Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie-wyborcy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-04-2011 12:30SoBizarre (36 punktów)Nie-wyborcy
Połowa Polaków nie bierze udziału w procesie wybierania władz; to my - ludzie nie praktykujący demokracji. Powody są różne; część z nas nie wierzy w demokratyczne procedury, część nie znajduje kandydatów godnych swego poparcia, a są też pewnie tacy którym po prostu się nie chce.

Jesteśmy aspołeczni, czy też po prostu czujemy się bezsilni wobec systemu politycznego, ewidentnie ułomnego, nawet patologicznego? Chcemy zmian, czy może uważamy że niczego zmienić się nie da? Większość z nas ma potomków; co z nimi? Czy na prawdę nie chcemy zagwarantować im lepszej przyszłości?

Naszym problemem jest to, że nie stanowimy grupy nacisku. Politykom nic z naszej strony nie grozi; skoro nie głosujemy to nie możemy odebrać im władzy, a tylko to jest ważne.

Czy można coś na to poradzić? Czy według Was możliwe jest stworzenie formuły umożliwiającej kontrolę organów władzy przez ludzi nie popierających żadnej formacji politycznej? Śmiem twierdzić że to właśnie nas stać jest na obiektywizm w ocenach, ma się rozumieć w granicach naszej wiedzy i intelektualnego potencjału. Co na to ci z Was, którzy popierają jakąś partię; czy ktoś, mówiąc kolokwialnie, olewający politykę, ma jakiekolwiek prawa do jej kontroli?

Pozdrawiam,
SB
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
>czy ktoś, mówiąc kolokwialnie, olewający politykę, ma jakiekolwiek prawa do jej >kontroli?

Oczywiście, że ma, przecież nikt mu teraz nie broni iść na wybory
TriDzej2 (869 punktów)
>Czy można coś na to poradzić? Czy według Was możliwe jest stworzenie formuły umożliwiającej kontrolę organów władzy przez ludzi nie popierających żadnej formacji politycznej?

Dodać na karcie wyborczej punkt: "nikt nie jest godzien mojego głosu", po czym wyciągnąć konsekwencje od posłów, np. w postaci obcięcia ich diet.
Konowal (6291 punktów)
system robiony jest przez polityków pod polityków Np. m.in. progi wyborcze są po to żeby niezadowoleni lokalni nie mieli własnej reprezentacji. Dlatego tak się boją wprowadzenia JOW-ów, czy też decentalizacji władzy itp. itd.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Rigoletto (3891 punktów)
>>Czy można coś na to poradzić? Czy według Was możliwe jest stworzenie formuły umożliwiającej
>kontrolę organów władzy przez ludzi nie popierających żadnej formacji politycznej?

Założ partię, zgarnij te ok. 50% głosów to będziesz sobie kontrolował całe państwo...
26-04-2011 18:00 
 Ocena 1 na 1
SoBizarre (36 punktów)

>Założ partię, zgarnij te ok. 50% głosów to będziesz sobie kontrolował całe państwo...

Przede wszystkim ta "połowa polaków" to była hyperbola. W ostatnich wyborach prezydenckich wzięło udział 55% uprawnionych. Od pozostałych trzeba odjąć 2-3 miliony tych którzy ,mimo szczerych chęci, zagłosować nie mogli (np. byli zbyt pijani by znaleźć swój lokal wyborczy ). Odliczmy leni, weźmy poprawkę na to że jestem zbyt optymistyczny w swoich obliczeniach - a zostanie nam jakieś 5 milionów Polaków świadomie nie biorących udziału w wyborach.

Partii zakładać nie chcemy, nie chcemy nic zgarniać a mówiąc "kontrola" mamy na myśli "porównywanie stanu faktycznego ze stanem założonym", a nie sprawowanie władzy. Niech sobie rządzą wyborcy PO poprzez swoich przedstawicieli w parlamencie. Tylko że oni po wyborach nie będą krytykować Donalda za jego błędy, żeby czasem nie osłabić swojej partii, a to ze strachu przed czyhającym za rogiem PiS-em.

