Racjonalista - Strona głównaDo treści
A jednak jest chyba nie tylko "rozsynchronizowanie" ale i ro

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-05-2021 18:22qwery (2864 punktów)A jednak jest chyba nie tylko "rozsynchronizowanie" ale i ro
W wyniku prowadzonej tu dyskusji co do podanego przykladu dotyczacego rakiety dl 5sc z zródłem przyspieszenia po jej środku, ktora przyspieszyla do 0.75c, doszedłem do wniosków jak w tytule. Zegar na dziobie w wyniku skracania rakiety ku srodkow, do uzyskania docelowej dlugosci moze poruszać sie z 0.5c podczas gdy w tym czasie zegar na rufie bedzie poruszal sie z calym C. Tego typu róznica w predkosciach punktów bedzie trwać ok 3s w czasie zegara dzioba, 2.33s w zasie zegara środka i 0(zero)s w czasie zegara rufy. Zegar kosmodromu pokazal by 3.5s. Czyli dziób do rufy mamy już +3s. DODATKOWO przelot syganlu z rufy będzie wg rakiety trwał nie 5s a 8.75, czyli o te 3.75, mozna to liczyć tym skrutem z ksiazki Dragana, ale nie widać wtedy o co chodzi, wiec proponuje tak: ze 100% po odjeciu 75% rakiety zostaje 25%*gamma²=57.153, a potem 5s:0.57153 = 8,75. Jak dodam te 3s z poczatku to na zegarze dzilbowym bedzie sie pokazywac czas odbioru nie o 5s późniejszy jak na kosmodromie po synchronizacji a o 11.75s pózniejszy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qwery (2864 punktów)Odp: A jednak jest chyba nie tylko "rozsynchronizowanie" ale
Zrobilem jeszcze kilka takich rysuneczków, zrobilem wykres - dodatkowe rozsynchronizowanie / %c, i przygladajac sie temu dochodze do wniosku ze najprawdopodobnie ma ono dla kazdej predkosci wartość L*(gamma-1).
alsor (3283 punktów)
A ja tak zapytam niegrzecznie:

czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?

Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
AB = BA, zawsze.

No i co z tego - w czym problem?

t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;

zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.

Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.
qwery (2864 punktów)
>A ja tak zapytam niegrzecznie:
>czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?
>Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
>A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
>AB = BA, zawsze.
>No i co z tego - w czym problem?
>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.
>Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
>paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.

Nie wiem gdzie tu problem. Na wykresie jest tylko dlugosć i czas, czyli x (bez y,z) i czas. Nie musze bazgrać wszystkiego bo sie nawet nie da. Ale tak, w druga strone nie da rady, nie tym sie jednak tu zajmuje. Chociaż mozna by sie zastanowić. Przez glowe mi przechodzilo że tu można by chyba liczby urojone wykorzystać? czy jakos tak, jak bym mial c przekraczać.
Czyli podsumowujac, nie krzyw sie na to czego ten rysunek nie oddaje, a pochwal go, bo udowadnia on po czesci (jak bedzie na +) to z czego sam sie wycofałeś

W sumie to wystarczylo by chyba rysowac ta rakiete jak w druga strone leci i wyciagać wnioski. Przemysle to może jeszcze jak zrobic by ten minus sie pokazal, bo o to chodzi?
qwery (2864 punktów)

>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.

Jesli to co mowisz jest tym o czym mysle to po skróceniu sie juz rakiety wystarczy zrobić jej ruch w druga strone i wowczas sie powinna wydluzyć, a co za tym idzie dziób powinien sie rozsynchronizować na minus (po synchronizacji z przex zmiany kierunku/nadaniu nowej predkosci, bo tamtą już uznajemy za stan syacjonarny) Czyli tak jak mowiles a z czego sie wycofales. I wydaje sie że z tego mozna by odkryć czy przyspieszamy czy zwalniamy w uuo. Wartosć tej desynchronizacji byla by chyba rowna L*(gamma-1) i powiekszala by ona "desynchronizacje" wyniklą z samej prędkosci.
qwery (2864 punktów)
>A ja tak zapytam niegrzecznie:
>czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?
>Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
>A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
>AB = BA, zawsze.
>No i co z tego - w czym problem?
>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.
>Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
>paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.

No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.
qwery (2864 punktów)
>>A ja tak zapytam niegrzecznie:
>>czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?
>>Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
>>A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
>>AB = BA, zawsze.
>>No i co z tego - w czym problem?
>>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.
>>Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
>>paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.
>No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.

