ta pewność. > Chciałbys zrozumieć kim jest Bóg?Chętnie dowiem się co znaczy "Bóg".
|
|
| | | | |  | | Joanna (4 punktów) | Zaczne od tego, że dziś jest bardzo zimno na dworze! Lubisz takie mroźne dni?
|
|
| | | | |  | | Joanna (4 punktów) | Chętnie dowiem się skąd ta pewność. Musze zacząć od wyjaśnienia terminu wiara:"Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy"(Hbr11.1).Jeżeli wiara jest przeświadczeniem" .A ja nie mam takiego przeświadczenia że w ogóle coś takiego jak Wzgrujaątkrzfujca istnieje więc automatycznie w to nie wierzę!
|
|
| | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Zatem twoja wiara w istnienie Boga opiera się na przeświadczeniu, że Bóg istnieje. Skąd to przeświadczenie?
>>Chętnie dowiem się co znaczy "Bóg". >Zaczne od tego, że dziś jest bardzo zimno na dworze! Lubisz takie mroźne dni? Albo odpowiesz na pytanie, albo kończymy tę dyskusję, bo szkoda czasu i miejsca na forum na pisanie nie na temat.
PS Staraj się odpowiadać w jednym poście, bo tworzysz zbędne "rozgałęzienia".
|
|
| | | | | | |  | | Joanna (4 punktów) | Umiesz sobie wyobrazić, że jesteś studentem na wydziale sztuk pięknych? Tak tylko profilaktycznie! To ptanie jest bardzo istotne i byłabym wdzięczna gdybyś mógł sie z asymilować z owym studentem. P.S.Czy mógłbyś być troche milszy? Może wtedy byłbys w stanie więcej zrozumieć  Jednka postaram się dostosować skora tak Ci to przeszkadza...
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Rozumiem, że nie doczekam się odpowiedzi na moje pytania. To pa.
|
|
| | | | | | | | |  | | św.Marek | >Rozumiem, że nie doczekam się odpowiedzi na moje pytania.
A ja nie rozumiem twojego zdziwienia. Przecież to oczywiste, że jeżeli zadajesz pytania, na które odpowiedzi nie istnieją, na dodatek osobie, która nie jest w stanie odpowiedzieć nic, czego by nie przewidywała jej religia, nie jest w stanie przeprowadzić żadnego rozumowania koncepcyjnego, to odpowiedzią musi być taktyczne (czytaj grobowe) milcznie. Joanna nie zaprezentowała nam nic, prócz obiegowych fanatyzmów w rodzaju "bóg jest bo jest i już". Nie spodziewaj się po niej ani jakichś racjonalnych odpowiedzi, ani myśli innych, niż można usłyszeć uruchamiając Radio Maryja. Przy czym od razu dodaję, że słowo myśl użyłem w znaczeniu pejoratywnym.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Wcale nie jestem zdziwiony brakiem odpowiedzi ze strony Joanny, bo wiem, że ona wie, że nie wie  co oznacza słowo "Bóg". Właśnie dlatego, że nie wie, próbowała metody "nie wprost"  Jednak nie sądzę, aby Joanna była słuchaczką Radia Maryja. "Klientami" R.M. są przede wszystkim ludzie starsi, sfrustrowani, niepotrafiący odnaleźć się w dzisiejszej rzeczywistości - takie "sieroty po socjalizmie". Joanna wydaje mi się być raczej w typie Teresy - dla nich obu wiara jest radosnym przeżyciem, moim zdaniem ich obecność na forum racjonalisty wynika z chęci wywołania tej radości w innych. Do "image'u" R.M. pasuje straszący tu od czasu do czasu Jan Lewandowski - demagog, hipokryta, ujawniający swe prostactwo, gdy się z nim nie cackać pokazując mu jego paskudne oblicze w lustrze
|
|
| | | | | | | | | | |  | | św.Marek | Nawet nie zamierzam się zastanawiać o czym wie Joanna, bo to byłoby równie przykre, jak omawianie świata dźwięków głuchego od urodzenia... Nie sugerowałem, że Joanna słucha Radio Maryja. Mówiłem tylko, że prezentuje równie bezmyślne poglądy. Chyba słuszne są Twoje porównania Joanny i Teresy. Jednak Teresa wydaje mi się o niebo bardziej inteligentna, ważąca słowa, oczytana i obyta; Joanna paple co jej ślina przyniesie na język. Łączy ich tylko to, że obie występują w krucjacie przeciw racjonalizmowi, tym samym nasze forum traktując jak swoistą sektę, na ciele której muszą realizować swoje powołanie. Imć Lewandowskiego nie znam i z tego co mówisz wypada liczyć na opatrzność, która zajmie go ważnejszymi sprawami niż usiłowanie czynienia racjonalistów istotami bezmyślnymi...
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Nawet nie zamierzam się zastanawiać o czym wie Joanna, bo to byłoby równie przykre, jak omawianie świata dźwięków głuchego od urodzenia...Nie rozumiem o czym mówisz. Dlaczego zastanawianie się nad wiedzą Joanny uważasz za przykre? Jeśli kontakt z wierzącymi sprawia ci przykrość, to co tutaj robisz, a tym bardziej jako moderator Jakaś pokuta?  > Nie sugerowałem, że Joanna słucha Radio Maryja. Mówiłem tylko, że prezentuje równie bezmyślne poglądy.Nie sugerowałeś, to prawda - i co z tego? > Chyba słuszne są Twoje porównania Joanny i Teresy. Jednak Teresa wydaje mi się o niebo bardziej inteligentna, ważąca słowa, oczytana i obyta; Joanna paple co jej ślina przyniesie na język. Łączy ich tylko to, że obie występują w krucjacie przeciw racjonalizmowi, tym samym nasze forum traktując jak swoistą sektę, na ciele której muszą realizować swoje powołanie.Ciekaw jestem, którą z nich i dlaczego uważasz za większe zagrożenie dla promowania racjonalizmu? > Imć Lewandowskiego nie znam i z tego co mówisz wypada liczyć na opatrzność, która zajmie go ważnejszymi sprawami niż usiłowanie czynienia racjonalistów istotami bezmyślnymi...Nie znasz Lewandowskiego?!!! Niesamowite! Czym prędzej wpisz w wyszukiwarkę forum to nazwisko i czytaj jego posty - ciekawe jak długo wytrzymasz bez odruchów "womitacyjnych"  > PozdrawiamNo pa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | św.Marek | > Nie rozumiem o czym mówisz. Dlaczego zastanawianie się nad wiedzą Joanny uważasz za przykre? Jeśli kontakt z wierzącymi sprawia ci przykrość, to co tutaj robisz, a tym bardziej jako moderator Jakaś pokuta? Odpowiedź na pytanie dlaczego wiedza Joanny jest przykra znajdziesz w swoich własnych postach, z których też wyziera dezaprobata. Wynika z Twoich słów, że zastrzegasz sobie prawo do wyłączności krytykowania Joanny. Dobre! Nie z wierzącymi kontakt jest przykry, a z fanatycznym uporem przy jakiejś idei. Cokolwiek byś Joannie nie powiedział, jakiego byś argumentu nie użył, i tak zderzysz się z betonem jej myślenia. Krytyka jest dozwolona każdemu uczestnkowi tego forum - nie rozumiem, dlaczego miałbym rezygnować z mojego prawa. A co ma do tego pilnowanie porządku na forum? > Nie sugerowałeś, to prawda - i co z tego? Ano to z tego, że sprostowałem Twoją złą interpretację moich słów. Dziwisz się własnemu błędowi? > Ciekaw jestem, którą z nich i dlaczego uważasz za większe zagrożenie dla promowania racjonalizmu? Dziwne pytanie. Racjonalizm sam się broni doskonale, czego dowodem jest choćby Twoja obecność na tym forum i Twoje własne słowa. > Nie znasz Lewandowskiego?!!! Niesamowite! Czym prędzej wpisz w wyszukiwarkę forum to nazwisko i czytaj jego posty - ciekawe jak długo wytrzymasz bez odruchów "womitacyjnych" Moje słowa o imć Lewandowskim były wyrażeniem nadziei, że nie będę miał okazji do czynienia z nim, szczególnie po Twojej rekomendacji. ___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > >Nie rozumiem o czym mówisz. Dlaczego zastanawianie się nad wiedzą Joanny uważasz za przykre? Jeśli kontakt z wierzącymi sprawia ci przykrość, to co tutaj robisz, a tym bardziej jako moderator Jakaś pokuta? > Odpowiedź na pytanie dlaczego wiedza Joanny jest przykra znajdziesz w swoich własnych postach, z których też wyziera dezaprobata.Swoją opinię na