 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2011 23:13 | Skałosz (5 punktów) | Nabyte prawo wyborcze
2 na 8 | Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte. Możliwość oddawania głosów następowałaby tylko po zaliczeniu egzaminu sprawdzającego zdolności logicznego myślenia, podatność na manipulację, umiejętność słuchania, czytania ze zrozumieniem oraz inne czynniki decydujące o wyborze kandydata. Prawo przystąpienia do takiego egzaminu posiadałby każdy obywatel, niezależnie od wieku.
Absolutnie nie znajduję uzasadnienia dlaczego każdy pełnoletni obywatel ma mieć możliwość oddawania głosu. Przecież dojrzałość intelektualną niekoniecznie osiąga się w momencie fizycznej dojrzałości, czasami nie osiąga się jej przez całe życie. Skoro decyzję wyborczą podejmujemy na podstawie komunikatów które docierają do nas w czasie kampanii, dobrze byłoby sprawdzić czy właściwie je rozumiemy, czy nie jesteśmy w jakiś sposób manipulowani itp. Nie może być tak, że jak powiedział Pan J.K. Mikke: "Dwóch pijaków spod budki może przegłosować profesora uniwersytetu."
Uważam, że by mieć możliwość decydowania o losach własnego państwa należy wcześniej się wykazać się pewną aktywnością, że jest się zdolnym do podjęcia właściwego wyboru.
Taka forma głosowania oczywiście przyczyniłaby się do znacznego spadku frekwencji. Uważam jednak, że nie musi być ona wysoka. Lepsze dla państwa byłoby 10% głosów od obywateli o których mamy pewność, że na pewno przemyśleli swój wybór, niż 50 % co do których nie wiadomo co kierowało wyborem.
Pozdrawiam Piotrek
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | No, no. Cytat naczelnego krajowego satyryka. Zabawne że to samo pisał Arystoteles ponad dwa tysiące lat temu. Też gość o śmiesznie radykalnych poglądach.
Swego rodzaju intelektualną oligarchię proponował w Lewiatanie Hobbes, taką opartą na feudalizmie.
Wiele było takich idealistów na świecie, oj wielu.
Niektórzy próbowali nawet wmówić światu, że człowiek nic lepszego od demokracji nie wymyślił. Nie zgadzajmy się pochopnie z Churchillem. Saramago miał zgoła inne zdanie i jakby na ironię nie wybrali go do parlamentu europejskiego.
Tak czy inaczej dlaczego profesor ma głosować za dwóch pijaków?
Przecież profesor botanik ma takie samo pojęcie o polityce jak pijacy spod budki, jeśli nie mniejsze.
Oj, a kto by te testy miał układać? Kasta rządząca? I skąd byśmy wiedzieli, czy ci co zdali testy przemyśleli swój wybór? Może zagłosowaliby za szkodą... a może nie mieliby na kogo głosować bo opozycja zostałaby zdelegalizowana?
Oj, oj, myślę że ktoś tu sprawy nie przemyślał. I na pewno nie mam na myśli ani Arystotelesa, ani Churchilla, ani tym bardziej Hobbesa, czy Saramago...
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | > Tak czy inaczej dlaczego profesor ma głosować za dwóch pijaków?A dlaczego dwóch pijaków ma decydować o życiu wszystkich obywateli?  > Przecież profesor botanik ma takie samo pojęcie o polityce jak pijacy spod budki, jeśli nie mniejsze.Profesor botaniki ma domyślnie większe zdolności myślenia i uczenia się niż pijacy spod budki z piwem. > Oj, a kto by te testy miał układać? Kasta rządząca?A jak sobie wyobrażasz te testy?  To można bardzo łatwo zrobić - przy arkuszu do głosowania człowiek otrzymywałby również test, od którego wyników zależałoby to, czy głos się liczył, czy się nie liczył. A jakie pytania? Może o programy wyborcze polityków - i to nie tych, na których człowiek sobie chce oddać głos, a wszystkich. Jeśli nie zna odpowiedzi, znaczy, że nie wie co oferują inne partie i kieruje się afektem. Nie masz 70% odpowiedzi, znaczy - głos nieważny. > I skąd byśmy wiedzieli, czy ci co zdali testy przemyśleli swój wybór?Przynajmniej byśmy wiedzieli, że poświęcili choć trochę czasu, żeby "obczaić" co wszystkie partie mają do powiedzenia.
|
|
|  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > A dlaczego dwóch pijaków ma decydować o życiu wszystkich obywateli?A dlaczego ktokolwiek ma decydować o życiu wszystkich obywateli, jeśli nie właśnie sami obywatele? > Przynajmniej byśmy wiedzieli, że poświęcili choć trochę czasu, żeby "obczaić" co wszystkie partie mają do powiedzenia.Co z tego że wiem, co partia A ma do powiedzenia, skoro ksiądz kazał mi głosować na partię B? Rozwiązanie z weryfikacją wiedzy jest utopijne. Niestety. 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > A dlaczego ktokolwiek ma decydować o życiu wszystkich obywateli, jeśli nie właśnie sami obywatele?Obywatele mogą sobie decydować o swoim życiu, ale dlaczego mają decydować o moim  ? > Co z tego że wiem, co partia A ma do powiedzenia, skoro ksiądz kazał mi głosować na partię B?I świetnie. Ale jeśli ślepo słucha tego co mówi ksiądz, to raczej i myśleć nie potrafi zbytnio. I testu nie zaliczy. > Rozwiązanie z weryfikacją wiedzy jest utopijne. Niestety.  Czy ja wiem? Utopijne to by było proponowanie zamykania księży, którzy agitują politycznie. A tu tylko mały teścik, góra 30 pytań wielokrotnego wyboru.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Obywatele mogą sobie decydować o swoim życiu, ale dlaczego mają decydować o moim ?Bo to jest ideą demokracji? Że większość decyduje ze mniejszość. Ideą testu jest żeby mniejszość decydowała za większość. > I świetnie. Ale jeśli ślepo słucha tego co mówi ksiądz, to raczej i myśleć nie potrafi zbytnio. I testu nie zaliczy.Najlepsi matematycy byli ślepo wierzący. Dogmatyzm przytrafia się najmądrzejszym. > Czy ja wiem? Utopijne to by było proponowanie zamykania księży, którzy agitują politycznie.> A tu tylko mały teścik, góra 30 pytań wielokrotnego wyboru.Testy na prawo jazdy to 18 pytań wielokrotnego wyboru, a zdają je ludzie, którzy nie znają przepisów.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Bo to jest ideą demokracji? Że większość decyduje ze mniejszość. Ideą testu jest żeby mniejszość decydowała za większość.Ideą demokracji jest niestety właśnie to, żeby mniejszość decydowała. Ile głosów dostał Komor, a ilu Polaków głosowało? 75% Polaków nie wybrało Komora. > Najlepsi matematycy byli ślepo wierzący.I obczajeni z matematyki. Ale też niekoniecznie zdawali sobie sprawę z tego co się naokoło nich dzieje. > Dogmatyzm przytrafia się najmądrzejszym.Nie mylmy mądrości z inteligencją. > Testy na prawo jazdy to 18 pytań wielokrotnego wyboru, a zdają je ludzie, którzy nie znają przepisów.Stąd propozycja trzydziestu
|
|
| | | | |  | | Skałosz (5 punktów) | >Bo to jest ideą demokracji? Że większość decyduje ze mniejszość. Ideą testu jest żeby mniejszość decydowała za większość.
