Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księżyca historia obala Jezusa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-05-2022 11:23MaxGolonko3 (3459 punktów)Księżyca historia obala Jezusa
Grafika:

apod.nasa.(*)5/NGC1512inner_Hubble_5413.jpg

Galaktyka spiralna NGC 1512 (HST, APOD).

W Biblii nie ma ani o galaktykach,
ani o innych planetach
ani o powolnym powstawaniu Ziemi z planetozymali
ani o powstaniu Księżyca podczas zderzenia Ziemi z inną planetą.

pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia

Fałsz w Biblii obala jej prawdziwość i prawdziwość Jezusa (ten osobnik uważał się za "kontynuatora" zapowiedzianego w tekstach Starego Testamentu).

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

krzysiekniepieklo (290 punktów)
>Grafika:
>apod.nasa.(*)5/NGC1512inner_Hubble_5413.jpg
>Galaktyka spiralna NGC 1512 (HST, APOD).
>W Biblii nie ma ani o galaktykach,
>ani o innych planetach
>ani o powolnym powstawaniu Ziemi z planetozymali
>ani o powstaniu Księżyca podczas zderzenia Ziemi z inną planetą.
>pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia
>Fałsz w Biblii obala jej prawdziwość i prawdziwość Jezusa (ten osobnik uważał się za "kontynuatora"
>zapowiedzianego w tekstach Starego Testamentu).
>Siema
>_
>Wszystkie wszechświaty są wieczne
>

Czyim wyznawcą jesteś? Kto ci to wszystko naopowiadał?

prorok.phorum.pl/index.php
krzysiekniepieklo (290 punktów)
>Grafika:
>apod.nasa.(*)5/NGC1512inner_Hubble_5413.jpg
>Galaktyka spiralna NGC 1512 (HST, APOD).
>W Biblii nie ma ani o galaktykach,
>ani o innych planetach
>ani o powolnym powstawaniu Ziemi z planetozymali
>ani o powstaniu Księżyca podczas zderzenia Ziemi z inną planetą.
>pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia
>Fałsz w Biblii obala jej prawdziwość i prawdziwość Jezusa (ten osobnik uważał się za "kontynuatora"
>zapowiedzianego w tekstach Starego Testamentu).
>Siema
>_
>Wszystkie wszechświaty są wieczne
>
Czyim wyznawcą jesteś? Kto Ci to wszystko naopowiadał?

prorok.phorum.pl/index.php
19-05-2022 07:58 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Grafika:
>>apod.nasa.(*)5/NGC1512inner_Hubble_5413.jpg
>>Galaktyka spiralna NGC 1512 (HST, APOD).
>>W Biblii nie ma ani o galaktykach,
>>ani o innych planetach
>>ani o powolnym powstawaniu Ziemi z planetozymali
>>ani o powstaniu Księżyca podczas zderzenia Ziemi z inną planetą.
>>pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia
>>Fałsz w Biblii obala jej prawdziwość i prawdziwość Jezusa (ten osobnik uważał się za "kontynuatora"
>>zapowiedzianego w tekstach Starego Testamentu).
>>

Faktycznie w Bili nie ma o powstawaniu ciał niebieskich.
Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
W historii świata tego typu dociekania interesowały jedynie jednostki.
Czy Pan Bóg tego nie przewidział?
Mamy za to podane znacznie ważniejsze zagadnienia: powstanie komunizmu i narodowego socjalizmu w 20 wieku.
Określony jest czas ich trwania.
Na skutek ich działania zginęło na Ziemi kilkaset milionów ludzi, a reszta została poważnie zdeprawowana.
To jest przedmiot troski Stwórcy.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
A po co dał im przekonanie, że to "aż tak ważna sprawa"?

cr
haish (2904 punktów)
>>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
>A po co dał im przekonanie, że to "aż tak ważna sprawa"?

Błądzić rzeczą ludzką jest, - pomimo że ludzki umysł i metody komunikacji są wyjątkowe i nie spotykane nigdzie w znanym ludziom wszechświecie, wielu uważających się za uczonych i guru wydaje się że jest w stanie 'myśleć' lub 'rozumować' jak bóg, który z definicji jest nadistotą (nadczłowiedkiem).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
>>A po co dał im przekonanie, że to "aż tak ważna sprawa"?
>Błądzić rzeczą ludzką jest, - pomimo że ludzki umysł i metody komunikacji są wyjątkowe i nie spotykane nigdzie w znanym ludziom wszechświecie, wielu uważających się za uczonych i guru wydaje się że jest w stanie 'myśleć' lub 'rozumować' jak bóg, który z definicji jest nadistotą (nadczłowiedkiem).
Jakbyś zaczął odpowiedź od "Po to żeby" to może okazałoby się jasne co na moje pytanie odpowiedziałeś.


cr
haish (2904 punktów)
>>>>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
>>>A po co dał im przekonanie, że to "aż tak ważna sprawa"?
>>Błądzić rzeczą ludzką jest, - pomimo że ludzki umysł i metody komunikacji są wyjątkowe i nie spotykane nigdzie w znanym ludziom wszechświecie, wielu uważających się za uczonych i guru wydaje się że jest w stanie 'myśleć' lub 'rozumować' jak bóg, który z definicji jest nadistotą (nadczłowiedkiem).
>Jakbyś zaczął odpowiedź od "Po to żeby" to może okazałoby się jasne co na moje pytanie odpowiedziałeś.

Ja uzmysławiam sobie że jestem tylko samcem gatunku homo sapiens, nie jestem nadistotą, według konkretnych kryteriów jestem 1/2 człowieka(Adam - to człowiek w sensie gatunek, gatunek u ssaków to samiec i samica) - [w języku polskim powszechnie używa się określenia człowiek w stosunku do mężczyzny, nigdy nie mówi się do kobiety - 'człowieczko' - żartobliwie wynika z tego że kobieta nie jest człowiekiem, ale dowodzi to że nie jest min również sam(!!!) mężczyzna].
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja uzmysławiam sobie że jestem tylko samcem gatunku homo sapiens, nie jestem nadistotą, według konkretnych kryteriów jestem 1/2 człowieka
Interseksualni czują się kompletni. Dlatego ustanowili sobie "flagę dumy", która ma symbolizować właśnie pełnię i kompletność, to fioletowy pierścień na żółtym tle.



(Tęcza byłaby tu jednak bardziej adekwatna.)



cr
19-05-2022 21:04 
 Ocena 2 na 2
sable (465 punktów)
>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
To nie jest ważna sprawa ? To jest super-mega ważna sprawa ! Jahwe, jako bóg żydowski, jeden z 70-ciu synów Boga Najwyższego Elyon zwanych Elohim, był jednym z pomniejszych Elohim, przydzielonym jedynie nad opieką nad izraelitami. Inni Elohim opiekowali się innymi plemionami żyjącymi na tamtych terenach.Z czasem jednak żydzi wykreślili Boga Najwyższego Elyona oraz innych Elohim ze swojej mitologii obwołując Jahwe swoim jedynym bogiem, który jest także bogiem chrześcijan.
Niestety w mitologii żydowskiej, zwanej ST nie zajmowano się astronomia, ponieważ jej autorzy nic o tym nie wiedzieli, w przeciwieństwie do Sumerów, którzy często na tabliczkach glinianych przedstawiali swoich Bogów Anunnaki w otoczeniu Słońca, Księżyca i innych planet naszego Układu Słonecznego.

>W historii świata tego typu dociekania interesowały jedynie jednostki.
Kościół tłumił wszelkie nurty związane z badaniem Wszechświata, a to co zostało odkryte wcześniej kazał przywieść do Watykanu i ukrył głęboko w swoich podziemnych archiwach. To stało się z zasobami Biblioteki Palatynackiej w Heidelbergu liczącymi około 5000 książek drukowanych i 3524 rękopisów. Większość oryginalnego zbioru jest obecnie integralną częścią Bibliotheca Apostolica Vaticana w Watykanie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Niestety w mitologii żydowskiej, zwanej ST nie zajmowano się astronomia, ponieważ jej autorzy nic o tym nie wiedzieli
Wiedzieli sporo, znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych, których kontynuacja jest w NT;
Ezaw i Jakub - Era Bliźniąt
Aaron, Złoty Cielec - Era Byka
Mojżesz, Szofar - Era Barana
Jezus, Dwie Ryby - Era Ryb
Duch Prawdy, Dzban Wody - Era Wodnika
pl.wikipedia.org/wiki/Rok_platoński

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
qwery (2864 punktów)
>>Niestety w mitologii żydowskiej, zwanej ST nie zajmowano się astronomia, ponieważ jej autorzy nic o tym nie wiedzieli
>Wiedzieli sporo, znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych, których kontynuacja jest w NT;
>Ezaw i Jakub - Era Bliźniąt
>Aaron, Złoty Cielec - Era Byka
>Mojżesz, Szofar - Era Barana
>Jezus, Dwie Ryby - Era Ryb
>Duch Prawdy, Dzban Wody - Era Wodnika
>pl.wikipedia.org/wiki/Rok_platoński
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Więc Duch Prawdy czy moze jednak Dzban
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>...znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych...
>>Jezus, Dwie Ryby - Era Ryb
>>Duch Prawdy, Dzban Wody - Era Wodnika
>>pl.wikipedia.org/wiki/Rok_platoński
>Więc Duch Prawdy czy moze jednak Dzban
"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia ery." Mt 28,20
"Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. " J 16,7
"Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe." J 16, 13
"Oto kiedy wejdziecie do miasta, spotka się z wami człowiek niosący dzban wody; idźcie za nim do domu, do którego wchodzi." Łk 22,10
*
"jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was" - do chrześcijan, którzy pozostaną przy Jezusie, nie przyjdzie Duch Prawdy (żydzi pozostali przy Mojżeszu - nie przyszedł do nich Jezus),
"nie przyjdzie" - nie zrozumieją, nie poznają, nie uwierzą, pozostaną w starej erze
"człowiek niosący dzban wody" - Pocieszyciel Duch Prawdy
"dom, do którego wchodzi" - Era Wodnika


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
qwery (2864 punktów)
>>>...znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych...
>>>Jezus, Dwie Ryby - Era Ryb
>>>Duch Prawdy, Dzban Wody - Era Wodnika
>>>pl.wikipedia.org/wiki/Rok_platoński
>>Więc Duch Prawdy czy moze jednak Dzban
>"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia ery." Mt 28,20
>"Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. " J 16,7
>"Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe." J 16, 13
>"Oto kiedy wejdziecie do miasta, spotka się z wami człowiek niosący dzban wody; idźcie za nim do domu, do którego wchodzi." Łk 22,10
>*
>"jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was" - do chrześcijan, którzy pozostaną przy Jezusie, nie przyjdzie Duch Prawdy (żydzi pozostali przy Mojżeszu - nie przyszedł do nich Jezus),
>"nie przyjdzie" - nie zrozumieją, nie poznają, nie uwierzą, pozostaną w starej erze
>"człowiek niosący dzban wody" - Pocieszyciel Duch Prawdy
>"dom, do którego wchodzi" - Era Wodnika
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.


Najwyraźniej nie rozumiesz dzisiejszego znaczenia slowa "dzban"
Duch Prawdy (14787 punktów)
Odpowiedziałem merytorycznie, w nieistotne dialogi nie wchodzę.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
sable (465 punktów)
>Najwyraźniej nie rozumiesz dzisiejszego znaczenia slowa "dzban"

Najlepiej podać link do slangu młodzieżowego i wszystko jasne:
pl.wikipedia.org/wiki/Dzban_(okre%C5%9Blenie)#:~:text=Dzban%20%E2%80%93%20potoczne%20okre%C5%9Blenie%20w%20j%C4%99zyku,zosta%C5%82%20zaobserwowany%20w%20roku%202018.

Są takie wyrazy w slangu dzisiejszej młodzieży, że się największym filologom nie śniły- powiedziałby Ferdek Kiepski. Niestety, ale te czasy dla mnie to przeminęło z wiatrem.
sable (465 punktów)
>Wiedzieli sporo, znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych, których kontynuacja jest w NT;

To plagiat, jak zresztą wszystko co pisali o swoim Jahwe, potopie itd. Skubali egipskie, babilońskie i greckie, a później alegorycznie dopisywali do swojej historii. W NT to kontynuacja alegorytmów ST, zwanych przypowieściami. Ta sama ściema.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Wiedzieli sporo, znali nawet precesję Ziemi, co wyrazili w alegoriach astronomicznych, których kontynuacja jest w NT;
>To plagiat
Nie, to synkretyzm. Autorzy, którzy nic nie wiedzą o astronomii nie napiszą metafor i alegorii astronomicznych, a tych w ST i NT jest wiele. Otwieranie umysłu człowieka to proces, w duchowości nikt od razu nie odkrył Prawdy, dochodziliśmy do niej od zarania dziejów. Tak samo jest w nauce, nikt od razu nie odkrył rozszczepienia atomu, najpierw nauczyliśmy się krzesać ogień.
DUCH


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
25-05-2022 22:22 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
> Faktycznie w Bili nie ma o powstawaniu ciał niebieskich.
>Po to Pan Bóg dał ludziom rozum, żeby sami to odkrywali, jeśli uważają to za aż tak ważną sprawę.
>W historii świata tego typu dociekania interesowały jedynie jednostki.
>Czy Pan Bóg tego nie przewidział?

Wszędzie Boga widzisz. Masz jakieś argumenty przemawiające za jego istnieniem? Potrafisz coś konkretnego o nim powiedzieć, opisać go jakoś i udowodnić to?

W Biblii nie ma ani słowa o powstawaniu ciał niebieskich dlatego, że ponad dwa tysiące lat temu jej autorzy nic na ten temat nie wiedzieli. Bóg nie ma z tym nic wspólnego.
Bóg nie ma też nic wspólnego z ludzkim rozumem. Nie dał go ludziom. To prezent od ewolucji.

>Mamy za to podane znacznie ważniejsze zagadnienia: powstanie komunizmu i narodowego socjalizmu w 20 wieku. Określony jest czas ich trwania. Na skutek ich działania zginęło na Ziemi kilkaset milionów ludzi, a reszta została poważnie zdeprawowana.

To nieprawda. Nic takiego w Biblii nie ma. Jej autorzy nie byli jasnowidzami, nie przewidzieli ani komunizmu, ani nazizmu. To Ty i Tobie podobni ubzduraliście sobie, że w Biblii jest mowa i o nazizmie, i komunizmie, i o czymś pewnie jeszcze.
Dyskutowaliśmy już o tym. Nic nie udowodniłeś, wyraziłeś tylko swoje niczym niepoparte domniemanie. Ale skoro tak się upierasz, to spróbuj teraz. Wskaż miejsca w Biblii, w których mowa jest o przyszłym komunizmie. Konkretnie: kiedy i gdzie ten komunizm ma zaistnieć, na czym ma polegać, co ludzie powinni zrobić, by do tego nie dopuścić, jak ochronić ludzi, itd. Czekam. Kawa na ławę, Henryku, a nie jakieś enigmatyczne objawienia z Apokalipsy Jana, z których nic konkretnego nie wynika i absolutnie nie wiadomo, o co właściwie w nich chodzi.

Oczywiście w to jasnowidzenie ubrałeś Boga, bo jakżeby inaczej. Ale krzywdę w ten sposób swemu Bogu tylko wyrządziłeś.

Załóżmy więc, że Bóg przewidział komunizm. No i cóż z tego, że przewidział? Czy z tego przewidzenia coś dobrego wynikło? Dziesiątki milionów ludzi komuniści wymordowali w ciągu kilkudziesięciu lat. Zrobił coś Bóg, żeby jakość temu przeciwdziałać? Nic nie zrobił, dopuścił, by komunizm zaistniał, nie zdusił go w zarodku. Ostrzegł jakoś ludzi przed komunizmem? Nie ostrzegł. Ochronił choć jedno istnienie ludzkie? Nie ochronił.
Więc na co było to przewidzenie? Na nic, próżne ono było i zbędne.

>To jest przedmiot troski Stwórcy.

Komuniści dziesiątki milionów osób uśmiercili, naziści dołożyli niemal drugie tyle, a Kościół katolicki, Kościół Twojego Boga, również ogrom istnień ludzkich ma na sumieniu.
A Bóg co? A Bóg nic. Tyle tylko, że przewidział i jeszcze się troszczy.
Nawiasem mówiąc ciekawe, czy Bóg przewidział również te niechlubne czyny swojego Kościoła.

