Racjonalista - Strona głównaDo treści
Brak wiary??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-02-2005 16:30ArturowskiBrak wiary??
Jeżeli wszyscy tutaj jesteście racjonalistami to pomyslcie wreszcie racjonalnie! Zawsze trzeba wierzyć! Bo jeżeli Bóg naprawde istnieje, a wy nie wierzycie?? A jeżeli nie ma boga to zawsze można wierzyć Bez względu na to trzeba chronić sie przed cholernym prawdopodobieństwem istnienia Boga. Dlatego ludzie wierzcie

ciekawski
>Bo jeżeli Bóg naprawde istnieje, a wy nie wierzycie??

to co wtedy?
moglbys mi zdradzic co grozi osobie ktora nie wierzy w Boga?
Erill (6 punktów)
>>Bo jeżeli Bóg naprawde istnieje, a wy nie wierzycie??
>to co wtedy?
>moglbys mi zdradzic co grozi osobie ktora nie wierzy w Boga?
Przypuszczam,ze byłaby to pustka wewnętrzna
fi
Drobner
>Jeżeli wszyscy tutaj jesteście racjonalistami to pomyslcie wreszcie racjonalnie! Zawsze trzeba wierzyć! Bo jeżeli Bóg naprawde istnieje, a wy nie wierzycie?? A jeżeli nie ma boga to zawsze można wierzyć Bez względu na to trzeba chronić sie przed cholernym prawdopodobieństwem istnienia Boga. Dlatego ludzie wierzcie
Dlatego uwierz w Pszczółkę Maję!
Możesz jeszcze uwierzyć w Strągdulka!
Nic nie szkodzi, że nie wiesz co/kto to jest! Nikt nie wie co/kto to bóg, i wcale im to nie przeszkadza
św.Marek
>Jeżeli wszyscy tutaj jesteście racjonalistami to pomyslcie wreszcie racjonalnie! Zawsze trzeba wierzyć! Bo jeżeli Bóg naprawde istnieje, a wy nie wierzycie?? A jeżeli nie ma boga to zawsze można wierzyć Bez względu na to trzeba chronić sie przed cholernym prawdopodobieństwem istnienia Boga. Dlatego ludzie wierzcie

   Dlatego właśnie staramy się być racjonalistmi a nie gdybatorami. Racjonalizm wymaga używania mózgu do myślenia, przy gdybaniu wystarcza odrobina uwagi i skojarzenia kota z workiem.
   Nie wiem, czemu dla Ciebie prawdopodobieństwo istnienia Boga jest cholerne, i dlaczego należy się przed nim chronić. Na wszelki wypadek nie wyjaśniaj tego, bo w Twoje tłumaczenie naprawdę będzie ciężko uwierzyć.

