Grafika (miejsce pracy tego osobnika):
bi.im-g.pl/im/04/b5/1b/z29055492IDR.jpgKolejny ksiądz, który udowodnił swoim życiem, że księża to grupa zawodowa w której jest najwięcej ateistów.
***
Duży artykuł o prywatnym życiu Mikołaja Kopernika.
Wynika z niego, że gdy upewnił się, że jego teoria jest słuszna, w roku 1525, to był w tak wielkiej euforii, że dlatego mogło go ponieść,

tym bardziej, że jego gosposia była wtedy bardzo młodą - jak na gosposię - osobą, a nawet 20 lat później uznana została za niebezpiecznie pociągającą.
Gdy po śmierci Kopernika chciała bowiem przyjechać z Gdańska by załatwić pewne sprawy majątkowe, to rozważano nie wpuszczenie jej do miasta,
bo może zawrócić w głowie kolejnym, wysoko postawionym duchownym.
"Dzięki wojnie na donosy wiemy, że rozpustnych kanoników było we Fromborku trzech - Sculteti, Kopernik i Niederhoff. Wszyscy trzej powiązani z układem gdańskim. Z Gdańskiem były też związane ich kochanki."
Znacznie wcześniej było raz tak:
"Dantyszek potraktował jednak Kopernika lepiej od rodzonego wuja.
Ze wszystkich dostępnych mu sposobów na wywieranie nacisku wybrał stosunkowo najłagodniejszy.
Zwrócił się z prośbą do liderów dawnego układu gdańskiego, teraz rozbitego i bezzębnego, ale nadal spojonego przez przyjaźń i pokrewieństwo, do Reicha i Giesego,
żeby ci jakoś po swojemu wytłumaczyli doktorowi Mikołajowi, że celibat jego też obowiązuje."
weekend.ga(*)m-byla-kochanka-kopernika.htmlDobrze, że ja nie pracuję już na uczelni, bo jeszcze bym coś odkrył i ... nieszczęście gotowe!

Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne