 |
Teologia - nauka absurdalna. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2021 13:51 | Paweł_P (417 punktów) | Teologia - nauka absurdalna.
4 na 4 | Wartość naukowa dzieł teologicznych jest bardzo wątpliwa. Przykłady płodów umysłu kilku polskich biskupów. W środku Europy jest państwo, które nadaje za taką twórczość stopnie naukowe i sowite pensje.
Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ?
Bp Łukasz Buzun obronił doktorat z teologii na UKSW "Chrystocentryzm życia duchowego w nauczaniu św. Józefa Sebastiana Pelczara"
Bp Antoni Długosz Uzyskał doktorat na podstawie dysertacji "Opowieść o Gedeonie (Sdz 6–8), w świetle współczesnej teologii biblijnej. " Habilitował się w 1994 w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, przedkładając rozprawę " Katechetyczne przesłanie znaków Starego Testamentu".
Bp Jan Wątroba Doktorat na ATK : "Permanentna formacja duchowa kapłanów w świetle soborowych i posoborowych dokumentów Urzędu Nauczycielskiego Kościoła (1963–1994)"
Bp Wacław Depo Doktorat : "Chrystus kerygmatyczny w nauce M. Koehlera"
bp Wacław Sierzawski doktorat: Wiara i kult w komentarzach św. Tomasza z Akwinu do «Listów św. Pawła» habilitacja Dynamiczna «Pamiątka» Pana. Eucharystyczna anamneza Misterium Paschalnego i jego egzystencjalna dynamika.
Bp Bolesław Pylak. Doktorat : Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa. Projekt „Konstytucji dogmatycznej” na Soborze Watykańskim
Habilitacja Eucharystia sakramentem jedności Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa. Koncepcja teologiczna św. Tomasza z Akwinu | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| szarley (54913 punktów) | >Wartość naukowa dzieł teologicznych jest bardzo wątpliwa. >Przykłady płodów umysłu kilku polskich biskupów. >W środku Europy jest państwo, które nadaje za taką >twórczość stopnie naukowe i sowite pensje.
>bp Wacław Sierzawski >doktorat: >Wiara i kult w komentarzach św. Tomasza z Akwinu >do «Listów św. Pawła»
Piszesz publicznie na racjonalistycznym forum, więc uprawniasz czytelników do komentarzy i pytań
1 Twórczość Tomasz z Akwinu bywa tematem badań i doktoratów nie tylko na katolickich uczelniach, ale też publicznych uniwersytetach w świeckich państwach.
2 > państwo, które nadaje za taką twórczość ... sowite pensje. Jaką pensję dostawał autor tej doktorskiej pracy?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Paweł_P (417 punktów) |
>> państwo, które nadaje za taką twórczość ... sowite pensje. >Jaką pensję dostawał autor tej doktorskiej pracy?
Uzyskanie stopnia naukowego jest warunkiem pracy na uczelni.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | >>> państwo, które nadaje za taką twórczość ... sowite pensje. >>Jaką pensję dostawał autor tej doktorskiej pracy? >Uzyskanie stopnia naukowego jest warunkiem pracy na uczelni.
1 Warunkiem, co nie znaczy, że na uczelni pracował 2 piszesz o sowitej pensji wypłacanej przez państwo Na której państwowej uczelni dostawał sowitą pensję Wacław Sierzawski?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Na której państwowej uczelni dostawał sowitą pensję Wacław Sierzawski?> Przeczytaj dokładnie wpis z Wiki, gdzie pracował naukowo "pam profesur" bp Swierzawski,Przeczytałem i nie znalazłem państwowej uczelni, na której sowitą państwową pensję dostawał Świerzawski > A tutaj dla Ciebie perełka teologiczna.> www.youtube.com/watch?v=tJGhISIY7Loznam wiele teologicznych jak i antyteologicznych perełek Głupota jest bezwyznaniowa, albo lepiej ponadwyznaniowa Poczytaj teorie Maxa Golonki na fR i przeciwstawnie artykuły w dziale "nauka" w katolickim Tygodniku powszechnym
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) |
>Przeczytałem i nie znalazłem państwowej uczelni, na której sowitą państwową pensję dostawał Świerzawski
Wszystkie uczelnie , także KUL , ATK, UKSW korzystają z dofinansowania z budżetu państwa.
Po raz kolejny świadomie przekręcasz fakty.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Przeczytałem i nie znalazłem państwowej uczelni, na której sowitą państwową pensję dostawał Świerzawski >Wszystkie uczelnie , także KUL , ATK, UKSW korzystają z dofinansowania z budżetu państwa.
Owszem, niemniej Świerzawski pracował tam głównie wtedy, kiedy te uczelnie państwowych dotacji nie dostawały (ATK nie była finansowana przez państwo, obecnie jest to UKSW, kształcący na koszt państwa także... lekarzy)
Przy okazji: w najbardziej zlaicyzowanym państwie Europy, w Czeskiej republice, kształcenie duchownych zajedno katolickich, ewangelickich czy husyckich jest na koszt państwa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Paweł_P (417 punktów) |
>(ATK nie była finansowana przez państwo, obecnie jest to UKSW, kształcący na koszt państwa także... lekarzy)
Lekarze służą wszystkim obywatelom , księża katoliccy jedynie wierzącym w staro i nowotestamentowe przypowieści.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>(ATK nie była finansowana przez państwo, obecnie jest to UKSW, kształcący na koszt państwa także... lekarzy) >Lekarze służą wszystkim obywatelom , Czyli UKSW powinien być finansowany przez państwo?
>księża katoliccy jedynie wierzącym w staro i nowotestamentowe przypowieści. Jest wielu, bardzo wielu ludzi, którzy służą wyłącznie jakiejś grupie ludzi, a państwo ich kształci i państwo im płaci
Kształcenie duchowieństwa powinno być wewnętrzną sprawą kościołów, podobnie finansowanie tego kształcenia, czym innym jednaj są seminaria dla kandydatów na duchownych a czym innym prywatne uniwersytety, które kończą ludzie pracujący potem dla społeczeństwa
Uczelnie wyznaniowe podobnie jak i inne prywatne uczelnie kształcące specjalistów powinny być oceniane i finansowane albo wcale, albo zależnie od poziomu absolwentów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> 1 Twórczość Tomasz z Akwinu bywa tematem badań i doktoratów nie tylko na katolickich uczelniach, ale też publicznych uniwersytetach w świeckich państwach.Ale nie w ujęciu teologicznym, a co najwyżej religioznawczym. Z drugiej strony ciekawe czy katoliccy specjaliści od teologii równie pilnie analizują twórczość swojego sługi Mikołaja Kopernika, wszak jego wkład w rozwój nauki jest o niebo  powszechniej uznawany niż tego całego Akwinaty.
cr
|
|
|  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | > >1 Twórczość Tomasz z Akwinu bywa tematem badań i doktoratów nie tylko na katolickich uczelniach, ale też publicznych uniwersytetach w świeckich państwach.> Ale nie w ujęciu teologicznym, a co najwyżej religioznawczym.> Z drugiej strony ciekawe czy katoliccy specjaliści od teologii równie pilnie analizują twórczość swojego sługi Mikołaja Kopernika, wszak jego wkład w rozwój nauki jest o niebo powszechniej uznawany niż tego całego Akwinaty.> cr Czyż biskup Krasiński nie pisał o przewielebnych lecz głupich? Kościół Katolicki, kiedy był jeszcze silny to bronił się przed takimi odkrywcami jak Mikołaj Kopernik. I miał rację. Mikołaj ruszył wprawdzie Ziemię i zatrzymał Słońce, lecz wstrzymał rozwój prawdziwej nauki. Stworzono w to miejsce pseudonaukę.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Mikołaj ruszył wprawdzie Ziemię i zatrzymał Słońce, lecz wstrzymał rozwój prawdziwej nauki.> Stworzono w to miejsce pseudonaukę.Czym jest 'to miejsce'? 
cr
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | > >1 Twórczość Tomasz z Akwinu bywa tematem badań i doktoratów nie tylko na katolickich uczelniach, ale też publicznych uniwersytetach w świeckich państwach.> Ale nie w ujęciu teologicznym, a co najwyżej religioznawczym.Raczej filozoficznym > Z drugiej strony ciekawe czy katoliccy specjaliści od teologii równie pilnie analizują twórczość swojego sługi Mikołaja Kopernika, wszak jego wkład w rozwój nauki jest o niebo powszechniej uznawany niż tego całego Akwinaty.Podobnie jak studenci botaniki, matematyki, inżynierii środowiska, filologii mongolskiej, geologii, miernictwa, aktorstwa..
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>1 Twórczość Tomasz z Akwinu bywa tematem badań i doktoratów nie tylko na katolickich uczelniach, ale też publicznych uniwersytetach w świeckich państwach.> >Ale nie w ujęciu teologicznym, a co najwyżej religioznawczym.> Raczej filozoficznymW podejściu do tomizmu może tak, ale Ty napisałeś "twórczość Tomasza z Akwinu". > >Z drugiej strony ciekawe czy katoliccy specjaliści od teologii równie pilnie analizują twórczość swojego sługi Mikołaja Kopernika, wszak jego wkład w rozwój nauki jest o niebo powszechniej uznawany niż tego całego Akwinaty.> Podobnie jak studenci botaniki, matematyki, inżynierii środowiska, filologii mongolskiej, geologii, miernictwa, aktorstwa..Co "podobnie", skoro niczego nie oznajmiam?
cr
|
|
6 na 6 | Gigo (484 punktów) | Teologia nie jest nauką. Jest rozwinięciem doktryny* chrześcijańskiej.
