Poniżej treść komentarza, który wysłałem na forum ONETU jako odpowiedź na post, którego autor wyrażał zdziwienie, że na forum pojawiła się nagle przewaga zwolenników PiS. Wysłałem i ... przepadło. Teraz, po przeczytaniu tej wymiany komentarzy, już nie mam wątpliwości. Nie wiem tylko, czy należy brać udział w takiej manipulacji.
Bardzo ciekawy i ważny problem. Osobiście odnoszę udokumentowane wrażenie, że forum jest bardzo intensywnie manipulowane. Dowody? Od pewnego czasu obserwuję losy wysyłanych przeze mnie postów. Niektóre są odrzucane jako rzekomo naruszające zasady, chociaż niesposób się w nich dopatrzeć jakiegokolwiek naruszenia. A obok zamieszczane są posty ewidentnie obelżywe itp. Kiedyś wysłałem do redakcji forum zestawienie: mój odrzucony komentarz i dwa na ten sam temat zamieszczone. Prosiłem o wytłumaczenie mi, jakie zasady forum złamałem. Zero odpowiedzi. Służę zarchiwizowanymi przykładami. Inne przypadki to posty, które nie są zamieszczane, ale też i nie odrzucane, mimo zalogowania i zaznaczenia opcji "powiadom o publikacji". Czyli giną w wirtualnej przestrzeni. Wreszcie - ostatnio rzeczywiście w przytłaczającej większości są posty "po stronie PiS-u". A w trakcie kampanii była raczej równowaga. Można to tłumaczyć ewolucją pod wpływem rozwoju wydarzeń. Ale czasem zdarza się artykuł, do którego są komentarze w 95 % w drugą stronę (anty PiS-owskie). Przykład: "Marek Jurek: wierzę w koalicję PO i PiS". Nagle zlecieli się tu zwolennicy PO, gdzie indziej nieobecni? Dziwne. Czy przypadkiem nie zależy to od ingerencji moderatora? Jeżeli tak, to czy realizuje on własne pomysły, czy wytyczne "z góry"? Byłoby dobrze, gdyby napisano coś więcej na temat organizacji forum i mechanizmów. Swego czasu dowiedziałem się, że działa program, który wyszukuje pewne słowa kluczowe i blokuje posty, w których one występują. Ale wiem też, że moderator może przerobić tekst tak, by przeszedł on sito tego programu. To oznacza, że różne ingerencje są możliwe. To jak to właściwie jest?
|