Nie rozumiem znalezionego w książce matematycznej przykladu z rachunku prawdopodobieństwa - załacznik. Jest tam też oczywiscie literówka (cyfrówka raczej), ale pomijajac ją to czy autor się nie rozpędził przenosząc na grupe rodziców różnookich wartosci prawdopodobienstwa dotyczacego całej populacji w ogólności?  |