Ideą testu jest by głosowali ci którzy wykazali minimum zainteresowania wyborami. Jak to zostało napisane - znają co najmniej programy wyborcze.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | >>Bo to jest ideą demokracji? Że większość decyduje ze mniejszość. Ideą testu jest żeby mniejszość decydowała za większość. >Ideą testu jest by głosowali ci którzy wykazali minimum zainteresowania wyborami. Jak to zostało napisane - znają co najmniej programy wyborcze. > A jakie to ma znaczenie ? Znaczenia by to nabrało wówczas gdyby te programy były realizowane. Ludzi już nie interesują programy, bo i słusznie, i tak nie doczekają ich realizacji, patrzą kto im mniej zła może wyrządzić. To tak jak bym kazał Ci wybierać książkę na podstawie okładki i streszczenia która będzie zgodna z twoimi zainteresowaniami. Ale gdy ją kupisz to okaże się że zawartość jest zupełnie inna. Po ilu takich próbach dasz już sobie spokój ?
|
|
| | | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >A jakie to ma znaczenie ? >Znaczenia by to nabrało wówczas gdyby te programy były realizowane.
Skoro tak to widzisz... to może coś zaproponuję.
Skoro policja i tak nie potrafi złapać złodziei kieszonkowych, portfele przepadają na zawsze w tramwajach i autobusach, to może wyślesz mi swój portfel pocztą?
>Ludzi już nie interesują programy, bo i słusznie, i tak nie doczekają ich realizacji, patrzą kto im mniej zła może wyrządzić.
Gdzieś trzeba zacząć. Postawić pierwszą cegiełkę.
>To tak jak bym kazał Ci wybierać książkę na podstawie okładki i streszczenia która będzie zgodna z twoimi zainteresowaniami.
Czyli wypisz, wymaluj - demokracja. Na podstawie czego ludzie głosują? "Ten nie lubi pedałów, to ja go lubię", "a ten ma takie wysokie czoło", "a ci mają ładne logo", "a to hasło mi się sposobało".
>Po ilu takich próbach dasz już sobie spokój ?
W tej konfiguracji nawet nie ma co startować, bo wygrywa ten, kto więcej ciemnoty za sobą pociągnie. Dlatego też w obecnym systemie NIE GŁOSUJĘ. Uważam, że to bez sensu. Ale gdyby głosowali ci, którzy się choć trochę interesują i myślą... cóż - byłoby dużo lepiej.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | >>A jakie to ma znaczenie ? >>Znaczenia by to nabrało wówczas gdyby te programy były realizowane. >Skoro tak to widzisz... to może coś zaproponuję. >Skoro policja i tak nie potrafi złapać złodziei kieszonkowych, portfele przepadają na zawsze w tramwajach i autobusach, to może wyślesz mi swój portfel pocztą?
Po pierwsze policja ma większą skuteczność w łapaniu kieszonkowców niż politycy w spełnianiu obietnic, mimo wszystko lepszą, czasem kogoś złapią. Po drugie co do cholery ma wykrywalność kradzieży do dobrowolnego oddawania portfela ?
>>Ludzi już nie interesują programy, bo i słusznie, i tak nie doczekają ich realizacji, patrzą kto im mniej zła może wyrządzić. >Gdzieś trzeba zacząć. Postawić pierwszą cegiełkę.
Do tego trzeba było by przestać głosować na partia a zacząć głosować na ludzi, na razie jednak zmiana systemu wyborczego to jedynie obietnice i marzenia niespełnione.
>>To tak jak bym kazał Ci wybierać książkę na podstawie okładki i streszczenia która będzie zgodna z twoimi zainteresowaniami. >Czyli wypisz, wymaluj - demokracja. Na podstawie czego ludzie głosują? "Ten nie lubi pedałów, to ja go lubię", "a ten ma takie wysokie czoło", "a ci mają ładne logo", "a to hasło mi się sposobało".
Ale co da twoja "selekcja" ? I tak zagłosują na te hasła które im się spodobają.
>>Po ilu takich próbach dasz już sobie spokój ? >W tej konfiguracji nawet nie ma co startować, bo wygrywa ten, kto więcej ciemnoty za sobą pociągnie. Dlatego też w obecnym systemie NIE GŁOSUJĘ. Uważam, że to bez sensu. Ale gdyby głosowali ci, którzy się choć trochę interesują i myślą... cóż - byłoby dużo lepiej.
Jak nie głosujesz to nie masz prawa do komentowania polityki. Zdajesz się na los innych, uciekasz przed odpowiedzialnością za własne czyny, dobrowolnie zrzekając się własnych praw i jeszcze narzekasz że wybrali nie tak jak się tobie podoba ? Hipokryta !
