Chciwość… Zawsze pragnęłam wszystkiego, jednocześnie dbając, by nic z tego, co posiadam, nie marnowało się i nie niszczało. Zarówno dobra materialne, jak i zasoby ludzkie otaczam staranną opieką, polegająca głównie na sporadycznym kontrolowaniu stanu wszystkiego, co znajdowało się pod moją władzą. Koledzy i koleżanki doskonale to rozumieli, akceptowali bezwstydną żądzę posiadania, ciągłe gromadzenie wszelkiego rodzaju bogactw, tolerowali wszystko- po części dlatego, że nie mieli innego wyjścia, a także z prozaicznego powodu- każdy z nich pragnąłby tego samego. |