Z przytoczonych przykładów prac doktorskich, przynajmniej jedna ma wartość pragtmatyczną:
Bp Jan Wątroba Doktorat na ATK : "Permanentna formacja duchowa kapłanów w świetle soborowych i posoborowych dokumentów Urzędu Nauczycielskiego Kościoła (1963-1994)"
Przekładając na język potoczny, dotyczy prania mózgów uczniów seminariów w procesie przygowywania ich do tzw. "posługi kapłańskiej" ---------------------------------------------------- * prof. M.Mazur "Cybernetyka a charakter"
W celu zapobieżenia nieporozumieniom i pomieszaniu pojęć, chciałbym wskazać na różnice między nauką a doktryną:
Naukowców interesuje rzeczywistość, jaka jest. Doktrynerów interesuje rzeczywistość, jaka powinna być.
Naukowcy chcą, żeby ich poglądy pasowały do rzeczywistości. Doktrynerzy chcą, żeby rzeczywistość pasowała do ich poglądów.
Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami naukowiec odrzuca poglądy. Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami doktryner odrzuca dowody.
Naukowiec uważa naukę za zawód, do którego czuje on zamiłowanie. Doktryner uważa doktrynę za misję, do której czuje on posłannictwo.
Naukowiec szuka "prawdy" i martwi się trudnościami w jej znajdowaniu. Doktryner zna "prawdę" i cieszy się jej pełnością.
Naukowiec ma mnóstwo wątpliwości, czy jest "prawdą" to, co mówi nauka. Doktryner nie ma najmniejszych tpliwości, że jest "prawdą" to, co mówi doktryna.
Naukowiec uważa to, co mówi nauka za bardzo nietrwałe. Doktryner uważa to, co mówi doktryna, za wieczne.
Naukowcy dążą do uwydatniania różnic między nauką a doktryną. Doktrynerzy dążą do zacierania różnic między nauką a doktryną.
Naukowiec nie chce, żeby mu przypisywano doktrynerstwo. Doktryner chce, żeby mu przypisywano naukowość.
Naukowiec unika nawet pozorów doktrynerstwa. Doktryner zabiega choćby o pozory naukowości.
Naukowiec stara się obalać poglądy istniejące w nauce. Doktryner stara się przeciwdziałać obalaniu poglądów istniejących w doktrynie.
Naukowiec uważa twórcę nowych poglądów za nowatora. Doktryner uważa twórcę odmiennych idei za wroga.
Naukowiec uważa za postęp, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w nauce. Doktryner uważa za zdradę, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w doktrynie.
Naukowiec uważa, że jeżeli coś nie jest nowe, to nie jest wartościowe dla nauki, a wobec tego nie zasługuje na interesowanie. Doktryner uważa, że jeżeli coś jest nowe, to jest szkodliwe dla doktryny, a wobec tego zasługuje na potępienie.
Naukowcy są dumni z tego, że w nauce w ciągu tak krótkiego czasu tak wiele się zmieniło. Doktrynerzy są dumni z go, że w doktrynie w ciągu tak długiego czasu nic się nie zmieniło.
|
|
 | | szarley (54913 punktów) | >prof. M.Mazur "Cybernetyka a charakter" >W celu zapobieżenia nieporozumieniom i pomieszaniu pojęć, chciałbym wskazać na różnice między nauką a doktryną: Świat nie dzieli się na idealnych naukowców i idealnych doktrynerów To jest continuum, co czyni Twój przykład błędnym
>Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami naukowiec odrzuca poglądy. To słowa Tomasza z Akwinu
>Naukowcy dążą do uwydatniania różnic między nauką a doktryną. Naukowcy (przyrodnicy) nie zajmują się doktrynami
>Naukowiec unika nawet pozorów doktrynerstwa. Nie. Specjalista od metody X będzie zawsze twierdził że metoda X jest najlepsza Dotyczy zagospodarowania kopalin, pozyskiwania energii, utylizacji odpadów
>Naukowiec stara się obalać poglądy istniejące w nauce. Nie. Czasem doktrynersko broni poglądów mających pozór naukowości (przykład poboru ziół)
>Naukowiec uważa twórcę nowych poglądów za nowatora. Hamerlika też?
>Naukowiec uważa za postęp, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w nauce. Hamerlik dowodem. Ateista!!!
>Naukowiec uważa, że jeżeli coś nie jest nowe, to nie jest wartościowe dla nauki, Totalna bzdura
>Naukowcy są dumni.... Nauka nie zajmuje się dumą
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) |
> W środku Europy jest państwo, które nadaje za taką> twórczość stopnie naukowe i sowite pensje.Rozumiem, że chodzi o Niemcy, gdzie chyba na każdym uniwersytecie jest Wydz. Teologii, a doktorat z teologii daje większy prestiż niż w Polsce. > Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ?Do kogo to pytanie? Zadaj je Tuskowi, dla którego "polskość to nienormalność". Co do sensu samych studiów teologicznych, to już starożytni Grecy znali takie przysłowie: " Kto nie karmi własnej armii, ten wkrótce będzie karmił cudzą." To nie przypadek, że zanim doszło do bitwy pod Grunwaldem, w Krakowie od wielu lat prężnie działał Uniwersytet (odnowiony kilkanaście lat wcześniej przez królową św. Jadwigę) kształcąc kadry dla przyszłego polsko-litewskiego mocarstwa. To właśnie dzięki zdrowej teologii polscy rycerze mieli odwagę stanąć przeciwko krzyżakom lepiej uzbrojonym, ale i ustrojonym w płaszcze z krzyżem. To rektor tego uniwersytetu, Paweł Włodkowic, bronił kilka lat potem na Soborze w Konstancji prawa narodów pogańskich do życia w pokoju, przeciwko doktrynie niemieckiej pozwalającej bezkarnie grabić i mordować pogan jako podludzi - skąd my to znamy? To w imię teologii niemieckiej awanturnicy z całej Europy zachodniej urządzali sobie safari na Litwinów w okolicach Wilna w XIV w. Jeśli polscy teologowie będą jeździć na studia do Monachium, Munster, Insbrucka lub Ingolstadt, to może się za parę lat okazać, że Polacy i Słowianie pochodzą od gorszej małpy niż Niemcy i Francuzi.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > To rektor tego uniwersytetu, Paweł Włodkowic, bronił kilka lat potem na Soborze w KonstancjiTym samym, na którym spłonął rektor Uniwersytetu w Pradze. > To w imię teologii niemieckiej awanturnicy z całej Europy zachodniej urządzali sobie safari na Litwinów w okolicach Wilna w XIV w.Udowodnisz? Nie, uciekniesz. Podobnie jak tchórzliwie uciekłeś od pytań o reformację i Vaticanum II (Pisałeś coś o krwi na rękach... może Ordo Teutonicum... Odpowiadasz za to jak Wiśniewski za strzelanie w tył głowy? Może coś o zakazie jedzenia wieprzowiny, którego jesteś fanem?) > Jeśli polscy teologowie będą jeździć na studia do Monachium, Munster, Insbrucka lub Ingolstadt, to może się za parę lat okazać, że Polacy i Słowianie pochodzą od gorszej małpy niż Niemcy i Francuzi.  Szkoda, że polscy teologowie jeżdżą na "rekolekcje" do Torunia Cóż... wicemistrzu ucieczek.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) |
Żeby dyskutować z niektórymi ludźmi trzeba by wcześniej studiować Talmud przez 100 lat. - Wybacz, mam ciekawsze plany na życie. - Dyskutuj sam ze sobą.
|
|
| |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Żeby dyskutować z niektórymi ludźmi trzeba by wcześniej studiować Talmud przez 100 lat. - Wybacz, mam ciekawsze plany na życie. - Dyskutuj sam ze sobą. >
Cóż wicemistrzu ucieczek, nie spodziewałem się odpowiedzi i jej nie dostałem
Nadal nie rozumiem, co ma z tym wspólnego Talmud (kolejny raz go przywołujesz w dyskusji ze mną ) i pewnie też się nigdy nie dowiem
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 1 na 1 | bierzanski (6 punktów) |
Teologia bywa nauką dopóki zajmuje się opisem pewnych wytworów ludzkiego umysłu, badaniem ich spójności logicznej jeśli religijne dogmaty przyjąć za aksjomaty (niech będzie, że....), itp, nie przyjmując prawd objawionych i wydedukowanych z nich logicznie poprawnie wniosków za prawdy naukowe. Dotyczy to także praktyk rozpowszechniania różnych poglądów niezależnie od tego czy są naukowe czy nie.
Same tytuły doktoratów nie dowodzą ich naukowości czy nienaukowości. Chodzi jednak o to by tego nie ukrywać i nie mieszać. Nie naucza się dziś astrologii na uniwersytecie. Tak samo powinno być z teologią. Zostańmy przy religioznawstwie. Teologii niech wystarczy fakultet.