temat Joanny opierasz na moich postach?! > Wynika z Twoich słów, że zastrzegasz sobie prawo do wyłączności krytykowania Joanny. Dobre!Albo brakuje ci umiejętności jasnego wyrażania swych myśli, albo ja nie rozumiem co sam napisałem. A jakoś nie widzę, abym napisał cokolwiek o zastrzeganiu sobie prawa do krytykowania Joanny. Nadal zagadką pozostaje dla mnie twoja obecność na forum w roli moderatora skoro taką niechęcią napawają cię posty wierzących. Za chwilę zaczniesz wycinać ich posty na prwo i lewo, tak jak wyciąłeś mój bez żadnego uzasadnienia. Moderator to nie jest zajęcie dla ciebie. > Nie z wierzącymi kontakt jest przykry, a z fanatycznym uporem przy jakiejś idei. Cokolwiek byś Joannie nie powiedział, jakiego byś argumentu nie użył, i tak zderzysz się z betonem jej myślenia.Masz rację - kontakt z fanatyzmem jest przykry. Np. z fanatyczną niechęcią do każdego wierzącego - jeśli rozumiesz co mam na myśli. > Krytyka jest dozwolona każdemu uczestnkowi tego forum - nie rozumiem, dlaczego miałbym rezygnować z mojego prawa.Ja nie rozumiem skąd przypuszczenie, że miałbyś rezygnować z tego prawa? Tylko że pisanie "Joanna jest fuj!" nie jest krytyką, a do tego sprowadzają się twoje wywody na jej temat. > A co ma do tego pilnowanie porządku na forum?Pilnuj porządku na forum (cokolwiek przez to rozumiesz), ale nie wykorzystuj swej roli do dowalania wierzącym, których inteligencję uznajesz za niższą od inteligencji Teresy. > >Nie sugerowałeś, to prawda - i co z tego?> Ano to z tego, że sprostowałem Twoją złą interpretację moich słów. Dziwisz się własnemu błędowi?Może pora, żebyś się zastanowił dlaczego tak łatwo źle zinterpretować twoje słowa? > >Ciekaw jestem, którą z nich i dlaczego uważasz za większe zagrożenie dla promowania racjonalizmu?> Dziwne pytanie. Racjonalizm sam się broni doskonale, czego dowodem jest choćby Twoja obecność na tym forum i Twoje własne słowa.Gdyby racjonalizm się bronił, to nie byłoby ani tego forum, ani tego serwisu, ani pielgrzymek do Częstochowy, ani modlenia się do "świętych", ani "11 września", ani... zakochanych
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Joanna (4 punktów) | Szanowny Jeyesie! Masz całkowitą racje nie jestem z "tych" słuchajacych radia Maryja ! Dziwi mnie jedno, że jeśli ktos jest w obecnych czasach radosny i mowi ze sensem jego zycia jest Bóg to od razu jest wrzucany do worka "tych" słuchających radio Maryja, zacofanych w mysleniu i kompletnie zdewociałych to jednak pokazuje, ze ludzie nie wiedzą co oznacza życie z Bogiem.Nasuwa mi się jedno słowo:Przykre... Łatwiej mi byłoby Ci wytłumaczyc gdybyś mógł się wczuc w owego studenta... Ale to nic.Wytłumacze Ci to tak: Na pewno masz jakiegos idola  np. Niech będzie to Pan Kowalski, który żył w średniowiczu.Wszechobecnie jest znany jako świetny poeta, malarz,rzezbiarz itd.. Pasjonuje cie jego postac, dyskutujesz o nim, jestes członkiem jego fanklubu, przeczytales wszystkie jego ksiazki, widziales osobiscie jego rzezby.Znasz jego całe zycie od poczatku do konca...Niestety nie miales z nim nigdy relacji poniewaz jego od kilku epok juz nie ma!!!! Widzisz to niebo, słonce, zwierzeta to wszystko jest dziełem Najwyższego  On mówi o sobie że jest: -El-Elyon-Najwyższy Bóg 1Moj14:18 -El-roi-Wszechwidzący 1 Moj16:13 -El-Szaddai-Wszechmogący 1Moj17:1 -El-Olam-Nieśmiertelny 1Moj21:33 -Eloah-Jedyny Bóg 5Moj32:15 -Adonai-Władca wszstkiego Ps86:12 Kim jest? -Jehowah-istniejący z samego siebie Moj3:14 Jehovah-Elohim-Odkupiciel1 Moj2:4 -Jehowah Jireh-Pan, który zaopatruje 1 Moj22:14 -Jehowah-Rapha-Pan, który uzdrawia 2 Moj 15:26 Taki własnie jest  Pozdrawiam Cię serdecznie czekam na twoje pytania
|
|
| | | | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Dziwi mnie jedno, że jeśli ktos jest w obecnych czasach radosny i mowi ze sensem jego zycia jest Bóg to od razu jest wrzucany do worka "tych" słuchających radio Maryja, zacofanych w mysleniu i kompletnie zdewociałych to jednak pokazuje, ze ludzie nie wiedzą co oznacza życie z Bogiem.Słuchacze RM na pewno nie są radośni, to są ludzie zgorzkniali, pełni pretensji do całego świata o wszystko, co złego ich w życiu spotyka i co nie spotyka, ale na pewno spotka, jeśli... nie będą słać kasy Rydzykowi  > Na pewno masz jakiegos idolaTu ucinam, bo nie mam takiego idola, o którym dalej piszesz. > Widzisz to niebo, słonce, zwierzeta to wszystko jest dziełem NajwyższegoNadal nie byłaś łaskawa wyjaśnić co to jest ów "Najwyższy", a już się rozpędziłaś pisząc, że coś stworzył. > On mówi o sobie że jest:A skąd wiesz, że w Biblii cytuje się Boga? Skąd wiesz, że Biblia nie jest wyłącznie zapisem ludzkich fantazji religijnych? > Taki własnie jest Skąd wiesz? > Pozdrawiam Cię serdecznie czekam na twoje pytania Dodałem kilka pytań i nadal czekam na odpowiedź na pierwsze pytanie czym jest "Bóg".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Joanna | >Dodałem kilka pytań i nadal czekam na odpowiedź na pierwsze pytanie czym jest "Bóg". Bóg siebie tak nazywa Ob.Jan 1,8; 2 Moj 3,14; Izaj.41,4; Obj.4,8;21,6 "Jam jest alfa i omega mówi Pan, Bóg.Ten który jest i któy był i który ma przyjść Wszechmogący". Piszę kilka odnośników gdyż powiedziano: Na podstawie dwóch lub trzech swiadków opiera się zeznanie. Jeżlei chcesz poznać fizykę lub bilogię etc.bierzesz do ręki ksiązki, które mówią o tych dziedzinach.To samo dotyczy Boga.Chcesz widzieć kim jest czytaj jego słowo.Jak będziesz bardzo pragnął On Ci się objawi w całej swojej doskonałości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Powtarzam pytanie: A skąd wiesz, że w Biblii cytuje się Boga? Skąd wiesz, że Biblia nie jest wyłącznie zapisem ludzkich fantazji religijnych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Joanna | Ponieważ wszystkie proroctwa, które są w Bibli się wypełniają. Księga ta jest nie tylko autorytetem dla wierzacych ale znajdują sie w niej prawdy, na mocy których cała Ziemia funkcjonuje!!! Jeśli uważasz, że jest to czysta fantazja kreatywnych ludzi to jak uzasadnisz podobieństwo 4 Ewangeli.Czysty przypadek a może jeden od drugiego spisywał? Zacznij czytać Biblie a sam się przekonasz, że niemożliwe jest aby autorem tej księgi był człowiek!!!! Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Ponieważ wszystkie proroctwa, które są w Bibli się wypełniają.Ja się nie pytam czy w Biblii są proroctwa i czy się spełniają, ja się pytam skąd wiesz, że autorem Biblii jest Bóg? > Księga ta jest nie tylko autorytetem dla wierzacych ale znajdują sie w niej prawdy, na mocy których cała Ziemia funkcjonuje!!!O jakich "prawdach" mówisz i co to jest "funkcjonowanie Ziemi"? > Jeśli uważasz, że jest to czysta fantazja kreatywnych ludzi to jak uzasadnisz podobieństwo 4 Ewangeli.Czysty przypadek a może jeden od drugiego spisywał?Jeśli twierdzisz, że wszystkie 4 ewangelie są do siebie tak podobne, to znaczy, że ich nigdy nawet nie przeglądałaś. Przeczytaj sobie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1016www.racjonalista.pl/kk.php/s,3093www.racjonalista.pl/kk.php/s,125> Zacznij czytać Biblie a sam się przekonasz, że niemożliwe jest aby autorem tej księgi był człowiek!!!!Udowodnij, że niemożliwe, a następnie udowodnij, że autorem Biblii jest Bóg. I ciągle przypominam ci, że nie odpowiedziałaś na zasadnicze pytanie co to jest "Bóg".
