 |
Czy ateizm jest niepodważalny? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2005 23:01 | Anakin | Czy ateizm jest niepodważalny? | Czy ateizm ma niepodważalne podstawy? |
| Lubię Kawę (143 punktów) | Nie. Jeśli któryś ateizm twierdzi, że musi zostać przyjęty z jakichś intelektualnych konieczności, to: Kliknij tu: www.geocities.com/jarkowi/Potem zjedź do sekcji "Ateizm" i przeczytaj "Nienaukowosc naukowego ateizmu". ----PTRqwerty
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ateizm nie jest oczywiście niepodważalny, bo nic nie jest niepodważalne, nie ma prawd absolutnych. Ale... > Potem zjedź do sekcji "Ateizm" i przeczytaj "Nienaukowosc naukowego ateizmu""Dowodzenie" że teizm i ateizm są równoważne poprzez dowodzenie, że ateizm nie jest naukowy z sensie metodologicznym (metodologii naukowej), jest, mówiąc delikatnie, mało poważne. Dowodzenie takiej równoważności poprzez argumentowanie, że nie ma prawd absolutnie pewnych jest tak samo mało poważne, a do tego całe to w ujowanie z ateizmem się sprowadza. Ateizm nie jest więc naukowy w metodologicznym znaczeniu, ale jest bardziej racjonalny niż teizm, co dowodziliśmy w szeregu naszych publikacji, których wy nie czytacie. Ateizm jest za to naukowy w socjologicznym sensie, czyli jest w ten sposób silnie związany z nauką, że ogromna większość najwybitniejszych naukowców odrzuca teizm. Wynika to zapewne z większej niż powszechnie znajomości świata i człowieka na podstawie metod naukowych. I tak, gdyby ten co wujuje z ateizmem nie lekceważył nauki o człowieku i procesach psychoneurologicznych, zdałby sobie sprawę z faktu, że jego wiara i religia wzięła się z pewnych traumatycznych i neurologicznych przejść i że jej naturalistyczne wyjaśnienie jest bardziej sensowne niż supernaturalistyczne o czym pisałem szczegółowo w naszej polemice: www.racjonalista.pl/forum.php/p,20/s,984#w985 . Jednak człowiek jest tylko człowiekiem i nawet część ludzi nauki jest gotowa wyprzeć ze swojej świadomości nieprzyjemne fakty, na rzecz życia w ułudzie. Determinacja z jaką nasz kolega toczy swą batalię widać, że zmaga się on nade wszystko z samym sobą, że to sprawa osobista. Nie da się tego co w powyższym akapicie udowodnić eksperymentalnie, czyli to wyjaśnienie nie wylegitymuje się naukową metodologią, ale taki jest właśnie sposób myślenia ludzi nauki i rozumu. Dlatego właśnie wśród nich jest tylu ateistów. Jeśli czytasz o ateizmie to możesz się ograniczyć do tekstów wujujących z ateizmem, ale możesz też zapoznać się z naszymi tekstami w dziale Światopogląd, polecam też o tych naukowcach: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1933
|
|
|  | | Anakin | >Ateizm nie jest oczywiście niepodważalny, bo nic nie jest niepodważalne, nie ma prawd absolutnych.
Więc ateizm, również wymaga wiary? Wiara jest więc rzeczą pozytywną?
|
|
| |  | | laotan | Ateizm nie wymaga wiary tylko krytycznego podejścia do własnego, racjonalnego światopoglądu. To jest ta subtelna róznica. Teizm jest bezkrytyczny i bezrefleksyjny - racjonalny ateizm - przeciwnie. Teiści wierzą w kolejnego z serii bogów dlatego, że pewien żydowski cieśla ponad 2000 lat temu zaczął o tym mówić i dobrze się to przyjeło. Równie sensowna byłaby wiara w kosmiczne hipopotamy, które stworzyły świat i odeszły, bo przecierz nie udowodnisz mi że tak się nie stało. Z drugiej jednak strony teiści, których teizm wynika z przemyśleń (w przeciwnieństwie do chrześcijan) - tj. wierzą w coś wielkiego, co zrobiło wszystko to co dzisiaj jest małe zatrzymali się poprostu w pewnym momencie, nie wystarczyło im zapału, intelektu, lub czegoś innego, aby zostawić średniowieczny sposób pojmowania świata, na rzecz nowego, relatywnego.
Wiara jest dobra. Truskawki też.
|
|
| | |  | | Anakin | Drogi laotan. Widzę u Ciebie duży ładunek emocji, a emocje nie sprzyjają racjonalnemu myśleniu.  Teiści wierzą i ateiści wierzą. Tylko teiści się do tego przyznają. Mnie natomiast interesuje odpowiedź na pytanie: Czy ateizm ma NIEPODWAŻALNE podstawy? Dziękuję wszystkim którzy się do tej pory wypowiedzieli. Muszę to przetrawić. Pozdro.
|
|
| | | |  | | waldmarc | > Teiści wierzą i ateiści wierzą. Tylko teiści się do tego przyznają.W odniesieniu do Ozyrysa jesteś wierzącym czy niewierzącym? Czy może jesteś wierzącym, że on nie istnieje? Albo niewierzącym, że on istnieje? Można oczywiście prezentować i takie podejście: ateista - wierzący, że Bóg nie istnieje, ale wtedy bądźmy konsekwentni: teista - niewierzący, że Bóg nie istnieje. A więc może zostańmy przy tradycyjnych, choć zapewne burzących pewne ideologiczne zapędy definicjach. Może warto przeczytać: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3880
|
|
| | | |  | | laotan | Drogi anakin. Źle widzisz.
|
|
| |  | | leo_z (935 punktów) | > Więc ateizm, również wymaga wiary?Nie do końca poprawnie postawiona teza. Moje przekonanie o "nieistnieniu" boga (Boga) nie wynika z faktu "wiary", ale z faktu, że materialnie nie jest mi dane przekonać się o jego istnieniu. Natomiast do tego, aby funkcjonować w naszej codzienności (a na to składa się nasze życie) - nie potrzebuję "protezy" w postaci boga. >Wiara jest więc rzeczą pozytywną? Zależy jaki atrybut "wiary" masz na myśli. Pamiętaj, że naziści również wierzyli o wyższości rasy aryjskiej nad pozostałymi. Holokaust raczej trudno postrzegać jako coś pozytywnego pozdrawiam
|
|
|  | | Radosław | > Ateizm nie jest oczywiście niepodważalny, bo nic nie jest niepodważalne, nie ma prawd absolutnych. Ale...> > >Potem zjedź do sekcji "Ateizm" i przeczytaj "Nienaukowosc naukowego ateizmu"> > "Dowodzenie" że teizm i ateizm są równoważne poprzez dowodzenie, że ateizm nie jest naukowy z sensie metodologicznym (metodologii naukowej), jest, mówiąc delikatnie, mało poważne.Ach, "mało poważne". Rzecz wtym, że jak zwykle ostatecznym argumentem stają się zwykłe subiektywy i piszę tu nie tylko o ateistach. Jesli tak nie jest podaj mi rposzę jakąś wyrocznię na temat powagi.  Dowodzenie takiej równoważności poprzez argumentowanie, że nie ma prawd absolutnie pewnych jest tak samo mało poważne, a do tego całe to w ujowanie z ateizmem się sprowadza. > To samo co wyżej > Ateizm nie jest więc naukowy w metodologicznym znaczeniu, ale jest bardziej racjonalny niż teizm, co dowodziliśmy w szeregu naszych publikacji, których wy nie czytacie.> Wy zaś zdaje się nie czytaciekomentarzy pod artami, na przykład tych pod polemiką Marcina Kwieka z Jankiem Lewandowskim. Wiem, że nie ładnie ae nie będę szukał, zresztą czy nie mamy tu jakiś przestarzałych naukowo odwołań do zdrowego rozsądku? > Ateizm jest za to naukowy w socjologicznym sensie, czyli jest w ten sposób silnie związany z nauką, że ogromna większość najwybitniejszych naukowców odrzuca teizm. Wynika to zapewne z większej niż powszechnie znajomości świata i człowieka na podstawie metod naukowych.?? Mam poważne atpliowści, teizm naukowców można tłumaczyć na sto innych sposobów. > I tak, gdyby ten co wujuje z ateizmem nie lekceważył nauki o człowieku i procesach psychoneurologicznych, zdałby sobie sprawę z faktu, że jego wiara i religia wzięła się z pewnych traumatycznych i neurologicznych przejść i że jej naturalistyczne wyjaśnienie jest bardziej sensowne niż supernaturalistyczne o czym pisałem szczegółowo w naszej polemice: www.racjonalista.pl/forum.php/p,20/s,984#w985 . Jednak człowiek jest tylko człowiekiem i nawet część ludzi nauki jest gotowa wyprzeć ze swojej świadomości nieprzyjemne fakty, na rzecz życia w ułudzie. Determinacja z jaką nasz kolega toczy swą batalię widać, że zmaga się on nade wszystko z samym sobą, że to sprawa osobista.No tak Mariusz, ale może to ty żyjesz w ułudzie? Może twój ateizm tak samo tu pasuje? > Nie da się tego co w powyższym akapicie udowodnić eksperymentalnie, czyli to wyjaśnienie nie wylegitymuje się naukową metodologią, ale taki jest właśnie sposób myślenia ludzi nauki i rozumu. Dlatego właśnie wśród nich jest tylu ateistów.> Czytsa erystyka "tylko my myślimy". > Jeśli czytasz o ateizmie to możesz się ograniczyć do tekstów wujujących z ateizmem, ale możesz też zapoznać się z naszymi tekstami w dziale Światopogląd, polecam też o tych naukowcach: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1933Ok, znam je.