Przez 20 lat nie udało się stworzyć mechanizmów kontroli władzy. Uważam że ten stan rzeczy musi się zmienić, a inicjatywa powinna wyjść ze środowisk nie związanych z polityką. Nie mam pomysłu na rozwiązanie tego problemu ale wśród 5 milionów nie-wyborców jest z pewnością wielu którzy go mają.

Pozdrawiam,
SB
26-04-2011 18:47 
 Ocena 1 na 1
webmaster (moderator)
Ale właściwie to dlaczego wszyscy mają głosować? Odliczmy leni mówisz - ja wolę, aby oni nie głosowali, niżby mieli głosować na "odwal się". Wolę świadomych wyborców niż wyborców który oddadzą głos byle jak, bez zastanowienia, bo im się coś skojarzy na kartą.
Trzeba zadziałać odwrotnie - ograniczyć ilość czynnych wyborców. Skoro kierowanie pojazdem mechanicznym wymaga zdania egzaminu, to czemu nie wymaga tego głosowanie nad przyszłością państwa? Czemu mamy powierzać odpowiedzialność ludziom nieprzygotowanym?
Z głosowania trzeba uczynić elitarny przywilej, wtedy automatycznie Polacy ruszą do urn (bo jak to, sąsiad może a ja nie?!).
Konowal (6291 punktów)
>Ale właściwie to dlaczego wszyscy mają głosować? Odliczmy leni mówisz - ja wolę, aby oni nie głosowali, niżby mieli głosować na "odwal się". Wolę świadomych wyborców niż wyborców który oddadzą głos byle jak, bez zastanowienia, bo im się coś skojarzy na kartą.
>Trzeba zadziałać odwrotnie - ograniczyć ilość czynnych wyborców. Skoro kierowanie pojazdem mechanicznym wymaga zdania egzaminu, to czemu nie wymaga tego głosowanie nad przyszłością państwa? Czemu mamy powierzać odpowiedzialność ludziom nieprzygotowanym?
>Z głosowania trzeba uczynić elitarny przywilej, wtedy automatycznie Polacy ruszą do urn (bo jak to, sąsiad może a ja nie?!).

Stary problem - nie raz omawiany. Obecnie króluje politpoprawność demokratyczna,, czyli każdy z "ludu pracującego" ma głos i menel spod budki z piwem tak samo ma głos ważny jak profesor. Oczywiście jest to uogólnienie, ale z krzywej Gausa ewidentnie widać że ten system promuje przeciętność i dążenie do opierania sie na wyborcy przeciętnym i poniżej, bo takim najłatwiej nawinąć makaron na uszy. Dodatkowo obecny system promuje schlebianie masom, czyli to nie pasterz prowadzi stado baranów tylko stado baranów prowadzi pasterza i wszystko jasne. Mamy takich a nie innych polityków którzy promują takich a nie innych wyborców (dlatego popularni są Kiepscy ranczo Majewski Show itp.) Zmiana tego stanu rzeczy to maksymalne zdecentralizowanie i zmiana ordynacji wyborczej przynajmniej na JOW-y, nie mówiąc już o głosowaniu internetowym (strach przed 10mln wyborcami potencjalnej Polonii) czy też o zróżnicowaniu ilości głosów przysługującym głosującym.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-04-2011 10:46 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Zróżnicowanie ilości głosów na osobę to strzał w stopę.
Wśród profesorów dzisiejszego systemu edukacji tyle samo głupców i ludzi nieuczciwych, co i wśród ludzi z przeciętnym wykształceniem.
Wśród bogatych wielu takich, jak... no może nie wielu, ale trafiają się Panowie z historią życia, jak senator Stokłosa.
Pozostaje chyba tylko liczyć głosy wierzących, wyznających jakąkolwiek religię z wagą 1/10 i będzie lepiej.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Rigoletto (3891 punktów)

>Pozostaje chyba tylko liczyć głosy wierzących, wyznających jakąkolwiek religię z wagą 1/10 i będzie lepiej.