___________
Pozdrawiam
Markocki (5 punktów)
Jeśli dobrze mi sie wydaje to twoje wywody pochodzą od ekonomisty Kanta , fakt - wierzyć można ale to sie niestety wiąże z kultem danego "bożka"(w tym wypadku Jahwe) a kult jeśli ma być szczery to musi pochłaniać wiele ludzkiego czasu - tak cennego, którego człowiek ma tak mało i to jeszcze w dzisiejszym świecie... Wiara sama w sobie nie jest zła z tym że ona ma byc dla ludzi, a nie że ludzie przez nią maja być zniewoleni (stłoczeni w miejscu jej wyznawania , dajmy na to w kościele) Po co tracić czas na nie przynoszące rezultatów modły jak można go przeznaczyć na coś bardziej przydatnego , np. sport ? pozdrawiam
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Sam na to wpadłeś? To zakład Pascala. Stary jak świat, jeszcze Boy-Żeleński to tłumaczył. Zajęcie takiej pozycji ma pewien mankament...Nie jest "uczciwe". Taka wiara jest ... warta.
Jestem agnostykiem (a szczególnie religijnym) ta postawa jest 100 razy uczciwsza niż proponował Pascal.
Nie wierzę i koniec. (Bo trzeba uczciwie przyznać, że agnostycy NIE WIERZĄ).
Pozdrawiam
Drobner
>Taka wiara jest ... warta.
Wyjaśniam (Drobner): ... = gówno. Czyli tekst Cerecina brzmi: Taka wiara jest gówno warta. (Nie rozumiem doprawdy aż takiej religijnej poprawności. Gówno: swojska rzecz)
>Jestem agnostykiem (a szczególnie religijnym)
To ciekawe! Ja być może też jestem! Ale nie wiem w jakich dziedzinach. Szczerze: gdzie jeszcze stosuje się pojęcie 'agnostycyzm'. Naprawdę liczę na poważną odpowiedź!
> ta postawa jest 100 razy uczciwsza niż proponował Pascal.
Osobiście nie wprowadzałbym tu multiplikantów, zwłaszcza, że startować nam przychodzi od ZERA! (niemultiplikatywne niestety, ni hu, hu)
>Nie wierzę i koniec.
Ja też nie wierzę! Ale dla mne to dopiero POCZĄTEK!
>(Bo trzeba uczciwie przyznać, że agnostycy NIE WIERZĄ).
I mi się tak zdawało zawsze.
>Pozdrawiam
Ja pozdrawiam też. Miło z Tobą rozmawiać.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
To nie poprawność religijna Myślałem, że żeby coś powiedzieć, nie trzeba się koniecznie wyrażać. Fakt czasami przaśnego słownictwa nic nie zastąpi, a ja zrobiłem "unik". Czuję do siebie wstręt.
Agnostycyzm to ogólnie postawa określająca niemożliwość poznania różnych rzeczy. Są różne formy agnostycyzmu, ale niektórych nie szanuję, mówiąc delikatnie. Na pewno wiem, ze jestem agnostykiem religijnym, dlatego napisałem "szczególnie". Pewnie dlatego że lubię bajeczki. (co widać po moim nicku). Przede wszystkim Drobnerze CHCIAŁBYM zawsze konsekwentnie odrzucać wszelkie dogmaty. Może powinienem napisać: jestem antydogmatykiem i religijnym agnostykiem? albo "jestem agnostykiem, właściwie religijnym agnostykiem". Czy moja mętna odpowiedź Cię zadowala?
(Dogmatyczne określanie mojego stanowiska napawa mnie wstrętem, zniesmaczyłem się)
Pozdrawiam
P.S.
Mój koniec oznacza w istocie bazę, fundament, co Ty określasz jako początek. Nie mówi się jednak "nie wierzę i początek" J
Multiplikant ten (100) jest "swojskim" określeniem, że coś jest lepsze znacznie od czegoś innego. Nie wiem dlaczego przyjęło się 100 (?), lecz nie mówi się "to jest 300 razy lepsze..."
Drobner
>Agnostycyzm to ogólnie postawa określająca niemożliwość poznania różnych rzeczy..... Czy moja mętna odpowiedź Cię zadowala?
Teraz zrozumiałem. Dzięki
>Multiplikant ten (100) jest "swojskim" określeniem, że coś jest lepsze znacznie od czegoś innego. Nie wiem dlaczego przyjęło się 100 (?), lecz nie mówi się "to jest 300 razy lepsze..."
Nie o wielkość czynnika chodziło (100, 300), ale o początkowe ZERO - poziom racjonalności wiary. To zero można nawet mnozyć przeć miliardy i nic to nie da.
Po prostu agnostycyzm jest rozsądny w przeciwieństwie do wiary. Nie jest BARDZIEJ ROZSĄDNY.
PZDR, Drobner
Celecrin (11895 punktów)
Masz rację. Dodam tylko, że mi nie chodziło o poziom racjonalności wiary, ale o uczciwość względem siebie. Dla mnie oczywistym jest fakt, że wiara jest nieracjonalna
Tylko postawa zgodna z własnym sumieniem jest lepsza od jakiejś sztucznej typu "w razie czego". Twórca wątku usiłuje nas przekonać, że warto wierzyć w Boga, jeżeli istnieje, jeżeli nie istnieje nic nie tracisz, to traktując jako jedyne kryterium do "wiary", Ale co to za wiara?
;-P