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Mariusz Andrzejczak | Joanno Skąd wiesz, że świat jest dziełem Boga? A może jest dziełem Szatana? A może nie jest niczyim dziełem (polecam lekturę: Stephen Hawking i niezliczone biografie tego niezwykłego człowieka). Ty to wiesz z Pisma Świętego. Moje porównanie wyda się niektórym obrzydliwe, ale, moim zdaniem, istnieje mnóstwo analogii. Otóż wielu oprawców czerpało natchnienie, nie zadając dalszych pytań, z Mein Kampf. Sądzę, że liczba ofiar tych "dzieł" jest porównywalna, ze wskazaniem na lekką przewagę Pisma "Świętego". Nigdy jednak tego nie liczyłem. Nie ma sensu: wystarczy tylko jeden człowiek, który zginął w obronie swojego Boga przed agresją niosących oliwne gałązki wielbicieli Chrystusa. Historia dała Hitlerowi dużo mniej czasu niż niezliczonym apologetom Jezusa. Serdecznie pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Erill (6 punktów) | >>Rozumiem, że nie doczekam się odpowiedzi na moje pytania. >A ja nie rozumiem twojego zdziwienia. Przecież to oczywiste, że jeżeli zadajesz pytania, na które odpowiedzi nie istnieją, na dodatek osobie, która nie jest w stanie odpowiedzieć nic, czego by nie przewidywała jej religia, nie jest w stanie przeprowadzić żadnego rozumowania koncepcyjnego, to odpowiedzią musi być taktyczne (czytaj grobowe) milcznie. >Joanna nie zaprezentowała nam nic, prócz obiegowych fanatyzmów w rodzaju "bóg jest bo jest i już". Nie spodziewaj się po niej ani jakichś racjonalnych odpowiedzi, ani myśli innych, niż można usłyszeć uruchamiając Radio Maryja. Przy czym od razu dodaję, że słowo myśl użyłem w znaczeniu pejoratywnym >Pozdrawiam W pełni sie zgadzam z Twoją opinią. Wiara nie jest pustosłowiem i powtarzaniem zasłyszanych i wykutych na pamięć 'frazesów".Wiara to czyny...
fi
|
|
| Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | Zgadzam się, trzeba przeprowadzić zmasowany atak na ten antyracjonalistyczny portal [...] Nazwałbym to wprost operacją "Christian BattelFront": ale musimy rozważniej dobierać argumnety, bo takie na nich nie działają  A tak w ogóle to zastanawiam się, czy to nie jest jakiś sabotaż... Bo co jak takie argumnety przytaczają ateiści pod przywództwem Mistrza Ateisty albo masoni w naszym imieniu ? Należy się przygotować na taką ewentualność ! Trzeba powołać kontrwywiad ! |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| Asmoeth_Beta (307 punktów) | > Jak można uważać, że Boga nie ma!!!!A można twierdzić, że nie wiadomo, czy Bóg jest? > KOCHAM BOGA NIE ZA JAKIEŚ DZIWNE PARANORMALNE PRZEŻYCIA ALE> ZA TO, ZE JEST PRAWDZIWY I NAMACALNYJa tutaj sprzeczność widzę... > Jeśli ktos ma jakieś pytania i chciałby poznać Boga, jako> REALNEGO KOCHAJĄCEGO PRZYJACIELA> Niech pisze zawsze postaram sie odpowiedziec,poradzic!Co zrobić, żeby Go poznać?
|
|
 | | Joanna | Po pierwsze powinieneś znależć kościół(chrześcijański-katolicki odradzam sama w nim byłam i wiem że nie można za dużo się o nim dowiedzieć ale to juz Twój wybór  , zielonoświątkowy, ewangeliczny.Jeśli chcesz mogę się dowiedzieć jakie kościoły sa w twoim miejsu zamieszkania tylko muszisz napisać gdzie mieszkasz). gdzie mógłbyś wzrastać!!!Postawą poznania Boga jest Biblia.Jesli masz ochote na czytanie jej to zacznij.Jeśli nie bedziesz moc czegos zrozumiec to napisz.TO co jest napisane w bibli to jest słowo Boga i kedy czytasz ja poznajesz jaki on jest
|
|
| leo_z (935 punktów) | > Jak można uważać, że Boga nie ma!!!!Za odpowiedź niech posłuży Twoje stwierdzenie Przeciez człowiek ma wolna wolęJeżeli "wola" ma być "wolna" nie może posiadać żadnych ograniczeń... nawet boskich > Cierpienia istniejanikt ze znanych mi - tutejszych forumowiczów, nie twierdzi, że go nie ma  > poniewaz, człowiek zgrzeszyłkwestią jest co rozumiemy pod pojęciem "grzech" i "człowiek" > i odciął się od kochajacego go Boga!!!miłość potrafi nieraz przyjąć karykaturalne formy - widziałem posiniaczone kobiety twierdzące, że "on" (małżonek, kochanek) to tylko tak z miłości... zrobił, a w ogóle to człowiek z niego o gołębim sercu itd. Zdaje się, że biblijny B. ma równie podobną - choć dosyć dziwną i samolubną, skłonność do przesadnego okazywania tej dosyć "brutalnej" formy miłości %-( > On posłał na swiat swego jedynego syna aby zbawic świat i tak sie stało.Niedawna rocznica Aschwitz oraz tsunami wskazują, że to "zbawienie" przyjmuje dziwne formy i nie do końca jest akceptowalne przez nas, w tym również odnośnie podnoszonej przez Ciebie "wolnej woli człowieka" > Najważniejsez jest to czy uwierzym w Zbawiciela.pytanie: jeżeli szklanka jest "pusta", to czy faktycznie jest ona pusta - czy tylko jest to nasze założenie (wiara). Można rzec, że szklanka jest "pusta" tylko poprzez naszą wiarą i poprzez świadomość posiadanego "obrazu" pełnej szklanki. Dla jednych "puste" jest pustym - dla innych ta "pustka" jest powietrzem, misz-maszem różnorakich pierwiastków, gazów itp. Jak widać "wiara" mimo "prawdziwości" założenia, wcale prawdą być nie musi. > Nie Bóg zsyła na nas cierpienia , ale one mają swój własny poczatek;głuptota ludzka,diabeł, nienawiść,przekleństwo,grzech itd.Ciekawym jest, pod co podciągniesz wszelkie kataklizmy i cierpienie ludzi nim dotkniętych, ofiary katastrof np. górniczych, samolotów itp., urodzone, zdeformowane potworki ludzkie, chorych na raka, a nawet grypę Jan Pawła II. > Przeciez człowiek ma wolna wolę i to tylko od niego zależy jak mu się będzie żyć!!!!Właśnie, a najlepsze w tym, że posiada ją każdy z nas. Twoja wolna wola uzewnętrznia się "wiarą", moja jej brakiem ...uszanuj to.  > KOCHAM BOGA NIE ZA JAKIEŚ DZIWNE PARANORMALNE PRZEŻYCIA ALE ZA TO, ZE JEST PRAWDZIWY I NAMACALNYprawdziwy dla Ciebie i tak to pozostaw - vide "pusta szklanka" > JEST CAŁYM MOIM ŻYCIiTwoja decyzja > BEZ NIEGO NIE BYŁO BY NAS TERAZnie możesz wiedzieć... przecież jesteśmy  >JEST MOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM.NIGY NIE ZAWODZI!!!! każdy ma takich przyjaciół na jakich zasługuje  > Jeśli ktos ma jakieś pytania i chciałby poznać Boga, jako REALNEGO KOCHAJĄCEGO PRZYJACIELA> Niech pisze zawsze postaram sie odpowiedziec,poradzic!na tym forum wielu już zadawało pytania i próbowało przekonywać o Jego istnieniu. Może właśnie Ty odkryjesz coś czego jeszcze nie wiemy. "Szklanka" cały czas stoi... pozdrawiam
|
|
| JolekZ | Brak Ci Joanno pomysłu na zycie, ale kazdy ma prawo wybrać sobie taki pomysł jaki chce, wszak mamy wolną wolę, Ty wybrałaś...
