 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-04-2011 00:59 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Pomnik Smoleński
4 na 4 | Na warszawskich Powązkach znajduje się Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Dziś minister Zdrojewski ogłosił, że przy słynnej Brzozie Smoleńskiej powstanie kolejny Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Dodał, że pomnik samego Lecha Kaczyńskiego też by się przydał.
Planowany jest następny Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, tym razem przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie.
Zastanawiam się czy jeśli min. Zdrojewski dogada się ze zwolennikami postawienia Pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to czy ten pomnik będzie pośród reflektorków "pomnika światła", a może przed nim czy raczej za nim? A może w ogóle należałoby usunąć pomnik księcia Józefa Poniatowskiego i zastąpić go Pomnikiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?
PS Ilu Pomników ofiar katastrofy smoleńskiej potrzebujemy?
Zagadka: ilu byłych prezydentów Polski ma swoje pomnik i gdzie się one znajdują? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Doszukiwanie się racjonalności w politycznej działalności - tak definiuje się dzisiaj naiwność.
bembergiem w berg
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >Doszukiwanie się racjonalności w politycznej działalności - tak definiuje się dzisiaj naiwność.
Nie zgodzę się. Polityka jest racjonalna. Jest jedną z nielicznych dziedzin ludzkiej działalności w której ilość reguł jakie się przestrzega i poziom jej regulacji jest de-facto jednym z najniższych. Pełna konkurencja - wygrywają najskuteczniejsi.
To, co odbiera się jako brak racjonalizmu, to skutek zupełnego niezrozumienia kryteriów jakimi kieruje się sprawny polityk.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > Polityka jest racjonalna. Trudno się z tym zgodzić. Pozostaje raczej w domenie woli niż racji. > Jest jedną z nielicznych dziedzin ludzkiej działalności, w której ilość reguł jakie się przestrzega i poziom jej regulacji jest de-facto jednym z najniższych. Skoro mało reguł postrzega, to opiera się na działaniu bez dania racji. >To, co odbiera się jako brak racjonalizmu, to skutek zupełnego niezrozumienia kryteriów jakimi kieruje się sprawny polityk. Jeśli oceniać polityków według kryterium sprawności, to czy należy przypisać wyższą rozumność politykom chińskim lub watykańskim, jako że ci działają pomimo upadku wielu konkurencyjnych imperiów?
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...) >Trudno się z tym zgodzić. Pozostaje raczej w domenie woli niż racji.
Racjonalna - czyli celowa, kierująca się rozumem, przemyślana. Z zewnątrz działania polityków mogą wyglądać na durne, emocjonalne, próżne. Można jednak założyć, że to co trafia do mediów (a przecież TYLKO z nich znamy polityków) jest precyzyjnie kształtowanym przekazem.
>(...) >Skoro mało reguł postrzega, to opiera się na działaniu bez dania racji.
"Danie racji"? Czyli uznawanie cudzego punktu widzenia? A co to ma wspólnego z rozumem? Owszem, pewne uzasadnienia istnieją, jednak opierają się one na perspektywie długofalowych korzyści, podczas gdy system demokratyczny został skonstruowany (nie wiem czy przez głupotę czy celowo) tak, by promować działania przynoszące korzyści w krótkim terminie.
>(...) >Jeśli oceniać polityków według kryterium sprawności, to czy należy przypisać wyższą rozumność politykom chińskim lub watykańskim, jako że ci działają pomimo upadku wielu konkurencyjnych imperiów?
Oczywiście.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | >Racjonalna - czyli celowa, kierująca się rozumem, przemyślana. Tak - dotycząca być może więcej niż jednej osoby. > Z zewnątrz działania polityków.. Pozorami zwykle stoją.
>"Danie racji"? Czyli uznawanie cudzego punktu widzenia? A co to ma wspólnego z rozumem? Cóż.. jednoczesne uznanie różnych punktów widzenia bywa niemożliwe, jednak ich uwzględnianie to jakby rozwaga.. Pewnie że faworyzowanie własnej polityki wymaga starannego i inteligentnego planowania. Czy jednak sytuacja, w której cele własne wyprzedzają namysł, nie ogranicza rozumu 'klapkami' interesu?