Zgadzam się agnostycy 10 głosów, ateiści i religianci 1 głos.
27-04-2011 11:23 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Pozostaje chyba tylko liczyć głosy wierzących, wyznających jakąkolwiek religię z wagą 1/10 i będzie lepiej.
>Zgadzam się agnostycy 10 głosów, ateiści i religianci 1 głos.
Może być.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Konowal (6291 punktów)
>Zróżnicowanie ilości głosów na osobę to strzał w stopę.
>Wśród profesorów dzisiejszego systemu edukacji tyle samo głupców i ludzi nieuczciwych, co i wśród ludzi z przeciętnym wykształceniem.

tak tak wszyscy są równi towarzyszu

>Wśród bogatych wielu takich, jak... no może nie wielu, ale trafiają się Panowie z historią życia, jak senator Stokłosa.

i co z tego że sie trafiają? statystycznie nic nie znaczą.

>Pozostaje chyba tylko liczyć głosy wierzących, wyznających jakąkolwiek religię z wagą 1/10 i będzie lepiej.

ot błyskotliwa myśl - godna sierpa i młota, co i tak nie pozwoliło osiągnąć sukcesu ekonomicznego


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-04-2011 15:39 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Konowale, jak nie chcesz rozmawiać, to nie odpisuj. Mnie bulwersują profesorowie "do wynajęcia" i praktyki finansowe ludzi pokroju senatora Stokłosy - póki nie pokażesz, że są marginesem statystycznym, to nie masz co liczyć na różną wagę głosów.

Ostatnie jest najfajniejsze, bo to przytyk do wyznaczania kandydatów do głosowania z ambon. I myślę, że bardzo dobrze mnie zrozumiałeś, ale najwyraźniej Cię to ubodło. Cóż, prawda czasem w oczy kole.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Konowal (6291 punktów)
>Konowale, jak nie chcesz rozmawiać, to nie odpisuj.
Mnie bulwersują profesorowie "do wynajęcia" i praktyki finansowe ludzi pokroju senatora Stokłosy - póki nie pokażesz, że są marginesem statystycznym,

Ale czym tu rozmawiać? piszesz o jakichś marginesach i nic nie trzeba tu udowadniać bo każdy rozsądny człowiek to wie od razu

>to nie masz co liczyć na różną wagę głosów.

ależ ja nie liczę bo przecież, lud pracujący miast i wsi, a tym bardziej młodzi wykształceni z dużych miast nie pozwolą żeby odbierano im złudzenia co do wpływu na politykę i każdy będzie miał jeden głos choćby doprowadziło to do miałkości życia politycznego.

>Ostatnie jest najfajniejsze, bo to przytyk do wyznaczania kandydatów do głosowania z ambon. I myślę, że bardzo dobrze mnie zrozumiałeś, ale najwyraźniej Cię to ubodło. Cóż, prawda czasem w oczy kole.

Ale dlaczego ma koleć? Ja tam nie uważam w tym nic zdrożnego że obywatel z legalnej organizacji namawia kogoś do głosowania na swoich kandydatów. Bardziej kole mnie w oczy jak się partie finansują i zawłaszczają TVP.

Zaś moje słowa odnosiły sie do ustrojów ateistycznych (z racjonalnego punktu widzenia religia w państwie jest niezwykle potrzebna co wiedzieli już nawet rzymianie) które pod hasłem sierpa i młota zaproponowały ludziom życie w ZSRR, Kambodży pod Czerwonymi Khmerami czy w Korei Północnej. Ja tam dziękuje za takie życie.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-04-2011 10:42 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Partii zakładać nie chcemy, nie chcemy nic zgarniać a mówiąc "kontrola" mamy na myśli "porównywanie stanu faktycznego ze stanem założonym", a nie sprawowanie władzy.