|
|
| Klusek | >BÓG JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY ALE NIGDY GO NIE POJMIESZ ROZUME!!! Rozglądam się uważnie na zewnątrz siebie i wewnątrz siebie i .... nie bardzo widzę CZYM innym mógłbym pojąć tego boga, jeśli nie narządem pojmowania: rozumem! Może samym dotykiem, słuchem, węchem, wzrokiem: ale też jakoś nie doświadczam go. Eeeee, coś ściemniasz. A MIAŁ BYĆ NAMACALNY! >Jak można uważać, że Boga nie ma!!!! W świetle moich powyższych uwag: Jak można uważać, że bóg jest? Bo ksiądz tak mówi? Albo mama? Życząc Ci Joanno jak najszybszego "odcięcia pępowiny" intelektualnej od przodków i zwierzchników, pozdrawiam, Klusek
|
|
| Oless (982 punktów) | Droga Joanno Prosze cię nie unoś głosu.  Ja już sie przyzwyczaiłem że pisanie wielkimi literami jest jednoznaczne z krzykiem, co chyba jest przyjęte w netykiecie. Gdy zobaczyłem twój tytuł postu byłem pewny że masz do przekazania wielką wiadomość ale jakie było moje rozczarowanie gdy nie przeczytałem o ani jednym prawdziwym i namacalnym dowodzie. Rozumiem doskonale że odnalazłas wBogu sens życia ale tego typu "ewangelizacja" na tym forum jest nie do przyjecia. Co najwyżej da powód do usmiechu tym "nienawróconym"... Swoją drogą skoro mowa o dowodach to jestem ciekaw co sądzą bywalcy tego forum o spełnionych proctwach ST ( oczywiście chodzi mi o te dotyczące miast czy państw np. Edomu że podbije go Izrael (Ez.25:14) co spełniło się za Judy Machabeusza czy o rozproszeniu narodu izraelskiego po wszystkich ludach i ponownym zromadzeniu co wykonało sie po II wojnie swiatowej)albo o znakach dzisiejszych czasów jak np zstępownie Ognia w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie co jest niejako fenomenem naukowym. Pozdrawiam
|
|
 | | Leinad (7 punktów) | "O znakach dzisiejszych czasów jak np zstępownie Ognia w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie co jest niejako fenomenem naukowym." Napisz coś więcej o tym fenomenie! Jestem bardzo ciekawy!
|
|
|  | | Oless (982 punktów) | > Napisz coś więcej o tym fenomenie! Jestem bardzo ciekawy!> No nie to ja się właśnie pytam forumowiczów co o tym sądzą a jak tak bardzo chciałeś wiedzieć o co chodzi to wystarczyło wklepać w wyszukiwarkę np. cud ognia w Jerozolimie. Pamiętaj że czego nie ma w internecie to nie istnieje  Fenomen polega na tym że ogień ów pojawia się samoistnie i... nie parzy. Specjalnie dla ciebie wysyłam link z jednym z opisów : www.kosciol.pl/article.php?story=20030426122349386Zjawisko trwa od IV wieku.
|
|
| |  | | arthurhome | Wielu twierdzi, że ma wolną wolę, ale ja nie mogę znaleźć żadnego przykładu tego zjawiska. Wyjaśnię, o co mi chodzi. Otóż, jeżeli chcemy coś zrobić, np.: błacha czynność, zmienić rękę podpierającą głowę podczas czytania, to nie zmieniamy jej dlatego, że posiadamy wolną wolę, ale dlatego, że zaczęło być nam niewygodnie lub ręka zaczęła nas boleć. Do tego nie zmieniamy jej w przypadkowym czasie, tylko w ściśle określonym momencie, w chwili kiedy nie możemy już wytrzymać tej niewygody, związane jest to z naszym charakterem (jesteśmy wytrzymali do ściśle określonego przez nasz charakter stopnia) i taka sytuacja zachodzi w każdej naszej czynności. Nic nie robimy przypadkowo, wszystko ma swoje uzasadnienie, np. wykonujemy gesty tak, a nie inaczej, bo spodobało nam się jak ktoś inny taki gest wykonywał. Ogólnie można powiedzieć, że jest akcja i jest reakcja. Nie ma przypadku. Może ktoś opisze swoją koncepcję "wolnej woli".
|
|
| | |  | | Joanna (4 punktów) | Moja indywidualna koncepcja wolnej woli:Zmieniasz ręka bo poczułeś się zmęczony ale to tylko od Ciebie zależy kiedy ją zmienisz!Może byc tak, że już nie możesz wytrzymać z bólu ale jednak upierasz sie przy tym aby ręka pozostała bez zmiany.Każdy z nas ma wolna wole.Jednak jedni maja słabą a drudzy silną!Całe nasze życie jest zależne od naszych decyzjii i to my dobrowolnie wybieramy drogę, która poprowadzi nas do końca naszych dni. Jeszcze jeden przykład wolnej woli na podstawie twoich refleksjii: Gesty to prawda wykonujemy je pod wpływem zachwytu inną osobą.Jednak to czy je będziemy wykonywać zależy tylko od nas samych.Teraz możesz podnieść ręke do góry dlaczego? Bo masz wolną wole i defakto możesz robic co tylko chcesz!!!! Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | leo_z (935 punktów) | Joanno Rozumiem, ze masz "wolną wolę" i możesz nie widzieć uzasadnienia dla ustosunkowania się do mojej wypowiedzi, ale z drugiej strony deklarujesz otwartość do udzielania odpowiedzi na zadawane pytania... ja ponawiam pytanie o "pustą" szklankę
pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | arthurhome | Masz rację, teraz mogę podnieść rękę do góry, ale zastanawiam się jaki jest w tym cel, taki mam charakter. Ktoś inny podniósłby rękę bez zastanowienia, również dlatego, że taki ma charakter. Można wnioskować, że charakter i wolna wola są bardzo ze sobą powiązane, a może to jest jedno i to samo? W każdym razie jasno widać, że ta nasza wolna wola zależy więc od naszego charakteru, czyli jednak nie jest ona tak całkiem wolna. Różnica polega na tym, że MÓC a ZROBIĆ to są dwa różne pojęcia. Czy mogę zrobić coś np. strasznego jak okraść kogoś? Oczywiście, że mogę, ale czy mój charakter mi na to pozwoli, to już zupełnie inna sprawa. Więc ta nasza "wolna wola" chyba jednak nie istnieje. Dodam jeszcze, że nawet charakteru nie wybieramy sobie sami. Pewnie odpowiesz, że charakter można kształtować, ale oczywiście tylko wtedy, gdy on nam na to pozwoli.
|
|
| | | | | |  | | snieg |
> Pewnie odpowiesz, że charakter można kształtować, ale oczywiście tylko wtedy, gdy on nam na to pozwoli.Zapytaj więc siebie jaki masz swiatopogląd i jaką definicję samego siebie. Spróbuj a nie tylko zapanujesz nad charakterem ale jeszcze uleczysz podły charakter partnera (ki). Oczywiście wolna wola mówi: Jeśli masz na to ochotę.
|
|
| | | |  | | nielot | Ciekawe, na forum racjonalisty więcej o bogu niż o rozumie. Jeśli potrzebujesz Joanno boga by uświadomic sobie swa wolność i wolną wolę, to uświadom sobie również, że nie on jest źródłem twojej wolności, a twoja potrzeba jego istnienia. Jesteś więc w niewoli potrzeby istnienia boga. A tak na marginesie, to zaczynam rozumiec arabów, którzy w imię boga zabijają siebie i innych. Jeśli wśród chrześcijan ciągle tak silną jest chęć nawracania, to nie dziwną jest wielokroć bardziej zdecydowana chęć krzewienia "dobrej nowiny" przez wyznawców islamu. Tak widać swiat urządzony, że na pewnym etapie jego rozwoju zabija się dla jedzenia, potem dla władzy potem dla boga, potem...? Sam nie wiem co bedzie potem, ale to też ciekawy temat do dyskusji na forum. Kto mi odpowie za co bedziemy się zabijać potem? %-O  %-O  ;O
|
|
| | | | |  | | św.Marek | >Kto mi odpowie za co bedziemy się zabijać potem?