Jednak tekstu "Teologia - nauka absurdalna" nie publikowałbym. Sugerowałbym raczej rzeczową krytykę dzieła pt "Dynamiczna «Pamiątka» Pana. Eucharystyczna anamneza Misterium Paschalnego i jego egzystencjalna dynamika" jako pracy naukowej.
Jakkolwiek kariery naukowe za pomocą teologii, mogą być równie wątpliwe, jak kariery oficerskie kapelanów, to znowu nie dla tak licznych jednak, odróżnianie prawdy naukowej od objawionej jest wykonalne. Drwina w tym nie pomoże.
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Teologia bywa nauką dopóki zajmuje się opisem pewnych wytworów ludzkiego umysłu, badaniem ich spójności logicznej jeśli religijne dogmaty przyjąć za aksjomaty (niech będzie, że....), itp, nie przyjmując prawd objawionych i wydedukowanych z nich logicznie poprawnie wniosków za prawdy naukowe. Dotyczy to także praktyk rozpowszechniania różnych poglądów niezależnie od tego czy są naukowe czy nie. >Same tytuły doktoratów nie dowodzą ich naukowości czy nienaukowości. Chodzi jednak o to by tego nie ukrywać i nie mieszać. Nie naucza się dziś astrologii na uniwersytecie. Tak samo powinno być z teologią. Zostańmy przy religioznawstwie. Teologii niech wystarczy fakultet. >Jednak tekstu "Teologia - nauka absurdalna" nie publikowałbym. Sugerowałbym raczej rzeczową krytykę dzieła pt "Dynamiczna «Pamiątka» Pana. Eucharystyczna anamneza Misterium Paschalnego i jego egzystencjalna dynamika" jako pracy naukowej. >Jakkolwiek kariery naukowe za pomocą teologii, mogą być równie wątpliwe, jak kariery oficerskie kapelanów, to znowu nie dla tak licznych jednak, odróżnianie prawdy naukowej od objawionej jest wykonalne. Drwina w tym nie pomoże
Dla wykazania wyższości teologii nad nauką,w środę na blogu ,, Teologia w nauce" opublikuję wpis,który w bardzo niekorzystnym świetle postawi astronomię. Bardzo niewinnie będzie dotyczył Księżyca, lecz jeśli się potwierdzą jego tezy, to wprowadzi ogromny zamęt w mechanice klasycznej oraz w astronomii.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dla wykazania wyższości teologii nad nauką,w środę na blogu ,,> Teologia w nauce" opublikuję wpis,który w bardzo niekorzystnym> świetle postawi astronomię.Henryku. Postawi zapewne w niekorzystnym świetle nie tylko astronomię (nie mówiąc o astrofizyce), ale być może zburzy mury, a już na pewno przesunie ustalone od lat monolityczne fundamenty mechaniki klasycznej o kilka parseków. Czy to jednak oznacza, że stacja ISS może być już gdzie indziej niż inżynierowie obliczają, gdy kosmonauci będą wracać? Może nie starczy im paliwa?  Czekamy z utęsknieniem, tylko mam prośbę - bądź ścisły i zrozumiały oraz wal prosto z mostu o co ci chodzi. Czyli, jak zawsze. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | > > Dla wykazania wyższości teologii nad nauką,w środę na blogu ,,> > Teologia w nauce" opublikuję wpis,który w bardzo niekorzystnym> > świetle postawi astronomię.> Henryku. Postawi zapewne w niekorzystnym świetle nie tylko astronomię (nie mówiąc o astrofizyce), ale być może zburzy mury, a już na pewno przesunie ustalone od lat monolityczne fundamenty mechaniki klasycznej o kilka parseków.> Czy to jednak oznacza, że stacja ISS może być już gdzie indziej niż inżynierowie obliczają, gdy kosmonauci będą wracać? Może nie starczy im paliwa? > Czekamy z utęsknieniem, tylko mam prośbę - bądź ścisły i zrozumiały oraz wal prosto z mostu o co ci chodzi. Czyli, jak zawsze.  Nie będzie miejsca na parseki, dlatego niczego tak odlegle się nie przesunie. Obiecuję, iż stanę się ścisły i zrozumiały aż do bólu. Walnę prosto z mostu i być może coś drgnie w temacie astronomii i mechaniki klasycznej. Nadzieja umiera ostatnia. Nadzieja, cnota teologiczna.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) |
>Same tytuły doktoratów nie dowodzą ich naukowości czy nienaukowości. Chodzi jednak o to by tego nie ukrywać i nie mieszać. Nie naucza się dziś astrologii na uniwersytecie. Tak samo powinno być z teologią. Zostańmy przy religioznawstwie.
Tak , dokładnie tak!
|
|
|  | 3 na 3 |
-1 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) | Pamiętam jakie doktoraty i profesury powstawały za czasów kiedy miłościwie nam panował komunizm naukowy. Jakie sprzeczności logiczne w nim powstawały ,, W miarę budowy społeczeństwa komunistycznego walka klasowa będzie się nasilała". Jest to największe odkrycie Generalisimussa, Stalina Słońce,w dziele rozwoju myśli naukowego komunizmu. A czy obecna nauka nie kieruje się przesłankami ideologicznymi? Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | 3 na 3 | Paweł_P (417 punktów) |
> A czy obecna nauka nie kieruje się przesłankami ideologicznymi? >Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano.
Aha , archeologia , paleontologia , klimatologia , fizyka kwantowa , krystalografia są (a)teistyczne ?
|
|
|  | -2 na 2 | Henryk.K (2246 punktów) | >> A czy obecna nauka nie kieruje się przesłankami ideologicznymi? >>Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano. >Aha , archeologia , paleontologia , klimatologia , fizyka kwantowa , krystalografia >są (a)teistyczne ?
Te trzy pierwsze dziedziny nauki bez krępacji zaliczyłbym do sfery ideologicznej. Fizyka kwantowa dzielnie się broni przed wciągnięcie ją w pomroczność Einsteina, dlatego się rozwija.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | >Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano. Nie istnieje nic takiego, jak ideologia ateistyczna. To coś tak, jakby hobby było niechodzenie na ryby.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano. >Nie istnieje nic takiego, jak ideologia ateistyczna. To coś tak, jakby hobby było niechodzenie na ryby.
A czy niejedzenie ryb i innych zwierząt może być przedmiotem ideologii? Ateizm to coś w rodzaju wegetarianizmu w porównaniu z teizmem.
|
|
| |  | 4 na 4 | Appenzeller (3118 punktów) | >>>Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano. >>Nie istnieje nic takiego, jak ideologia ateistyczna. To coś tak, jakby hobby było niechodzenie na ryby. > A czy niejedzenie ryb i innych zwierząt może być przedmiotem ideologii? Ateizm to coś w rodzaju wegetarianizmu w porównaniu z teizmem. No to jak niechodzenie na grzyby jest hobby. Wegetarianizm, hm... Gdyby teizm pozwalał na wszystko, ateizm byłby może jakimś jego ograniczeniem, jak wegetariańskie niejedzenie mięsa. Jednak teizm narzuca wąską ścieżkę postępowania. Ateizm mówi - niczego nadprzyrodzonego nie ma, więc po prostu bądź człowiekiem bez pajacowania. Jakież to ma cechy ideologii? To raczej zrzucenie z siebie szkodliwej ideologii. Być człowiekiem, a nie prochem pod pańskim butem, to ważna i dobra rzecz.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >Ateizm mówi - niczego nadprzyrodzonego nie ma, Zgadza się
>więc po prostu bądź człowiekiem bez pajacowania. Nie zgadza się
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | Miło Cię usłyszeć. Rzadko tu bywam ostatnio, ale sentyment pozostał. No i trzy lata temu w końcu odwiedziłem Pragę i mi się ogromnie spodobała.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Miło Cię usłyszeć. Rzadko tu bywam ostatnio, ale sentyment pozostał. No i trzy lata temu w końcu odwiedziłem Pragę i mi się ogromnie spodobała.Zaiste, dawno Cię nie było, mam nadzieję, że będziesz częściej pisał 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Ateizm mówi
Czyli jeden nieistniejący mówi, że drugi nieistniejący nie istnieje?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >>Ateizm mówi >Czyli jeden nieistniejący mówi, że drugi nieistniejący nie istnieje? Ułatwię Ci - to przenośnia. Nie pamiętam, w której klasie to było, ale jeszcze podstawówka. A ateizm, niestety, istnieje. Za innych nie odpowiadam, ale ja jestem ateistą, więc istnieje.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>>Ateizm mówi >>Czyli jeden nieistniejący mówi, że drugi nieistniejący nie istnieje? >Ułatwię Ci - to przenośnia.
"Bóg mówi", to przenośnia - "Ateizm mówi", też przenośnia - różnicy brak.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >>>>Ateizm mówi >>>Czyli jeden nieistniejący mówi, że drugi nieistniejący nie istnieje? >>Ułatwię Ci - to przenośnia. >"Bóg mówi", to przenośnia - "Ateizm mówi", też przenośnia - różnicy brak. Poczekam na Biblię z autografem. Stan na dziś mam - żaden bóg nie istnieje, ateizm istnieje.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | >Stan na dziś mam - żaden bóg nie istnieje, ateizm istnieje.
