 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-07-2006 09:08 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Sonda II | Chciałem dopisać się do istniejącego już wątku Sonda, lecz ten uległ przedawnieniu, a problem pozostał. Mamy oto bowiem kolejną sondę, tym razem nt. autorytetów, którą należy (w tym kształcie) uznać za niepoprawną metodologicznie. W tego typu pytaniach (które w ankiecie byłyby raczej pytaniami otwartymi, a więc bez odpowiedzi narzuconych przez pytającego) jeśli już decydujemy się, aby miały charakter zamknięty musi znaleźć się opcja: "inna/y/e" (odpowiedź, możliwość, zdanie, tu: autorytet, itd.). Jeśli tego nie ma, a tu nie ma, to można domniemywać, że autor sondy jest: a) niedouczony (to jeszcze pół biedy), b) manipulantem (dopasowuje wynik do z góry założonej tezy, a to już znacznie gorzej... dla niego), c) koniunkturalistą (chcieli nowej sondy, no to ją mają, mniejsza o jakość i tak większość się na tym nie zna!), d) abnegatem (zależy mu na czymkolwiek innym, ale nie na poznaniu rzeczywistego obrazu danego zjawiska). No, bo co z tą "sondą" mają zrobić np. wyznawcy dowolnej religii (a przecież jest tu takich niemało), dla których autorytetem nie jest osoba duchowna (kapłan), lecz samo bóstwo (cokolwiek pod to podstawimy)? To tylko przykład (najbardziej się narzucający), ale "zawiedzionych" (nie znajdujących "swojego" wariantu odpowiedzi) jest zapewne znacznie więcej. Pozdrawiam PT Autora z nadzieją na rychłą poprawę, gdyż głęboko wierzę, że to był jedynie "wypadek przy pracy".
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| jarcio (1198 punktów) | Ja równiez nie potrafie siebie odnaleść w tej sondzie, a to ze względu na to, że uznaję autorytet wielkich poetów, artystów, pisarzy czy myślicieli przeważnie epok minionych, tj. Chesterton, Tocqueville czy Orwell, a takiej opcji wyboru autor sondy nie umieścił. Wystarczyłoby wpisać INNE i po sprawie.
|
|
| Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Minęło już kilkanaście dni, a "sonda" tkwi sobie w najlesze w niezmienionej postaci i ma się dobrze.  Czy tu już nikt nie czyta, bo zajęty jest wyłącznie pisaniem?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Michał osobiście uważam, że można byłoby dodać "inne", ankieta byłaby wtedy pełna, lecz: 1. Twój niegrzeczny post raczej nie zachęca do ustępstw. 2. "Inne" to margines przy takich pytaniach- 2% i ankietującemu wcale nie musi chodzić o domknięcie ankiety do opinii 100% populacji. Możesz nie brać w niej udziału. Niska frekwencja będzie znaczyć, że pytania były nietrafione. 3. Popełniłeś "śmiertelny błąd, czyli "fatal error"  , przez swój głupi przykład, co autora ankiety mogło obrazić jeszcze bardziej. Jak zawsze, kiedy indolent zwraca Ci jakąś uwagę, nawet słuszną. Wszelkich bogów za autorytet się nie bierze z definicji. Twój przykład świadczy tylko o tym, że nie rozumiesz słowa "autorytet" i dałbyś błędną odpowiedź
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Cześć > Michał osobiście uważam, że można byłoby dodać "inne", ankieta byłaby wtedy pełna, lecz:> 1. Twój niegrzeczny post raczej nie zachęca do ustępstw.Do niczego nikogo nie zachęcam. Raczej postuluję metodologiczną poprawność. Tylko tyle. W końcu gdzie jak gdzie, ale tu powinna obowiązywać. A na czym niby ma polegać owa niegrzeczność? > 2. "Inne" to margines przy takich pytaniach- 2% i ankietującemu wcale nie musi chodzić o domknięcie ankiety do opinii 100% populacji.Tu jesteś w całkowitym błędzie. Ani nie margines, bo zależy o co pytasz i jakie odpowiedzi podsuwasz jako opcje, a już w ogóle nie chdzi o 100% populacji, to nie jest możliwe w żadnych badaniach. POLECAM PRZECZYTAĆ: 1. Mayntz R., Holm K., Hübner P., Wprowadzenie do metod socjologii empirycznej, Warszawa 1985 2. Nowak S., Metodologia badań społecznych, Warszawa 1965 3. Sztumski J., Wstęp do metod i technik badań społecznych, Katowice 1999 > Możesz nie brać w niej udziału. Niska frekwencja będzie znaczyć, że pytania były nietrafione.Nie ma czegoś takiego jak pytania "trafione" lub nie. Są jedynie metodologicznie poprawne lub nie, a to zupełnie coś innego. > 3. Popełniłeś "śmiertelny błąd, czyli "fatal error" , przez swój głupi przykład, co autora ankiety mogło obrazić jeszcze bardziej. Jak zawsze, kiedy indolent zwraca Ci jakąś uwagę, nawet słuszną. Wszelkich bogów za autorytet się nie bierze z definicji. Twój przykład świadczy tylko o tym, że nie rozumiesz słowa "autorytet" i dałbyś błędną odpowiedź Z tym stwierdzeniem nawet nie chce mi się polemizować, bo, jak sądzę, nie warto. Zapytam jedynie, gdzie w moim tekście znalazłeś owych "wszelkich bogów"??? Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Obrona "bóstw wszelakich" > No, bo co z tą "sondą" mają zrobić np. wyznawcy dowolnej religii (a przecież jest tu >takich niemało), dla których autorytetem nie jest osoba duchowna (kapłan), lecz samo bóstwo (cokolwiek pod to podstawimy)?To co MOGĘ napisać "bóstw wszelakich"? Tym bardziej, ze napisałeś "cokolwiek", COKOLWIEK Michał, wszelakich... Słuchaj, nie ja zrobiłem tę ankietę, pewnie wstawiłbym "inne autorytety", ale naprawdę zależy co autor miał na myśli. Błąd jest moim zdaniem niewielki, a możliwość wymyślania dość ograniczona. Można za autorytet mieć : władzę, prawo, kompetencje (ktoś dobrze wykonujący swoją pracę). Twój post jest chamski dla człowieka myślącego, ponieważ w swoich punktach zawarłeś takie możliwości, które raczej nie zawierają delikatnych sformułowań: abnegat, niedouczony, koniunkturalista, manipulator bez opcji INNE  Bóg nie może być autorytetem  , strzeliłeś sobie w stopę i jeszcze imputujesz innym nieuctwo. Post jest chamski kolego i tyle. AUTORYTET [łac.], socjol. uznanie, prestiż osób, grup i instytucji społ., oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach; także osoby, instytucje itp. cieszące się uznaniem w danej dziedzinie; zwykle wyróżnia się autorytety prawa, kompetencji, osobowy, sumienia i religijny.PWN - Encyklopedia on-line
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Witam.
Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci bądź urażeni moim postem serdecznie przepraszam i zapewniam, że nie było to moją intencją!
Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > Bóg nie może być autorytetem , strzeliłeś sobie w stopę i jeszcze imputujesz innym nieuctwo.> Post jest chamski kolego i tyle.> AUTORYTET [łac.], socjol. uznanie, prestiż osób, grup i instytucji społ., oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach; także osoby, instytucje itp. cieszące się uznaniem w danej dziedzinie; zwykle wyróżnia się autorytety prawa, kompetencji, osobowy, sumienia i religijny.PWN - Encyklopedia on-lineOczywiście, że Bóg może byc autorytetem, bo jest osobą. Tylko, ze Bóg w przeciwieństwie do człowieka posiada autorytet absolutny, tzn. jest autorytetem we wszystkich dziedzinach Natomioast żaden człowiek nie może być dla żadnego innego człowieka autorytetem we wszystkich dziedzinach.  Poza tym dla mnie w tej ankiecie niejasna jest odpowiedź: "Nie uznaje autorytetów", bo nie wiem o jakie autorytety tutaj chodzi (czy chodzi o to, że żadnych nie uznaję?). Nie rozumiem też odpowiedzi typu, ze autorytetem są "przyjaciele" - bo w niby jakiej dziedzinie??!!  Bo są dwa rodzaje autorytetów: 1. Weźmy pierwszy autorytet epistemiczny, czyli tzw. rzeczoznawcy, kiedy jakaś osoba wie więcej niż my w jakiejś dziedzinie i mówi prawdę. W tym sensie mechanik samochodowy może być dla mnie autorytetem epistemicznym w sprawie samochodów, kardiolog - w sprawie serca, meteorolog - jeśli chodzi o pogodę, itd. Ale wątpię czy historyk Francji może być autorytetem w geografii Księżyca?  Z tego co się orientuję racjonalizm to jest pogląd, który odrzuca autorytet epistemiczny: - w ogóle (tzw. radykalny racjonalizm) albo - w pewnych granicach (tzw. racjonalizm umiarkowany). Trzeba to sobie jasno powiedzieć, że: Radykalny racjonalista nie może DAĆ WIARY nikomu, kto mówi, że boli go ząb! A więc radykalnych racjonalistów w normalnym życiu po prostu nie ma, bo są to istoty niemożliwe (tak daleko żaden człowiek nie pojdzie chyba zeby rozum stracił)! Natomiast racjonalista umiarkowany (podział ze względu na uzasadnienie): albo - odrzuca tzw. ślepy autorytet (to jest zupełnie nie uzasadniony) albo - odrzuca autorytet oparty na bezpośrednim doświadczeniu, a uznaje tylko na oparty na wnioskowaniu. Można to udowodnić, że jedyny warunek prawdziwego racjonalizmu jest taki, aby autorytet epistemiczny był dostatecznie uzasadniony. 2. Teraz drugi rodzaj autorytet deontyczny tj. sankcji bądź sprawiedliwości . Na przykład gangster kieruje pistolet do twojej skroni i mówi: "Oddaj mi swoje pieniądze". Jeśli podasz mu prędko swój portfel to znaczy że uznałeś jego autorytety deontyczny.  Takie ciekawostki ja te powyżej i wiele ciekawych twierdzeń udowadnia ze JM Bocheński w powaznej pracy poświęconej w całości autorytetowi "Co to jest autorytet" ("Logika i filozofia"). Niestety nie znam prac innych autorów temu tematowi poswięconych. W każdym bądź razie człowiek, który twierdzi, z e nie uznaje (żadnych) autorytetów, wypowiada zdanie fałszywe, no chyba, z e ma na myśli jedynie tzw. "ślepy autorytet", ale chyba bardzo nie wielu ludzi takowy uznaje, poza tym jest to niemoralne. P.S. Dzięki Michale, że ten temat poruszyłeś  i oczywiscie za to, że się ująłeś za biednymi wierzącymi...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|