Może, jak ktoś powie coś głupiego?
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Krzysiu |
"Jeśli ktoś może przyglądać się niebu przez teleskop lub patrzeć na nie tylko gołym okiem i dostrzegać bezmiar stworzenia, jego symetrię, piękno, porządek, harmonię oraz różnorodność, a mimo to wątpi, że Stwórca tych rzeczy w ogromnym stopniu przewyższa go zarówno w mądrości jak i w mocy, albo jeśli ktoś choć przez chwilę może przypuszczać, że taki porządek powstał przypadkowo i że nie jest dziełem Stwórcy, ten do tego stopnia utracił zdolność rozumowania, albo z niej nie skorzystał, iż słusznie, zgodnie z określeniem Biblii, można go nazwać głupcem (kimś, kto lekceważy rozum lub komu go brak): "Głupi rzekł w sercu swoim: nie ma Boga" (Ps. 14:2 ). Bez względu na sposób powstania Biblii, przynajmniej te jej słowa są prawdziwe i może to stwierdzić każdy, kto myśli logicznie. Oczywistym jest, że widziane przez nas skutki są następstwem odpowiadających im przyczyn. Każda roślina, a nawet każdy kwiat, świadczą o tym wymownie. Skomplikowane w budowie, doskonale piękne w swym kształcie i strukturze, dają świadectwo mądrości i umiejętności przewyższających ludzkie. Jakże krótkowzroczne i niedorzeczne jest stanowisko, które szczyci się ludzką zręcznością i pomysłowością, a zwykłemu przypadkowi przypisuje regularność, jednolitość i harmonię natury, które uznaje prawa natury, a jednocześnie przeczy temu, że ta natura ma inteligentnego prawodawcę. Ci, którzy zaprzeczają istnieniu inteligentnego Stwórcy, twierdzą, że jedynym bogiem jest natura i że z niej rozwinęły się wszelkie formy życia zwierzęcego i roślinnego, bez nadzoru inteligencji. Mówią oni, iż proces ewolucji jest regulowany przez prawo "doboru naturalnego". Na potwierdzenie tej teorii brak dowodów, bo wszystko, co wokół siebie widzimy, ma niezmienną formę, która nie rozwija się w formy wyższe. Choć jej zwolennicy ponawiali próby, nigdy nie odnieśli sukcesu, zarówno w łączeniu różnych gatunków, jak i wytworzeniu nowej, stałej odmiany. Nie znamy przykładu, który potwierdzałby przemianę jednego rodzaju w drugi. Istnieją ryby, które mogą przez jakiś czas używać swoich płetw jako skrzydeł i latać nad wodą, wiemy też o istnieniu żab, które śpiewają. Nic jednak nie wiadomo o tym, aby wspomniane gatunki przemieniały się w ptaki. I mimo, że wśród zwierząt istnieją okazy nieco przypominające wyglądem człowieka, nie ma jednak wcale dowodu na to, że człowiek pochodzi od takich stworzeń. Przeciwnie, badania dowodzą, że choć można wyhodować rozmaite odmiany w obrębie jednego gatunku, niemożliwością jest połączenie różnych gatunków lub przemiana jednego gatunku w drugi. Z tego samego powodu nie można osłom i koniom przypisywać pokrewieństwa, chociaż są do siebie podobne, gdyż powszechnie wiadomo, że potomstwo powstałe z połączenia tych dwóch gatunków jest niedoskonałe i nie może przedłużyć żadnego z nich. Nie mam poważnych zastrzeżeń wobec jednej z teorii, mówiącej o stworzeniu przez ewolucję, lecz wykluczającej stworzenie w ten sposób człowieka. W skrócie wygląda ona następująco: teoria ta zakłada, że różne, istniejące obecnie gatunki są stałe i niezmienne o tyle, o ile stałość i niezmienność dotyczy natury, czyli rodzaju. Choć mogą być one rozwinięte do poziomu o wiele wyższego, nawet do doskonałości, to jednak owe gatunki, czyli natury pozostaną na zawsze takie same. Teoria ta dalej zakłada, że żaden z niezmiennych gatunków nie był takim stworzony pierwotnie, lecz że w odległej przeszłości rozwinęły się one z ziemi stopniowo w procesie ewoluowania jednej formy w drugą. Według ustalonych przez Boga praw te etapy ewolucji, w których wielką rolę odgrywały zmiany pożywienia i klimatu, mogły trwać tak długo, aż zostały ustalone niezmienne gatunki, jakie obecnie możemy oglądać. Dalsze zmiany są niemożliwe, ostateczny cel Stwórcy pod tym względem najwyraźniej został osiągnięty. Aczkolwiek każda z owych różnych rodzin roślin i zwierząt jest zdolna do doskonalenia się lub degradacji, żadna nie ma możliwości przemiany w inną rodzinę lub rodzaj, ani nie może zostać wyhodowana z innej rodziny lub rodzaju. Pomimo że każda z nich może dojść do doskonałości w obrębie własnej niezmiennej natury, to cel Stwórcy, jeśli chodzi o samą naturę, został osiągnięty. Dalsze przemiany w tej dziedzinie są niemożliwe. Uważa się, że pierwsze rośliny i zwierzęta, z których pochodzi teraźniejsza, niezmienna już rozmaitość, wymarły, zanim został stworzony człowiek. Zdają się to popierać znalezione głęboko pod powierzchnią ziemi szkielety i skamieliny zwierząt i roślin dzisiaj już nie istniejących. Omawiana teoria nie lekceważy ani nie odrzuca nauki biblijnej, mówiącej, że człowiek jest bezpośrednim i doskonałym stworzeniem, ukształtowanym według umysłowego i moralnego obrazu swego Stwórcy, a nie rozwiniętym w procesie ewolucji, prawdopodobnie wspólnej pozostałym stworzeniom. Taki pogląd w żadnym sensie nie tylko nie unieważnia twierdzeń Biblii, lecz je podtrzymuje, wskazując, że natura, taka jaką dziś widzimy, uczy, że uporządkowała ją inteligentna istota i że ona była jej pierwszą przyczyną. Niech więc rozum ludzki stara się, najlepiej jak może, odtwarzać znane fakty, wynikające z logicznych i dostatecznie znanych przyczyn, przypisując właściwe znaczenie prawom natury w każdym wypadku. Lecz za tym całym skomplikowanym mechanizmem natury kryje się działalność wielkiego Twórcy, inteligentnego, wszechmocnego Boga".
|
|
| | | | | | |  | | św.Marek | Krzysiaczku wiem, żeś jest wielkim znawcą Biblii, tylko, żeby nie wiem jaki przykład z niej dawać, nie zastąpi on logiki i obowiązku samodzielnego myślenia. Harmonia i różnorodność Wszechświata zachwyca nas, bo tak już jest ukształtowana nasza psychika. Stajemy wobec ogromu nieskończoności pełni zachwytu i zdumienia, z zapartym tchem obserwując coś, co nas przerasta i co z trudnością możemy pojąć. Tylko, że ludzi o niewybujałym zanadto rozumku nie bardzo interesuje zastanawianie się nad szczegółami: oni wszystko, co zbyt trudne do zrozumienia tłumaczą boską interwencją; po co nad czymś się zastanawiać, skoro nie trzeba? Są na szczęście też i tacy, których nie zadowala byle co, byle ochłap myśli. Zamiast zadowalać się majaczeniami nad wielkością bogów, uruchamiają szare komórki do szukania odpowiedzi na pytania, jakie się cisną, gdy ogląda się to niewyobrażalne, przytłaczające piękno. Najpiękniejsza ideologia, ubrana w wyszukane słowa i poparta sprytną argumentacją nie zastąpi jednej, prostej prawdy wynikającej z elementarnej logiki. Twoje biblijne cytaty mogą być używane w dwojaki sposób: albo dla udokumentowania jakiejś bzdury, jak to uczyniłeś właśnie, albo do wykazania jakiejś mądrej myśli, bo kiep ten, kto twierdzi, iż Biblia zawiera same bzdury. Zależy, kto się nią posługuje. Analogicznie, jak z samochodem: jeżeli kierowca nie ma wyobraźni, może go użyć do czynienia krzywdy sobie i innym. A najwięcej wyobraźni przypisują sobie ci, którzy nie mają jej wcale. Pamiętaj o tym, gdy będziesz cytował Biblię...
