Racjonalista - Strona głównaDo treści
w ramach ujemnego potencjału: sprawdzimy kto tu rządzi!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
12-06-2021 22:23alsor (3283 punktów)w ramach ujemnego potencjału: sprawdzimy kto tu rządzi!
Wzrost temperatury wgłąb Ziemi jest znany od dawna, np. w kopalniach dawno to zauważyli.
Kilometr pod ziemią jest około 50C - cały rok, i przez wieki!

No ale o co tu w ogóle chodzi...
a zwłaszcza dlaczego to ciepło nie wycieka na powierzchnię?

standardowe równanie z hydrostatyki: dp/dr = rho g;
www.szkoln(*),Równowaga_hydrostatyczna

ale nas interesuje T - temperatura, a nie ciśnienie p.

zatem ładujemy wzorek z termo...sa?:
p = nkT; n - koncentracja atomów: N/V

co sobie zaraz podmienimy łatwiutko: d(nkT) / dr = rho g = m n g
(m = masa atomów, które leżą w ziemi)
jeszcze troszeczkę sobie to scałkujemy: nk dT = m n gdr

n znika, natomiast gdr = -dV, znaczy ten potencjał grawitacyjny wyskakuje!
i jesteśmy w domu:

dT = -m/k dV

Po tych manewrach już widać z grubsza o co tu chodzi:
ten przyrost temperatury wgłąb ziemi to wynik kompensacji (wyzerowania) tego ujemnego potencjału grawitacji za pomocą temperatury samych skał, które zalegają w tym potencjale (malejący + rosnący = 0) !


Wypróbujmy jeszcze ten wzorek praktycznie, np.: jaka temperatura wyjdzie kilometr pod ziemią?

dV = -gh = -10 * 1000 = -10000

m/k = 1.66e-27/1.38e-23 = 1.2e-4, ale tak byłoby dla wodoru
a biorąc te nasze skały Si, Al, Mg, itp. to chyba z 40 x wodór, albo i mniej!

zatem otrzymujemy przyrost temperatury w ziemi:
dT = 40 x 1.2e-4 x 1e4 = 40 x 1.2 = 48 stopni

no i tak chyba jest tu średnio: wzrost temperatury o 1 stopień na 20-50 metrów wgłąb ziemi, co finalnie daje kilka tysięcy stopni w środku Ziemi.
pl.wikipedia.org/wiki/Stopień_geotermiczny

Takie jaja sobie robi tu ten potencjał!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)Gradient geotermiczny
> Wzrost temperatury wgłąb Ziemi jest znany od dawna, np. w kopalniach dawno to zauważyli.
> Kilometr pod ziemią jest około 50C - cały rok, i przez wieki!
> No ale o co tu w ogóle chodzi...
> a zwłaszcza dlaczego to ciepło nie wycieka na powierzchnię?

Owszem, wycieka, ale bardzo powoli bo przewodnictwo gruntu jest małe. Strumień tego ciepła to zaledwie 0.1 W/m², czyli mniej niż 1/10000 irradiacji słonecznej. Stały gradient geotermiczny jest utrzymywany rozpadem promieniotwórczym ciężkich izotopów we wnętrzu Ziemi.

> ... ten przyrost temperatury wgłąb ziemi to wynik kompensacji (wyzerowania) tego ujemnego potencjału grawitacji za pomocą temperatury samych skał, które zalegają w tym potencjale ...

To rozumowanie jest błędne bo, po pierwsze, w skorupie Ziemi nie ma konwekcji, a po drugie, tam gdzie konwekcja jest (np. głębiej w Ziemi), należy uwzględnić różnicę energii potencjalnej paczek materiału wymienianych w wyniku konwekcji.

Gdyby było tak jak piszesz to ryby w głębiach oceanów ugotowałyby się.
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Gradient geotermiczny

>Gdyby było tak jak piszesz to ryby w głębiach oceanów ugotowałyby się.
>
To chyba by było dobrze? Łowilibyśmy od razu ugotowane ryby, nie trzeba by było energii do ich gotowania, zaoszczędzilibyśmy CO2 i zahamowali globalne ocieplenie...

A dodatkowo ugotowanych karpi nie trzeba by zabijać, co obecnie jest wielkim narodowym problemem na święta...
alsor (3283 punktów)
>> Wzrost temperatury wgłąb Ziemi jest znany od dawna, np. w kopalniach dawno to zauważyli.
>> Kilometr pod ziemią jest około 50C - cały rok, i przez wieki!
>> No ale o co tu w ogóle chodzi...
>> a zwłaszcza dlaczego to ciepło nie wycieka na powierzchnię?
>Owszem, wycieka, ale bardzo powoli bo przewodnictwo gruntu jest małe. Strumień tego ciepła to zaledwie 0.1 W/m², czyli mniej niż 1/10000 irradiacji słonecznej. Stały gradient geotermiczny jest utrzymywany rozpadem promieniotwórczym ciężkich izotopów we wnętrzu Ziemi.

Hipotetycznie tylko.
Taki motyw ze stygnięciem jest konieczny do utrzymania tego modelu ewolucji gwiazd:
białe, brązowe, czarne karły... bajki.

Biały karzeł Syriusza ma 25000K na powierzchni, a głębiej pewnie miliony,
i tak musi być, bo potencjał grawitacyjny to dyktuje.

>> ... ten przyrost temperatury wgłąb ziemi to wynik kompensacji (wyzerowania) tego ujemnego potencjału grawitacji za pomocą temperatury samych skał, które zalegają w tym potencjale ...
>To rozumowanie jest błędne bo, po pierwsze, w skorupie Ziemi nie ma konwekcji, a po drugie, tam gdzie konwekcja jest (np. głębiej w Ziemi), należy uwzględnić różnicę energii potencjalnej paczek materiału wymienianych w wyniku konwekcji.
>Gdyby było tak jak piszesz to ryby w głębiach oceanów ugotowałyby się.

Przecież sam widzisz że to wychodzi samo - wprost z warunku równowagi hydrostatycznej!

Powierzchnia nie jest w równowadze hydrostatycznej,
bo tam jest pełno przepływów, wirów - prądy oceaniczne,
no i słońce to bombarduje stale.

Tu musiałbyś jakieś full ogóle równanie Stokesa zastosować, co jest nierozwiązywalne do dziś.

W statycznej wersji ten gradient temperatury wgłąb planety jest niezniszczalny,
jakby zamrożony, i jest dziełem samej grawitacji - tego potencjału,
a nie żadnych innych procesów - jądrowych itp.

Zresztą same wyniki są jednoznaczne:
na powierzchni mamy Si, Al, itp. czyli m = 30, albo i 25,

co daje gradient temperatury z 20-30K/km, no i tak przecież jest, nie inaczej.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365