Nie trzeba być ateistą, by nie wierzyć w żadnego boga, ale trzeba być ateistą, by głosić, że żaden bóg nie istnieje. Teizm coś głosi, bo musi, bo chce - Ateizm coś głosi, bo musi, bo chce.
Niewierzący w żadnego boga nie musi głosić niczego.
|
|
| | | | | | | |  | | Appenzeller (3118 punktów) | >>Stan na dziś mam - żaden bóg nie istnieje, ateizm istnieje. >Nie trzeba być ateistą, by nie wierzyć w żadnego boga, ale trzeba być ateistą, by głosić, że żaden bóg nie istnieje. Teizm coś głosi, bo musi, bo chce - Ateizm coś głosi, bo musi, bo chce. >Niewierzący w żadnego boga nie musi głosić niczego. Musi. Ateizm tylko odpowiada na stan proponowany przez teizm. Nie może pozostawać bezczynny (ot sobie nie wierzę, ale innym nie powiem), bo teizm próbuje aktywnie zmieniać życie ateisty, pod pretekstem istnienia i woli wybranych bogów. Ateista nie narzuca pozostałym niczyjej odgórnej woli - nie życzy sobie narzucania. To nie jest bardzo skomplikowane.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >>Niewierzący w żadnego boga nie musi głosić niczego. >Musi. Ateizm tylko odpowiada na stan proponowany przez teizm.
Zatem ateizm bez teizmu zginie?
> Nie może pozostawać bezczynny (ot sobie nie wierzę, ale innym nie powiem),
"Nie pozostawanie bezczynnym", to działanie - o jakich "czynnościach" mówimy?
> bo teizm próbuje aktywnie zmieniać życie ateisty, pod pretekstem istnienia i woli wybranych bogów.
Czy statystyczny ateista boi się śmierci? Czy myśli o tym?
> Ateista nie narzuca pozostałym niczyjej odgórnej woli - nie życzy sobie narzucania. To nie jest bardzo skomplikowane.
Działać nie działając, narzucać nie narzucając, nie życzyć sobie nie reagując? W jaki sposób "czegoś sobie nie życzyć", jednocześnie "niczego nie narzucając nikomu" - czymże jest mówienie np.: "nie życzę sobie, by parkował pan samochód w tym miejscu"?
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>>Przecież dla zwycięstwa ideologii ateistycznej ją powołano. >>>Nie istnieje nic takiego, jak ideologia ateistyczna. To coś tak, jakby hobby było niechodzenie na ryby. >> A czy niejedzenie ryb i innych zwierząt może być przedmiotem ideologii? Ateizm to coś w rodzaju wegetarianizmu w porównaniu z teizmem. >No to jak niechodzenie na grzyby jest hobby. Wegetarianizm, hm... Gdyby teizm pozwalał na wszystko, ateizm byłby może jakimś jego ograniczeniem, jak wegetariańskie niejedzenie mięsa. Jednak teizm narzuca wąską ścieżkę postępowania. Ateizm mówi - niczego nadprzyrodzonego nie ma, więc po prostu bądź człowiekiem bez pajacowania. Jakież to ma cechy ideologii? To raczej zrzucenie z siebie szkodliwej ideologii. Być człowiekiem, a nie prochem pod pańskim butem, to ważna i dobra rzecz. > Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Jeśli nie istnieje ideologia ateistyczna to zapewne istnieje wiara ateistyczna. Kiedyś czytałem, że wśród ateistów przebąkiwało się o jakiejś formie świadomości materii. Temat się jednak nie rozwinął, widocznie przekraczał zdrowy rozsądek.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ? Gdy dokona się rozdział Kościoła od Państwa i zostaną odebrane przywileje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Leonardoo (1099 punktów) | >>Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ? >Gdy dokona się rozdział Kościoła od Państwa i zostaną odebrane przywileje.
Lepiej zainteresuj się, kto i kiedy odebrał Tobie rozum.
|
|
|  | 4 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Lepiej zainteresuj się, kto i kiedy odebrał Tobie rozum. Szanowna moderacjo, wypowiedź użytkownika jest atakiem personalnym. Proszę o usunięcie jej i zbanowanie trolla.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | >>>Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ? >>Gdy dokona się rozdział Kościoła od Państwa i zostaną odebrane przywileje. >Lepiej zainteresuj się, kto i kiedy odebrał Tobie rozum.
Proszę dyskutować bez epitetów.
|
|
 | 2 na 6 | Henryk.K (2246 punktów) | >>Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ? >Gdy dokona się rozdział Kościoła od Państwa i zostaną odebrane przywileje.
Mamy tysiące wykształconych świecko uczonych, prawników, filozofów i wszelkiej maści uczonych w piśmie. Podajcie mi uczeni mężowie przykład jakiegoś odkrycia liczącego się w świecie. Liczmy od roku 1945. Nasza najlepsza uczelnia, Uniwersytet Krakowski stoi w światowym rankingu poza pierwszą pięćsetką. Ci wszyscy, którzy kształcą naszą młodzież i prowadzą nowatorskie i odkrywcze badania, nie leżeli krzyżem w kościele i nie odmawiali Różańców. Są lewacką elitą z krwi i kości. Kupa byle jakości i pychy.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | >Są lewacką elitą z krwi i kości. >Kupa byle jakości i pychy. Gratuluję nadrabiania wartości przez opluwanie. A gdzie te Noble po 1989. Trzydzieści lat mija, i nic? Nadal w rankingach uczelni pierwsze miejsca od końca? Niby rzuciło się świat na kolana pracą "Chrystocentryzm życia duchowego w nauczaniu św. Józefa Sebastiana Pelczara", ale to kropla w morzu potrzeb.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| Elasp (6859 punktów) | >Wartość naukowa dzieł teologicznych jest bardzo wątpliwa. >Przykłady płodów umysłu kilku polskich biskupów. >W środku Europy jest państwo, które nadaje za taką >twórczość stopnie naukowe i sowite pensje. >Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ?
Możesz dla porównania podać parę tytułów prac doktorskich i rozpraw habilitacyjnych z polonistyki?
|
|
 | 6 na 6 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Wartość naukowa dzieł teologicznych jest bardzo wątpliwa.> >Przykłady płodów umysłu kilku polskich biskupów.> >W środku Europy jest państwo, które nadaje za taką> >twórczość stopnie naukowe i sowite pensje.> >Kiedy Polska stanie się normalnym państwem ?> Możesz dla porównania podać parę tytułów prac doktorskich i rozpraw habilitacyjnych z polonistyki?> Widzę, że są tu różne poglądy na temat teologii. Nie mogę wyjść z podziwu, że niektórzy nazywają "to" nauką  I nie ma tu nic do rzeczy, że w niektórych naukach humanistycznych prace naukowe też trącą humorystyką. Lecz przynajmniej z założenia te nauki próbują zbliżyć się do Nauki. Natomiast teologia z założenia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeszcze mogę zrozumieć (choć z trudem...), że ktoś wierzy w boga, bo został tak wychowany. Ale żeby "studiować" takie bzdety, to już chyba w XXI wieku mało poważne. Nawet na dowcip słaby materiał...
|
|
|  | -1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) |
Po co więc, zajmujesz się czymś co, "nie istnieje". Masz jakieś omamy? Prawdziwy bolszewik nie może żyć bez "wroga"?
Pogadajmy lepiej o tym, co istniało: o wyrwaniu paznokci w piwnicach na ul. Rakowieckiej (i nie tylko), o strzelaniu w potylicę, o rozkułaczaniu kułaków, o skrytobójczych mordach na tzw. opozycji antykomunistycznej, itd. itd. - to na pewno istniało.
No i co, wy ofiary zbrodniczej ideologii, łyso wam teraz, że macie krew na rękach?
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > Po co więc, zajmujesz się czymś co, "nie istnieje". Masz jakieś omamy? Prawdziwy bolszewik nie może żyć bez "wroga"?Ja się zajmuję? To nasze "uczelnie" tworzą wydziały naukowe na temat rechotania pępka... > Pogadajmy lepiej o tym, co istniało: o wyrwaniu paznokci w piwnicach na ul. Rakowieckiej (i nie tylko), o strzelaniu w potylicę, o rozkułaczaniu kułaków, o skrytobójczych mordach na tzw. opozycji antykomunistycznej, itd. itd. - to na pewno istniało.A co to ma wspólnego z teologią i dziadkiem w niebiosach?  > No i co, wy ofiary zbrodniczej ideologii, łyso wam teraz, że macie krew na rękach?Krew da się zmyć (jako mówi święta inkwizycja), a spaczonego mózgu nie da się naprawić
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >No i co, wy ofiary zbrodniczej ideologii, łyso wam teraz, że macie krew na rękach?