No i jaki masz problem? Jeśli "stan faktyczny" Ci się nie podoba to dajesz partii rządzącej czerwoną kartkę i głosujesz na jakąś partię opozycyjną. W jaki sposób chciałbyś to regulować w inny sposób?

>Przez 20 lat nie udało się stworzyć mechanizmów kontroli władzy. Uważam że ten stan rzeczy musi się zmienić, a inicjatywa powinna wyjść ze środowisk nie związanych z polityką. Nie mam pomysłu na rozwiązanie tego problemu ale wśród 5 milionów nie-wyborców jest z pewnością wielu którzy go mają.

Jak to nie udało się? Mechanizm kontroli władzy w demokracji polega na tym, że jeśli partia rządząca się nie podoba to się ją odwołuje w trakcie wyborów. Tak było w przypadku AWS, SLD i PiS-u.
SoBizarre (36 punktów)
>No i jaki masz problem? Jeśli "stan faktyczny" Ci się nie podoba to dajesz partii rządzącej czerwoną kartkę i głosujesz na jakąś partię opozycyjną. W jaki sposób chciałbyś to regulować w inny sposób?

>Jak to nie udało się? Mechanizm kontroli władzy w demokracji polega na tym, że jeśli partia rządząca się nie podoba to się ją odwołuje w trakcie wyborów. Tak było w przypadku AWS, SLD i PiS-u.

Nie bardzo rozumiem gdzie tu jest kontrola. Mam głosować np. na PO a jak mi się później "nie podoba" to w następnych wyborach mam oddać głos na PiS albo na Partię Przystojnych Rowerzystów? To jest Twój pomysł na kontrolę władzy? Czyli według Ciebie rząd może pozwalać sobie np. na działania niezgodne z prawem przez całą kadencję, a my (jeśli się o tym dowiemy) ukarzemy winnych poprzez głosowanie na inną partię? Jeśli ta inna partia też będzie działała na szkodę Polski i jej mieszkańców to poczekamy do wyborów i... Raczysz sobie chyba żartować. To jest recepta na bezkarność a nie sposób na kontrolę.

Tak na marginesie... Niech zgadnę, Ty wiesz która partia będzie dla nas dobra. Nie ulegasz manipulacjom mediów i głosujesz tę właściwą, nieprawdaż?

Pozdrawiam,
SB
28-04-2011 09:08 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>No i jaki masz problem? Jeśli "stan faktyczny" Ci się nie podoba to dajesz partii rządzącej czerwoną kartkę i głosujesz na jakąś partię opozycyjną. W jaki sposób chciałbyś to regulować w inny sposób?
>>Jak to nie udało się? Mechanizm kontroli władzy w demokracji polega na tym, że jeśli partia rządząca się nie podoba to się ją odwołuje w trakcie wyborów. Tak było w przypadku AWS, SLD i PiS-u.
>Nie bardzo rozumiem gdzie tu jest kontrola. Mam głosować np. na PO a jak mi się później "nie podoba" to w następnych wyborach mam oddać głos na PiS albo na Partię Przystojnych Rowerzystów? To jest Twój pomysł na kontrolę władzy? Czyli według Ciebie rząd może pozwalać sobie np. na działania niezgodne z prawem przez całą kadencję, a my (jeśli się o tym dowiemy) ukarzemy winnych poprzez głosowanie na inną partię?

A rząd tak robi? Jeśli tak to zawsze można zgłosić to do prokuratury.

>Jeśli ta inna partia też będzie działała na szkodę Polski i jej mieszkańców to poczekamy do wyborów i... Raczysz sobie chyba żartować. To jest recepta na bezkarność a nie sposób na kontrolę.

A co proponujesz w zamian? Rokosz? Rewolucję? To ja dziękuję postoję. Wolę to co jest.

>Tak na marginesie... Niech zgadnę, Ty wiesz która partia będzie dla nas dobra. Nie ulegasz manipulacjom mediów i głosujesz tę właściwą, nieprawdaż?