Drobner
>Masz rację.
Wiem
>Dodam tylko, że mi nie chodziło o poziom racjonalności wiary, ale o uczciwość względem siebie.
Po tamtej stronie nie ma "siebie" (poczytaj Pawła w Dz.Ap.: nie ja, a Chrystus). Tam jest tylko to co nazywają bogiem. Tam jest tylko 'uczciwość' wobec boga, wiary, księdza, rodziców. Nie pownieneś się do tego odwoływać.
>Dla mnie oczywistym jest fakt, że wiara jest nieracjonalna
Nie prowokuj mnie, bo wiesz co mógłbym powiedzieć. (Żona skrępowała mi na chwilę ręce, cobym nie napisał, co myślę nt. racjonalności wiary). (Udało mi się: poziom racjonalności wiary=0, można mnożyć przez cokolwiek, np. 1000 (przysłowiowe, 3000, milion).
>Tylko postawa zgodna z własnym sumieniem jest lepsza od jakiejś sztucznej typu "w razie czego".
Masz rację. Tylko postawa zgodna z własnym sumieniem jest właściwa. Inaczej to oszustwo lub schizofrenia.
>Twórca wątku usiłuje nas przekonać, że warto wierzyć w Boga, jeżeli istnieje, jeżeli nie istnieje nic nie tracisz, to traktując jako jedyne kryterium do "wiary"
On nas nie przekonuje, bo wie że nie przekona. To był apel do tzw 'przypadkowych' forumowiczów
>Ale co to za wiara?
Wiara jak każda, cóż mówić więcej?
> ;-P
Ja też ;-P
Drobner
Jeśli chodzi o emotikonki, to naciskałem te żółte, z przyjemnym uśmiechem, a nie te zielone, co się pojawiły.
Chyba moja mysz zidiociała (zracjonalniała?)
PZDR, Drobner

PS: BTW sorry za zniekształcenie Twojego nicka w którym poście, Celecrinie
Drobner
>Tylko postawa zgodna z własnym sumieniem jest lepsza od jakiejś sztucznej typu "w razie czego".
To "sumienie' to Ich twór. Ale rozumiem Cię doskonale.
Mało tego: ich też doskonale rozumiem. Bo i Oni mają postawę, zgodną z Ich sumieniem. Szanuję osoby i poglądy wierzących (Żydów, chrześcijan, {nawet Św. Jehowy}, muzułmanów i wszystkich innych wyznań i wierzeń).
Nie szanuję tylko sk***ysynów - kapłanów tych wiar (spróbuj tylko to usunąć moderatorze! mam kopię i ogłoszę ją wówczas w innym portalu! Szantaż, zapytasz? Tak. Szantaż, ale wypowiadam swoje zdanie, i potrafię je obronić i udowodnić!)
Chodzi mi tylko o to, żeby nad społeczeństwem i państwem nie zapanowały wyznaniowe 'sk***ysyny'.
Kończę, gdyż żona znów skrępowała mi palce. (Chyba ma rację).
PZDR, Drobner
Drobner
>Nie szanuję tylko sk***ysynów - kapłanów tych wiar (spróbuj tylko to usunąć moderatorze! mam kopię i ogłoszę ją wówczas w innym portalu! Szantaż, zapytasz? Tak. Szantaż, ale wypowiadam swoje zdanie, i potrafię je obronić i udowodnić!)
>Chodzi mi tylko o to, żeby nad społeczeństwem i państwem nie zapanowały wyznaniowe 'sk***ysyny'.
Informuję, iż pisałem OTWARTYM tekstem. Pewnie założyli jakiś automatyczny filtr, który, niestety, zniekształcił moją wypowiedź.!!!!! (a jeśli zrobił to moderator, to Go, k***a, znielubiłem)
PZDR, Drobner
Drobner
To jednak automat, żaden moderator nie jest w stanie tak szybko reagować!
A co powiesz na: f**k You, machineman?
amish (97 punktów)
ale te opcje nie są opcjami z punktu widzenia Boga, ten może być zrozpaczony sytuacją, w której zamiast użyć rozumu, używa się wiary

lim (1/4)^nŚmieszni...
Przyjaiele drodzy, nie bądźcie śmieszni.
Cały ten portal...ach, nie mam siły pisać!
W każdym razie: nie musicie w nic wierzyć, bylebyście nie krzywdzili innych ludzi.