Jeśli masz dowody na to, że ktokolwiek z bytowników forum ma krew na rękach, powiadom prokuraturę. Jeśli tego nie zrobisz, podlegasz karnej odpowiedzialności za ukrywanie przestępcy
Jeśli uważasz, że każdy antyklerykał jest winien zbrodniczej ideologii wyrywania paznokci, to pierwszym winnym jest o. Ludvik Wiśniewski OP
Jeśli uważasz, że obrona chrześcijaństwa polega na obronie Jankowskiego, Janiaka i innych pedofilów i pedofilofilów, to poczytaj ostatni specjalny numer Tygodnika powszechnego o przyczynach kryzysu w kościele.
Nie spodziewam się rzetelnej odpowiedzi od wicemistrza ucieczek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Elasp (6859 punktów) |
> >> Widzę, że są tu różne poglądy na temat teologii. Nie mogę wyjść z podziwu, że niektórzy nazywają "to" nauką I nie ma tu nic do rzeczy, że w niektórych naukach humanistycznych prace naukowe też trącą humorystyką. Lecz przynajmniej z założenia te nauki próbują zbliżyć się do Nauki. Natomiast teologia z założenia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeszcze mogę zrozumieć (choć z trudem...), że ktoś wierzy w boga, bo został tak wychowany. Ale żeby "studiować" takie bzdety, to już chyba w XXI wieku mało poważne. Nawet na dowcip słaby materiał... Dobrze, czy np. w USA przyznaje się doktoraty z teologii i czy są tam profesorowie teologii?
|
|
| |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Dobrze, czy np. w USA przyznaje się doktoraty z teologii i czy są tam profesorowie teologii? Jeśli w USA jest kara śmierci to w Polsce też powinna być?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Dobrze, czy np. w USA przyznaje się doktoraty z teologii i czy są tam profesorowie teologii? >Jeśli w USA jest kara śmierci to w Polsce też powinna być?
Nie mówię, że wszystko, co amerykańskie jest dobre. Nauka jednak jest tam na wysokim poziomie.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Nie mówię, że wszystko, co amerykańskie jest dobre. Nauka jednak jest tam na wysokim poziomie. Pseudonauka też tam zakwita jak pleśń na ścianie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Nie mówię, że wszystko, co amerykańskie jest dobre. Nauka jednak jest tam na wysokim poziomie. >Pseudonauka też tam zakwita jak pleśń na ścianie.
Ale za to chyba już nie odpowiada PiS i osobiście Jarosław Kaczyński - ?
> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ale za to chyba już nie odpowiada PiS i osobiście Jarosław Kaczyński - ? To nie ja z krajowego podwórka poleciałem za ocean, ale nic to, nie pękaj, na Księżycu jeszcze nie byłeś, a i inne galaktyki "mogą cię nawiedzać".
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Możesz dla porównania podać parę tytułów prac doktorskich i rozpraw habilitacyjnych z polonistyki? Jeśli dla porównania to z kabalistyki, wróżbiarstwa, horoskopów itp.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | arcybiskupia mizeria intelektualna |
> Możesz dla porównania podać parę tytułów prac doktorskich i rozpraw habilitacyjnych z >polonistyki?Podam Panu lepszy przykład. Artykuł naukowy abp. Jędraszewskiego "Abp Jędraszewski w artykule naukowym powołał się na kronikę Kpinomira - kronikarza wymyślonego dla żartu przez historyka Philipa Steele'a. Wszyscy biskupi mają stopnie naukowe, niektórzy są profesorami. Tyle że dostają je w swoim, zamkniętym obiegu naukowym - i trudno powiedzieć, ile są warte. Sprawę Kpinomira opisał obszernie Wojciech Maziarski w "Wyborczej" (tekst ukazał się także na portalu Koduj24). W 2016 roku o Kpinomirze opowiedział w prima aprilisowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zajmujący się Polską amerykański historyk Philip Earl Steele.Miał być to autor odkrytego przez Steele'a "Żywota Mieszka" - rewelacyjnego dokumentu napisanego przez księdza Kpinomira, duchownego przybyłego z Czech w orszaku żony Mieszka Dobrawy w 965 roku Steele mówił w wywiadzie m.in. o pogańskich żonach Mieszka: "Mieszko nie żądał córki pana grodu, ale raczej najpiękniejszej młodej damy w grodzie. »Uroda, nie urodzenie - podaje Kpinomir - była najważniejsza dla niego«. Otrzymał po jednej żonie z Poznania, Kalisza, Giecza, Grzybowa i Kruszwicy - nawet znamy ich imiona: Całusława, Biustyna, Błogomina, Udowita i Pieściwoja. Natomiast z Gniezna Mieszko dostał dwie bliźniaczki: Rębichę i Pępichę". Abp Jędraszewski potraktował Całusławę i Rębichę serio. W poważnym naukowym artykule "Chrzest Polski" opublikowanym w "Łódzkich Studiach Teologicznych" wydawanych przez Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi (nr 2 z 2017) powołał się na Kpinomira w artykule "Chrzest Polski".Redakcja informuje, że artykuł jest przerobionym wykładem, który abp prof. Jędraszewski wygłosił 18 października 2016 roku w siedzibie Biblioteki Polskiej w Paryżu. W artykule arcybiskup i profesor pisze o rewolucyjnej roli, jaką odegrał chrzest Polski.Zacytujmy za Maziarskim: "Właśnie poprzez rodzinę zaczyna się prawdziwa rewolucja obyczajowa, znajdująca swój fundament w chrześcijaństwie. Była to rewolucja, której na sobie doświadczył także sam Mieszko I. Przed przyjęciem chrztu był bowiem zmuszony oddalić siedem żon, które dotychczas posiadał.Według Kpinomira, spowiednika Dobrawy, który w kronice zatytułowanej Vita Mesconis - Żywot Mieszka - przekazał nam nawet ich imiona, Mieszko I podjął decyzję o ich oddaleniu na skutek zabiegów swojej nowej czeskiej małżonki".Co gorsza, arcybiskup nie powołał się na wywiad, ale na poważną książkę naukową Steele'a - w której, rzecz jasna, żaden Kpinomir się nie pojawia. oko.press/abp-jedraszewski-odkryl-kpinomira-jak-biskup-profesor-nabral-sie-na-primaaprilisowy-dowcip/
|
|
|  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Odp: arcybiskupia mizeria intelektualna |
> Podam Panu lepszy przykład. Artykuł naukowy abp. JędraszewskiegoTakich kwiatków jest co niemiara. Z oficjalnej strony WSD w Gościkowie. paradisus.(*)/studia-paradyskie-nr-29-2019/Jarosław Łapucha - Zarzuty wobec idei intronizacji Chrystusa Króla. Ujęcie krytyczne (Allegations against the idea of enthronement of Christ the King. Critical approach) Walter Rachwalik - Wybrane fenomeny mistyczne w doświadczeniu religijnym Alicji Lenczewskiej w świetle jej pism (Selected mystical phenomena in the religious experience of Alicja Lenczewska in the light of her writings) Sławomir Bukalski - Postawy rodzicielskie chroniące dzieci przed manipulacyjną działalnością grup kultowych (Parental attitudes protecting children from the manipulative activity of cult groups) Dominika Muńko - Skuteczna edukacja religijna jako narzędzie aksjonormatywne (Efficient religious education as an axonorative tool)
|
|
| |  | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | Kpinomir kpiący | >Takich kwiatków jest co niemiara. >Z oficjalnej strony WSD w Gościkowie......
Przypadek zapodany przeze mnie jest szczególnie wyjątkowy. Nie chodzi w nim bowiem o sui generi pseudonaukową tematykę - tylko o rażący błąd w pracy, która może mieć przymioty rozprawy naukowej. Źródeł do pierwszych Piastów i początków Polski jest bardzo niewiele. Każdy kto ma zielone pojęcie o problemie - nie da się nabrać na kronikę Kpinomira. To przecież parodia, kpina ( Kpinomir), turbolechia turbolechii. Ktoś kto popełnia taki błąd jest albo kwalifikowanym głupcem albo też zleca prace do napisania kwalifikowanym idiotom i później ich nie weryfikuje.
|
|
| | |  | 4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: Kpinomir kpiący | >>Takich kwiatków jest co niemiara. >>Z oficjalnej strony WSD w Gościkowie...... >Przypadek zapodany przeze mnie jest szczególnie wyjątkowy. Nie chodzi w nim bowiem o sui generi pseudonaukową tematykę - tylko o rażący błąd w pracy, która może mieć przymioty rozprawy naukowej. Źródeł do pierwszych Piastów i początków Polski jest bardzo niewiele. Każdy kto ma zielone pojęcie o problemie - nie da się nabrać na kronikę Kpinomira. To przecież parodia, kpina ( Kpinomir), turbolechia turbolechii. Ktoś kto popełnia taki błąd jest albo kwalifikowanym głupcem albo też zleca prace do napisania kwalifikowanym idiotom i później ich nie weryfikuje.