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Joanna (4 punktów) | Zgadzam się z argumantami Krzysia  Uważam, że człowiek nie może byc 100% racjonalista bo niektórych rzeczy nie da się pojąc rozumem chocby nie wiem jak człowiek chciał.Jak wytłumaczyc w racjonalny sposób magię miłości?Zwykły związek chemiczny?Totalna bzdura, niektóre rzeczy nigdy nie będą pojmowane przez rozum bo jest on tak własnie stworzony!!! A co do zwolenników ewolucjii Darwina to chce wam powiedzieć:skoro uwazacie, że pochodzicie od małp to jewam współczuje...
|
|
| | | | | | | |  | | arthurhome | Odpowiedź jest na wszystko, ale ty Joanno uważasz, że skoro dotąd nie poznaliśmy wszystkich odpowiedzi mając tak rozwiniętą technikę, to nie poznamy jej już nigdy. Jesteś w dużym błędzie, bo to, że naukowcy mówią, że w jakieś dziedzinie osiągnięto już wszystko, to wcale nie oznacza, że tak jest. Tylko dla nich jest to koniec, za jakiś czas będą następni, którzy dalej zaczną ją zgłębiać. Na każde pytanie jest odpowiedź, niekoniecznie musi być ona zgodna z naszą logiką, bo takie zasady mogą być inne w innym "świecie", ale wszystko działa według określonych zasad. To nie jest tak, że Bóg machnie ręką i coś się dzieje, albo, że tworzy coś z niczego (dla nas to jest "nic", ale w innych warunkach, to "nic" ma swoje wymiary). Trudno jest to zrozumieć, bo ludzie od małego poznają swiat fantazji gdzie wszystko jest możliwe, ale świat rzeczywisty jest inny.
> człowiek nie może byc 100% racjonalista
Dlaczego nie mam być realistą? To nie zależy ode mnie, to nie jest mój wymysł, ja po prostu mam taki charakter. Jeżeli by założyć istnienie "Boga", to powiedz mi, dlaczego dał mi taki właśnie charakter, że nie wierzę w "cuda"? Może chciał mnie sprawdzić, jak się zachowam... bzdura, przecież ja będę się zachowywał tak, jaki mam charakter i jak on da się kształtować. Można by z tego wnioskować, że wina za wszelkie "grzechy" nie jest nasza, tylko tego który dał nam charakter.....
|
|
| | | | | | | | |  | | Przebiśnieg | > przecież ja będę się zachowywał tak, jaki mam charakter i jak on da się kształtować. Można by z tego wnioskować, że wina za wszelkie "grzechy" nie jest nasza, tylko tego który dał nam charakter..... Dla formalności raz jeszcze: "Zapytaj więc siebie jaki masz swiatopogląd i jaką definicję samego siebie. Spróbuj a nie tylko zapanujesz nad charakterem ale jeszcze uleczysz podły charakter partnera (ki). Oczywiście wolna wola mówi: Jeśli masz na to ochotę." Widzisz ja mam wszystkie charaktery i korzystam z nich jak z narzędzi. Kontroluje je wszystkie ale w danym momencie mam jeden albo wypadkowy albo celowo eksponowany. Mimo to nie wyrzeknę się moralności i faktu bycia człowiekiem, jeśli nie dla Boga to dla drugiego człowieka. Co Ty na to?
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > A co do zwolenników ewolucjii Darwina to chce wam powiedzieć:skoro uwazacie, że pochodzicie od małp to jewam współczuje...Joanno, to naprawdę wstyd, żeby pisać takie idiotyzmy! Teoria ewolucji NIGDY nie postulowała pochodzenia człowieka od małpy. Teoria ewolucji mówi o tym, że żyjące obecnie gatunki małp oraz człowiek mieli wspólnego przodka - czujesz różnicę? Bardzo proszę - zanim zaczniesz pisać cokolwiek z taką pewnością siebie - sprawdź jak jest naprawdę. Innymi słowy - zastąp indoktrynację religijną WIEDZĄ. To naprawdę da się zrobić, i to wcale niedużym kosztem. Wystarczy trochę chęci, trochę czasu i trochę MYŚLENIA. Szczególnie polecam to ostatnie
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Celecrin (11895 punktów) | Witam Rozumiem Krzyś, że tak samo zachwycasz się nad pięknem karalucha, glisty ludzkiej czy tasiemca...? Widok ludzi chorych na trąd, umierających na ebolę jest piękny? Zachwyca Cię piękno rozkładających się zwłok? Są kwiaty które tak śmierdzą, naprawdę. Piękno i harmonia huraganu jest wręcz upajająca, a szczególnie porządek jaki ten huragan czyni. I tak dalej, i tak dalej... Starałem się dobrać naturalne zjawiska, nic związanego z człowiekiem, żebyś nie powiedział, że te nieszczęścia to dlatego, że jesteśmy grzeszni
|
|
| | | | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
Wydaje mi sie,ze Krzysiowi i Bogu nie chodzi o zachwycanie sie nad pieknem...
|
|
| | | | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Witaj I mnie się też tak wydaje. Polemizuję, ponieważ K używa argumentów Świadków Jehowy (prawdopodobnie nim jest). Zaiste "przytłaczające" to argumenty:
<Skomplikowane w budowie, doskonale piękne w swym kształcie i strukturze, dają świadectwo mądrości i umiejętności przewyższających ludzkie. Jakże krótkowzroczne i niedorzeczne jest stanowisko, które szczyci się ludzką zręcznością i pomysłowością, a zwykłemu przypadkowi przypisuje regularność, jednolitość i harmonię natury, które uznaje prawa natury, a jednocześnie przeczy temu, że ta natura ma inteligentnego prawodawcę.
Podałem parę przykładów "piękna" to wszystko.(nawet nie byłem zbyt twórczy). Krzyś napłodził dalej dużo argumentów kreacjonistycznych do których się nie odniosłem, bo to nie ma sensu. Wałkowane to było już setki razy. Pozdrowienia
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Krzyś snuje teorie oparte na bajaniach religijnych, a do uzasadnienia tych teorii wykorzystuje... bajania religijne. Cóż tu można powiedzieć? Krzyś (i jemu podobni) po prostu są całkowicie odporni na logikę, na myślenie, na wnioskowanie. Oni mają po prostu "moduł religijny" w mózgach przez co są pozbawieni możliwości, jakie posiada człowiek bez takiego "modułu".
|
|
| | | | | | | | |  | | Krzysiu | Małe sprostowanie. Nie należę do żadnych świadków. Poza tym nikogo nie chcę tak jak oni na siłę przekonywać, czy coś w tym rodzaju. Wyraziłem tylko swoje zdanie na dany temat. Przyjmuję też wasze. Ale przecież wolno mi się chyba z czymś nie zgadzać. Prawda? Martwi mnie tylko to, że jeśli znajdzie się dwóch polaków różniących się między sobą zdaniem, to nie potrafią spokojnie wymienić poglądów, tylko od razu powstaje niezgoda. A przecież nikt nie musi zostać przekonany. Zostańmy przy swoich zdaniach i szanujmy się. Na koniec jeszcze jeden cytat z księgi, tak bardzo przez was nielubianej: Rzym. 14:5 5. Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. PS. Głody, wojny, anomalia pogodowe były dawno temu przepowiedziane w biblii. Dlatego fascynuje mnie huragan, tsunami, wulkany niosące wiele ofiar, ponieważ na moich oczach wypełniają się słowa zapisane wiele lat temu w Biblii. Ktoś mnie tam podpuszczał, czy podobają mi się też rozkładające zwłoki. Szczerze mówiąc nie wiem, bo takich jezcze nie widziałem, a szkoda bo potrzebuję kilka oryginalnych czaszek. Studenci dobrze za nie płacą.