A może lepiej uważać, że nic Bóg nie przewidział i on nic się nie troszczy. Nie tłumacz na siłę swego Boga, bo o to Cię nie prosił. Porzuć tę swoją teodyceę, bo nieudolna jest.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
26-05-2022 09:01 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>W historii świata tego typu dociekania interesowały jedynie jednostki.
>>Czy Pan Bóg tego nie przewidział?
>Wszędzie Boga widzisz. Masz jakieś argumenty przemawiające za jego istnieniem? Potrafisz coś konkretnego o nim powiedzieć, opisać go jakoś i udowodnić to

A czy Pan potrafi udowodnić, iż Boga nie ma?
Zaprezentuje jakiś naukowy dowód na jego nieistnienie?
Kilka lat temu przedstawiłem opracowanie , jak można w sposób naukowy udowodnić istnienie Boga w Trójcy Jedynego.
Proszę zaprezentować podobne, na tak wysokim poziomie merytorycznym.

>W Biblii nie ma ani słowa o powstawaniu ciał niebieskich dlatego, że ponad dwa tysiące lat temu jej autorzy nic na ten temat nie wiedzieli. Bóg nie ma z tym nic wspólnego.
>Bóg nie ma też nic wspólnego z ludzkim rozumem. Nie dał go ludziom. To prezent od ewolucji.>

W moim przypadku na pewno nie.

>>Mamy za to podane znacznie ważniejsze zagadnienia: powstanie komunizmu i narodowego socjalizmu w 20 wieku. Określony jest czas ich trwania. Na skutek ich działania zginęło na Ziemi kilkaset milionów ludzi, a reszta została poważnie zdeprawowana.
>To nieprawda. Nic takiego w Biblii nie ma. Jej autorzy nie byli jasnowidzami, nie przewidzieli ani komunizmu, ani nazizmu. To Ty i Tobie podobni ubzduraliście sobie, że w Biblii jest mowa i o nazizmie, i komunizmie, i o czymś pewnie jeszcze.
>Dyskutowaliśmy już o tym. Nic nie udowodniłeś, wyraziłeś tylko swoje niczym niepoparte domniemanie. Ale skoro tak się upierasz, to spróbuj teraz. Wskaż miejsca w Biblii, w których mowa jest o przyszłym komunizmie. Konkretnie: kiedy i gdzie ten komunizm ma zaistnieć, na czym ma polegać, co ludzie powinni zrobić, by do tego nie dopuścić, jak ochronić ludzi, itd. Czekam. Kawa na ławę, Henryku, a nie jakieś enigmatyczne objawienia z Apokalipsy Jana, z których nic konkretnego nie wynika i absolutnie nie wiadomo, o co właściwie w nich chodzi.>

Według Pana to Apostoł Jan powinien zaprezentować szczegółową mapę drogową.
Czy Lenin i Hitler mieli by wówczas szansę na urzeczywistnienie takich idei?
Ludzie by ich wcześniej pozabijali.
Więcej realizmu psychologicznego w Swoich opiniach proszę.


>Oczywiście w to jasnowidzenie ubrałeś Boga, bo jakżeby inaczej. Ale krzywdę w ten sposób swemu Bogu tylko wyrządziłeś.
>Załóżmy więc, że Bóg przewidział komunizm. No i cóż z tego, że przewidział? Czy z tego przewidzenia coś dobrego wynikło? Dziesiątki milionów ludzi komuniści wymordowali w ciągu kilkudziesięciu lat. Zrobił coś Bóg, żeby jakość temu przeciwdziałać? Nic nie zrobił, dopuścił, by komunizm zaistniał, nie zdusił go w zarodku. Ostrzegł jakoś ludzi przed komunizmem? Nie ostrzegł. Ochronił choć jedno istnienie ludzkie? Nie ochronił.>

Ówczesny papież ostrzegał przed komunizmem, mówiąc, że on jest ogromnym błędem.
Kto go jednak posłuchał?
Do tej pory istnieją miliony jego fanów, nawet na tym portalu jest ich bardzo wielu.
I czego historia realna nauczyła ludzi, niczego.
Obecnie ponownie brną w to samo bagno.>

>Więc na co było to przewidzenie? Na nic, próżne ono było i zbędne.
>>To jest przedmiot troski Stwórcy.
>Komuniści dziesiątki milionów osób uśmiercili, naziści dołożyli niemal drugie tyle, a Kościół katolicki, Kościół Twojego Boga, również ogrom istnień ludzkich ma na sumieniu.
>A Bóg co? A Bóg nic. Tyle tylko, że przewidział i jeszcze się troszczy.
>Nawiasem mówiąc ciekawe, czy Bóg przewidział również te niechlubne czyny swojego Kościoła.>

Przewidział, ponieważ zapytał Apostołów ,,czy zastanie wiarę, kiedy przyjdzie po raz drugi? "

>A może lepiej uważać, że nic Bóg nie przewidział i on nic się nie troszczy. Nie tłumacz na siłę swego Boga, bo o to Cię nie prosił. Porzuć tę swoją teodyceę, bo nieudolna jest.>

Chyba jest bardziej logiczna, niż jest to w stanie Pan Sobie wyobrazić.
27-05-2022 08:43 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Czy Pan Bóg tego nie przewidział?
>>Wszędzie Boga widzisz. Masz jakieś argumenty przemawiające za jego istnieniem? Potrafisz coś konkretnego o nim powiedzieć, opisać go jakoś i udowodnić to
> A czy Pan potrafi udowodnić, iż Boga nie ma? Zaprezentuje jakiś naukowy dowód na jego nieistnienie?

Nie jesteś pierwszy, który wymaga udowodnienia, że Bóg nie istnieje. Ale to jest grube nieporozumienie. Nie da się udowodnić nieistnienia. Można udowodnić wyłącznie istnienie. Tyle już lat jesteś na tym forum, i tyle już osób o tym tu pisało, że powinieneś to wiedzieć.
Nie można udowodnić negatywnych zdań egzystencjalnych - innych zresztą też - ze względów czysto logicznych. Ciężar dowodu spoczywa zawsze na stronie, która twierdzi, że coś lub ktoś istnieje, a nie na stronie, która temu zaprzecza.
Pewnym wyjątkiem - o ile słowo "wyjątek" jest tu właściwie dobrane - jest udowodnienie zdania negatywnego w przypadku, gdy wynika ono z innego zdania o nieistnieniu. Przykładowo ze zdania negatywnego "nie istnieją kwadratowe trójkąty" wynika zdanie "nie istnieją czerwone kwadratowe trójkąty".
Mam nadzieję, że wreszcie to zrozumiałeś i już nigdy nie będziesz od nikogo żądał udowadniania nieistnienia Boga.

Nie zaprezentuję zatem żadnego naukowego dowodu na nieistnienie Boga. Mogę co najwyżej napisać - i nie jestem pierwszy, który to napisze - że nic, absolutnie nic nie wskazuje na to, że Bóg istnieje, zaś obserwacje z bardzo wielu obszarów nauki prowadzą do tego samego wniosku: wszechświat nie wygląda na zaprojektowany przez inteligentnego projektanta. Jak napisał kiedyś Richard Dawkins - cytuję z pamięci - 'u podstaw wszechświata nie leżał żaden projekt i żaden cel, nic - oprócz bezlitosnej obojętności'.

> Kilka lat temu przedstawiłem opracowanie , jak można w sposób naukowy udowodnić istnienie Boga w Trójcy Jedynego.

To Ty, Henryku, dokonałeś tym dowodem przewrotu porównywalnego z kopernikańskim. Wstrząsnąłeś światową nauką i skierowałeś ją na nowe tory. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z przełomu, którego dokonałeś? Nie dość, że udowodniłeś istnienie Boga, to jeszcze tego chrześcijańskiego, Boga potrójnego. No popatrz, a ja jeszcze o tym Twoim rewolucyjnym dowodzie nie słyszałem. Napisz, w jakim solidnym czasopiśmie naukowym go opublikowałeś, bo chętnie się z tym genialnym dowodem zapoznam. A jak już się zapoznam - ale w tym czasopiśmie naukowym, a nie w Twoim blogu - to wtedy z przyjemnością na ten temat z Toba podyskutuję.

>>W Biblii nie ma ani słowa o powstawaniu ciał niebieskich dlatego, że ponad dwa tysiące lat temu jej autorzy nic na ten temat nie wiedzieli. Bóg nie ma z tym nic wspólnego. Bóg nie ma też nic wspólnego z ludzkim rozumem. Nie dał go ludziom. To prezent od ewolucji.
> W moim przypadku na pewno nie.

