Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filantrop

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
02-02-2019 13:07Zetetyk (552 punktów)Filantrop
Ocena 2 na 2
Pewien filozof , podaje w swoim artykule przykład z filantropem, który ma problem ;
czy wspomóc szpital dla noworodków , czy wspomóc hospicjum.
Obu instytucji zarazem wesprzeć nie może , a trudno znaleźć mu rację, dla której mógłby przedłożyć jedno dobro jednej instytucji dla drugiej. Nie może się żadną miara zdecydować.

Jak pomóc filantropowi dokonać właściwego wyboru?
Czy może on postrzegać tą sytuacje jako dylemat?
Odpowiedzi uzasadnij.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Pewien filozof , podaje w swoim artykule przykład z filantropem, który ma problem ;
>czy wspomóc szpital dla noworodków , czy wspomóc hospicjum.
>Obu instytucji zarazem wesprzeć nie może , a trudno znaleźć mu rację, dla której mógłby przedłożyć
>jedno dobro jednej instytucji dla drugiej. Nie może się żadną miara zdecydować.
>Jak pomóc filantropowi dokonać właściwego wyboru?
>Czy może on postrzegać tą sytuacje jako dylemat?
>Odpowiedzi uzasadnij.

Będę się starał nie będąc pewien czy się uda. Dylemat, stan permanentnego niezdecydowania, to zaiste frapujący problem zauważany już od dawna. Nawet literatura się tym zajmowała i trafnego rozwiązania nie znalazła.
"Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi, siano.
Uchem strzyże, głową kręci.
I to pachnie, i to nęci.
Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda -
Chwyci siano, owsa szkoda.
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Ze oślina pośród jadła -
Z głodu padła."
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-02-2019 17:36 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
> "Osiołkowi w żłoby dano,
> W jeden owies, w drugi, siano.

W literaturze przedmiotu ( etyki) w zasadzie nie jest to ontologiczny dylemat. Jest skategoryzowany jako dylemat roztropnościowy. W najściślejszym znaczeniu bohaterem był wspomniany osiołek , który był niepewny swych gastronomicznych gustów. Osiołek odczuwał głód i mógł sięgnąć w prawo lub lewo - ginie tragicznie z głodu otoczony obfitością pokarmu. Akurat w tym przypadku wybór osiołka okazał się nie tylko symetryczny , a na dodatek obie opcje były dowolne - to taki wybór jest w istocie banalny , a nazywanie go dylematem dalece przesadne.

Natomiast filantrop również sklasyfikowany jest w ten sam sposób, ale dotyczy bardziej doniosłych kwestii: pomoc ludzi w hospicjum , albo wspomóc szpital dla noworodków.

Trzeba tą symetryczność w jakiś ( dowolny ) sposób przełamać. Dowolny, ale słuszny. Mnie interesują wasze rozwiązania.
A.Dudziak (7 punktów)
(zablokowany)
Może rzucić trzykrotnie monetą, dokonać wyboru i nie zastanawiać się tygodniami, tylko zacząć pomagać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Może rzucić trzykrotnie monetą, dokonać wyboru i nie zastanawiać się tygodniami, tylko zacząć pomagać.

A dlaczego tylko trzy razy? Nie kumam. Rzuć 100 000 razy to zauważysz, że wybór zbliża się do 50/50%, lub inaczej jest wyborem zawsze zero-jedynkowym. Może wiesz dlaczego? Jak masz kłopot to pomogę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-02-2019 17:40 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
>Może rzucić trzykrotnie monetą, dokonać wyboru i nie zastanawiać się tygodniami, tylko zacząć pomagać.

Istotą dylematu nie jest wybór jako taki, ale pytanie o to, komu należy pomóc?
Oczywiście , że można rzucić monetą, ale wtedy zdecyduje los - a nie my.
Kulmin (4007 punktów)
>Jak pomóc filantropowi dokonać właściwego wyboru?
>Czy może on postrzegać tą sytuacje jako dylemat?
>Odpowiedzi uzasadnij.

Nowe życie to przyszły motor napędowy świata i trzeba o nie dbać.
Z kolei stare życie już swoje zrobiło. Należy im się pomoc i godna śmierć.

Oczywiście z etycznego punktu widzenia nie da się uzasadnić, że ta konkretna decyzja jest lepsza, czy gorsza.
Tutaj wkrada się wszędobylski utylitaryzm, z którego perspektywy, lepiej jest wspomóc szpital dla naworodków.
Jednakże ów filantrop który nie jest etycznym utylitarystą, ma w takiej sytuacji poważny dylemat i jakiekolwiek rzucanie monetami, koścmi, kartami czy amuletami będzie bezcelowe, bo na ślepy los w etycznych dylematach zdają się chyba tylko jakieś moralne wydmuszki, którym bardziej zależy na prestiżu z niesienia pomocy, niż na dobrze ludzi. Takie osoby to faktycznie mogą rzucać monetami, bo im wszystko jedno.

