 |
Czy "paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy" ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-11-2009 22:40 | Kowalska (14008 punktów) | Czy "paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy" ?
7 na 7 | Niedawno zmarł Maciej Rybiński. Dziennikarz, publicysta, felietonista, komentator polityczny, ekonomiczny i społeczny, satyryk, scenarzysta, pisarz.
I naszła mnie myśl takowa, że jak za "Alternatywy 4" Go uwielbiałam, tak za to co pisał w Rzepie, Fakcie, czy innej Gazecie Polskiej, znielubiłam. I przestałam rozumieć.
Może to tak jak z Rafałem A. Ziemkiewiczem, którego opowiadania SF, jak "Pieprzony los Kataryniarza" i inne, w latach '90 czytywałam namiętnie, a teraz ani patrzeć na niego nie potrafię, ani znieść tego co mówi.
Hmmmmm....
Czy "paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy" ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | słuchaj uważnie, bo drygłi ryz nie błędę powtażać - - klenczony i koniunkturaliści.
Jak chcesz definicję "klenczony" daj mi minusa  
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam edit - cholera edytowałem ten post bez końca, bo nie umiałem napisać "koniunkturaliści".!!!!, ale jaja
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >edit - cholera edytowałem ten post bez końca, bo nie umiałem napisać "koniunkturaliści".!!!!, ale jaja "Koniunktaryści" też nieźle brzmiało.
|
|
 | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >słuchaj uważnie, bo drygłi ryz nie błędę powtażać - >- klenczony i koniunkturaliści. >Jak chcesz definicję "klenczony" daj mi minusa
Tak bez minusa, marku, nie dałbyś rady wyłożyć, o co Ci chodzi? Bardzo wątpię, by przypadek Rybińskiego dał się po prostu koniunkturalizmem wyjaśnić. Za PRLu mógł się takowym dostatecznie wykazać. A jakoś nie skorzystał, chłopaczyna. To bardziej skomplikowane być musi.
|
|
|  | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | >>słuchaj uważnie, bo drygłi ryz nie błędę powtażać - >>- klenczony i koniunkturaliści. >>Jak chcesz definicję "klenczony" daj mi minusa >Tak bez minusa, marku, nie dałbyś rady wyłożyć, o co Ci chodzi? Bardzo wątpię, by przypadek Rybińskiego dał się po prostu koniunkturalizmem wyjaśnić. Za PRLu mógł się takowym dostatecznie wykazać. A jakoś nie skorzystał, chłopaczyna. To bardziej skomplikowane być musi. Tak sobie palnąłem, bo to najpowszechniejsze np w śród oficerów żołnierzy, polityków i tzw. politruków. Oczywiście, reporterzy, nie będący na "emigracji wewnętrznej", aktorzy np Łapicki, który długie lata komentował Polską Kronikę z właściwym sobie nerwem, mówiąc o wyrokach śmierci, skazanych na długie lata, zwolnionych z pracy za działalność antypaństwową, dzisiaj jest guru polskich aktorów, to sprzedawczyki. A ci, o których napisała Kowalska, być może mieli jakieś przekonania polityczne, ale ch...e. Dopiero teraz to wyszło, bo wcześniej pisali o krasnoludkach. A co do takich, jak Urban, to na nich niejeden mógłby się doktoryzować. Lubię go za dwie rzeczy - jak rozgrzewał do czerwoności Wałęsę, prezydęta i kościół nieustannie.
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Hmmm... Nnno, nie powiem, bym takim "wyjaśnieniem" czuł się ukontentowany... . Zresztą - Łapicki et consortes to akurat przykłady przemiany we właściwą, mym zdaniem, stronę. Sympatię - acz nieco szorstką - do Urbana takoż odczuwam. Zaś do przykładów podanych przez Kowalską dorzuciłbym - dla mnie osobiście chyba najbardziej zdumiewający - przykład bardzo cenionego kiedyś przeze mnie socjologa prof. Zdzisława Krasnodębskiego, który w niepojęty sposób z wybitnie samoświadomego intelektualisty stoczył się do roli PiSuarzego "pożytecznego idioty". A "najlepsze", że uparcie brnie w to dalej, gdy z kaczego zaciągu dawno już zdążyli zdezerterować nawet co bystrzejsi prości pismacy... .
|
|
| | |  | | marek milczewski (2335 punktów) | >Hmmm... Nnno, nie powiem, bym takim "wyjaśnieniem" czuł się ukontentowany... . Bo też i nie ma właściwego wyjaśnienia. Każdy "przechrzta" ma inny powód swojego postępowania. Jeden romansuje z władzą, jaka by ona nie była, dla forsy, inny dla idei. Jeszcze inny, dla kariery. Są i tacy, którzy zawsze wszystkim tyłek liżą. Wiedza, wykształcenie nie daje nikomu przepustki do bycia tzw porządnym człowiekiem. Najgorsze są autorytety naukowe, okazujące się szujami, jak np nasz astronom Aleksander Wolszczan. Ale z drugiej strony, jak by dobrze pogrzebać w życiorysach, to każdy z nas ma coś za uszami. A co do Krasnodębskiego, może po prostu zauroczył się charyzmą Kaczyńskich. Nie tacy w historii rozum tracili pod wpływem jakiś guru. pozdrawiam
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Hmmmmm....> Czy "paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy" ? Jerzy Urbach vel Urban pewnie zamieniłby "paraliż" na "pararacjonalizm", bo kultowe paralele są mu tak samo bliskie, jak zmiany emploi.