Czytam nieraz to, co piszesz na forum, bodaj dwa razy coś przeczytałem na Twoim blogu, i wtedy, przyznaję, różne myśli mi do głowy przychodzą. Może rzeczywiście masz rację, że Twój umysł - w przeciwieństwie do umysłów wszystkich poza Tobą ludzi na świecie - nie jest jednak prezentem od ewolucji? No to skąd Ty go wytrzasnąłeś?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
27-05-2022 08:44 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Mamy za to podane znacznie ważniejsze zagadnienia: powstanie komunizmu i narodowego socjalizmu w 20 wieku. Określony jest czas ich trwania. Na skutek ich działania zginęło na Ziemi kilkaset milionów ludzi, a reszta została poważnie zdeprawowana.
>>To nieprawda. Nic takiego w Biblii nie ma. Jej autorzy nie byli jasnowidzami, nie przewidzieli ani komunizmu, ani nazizmu. To Ty i Tobie podobni ubzduraliście sobie, że w Biblii jest mowa i o nazizmie, i komunizmie, i o czymś pewnie jeszcze. Dyskutowaliśmy już o tym. Nic nie udowodniłeś, wyraziłeś tylko swoje niczym niepoparte domniemanie. Ale skoro tak się upierasz, to spróbuj teraz. Wskaż miejsca w Biblii, w których mowa jest o przyszłym komunizmie. Konkretnie: kiedy i gdzie ten komunizm ma zaistnieć, na czym ma polegać, co ludzie powinni zrobić, by do tego nie dopuścić, jak ochronić ludzi, itd. Czekam. Kawa na ławę, Henryku, a nie jakieś enigmatyczne objawienia z Apokalipsy Jana, z których nic konkretnego nie wynika i absolutnie nie wiadomo, o co właściwie w nich chodzi.
> Według Pana to Apostoł Jan powinien zaprezentować szczegółową mapę drogową. Czy Lenin i Hitler mieli by wówczas szansę na urzeczywistnienie takich idei? Ludzie by ich wcześniej pozabijali.

Po pierwsze:
Apostoł Jan nie jest autorem ani przypisywanej mu Ewangelii, ani Apokalipsy, ani też żadnego z trzech listów. (1) To był prosty niewykształcony człowiek posługujący się najprawdopodobniej wyłącznie językiem aramejskim, nie umiejący czytać i pisać. (2) Jest niemożliwe, by posiadł biegłą znajomość języka greckiego w mowie i piśmie. (3) Jest niemożliwe, by był zorientowany w hellenistycznej myśli filozoficznej. (4) Niemożliwe też jest, by Jan, człowiek narodowości żydowskiej, był autorem ewangelii aż kipiącej od antyżydowskości. (5) Ponadto Jan zmarł, najprawdopodobniej śmiercią męczeńską, w latach sześćdziesiątych I wieku n.e. - być może razem ze swym starszym bratem Jakubem - podczas gdy wszystkie przypisywane mu pisma powstały nie wcześniej niż około roku 100 i raczej nie później niż w roku 150 n.e. On już wtedy od dawna nie żył.
Wiele jest jeszcze argumentów świadczących przeciw autorstwu Jana (przytoczyłem tylko 5), zaś z drugiej strony wysuwany jest w zasadzie jeden tylko argument na korzyść jego autorstwa: tradycja, czyli poświadczenia, niekoniecznie jednoznaczne, kilku pisarzy wczesnochrześcijańskich.

Po drugie:
Przeczytaj uważnie Stary Testament. Znajdziesz tam wiele miejsc, w których Bóg udzielał Żydom rad i wskazówek, kierował ich postępowaniem, pomagał im, a nawet walczył razem z nimi z ich wrogami. Nic nie stało na przeszkodzie, by ten sam dobry Bóg - rękami Jana i innych autorów - zrobił co najmniej tyle samo w przypadku komunizmu, nazizmu i innych plag ludzkości. A Bóg co? A Bóg nic. Ale jak twierdzisz, Bóg przewidział i się troszczy, tylko że ani tego przewidzenia nie udokumentował, ani tej troski jakoś nie wykazał. I generalnie nic z tego nie wynikło.
Martwisz się, że gdyby Bóg odpowiednio zadziałał, to Lenin i Hitler nie mieliby szans na urzeczywistnienie swych idei, bo wcześniej ludzie by ich zabili. No popatrz, jaki okrutny byłby ich los. A ja sądzę, że byłoby dobrze, gdyby Bóg im to uniemożliwił. Bo sama troska to mało. Sądzisz inaczej?
O zbrodniach Kościoła ponownie nie wspomniałeś.

Po trzecie:
Nadal nie wskazałeś miejsc w Biblii (konkretne sigla), w których mowa jest o przyszłym komunizmie. Czekam.

>Więcej realizmu psychologicznego w Swoich opiniach proszę.

Jestem przekonany, że Tobie go brak, nie mnie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
27-05-2022 09:14 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Oczywiście w to jasnowidzenie ubrałeś Boga, bo jakżeby inaczej. Ale krzywdę w ten sposób swemu Bogu tylko wyrządziłeś. Załóżmy więc, że Bóg przewidział komunizm. No i cóż z tego, że przewidział? Czy z tego przewidzenia coś dobrego wynikło? Dziesiątki milionów ludzi komuniści wymordowali w ciągu kilkudziesięciu lat. Zrobił coś Bóg, żeby jakość temu przeciwdziałać? Nic nie zrobił, dopuścił, by komunizm zaistniał, nie zdusił go w zarodku. Ostrzegł jakoś ludzi przed komunizmem? Nie ostrzegł. Ochronił choć jedno istnienie ludzkie? Nie ochronił.
> Ówczesny papież ostrzegał przed komunizmem, mówiąc, że on jest ogromnym błędem.

Nie o papieżu dyskutujemy, tylko o Bogu chrześcijańskim. Napisz jednak, o jakim papieżu piszesz.
Wielu ludzi w tamtych czasach, nie tylko papież, przestrzegało przed komunizmem.

>Kto go jednak posłuchał?

A cóż takiego mądrego w tej sprawie ten papież powiedział? Na czym miało polegać to posłuchanie? Co miało z tego wyniknąć?
Historia pokazuje, że rzadko Kościół myślał o ludziach. Przedmiotem troski Kościoła były z reguły własne sprawy i własne dobro. Dlaczego ktoś miał akurat papieża posłuchać?

>>Komuniści dziesiątki milionów osób uśmiercili, naziści dołożyli niemal drugie tyle, a Kościół katolicki, Kościół Twojego Boga, również ogrom istnień ludzkich ma na sumieniu. A Bóg co? A Bóg nic. Tyle tylko, że przewidział i jeszcze się troszczy. Nawiasem mówiąc ciekawe, czy Bóg przewidział również te niechlubne czyny swojego Kościoła.
> Przewidział, ponieważ zapytał Apostołów ,,czy zastanie wiarę, kiedy przyjdzie po raz drugi? "

(1) Nie dostrzegam związku między moim pytaniem a twoją odpowiedzią. Tu nie chodzi o wiarę, tylko o morderstwa. A poza tym wątpię, czy Jezus rzeczywiście wypowiedział te słowa.

(2) No i co? Przyszedł? Nie przyszedł.
Dwa tysiące już lat Kościół czeka na rzekomo zapowiedziane przez Jezusa jego powtórne przyjście, ale jakoś nie może się doczekać. Czy Jezus się pomylił zapowiadając swoją paruzję, czy też nigdy jej nie zapowiedział a ewangeliści włożyli mu te słowa w usta? Co o tym sądzisz?

>>A może lepiej uważać, że nic Bóg nie przewidział i on nic się nie troszczy. Nie tłumacz na siłę swego Boga, bo o to Cię nie prosił. Porzuć tę swoją teodyceę, bo nieudolna jest.
> Chyba jest bardziej logiczna, niż jest to w stanie Pan Sobie wyobrazić.

Tę logikę widać niemal w każdej Twojej wypowiedzi.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-06-2022 05:49 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
Odnoszę się tylko do tego co odbierają moje zmysły z otoczenia.
Cytat:
A czy Pan potrafi udowodnić, iż Boga nie ma?
Zaprezentuje jakiś naukowy dowód na jego nieistnienie?
Kilka lat temu przedstawiłem opracowanie , jak można w sposób naukowy udowodnić istnienie Boga w Trójcy Jedynego.
Proszę zaprezentować podobne, na tak wysokim poziomie merytorycznym.

Odszukaj i przedstaw jeszcze raz Henryku K. gdyż nie wszyscy to znają.. A raczej ten wysoki poziom merytoryczny. Tak by było najlepiej. Swoją drogą nieładnie Tobie wyszły te przechwałki. To wygląda na kompleksy braku podziwu nad Twoją erudycją. Przecież jedna z cech katolickiej mentalności, to skromność Henryku K.. Jesteś pyszałkiem? Pycha, to grzech główny Henryku K..
A teraz do rzeczy.
W istocie swej poruszyłeś zagadnienie na które i filozofom trudno znaleźć odpowiedź.
"A czy Pan potrafi udowodnić, iż Boga nie ma?"
Henryku K. z wysokim poziomem retoryki uważając, że położyłeś wszystkich "na łopatki". Jakżeż Ty zarozumiały i pusty. Te przywary charakteru chodzą w parze zawsze. Jakżeż można udowadniać coś czego nie ma? Czegoś czego nie ma to NIC. To próba wywoływania dysputy głupawej czy NIC to jest COŚ, czego co nie ma w realu, a tylko w umysłach? Próby przekazu bez dowodów tych informacji z góry są skazane na budzenie wątpliwości w umysłach silnych, odpornych na przekłamywanie rzeczywistości, którą przecież widzą. Ze S. Lema wyciągam pewne jego pomysły byś udowodnił że ich nie ma.
Sepulki istnieją czy nie? Udowodnij, że ich nie ma
Ośmioły są czy ich nie ma? Udowodnij ich nieistnienie.
Kurdle są czy ich nie ma? Udowodnij ich nieistnienie.
No jak wygląda to Twoje "opracowanie" wysoce doceniane w katolickich kołach "naukowych", ze Bóg istnieje? Gdzie ta Twoja zabójcza logika wypowiedzi, że udowadnianie czegoś czego nie ma jest co najmniej równoważne, udowadnianiem, iż jest to czego nie ma?
Ty czytujesz N.T. i S.T., ja czytuję S. Lema, największego pisarza sci-fi na świecie i nie widzę lepszego, tak jak Ty nie uznajesz żadnego innego źródła informacji poza wymienionymi powyżej, wykładanej oczywiście z przekłamaniami.
Wyjaśnij więc "uczony" w pismach zwanych świętymi, że można udowodnić coś czego nie ma? Ty odwracając infantylnie zagadnienie procedury dowodu, żądasz udowodnienia czegoś czego nie ma, nakłaniając w swej "niezwykłej erudycji" do dowodu na coś co nie istnieje?. PRZEDSTAW METODYKĘ DOWODU NA COŚ CZEGO NIE MA? CZY TY W OGÓLE ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ Z TEGO CO TU ZA KNOTA WSTAWIŁEŚ? CZY W OGÓLE ROZUMUJESZ NA TYM POZIOMIE W JAKIM SIEBIE SAM PRZEDSTAWIASZ? Jak Ciebie nazwać? Prowokator to mało. Nieuk, to też nie załatwia sprawy choć blisko. Pasuje tylko jako tako określenie nadęty, zarozumiały i pusty w swej głupocie bufon.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

Pomyślałem sobie, dlaczego brak widoczności całej powierzchni Księżyca z powierzchni Ziemi nie obala ateizmu?
Jest to przecież niezgodne z Teorią Heliocentryczną Mikołaja K.
W ST możemy znaleźć ciekawe informacje o Słońcu i Księżycu.
Nasuwa się z nich jednoznaczny wniosek, iż nie są to dzieła Stwórcy.
Dlaczego więc miałby się nimi chwalić?
Szatan też milczy, a chyba nie powinien.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
22-05-2022 19:37 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
> Pomyślałem sobie, dlaczego brak widoczności całej powierzchni Księżyca z powierzchni Ziemi nie obala ateizmu?
Bo te pojęcia nie mają ze sobą związku pojęciowego.
>Jest to przecież niezgodne z Teorią Heliocentryczną Mikołaja K.
Heliocentryzm nie ma nic wspólnego z ateizmem. Poczytaj sobie jak powstał pomysł heliocentryzmu, zamiast czytać ST.
>W ST możemy znaleźć ciekawe informacje o Słońcu i Księżycu.
ST nie są opisami naukowej proweniencji. Bez chronologii i bez rożważań dowodowych. Typowe opowieści mitologiczne/bajkowego charakteru.
>Nasuwa się z nich jednoznaczny wniosek, iż nie są to dzieła Stwórcy.
Co to jest Stwórca?
>Dlaczego więc miałby się nimi chwalić?
>Szatan też milczy, a chyba nie powinien.
Rozważania typowo hamerlikowskie. No ale rozważaj, powodzenia.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
22-05-2022 22:56 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Pomyślałem sobie, dlaczego brak widoczności całej powierzchni Księżyca z powierzchni Ziemi nie obala ateizmu?
>Bo te pojęcia nie mają ze sobą związku pojęciowego.
>>Jest to przecież niezgodne z Teorią Heliocentryczną Mikołaja K.
>Heliocentryzm nie ma nic wspólnego z ateizmem. Poczytaj sobie jak powstał pomysł heliocentryzmu, zamiast czytać ST.
>>W ST możemy znaleźć ciekawe informacje o Słońcu i Księżycu.
>ST nie są opisami naukowej proweniencji. Bez chronologii i bez rożważań dowodowych. Typowe opowieści mitologiczne/bajkowego charakteru.
>>Nasuwa się z nich jednoznaczny wniosek, iż nie są to dzieła Stwórcy.
>Co to jest Stwórca?
>>Dlaczego więc miałby się nimi chwalić?
>>Szatan też milczy, a chyba nie powinien.
>Rozważania typowo hamerlikowskie. No ale rozważaj, powodzenia.>

Heliocentryzm jest początkiem tak zwanej nauki nowożytnej.
Przez wiele wieków traktowano go z ogromnym podziwem i fascynacją.
Nikt nie śmiał nawet dopatrzyć się w nim jakichkolwiek nieścisłości i błędów.
Tradycja ta panuje w naukach ścisłych do tej pory.
Ogół łyka teorie naukowe jak pelikan ryby.
Okazuje się jednak, iż w astronomii roi się od fundamentalnych błędów a raczej oszustw.
Nie zauważyłem, co by ktoś na tym forum zmienił nie co tory Swojego myślenia ateistycznego, chociaż fundamenty już się rozsypują.
Ateistycznego betonu nikt nie skruszy, tak jak w PRL nie dało się zmienić mentalności betonu PZPR.
Pomarli w swoich błędach.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
22-05-2022 23:44 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> Pomyślałem sobie, dlaczego brak widoczności całej powierzchni Księżyca z powierzchni Ziemi nie obala ateizmu?
>>Bo te pojęcia nie mają ze sobą związku pojęciowego.
>>>Jest to przecież niezgodne z Teorią Heliocentryczną Mikołaja K.
>>Heliocentryzm nie ma nic wspólnego z ateizmem. Poczytaj sobie jak powstał pomysł heliocentryzmu, zamiast czytać ST.
>>>W ST możemy znaleźć ciekawe informacje o Słońcu i Księżycu.
>>ST nie są opisami naukowej proweniencji. Bez chronologii i bez rożważań dowodowych. Typowe opowieści mitologiczne/bajkowego charakteru.
>>>Nasuwa się z nich jednoznaczny wniosek, iż nie są to dzieła Stwórcy.
>>Co to jest Stwórca?
>>>Dlaczego więc miałby się nimi chwalić?
>>>Szatan też milczy, a chyba nie powinien.
>>Rozważania typowo hamerlikowskie. No ale rozważaj, powodzenia.> Heliocentryzm jest początkiem tak zwanej nauki nowożytnej.
>Przez wiele wieków traktowano go z ogromnym podziwem i fascynacją.
>Nikt nie śmiał nawet dopatrzyć się w nim jakichkolwiek nieścisłości i błędów.
>Tradycja ta panuje w naukach ścisłych do tej pory.
>Ogół łyka teorie naukowe jak pelikan ryby.
>Okazuje się jednak, iż w astronomii roi się od fundamentalnych błędów a raczej oszustw.
>Nie zauważyłem, co by ktoś na tym forum zmienił nie co tory Swojego myślenia ateistycznego, chociaż fundamenty już się rozsypują.
>Ateistycznego betonu nikt nie skruszy, tak jak w PRL nie dało się zmienić mentalności betonu PZPR.
>Pomarli w swoich błędach.
To się za nich pomodlisz i chwała Tobie. Potem Ty pomrzesz i czy jakiś ateista wspomni choć Ciebie, że miałeś jednak rację? Wątpię. Ich rozum jednak był trzeźwiejszy niźli Twoja wiara.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
23-05-2022 14:08 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>Okazuje się jednak, iż w astronomii roi się od fundamentalnych błędów a raczej oszustw.
Oszustwa to domena religii, szczególnie sekty żydowsko-rzymskiej. Na przestrzeni wieków coś zmieniali, przeinaczali, dopasowywali, grabili itd aby tylko nadal robić wodę z mózgu swoim wyznawcom.
Ale ich koniec jest bliski, dlatego trzymają się różnych sztuczek. Już wkrótce wydany zostanie dokument o gotowości Watykanu do chrztu Szaraków - proszę obejrzeć krótki film:
www.youtube.com/watch?v=1EPZVasebQI

>Nie zauważyłem, co by ktoś na tym forum zmienił nie co tory Swojego myślenia ateistycznego, chociaż fundamenty już się rozsypują.
Fundamenty to się sypią ale w Watykanie. Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety.
23-05-2022 16:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Fundamenty to się sypią ale w Watykanie. Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety.