Sam nie wiem jaką podjąłbym decyzję, chcąc, ale nie mogąc wspomóc obu instytucji.
02-02-2019 23:33 
 Ocena 1 na 1
A.Dudziak (7 punktów)
(zablokowany)

>Nowe życie to przyszły motor napędowy świata i trzeba o nie dbać.
>Z kolei stare życie już swoje zrobiło. Należy im się pomoc i godna śmierć.
>Oczywiście z etycznego punktu widzenia nie da się uzasadnić, że ta konkretna decyzja jest lepsza, czy gorsza.

Nie znam się na etyce. Ja nie biorę pod uwagę jaki to człowiek nowonarodzony, czy też stary, człowiek to człowiek a nie jakiś przyszły motor napędowy itp. Wybrałem rzut monetą, ponieważ problem dotyczy trafnego ulokowania pieniędzy. Sposób wyboru i problem są w pewnym stopniu ze sobą połączone. Jestem przekonany, iż dokonany w ten sposób wybór byłby słuszny.
Kulmin (4007 punktów)
>Nie znam się na etyce. Ja nie biorę pod uwagę jaki to człowiek nowonarodzony, czy też stary, człowiek to człowiek a nie jakiś przyszły motor napędowy itp. Wybrałem rzut monetą, ponieważ problem dotyczy trafnego ulokowania pieniędzy. Sposób wyboru i problem są w pewnym stopniu ze sobą połączone. Jestem przekonany, iż dokonany w ten sposób wybór byłby słuszny.

Oczywiście, przekazanie pieniędzy na wylosowany/wybrany cel, będzie czynem dobrym, niezależnie od metody wyboru, bo metoda wyboru będzie służyła do oceny postawy etycznej tego filantropa.

Rzut monetą to przypadek, traf, ślepy los. I ten ślepy los ma sprawiać, że ów filantrop podejmie taką, a nie inną decyzję?

Rzut monetą w jego przypadku, będzie stawiał go w niekorzystnym świetle, ponieważ świadczyć będzie jednoznacznie o bezsilności, rezygnacji, a nawet pewnej obojętności, ponieważ wszystkie te cechy leżą u podstaw zdawania się na ślepy los, przypadek, traf przy podejmowaniu decyzji.

Dlatego Ja, wbrew temu co napisałem wcześniej (zmieniłem już zdanie), poleciłbym filantropowi udać się do obu instytucji na rekonesans - szukać i znaleźć powód dla którego mógłby przedłożyć dobro jednego miejsca nad drugiego, a ponieważ żyjemy w kolorowym świecie i owe instytucje mogą być na różnych poziomach, mieć różny personel, sprzęt, infrastrukturę, to powód z łatwością się znajdzie
03-02-2019 01:40 
 Ocena 6 na 6
Drobner (19539 punktów)
>>Jak pomóc filantropowi dokonać właściwego wyboru?
>Sam nie wiem jaką podjąłbym decyzję, chcąc, ale nie mogąc wspomóc obu instytucji.

Może pomoże:
- Panie ministrze, dlaczego inwestujecie więcej na budowę więzień niż na przykład na budowę szkół?

- Hmmm... No uczniami to my już nie będziemy...


Drobner, też przewidujący...


'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
05-02-2019 18:06 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)

>Nowe życie to przyszły motor napędowy świata i trzeba o nie dbać.
>Z kolei stare życie już swoje zrobiło. Należy im się pomoc i godna śmierć.

>Tutaj wkrada się wszędobylski utylitaryzm, z którego perspektywy, lepiej jest wspomóc szpital dla naworodków.
>Jednakże ów filantrop który nie jest etycznym utylitarystą, ma w takiej sytuacji poważny dylemat i jakiekolwiek rzucanie monetami, koścmi, kartami czy amuletami będzie bezcelowe, bo na ślepy los w etycznych dylematach zdają się chyba tylko jakieś moralne wydmuszki, którym bardziej zależy na prestiżu z niesienia pomocy, niż na dobrze ludzi. Takie osoby to faktycznie mogą rzucać monetami, bo im wszystko jedno.
>Sam nie wiem jaką podjąłbym decyzję, chcąc, ale nie mogąc wspomóc obu instytucji.