Idiotą nie jest ten, co to pisze... On to pisze (lub zleca), bo ma za to sowicie płacone. Idiotami są ci, co go za to wynagradzają... I reszta społeczeństw, która milcząco lub aktywnie popiera takie "prace naukowe". Tu głęboki ukłon w stronę niektórych czytelników tego forum... Chylę czapkę do samej ziemi...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Takich kwiatków jest co niemiara. >>>Z oficjalnej strony WSD w Gościkowie...... >>Przypadek zapodany przeze mnie jest szczególnie wyjątkowy. Nie chodzi w nim bowiem o sui generi pseudonaukową tematykę - tylko o rażący błąd w pracy, która może mieć przymioty rozprawy naukowej. Źródeł do pierwszych Piastów i początków Polski jest bardzo niewiele. Każdy kto ma zielone pojęcie o problemie - nie da się nabrać na kronikę Kpinomira. To przecież parodia, kpina ( Kpinomir), turbolechia turbolechii. Ktoś kto popełnia taki błąd jest albo kwalifikowanym głupcem albo też zleca prace do napisania kwalifikowanym idiotom i później ich nie weryfikuje. >Idiotą nie jest ten, co to pisze... On to pisze (lub zleca), bo ma za to sowicie płacone. Idiotami są ci, co go za to wynagradzają... I reszta społeczeństw, która milcząco lub aktywnie popiera takie "prace naukowe". Tu głęboki ukłon w stronę niektórych czytelników tego forum... Chylę czapkę do samej ziemi...
Głupocie nie należą się ukłony....do samej ziemi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | Chylę czapkę do samej ziemi... > Głupocie nie należą się ukłony....do samej ziemi.To była ironia  Żeby podkreślić, że kościół i religia mają się tak dobrze za przyzwoleniem społeczeństwa, a nie przez pojedyncze osoby ze świecznika. Bo one by samodzielnie kościołowi nic nie dały, wydają jedynie nasze pieniądze, bo mogą i nikt nie protestuje.
|
|
| | |  | 9 na 9 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Przypadek zapodany przeze mnie jest szczególnie wyjątkowy. Nie chodzi w nim bowiem o sui generi pseudonaukową tematykę - tylko o rażący błąd w pracy, która może mieć przymioty rozprawy naukowej.Tych - najłagodniej pisząc - błędów w artykule abp. Jędraszewskiego jest więcej. W dalszej jego części abp. nawiązał do cesarza Konstantyna Wielkiego i napisał: "W jakiejś mierze historia Mieszka I jest odbiciem historii Konstantyna Wielkiego, który przed bitwą przy moście Mulwijskim w 312 r. ujrzał na niebie krzyż, a pod nim napis: In hoc signo vinces - "W tym znaku zwyciężysz". Konstantyn nakazał swoim wojskom przyjąć ten znak, a po świetnym zwycięstwie nad Maksencjuszem uwierzył w chrześcijańskiego Boga i stał się wielkim protektorem tej religii, mimo że w wymiarze czysto politycznych kalkulacji na tym tracił. Konstantyn był jednak głęboko przekonany o tym, że sam "Bóg powierzył mu misję propagowania prawdziwej wiary i zaprowadzenia zgody między wierzącymi. [...]". Dlatego konsekwentnie wprowadzał do swego państwa etyczne zasady wynikające z chrześcijańskiej wiary, [...]" Z tego krótkiego fragmentu wynika nie tylko, że abp. Jędraszewski uznaje za wydarzenie historyczne bajeczkę wymyśloną przez Euzebiusza z Cezarei o rzekomym ukazaniu się Konstantynowi na niebie znaku w postaci krzyża i napisu przed jego walką na Moście Mulwijskim z wojskami Maksencjusza. Z fragmentu tego wynika również przekonanie Jędraszewskiego, że po tej bitwie Konstantyn stał się niemal natychmiast żarliwym chrześcijaninem, co jest nieprawdą. Z dostępnych dokumentów wiadomo bowiem, że nie może być mowy o gwałtownym przełomie w religijnych poglądach Konstantyna. Jego konwersja z wyznawcy Słońca Niezwyciężonego ( Sol Invictus), utożsamianego z greckim Apollonem, na chrześcijaństwo była zjawiskiem powolnym, trwającym być może nawet dłużej, niż dwadzieścia lat. Tak oto w artykule tym wiara arcybiskupa wyparła naukę. Abp. Marek Jędraszewski nie zapomniał wszakże dopilnować, by we wzmiankowanym artykule pod jego nazwiskiem umieszczony został napis "Uniwersytet Adama Mickiewicza, Poznań". Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Tak oto w artykule tym wiara arcybiskupa wyparła naukę. Abp. Marek Jędraszewski nie zapomniał wszakże dopilnować, by we wzmiankowanym artykule pod jego nazwiskiem umieszczony został napis "Uniwersytet Adama Mickiewicza, Poznań".I to jest największy wstyd, a nie, że ktoś bzdety wypisuje we własnym artykule (przecież mu wolno, pisze i ośmiesza się pod własnym nazwiskiem). To wstyd dla uczelni, jak i dla miasta, gdzie się ona znajduje. Choć zapewne i na tej uczelni, i w tym mieście nie zdają sobie z tego sprawy.
|
|
-3 na 3 | Henryk.K (2246 punktów) | Odp: Teologia - nauka absurdalna. |
Widocznie, pod wpływem tego tematu rozwijam się intelektualnie. Proszę powiedzieć mi, czy przeprowadził ktoś logiczny dowód, iż nauka kieruje się prze- słankami naukowymi, racjonalnymi, niezależnymi od wszelkich religii i sekciarstwa. Czysta nauka jest to fikcja. Bardzo, ale to bardzo dba się o ukrycie jej związków z myśleniem idealistycznym. Dwa największe odkrycia astronomiczne posiadają bardzo wyraźne konotacje ze światem demonicznym. A wy biedacy nie macie o tym pojęcia i żyjecie w błogiej nieświadomości.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | 2 na 2 | haish (2905 punktów) | > > Widocznie, pod wpływem tego tematu rozwijam się intelektualnie. >Proszę powiedzieć mi, czy przeprowadził ktoś logiczny dowód, iż nauka kieruje się prze- >słankami naukowymi, racjonalnymi, niezależnymi od wszelkich religii i sekciarstwa. > Czysta nauka jest to fikcja. >Bardzo, ale to bardzo dba się o ukrycie jej związków z myśleniem idealistycznym. >Dwa największe odkrycia astronomiczne posiadają bardzo wyraźne konotacje ze światem >demonicznym. >A wy biedacy nie macie o tym pojęcia i żyjecie w błogiej nieświadomości. > Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Celem nauki jest badanie zjawisk i przedmiotów, w oczach(świetle) świeckiej nauki teologia staje się przedmiotem nieracjonalnym i tak jak astrologia ustąpiła miejsca astronomii zapewne ustąpi miejsca naukom takim jak językoznawstwo, psychologia społeczna i innym, być może pozostanie jako religioznawstwo historyczne. W XXIw dalej istnieją astrolodzy i kursy astrologii, - więc skoro istnieje zapotrzebowanie na taką 'wiedzę' to ma ona rację bytu. Problem istnieje raczej tylko w kręgu Chrześcijaństwa - wszak uniwersytety swoje korzenie mają w uczelniach teologicznych, a dopóki pozostają jeszcze rzesze wiernych istnieje zapotrzebowanie.
W Judaiźmie, studiowanie jest obowiązkiem każdego religijnego Żyda, lecz opiera się to na całkiem innych zasadach. Tak na prawdę kabała i jej wszelkie formy to hebrajskie językoznawstwo. Dla przykładu w samym Chasydyźmie istnieję wiele nurtów i każdy z nich jest wyjątkowy - inny niż pozostałe. Wszystkie nurty chasydzkie naśladują o ironio mesjański zryw narodu żydowskiego z czasów poczatku naszej ery porównywalny do Jezusa z Nazaretu i jego uczniów -> cadyk(przywódca) i jego uczniowie-wyznawcy oczekują - mesjasza, świątyni, duchowego Izraela, Syjonu. A byłbym zapomniał nawet Chasydzi mimo że naśladują "Jezusa z Nazaretu i jego uczniów" nie modlą się do obrazów i figur, praktykuja za to naśladownictwo - modlitwy przy grobach cadyków na wzór chrześcijańskich praktyk w rzymskich katakumbach(czego nie było w czasach świątyni).
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Celem nauki jest badanie zjawisk i przedmiotów, w oczach(świetle) świeckiej nauki teologia staje się przedmiotem nieracjonalnym i tak jak astrologia ustąpiła miejsca astronomii zapewne ustąpi miejsca naukom takim jak językoznawstwo, psychologia społeczna i innym, być może pozostanie jako religioznawstwo historyczne. >W XXIw dalej istnieją astrolodzy i kursy astrologii, - więc skoro istnieje zapotrzebowanie na >taką 'wiedzę' to ma ona rację bytu. Problem istnieje raczej tylko w kręgu Chrześcijaństwa - wszak uniwersytety swoje korzenie mają w uczelniach teologicznych, a dopóki pozostają jeszcze rzesze wiernych istnieje zapotrzebowanie. >W Judaiźmie, studiowanie jest obowiązkiem każdego religijnego Żyda, lecz opiera się to na całkiem innych zasadach. Tak na prawdę kabała i jej wszelkie formy to hebrajskie językoznawstwo. Dla przykładu w samym Chasydyźmie istnieję wiele nurtów i każdy z nich jest wyjątkowy - inny niż pozostałe. Wszystkie nurty chasydzkie naśladują o ironio mesjański zryw >narodu żydowskiego z czasów poczatku naszej ery porównywalny do Jezusa z Nazaretu i jego uczniów -> cadyk(przywódca) i jego uczniowie-wyznawcy oczekują - mesjasza, świątyni, duchowego Izraela, Syjonu. >A byłbym zapomniał nawet Chasydzi mimo że naśladują "Jezusa z Nazaretu i jego uczniów" nie modlą się do obrazów i figur, praktykuja za to naśladownictwo - modlitwy przy grobach cadyków na wzór chrześcijańskich praktyk w rzymskich katakumbach(czego nie było w czasach świątyni).