Polecam Bibliotekę Jagiellońską przy a. Mickiewicza

Dobre biblioteki ma też wiele innych uniwersytetów (osobiście polecam Monachium), ale skoro twierdzisz, że "cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety." jest w Watykanie... Cóż, ja nie słyszałem o wiedzy watykańskich naukowców, które byłyby niedostępne świeckim, choć Kopernik czy Mendel nie byli jedynymi naukowcami w sutannach

Skąd więc ta wiedza w piwnicach Watykanu?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-05-2022 18:33 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>> Cóż, ja nie słyszałem o wiedzy watykańskich naukowców,
...bo takich nie było. Wprawdzie w 1576r. papież Grzegorz XIII polecił budowę wieży (73 m) zwanej Wieżą Wiatrów przeznaczonej m.in. do obserwacji astronomicznych, ale w 1703r. papież Klemens XI przeznaczył ją do obserwacji sejsmologicznych, by pod koniec XVIII w. stało się też centrum badań meteorologicznych.
Wraz z postępem astronomii w 1891r. papież Leon XIII w swoim zatwierdził Obserwatorium Watykańskie (Specola Vaticana), a w 1933 r. siedzibą Obserwatorium stało się Castel Gandolfo, gdzie w pałacu papieskim zamontowano nowe teleskopy!!!. W roku 1980 przy Uniwersytecie Arizony w Tucson powstała Grupa Robocza VORG - Vatican Observatory Research Group). W odległości ok. 160 km od Tucson wybudowano na Mount Graham (ok. 3200 m n.p.m.) nowoczesny teleskop VATT (Vatican Advanced Technology Telescope), którego pracę zainaugurowano w roku 1993. Widać z tego, że jedynymi uczonymi watykańskimi byli i są astronomowie, ponieważ Watykan jako pierwszy chce powitać na Ziemi Szaraków. Wyścig trwa !

>>choć Kopernik czy Mendel nie byli jedynymi naukowcami w sutannach
Kopernik żył w latach 1473-1543, a wtedy jeszcze nie było Wieży Wiatrów w Watykanie, a do biblioteki watykańskiej nigdy się nie wybrał, bo po co ? Wtedy KK nauczył, że Ziemia jest środkiem wszechświata, i że jest płaska. Natomiast Mendel (1822-1884) był twórcą nowoczesnej genetyki, a w Watykanie nic nie ma na ten temat.

>Skąd więc ta wiedza w piwnicach Watykanu?
Archiwum watykańskie powstało po przewiezieniu zasobów Biblioteki Palatina (powstała w 1421r.), zwanej matką wszystkich bibliotek, Uniwersytetu w Heilderbergu. Swój początek zawdzięcza księciu elektorowi Palatynatu Ludwikowi III, który w 1421 roku zapisał swoje zbiory Uniwersytetowi w Heidelbergu. Były to cenne cenne rękopisy i manuskrypty, nawet nie wiadomo kiedy postałe. W 1622r. wojska Ligi Katolickiej zdobyły Palatynat, a książę bawarski Maksymilian I postanowił przenieść bibliotekę do Monachium ponieważ zawierała pokaźną kolekcję teologicznych ksiąg protestanckich, uznaną przez katolików za szkodliwą i niebezpieczną, jednak na polecenie papieża Grzegorza XV księgozbiór został wykradziony i trafił do Rzymu. Wywóz zaczęto w grudniu 1622, a w sierpniu 1623 do Watykanu dotarły 192 skrzynie, z czego Leo Alletius (bibliotekarz Biblioteki Watykańskiej) zatrzymał 12 dla siebie. Dlaczego i gdzie one się podziały - nie wiadomo ? W skrzyniach znajdowało się 3,5 tys. manuskryptów oraz 12 tys. starodruków. Woluminy przeważnie były pozbawione okładek (względu na ich ciężar), co miało ułatwić transport - barbarzyńcy !. Ponownie oprawiono je w XVII wieku. A do Monachium trafił jedynie egzemplarz Biblii Ottona Henryka oraz jego śpiewnik.
Obecnie, Watykan udostępnia naukowcom (podobno - tego nikt nie sprawdzi !) 90% zasobów swojego archiwum, którego nazwa została przemianowana przez obecnego Czarnego Papieża (był Jezuitą), mam nadzieję, że ostatniego, z Tajne Archiwum Watykańskie na Apostolskie Archiwum Watykańskie. Cóż zatem zawiera pozostałe, utajnione, 10% ? Całą wiedzę o tym kto nas stworzył i kim są stworzyciele rasy ludzkiej, zwani bogami, skąd przybyli oraz o historii naszej planety można nawet ukryć w 1% zasobów, nie mówiąc o 10%, jeśli zasób jest wielki. A wielki jest ! Bieżąca dokumentacja przechowywana w Tajnym Archiwum Watykańskim liczy w sumie 85 km długości i ciągle rośnie. Nie leżą one bezładnie w piwnicach, lecz zostały składowane w bunkrach podziemnych, a każde z pomieszczeń zamykane jest pancernymi drzwiami. Nad wszstkim czuwają komputery i sieć kamer.
szarley (54911 punktów)
>>> Cóż, ja nie słyszałem o wiedzy watykańskich naukowców,
>...bo takich nie było.

Skąd więc w watykańskiej bibliotece wiedza niedostępna świeckim
(Określenie "watykański" jest niezbyt precyzyjne, wielu, bardzo wielu katolickich naukowców, w tym księży dokonywało naukowych odkryć)

>Wprawdzie w 1576r. papież Grzegorz XIII polecił budowę wieży (73 m) zwanej Wieżą Wiatrów przeznaczonej m.in. do obserwacji astronomicznych, ale w 1703r. papież Klemens XI przeznaczył ją do obserwacji sejsmologicznych, by pod koniec XVIII w. stało się też centrum badań meteorologicznych.
Po każdej zmianie służyła więc nauce

>>>choć Kopernik czy Mendel nie byli jedynymi naukowcami w sutannach
>Kopernik żył w latach 1473-1543, a wtedy jeszcze nie było Wieży Wiatrów w Watykanie, a do biblioteki watykańskiej nigdy się nie wybrał, bo po co ?

Cóż więc jest w tej bibliotece takiego, czego nie ma gdzie indziej?
Przypomnę Twoje słowa:
"Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety."

>Wtedy KK nauczył, że Ziemia jest środkiem wszechświata, i że jest płaska.
Tego uczyła ówczesna nauka

>Natomiast Mendel (1822-1884) był twórcą nowoczesnej genetyki, a w Watykanie nic nie ma na ten temat.
Wierzę na słowo

>>Skąd więc ta wiedza w piwnicach Watykanu?
>Archiwum watykańskie powstało po przewiezieniu zasobów Biblioteki Palatina (powstała w 1421r.), zwanej matką wszystkich bibliotek,

A ja powtórzę pytanie o uzasadnienie Twojego cytatu

>Obecnie, Watykan udostępnia naukowcom (podobno - tego nikt nie sprawdzi !) 90% zasobów swojego archiwum,
A pozostałe 10% zawiera to: "Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"?
Skąd w tej bibliotece taka wiedza, bo przecież nie z czasów średniowiecza i dlaczego ta wiedza jest niedostępna świeckim naukowcom?