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Po drugie co do cholery ma wykrywalność kradzieży do dobrowolnego oddawania portfela ?To, że kradzieże i tak są i to na masową skalę. Nic nie pomaga, więc równie dobrze możesz ten portfel oddać. (Na tej samej zasadzie - Politycy nie dotrzymują obietnic, nie róbmy nic). > Do tego trzeba było by przestać głosować na partia a zacząć głosować na ludzi, na razie jednak zmiana systemu wyborczego to jedynie obietnice i marzenia niespełnione.Zniesienie handlu niewolnikami to też kiedyś były marzenia niespełnione  > Ale co da twoja "selekcja" ?To, że bałwan który się skusi na cukierka nie zagłosuje. > I tak zagłosują na te hasła które im się spodobają.I dlatego powinno się zabronić haseł. Zwracasz uwagę na agresywną kampanię JKM w mediach, ale w przestrzeni publicznej jest to samo. Włażą z plakatami na każdy płot, kuszą sloganami, próbują zmanipulować, a o swoich poglądach - takich które mają znaczenie, a nie kto lubi pedziów a kto ich nie lubi - to już nie bardzo. Kampanie wyborcze powinny się ograniczyć do pokazania planu, co będzie zrobione. Nic więcej. Żadnych plakatów, żadnych sterujących opinią dyskusji w mediach - jeśli obywatel ma wybrać, to dajmy mu do cholery wybrać. > Jak nie głosujesz to nie masz prawa do komentowania polityki.A to niby dlaczego? > Zdajesz się na los innych, uciekasz przed odpowiedzialnością za własne czyny, dobrowolnie zrzekając się własnych praw i jeszcze narzekasz że wybrali nie tak jak się tobie podoba ?Widzisz, cały bajer polega na tym, że tak wygląda demokracja. Jeden głos nie ma żadnego znaczenia. I to czy pójdę, czy nie pójdę - wyniku wyborów nie zmieni. Oczywiście można dywagować, że "inni pomyślą jak ja", ale to co ja myślę nie ma żadnego wpływu na to co myślą inni, więc zasadniczo, jak popatrzy się na to jednostkowo - nikt nie ma wpływu na wybory, prócz tych, którzy wyborami sterują. Uprawiając manipulację zyskują głosy. Ludzie nie mają tutaj wiele do gadania. > Hipokryta !A w dodatku hipopotam. Hipokrytą bym był, gdybym głosował niezgodnie z własnymi poglądami, na ludzi którzy są dla mnie najmniej nieodpowiedni.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | deili (1140 punktów) | > >Po drugie co do cholery ma wykrywalność kradzieży do dobrowolnego oddawania portfela ?> To, że kradzieże i tak są i to na masową skalę. Nic nie pomaga, więc równie dobrze możesz ten portfel oddać.> (Na tej samej zasadzie - Politycy nie dotrzymują obietnic, nie róbmy nic).Jak ktoś umie dbać o swoje to mu nie ukradną, mi jeszcze nie ukradli  Ale jak ludzie nadal trzymają portfel w tylnej kieszeni spodni to płacą za swoją głupota tak jak Ci którzy głosują na partię X bo obiecała budowę mieszkań. > (Na tej samej zasadzie - Politycy nie dotrzymują obietnic, nie róbmy nic).A no róbmy, głosujmy na tych co najmniej są w stanie zaszkodzić (chowajmy portfel tam skąd najtrudniej go ukraść). > >Do tego trzeba było by przestać głosować na partia a zacząć głosować na ludzi, na razie jednak zmiana systemu wyborczego to jedynie obietnice i marzenia niespełnione.> Zniesienie handlu niewolnikami to też kiedyś były marzenia niespełnione A zgadzam się, nie mniej gdyby politycy spełniali swoje obietnice, a opozycja nie głosowała przeciw dla zasady bycia w opozycji już byśmy je mieli. > >Ale co da twoja "selekcja" ?> To, że bałwan który się skusi na cukierka nie zagłosuje.Nie, mniej głosów tym ważniejszy głos, ale ni jak ma się do jego jakości. A tym bardziej do realizowania programu wyborczego. > >I tak zagłosują na te hasła które im się spodobają.> I dlatego powinno się zabronić haseł.A więc głosować według czego ? > Zwracasz uwagę na agresywną kampanię JKM w mediach, ale w przestrzeni publicznej jest to samo. Włażą z plakatami na każdy płot, kuszą sloganami, próbują zmanipulować, a o swoich poglądach - takich które mają znaczenie, a nie kto lubi pedziów a kto ich nie lubi - to już nie bardzo.Tu masz rację, co do mojej reakcji na kampanie JKM chodzi o nieudolny sposób jej prowadzenia. Krypto reklama jest skuteczna wówczas gdy odbiorca nie jest jej świadom. Zresztą na ten temat by można długo dyskutować, człowiek poczytał trochę książek o biznesie, sprzedaży, zasadach reklamy i promocji i myśli że jest fajny. Ale robi to tak nieudolnie, że dla kogoś kto zna tą tematykę, a ja do nich należę, jest to już ciężkie do zniesienia. Pomijam już fakt że skuteczność sięga skuteczności postów "katolika2011" na Onecie, co zresztą widać po efektach. > Kampanie wyborcze powinny się ograniczyć do pokazania planu, co będzie zrobione. Nic więcej. Żadnych plakatów, żadnych sterujących opinią dyskusji w mediach - jeśli obywatel ma wybrać, to dajmy mu do cholery wybrać.Po części chyba był krok w tą stronę, zakaz spotów, bilbordów itp. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale jeśli to wejdzie to głownie dzięki ludziom którzy głosowali na mniejsze zło ! Ci którzy nie głosowali niewiele się do tego przyczynili  > Widzisz, cały bajer polega na tym, że tak wygląda demokracja. Jeden głos nie ma żadnego znaczenia.Nie zgadzam się. Jeśli każdy kto tak myśli poszedł zagłosować, na partię mniejszego zła, okazało by się że Palikot zdobył np. 8 % głosów, fakt wyborów by nie wygrał, realnie by nic nie zmienił, premierem by nie był (i chyba na całe szczęście), ale "wodzowie" innych partii szybko zwróciły by uwagę na ten kąsek elektoratu i zaczęły robić coś, cokolwiek, by ten elektorat przyciągnąć do siebie. Pośrednio jakaś część celu została by osiągnięta. > nikt nie ma wpływu na wybory, prócz tych, którzy wyborami sterują.> Uprawiając manipulację zyskują głosy. Ludzie nie mają tutaj wiele do gadania.Sterujemy my, ludzie głosujący. Manipulacje mamy w każdej dziedzinie życia, nawet w nauce. Czy to znaczy że mamy odwrócić się od niej ? Po cholerę PSR ? Przecież i tak większość nas zakrzyczy ? Przecież i tak media manipulują tak by dogodzić kościołowi ? > >Hipokryta !> A w dodatku hipopotam.Tak, jasne, ciekawe jak byś pisał na klawiaturze  > Hipokrytą bym był, gdybym głosował niezgodnie z własnymi poglądami, na ludzi którzy są dla mnie najmniej nieodpowiedni.Lub nie głosował wcale i narzekał że wygrywają Ci którzy nie powinni
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Ideą testu jest by głosowali ci którzy wykazali minimum zainteresowania wyborami. Jak to zostało napisane - znają co najmniej programy wyborcze.