Dziękuję za odpowiedź.
Zasady utylitarystyczne nie maja tutaj zastosowania , ponieważ utylitaryzm nigdzie nie wskazuje racji moralnych dla pierwszeństwa ( zaproponowanego ) młodszego wieku przed starszymi wiekiem. Utylitarystyczny paradygmat nie jest taki wszędobylski, on mógłby mieć zastosowanie gdyby: dokonujący wyboru miał dwie opcję
pierwszą : ratować większą grupę ludzi
drugą: ratować jednego człowieka.
Utylitarysta wybrałby większą ilość ludzi. Jednak dla przykłady deontologista nie uznaje maksymalizacji korzyści i szczęścia jak największej liczby ludzi - jako podstawy słuszności czynów więc w tej sytuacji odrzuciłby utylitarystyczną kategorię.

Nie masz racji w kwestii rozwiązywaniu problemów roztropnościowych.
Właściwie to jedną z zasad rozwiązania tego typu problemów jest ( jak najbardziej ) wybór losowy. Teraz odwołuje się , do wierszyka zaproponowanego przez użytkownika Wenancjusza - gdyby taki wybór osiołek dokonał - to w rezultacie by przeżył.
Oczywiście są też inne sposoby rozwiązywania tego rodzaju problemów. W zaproponowanym przypadku wydają się lepsze, rozwiązanie rozumowe, które zgodnie ze swoja intuicja sam zauważasz.

Pozdrawiam!
bartech (554 punktów)
Filantrop powinien przeznaczyć środki na pomoc noworodkom i założyć jednocześnie pusty fundusz charytatywny nastawiony na wsparcie hospicjów. Rodzicom uratowanych z poważnych opresji dzieci powinno przedstawiać się krótką historię filantropa i jego dylematu i prosić o wpłacanie, w ramach indywidualnych możliwości, środków do funduszu. Po pewnym czasie łączna uzbierana w ten sposób kwota zrównałaby się z tą przeznaczoną na początku przez filantropa (gdyby była to bardzo duża kwota, to zapewne zostałaby uzbierana również z wpłat dokonanych te uratowane noworodki, które już zdążyły dorosnąć i zarabiać i miały poczucie konieczności odwdzięczenia się za otrzymaną na początku życia pomoc). I w taki piękny sposób z inicjatywy naszego filantropa wsparte zostałyby obydwie działalności.
05-02-2019 19:25 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
>Filantrop powinien przeznaczyć środki na pomoc noworodkom i założyć jednocześnie pusty fundusz charytatywny nastawiony na wsparcie hospicjów. Rodzicom uratowanych z poważnych opresji dzieci powinno przedstawiać się krótką historię filantropa i jego dylematu i prosić o wpłacanie, w ramach indywidualnych możliwości, środków do funduszu. Po pewnym czasie łączna uzbierana w ten sposób kwota zrównałaby się z tą przeznaczoną na początku przez filantropa (gdyby była to bardzo duża kwota, to zapewne zostałaby uzbierana również z wpłat dokonanych te uratowane noworodki, które już zdążyły dorosnąć i zarabiać i miały poczucie konieczności odwdzięczenia się za otrzymaną na początku życia pomoc). I w taki piękny sposób z inicjatywy naszego filantropa wsparte zostałyby obydwie działalności.
>

Dwa razy uważnie czytałem. Pomysł wydaje się przedni. Taka opcja wspierałaby poniekąd pomysł filantropa. Jednak nie sądzę, aby z punktu widzenia ciężko chorych pacjentów
"gloryfikowanie szczęśliwców" było przedsięwzięciem moralnie słusznym. Mianowicie, chodzi mnie o kwestię, gdyby powiedzmy, ci pacjenci z hospicjum dowiedzieliby się o zaproponowanym tu ( na pewno jak najbardziej szczerym i dobrej wierze ) rozwiązaniu.

Jak sądzisz, jakby się poczuli pacjenci w hospicjum, gdyby dowiedzieli się o tym ?

Ja sądzę , że okropnie. Uważam, że mogliby się poczuć dyskryminowani , wiedząc, że
( trzeba to przyznać ) zostali odrzuceni w najbardziej krytycznych dla nich chwilach życia.
Nie chcę tu potęgować dramatyzmu , ale wskazać na realne konsekwencje takiego rozwiązania. Być może bardzo potrzebne są środki finansowe na ( to tylko przykład ) leki uśmierzające nieznośny ból?
Autoryzując pomysł, w tej sytuacji , teraz chorzy cierpiący ból z hospicjum maja dodatkową świadomość ; że zostali niewybrani.

Pomimo pewnego mojego zastrzeżenia , uważam pomysł, za godny osoby moralnie wrażliwej ( Moralnie w znaczeniu podejmowania decyzji i czynów. )

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365