|
|
 | 3 na 3 | lontri (16088 punktów) |
Jak mawiał mój trener: "Utrzymywanie się na powierzchni wymaga stałego doskonalenia umiejętności pływania." Dzięki temu wątkowi wreszcie pojąłem co miał na myśli. Eureka!Cyt za: Archimedes - słynne zwłoki greckie; z powodu zbyt małej siły wyporu (sic!) porwane przez wir historii. W końcu jednak wypłynęły, co poniekąd było związane ze zmianą właściwości cieczy, w której pozostawały zanurzone.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Jak mawiał mój trener: "Utrzymywanie się na powierzchni wymaga stałego doskonalenia umiejętności pływania." Mój trener, zwolennik rozwiązań siłowych, patrząc na pływaków mawiał: "gdyby Bozia chciała, żebyś pływał, to dałaby ci płetwy". > W końcu jednak wypłynęły, co poniekąd było związane ze zmianą właściwości cieczy, w której pozostawały zanurzone. Wnioskuję z tego, że optymalnym jest trenować co najmniej trzy dyscypliny: pływanie i biegi na orientację. Prócz wspomnianego podnoszenia ciężarów, oczywiście.
|
|
1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > Niedawno zmarł Maciej Rybiński. Dziennikarz, publicysta, felietonista, komentator polityczny, >ekonomiczny i społeczny, satyryk, scenarzysta, pisarz. > I naszła mnie myśl takowa, że jak za "Alternatywy 4" Go uwielbiałam, tak za to co pisał w >Rzepie, Fakcie, czy innej Gazecie Polskiej, znielubiłam. I przestałam rozumieć.
Chyba jednak jest w tym jakaś konsekwencja. Mam na myśli tę, dotyczącą pewnego sposobu myślenia o sprawach kraju. Czy to Rybiński się zmienił, czy może Ty źle wtedy oceniłaś scenarzystę Alternatyw?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | | Kowalska (14008 punktów) | >Chyba jednak jest w tym jakaś konsekwencja. Mam na myśli tę, dotyczącą pewnego sposobu myślenia o sprawach kraju. Czy to Rybiński się zmienił, czy może Ty źle wtedy oceniłaś scenarzystę Alternatyw?
Ani jedno, ani drugie. I i jedno, i i drugie.
Jako scenarzystę "Alternatyw 4" oceniłam pozytywnie. Ale jako publicystę już absolutnie nie. Bo z moim sposobem myślenia o sprawach kraju, jego myślenie całkowicie się mijało.
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Jako scenarzystę "Alternatyw 4" oceniłam pozytywnie. Ale jako publicystę już absolutnie nie. Bo z moim sposobem myślenia o sprawach kraju, jego myślenie całkowicie się mijało.Czyli oczekiwałaś powtórki, którą też mogłabyś pozytywnie ocenić, a tu... nici. Nawet efekt aureoli nie zadziałał.  Tylko, że ja nie byłabym tu pewna, czy paraliż nastąpił ostatnio, czy już w tej zacnej głowie był w czasach Alternatyw. Wtedy jednak nie było to istotne.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | | Kowalska (14008 punktów) | > > Jako scenarzystę "Alternatyw 4" oceniłam pozytywnie. Ale jako publicystę już absolutnie nie. Bo z moim sposobem myślenia o sprawach kraju, jego myślenie całkowicie się mijało.> Czyli oczekiwałaś powtórki, którą też mogłabyś pozytywnie ocenić, a tu... nici. Nawet efekt aureoli nie zadziałał.  Niczego nie oczekiwałam. Po prostu przyjęłam, że się nie zawiodę. Pan Janusz Rolicki, choć również w Fakcie pisze, nie zawodzi mnie. > Tylko, że ja nie byłabym tu pewna, czy paraliż nastąpił ostatnio, czy już w tej zacnej głowie był w czasach Alternatyw. Dzisiaj myślę, że już wtedy był sparaliżowany.
|
|
1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Czy "paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy" ?
A kto tam może wiedzieć co w czyjej głowie siedzi. Jakiś czas temu, łatwo było zająć stanowisko, reprezentować własne poglądy. Wszystko się zmienia i scena, którą się opisuje i perspektywa komentatora i gusta widowni. Aktorzy w większości ci sami. Po wszystkich aferalnych zamieszaniach, nie ma już sceny politycznej, nie ma co komentować. Dla widowni dalej odbywa się spektakl teatralny. Trwają debaty i zażarte dyskusje. Potem aktorzy występujący w tej inscenizacji, idą wraz z recenzentami na wódkę. W przyjemnej atmosferze, mogą ustalić scenariusz następnego spektaklu i pozałatwiać własne interesy. Jedyne o co toczą spór, to kto, w nadchodzącym sezonie teatralnym, zagra role główne, a kto drugoplanowe.
Co pozostało komentatorom? Wykonywać polecenia pracodawcy, który wszak za sumienne do nich podejście, dobrze płaci. Z czegoś trzeba żyć. Przy okazji mogą się napić, przy biesiadnym stole i okruch czasem spadnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|