Kabała to hebrajskie językoznawstwo? Wiele dobrej woli potrzeba, żeby dojść do takiej narracji. Kabała to wiedza tajemna oraz wróżbiarstwo. Jest to również siedlisko ogromnej pychy i próby pokonania samego Boga. Nie posiada Pan najmniejszego pojęcia o kabale. Ostatnim prorokiem Starego Testamentu był Jan Chrzciciel. Logicznie myślący Żydzi nie potrafią nawet wyciągnąć prostego wniosku, dlaczego tak się stało. Chasydzi, rabini i inni cadycy są jedynie nędzną imitacją proroków ST. Czytałem niedawno, iż w Izraelu około 3 miliony Żydów uznaje Jezusa Chrystusa. Ze względu na groźbę ostracyzmu ukrywają swoje wyznanie. Powoli, niezauważalnie, przygotowywany jest grunt na ostateczne przyjście Pana Jezusa Chrystusa.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| |  | | haish (2905 punktów) |
> Kabała to hebrajskie językoznawstwo? >Wiele dobrej woli potrzeba, żeby dojść do takiej narracji. >Kabała to wiedza tajemna oraz wróżbiarstwo. >Jest to również siedlisko ogromnej pychy i próby pokonania samego Boga. >Nie posiada Pan najmniejszego pojęcia o kabale.
Zamiast pisać bzdury proponuję zapoznać się z pozycjami kabalistów - na przykład Sefer Jecirach, ~ traktat o literach i inne "sefirot" - pojęcie od słowa sefarim(księga- rodzaj żeński v/s rodzaj męski) - kabała to nie nauka dla głupców. Z astrologii powstała nauka zwana astronomią,- analogicznie z kabała wypracowała nowoczesne metody badawcze języka hebrajskiego.
> Ostatnim prorokiem Starego Testamentu był Jan Chrzciciel. >Logicznie myślący Żydzi nie potrafią nawet wyciągnąć prostego wniosku, dlaczego tak się stało.
Logicznie myślących Żydów nie brakuje, w dzisiejszych czasach wiadomości że na "początku było słowo" nie są tajemnicą, nie jest też tajemnicą że chrześcijaństwo nie było odkrywcą tego stwierdzena - istnieją dowody w piśmie, że w innych wielkich religiach pogląd takowy funkcjonował na długo zanim chrześcijaństwo ze swoim literackim bohaterem w osobach Jezusa i jego uczniów pojawiło się na arenie dziejów.
>Chasydzi, rabini i inni cadycy są jedynie nędzną imitacją proroków ST.
Akurat przeciwnie - według tego co opisują ewangelie ruchy chasydzkie dokładnie naśladują życie Jezusa i jego uczniów - nie modlą się do bałwochwalczych figur i obrazów, tak też czynił Jezus i jego uczniowie. Jedyną różnicą jest to, że nie propagują tzw. 'dobrej nowiny' - nie ewangelizują na siłę, pod przymusem lub dobrowolnie nowych wyznawców.
> Czytałem niedawno, iż w Izraelu około 3 miliony Żydów uznaje Jezusa Chrystusa.
Ciekawe kto i na podstwie jakich danych napisał takie rewelacje?
>Ze względu na groźbę ostracyzmu ukrywają swoje wyznanie. >Powoli, niezauważalnie, przygotowywany jest grunt na ostateczne przyjście Pana Jezusa >Chrystusa. > Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Ja też czytałem że w ubiegłym stuleciu z inicjatywy Chrześcijan znależli się Żydzi, którzy dokonali przekładu NT na język jidisz i próbowali ewangelizacji w USA w środowiskach dla których jidisz był językiem ojczystym. Przedsięwzięcie zalczyło klapę.
Znane są wydania Koranu w języku hebrajskim, - te służą raczej muzułmańskim teologom do pogłębiania nauki, a nie Żydom do konwersji na Islam. Nie ma jak dotychczas i nie zanosi się na hebrajsko-języczny przekład Nowego Testamentu.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Czytałem niedawno, iż w Izraelu około 3 miliony Żydów uznaje Jezusa Chrystusa.> Ze względu na groźbę ostracyzmu ukrywają swoje wyznanie.Ale tchórze z tych Żydów.  I wychodzi na to, że po odjęciu dzieci i ateistów wszyscy wierzący Żydzi uznają Jezusa, to z czyjej strony ostracyzmu się obawiają? > Powoli, niezauważalnie, przygotowywany jest grunt na ostateczne przyjście Pana Jezusa Chrystusa.Niedobrze, że powoli, bo grunt na twoje zejście czeka, żebyście się nie rozminęli.  > Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da.Słusznie, słusznie 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > > Czytałem niedawno, iż w Izraelu około 3 miliony Żydów uznaje Jezusa Chrystusa.> >Ze względu na groźbę ostracyzmu ukrywają swoje wyznanie.> Ale tchórze z tych Żydów. I wychodzi na to, że po odjęciu dzieci i ateistów wszyscy wierzący Żydzi uznają Jezusa, to z czyjej strony ostracyzmu się obawiają? Widocznie jak zwykle przesadzają. Dzieci również zalicza się do wierzących. Kto wie może ateiści po cichu odwracają się od Wielkiego Ate. Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle ateistą. > >Powoli, niezauważalnie, przygotowywany jest grunt na ostateczne przyjście Pana Jezusa Chrystusa.> Niedobrze, że powoli, bo grunt na twoje zejście czeka, żebyście się nie rozminęli.  Patrząc na współczesny świat to zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej przed tymi wydarzeniami z niego odejść.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Ale tchórze z tych Żydów. I wychodzi na to, że po odjęciu dzieci i ateistów wszyscy wierzący Żydzi uznają Jezusa, to z czyjej strony ostracyzmu się obawiają?> Widocznie jak zwykle przesadzają.Albo ty konfabulujesz. > Dzieci również zalicza się do wierzących.Szczególnie te najmłodsze co nie potrafią jeszcze mówić, bo starsze mogą zawieść zaliczających. > Kto wie może ateiści po cichu odwracają się od Wielkiego Ate.Statystyki pokazują co innego, ludzie głośno odwracają się od biblijnego Pana. > Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle ateistą.Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle żydem, katolikiem itp. > Patrząc na współczesny świat to zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej przed tymi wydarzeniami z niego odejść.Świat zawsze był taki - wojny, pomory, kataklizmy. A zastanawiać się nie masz co, bo te wydarzenia nigdy nie nastąpią, czekasz na Godota...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > >>Ale tchórze z tych Żydów. I wychodzi na to, że po odjęciu dzieci i ateistów wszyscy wierzący Żydzi uznają Jezusa, to z czyjej strony ostracyzmu się obawiają?> > Widocznie jak zwykle przesadzają.> Albo ty konfabulujesz. Nie posiadam natury komfabulisty. Jest w tym coś na rzeczy, ponieważ w czasach ich piekielnego króla najbardziej będą prześladowani Katolicy oraz ortodoksyjni Żydzi. Stanowią oni co prawda tylko 20% ich populacji. Odwrócą się oni od swojej religii i zaczną wierzyć w Pana Jezusa Chrystusa. Odzyskanie przez nich państwowości na pewno wpłynęło w korzystny sposób na wielu z nich. Nie był to zamierzony efekt ich elit politycznych. > >Dzieci również zalicza się do wierzących.> Szczególnie te najmłodsze co nie potrafią jeszcze mówić, bo starsze mogą zawieść zaliczających.> >Kto wie może ateiści po cichu odwracają się od Wielkiego Ate.> Statystyki pokazują co innego, ludzie głośno odwracają się od biblijnego Pana. Czyli wypełnia się kolejny fragment Ewangelii , w którym Pan Jezus zadaje aposto- łom pytanie ,, czy zastanie wiarę, kiedy przyjdzie po raz drugi" > >Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle ateistą.> Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle żydem, katolikiem itp. Gdyby Pan poczytał co nieco o Żydach, to zdziwiłby się jak trudno nim być. Mają oni specyficzne, agresywne zachowania, które wyróżniają ich w tłumie ludzi. > > Patrząc na współczesny świat to zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej przed tymi wydarzeniami z niego odejść.> Świat zawsze był taki - wojny, pomory, kataklizmy.> A zastanawiać się nie masz co, bo te wydarzenia nigdy nie nastąpią, czekasz na Godota... Prok Daniel prawie tysiąc lat przed naszą erą prorokował o naszych czasach. Powiedział, że bezbożni nie będą mieli poznania. A tymi bezbożnymi są ludzie żyjący bez Boga, czyli ateiści.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Albo ty konfabulujesz. > Nie posiadam natury komfabulisty. Czasem chory nie wie, że jest chory. Do pozostałej części wypowiedzi się nie odnoszę, gdyż w mojej ocenie za dużo tam konfabulacji.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle ateistą. >Kto normalny wytrzyma bez urazów psychicznych bycie ciągle żydem, katolikiem itp.
