 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2006 17:46 | Puszczyk (33 punktów) | Artykuły a marketing | Bardzo sobie chwale artykuly zamieszczane na Racjonaliscie. Na przyklad w takiego "Koraszewskiego" wchodze w ciemno bo mam 99% pewnosc, ze bedzie ciekawie i pouczajaco (mimo ostrej polemiki w sprawie "oficerow us army"). Za to dziekuje. Czlowiek ma wieksza tendencje do krytykowania, niz do chwalenia, wiec taki wstep uznalem za konieczny. Teraz bedzie drobna uwaga. Na lamach Racjonalisty ukazuja sie tez artykuly, powiedzmy, niespodziewane. Niewiele wnosza do wiedzy czytelnika, nie zmuszaja do tez do refleksji. Czytajac je czuje jakbym mial do czynienia ze zwykla reklamowka. Dobrym przykladem jest artykul zatytulowany "Klicki i Sołowow albo patriotyzm niemartyrologiczny". Przeslanie artykulu sluszne, ale pojawia sie obawa, ze ktos tu konkretnym panom biznesmenom robi Public Relations. Zwykla laurka, ot co. Komentarz umiescilem pod artykulem i nie bede tu go powtarzal. Kto ciekawy, tego zapraszam w odpowiednie miejsce. Inna sprawa to pojawiajace sie co jakis czas przemycane reklamy partii politycznych. Polityka jest OK, ale nie wiem czemu np. SLD ma sie cieszyc wsparciem Racjonalisty. Jest to pozorna przeciwwaga dla IV RP. Bardzo pozorna. Nie popdajmy w falszywe alternatywy. Nie pozwalajmy "dzialaczom" wchodzic na naszych glowach w przestrzen medialna. Na zakonczenie jescze jeden przyklad. Artykul Michala Kleibera: "Wyzwanie dla Polski: gospodarka oparta na wiedzy". Ten pan bardzo dobrze pisze, ale jako kilkuletni minister nie zrobil wiele. Przeciwnie, jest wazna postacia afery offsetowej, ktora doprowadzila do ograniczenia poziomu technologicznego RP (a przynajmniej zaprzepaszczenia wielu szans na pozyskanie technologii i inwestycji). To tak jakby jakis "baranina" pisal z sensem o reformie wymiaru sprawiedliwosci. Formanie jest OK, ale niesmak pozostaje. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Na lamach Racjonalisty ukazuja sie tez> artykuly, powiedzmy, niespodziewane.Drogi Kolego, mając tak wiele publikacji a przede wszystkim tak wielu czytelników, nie sposób nie zaskakiwać od czasu do czasu kogoś  > Niewiele wnosza do> wiedzy czytelnika, nie zmuszaja do tez do refleksji.Pewnie kogo innego zmuszają. > Dobrym przykladem jest artykul zatytulowany "Klicki i> Sołowow albo patriotyzm niemartyrologiczny". Przeslanie> artykulu sluszneNo i dlatego właśnie to zostało opublikowane > ale pojawia sie obawa, ze ktos tu> konkretnym panom biznesmenom robi Public RelationsW ten sposób myśląc można np. każdy tekst antyklerykalny oskarżyć o robienie czarnego PiaRu Kościołowi. I można gdybać: a może autor krytykuje Kościół bo ksiądz zeń zdarł na ślubie albo nie udała mu się kariera ministranta. > Inna sprawa to pojawiajace sie co jakis czas przemycane> reklamy partii politycznych. Polityka jest OK, ale nie wiem> czemu np. SLDNic nie jest przemycane. Racjonalista jest apolityczny i żadnej partii nie popiera, a że czasami część publicystów jest polityczna, to się zdarzają poparcia dal tej lub innej partii. > Na zakonczenie jescze jeden przyklad. Artykul Michala> Kleibera: "Wyzwanie dla Polski: gospodarka oparta na> wiedzy". Ten pan bardzo dobrze piszeI właśnie dlatego został opublikowany. > To tak jakby jakis "baranina" pisal z sensem o> reformie wymiaru sprawiedliwosci. Formanie jest OK, ale> niesmak pozostaje.rozumiem te niesmaki, ale racjonalista cechuje się tym, że powinien umieć słuchać i rozmawiać z każdym, bo można się czasami nauczyć nawet od najmniej spodziewanych osób, a i większość problemów społecznych wynika z tego, że ludzie ze soba nie potrafią rozmawiać i że nie ma dialogu społecznego. Ostatnio w kręgu moich kolegów znalazł się pan należący do PiSu, w zasadzie krytyczny wobec PiSu, ale tak czy inaczej prawicowiec. Zaczynaliśmy od wzajemnych złośliwości, lecz po kilku dniach stwierdziliśmy, a w zasadzie to on z satysfakcją stwierdził, że potrafimy ze sobą rozmawiać i że to jest niesamowite, że ludzie tak różni mogą długo i konstruktywnie ze sobą rozmawiać. Stąd też odrzucam tego rodzaju oceny artykułów motywowane doszukiwaniem się nieczystych inspiracji i motywacji, jak i ocenianiem, mniej lub bardziej słusznym, osoby piszącego.