Zwykle wybiera się mniejsze zło, ale to i tak lepsze niż utopijne myślenie, że może istnieć idealna partia, która będzie "dla nas dobra". Tak na marginesie, to nie jest możliwe aby jakaś partia była dobra dla wszystkich obywateli, bo interesy wewnątrz społeczeństwa są rozbieżne.
SoBizarre (36 punktów)
>A rząd tak robi? Jeśli tak to zawsze można zgłosić to do prokuratury.

Czyżby?

>A co proponujesz w zamian? Rokosz? Rewolucję? To ja dziękuję postoję. Wolę to co jest.

Który fragment mojej wypowiedzi skłania Cię do myślenia że mógłbym coś takiego zaproponować?

>Zwykle wybiera się mniejsze zło, ale to i tak lepsze niż utopijne myślenie, że może istnieć idealna partia, która będzie "dla nas dobra". Tak na marginesie, to nie jest możliwe aby jakaś partia była dobra dla wszystkich obywateli, bo interesy wewnątrz społeczeństwa są rozbieżne.

Mniejsze zło to wymówka. Odmawiam wybierania jakiegokolwiek zła, dopóki istnieje najmniejsza choćby szansa na uniknięcie tego. Co do "idealnej partii", to masz oczywiście rację, ale też i ja nie sugerowałem niczego innego.

Przyznaję że na podstawie Twoich wypowiedzi przyporządkowałem Cię do kategorii ludzi odmawiających rewizji swoich poglądów. Wierzysz pewnie że "jest jak jest", i lepiej być nie może. Nie zauważasz problemów lub nie dopuszczasz do siebie myśli że może istnieć rozwiązanie - tylko dlatego że sam go nie widzisz.

Ja uważam że demokracja w naszym kraju jest chora. Nie mam pomysłu na terapię ale chcę zachęcić innych do jej szukania. Wierzę że oprócz fanatyków, oszustów i pospolitych głupców są jeszcze wartościowi ludzie którzy mogą mieć pomysł na uzdrowienie naszego życia politycznego. Twoja niekonstruktywna, absolutnie bezproduktywna krytyka i chybione uwagi w niczym nie pomagają.

Pozdrawiam,
SB
Rigoletto (3891 punktów)
>>A rząd tak robi? Jeśli tak to zawsze można zgłosić to do prokuratury.
>Czyżby?

Dlaczego nie? Poza tym wiedząc o przestępstwie i nie zgłaszając tego do organów ścigania, również możesz popełnić przestępstwo.

>>A co proponujesz w zamian? Rokosz? Rewolucję? To ja dziękuję postoję. Wolę to co jest.
>Który fragment mojej wypowiedzi skłania Cię do myślenia że mógłbym coś takiego zaproponować?

No właśnie widzę, że poza narzekaniem nie masz nic do zaproponowania.

>Mniejsze zło to wymówka. Odmawiam wybierania jakiegokolwiek zła, dopóki istnieje najmniejsza choćby szansa na uniknięcie tego. Co do "idealnej partii", to masz oczywiście rację, ale też i ja nie sugerowałem niczego innego.
>Przyznaję że na podstawie Twoich wypowiedzi przyporządkowałem Cię do kategorii ludzi odmawiających rewizji swoich poglądów. Wierzysz pewnie że "jest jak jest", i lepiej być nie może. Nie zauważasz problemów lub nie dopuszczasz do siebie myśli że może istnieć rozwiązanie - tylko dlatego że sam go nie widzisz.

Uważam, że systemy polityczne są procesami, które można poprawiać tylko ewolucyjnie, np. przez popieranie sensownych ludzi w polityce i tak staram się czynić. Ty też tak możesz robić ale najwyraźniej wolisz biadolić.