|
|
| | | | | | | | | |  | | ariadna (352 punktów) | > Małe sprostowanie.> Nie należę do żadnych świadków. Dziwne, bo już dość dawno zauważyłam, że Twoje poglądy są jakby żywcem wzięte ze Strażnicy. Używasz określeń właściwych dla tego wyznania, Twój sposób argumentowania także jest charakterystyczny dla ich nauk. No i to obłędne cytowanie Biblii, trzymanie się ściśle jej litery. Zapewne uważasz, że opisy zawarte w Biblii są sprawozdaniem, relacją. Nie raz dałeś temu wyraz w swoich postach... To oczywiście nie jest zarzut pod Twoim adresem, Krzysiu, takie po prostu odnoszę wrażenie (nie ja jedna na tym forum, jak zauważyłeś). > PS. Głody, wojny, anomalia pogodowe były dawno temu przepowiedziane w biblii. Dlatego fascynuje mnie huragan, tsunami, wulkany niosące wiele ofiar, ponieważ na moich oczach wypełniają się słowa zapisane wiele lat temu w Biblii.Czyżbyś z niecierpliwością czekał na kolejne kataklizmy? Żeby tryumfalnie obwieścić: "A nie mówiłem?! Jest dokładnie tak, jak napisano w Biblli!". Tego typu zjawiska zawsze były na Ziemi i będą. Nie trzeba być prorokiem, ażeby wiedzieć, że będą się nasilały. > Ktoś mnie tam podpuszczał, czy podobają mi się też rozkładające zwłoki. Szczerze mówiąc nie wiem, bo takich jezcze nie widziałem, a szkoda bo potrzebuję kilka oryginalnych czaszek. Studenci dobrze za nie płacą.A o jakie czaszki chodzi, Krzysiu? Chyba nie te należące do homo sapiens?
|
|
| | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Małe sprostowanie. Nie należę do żadnych świadków. Ja nic na ten temat ani o tobie, ani do ciebie nie pisałem.
|
|
| | | | | | |  | | leo_z (935 punktów) | Tropami Krzysia Stoję nad rzeką i czuje się przygnieciony JEGO (B.) mądrością i mocą. Budzi się we mnie - niedowiarka pytanie: skąd woda wie, w którą stronę płynąć. I nagle olśnienie, przecież to proste - boską wolą jest, że woda łaknie połączyć się z morzem. Zwarzcie, że nie płynie pod górę - o naiwni racjonaliści, przecież tam nie ma morza. Wolą bożą było i jest aby woda w morze się przemieniła (...) jeśli ktoś choć przez chwilę może przypuszczać, że taki porządek powstał przypadkowo i że nie jest dziełem Stwórcy, ten do tego stopnia utracił zdolność rozumowania, albo z niej nie skorzystał, iż słusznie, zgodnie z określeniem Biblii, można go nazwać głupcem (kimś, kto lekceważy rozum lub komu go brak)
(...)Jakże krótkowzroczne i niedorzeczne jest stanowisko, które szczyci się ludzką zręcznością i pomysłowością czyż za dowód nie starczą niedowiarkom do końca nie zbadane rejony Afryki, które jasno wskazują co jest zamysłem boskim. Na cóż intelekt skoro jaskinia wystarczającym schronieniem, miękki liść o niebo lepszy od velvetu, a jędrna larwa zapasu białka uzupełnieniem. Jakże oni są blisko wzorca stworzenia, tysiąclecia mijają, a oni śmiejąc się w twarz panu Darwinowi na obraz i podobieństwo stworzeni.
(...) a zwykłemu przypadkowi przypisuje regularność, jednolitość i harmonię natury, które uznaje prawa natury, a jednocześnie przeczy temu, że ta natura ma inteligentnego prawodawcę o naiwni nie zauważają boskiej celowości w dziesiątkach milionów lat statecznego bytu dinozaurów. Toż to "wprawka" przed dziełem ostatecznym. A, że wyginęły - to proste, inteligencja Stwórcy znowu dała swój wyraz doskonałości... przecież w Arce by się nie zmieściły i jadły by zbyt wiele.
(...) Mówią oni, iż proces ewolucji jest regulowany przez prawo "doboru naturalnego". Na potwierdzenie tej teorii brak dowodów, bo wszystko, co wokół siebie widzimy, ma niezmienną formę, która nie rozwija się w formy wyższe czyż nie kolejny to dowód boskiego dzieła. Tylko niepoprawny racjonalista może sądzić, że czas jest wykładnikiem czegokolwiek. Tylko on może niedorzecznie myśleć, że węgiel jest czegoś innego postacią, że przeobrażenie larwy w motyla niezmienności formy zaprzeczeniem.
(...) I mimo, że wśród zwierząt istnieją okazy nieco przypominające wyglądem człowieka, nie ma jednak wcale dowodu na to, że człowiek pochodzi od takich stworzeń tylko racjonalista rakiem się wycofa, że teoria to nie dowód, mamrotać pod nosem zacznie, że nasz kościec tam gdzie szlachetną swą nazwę traci ma zadatki na przedłużenie, że ząbki nasze nijak do rajskiego wiktu nie przystoją, a skamieliny - jakże wszystkie fałszywe, za jakieś pośrednie ogniwa będzie uznawać. Aby było śmieszniej, zacznie pomrukiwać, ze goryle górskie są w stanie pałki drewniane czynić dla przydania sobie odwagi, a i dla burd wszelakich wzniecania.
(...) Przeciwnie, badania dowodzą, że choć można wyhodować rozmaite odmiany w obrębie jednego gatunku, niemożliwością jest połączenie różnych gatunków lub przemiana jednego gatunku w drugi i znowuż ten pomiot czarci - jakim racjonalista jest niechybnie potomkiem, zacznie postękiwać, że natura stymulowana niezbędną potrzebą być musi, a do tego jeszcze czasu w milionach liczonych, lat potrzebuje. Ubzdurał sobie, ze kropla to i skałę wydrąży tylko aby czas i potrzeba ku temu była. Taki racjonalista to gotowy się zastanawiać, że łączenie gatunków w celu stworzenia nowego żadnego sensu nie ma, a ewolucja w gruncie rzeczy to nic innego jak dostosowanie do warunków i potrzeb poprzez ciągłe i trwałe przekształcanie.
(...)Nie mam poważnych zastrzeżeń wobec jednej z teorii, mówiącej o stworzeniu przez ewolucję, lecz wykluczającej stworzenie w ten sposób człowieka (...)Według ustalonych przez Boga praw (...)Dalsze zmiany są niemożliwe, ostateczny cel Stwórcy pod tym względem najwyraźniej został osiągnięty I tu racjonaliście głos odebrało gdyż uzmysłowiło mu to wyjątkowość natury człowieczej, jedyne co w nim pozostało to odruch liczenia żeber - czy aby wszystkie ma do pary i na swoim miejscu. I zrozumiał, że jest zabawką w ręku tego, którego nie ma - gdyż to on, racjonalista poprzez swoją niewiarę odwalił całą teoretyczną robotę, która i tak boskim okazała się dziełem i zamiarem.
Widząc resztę dociekań Boskich natchnieniem przez niejakiego Krzysia spisanych racjonalista poczuł głębię pustki niebotycznej i zrozumiał co zacz makiawelizm znaczy. Nie wiedząc co z sobą począć spać się położył.