>którego nazwa została przemianowana przez obecnego Czarnego Papieża (był Jezuitą), mam nadzieję, że ostatniego, z Tajne Archiwum Watykańskie na Apostolskie Archiwum Watykańskie.

Powtórzę: "Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"?

>Cóż zatem zawiera pozostałe, utajnione, 10% ? Całą wiedzę o tym kto nas stworzył i kim są stworzyciele rasy ludzkiej, zwani bogami, skąd przybyli oraz o historii naszej planety można nawet ukryć w 1% zasobów, nie mówiąc o 10%,

Cóż moja wiara jest jak widać słaba i nie wierzę, że w tych 10% jest ta właśnie wiedza (o średniowiecznym pochodzeniu) Skąd piszący te tajne księgi mieli mieć taką wiedzę, skoro nie mają jej współczesne uniwersytety?

>jeśli zasób jest wielki. A wielki jest ! Bieżąca dokumentacja przechowywana w Tajnym Archiwum Watykańskim liczy w sumie 85 km długości i ciągle rośnie. Nie leżą one bezładnie w piwnicach, lecz zostały składowane w bunkrach podziemnych, a każde z pomieszczeń zamykane jest pancernymi drzwiami. Nad wszstkim czuwają komputery i sieć kamer.
Tylko pochwalić


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
sable (465 punktów)
>Cóż więc jest w tej bibliotece takiego, czego nie ma gdzie indziej?
Pod tym linkiem znajdziesz odpowiedź na Twoje pytanie:
5geo.ru/pl(*)suse-vatikan-skryvaet-ot-mira/
Postaraj się doczytać do końca, bo są takie artefakty w podziemiach watykańskich, że się największym .........filantropom nie śniły: w miejsce kropek możesz sobie wstawić każde inne słowo. Mój wybór padł na - filantrop.
Gdyby było inaczej, to jakaż inna biblioteka na świecie ma takie zabezpieczenia jak watykańska, a przecież jest wiele innych znanych bibliotek posiadających starodruki, manuskrypty itd. itp.
I to tyle w temacie !
25-05-2022 18:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Cóż więc jest w tej bibliotece takiego, czego nie ma gdzie indziej?
>Pod tym linkiem znajdziesz odpowiedź na Twoje pytanie:

Przypomnę:
"Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety."

Piszesz o prawdzie o ludzkości o wiedzy o stworzeniu ludzi i historii naszej planety
Ta wiedza wg Ciebie jest w watykańskiej bibliotece, niedostępna dla niewatykańskich naukowców.

>5geo.ru/pl(*)suse-vatikan-skryvaet-ot-mira/
5geo.ru
polskojęzyczny rosyjski portal poświęcony budownictwu.
Bardzo naukowe źródło

>Postaraj się doczytać do końca, bo są takie artefakty w podziemiach watykańskich,
Musiałbym przyjąć założenie, że autorzy mają rzetelną wiedzę o tej bibliotece.
Ale przyjmijmy takie założenie.

"Kopenhaskie Muzeum Erotyki twierdzi, że Watykan ma największą kolekcję porno na świecie."
Gdzie w tym jest "cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"?

"Pomysł, że Jezus był żonaty i miał dzieci, stał się powszechny dzięki Danowi Brownowi"
Wybitny autorytet.
1 Znam wielu biblistów i teologów, którzy twierdzą na podstawie znajomości epoki, że Jezus był żonaty. Cóż stąd?
2 Nie sądzę, aby w watykańskiej bibliotece znalazły się dowody żenności lub bezżenności Jezusa
3 Nadal nie ma to niczego wspólnego z "cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"

Informacje o Esseńczykach, jak i teza, że Jezus był jednym z nich (podobnie jak to, że był wegetarianinem to też nie jest "cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"

O okultystach nie będę się wypowiadał, ale nie sądzę aby mieli większą wiedzę o ludzkości i historii planety niż np ks. Heller, podobnie nie wierzę, że ta wiedza jest w tzw tajemnicy fatimskiej

"W szczególności Watykan dopuszcza możliwość życia pozaziemskiego, organizuje konferencje na temat astrobiologii i wykorzystuje Obserwatorium Watykańskie do wyszukiwania planet takich jak Ziemia. Można przypuszczać, że Kościół od wieków wiedział o obcych cywilizacjach."

Super
Astronomowie na całym świecie szukają kontaktu z pozaziemskimi cywilizacjami, lub chociaż śladów ich istnienia, dowody na to ma watykańskie obserwatorium. Ci to mieli szczęście i odkryli to już WIEKI temu!

"Ojciec Pellegrino, Ernetti, który zmarł w 1992 roku, twierdził, że widział mowę starożytnego rzymskiego senatora Cycerona w 63 roku pne. I nie była to jedyna rzecz, jaką zobaczył. Ernetti twierdził, że on i jego zespół widzieli Napoleona i jego przemówienia, a także Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, a nawet ukrzyżowania. Korzystając z urządzenia zwanego chronovisorem, mogli oglądać dowolne wydarzenie historyczne, tak jakby oglądali telewizję."

Posłuchaj raz wykładu z psychiatrii. Iluż tam Napoleonów!
I jakoś nadal nie dostrzegam gdzie w tym jest "cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety"

Rewelacje Michaela Bigenta pomijam jako wprost śmieszne. Poza Nowym Testamentem nie ma opisu dziejów Jezusa, a on ma dowody na współpracę Jezusa z Piłatem.
Ciekaw jestem wypowiedzi Andrzeja.51, który zna Biblię

Pius XII. Mnie uczono w szkole, że błogosławił Hitlerowi broń. Zastanowiło Cię choć raz dlaczego Hitler nie wykorzystał tego faktu w mistrzowskiej propagandzie? Dlaczego nie nakręcono tego kamerą, nie puszczano w kinach całej Rzeszy, ani jedna kopia nie dostała się w ręce Brytyjczyków, Amerykanów czy radzieckich i polskich komunistów?
Przecież to byłoby pokazywane częściej przez komunistów niż winy Tuska przez Kurskiego!

Co wyniosło Hitlera do władzy poczytaj prof. Holzera z PAN, dra Żerkę z IZ w Poznaniu, dra Kożuchowskiego. Ja miałem okazję rozmawiać osobiście z ludźmi, którzy pamiętali wybory w Niemczech, które Hitler wygrał i nawet w tych wyborach głosowali

Reszta opisywanych w artykule cudów i wizji po prostu mnie znudziła
Poszukaj poważniejszych źródeł

>Praktycznie nic nie wiadomo o życiu Chrystusa od dzieciństwa do okresu, w którym miał ponad 30 lat, zaledwie kilka lat przed ukrzyżowaniem. Oczywiście możliwe jest, że w tym czasie założył rodzinę, a to rodzi pytania o rodowód. Według niektórych teoretyków konkretne szczegóły jego rodowodu są ukryte w archiwach Watykanu.

1 Możliwe, choć wątpię, a w dokumenty z tamtych czasów nie wierzę. Nikt nie prowadził dokumentacji życia syna cieśli z prowincjonalnej wsi
2 W tym także nie ma "Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety."

>Przecież gdyby ktoś żyjący dzisiaj okazał się bezpośrednim potomkiem Jezusa Chrystusa (a więc i Boga), konsekwencje dla Kościoła byłyby ogromne. Przynajmniej Papież byłby bezużyteczny.
Pono Templariusze wraz z Asasynami chcieli aby zaistniało potomstwo Jezusa, Mahometa i cesarza z rodu Stauffów. Tak pisze Peter Berling. Jeśli mam wierzyć Brownowi....

>To przekonująca teoria,
Raczej hipoteza bez dowodu.

>Jakiekolwiek informacje Watykan może mieć na temat wczesnych potomków Chrystusa, byłoby ich zbyt wielu (z każdym pokoleniem przez 2 tysiąclecia linia nieustannie "rozwidlała się"), aby prześledzić ich do dnia dzisiejszego.

Łatwo sprawdzić, badania DNA, całun turyński, grób Marii Magdaleny

Przypomnij, w ile lat po śmierci Jezusa powstała watykańska biblioteka? I na serio mam wierzyć, że zawiera metryki urodzenia kolejnych pokoleń?