>Ja uważam że demokracja w naszym kraju jest chora. Nie mam pomysłu na terapię ale chcę zachęcić innych do jej szukania. Wierzę że oprócz fanatyków, oszustów i pospolitych głupców są jeszcze wartościowi ludzie którzy mogą mieć pomysł na uzdrowienie naszego życia politycznego. Twoja niekonstruktywna, absolutnie bezproduktywna krytyka i chybione uwagi w niczym nie pomagają.

Poszukujesz utopii, a utopie jak wskazuje historia są znacznie gorsze od systemów, które mają poprawiać.
SoBizarre (36 punktów)
>No właśnie widzę, że poza narzekaniem nie masz nic do zaproponowania.

Owszem, ale czy to oznacza że NIKT INNY nie może mieć czegoś sensownego do zaproponowania? Mamy WSZYSCY zdać się na Twój wyrok?

>Uważam, że systemy polityczne są procesami, które można poprawiać tylko ewolucyjnie, np. przez popieranie sensownych ludzi w polityce i tak staram się czynić. Ty też tak możesz robić ale najwyraźniej wolisz biadolić.

Z tym biadoleniem to trochę się zagalopowałeś. Daruj sobie tego rodzaju określenia.

Co do Twojego sposobu na uzdrawianie życia politycznego, to obawiam się że nie działa. Widzisz, od 20 lat ludzie popierają "sensownych ludzi w polityce" i nic z tego nie wychodzi. No chyba że uważasz że tylko Ty popierasz właściwych ludzi.

>Poszukujesz utopii, a utopie jak wskazuje historia są znacznie gorsze od systemów, które mają poprawiać.

Przestrzeganie prawa i elementarnych zasad przyzwoitości to według Ciebie utopia???

Pozdrawiam,
SB
Rigoletto (3891 punktów)
>>No właśnie widzę, że poza narzekaniem nie masz nic do zaproponowania.
>Owszem, ale czy to oznacza że NIKT INNY nie może mieć czegoś sensownego do zaproponowania? Mamy WSZYSCY zdać się na Twój wyrok?

Ale Ty nawet nie piszesz co chciałbyś zmieniać, tylko powtarzasz coś na zasadzie - "wszyscy kradną, a Polska to jedno wielkie bagno"...

>>Uważam, że systemy polityczne są procesami, które można poprawiać tylko ewolucyjnie, np. przez popieranie sensownych ludzi w polityce i tak staram się czynić. Ty też tak możesz robić ale najwyraźniej wolisz biadolić.
>Z tym biadoleniem to trochę się zagalopowałeś. Daruj sobie tego rodzaju określenia.
>Co do Twojego sposobu na uzdrawianie życia politycznego, to obawiam się że nie działa. Widzisz, od 20 lat ludzie popierają "sensownych ludzi w polityce" i nic z tego nie wychodzi. No chyba że uważasz że tylko Ty popierasz właściwych ludzi.

Oczywiście, że działa. Dzięki temu mechanizmowi udało się już wyeliminować np. Leppera i jego kolegów i koleżanki z biało-czerwonymi krawatami, albo Giertycha.

>>Poszukujesz utopii, a utopie jak wskazuje historia są znacznie gorsze od systemów, które mają poprawiać.
>Przestrzeganie prawa i elementarnych zasad przyzwoitości to według Ciebie utopia???

Po pierwsze nie istnieje na świecie ani jedno państwo gdzie nie występowałyby nadużycia o których piszesz.
Po drugie państwa, gdzie pod tym względem jest lepiej niż w Polsce, dochodziły do tego stanu przez wiele dziesięcioleci, jeśli nie wieków. Jedyna droga to mozolne budowanie instytucji i podnoszenie kultury politycznej w Polsce.
SoBizarre (36 punktów)
>Ale Ty nawet nie piszesz co chciałbyś zmieniać, tylko powtarzasz coś na zasadzie - "wszyscy kradną, a Polska to jedno wielkie bagno"...

Oświeć nas proszę, zacytuj.

>Oczywiście, że działa.