|
|
 | | Puszczyk (33 punktów) | Nigdy nie ma pewnosci, czy dany biznesmen jest czysty, czy tez siedzi w bagnie. Artykul o biznesmenach byl wybitnie przeslodzony i zamiast operowac na idach operowal na PR. Jakbym byl bogaty, to tez bym robil takie manewry. Z reszta oligarcha nr 1 III RP dawal datki dla artystow w tym samycm celu.
Co do Kleibera...Nie zgadzam sie absolutnie. Publikujac takie artykuly wytwarzacie mir wokol nazwisk ludzi, ktorzy co innego mowia a co innego robia. To tak jak z Kaczynskimi walczacymi z "ukladem". "Walcza" przed kamerami a co innego robia. Takie rzeczy trzeba pietnowac bo inaczej skonczymy w kraju, gdzie wszyscy mowia o sprawiedliwosci i koniecznosci rozwoju a co innego robia. To sie nazywa obluda. Polska jest krolestwem obludy. Swiatowym liderem.
Artykul Kleibera niech i by zostal, ale brak komentarza ze strony serwisu jest (IMO) zaniedbaniem.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Nigdy nie ma pewnosci, czy dany biznesmen jest czysty, czy tez siedzi w bagnie. Artykul o biznesmenach byl wybitnie przeslodzony i zamiast operowac na idach operowal na PR. Jakbym byl bogaty, to tez bym robil takie manewry. Z reszta oligarcha nr 1 III RP dawal datki dla artystow w tym samycm celu.
Zdumiewające podejście, snujące insynuacje: nie wiadomo czy czysty, więc należy podejrzewać, że nieczysty.
>Co do Kleibera...Nie zgadzam sie absolutnie. Publikujac takie artykuly wytwarzacie mir wokol nazwisk ludzi, ktorzy co innego mowia a co innego robia.
Udowodnij ten zarzut.
|
|
| |  | | Puszczyk (33 punktów) | > Zdumiewające podejście, snujące insynuacje: nie wiadomo czy czysty, więc należy podejrzewać, że nieczysty.Gdzie te insynuacje? Uprzedzam tylko przed stawianiem pomnikow i uwielbieniem dla autorytetow. Mozna sie na tym przejechac. > >Co do Kleibera...Nie zgadzam sie absolutnie. Publikujac takie artykuly wytwarzacie mir wokol nazwisk ludzi, ktorzy co innego mowia a co innego robia.> Udowodnij ten zarzut.Patologie offsetowa opisano chocby tutaj: Tomasz HypkiTutaj zas znajdziemy taki cytacik: "...deklaruje minister nauki Michał Kleiber, odpowiedzialny za przygotowanie offsetu." PS. W literaturze matematycznej takich dowodow sie zwykle nie przeprowadza. Autor poprzestaje na sformulowaniu w stylu: "dowod oczywisty" albo "prosty dowod pozostawiamy czytelnikowi jako cwiczenie"  PS2. Artykuly sa generalnie w porzadku, naprawde tak uwazam.
|
|
| | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Gdzie te insynuacje? Uprzedzam tylko przed stawianiem pomnikow i uwielbieniem dla autorytetow.
Nie bardzo rozumiem. Tekst dotyczył eksponowania innych wzorców jako przykładów patriotyzmu. zamiast wałkowanej i nic nie wnoszącej martyrologii narodowej postawy przedsiębiorczych Polaków, którzy sami ciężką pracą doszli do sukcesów, zaczynając od niskiego poziomu. To optyka, która racjonaliści przeciwko romantykom starają się przeforsować przynajmniej od okresu tzw. pozytywizmu. Mówienie tutaj o jakiś pomnikach czy autorytetach jest lekkim nieporozumieniem.
>zas znajdziemy taki cytacik: >"...deklaruje minister nauki Michał Kleiber, odpowiedzialny za przygotowanie offsetu."