Proszę zwrócić uwagę na to, że programy wyborcze w żadnym stopniu nie zobowiązują. Platforma dalej rządzi, a podatku liniowego jak nie było tak nie ma.
Może zamiast ograniczać prawo wyborcze, lepiej byłoby wymusić na rządzących realizowanie planów wyborczych?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Eliath (1441 punktów) | @ Arystyp z Cyreny > Może zamiast ograniczać prawo wyborcze, lepiej byłoby wymusić na rządzących realizowanie planów wyborczych?Jak najbardziej za! Podciągnąć to pod poświadczenie nieprawdy celem uzyskania korzyści majątkowej. I tylko drobna, jednozdaniowa nowelizacja jest potrzebna.  @ DyktaFon > Zróbmy losowanie: sierotka Marysia wylosuje cały skład Sejmu, Prezydenta i inne "osobistości".To jest przynajmniej sprawiedliwe, do tego ogranicza koszty  Ateńczycy też do pewnego topnia to praktykowali. @ Skałosz & spellbinder To że niemal z automatu, taki test tworzył by grupę osób nieposiadających reprezentacji, "gorszych", wam nie przeszkadza. Jak rozumiem to w imię szczytnych ideałów i ofiary muszą być? Gwarantuje wam, że ofiary w takim systemie będą. (Patrz: powstania helotów, niewolników, chłopów, ludności pod panowaniem kolonialnym; tworzenie się ruchów masowych). Skałosz dlaczego nie proponujesz testu dla chcących skorzystać z biernego prawa wyborczego? Gdyby na karcie wyborczej byli sami wykształceni, światli, uczciwi i honorowi ludzie, ta największy idiota nie wybrał by kretyna! Już nie mówiąc, że wykształcenie i wiedza nie chronią przed byciem s... Dlaczego nie postulujesz stworzenia swoistego cursus honorum... Do sejmu może kandydować tylko osoba mająca doświadczenie w samorządzie wojewódzkim, a tam z kolei trzeba mieć za sobą gminny. Do gminy, na wzór grecki, można losować.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
|  | | Sylwek (15472 punktów) | > A dlaczego dwóch pijaków ma decydować o życiu wszystkich obywateli? A czemu wszyscy obywatele mają decydować o zyciu dwóch pijaków? > Profesor botaniki ma domyślnie większe zdolności myślenia i uczenia się niż pijacy spod budki z piwem.Bądźmy poważni...
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | >A czemu wszyscy obywatele mają decydować o zyciu dwóch pijaków?
No więc właśnie. Ten system nie jest sprawiedliwy, ale dlaczego musi być przy okazji głupi?
>Bądźmy poważni...
Jesteśmy. Dlatego zróbmy testy na zdolność do wybrania kandydata.
|
|
|  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Profesor botaniki ma domyślnie większe zdolności myślenia i uczenia się niż pijacy spod budki z piwem.
Mocno wątpię. Tylko głupek wolałby zbierać jakieś badyle do zielnika, zamiast pić piwo...
|
|
| |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > Mocno wątpię. Tylko głupek wolałby zbierać jakieś badyle do zielnika, zamiast pić piwo...Gdyby nie ten głupek od zielnika, to i piwka by nie było
|
|
| | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Mocno wątpię. Tylko głupek wolałby zbierać jakieś badyle do zielnika, zamiast pić piwo...> Gdyby nie ten głupek od zielnika, to i piwka by nie było E tam. Piwo jest starsze niż nauka...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >E tam. Piwo jest starsze niż nauka...
Piwo nie jest rzeczą, którą się przypadkiem udoskonala. Było wynikiem wpierw spostrzeżenia, a później masy eksperymentów, które doprowadziły do powstania trunku, który znamy dziś pod nazwą piwa.
Nauki jako takiej nie było, ale goście, którzy udoskonalali technologię byli niejako naukowcami.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>E tam. Piwo jest starsze niż nauka... >Piwo nie jest rzeczą, którą się przypadkiem udoskonala. Było wynikiem wpierw spostrzeżenia, a później masy eksperymentów, które doprowadziły do powstania trunku, który znamy dziś pod nazwą piwa. >Nauki jako takiej nie było, ale goście, którzy udoskonalali technologię byli niejako naukowcami.
No właśnie, obecnie owi "naukowcy" od piwa, niestrudzenie pracują nad tym aby piwo było coraz bardziej sikowate...
