Generalnie, odpowiedź na to pytanie brzmi - nie. Postać wzorów transformacyjnych między wzajemnie ruchomymi układami jest nie do ruszenia, jeśli zakładamy pewne podstawowe symetrie w zachowaniu świata. A zakładamy, bo nie ma żadnych przesłanek doświadczalnych aby tego nie robić. Co więcej, wyniki wszystkich eksperymentów jakie znamy z dużą lub bardzo dużą dokładnością potwierdzają taką właśnie postać transformacji. I to w dodatku taką postać, która zawiera stałą c jako prędkość graniczną - czyli po prostu transformację Lorentza. Czyli wobec całej dostępnej nam wiedzy teoretycznej i doświadczalnej transformacja Lorentza to pewnik. Można spierać się, skąd się ona bierze ale niezależnie od tego, wyniki doświadczeń będa takie same. Czyli m.in bliźniacy po spotkaniu będa w różnym wieku a gość z długa tyczką zmieści się w krótkiej stodole, niezależnie od tego, jak będziemy tłumaczyć co się "naprawdę" dzieje. Wracjąc do różnicy Einstein kontra Lorentz. Mówiąc prosto: Wg pierwszego, transformacja Lorentza jest konsekwencją zasady względności i faktu, że maksymalna rejestrowana prędkość wynosi c zawsze i wszędzie. Dziś mówimy, że świat jest w pewien sposób symetryczny a z tego drogą logicznego i niepodważalnego wnioskowania dochodzimy do zasady względności. Z zasady względności wychodzi nam (znowu niepodważalnie), że transformacja między obserwatorami musi mieć konkretną postać. Jeśli przyjmiemy (z doświadczenia), że maksymalna rejestrowana prędkość nie może być nieskończona a zawsze jest taka sama i wynosi c to mamy transformację Lorentza kropka. TL jest zgodna ze wszystkimi prawami fizyki jakie znamy, co potwierdza rozumowanie. Wg Lorentza TL bierze się z... No właśnie, nie wiadomo. Musi być jaka jest, bo inaczej wyniki doświadczeń (m in. w elektrodynamice) byłyby inne. Ale jeśli odrzucimy zasadę względności i graniczną prędkość swiatła, to okaże się, że TL jest tak dobrana, że jedynie WYDAJE się nam iż te zasady (względności i stałości c) obowiązują. Tak naprawdę mogą nie obowiązywać, ale tego się NIE DOWIEMY. Nie da się sprawdzić, bo oszustwo jest idealne. TL jest identyczna jak u Einsteina więc dowolne doświadczenie da takie same rezultaty. I tu się kryje największy zarzut. Absolutny spoczynek jeśli istnieje a prędkość światła jest anizotropowa, to nigdy tego nie sprawdzimy, bo natura zdecydowała się (bez powodu) to ukryć.
|