Ale ja nie prosiłem o pokazywanie słabych stron umowy offsetowej, tylko o udowodnienie, że Kleiber popełnił jakiś rażący błąd przez który należy go wytykać palcem jako odpowiedzialnego za to, że nie jesteśmy drugą Finlandią i że co innego mówi a co innego robi. Dodam dla jasności, że nie chodzi tutaj o dowód w rozumieniu matematycznym, ale powiedzmy "sądowym", gdzie udowodnić trzeba winę jakiejś osoby. Po prostu przekonaj mnie, że umieszczenie tekstu Kleibera bez adnotacji, że to hochsztapler - było błędem redakcyjnym, bo mówiąc prawdę póki co w to nie wierzę.
>PS2. Artykuly sa generalnie w porzadku, naprawde tak uwazam.
Ja też tak uważam... tylko po co ten wątek?
|
|
| | | |  | | Puszczyk (33 punktów) | > Nie bardzo rozumiem. Tekst dotyczył eksponowania innych wzorców jako przykładów patriotyzmu.Panie Mariuszu, prosze przeczytac jeszcze raz artykul. cytat: "Wybieramy takich ludzi, jak Klicki i Sołowow. Nie ma chyba lepszych wzorów osobowych na lekcje wychowania patriotycznego"Wyraznie sie mowi o konkretnych osobach a nie poszerzaniu listy wzorcow godnych nasladowan. Nie za bardzo widze szkolna pogadanke o zyjacych i prowadzacych interesy "wzoracach osobowych". Tym bardziej, ze nie napisano nic o firmach i modelu biznesowym, za to wyziera fascynacja prowadzeniem np. samochodu PORSHE...Prosze zrozumiec, ze chec wzbogacenia deklaruje wiekszosc ludzi, a duze pieniadze mozna robic i w kraju chronicznie cierpiacym na rozne patologie. Jaki z tego artykulu moral? Kazdy chce byc bogaty, a w Polsce sa ludzie bogaci i to zadna nowosc. Zdaje sobie sprawe, ze panuje pewna zawisc do ludzi bogatych, ale artykul nie podaje zadnej wskazowki jak ja prostowac. Poza tym brak w nim umiarkowania i widac wyrazna gloryfikacje bogactwa dla samego siebie. Kpiny z emigrantow uwazam za niesmaczne. Zupelnie pomijane sa inne drogi sukcesu: nauka, uczciwosc na stanowisku urzednika...Prosze sobie wyobrazic przyszlego urzednika po takich "lekcjach patriotyzmu". Bedzie bral w lape na potege, zeby dorownac kolegom biznesmenom, bo z lekcji zapamieta tylko kult pieniadza. Ponadto, kierujac sie tym rozumowaniem dojdziemy do wniosku, ze H.Stoklosa jest wiekszym patriota niz Z.Religa. Ten pierwszy zatrudnia mase ludzi i trzesie powiatem, ten drugi rozgrzebal tylko jakies glupie sztuczne serce...Albo taki nieudacznik Owsiak... Patriotyzm trzeba budowac na poszanowaniu wartosci konstytucyjnych, uczciwosci i szacunku dla pracy (rowniez najemnej!!!!!!!!). Uczyc trzeba, ze dobry obywatel placi podatki (w szkole jest tylko o przelewaniu krwi). Na historii nalezy wiecej miejsca poswiecac budowie COP, niz powstaniom. Trzeba uczyc jak dziala panstwo i ze jest to wspolne dobro. Ostatnia refleksja. Poki bedziemy zyli w kraju, gdzie biznes wykancza sie metoda "na Kluske" a jednoczesnie oligarchowie rozwalaja sie limuzyna w towarzystwie prezydenta RP, puty nie bedzie sensu we wprowadzaniu wzorca biznesmena do kanonu nauczania patriotycznego. Woda jest na razie zbyt metna, a molowanie trawy na zielono nic nie da. Mlodzi nie sa glupi. Kapna sie, ze ktos robi ich w balona. Podsumowujac: Artykul jest zenujaco plytki. > Ale ja nie prosiłem o pokazywanie słabych stron umowy offsetowej, tylko o udowodnienie, że Kleiber popełnił jakiś rażący błąd przez który należy go wytykać palcem jako odpowiedzialnego za to, że nie jesteśmy drugą Finlandią i że co innego mówi a co innego robi.Dalem DWA linki. W cywilizowanym swiecie minister odpowiada za prace ministerstwa. Ja nie oskarzam Kleibera za zasztyletowanie czlowieka. Pan oczekuje ode mnie dowodu