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> No właśnie, obecnie owi "naukowcy" od piwa, niestrudzenie pracują nad tym aby piwo było coraz bardziej sikowate...Nie narzekaj, nie piłeś piwa wg starożytnej receptury egipskiej. Tamto dopiero by Ci nos na plecy wykręciło... W technologii produkcji piwa zaobserwowałam wyraźny postęp
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >No właśnie, obecnie owi "naukowcy" od piwa, niestrudzenie pracują nad tym aby piwo było coraz bardziej sikowate...> Nie narzekaj, nie piłeś piwa wg starożytnej receptury egipskiej. Tamto dopiero by Ci nos na plecy wykręciło...No, nie wiem. Gdzieś czytałem, że ktoś to wyrabia zgodnie z jakąś odnalezioną recepturą i piwo jest całkiem, całkiem. > W technologii produkcji piwa zaobserwowałam wyraźny postęp  Jak mawia mój znajomy - "no cóż są również ludzie, którzy lubią pić "Harnasia"
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> No, nie wiem. Gdzieś czytałem, że ktoś to wyrabia zgodnie z jakąś odnalezioną recepturą i piwo jest całkiem, całkiem.Aha. Jak dla nich to jest "całkiem, całkiem", to ja już wolę "Harnasia" 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | Skałosz (5 punktów) | >Tak czy inaczej dlaczego profesor ma głosować za dwóch pijaków? >Przecież profesor botanik ma takie samo pojęcie o polityce jak pijacy spod budki, jeśli nie mniejsze.
Nie chodzi o to by miał większe pojęcie, w ogóle nie musi mieć pojęcia o polityce. Ok, może inaczej. Mam nadzieję, że zgodzi się Pan ze mną, że prawa głosu nie powinna mieć osoba która nie potrafi czytać i nie wie co jest napisane na karcie wyborczej. Chciałbym pójść o krok wyżej - nie chciałbym żeby o moim państwie decydował ktoś kto przykładowo ma problem z odbiorem komunikatu który się do niego wysyła
|
|
|  | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | > Chciałbym pójść o krok wyżej - nie chciałbym żeby o moim państwie decydował ktoś kto przykładowo ma problem z odbiorem komunikatu który się do niego wysyła > A bo jak idiota się wysłowić nie umie to nawet bóg go nie zrozumie. A jak by politycy przemówili ludzkim głosem, bez zakłamania i wypowiadali się w sposób logiczny, nie zaprzeczając samym sobie, a jeszcze to tego robili tak jak obiecali, to i osoby z zespołem downa by ich zrozumiały i potrafiły wybrać to co dla nich najlepsze. Weź takiego JKM, on to by chciał dążyć do maksymalnej wolności, graniczącej z anarchią, ale jak przyjdzie do homoseksualistów, czy niepełnosprawnych to już wolności mu się odechciewa. I jak tu takiego palanta zrozumieć ?
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Też gość o śmiesznie radykalnych poglądach. Zapomniałeś chyba o teorii złotego środka!
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
|  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Zapomniałeś chyba o teorii złotego środka!
Teoria złotego środka też jest śmiesznie radykalna.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > >Zapomniałeś chyba o teorii złotego środka!> Teoria złotego środka też jest śmiesznie radykalna. Więc "Śmiej się, pajacu!" 
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | "Nie cytuj tego"
O. Wilde
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 | Mateusz Brodziak (156 punktów) | Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby prawo głosu, a co za tym idzie decydowania o losach i przyszłości całego państwa mieli tylko wybrani, najrozważniejsi, najbystrzejsi i najinteligentniejsi, co do których byłaby pewność, że ich wybory będą przemyślane i korzystne dla wszystkich (po nocach śni mi się taki właśnie utopijny system), ale byłaby to niestety pewnego rodzaju dyskryminacja, a mamy ponoć demokrację - system oparty na równości. Mniejsza o to, że nie jest to system idealny (a nawet dość dalece odbiegający od ideału)...
Zaledwie jeden człowiek na milion potrafi myśleć tak, że przynosi to korzyść jemu i innym. Aldous Huxley
|
|
 | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby prawo głosu, a co za tym idzie decydowania o losach i przyszłości całego państwa mieli tylko wybrani, najrozważniejsi, najbystrzejsi i najinteligentniejsi, To było przerabiane, przez większość czasu, najwybitniejsi nazywają się "szlachetnie urodzonymi", w skrócie szlachtą. Demokracja szlachecka też była testowana. Zawsze w wypadku rządów wybranych po jakimś czasie dochodzi do sytuacji że wybrani rządzą tak by im było lepiej niż pozostałym, to zwyczajna ludzka rzecz.
|
|
|  | 3 na 3 | Mateusz Brodziak (156 punktów) | A gdyby tak rządzący byli rozliczani ze swoich obietnic wyborczych i z działania na szkodę państwa/obywateli? Ironią jest, gdy przedsiębiorca odpowiada przed sądem za bankructwo albo działanie na szkodę swojej własnej firmy, podczas gdy rządzący nie ponoszą ŻADNEJ odpowiedzialności za swoje decyzje, które czasem kosztują skarb państwa miliony, miliardy złotych...
Zaledwie jeden człowiek na milion potrafi myśleć tak, że przynosi to korzyść jemu i innym. Aldous Huxley
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | > ale byłaby to niestety pewnego rodzaju dyskryminacja, a mamy ponoć demokrację - system oparty na równości.
No dyskryminacja... wcale nie. Dyskryminacją byłoby utrudnianie, bądź wręcz uniemożliwienie wszystkim osiągnięcie pewnego statusu. Dyskryminacją jest niewpuszczanie kobiet na uniwersytety, a nie to, że nie każda kobieta ma status studentki.
|
|
2 na 2 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Możliwość oddawania głosów >następowałaby tylko po zaliczeniu egzaminu sprawdzającego zdolności logicznego myślenia, podatność >na manipulację, umiejętność słuchania, czytania ze zrozumieniem oraz inne czynniki decydujące o >wyborze kandydata.
A co z wyborami samorządowymi w małych gminach, gdzie nikt nie zaliczyłby egzaminu?
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | >A co z wyborami samorządowymi w małych gminach, gdzie nikt nie zaliczyłby egzaminu?
Myślisz, że w małych gminach sami idioci siedzą?
|
|
|  | 2 na 2 | Scarabaeus (2198 punktów) | >>A co z wyborami samorządowymi w małych gminach, gdzie nikt nie zaliczyłby egzaminu? >Myślisz, że w małych gminach sami idioci siedzą?
Myślę, że w małych gminach jest sporo osób robiących wiele dobrego dla lokalnej społeczności, którzy mogli by Twojego testu nie zaliczyć (zakładam że byłby on dość wymagający) Znajdzie się za to sporo "internetowych geniuszy" oblatanych w wielkiej polityce nie mających pojęcia o życiu realnym.