|
|
| |  | | Anakin | Wszystkim wypowiadającym się na temat mojego pytania bardzo dziękuję. Ponieważ szanuję wasze osoby, muszę się z tym przespać i przemyśleć. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Lubię Kawę (143 punktów) | Ja tylko w ramach doprecyzowania.
Mariusz: >Ateizm nie jest oczywiście niepodważalny, bo nic nie jest niepodważalne, nie ma prawd absolutnych. To, że Ziemia jest geoidą, lub że nie jest płaska, nie jest do podważenia. Istnieją pewne obserwacje, których nie da się podważyć.
laotan: >Teizm jest bezkrytyczny i bezrefleksyjny Teizm jest refleksyjny. Sam fakt, że w ciągu tysięcy lat proces zwany wiarą się zmienia i precyzuje wskazuje na refleksję. Matryca nie przekazuje bezmyślnie archetypu.
waldmarc: >W odniesieniu do Ozyrysa jesteś wierzącym czy niewierzącym? Zwróć uwagę, że tamta kultura Ozyrysa uważała za byt materialny według naszego pojmowania. Ozyrys nie był stworzycielem. To pozostawia w mocy Twoje pytanie, ale wskazuje, że nie ma znaku równości między Ozyrysem, a Bogiem chrześcijan. >A więc może zostańmy przy tradycyjnych, choć zapewne burzących pewne ideologiczne zapędy definicjach. Tradycyjne, to byłby podział na teizm-agnostycyzm-ateizm.
leo_z: >Nie do końca poprawnie postawiona teza. >Moje przekonanie o "nieistnieniu" boga (Boga) nie wynika z faktu "wiary", ale z faktu, że materialnie nie jest mi dane przekonać się o jego istnieniu. To, że "materialnie" nie można się przekonać o Jego istnieniu wiedzą chrześcijanie, gdyż uważają, że Bóg nie jest częścią tego świata. Stąd też nie postawiłem problemu merytorycznie poprawnie. Z całą pewnością Bóg nie jest częścią świata, tylko świat stworzył. Ponadto jeśli już pozostać przy tym, że analizujesz byt materialny, to metodologia naukowa nie każe uznać, że coś nie istnieje tylko dlatego, że nie możemy się przekonać o Jego istnieniu bądź nie istnieniu. Jesteś więc agnostykiem, a nie ateistą - oczywiście jeśli pozostaniemy przy klarownym podziale na teizm-agnostycyzm-ateizm. Jeśli się zasłonisz ateizmem sceptycznym, to jesteś oczywiście ateistą, tylko czym się różni sceptyczny ateizm od agnostycyzmu?
----PTRqwerty
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | >waldmarc: >>W odniesieniu do Ozyrysa jesteś wierzącym czy niewierzącym? >Zwróć uwagę, że tamta kultura Ozyrysa uważała za byt materialny według naszego pojmowania. Ozyrys nie był stworzycielem. To pozostawia w mocy Twoje pytanie, ale wskazuje, że nie ma znaku równości między Ozyrysem, a Bogiem chrześcijan.