Komisja majątkowa, wizyty PiS w sprawie Smoleńska w USA, niesprawiedliwa ordynacja wyborcza, arogancja władz, nepotyzm, burzenie systemu emerytalnego, realne zagrożenie rządami religijnych i ideologicznych oszołomów itd., itp.

>>>Poszukujesz utopii, a utopie jak wskazuje historia są znacznie gorsze od systemów, które mają poprawiać.
>>Przestrzeganie prawa i elementarnych zasad przyzwoitości to według Ciebie utopia???
>Po pierwsze nie istnieje na świecie ani jedno państwo gdzie nie występowałyby nadużycia o których piszesz.

Niewiele jest takich w których występują one w stopniu takim jak w Polsce.

>Po drugie państwa, gdzie pod tym względem jest lepiej niż w Polsce, dochodziły do tego stanu przez wiele dziesięcioleci, jeśli nie wieków. Jedyna droga to mozolne budowanie instytucji i podnoszenie kultury politycznej w Polsce.

Radzisz nam poczekać kilka wieków. Rozumiem.

Zapytam jeszcze raz; jakiej ja to niby utopii poszukuję?

Pozdrawiam,
SB
28-04-2011 15:22 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>Ale Ty nawet nie piszesz co chciałbyś zmieniać, tylko powtarzasz coś na zasadzie - "wszyscy kradną, a Polska to jedno wielkie bagno"...
>Oświeć nas proszę, zacytuj.

Przyjmujesz za oczywistość, że w Polsce dzieje się jakaś tragedia, co nie jest prawdą, bo patrząc historycznie nasz kraj jest w najlepszej sytuacji od co najmniej 400 lat.

>>Oczywiście, że działa.
>Komisja majątkowa, wizyty PiS w sprawie Smoleńska w USA, niesprawiedliwa ordynacja wyborcza, arogancja władz, nepotyzm, burzenie systemu emerytalnego, realne zagrożenie rządami religijnych i ideologicznych oszołomów itd., itp.

Komisja majątkowa - ma być zlikwidowana. Czyli jest postęp.
Wizyty PiS w USA - chciałbyś zabronić komuś wyjazdu za granicę?
Niesprawiedliwa ordynacja wyborcza - dlaczego "niesprawiedliwa"? Dyskryminuje kogoś?
Burzenie systemu emerytalnego - nie pochwalam, ale to i tak niewielka korekta. W innych krajach mają też z tym duży problem.
Arogancja władz - jak to się niby przejawia?
Nepotyzm - konkrety? Moim zdaniem jest dużo lepiej niż np. za czasów rządów SLD.
Realne zagrożenie rządami religijnych i ideologicznych oszołomów - to między innymi Twoja zasługa bo nie chcesz chodzić na wybory.

>>Po pierwsze nie istnieje na świecie ani jedno państwo gdzie nie występowałyby nadużycia o których piszesz.
>Niewiele jest takich w których występują one w stopniu takim jak w Polsce.
>>Po drugie państwa, gdzie pod tym względem jest lepiej niż w Polsce, dochodziły do tego stanu przez wiele dziesięcioleci, jeśli nie wieków. Jedyna droga to mozolne budowanie instytucji i podnoszenie kultury politycznej w Polsce.
>Radzisz nam poczekać kilka wieków. Rozumiem.

Radzę nie stresować się rzeczami, na które ma się mocno ograniczony wpływ.
SoBizarre (36 punktów)

www.youtube.com/watch?v=3xcxdvljHt0
Chodzi o to by wybory były "POWSZECHNE, BEZPOŚREDNIE, RÓWNE, PROPORCJONALNE I TAJNE".

Komisja majątkowa została już zlikwidowana. Nawet gdybyś o tym wiedział to nie zmieniłoby to faktu że nie wiesz o co chodzi. Albo wiesz i nie stanowi to dla Ciebie problemu. Też źle.

Podobał mi się fragment z oceną bieżącej sytuacji politycznej przez pryzmat historii, będący równocześnie unikiem przed wyzwaniem.