>.. system demokratyczny został skonstruowany (nie wiem czy przez głupotę czy celowo) tak, by promować działania przynoszące korzyści w krótkim terminie. W zasadzie demokrację trudno nazwać systemem (prędzej medialnym śmietnikiem) - pół biedy, że pomników jej (by nawiązać do tematu) nie stawiają.
Pozdrawiam
[Jeśli za racjonalne uznać działania obliczone długoterminowo, to w skali życia jednostki najciekawsze wydają się (poniekąd irracjonalne) stawki większe niż życie.]
|
|
1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > PS Ilu Pomników ofiar katastrofy smoleńskiej potrzebujemy?1. Nie zadawaj takich trudnych pytań.  Tylko Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy zaledwie... Bo to Polak nie był. 'My' policzymy dalej.... 2. Ze 'skromności': nie mniej niż jeden pomnik, niż ma JPII. (Tylko tak dynamicznie: JPII przybędzie, to i LK przybędzie). Drobner, zdumiony rozpłodnością pomników martwych papieży i kaczek...
|
|
4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Zagadka: ilu byłych prezydentów Polski ma swoje pomnik i gdzie się one znajdują? Wiem o jednym pomniku Narutowicza i jednym Wojciechowskiego, oba w Warszawie. Raczej skromne i bez zadęcia. Są jeszcze jakieś?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >Wiem o jednym pomniku Narutowicza i jednym Wojciechowskiego, oba w Warszawie. Raczej skromne i bez zadęcia. W Lublinie nie ma pomników, jest ulica Gabriela Narutowicza. Jest natomiast nowy plac Lecha Kaczyńskiego w centrum, obrębie kilku duży klubów nocnych/dyskotek i placu zabaw dla dzieci znanego jako plac zabaw 'zabaw' dla smakoszy pryt  Pięknie wyglądał po weekendzie cały zarzygany, zasikany. Swoista to forma czczenia czegokolwiek.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Jest natomiast nowy plac Lecha Kaczyńskiego w centrum Faktycznie, Rada Miasta podjęła taką decyzję. Ma to być kawałek wydzielony z Placu Dzieci z Pahiatua, koło Centrum Kultury i budynku DOKP. Zbiera się tam całe menelstwo z okolicy, bo z Placu Litewskiego Straż Miejska ich pędza. Żałosne...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wiem o jednym pomniku Narutowicza i jednym Wojciechowskiego, oba w Warszawie. Raczej skromne i bez zadęcia. >Są jeszcze jakieś? Ano nie ma.
Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
|
|
4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Żyjemy w dziwnym kraju: tu wartość człowieka określa się wartością pomników, jakie stawia się mu po śmierci. Pamięć i mit jest ważniejsza od żyjących ludzi. Mi szkoda pieniędzy (państwowych) na te pomniki, bo mogłyby iść na domy dziecka. Ale najwidoczniej jestem w mniejszości.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Żyjemy w dziwnym kraju: tu wartość człowieka określa się wartością pomników, jakie stawia się mu po śmierci. Ewentualnie za życia - vide JPII.
Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
|
|
 | 1 na 1 | Rutkiewicz (1290 punktów) | >Żyjemy w dziwnym kraju: tu wartość człowieka określa się wartością pomników, jakie stawia się mu po śmierci. No bo tak generalnie jest, tak można powiedzieć. Rzecz w tym, że nie każdy pomnik musi być zbudowany przez obtłukiwanie głazu. Tylko, że pod pomnik pamięci, pod szpital, albo szkołę, albo dom dziecka, głupie schronisko dla kotów, słabo jest przyjść z transparentami i robić bardachę przez dwa dni. Potrzeba więc takiego menchira, pod którym spokojnie będzie można się zachowywać tak, jak do tej pory pod Pałacem Prezydenckim.