Czy naprawdę uważasz, że w gminnych wyborach do samorządu powinni móc głosować tylko ludzie którzy zdali jakieś specjalne egzaminy?
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Myślę, że w małych gminach jest sporo osób robiących wiele dobrego dla lokalnej społeczności, którzy mogli by Twojego testu nie zaliczyć (zakładam że byłby on dość wymagający)No i źle zakładasz, bo wyobrażam sobie taki test na zasadzie pytania o program wyborczy partii startujących w wyborach. Czyli o coś, co człowiek bezwzględnie wiedzieć musi, żeby podjąć wybór, a nie tylko oddać głos. > Czy naprawdę uważasz, że w gminnych wyborach do samorządu powinni móc głosować tylko ludzie którzy zdali jakieś specjalne egzaminy?Czy uważasz, że po polnych drogach powinni móc jeździć tylko ludzie, którzy mają prawo jazdy? A w szpitalach leczyć tylko lekarze?  Tu nie chodzi o jakąś niestworzoną wiedzę, ale o test potwierdzający to, że człowiek do ciężkiej cholery czytał (i zapamiętał) co kto obiecuje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Tu nie chodzi o jakąś niestworzoną wiedzę, ale o test potwierdzający to, że człowiek do ciężkiej cholery czytał (i zapamiętał) co kto obiecuje.
Przecież to nie "człowieki" łamią wyborcze obietnice - powinieneś chyba optować za testami dla klasy politycznej.
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Przecież to nie "człowieki" łamią wyborcze obietnice - powinieneś chyba optować za testami dla klasy politycznej.
A przydały by się takowe, przydały.
Ale równie ważne w tym wszystkim jest to, żeby głosujący faktycznie wiedział na co głosuje (i zastanowił się chociaż, czy to ma sens, a nie głosował bo dostał ulotkę do skrzynki).
|
|
| | |  | | Scarabaeus (2198 punktów) | >Tu nie chodzi o jakąś niestworzoną wiedzę, ale o test potwierdzający to, że człowiek do ciężkiej cholery czytał (i zapamiętał) co kto obiecuje.
To to ma być łatwiejsze czy trudniejsze od matury bądź egzaminu na prawo jazdy?
Jeżeli równie łatwe to po co?
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >To to ma być łatwiejsze czy trudniejsze od matury bądź egzaminu na prawo jazdy?
Nic nie jest trudne dla osoby, która umie daną czynność wykonać.
A odpowiedź na pytanie o to, czy przeciętny Polak jest w stanie zrozumieć i zapamiętać treść kilkustronicowego tekstu wydaje się dość prosta.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Scarabaeus (2198 punktów) | >>To to ma być łatwiejsze czy trudniejsze od matury bądź egzaminu na prawo jazdy? >Nic nie jest trudne dla osoby, która umie daną czynność wykonać.
Wolałbym konkretniejszą odpowiedź. Zakładam jednak, że test ten powinien wykluczyć osoby podatne na nierealistyczne koncepcje. cytat z wiki:"Utopie zajmują poczesne miejsce w intelektualnym dorobku ludzkości, zdają się być zbiorami najszlachetniejszych intencji, bywają traktowane jako formy wysublimowane etycznie i intelektualnie, prezentują się jak swoiste katalogi do zrealizowania w imię Dobra bądź też jako kwintesencje zbiorowych nadziei artykułowanych przez jednostki wybitne, kontestujące zastany porządek społeczny i chcących radykalnych, dogłębnych zmian w imię lepszego jutra wszystkich ludzi"
Zgodnie z moimi poglądami niestety testu nie zdałbyś. Przepraszam oczywiście, że nie miałbyś problemu. Wystarczyłaby wiedza co jest wymagane do zdania testu a potem i tak głosowałbyś po Swojemu. Więc po co ta cała szopka z egzaminami?
>A odpowiedź na pytanie o to, czy przeciętny Polak jest w stanie zrozumieć i zapamiętać treść kilkustronicowego tekstu wydaje się dość prosta.
Moim zdaniem przeciętny Polak(?) nie miałby problemu z takim zadaniem.
|
|
2 na 2 | deili (1140 punktów) | > Nie może być tak, że jak powiedział Pan J.K. Mikke: "Dwóch pijaków spod budki może przegłosować profesora uniwersytetu." A o tym jaki będzie test ma decydować twój JKM ? Oczywiście myśleć można dowolnie byle zgodnie z logikom Korwina.
Czy jest jeszcze jakieś miejsce na które on was nie wyśle ? Tak jego kampania po wszelkich serwisach internetowych już na wymioty zaczyna naciągać. Jak już decyduje się na to by szerzyć swoje racje na tym forum to niech napisze osobiście a nie posyła swoich pupilków. Bardzo chętnie z nim tutaj podyskutujemy.
|
|
3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
> jak powiedział Pan >J.K. Mikke: "Dwóch pijaków spod budki może przegłosować profesora uniwersytetu."
Czasami nie powinno być tak, że dwócj profesorów może przegłosowac jednego pijaka spod budki.
Zaraz, czekaj...
> jak powiedział Pan >J.K. Mikke
A, to na tym polegał żart...
|
|
4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | >Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte. Możliwość oddawania głosów
Mam lepszy sposób - prostszy, tańszy. Zróbmy losowanie: sierotka Marysia wylosuje cały skład Sejmu, Prezydenta i inne "osobistości" . Przecież i tak prawie nikt z polityków nie dotrzymuje słowa. Więc czy to ważne, co mówią przed wyborami? Często zdarza się, że w jednych wyborach ktoś jest prawicą, w kolejnych lewicą (albo odwrotnie - tu patrz na byłych działaczy PZPR, potem SLD współpracującego z KK)... tak sobie sprawdza, gdzie więcej wyciągnie w ciągu jednej kadencji.