A cóż to doprawdy za różnica, po której części obszaru bezsensu się poruszamy? Nawiasem mówiąc, czy starożytni 'Izraelici' (z którymi wszak dzielicie dość ważną świętą księgę) również wyznawali metafizyczny monoteizm podobny do współczesnego chrześcijaństwa?
|
|
| | |  | | Lubię Kawę (143 punktów) | Błąd: dwa razy wysłałem wiadomość.
|
|
| | | |  | | molier (6 punktów) | Nie wiem, czy zauważyliście, ale prędzej czy później dyskusja schodzi na ten sam problem: istnieje ten bóg czy nie istnieje? Nawet kiedy zaczyna się od pytania "Czy ateizm jest niepodważalny?" A odpowiedź na to pytanie jest prosta: to zależy tylko od wyznawanego światopoglądu. A czy bóg istnieje? Oczywiście! Tak samo, jak miłość, okrucieństwo, piękno itp. Jest to pojęcie filozoficzne stworzone przez cywilizację ludzką. I wykorzystywane przez niektórych w celu przedstawienia siebie jako bardziej etycznych, mądrzejszych, i co tam tylko. Czy ktokolwiek może wątpić w istnienie cywilizacji ludzkiej? Jej istnienie jest faktem niepodważalnym, tak samo jak istnienie ateizmu. A co istnieje, jest niepodważalne. Ale oczywiście "Myślę, więc się mylę". Pozdrawiam.
|
|
|  | | Holy_Grail_Seeker (86 punktów) | No... To żeś Mistrzu Ateisto sam obalił swoje poglądy! Gratulacje! >nie lekceważył nauki o człowieku i procesach psychoneurologicznych, zdałby sobie sprawę z faktu, że jego wiara i religia wzięła się z pewnych traumatycznych i neurologicznych przejść wystarczy, że poczytasz Mistrzu swój życiorys, a Ateizm zostanie prosto wytłumaczony traumatycznymi przejściami z klerem, parowaniem, sms'em etc. A determinacje, z jaką Mistrzu Ateisto sam sobie przeczysz na każdym kroku przestawie w najblizszym czasie... W KILKU CZĘŚCIACH ---------------------------- Soli Deo, Honor et Gloria |---| |\|/| |-0-| \/|\/ \-/
|
|
| Klusek | >Czy ateizm ma niepodważalne podstawy? Tak. Tak. Tak. (Musiałem wpisać treść-tak zażyczył sobie właściciel strony)
|
|
| Jan Lewandowski | > Czy ateizm ma niepodważalne podstawy?Oczywiście, że nie. Odsyłam do książek Geislera i Craiga na ten temat (po polsku niestety nie wydano), lub choćby do publikacji Plantingi. Na samiutki początek polecam choćby esej: www.angelfire.com/ks/skeptics22/atheism.htmlJest to katalog logicznych błędów w tradycyjnej założeniowości ateizmu.
|
|
 | | Jan Lewandowski | > >Czy ateizm ma niepodważalne podstawy?> Oczywiście, że nie. Odsyłam do książek Geislera i Craiga na ten temat (po polsku niestety nie wydano), lub choćby do publikacji Plantingi. Na samiutki początek polecam choćby esej:> www.angelfire.com/ks/skeptics22/atheism.html> Jest to katalog logicznych błędów w tradycyjnej założeniowości ateizmu.Tutaj members.co(*)/Fallacies_of_Unbelief.htm#TOC jest publikacja tego samego rodzaju, ale o wiele bardziej rozszerzona i merytorycznie lepsza.
|
|
 | | webmaster (moderator) | Oj, Jasiu, znów granie pod publiczkę. > Oczywiście, że nie.Oczywiście pustosłowie i błąd pars pro toto. Z błędów jakichś ateistów nie wynika, że ateizm jest błedny, tak samo jak z błędów teistów nie wynika jeszcze, ze teizm jest błędny. > Odsyłam do książek Geislera i Craiga na ten temat (po polsku niestety nie wydano)Ciekawe czemu.. > lub choćby do publikacji Plantingi.Jest kwestią czasu, gdy zajmiemy się tym panem. > www.angelfire.com/ks/skeptics22/atheism.htmlRzeczywiście, dobra lektura dla teistów. www.angelfire.com/ks/skeptics22/Tyle pytań będą musieli sobie zadać, że aż zwiątpią.. Znamienny cytat z tej strony: "But if we could find an answer, will religion die? Probably. Religion offers us a temporary solution to the questions we have now. We as humans need quick answers that give us a degree of certainty. Religion serves this function." Proponuję też www.racjonalista.pl/kk.php/s,2830
|
|
|  | | Jan Lewandowski | > Oj, Jasiu, znów granie pod publiczkę.> >Oczywiście, że nie.> Oczywiście pustosłowie i błąd pars pro toto. Z błędów jakichś ateistów nie wynika, że ateizm jest błedny, tak samo jak z błędów teistów nie wynika jeszcze, ze teizm jest błędny.To pustosłowie a nie konkretna polemika z zapodanymi tekstami. > >Odsyłam do książek Geislera i Craiga na ten temat (po polsku niestety nie wydano)> Ciekawe czemu..Bo jesteśmy intelekyualną pustynią, właśnie dlatego. > > lub choćby do publikacji Plantingi.> Jest kwestią czasu, gdy zajmiemy się tym panem.Pewnie tradycyjnie zamiast rzeczowej polemiki z gościem naprodukujecie tylko tony iddiotyzmów nie na temat, to wszystko okraszone będzie sosem ataków personalnych bez odniesiena się do istoty rzeczy. Znamy już waszą propagandę. > >www.angelfire.com/ks/skeptics22/atheism.html> Rzeczywiście, dobra lektura dla teistów.> www.angelfire.com/ks/skeptics22/> Tyle pytań będą musieli sobie zadać, że aż zwiątpią..> Znamienny cytat z tej strony: "But if we could find an answer, will religion die? Probably. Religion offers us a temporary solution to the questions we have now. We as humans need quick answers that give us a degree of certainty. Religion serves this function."No rzeczywiście wynikają z tego straszne rzeczy. Aleś ich "rozwalił", ach...... > Proponuję też www.racjonalista.pl/kk.php/s,2830A proponuj sobie.
