Takie tematy są bardzo nie na rękę księżom wbijającym bezkarnie penisy w odbyty 16-toletnich ministrantów (co zwiększa potem niestety "szansę" na raka odbytu według nauki) gdyż odkrycie lub samo przeświadczenie, że istnieją kosmici jeszcze bardziej podważy Biblię.
Grafika:
scontent-f(*)74e764b1a8deb1fff8&oe=60E938A7Publikacje odnoszące się do istot na innych planetach rekomendowane przez redaktora NYT.
W 2017 roku teleskop na Hawajach zauważył dziwny obiekt przemierzający Układ Słoneczny.
Czy to była tylko dziwnie zachowująca się kometa? Loeb, wybitny astrofizyk z Harvardu,
doszedł do śmielszego wniosku: obiekt, ochrzczony "Oumuamua" (hawajski "zwiadowca"),
może być wytworem obcej cywilizacji
- pierwszym dowodem istnienia inteligentnego życia poza naszą planetą.
Jeśli i kiedy w końcu nawiążemy kontakt z istotami pozaziemskimi, jak one będą wyglądać?
Kogo lepiej zapytać niż zoologa, który zna każdą odmianę żywej istoty.
Kerschenbaum dochodzi do zaskakujących wniosków: jakaś wersja darwinowskiego doboru działałaby w każdej formie życia
- a ewolucja obcych prawdopodobnie podąży naszą własną ścieżką, ograniczając możliwości.
Po pierwsze, sądzi, że będą dwustronnie symetryczne, tak jak my, z dwojgiem oczu lub dwoma nogami - a może dwoma czułkami.
Ta kolekcja, pod redakcją Al-Khalili, fizyka kwantowego, skupia ekspertów,
którzy spojrzeli na nocne niebo i zastanawiali się nad pytaniem:
Gdzie są wszyscy? Konsensus jest taki, że kosmici nie będą wyglądać i zachowywać się tak, jak wyobrażamy sobie ich w filmach.
Jak wyjaśnia astrofizyk Martin Rees w swoim eseju, najprawdopodobniej spotkamy raczej rodzaj inteligencji maszynowej
niż rzeczywiste istoty. Mogą nawet teraz do nas mówić, chociaż nie jesteśmy przygotowani do ich zrozumienia.
"Nawet gdyby poszukiwania się powiodły", pisze Rees,
"nadal moim zdaniem jest mało prawdopodobne, aby 'sygnał' był wiadomością, którą można odszyfrować".
JEST NAWET POGLĄD SCEPTYCZNY (osobiście uważam go za logicznie i naukowo słaby - Max./E.)
Jeśli niepokoi cię myśl, że gdzieś tam istnieją inne formy życia, to jest to dla ciebie.
Ward i Brownlee, dwaj wybitni naukowcy, argumentują w tej książce z 2000 roku,
że jest wysoce nieprawdopodobne, aby warunki, które doprowadziły do powstania życia na Ziemi, mogły istnieć gdzie indziej.
Korzystając z badań z dziedziny astronomii, geologii i paleontologii, wskazują na skład i stabilność Ziemi jako niezwykle rzadkie.
Jak ujął to artykuł w The Times oceniający argument książki:
"Wszędzie indziej poziomy promieniowania są zbyt wysokie,
odpowiednie pierwiastki chemiczne zbyt rzadkie, gościnnych planet zbyt mało,
a deszcz zabójczych impaktów zbyt intensywny dla życia, które by ewoluowało w zaawansowane społeczności"
www.nytimes.com/2021/06/24/books/ufo-books.html