Losowanie byłoby szybsze, sprawiedliwe i tanie. No i nie trzeba by nikomu nic wypominać, że obiecał, a teraz nie dotrzymuje. Czyli miło, sympatycznie i bez zgrzytów.
|
|
2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > 10% głosów od obywateli o których mamy pewność, że na pewno przemyśleli swój wybór Bardzo mądre, tylko niestety nie do zrealizowania. Państwem powinni rządzić mądrzy, odpowiedzialni i moralni ludzie. Tak samo jak my powinniśmy być młodzi, piękni i bogaci. Ale jakoś to nie wychodzi.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Pewnie, że warto by było wybory zracjonalizować tak, by 'kwiat obywateli' lepiej zarządzał dobrem krajowym - by składał się z ludzi ceniących wartości wspólne.
> Możliwość oddawania głosów następowałaby tylko po zaliczeniu egzaminu.. A kto miałby wybierać egzaminatorów? [Zdaje się, że to tylko niewiele rozwiązujące przesunięcie problemu. W szczególności nie sposób do końca zalgorytmizować wyborów, bo jako automatyczne przestaną być wyborami.]
>Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte. Proponuję potraktować pomysł dosłownie, wprowadzając płatne karty wyborcze. Niech prawo głosu kosztuje 5zł. Żeby jednak wszyscy mogli głosować, każdy po podpisaniu się na liście wpierw by 5zł otrzymywał. Teraz mógłby zrobić z monetą co zechce: chcący głosować - kupić kartę, spragniony - iść na piwo, głodny - przeznaczyć na chleb, kościelny - dać na tacę, itd.. W efekcie głosowaliby tylko zdeterminowani mogący 5zł odżałować.
Przypuszczam, że takie rozwiązanie skutkowałoby jednocześnie zwiększeniem wolności wyborów i ich efektywności. Jak sądzicie?
Pozdrawiam
|
|
 | | TriDzej2 (869 punktów) | >Proponuję potraktować pomysł dosłownie, wprowadzając płatne karty wyborcze. > Niech prawo głosu kosztuje 5zł. > Żeby jednak wszyscy mogli głosować, każdy po podpisaniu się na liście wpierw by 5zł otrzymywał. >Teraz mógłby zrobić z monetą co zechce: > chcący głosować - kupić kartę, > spragniony - iść na piwo, > głodny - przeznaczyć na chleb, > kościelny - dać na tacę, >itd..
Najpierw zabierać pieniądze w podatkach, potem je oddawać i znowy zabierać? Jak dla mnie przez takie "zabiegi finansowe" biurokracja marnuje sporą część pieniędzy. Jestem przeciw.
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >Najpierw zabierać pieniądze w podatkach, potem je oddawać i znowy zabierać? Jak dla mnie przez takie "zabiegi finansowe" biurokracja marnuje sporą część pieniędzy. Jestem przeciw. >
Hola, hola... biurokracja nic nie marnuje! Czy masz na myśli, że ona drze te banknoty lub monety przetapia? Biurokracja zagospodarowuje zbędne społeczeństwu pieniądze. To chyba dobry cel?
W każdym razie z punktu widzenia biurokracji...
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. zabierać pieniądze w podatkach, potem je oddawać i znowu zabierać? (..) Jestem przeciw. Przeciw podatkom i biurokracji? Też zmniejszyłbym je znacząco (ale do zera się nie da, chyba że państwo miałoby zniknąć). Tu jednak autorowi wątku chodziło o poprawienie jakości wyborów - i tylko w tym kontekście swój pomysł (żeby głosowali ci, którzy wolą raczej dołożyć ciasteczko niż je mieć lub zjeść) poddaję.
|
|
| |  | | TriDzej2 (869 punktów) | >Przeciw podatkom i biurokracji? >Też zmniejszyłbym je znacząco (ale do zera się nie da, chyba że państwo miałoby zniknąć).
Z tym się zgadzam całkowicie.
>Tu jednak autorowi wątku chodziło o poprawienie jakości wyborów - i tylko w tym kontekście swój pomysł (żeby głosowali ci, którzy wolą raczej dołożyć ciasteczko niż je mieć lub zjeść) poddaję.
OK, poprawiamy jakość wyborów, a rośnie aparat urzędniczy potrzebny do zajmowania się tym rozwiązaniem. Nie mówię, że trzeba zaraz uwzględniać wszystkie czynniki, ale takie widoczne na pierwszy rzut oka raczej tak i dlatego ten pomysł nie musi dać wiele.
|
|
|  | | salek (4701 punktów) | >>Proponuję potraktować pomysł dosłownie, wprowadzając płatne karty wyborcze. >> Niech prawo głosu kosztuje 5zł. >> Żeby jednak wszyscy mogli głosować, każdy po podpisaniu się na liście wpierw by 5zł otrzymywał. >>Teraz mógłby zrobić z monetą co zechce: >Najpierw zabierać pieniądze w podatkach, potem je oddawać i znowy zabierać? > Gdzie w wypowiedzi poprzednika jest mowa o podatkach?
|
|
| |  | | TriDzej2 (869 punktów) | >>Najpierw zabierać pieniądze w podatkach, potem je oddawać i znowy zabierać?
>Gdzie w wypowiedzi poprzednika jest mowa o podatkach?
Skąd państwo ma mieć pieniądze, jak nie z podatków?
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Proponuję potraktować pomysł dosłownie, wprowadzając płatne karty wyborcze.
Ja podzieliłbym głos na np. 10. Do 1/10 (najmniejszej części) głosu miałby prawo każdy. Resztę należałoby zdobyć w sposób, nad którym można by podyskutować.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | TriDzej2 (869 punktów) | >Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte.
A bierne nie? Moim zdaniem szybciej i prościej będzie wprowadzić selekcję wśród kandydatów do sejmu. Moim zdaniem wielu osób tam nie powinno być.
>Uważam, że by mieć możliwość decydowania o losach własnego państwa należy wcześniej się wykazać się pewną aktywnością, że jest się zdolnym do podjęcia właściwego wyboru.
Ciekawe jaki będzie ten "właściwy" wybór. Mój kandydat? Poza tym nie chciałbym widzieć tego, jak rozrosłaby się biurokracja, która miałaby to kontrolować.
>Lepsze dla państwa byłoby 10% głosów od obywateli o których mamy pewność, że na pewno przemyśleli swój wybór, niż 50 % co do których nie wiadomo co kierowało wyborem.