Kto normalny wytrzyma odbycie dowolnego bycia, co to jest do odbytu and full of zasadzkas?
>> Patrząc na współczesny świat to zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej przed tymi wydarzeniami z niego odejść. >Świat zawsze był taki - wojny, pomory, kataklizmy.
Wszelkie osobiste postawy, osobiste przekonania, poglądy, światopoglądy, normy, doktryny, wiary, niewiary i temu podobne, służą zasadniczo lub wyłącznie do "wytrzymania bycia", a przede wszystkim do wytrzymania go w subiektywnym poczuciu "minimalizowania własnych urazów psychicznych" powodowanych przez otoczenie i związane z tym lęki.
I tylko z tego powodu człowiek wymyślił takie rzeczy jak: moralność, humanizm, filozofię, a co za tym idzie teizm, ateizm, racjonalizm, sceptycyzm, Bogów, bogów, bożków, szatanów, partie polityczne, idoli, wodzów, guru itp.
Jako gatunek mamy zbyt wybujałą psychikę, by się bez tego obyć. Ci, którzy mają z tym problem skaczą z mostów, wieszają się lub rzucają pod pociągi - i są to być może najracjonalniejsi przedstawiciele naszego gatunku...
Ci którzy walczą z ateizmem, ci którzy walczą z teizmem, ci którzy walczą z takimi lub innym poglądami i wartościami, ci którzy "czegoś sobie nie życzą", ci którzy "czegoś sobie życzą", ci którzy czegoś chcą, a czegoś nie chcą lub czegoś żądają - ci w istocie walczą z człowiekiem, a właściwie z samymi sobą, a tak naprawdę z ludzką psychiką.
|
|
1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Nie jestem zwolennikiem komiksów i memów ,ale to jest niezwykle wymowne.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Nie jestem zwolennikiem komiksów i memów ,ale to jest niezwykle wymowne.>  Nie chcę tego wytykać, bo to dogmat religijny. Jedynie co się logicznie nasuwa z automatu. W sąsiednich województwach rządzili inni bogowie-stwórcy, konkurencja tego adamowego, bardziej rozsądni, bo stworzyli więcej ludzi jak ten już starszy mocno katolicki. Ot takie to porażające prawdy biblijne.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | . W sąsiednich województwach rządzili inni bogowie-stwórcy, konkurencja tego adamowego, bardziej rozsądni, bo stworzyli więcej ludzi jak ten już starszy mocno katolicki. Ot takie to porażające prawdy biblijne. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. > Panowie odwagi. Myślenie nie boli.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) |
> Panowie odwagi. >Myślenie nie boli.
Wytłumacz , jak to możliwe, że po bratobójstwie ( gdy Abla zabił Kain ) odrodziła się ludzkość ? Z kim Kain spłodził potomków ? Z którymi kobietami spółkował ?
|
|
| | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Panowie odwagi. >>Myślenie nie boli. >Wytłumacz , jak to możliwe, że po bratobójstwie ( gdy Abla zabił Kain ) odrodziła się ludzkość ? >Z kim Kain spłodził potomków ? Z którymi kobietami spółkował ?
Ówczesny świat nie posiadał izb porodowych, w których zapisywano wszystkie urodzone dzieci. Nie wiemy, czy Abel i Kain nie posiadali już własnego potomstwa. Żonami ówczesnych ludzi były ich siostry. Nikogo z poza tego świata przecież nie było. Ponieważ była to konieczność, nie istniały z tego powodu skutki, które pojawiły się w późniejszych czasach. Dowodem na to jest długie życie patriarchów biblijnych.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) |
>Nie wiemy, czy Abel i Kain nie posiadali już własnego potomstwa. >Żonami ówczesnych ludzi były ich siostry. >Nikogo z poza tego świata przecież nie było.
A to ciekawe. Proszę podać , gdzie w ST jest mowa o innych dzieciach ( niż Kain i Abel) pierwszej pary na ziemi.
|
|
| | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Nie wiemy, czy Abel i Kain nie posiadali już własnego potomstwa. >>Żonami ówczesnych ludzi były ich siostry. >>Nikogo z poza tego świata przecież nie było. >A to ciekawe. Proszę podać , gdzie w ST jest mowa o innych dzieciach ( niż Kain i Abel) pierwszej pary na ziemi.
Synem Adma był również Set. Od kogo pochodzą wszyscy ludzie?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Paweł_P (417 punktów) |
> >Od kogo pochodzą wszyscy ludzie?
Poczytaj książki przyrodnicze ( biologia, ewolucja , paleontologia)
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Nie wiemy, czy Abel i Kain nie posiadali już własnego potomstwa. >>>Żonami ówczesnych ludzi były ich siostry. >>>Nikogo z poza tego świata przecież nie było. >>A to ciekawe. Proszę podać , gdzie w ST jest mowa o innych dzieciach ( niż Kain i Abel) pierwszej pary na ziemi. > Synem Adma był również Set. > >Od kogo pochodzą wszyscy ludzie?
Abla nie było wśród żyjących, Kain został banitą, No to Set się wziął za matkę. Modelowy przykład kazirodztwa..
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wytłumacz , jak to możliwe, że po bratobójstwie ( gdy Abla zabił Kain ) odrodziła się ludzkość ?> Z kim Kain spłodził potomków ? Z którymi kobietami spółkował ?Było z kim, bo jak czytam w Wiki pod "Kain i Abel" za Kaina było już ludzi a ludzi: "Kain powiedział Bogu Jahwe, że [...] będzie mógł go zabić każdy człowiek, którego napotka." 
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) |
> Było z kim, bo jak czytam w Wiki pod "Kain i Abel" za Kaina było już ludzi a ludzi: "Kain powiedział Bogu Jahwe, że [...] będzie mógł go zabić każdy człowiek, którego napotka."  To kolejny przykład , że Biblia to zbiór okrutnych , absurdalnych bajek. Wielokrotnie gorszych, niż baśnie braci Grimm.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >. W sąsiednich województwach rządzili inni bogowie-stwórcy, konkurencja tego adamowego, bardziej rozsądni, bo stworzyli więcej ludzi jak ten już starszy mocno katolicki. Ot takie to porażające prawdy biblijne. >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >> > Panowie odwagi. >Myślenie nie boli.
Co tu myśleć skoro materiał gotowy jest podany i nienaruszalny? Dziwna uwaga.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Perełka. Ojciec tranzystor uzyskał doktora pisząc o sobie samym.
|
|
1 na 1 | Paweł_P (417 punktów) | Pan Antoś Długosz , zatrudniony na funkcji biskupa , spłodził był dwa WIELKIE dzieła teologiczne. Na ATK w latach 1973-1976 pogłębiał specjalizację w dziedzinie katechetyki, po czym uzyskał doktorat na podstawie dysertacji : "Opowieść o Gedeonie (Sdz 6-8), w świetle współczesnej teologii biblijnej."
Habilitował się w 1994 w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, przedkładając rozprawę "Katechetyczne przesłanie znaków Starego Testamentu"
Tak , to polska . Za takie bzdety i bajędy ( niczym jak z Dobranocek z Mchu i Paroci) nadaje się tytuły naukowe.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Pan Antoś Długosz , zatrudniony na funkcji biskupa , spłodził był dwa WIELKIE dzieła teologiczne. >Na ATK w latach 1973-1976 pogłębiał specjalizację w dziedzinie katechetyki, po czym uzyskał doktorat na podstawie dysertacji : >"Opowieść o Gedeonie (Sdz 6-8), w świetle współczesnej teologii biblijnej." >Habilitował się w 1994 w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, przedkładając rozprawę "Katechetyczne przesłanie znaków Starego Testamentu" >Tak , to polska . Za takie bzdety i bajędy ( niczym jak z Dobranocek z Mchu i Paroci) >nadaje się tytuły naukowe.
Czy psychiatrzy też przyjmują zdalnie ?? Patrząc na ten wpis taki przedstawia mi się profil autora: Ojciec malarz pokojowy, jak rozkładał gazety na podłodze, żeby nie zachlapać podłogi, przypadkowo zobaczył artykuł w którym była podana kwota, w milionach dolarów, za jaką sprzedano jakiś malunek Picassa. Ojciec szybko obliczył: ile kosztował papier + farby + robocizna i nie mógł pojąć, że ktoś zapłacił miliony dolarów za coś co nie ma żadnej wartości użytkowej. Szybko też obliczył, ile on zużywa farby dodając jeszcze robociznę wyszło mu, że powinien zarabiać miliardy. Od tego czasu, żył we frustracji bo nie mógł pojąć dlaczego nie jest miliarderem i po co ludzie kupują bezużyteczne rzeczy. Frustracja, jak w przypadku Hamerlika, będzie w rodzinie na pokolenia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|