Nieatety im mniej graniczny przyklad i im dluzej trwa przyspieszanie, im jest lagodniejsze tym ten efekt autentycznego rozsynchronizowania niknie wiec nici z zastosowania w praktyce do badań roznokierunkowej c.
alsor (3283 punktów)
>>>A ja tak zapytam niegrzecznie:
>>>czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?
>>>Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
>>>A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
>>>AB = BA, zawsze.
>>>No i co z tego - w czym problem?
>>>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>>>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>>>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.
>>>Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
>>>paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.
>>No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.
>Nieatety im mniej graniczny przyklad i im dluzej trwa przyspieszanie, im jest lagodniejsze tym ten efekt autentycznego rozsynchronizowania niknie wiec nici z zastosowania w praktyce do badań roznokierunkowej c.

Przecież dawno mówiłem że to jest 4-tego rzędu, czyli niemierzalne w praktyce!
qwery (2864 punktów)
>>>>A ja tak zapytam niegrzecznie:
>>>>czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co rysujesz?
>>>>Pamiętaj że te metryki i diagramy czasoprzestrzenne z STw (OTw też), to tylko prosta geometria.
>>>>A jak wiadomo w geometrii każdy odcinek ma długość, co jest niezależne od kierunku:
>>>>AB = BA, zawsze.
>>>>No i co z tego - w czym problem?
>>>>t - czas jest tam także odległością równoważną z: x, y, z;
>>>>zatem w ramach tego modelu nigdy nie narysujesz zjawiska typu:
>>>>(c-v)t, i (c+v)t w drugą stronę, bo takie coś implikuje AB != BA, a to jest niemożliwe w geometrii.
>>>>Właśnie z tego powodu masz tam te paradoksy, w stylu:
>>>>paradoks bliźniąt i wiele innych, bo wtedy wyłazi właśnie ta symetria z geometrii: AB = BA.
>>>No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.
>>Nieatety im mniej graniczny przyklad i im dluzej trwa przyspieszanie, im jest lagodniejsze tym ten efekt autentycznego rozsynchronizowania niknie wiec nici z zastosowania w praktyce do badań roznokierunkowej c.
>Przecież dawno mówiłem że to jest 4-tego rzędu, czyli niemierzalne w praktyce!
>

Tak, Ty pierwszy mówileś o tym efekcie, potem że nic z tego, a potem że 4 rzędu, kto za Tobą nadązy , a ja podalem przykład gdy to nie jest 4 rzędu. Ale zgadzamy sie co do tego że to będzie i da nam teoretycznie UUO? Z rakietami nie ma szans ale jak by stworzyć zegary z pojedyńczych atomów cezu i je złączyć innymi w akceleratorze? Ale na dzis i tak chyba nie ma możliwosci ich w 3 sekundy doprowadzić do c, i to jednego za drugim. Zresztą tam i tak niebylo by przesunięcia w czasie, chyba zeby zliczać te takty na calej drodze.
haseleczko (418 punktów)
>No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.

Po co rysować na papierze, skoro można:
www.trell.org/div/minkowski.html
www.desmos.com/calculator/20jki7xtxa?lang=pl
atom.curtin.edu.au/andre/MinkDiag/index.html
observablehq.com/@cimbul/minkowski-diagram

Do wyboru.
Liczenie w układach nieinercjalnych (przyspieszających) za pomocą wzorów STW jest podchwytliwe i nietrywialne, i można to robić tylko w określonych przypadkach. Trzeba uważać, co gdzie, i kiedy się obserwuje. Gdyby było inaczej, to Einstein nie opracowałby OTW.
qwery (2864 punktów)
>>No i zrobilem w druga strone, co prawda w uproszczony sposob i po drodze zrobilo mi sie v>c ale to liczbami urojonymi sie zrobi? a jak nie to poprostu sie narysuje z tym ograniczeniem. W kazdym razie wychodzi też na minus.
>Po co rysować na papierze, skoro można:
>www.trell.org/div/minkowski.html
>www.desmos.com/calculator/20jki7xtxa?lang=pl
>atom.curtin.edu.au/andre/MinkDiag/index.html
>observablehq.com/@cimbul/minkowski-diagram
>Do wyboru.
>Liczenie w układach nieinercjalnych (przyspieszających) za pomocą wzorów STW jest podchwytliwe i nietrywialne, i można to robić tylko w określonych przypadkach. Trzeba uważać, co gdzie, i kiedy się obserwuje. Gdyby było inaczej, to Einstein nie opracowałby OTW.