Wtedy polityk może mieć w d... całą resztę, ponieważ oni o niczym nie decydują. Łatwiej przypodobać się konkretnej grupie, niż wszystkim możliwym wyborcom.
W tej wersji jestem przeciw.
|
|
2 na 2 | rexus (2343 punktów) | Testy są bez sensu. Tworzyłyby przestrzeń dla korupcji i przekrętów. Dużo lepszym rozwiązaniem (proponowanym przez UPR), byłaby opcja stu złotowa. Przychodzisz na głosowanie i masz wybór: albo dostajesz kartę do głosowania, albo 100PLN. Ludziom, którym zwisa przyszłość tego kraju wzięli by 100PLN.
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Przychodzisz na głosowanie i masz wybór: albo dostajesz kartę do głosowania, albo 100PLN. >Ludziom, którym zwisa przyszłość tego kraju wzięli by 100PLN.
Ujj. To PiS miałby wygraną w kieszeni...
|
|
 | 2 na 2 | Eliath (1441 punktów) | >Ludziom, którym zwisa przyszłość tego kraju wzięli by 100PLN.
To jest prawda, a konkretnie gówno prawda. Ludzie którzy nie mają tych 100PLN by je wzięli. To jest dobre rozwiązanie w/g UPR bo dotyczy ludzi którymi UPR się brzydzi. Brzydzi się, mimo że chce by było ich jak najwięcej. Ot taka ich "shiza". Ostatnio coraz modniejsze w polityce, posiadać schizofreniczne poglądy.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte. Możliwość oddawania głosów >następowałaby tylko po zaliczeniu egzaminu sprawdzającego zdolności logicznego myślenia, podatność >na manipulację, umiejętność słuchania, czytania ze zrozumieniem oraz inne czynniki decydujące o >wyborze kandydata.
Ja myślę, że to kandydaci na posłów powinni przechodzić takie testy. Obowiązkowo politologia, prawo (polskie i unijne), stosunki zagraniczne plus do wyboru jakiś dział nauki, gospodarki, kultury, medycyny, sportu lub wojskowości. Pytania losowane przez komputer. Do testu może przystąpić każdy z ulicy, wynik podawany na arkuszu wyborczym (o dopuszczeniu na listy decyduje ilość zdobytych punktów).
|
|
2 na 2 | Paweł Lenartowicz (74 punktów) | >Nie może być tak, że jak powiedział Pan J.K. Mikke: "Dwóch pijaków spod budki może przegłosować profesora uniwersytetu."
Dlaczego? Czyżby człowiek nie był równy człowiekowi?
Idea demokracji konstytucyjnej polega właśnie na tym że każdy decyduje za siebie, ale wypaczane jest to przez tworzenie obowiązkowych systemów takich jak np. ZUS. Ja osobiście na emeryturę wolałbym zarabiać sam, a jednak ktoś chce moje pieniądze pożyczyć by wypłacić pieniądze obecnym emerytom. Nie mam nic przeciwko podatkom które idą na drogi czy pomoc biednym, bo wiem że te inwestycje są potrzebne, ale właśnie ta pomoc biednym ma być wydatkiem inwestycyjnym, nie konsumpcyjnym, trzeba dać im wędkę, nie rybę.
Ale wracając do demokracji, to nie może być ona dyktaturą większości, ani tym bardziej dyktaturą mniejszości, nie może ona nikogo wspierać i wyróżniać, a by tak było muszą być niezmienne prawa, czyniące ludzi równymi, potrzebna i konieczna jest też decentralizacja, bo to ona buduje fundament demokracji, jeśli będziemy mogli decydować o naszej malej wspólnocie na pewno zadecydujemy lepiej bo będziemy znali nasze potrzeby, nie można decydować o drogach na wsi w Warszawie, w Warszawie można decydować o polityce zagranicznej, bo ona dotyczy wszystkich równo, w prowincjonalnej miejscowości powinno się decydować zaś o tyn co dotyczy mieszkańców, czy zbudować basen, szkołę czy drogę i tu jest miejsce na demokrację, jeśli możemy zbudować tylko jedna z tych rzeczy to zbudujmy ta która przyda się większości
|
|
| kognitywista (3391 punktów) | >Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte. Możliwość oddawania głosów >następowałaby tylko po zaliczeniu egzaminu (...)
Proponuję jedno proste pytanie przed komisją wyborczą np. "Kto jest obecnie prezydentem RP ?" Taki test odsiewałby osoby będące skrajnymi politycznymi ignorantami oraz te nie posiadające elementarnych kwalifikacji umysłowych.
|
|
2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | >Uważam, że czynne prawo wyborcze w naszym kraju powinno być nabyte.
Wydaję mi się, że prostszą metodą na ustalanie tego kto powinien mieć prawo wyborcze, byłby cenzus podatkowy. Ktoś płaci średnią wielkość podatku - 1 głos, ktoś płaci połowę - 1/2 głosu, trzy średnie - 3 głosy. Proste i sprawiedliwe - więcej płacisz, masz większe prawa wyborcze. Oczywiście wymagałoby to znacznych zmian w systemie podatkowym.
|
|
 | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | W niemiłościwie nam obowiązującym systemie z VAT, PIT, CIT, akcyzami i diabli wiedzą czym jeszcze - praktycznie niewykonalne. Ale jeżeli przy okazji radykalnie uprościć system podatkowy.. na przykład do pogłównego.. wtedy regułka byłaby banalnie prosta. Tyle że nie dałoby się bezkarnie obdzierać obywateli z kasy.
|
|
| SoBizarre (36 punktów) | Obawiam się że nic by to nie dało. Podobno wujek Stalin (który wiedział co nieco o mechanizmach władzy) mawiał że "ten kto głosuje, nie decyduje o niczym; ten kto liczy głosy, decyduje o wszystkim".
A tak na poważnie, to nie uważam za słuszne odbieranie praw wyborczych komukolwiek. Zamiast zajmować się tym kto - i na kogo - głosuje, proponowałbym bycie bardziej krytycznym wobec swoich własnych wyborów. Często manipulacji ulegają też ci, którym wydaje się że nie są na nią podatni.
SB
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|