Poza tym, przecież to jest tak naprawdę desant: "teraz stoimy pod Pałacem, bo chcemy pomnika"; jak będzie pomnik, to będzie: "stoimy pod Pałacem, bo tu jest pomnik. Pałac, pod którym stoi pomnik nie powinien być siedzibą Prezydenta, tylko mauzoleum Lecha Kaczyńskiego". Chodzi o to, że w miejscu uświęconym przez Lecha nie może zasiadać byle barachło. Tam może zasiadać tylko Jarek.
|
|
| Rafaela (2059 punktów) |
>PS Ilu Pomników ofiar katastrofy smoleńskiej potrzebujemy? Pytanie pozornie może wydać się proste. Wydaje mi się, że przez najbliższe lata jakakolwiek by to była liczna, to z pewnością za mała.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > pośród reflektorków "pomnika światła" To, moim zdaniem ,genialne rozwiązanie ten pomnik światła. Bo niby jest, ale go nie ma. > pomnik samego Lecha Kaczyńskiego też by się przydał. Zaś pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego mógłby spokojnie stanąć na środku placu Wilsona w Warszawie na Żoliborzu. Tu gdzie się urodził i mieszkał. Plac Wilsona już zmieniał swoje nazwy. Za socjalizmu nazywał się placem Komuny Paryskiej. Po postawieniu pomnika można by go nazwać placem Lecha Aleksandra Kaczyńskiego. > Ilu Pomników ofiar katastrofy smoleńskiej potrzebujemy? Na Krakowskim Przedmieściu nic nie stanie, chyba ,że po trupie HGW. Ale przydałby się jeszcze pomnik Pierwszej Damy podającej reklamówkę mężowi. Pomnik prezydenta meldującego bratu wykonanie zadania. Pomnik chwiejącego się gen. Błasika w kokpicie. Pomnik dobijanego strzałem w głowę ,przez tajnego oficera rosyjskiego, Edgara Gosiewskiego. Pomnik Macierewicza obejmującego Fotygę przed wylotem do USA. Pomnik Tuska obejmującego się z Putinem przy wraku Tupolewa po udanym zamachu. Itd. Itp.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >> pośród reflektorków "pomnika światła" >To, moim zdaniem ,genialne rozwiązanie ten pomnik światła. Bo niby jest, ale go nie ma. Projekt, oprócz reflektorków, obejmuje także tabliczki z nazwiskami ofiar katastrofy umieszczone w chodniku, jak stwierdził projektant "w nieregularnych odstępach", co ma symbolizować, że ciała były nieregularnie porozrzucane na miejscu katastrofy (smakowite, nie?). Obawiam się, że taki "pomnik" zajmie całą szerokość chodnika skutecznie uniemożliwiając przejście na tym odcinku wzdłuż Pałacu. Wątpię bowiem, żeby ktokolwiek chciał deptać po tych tabliczkach. Do tego przypuszczam, że oszołomstwo spod znaku "Solidarni 2010" będzie non stop paliło znicze i układało kwiaty przy tych tabliczkach.
Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Wątpię bowiem, żeby ktokolwiek chciał deptać po tych tabliczkach. Wszyscy będą chodzili po Krakowskim jak detektyw Monk.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
1 na 1 | Rutkiewicz (1290 punktów) | Problem polega na tym, że tej sprawy pomników, nie da się odpowiednio ocenić, ponieważ - przynajmniej ja się tak czuję - jesteśmy ciągle zakrzykiwani przez PiS i środowisko, które reprezentuje, co rodzi zwyczajnie reakcje obronne. Nie żyjemy już w czasach, kiedy ludziom można coś kazać, tj. nakazać im ustawowo określoną postawę moralną, albo społeczną, wmówić emocje. Nie wiadomo ile byłoby dziś pomników, gdyby politycy PiS nie próbowali ingerować w odczuwanie członków społeczeństwa. Np. dla mnie Kaczyński nie był najgorszym prezydentem III RP, więcej wstydu narobił mi Kwachu. Uważam natomiast, że Kaczyńska była zdecydowanie najlepszą pierwszą damą. Ale ja już nawet nie myślę o człowieku, kiedy słyszę "Lech Kaczyński", bo od razu odzywa się we mnie odruch obronny, a to imię jest jak broń.
Także, myślę, że dobre dla społeczeństwa byłoby, gdyby zbojkotowało intelektualnie i emocjonalnie PiS i wtedy zastanowiło się, ile pomników i komu stawiać. Bo dziś nie dyskutuje się tak naprawdę o pomniku, tylko o projekcie PiSu, a to jest z góry, na dobre i na złe, skazane na porażkę i społeczne potępienie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|