Dobranooooooooc
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Ci racjonaliści sa tacy, tacy... wstrętni! Jak można, ot tak, iść spać, gdy dopiero co zdało się sobie sprawę, że Stwórca istnieje, i że to dzięki Jego przymiotom duchowym oraz zdolnościom technicznym w ogóle jest się na tej ziemi?! Ja nie wiem... jak można wierzyc w boga i chodzić spać?!!!
|
|
| | | | | | | | |  | | leo_z (935 punktów) | > Ja nie wiem... jak można wierzyc w boga i chodzić spać?!!!A widzisz.. opatrzność nade mną czuwa. Dokonałem wyboru... poszedłem spać, a że to - zgodnie z tym co piszesz wyklucza wiarę w boga, wniosek - dalej jestem ateistą. Kamień z serca  Ktoś mądry zauważył, ze najlepiej przespać się z problemem, mają one wtedy (problemy) tendencje do samo rozwiązywania... dzisiejszy poranek to potwierdził. Ps. patrzyłem w lustro... wstrętni to chyba za dużo powiedziane... a może to tylko narcyzm :*)
|
|
| | | | | | | | | |  | | św.Marek | > Ktoś mądry zauważył, ze najlepiej przespać się z problemem, mają one wtedy (problemy) tendencje do samo rozwiązywania... dzisiejszy poranek to potwierdził. Jeśli ten ktoś był mądry, to musiał być na solidnej bani. Bo a nuż problem nazywa się: żona sąsiada?  ___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | leo_z (935 punktów) |
> Jeśli ten ktoś był mądry, to musiał być na solidnej bani. Bo a nuż problem nazywa się: żona sąsiada?  żona sąsiada to nie problem, to przyjemność... problemem jest sąsiad... i kwestia, które to piętro  pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Zdzisław |
Jeśli Bóg jest prawdziwy i namacalny, ale jednocześnie nie można go nigdy pojąć, to skąd wiesz, że jest? Jakim sposobem to pojmujesz. Jakie masz inne narzędzie do pojmowania czegokolwiek - jeśli nie rozum? Nie mów tylko, że "serce" - bo to będzie tylko poezja. Skoro jesteś taka pewna swego, to w jakim zakresie już poznałaś Boga, jaką jego część, bo raczej o całości nie ma nawet mowy! Więc powiedz uczciwie i szczerze - wiesz, czy nie wiesz? Może tylko wierzysz. Ale czy wiesz, w co wierzysz?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Drobner | Chociaż miejsce na odpowiedź Joannie nie jest właściwe, to Twoje pytanie chyba rozwiązuje cały problem tej dyskusji: powiedz Joanno: > Ale czy wiesz, w co wierzysz?
That's the point!
|
|
| huculska (34 punktów) | Droga Joanno,gdzie mogę trochę pomacać stwórcę,bo ponad pół wieku przemierzam przestrzenie naszego globu i nigdzie go nie mogłem złapać?
|
|
 | | Joanna | Poznasz Bożą obecność | > Droga Joanno,gdzie mogę trochę pomacać stwórcę,bo ponad pół wieku przemierzam przestrzenie naszego globu i nigdzie go nie mogłem złapać?  Z całym szacunkiem odpowiadam: Przyp 1:7 "Bojaźń Pana jest początkiem poznania; głupcy gardzą mądrością i karnością" Bóg daje się poznać TYm, którzy Go szukają...!!!! Ezech 39:29 "Nie zakryję przed nimi mojego oblicza, ponieważ wylałem mojego ducha na dom izraelski -mówi Wszechmocny Pan" Serdecznie pozdrawiam i życze owocnych poszukiwań
|
|
 | | Kanapon (99 punktów) | Odp: BÓG JEST PRAWDZIWY I NAMACALNY ALE NIGDY GO NIE POJMIESZ ROZUME!! | > Droga Joanno,gdzie mogę trochę pomacać stwórcę,bo ponad pół wieku przemierzam przestrzenie naszego globu i nigdzie go nie mogłem złapać?  > Hmmm... żadna z osób której zdarzyło się otworzyć ludzką czaszkę (w jakikolwiek sposób) nie widziała ani nie była w stanie namacać czy też złapać myśli. Zachowania wielu osób to potwierdzają, nawet bez fizycznego zaglądania w ich głów...
|
|
| Erill (6 punktów) | Nie >Bóg zsyła na nas cierpienia , ale one mają swój własny >poczatek;głuptota ludzka,diabeł, >nienawiść,przekleństwo,grzech itd. Z tym stwierdzeniem bym baaaaaaaaardzo polemizowała - a za przykład może mi tu posłużyć księga Hioba.... Bóg zsyła na nas cierpienia ale ma w tym cel, nieprawdaż???Są tacy, którzy sie modlą o taki dar od niego... > fi
|
|
 | | Joanna | Niby kto? | >Z tym stwierdzeniem bym baaaaaaaaardzo polemizowała - a za przykład może mi tu posłużyć księga Hioba.... Przeczytałaś ją dokładnie? Tam nigdzie nie jest napisane, że Bóg zesłał cierpienia na Hioba!!! Diabeł dotknął cierpieniem Joba, a Bóg wykorzystał to ku dobremu!!!!! >Bóg zsyła na nas cierpienia ale ma w tym cel, nieprawdaż???Są tacy, którzy sie modlą o taki dar od niego... Jeśli ktokolwiek modli sie o dar od Boga żeby dał mu cierpienie to chyba modli sie nie do tego Boga co trzeba!!!!!!!!!!!
|
|
|  | | Erill (6 punktów) | Odp: Niby kto? | >>Z tym stwierdzeniem bym baaaaaaaaardzo polemizowała - a za przykład może mi tu posłużyć księga Hioba.... >Przeczytałaś ją dokładnie? >Tam nigdzie nie jest napisane, że Bóg zesłał cierpienia na Hioba!!! > Diabeł dotknął cierpieniem Joba, a Bóg wykorzystał to ku dobremu!!!!! >>Bóg zsyła na nas cierpienia ale ma w tym cel, nieprawdaż???Są tacy, którzy sie modlą o taki dar od niego... >Jeśli ktokolwiek modli sie o dar od Boga żeby dał mu cierpienie to chyba modli sie nie do tego Boga co trzeba!!!!!!!!!!! Bardzo delikatnie mówiąc twoja wiedza na temat tego,że ludzie rzeczywiście modlą się do Boga o dar cierpienia jest bliski zeru jeżeli nawet nie jest daleko poniżej...I każdy indywidualnie modli się do Boga i prosi Go o co chce - i nie tylko pod hasłem:"a zebym żył jak najlepiej","żebym był szczęśliwy", etc,etc. Znam osoby, który wymodliły sobie taki właśnie dar od Boga. I jestem zdania,ze nie po to na świecie istnieje tyle uczuć,żeby Bóg miał wybierać,że Ci dobrzy odczuwają tylko pozytywnie. Rozumiesz co mam na myśli???? Poza tym nie potrfisz czytać Bilblii. Wyczytujesz w niej tylko to co Ci w danej chwili odpowiada a nie to co rzeczywiście jest w niej zawarte. Wyrywasz zdania z kontekstu i piszesz wielce pompatyczne wypowiedzi podczas gdy wiedzy - PRAWDZIEJ - nie masz za grosz. Przeczytaj sobie W CAŁOŚCI a nie fragmentami księgę Hioba. To nawet dzieci wiedzą, że to Bóg zesłał na Hioba cierpienia... Życzę miłej lektury i mam nadzieję, ze bardziej owocnej... fi
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > To nawet dzieci wiedzą, że to Bóg zesłał na Hioba cierpienia...Technicznie rzecz biorąc, to Szatan a nie Bóg zesłał na Hioba te wszystkie nieszczęścia: "Rzekł Pan do szatana: 'Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki'"[Ks.Hioba, rozdz.1, wers 12] "I rzekł Pan do szatana: 'Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!' Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy."[Ks. Hioba, rodz.2, wers 6,7] To w kwestii formalnej a nie z chęci bronienia Boga  Nie ma najmniejszych watpliwości, że historia opowiedziana w Ks.Hioba pokazuje Boga jako zadufanego w sobie tyrana. Przy okazji - wierzący, którzy coś tam słyszeli na temat Hioba, często twierdzą, że Hiob nigdy "nie powiedział złego słowa na Boga", że z pokorą i ufnością znosił nieszczęścia, które go dotknęły (jako ofiary zakładu między dwiema potężnymi siłami - o czym wierzący nie wspominają!). Prawda jest inna, Hiob nie był taki pokorny, ani taki naiwny jakim go przedstawiają księżą w swoich kazaniach. Ale aby się o tym przekonać trzeba jednak poczytać Księgę Hioba - szczególnie rozdz.9 i dalej. Hiob zwraca tam uwagę na to, że człowiek stanowi zabawkę w ręku Boga, Boga wymierzającego sprawiedliwość niesprawiedliwie, Boga posiadającego całkowitą władzę nad człowiekiem, a mimo to niejednokrotnie udawadniającemu samemu sobie tę przewagę poprzez kompletnie bezsensowne działania przeciw ludziom. Hiob pokazuje małostkowość, niedojrzałość, egocentryzm i egoizm Boga. Hiob pokazuje, że jedyną miłością jaką Bóg odczuwa, jest miłość własna.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|