Tu chodzi o naturalne wartości bliskie od setek lat "dobrym ludziom", nie o kult boga. Myślę tu o ochronie życia i powstrzymywaniu się od tzw. grzechów, czyli o byciu ODPOWIEDZIALNYM za to, co czynimy.

Wiadomo, że to cholernie trudne, ale warto próbować! %-)
webmaster (moderator)Odp: Śmieszni...
A dlaczego autor tego posta twierdzi, że jest zerem?
Drobner
>A dlaczego autor tego posta twierdzi, że jest zerem?
Domyślam się, że tylko z grzeczności zpomniałeś o liczbach ujemnych.
Chwała Ci za to Michale!
PZDR, Drobner
Teresa
I co z tego, ze nie wiadomo "co to jest Bóg". O wielu rzeczach tego wie wiemy. A co to jest "czas", "wolna wola", "liczba", "miłość", "sens" ?? Może wiesz???
Zresztą nie zgadzam się, ze chrześcijanin nie wie zupełnie w kogo wierzy, ponieważ w chrz. Bóg jest Bogiem samoobjawiającym się, jest absolutnym Dobrem, Miłością.
Być może dla umysłu wykształconego na naukach przyrodniczych, a także takiego, dla którego światem rządzą same prawa matematyki i logiki takie pojęcie jak "dobro" nie ma sensu. Ale przecież jest Dobro na świecie ( jest ono w orbicie zainteresowań ludzi). Przykład Dobra: przyjaźń, chociaż nie da się jej wyliczyć ile jej jest , jako stosunek czego do czego. Przykład Rozumu: matematyka. Przykład Piękna: sztuka.
Drobner
>I co z tego, ze nie wiadomo "co to jest Bóg". O wielu rzeczach tego wie wiemy. A co to jest "czas", "wolna wola", "liczba", "miłość", "sens" ?? Może wiesz???
'Czas' to to, co mierzą zegary, 'liczba' to pojęcie pierwotne matematyki, 'miłość' to jedno z uczuć psychicznych, 'sens' to treść przekazu lub porządek myśli. Nie wiem co to 'Wolna Wola': może wyzwolona w czasie wojny jakaś wieś albo dzielnica Warszawy?
>Zresztą nie zgadzam się, ze chrześcijanin nie wie zupełnie w kogo wierzy, ponieważ w chrz. Bóg jest Bogiem samoobjawiającym się, jest absolutnym Dobrem, Miłością.
Nie wie! Bo to pojęcie opisano w Biblii w sposób sprzeczny (np. miłość=wybicie Kananejczyków, 'nie zabijaj'='nie pozwolisz żyć czarownicy', wszechmoc=podbicie Izraela i Judy)
>Być może dla umysłu wykształconego na naukach przyrodniczych, a także takiego, dla którego światem rządzą same prawa matematyki i logiki takie pojęcie jak "dobro" nie ma sensu. Ale przecież jest Dobro na świecie ( jest ono w orbicie zainteresowań ludzi).
Przykład Dobra: przyjaźń, chociaż nie da się jej wyliczyć ile jej jest , jako stosunek czego do czego. Przykład Rozumu: matematyka. Przykład Piękna: sztuka.
Nie ma dobra absolutnego: są stany, procesy i zachowania, które każdy ocenia, czy dobre czy złe. Te oceny są subiektywne.
Nie ma piękna absolutnego: są rzeczy, fakty, procesy i zachowania, które każdy ocenia, czy się podobają czy nie. Można jedynie budować pewne kanony.
I taki kanon zrobili sobie wierzący. Nie będzie mi przeszkadzał, dopóki nie zaczną gadać bzdur, że jest to jedyne, powszechne a zwłaszcza 'boskie'.
Nie interesuje mnie to po prostu
LynxLINK
W sieci znalazłem stronkę, republika.pl/psychotolerancja/set.htm
gdzie w dziale Skrzyżowanie jest link do dość ciekawego tekstu "Absolut".
Zachęcam do zapoznania się z nim i potem komentowania...

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365