procesowego? Na tej zasadzie mozna powiedziec, ze zaden szef ministerstwa finansow nie jest odpowiedzilany za dzialajaca kilkanascie lat szajke urzednikow sprzedajacych umozenia podatkowe. No bo OSOBISCIE ministrowie sie tym nie bawili, a co sie dzialo w ministerstwie zbytnio ich nie interesowalo. Nawet wobec plotek chodzacych po miescie. Bzdura. Rozumujac tak dalej dojdziemy do wniosku, ze Hitler nie zgladzil Zydow (bo niewiele interesowal sie szczegolami technicznymi) Offset jest popsuty, Kleiber mial powazny wplyw na offset. Wystarczy. Temnat z reszta pieknie laczy sie z pierwszym. W ramach patriotyzmu powinno sie uczyc odpowiedzialnosci. Polska rzadza ludzie nieponoszacy odpowiedzialnosci za swoje czyny. PS. Nie psujmy sobie krwi. Krytykuje te artykuly bo mi poziom ulubionego serwisu zanizaja. Pan ma prawo ich bronic, chocby z tego powodu, ze zrobil tu wiele dobrego i (moim zdaniem) jako wspolautr serwisu ma mniejszy dystans. Rozumiem. Ja po prostu wierze w to co napisalem i nie "przywalam" ot, tak z jakiejs bezmyslnej zawisci. Mysle, ze dosc daleko zaszlismy w prezentowaniu swoich argumentow i dalej to juz by sie tylko jakas meczaca klotnia mogla wywiazac. Nie przekonalem Pana, Pan nie przekonal mnie. Nie szkodzi. Niech tak zostanie. Nie kazda dyskusja musi sie konczyc na zwycieztwie. Peace
|
|
 | | Orcio (481 punktów) | Masz rację Mariusz ale przypomnę ci, że i u ciebie z tą zdolnoscią do rozmawiania różnie bywało. Przynałeś się miedzy innymi do tego, że chetnie bys każdego wierzacego na forum usćiskał serdecznie ale zawsze robią na tobie odpychajace wrażenie i dlatego bywaasz opryskiliwy.  Stare dzieje tez byłem dla ciebuie nie fair, i pare głłupot walnałem w wtym tą z nazwiskiem szefa neutrum, chociaż z drugiej strony jak znam niektórych prawicowych radyjkałów to już by sie zaczęli doszukiwać rodzinyych koligacji u Janików i opowiadać o zydokomunie ci swoja drooga jest całkiem mozliwe. Zreszta są tacy co sami sie życokomuna okreslają. www.fzp.jewish.org.pl/spot12.htmlRozumiem, ze cie eurodycja esaeisty ponosi ale w kilu artykułach poadałes absolutnie sprzeczne swe opinie na temat koscioła i chrześćjanstwa. W jednym gdy omawiałeś przyczyny triumfu tej religii napomknałeś coś o zaciemnionym przez kościół swietle ewangelii, bodaj w dziale o Jasnych kartach koscioła w jednym z komentarzy stwierdzięłś, że chrystianizm to twój wróg a kościół to w zasadzie moze byc. A teraz niedawno czytałem artykuł o świetcy gajach i trupim synodzie, gdzie znowu stwioerdzałes jaki to kosciół straszny,  Ps: Twój pijar byłby prawie doskonały ale tobie kariera ministranta o ile mi wiadomo sie nie powiodła.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Masz rację Mariusz ale przypomnę ci, że i u ciebie z tą zdolnoscią do rozmawiania różnie bywało.
Jeśli zinterpretowałeś to w tym kierunku, że ja tak z każdym, zawsze i wszędzie to może. Powinienem dodac, żeby taka rozmowa i porozumienie było możliwe osoba musi mieć coś ciekawego do powiedzenia i reprezentować minimum "kumatości".
|
|
| |  | | Orcio (481 punktów) | > > Masz rację Mariusz ale przypomnę ci, że i u ciebie z tą zdolnoscią do rozmawiania różnie bywało.> Jeśli zinterpretowałeś to w tym kierunku, że ja tak z każdym, zawsze i wszędzie to może. Powinienem dodac, żeby taka rozmowa i porozumienie było możliwe osoba musi mieć coś ciekawego do powiedzenia i reprezentować minimum "kumatości".Kwestia kumatości zaś niestety bywa względna znajać niektóre zajadłe polemiki,  Ale wiem do czego bijesz.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|