Oj tam,oj tam. Jak zrobilem bład to poprostu wskarz zamiast mowic ogólnie ze cos jest podchwytliwe. Wyobraż sobie pręt z podwieszanymi zegarami, tak by naturalnie mozna sobie rozpatrywac i skrócenie ku środkowi i droge zegarów prowadzaca do róznych ich wskazań. W narysowanym przypadku, jak w kazdym, nie widać "rozsynchronizowania", tego w cudzyslowiu, ono wynika wprost z stw i jest prawdziwym opóźnieniem, zawsze wystapi jak zliczymy czas przelotu od rufy. Jak nie zrobisz ponownej synchronizacji to bedziesz je miał. Bo ponowna synchronizacja znowu zaklamie zegary pod nowy uklad inercjalny. Narysowany jest przypadek graniczny bo rufa ma c w trakcie przyspieszania, prowadzi to do duzego - prawdziwego już -rozsynchronizowania, ktore zanika jesli przyspieszamy w mniejszym tępie i w obserwowalnych doswiadczeniach moze być pominięte. Czyli chętnie dowiem sie co źle zrobilem w konkretnym namalowanym przykladzie. Bląd moze być istotny lub nie, to sie zobaczy i ewentualniejak sie da to skoryguje. Ale chcialbym by ktoś jesli chce wskazać bląd w moim myśleniu to robil to konkretnie.
haseleczko (418 punktów)
>Oj tam,oj tam. Jak zrobilem bład to poprostu wskarz zamiast mowic ogólnie ze cos jest podchwytliwe.

Po pierwsze zaopatrz się w słownik, bo te błędy ortograficzne mocno rażą.
Po drugie skracanie zależy od obserwatora.
Po trzecie zostaw diagramy i pobaw się tymi dwoma grami, zobaczysz jak wygląda skracanie, przyspieszenie, może nawet dylatacja:
gamelab.mit.edu/games/a-slower-speed-of-light/ - szczególnie, gdy pozbierasz wszystkie kulki.
testtubegames.com/velocityraptor.html

>Wyobraż sobie pręt

Nie wiem, nie umiem, nie mam czasu, zarobiony jestem.
qwery (2864 punktów)
>>Oj tam,oj tam. Jak zrobilem bład to poprostu wskarz zamiast mowic ogólnie ze cos jest podchwytliwe.
>Po pierwsze zaopatrz się w słownik, bo te błędy ortograficzne mocno rażą.
>Po drugie skracanie zależy od obserwatora.

Nie, obraz skrocenia zalezy od obserwatora

>Po trzecie zostaw diagramy i pobaw się tymi dwoma grami, zobaczysz jak wygląda skracanie, przyspieszenie, może nawet dylatacja:
>gamelab.mit.edu/games/a-slower-speed-of-light/ - szczególnie, gdy pozbierasz wszystkie kulki.
>testtubegames.com/velocityraptor.html

już wystarczy przeklamanych materialow gdzie np jakiś dziadek twierdzi że doswiadczenie MM pokazuje stalosć jednokiwrunkowego c

>>Wyobraż sobie pręt
>Nie wiem, nie umiem, nie mam czasu, zarobiony jestem.

poprostu lezysz i kwiczysz razem z waszą interpretacją
alsor (3283 punktów)
>Liczenie w układach nieinercjalnych (przyspieszających) za pomocą wzorów STW jest podchwytliwe i nietrywialne, i można to robić tylko w określonych przypadkach. Trzeba uważać, co gdzie, i kiedy się obserwuje. Gdyby było inaczej, to Einstein nie opracowałby OTW.

W OTW jeszcze większe głupoty wychodzą.

co zresztą widać po tej metryce:
dtau^2 = (1-2m/r)dt^2 - dr^2/(1-2m/r) + ...

i teraz sprawdźmy tę dylatację czasu dla ruchu radialnego:

dtau^2 = dt^2 (1-2m/r - dr^2/dt^2 /(1-2m/r)) = (1-2m/r)(1 - v^2/(1-2m/r)^2) dt^2

co jest oczywiście błędne, niestety!

Dylatacja spadającego swobodnie zegara wynosi:

dtau^2 = K^2/gamma(v)^2 dt^2 = (1-2m/r)*(1-v^2) dt^2

Jak widać tu są pomieszane wielkości - jednostki z różnych układów;
porównajmy obie wersje:
(1-2m/r)*(1-v^2) = (1-2m/r)(1 - v'^2/(1-2m/r)^2)

1-v^2 = 1 - v'^2/(1-2m/r)^2; zatem v^2 = v'^2/(1-2m/r)^2,

czyli ta prędkość w metryce jest już - zawczasu zdylatowana grawitacyjnie i do tego podwójnie: v' = v*(1-2m/r)

dlatego potem z tego wychodzą te niefizyczne siupy:
podczas spadania ciało najpierw przyspiesza - tradycyjnie,
ale w pewnym momencie zaczyna hamować!, i finalnie zatrzymuje się na horyzoncie!

Wszystkie ciała osiągają full v = c na horyzoncie - nic tam nie wisi!

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365