>Gdyby było inaczej, to jakaż inna biblioteka na świecie ma takie zabezpieczenia jak watykańska, a przecież jest wiele innych znanych bibliotek posiadających starodruki, manuskrypty itd. itp.
Spróbuj się dostać do zastrzeżonych państwowych archiwów większości rządów świata. Powodzenia!
Niektórych inkunabułów na UJ też nie zobaczysz

Przypomnę też Twoją teorię, że kiedy znikną religie, na świecie nastanie pokój
Też zhamerliczyłaś bez próby udowodnienia
27-05-2022 17:15 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Okazuje się jednak, iż w astronomii roi się od fundamentalnych błędów a raczej oszustw.
>Oszustwa to domena religii, szczególnie sekty żydowsko-rzymskiej. Na przestrzeni wieków coś zmieniali, przeinaczali, dopasowywali, grabili itd aby tylko nadal robić wodę z mózgu swoim wyznawcom.
>Ale ich koniec jest bliski, dlatego trzymają się różnych sztuczek. Już wkrótce wydany zostanie dokument o gotowości Watykanu do chrztu Szaraków - proszę obejrzeć krótki film:
>www.youtube.com/watch?v=1EPZVasebQI
>>Nie zauważyłem, co by ktoś na tym forum zmienił nie co tory Swojego myślenia ateistycznego, chociaż fundamenty już się rozsypują.
>Fundamenty to się sypią ale w Watykanie. Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety.

Zaraz, zaraz, nie tak szybko! Czyż nie rozumiesz, że w sprawach opisu musiał być ktoś kto to widział z ogromnej perspektywy i uważał, że opis będzie uświadamiał następnej populacji ludzkości (tu już bzdura totalna) prawdy bez dowodów? Kto to mógł być i czy taki był? Ludzkość wtedy nie mogła istnieć! Skąd więc ta niezbita pewność, że tak było? Przecież rozwój istot zadających sobie pytania egzystencjalne jej istnienia i bytu, powstała wg współczesnej metodzie inżynierii odwrotnej, dopiero 5 mld. lat później. (Przyjmując sposób oceny czasu na podstawie jednego pełnego obrotu Ziemi wokół własnej osi obrotu, jako jeden dzień, a jeden obieg Ziemi wokół "swojej" gwiazdy, zwanej też przez ludzi Słońcem, rokiem czyli cyklicznym powtórzeniem zdarzenia, co potwierdza się obserwacjami i matematycznymi tłumaczeniami, że tak jest.) Więc cała ta "logika", wynikająca z nauk religijnych nie trzyma się kupy i nawet d..py. Watykan więc nie ma dowodów, bo nie może mieć, na jak to nazwałeś
Cytat:
Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety.
Na razie to nauka zabiła klina wartościom "naukowym" religijnych podstaw widzenia świata nas otaczającego. Nie ma w nim żadnej nadprzyrodzonej siły sterującej. Wszelkie więc dywagacje na ten temat są bez sensu, mogące być tylko podstawą do zabaw intelektualnych, niepraktycznych i nie ważnych w realnej rzeczywistości.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

>Zaraz, zaraz, nie tak szybko! Czyż nie rozumiesz, że w sprawach opisu musiał być ktoś kto to widział z ogromnej perspektywy i uważał, że opis będzie uświadamiał następnej populacji ludzkości (tu już bzdura totalna) prawdy bez dowodów? Kto to mógł być i czy taki był? Ludzkość wtedy nie mogła istnieć! Skąd więc ta niezbita pewność, że tak było? Przecież rozwój istot zadających sobie pytania egzystencjalne jej istnienia i bytu, powstała wg współczesnej metodzie inżynierii odwrotnej, dopiero 5 mld. lat później. (Przyjmując sposób oceny czasu na podstawie jednego pełnego obrotu Ziemi wokół własnej osi obrotu, jako jeden dzień, a jeden obieg Ziemi wokół "swojej" gwiazdy, zwanej też przez ludzi Słońcem, rokiem czyli cyklicznym powtórzeniem zdarzenia, co potwierdza się obserwacjami i matematycznymi tłumaczeniami, że tak jest.) Więc cała ta "logika", wynikająca z nauk religijnych nie trzyma się kupy i nawet d..py. Watykan więc nie ma dowodów, bo nie może mieć, na jak to nazwałeś
>Cytat:
Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety.
Na razie to nauka zabiła klina wartościom "naukowym" religijnych podstaw widzenia świata nas otaczającego. Nie ma w nim żadnej nadprzyrodzonej siły sterującej. Wszelkie więc dywagacje na ten temat są bez sensu, mogące być tylko podstawą do zabaw intelektualnych, niepraktycznych i nie ważnych w realnej rzeczywistości.

>

Nie jest tak jak Pan twierdzi.
Proszę wyjaśnić precesję osi Ziemi po znakach zodiaku.
Model Kopernika na tym poległ.
Nie może część Kosmosu pozostawać nieruchoma a druga obracać się z prędkością precesji.
Kolejną kwestia są obroty Ziemi wokół własnej osi.
Zajmuje się tym aktualnie.
Pańska wiedza na ten temat jest niezgodna ze stanem faktycznym.
Zanosi się na kolejną kompromitację uczonych, którym Pan bezgranicznie wierzy.
Oni nie opisują prawdziwego świata, oni fałszują jego obraz dla uzasadnienia ateizmu naukowego.
Ujawnienie prawdy o jego prawdziwej strukturze ośmieszyłoby i zniszczyło ateizm naukowy.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Co to jest Stwórca?
Kto, Wenancjuszu.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
23-05-2022 08:46 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Co to jest Stwórca?
>Kto, Wenancjuszu.
Otóż nie wiem o czym mowa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Co to jest Stwórca?
>>Kto, Wenancjuszu.
>Otóż nie wiem o czym mowa.
O gramatyce.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
24-05-2022 06:54 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Co to jest Stwórca?
>>>Kto, Wenancjuszu.
>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>O gramatyce.

Nie. Mówimy o Stwórcy. Może poświęcisz swoją uwagę od początku tego zdarzenia? Ty go uosabiasz. Ja nie, bo to ponoć duch. I nie robię wtedy błędu. Może pominąłeś parę stron ucząc się gramatyki?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>O gramatyce.
>Nie. Mówimy o Stwórcy.
Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
27-05-2022 17:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>O gramatyce.
>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.

I ja też. Racz zauważyć.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>>O gramatyce.
>>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.
>I ja też. Racz zauważyć.
Ty też? A co to jest Wenancjusz?


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
15-06-2022 02:03 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>>>O gramatyce.
>>>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>>>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.
>>I ja też. Racz zauważyć.
>Ty też? A co to jest Wenancjusz?
A co to jest Duch Prawdy?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>>>>O gramatyce.
>>>>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>>>>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.
>>>I ja też. Racz zauważyć.
>>Ty też? A co to jest Wenancjusz?
>A co to jest Duch Prawdy?
Kto, Wenancjuszu.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
15-06-2022 07:12 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>>>>>O gramatyce.
>>>>>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>>>>>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.
>>>>I ja też. Racz zauważyć.
>>>Ty też? A co to jest Wenancjusz?
>>A co to jest Duch Prawdy?
>Kto, Wenancjuszu.
Odpowiadam w tej formie jak Ty zapytałeś. Zauważ, że piszę "Ty" jeszcze dużą literą i przestań się wygłupiać, bo to śmieszne nie jest.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>>>>>>Co to jest Stwórca?
>>>>>>>>>>Kto, Wenancjuszu.
>>>>>>>>>Otóż nie wiem o czym mowa.
>>>>>>>>O gramatyce.
>>>>>>>Nie. Mówimy o Stwórcy.
>>>>>>Wy mówicie, ja mówię o gramatyce.
>>>>>I ja też. Racz zauważyć.
>>>>Ty też? A co to jest Wenancjusz?
>>>A co to jest Duch Prawdy?
>>Kto, Wenancjuszu.
>Odpowiadam w tej formie jak Ty zapytałeś. Zauważ, że piszę "Ty" jeszcze dużą literą i przestań się wygłupiać, bo to śmieszne nie jest.
Nie widzę w tym dialogu, żebyś wcześniej napisał "Ty", a śmieszne to rzeczywiście nie jest, odpowiedziałeś pytaniem na pytanie, to żenujące jest.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)

Przyszło mi do głowy, dlaczego Marks i Engels w ,,Kapitale" nie podali przepisu na reaktor termojądrowy do produkcji przemiennego prądu trójfazowego.
Przecież w tym czasie nauka była bardziej zaawansowana, niźli w czasach proroka Mojżesza.
Jestem tym faktem ogromnie zasmucony i rozczarowany.
Nigdy nie spotkałem się w Internecie z najmniejszą nawet próbą wyjaśnienia tego braku.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365