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Żenujący był poziom twojej odpowiedzi..
|
|
| amish (97 punktów) | >Czy ateizm ma niepodważalne podstawy?
A może nie trzeba tak się ograniczać i lepiej pytać o całość, czy w ogóle jakakolwiek idea, pogląd, przekonanie ma niepodważalne podstawy?
|
|
 | | Pavel Starsky | >>Czy ateizm ma niepodważalne podstawy? >A może nie trzeba tak się ograniczać i lepiej pytać o całość, czy w ogóle jakakolwiek idea, pogląd, przekonanie ma niepodważalne podstawy? > A może zapytać: czy ateizm to wiara czy przekonanie? Przekonanie opiera sie na prawdach sprawdzalnych, empirycznych natomiast wiara opiera się na dogmatach. Stąd wniosek: ateizm jak każdą tezę mozna znegować przedstawiając konkretny dowód, natomiast wiara jest nieudowadnialna z natury. Pzdr Brat Pavel
|
|
 | | Przebiśnieg (137 punktów) |
> A może nie trzeba tak się ograniczać i lepiej pytać o całość, czy w ogóle jakakolwiek idea, pogląd, przekonanie ma niepodważalne podstawy?Tak. Zapytaj o całość. Weź zbiór: ludzie. Czy nie jest głupotą dzielić ich na teistów i ateistów? Czy to nie jest krzywdzące dla ludzkości? Oni tam są i ja ich widzę - wszystkich, mają ten sam problem, zrozumieć mój punkt widzenia. Już niedługo.
|
|
| gooa (746 punktów) | >Czy ateizm ma niepodważalne podstawy? A ja proponuje wierzacym przejsc na "aateizm".
|
|
| Przebiśnieg (137 punktów) | >Czy ateizm ma niepodważalne podstawy? Ateizm ma niepodważalną przyczynę czyli teizm. Ateizm ma niepodważalny skutek czyli dehumanizacja istoty ludzkiej Zarówno teizm jak i ateizm są przyczynami dehumanizacji. Konflikt między poglądami polega na niezrozumieniu sensu człowieczeństwa. Konflikt przybiera formy destruktywne i nie służy pojednaniu i dobru społecznemu. No chyba, że trenujemy krasomówstwo, a to już inna sprawa... Zabawa i relaks dla intelektu to przyjemności. Ale.... trzeba by umieścić twoje pytanie w zbiorze pt: ROZRYWKA INTELEKTUALNA. I wtedy popisując sią konstruktywnym myśleniem, może udać nam się określić chorobę cywilizacyjną numer 1 w kategorii choroby duszy: R E L I G I Ę czyli moim skromnym zdaniem PRAPRZYCZYNĘ TEZY O NIESTNIENIU BOGA.
|
|
 | | laotan | Jakby teizm był refleksyjny to by się odniósł do odkryć naukowych, jemu przeczących, czyli np. "jeśli coś wcześniej nie powstało to tego nie ma" - jako osiągnięcie w dziedzinie logiki. Można oczywiście stwierdzić że jest coś co jest takie wielkie i niesamowite, że oh i ono wcale nie podlega prawom logiki, ale z tego zdają sobie sprawe tylko ludzie wierzący, bo tylko ich dotknęło światło Boga, ale wydaje się to troche głupie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|