Resztę bardzo niecelnych uwag pozostawię bez komentarza.

Pozdrawiam,
SB
Rigoletto (3891 punktów)
>Chodzi o to by wybory były "POWSZECHNE, BEZPOŚREDNIE, RÓWNE, PROPORCJONALNE I TAJNE".

A nie są? Tylko proporcjonalność nie jest do końca zachowana, przez ordynację większosciową, ale moim zdaniem to bardzo dobrze ponieważ zapobiega rozdrobnieniu w parlamencie.

>Komisja majątkowa została już zlikwidowana. Nawet gdybyś o tym wiedział to nie zmieniłoby to faktu że nie wiesz o co chodzi. Albo wiesz i nie stanowi to dla Ciebie problemu. Też źle.

Jednym słowem jest sukces.

>Podobał mi się fragment z oceną bieżącej sytuacji politycznej przez pryzmat historii, będący równocześnie unikiem przed wyzwaniem.

A Ty nie robisz uników? Nie chcesz głosować, nie chcesz zakładać nowych partii. Czekasz aż ktoś poda rowiązanie na "tacy".

>Resztę bardzo niecelnych uwag pozostawię bez komentarza.

Przypuszczam, że Twoja ocena sytuacji w Polsce może wynikać z jakichś osobistych frustracji. Skoro systuacja w kraju tak Ci leży na sercu, to "weź byka za rogi" i zacznij działać...
SoBizarre (36 punktów)

>>Komisja majątkowa została już zlikwidowana. Nawet gdybyś o tym wiedział to nie zmieniłoby to faktu że nie wiesz o co chodzi. Albo wiesz i nie stanowi to dla Ciebie problemu. Też źle.
>Jednym słowem jest sukces.

Teraz rozumiem. Dla Was to był sukces!

Dla nas - nie.

www.polity(*)01359,1,komisja-majatkowa.read
blogi.news(*)oszustwo-prawie-doskonale.html
www.rp.pl/artykul/620872.html

>Przypuszczam, że Twoja ocena sytuacji w Polsce może wynikać z jakichś osobistych frustracji. Skoro systuacja w kraju tak Ci leży na sercu, to "weź byka za rogi" i zacznij działać...

Tak jak Ty, mam zachęcać innych do rozpływania się w samozadowoleniu, udawania że jest dobrze a za 100 lat będzie jeszcze lepiej?

Pozdrawiam,
SB
Rigoletto (3891 punktów)
>>>Komisja majątkowa została już zlikwidowana. Nawet gdybyś o tym wiedział to nie zmieniłoby to faktu że nie wiesz o co chodzi. Albo wiesz i nie stanowi to dla Ciebie problemu. Też źle.
>>Jednym słowem jest sukces.
>Teraz rozumiem. Dla Was to był sukces!
>Dla nas - nie.

Chciałbyś aby ten dziwny twór nadal funkcjonował?

>>Przypuszczam, że Twoja ocena sytuacji w Polsce może wynikać z jakichś osobistych frustracji. Skoro systuacja w kraju tak Ci leży na sercu, to "weź byka za rogi" i zacznij działać...
>Tak jak Ty, mam zachęcać innych do rozpływania się w samozadowoleniu, udawania że jest dobrze a za 100 lat będzie jeszcze lepiej?

Ja nie udaję, ja tak uważam i mam do tego prawo tak samo jak Ty masz prawo być niezadowolony. Tylko, że przez napisanie paru wpisów na forum, zmienisz niewiele.
SoBizarre (36 punktów)
>>>>Komisja majątkowa została już zlikwidowana. Nawet gdybyś o tym wiedział to nie zmieniłoby to faktu że nie wiesz o co chodzi. Albo wiesz i nie stanowi to dla Ciebie problemu. Też źle.
>>>Jednym słowem jest sukces.
>>Teraz rozumiem. Dla Was to był sukces!
>>Dla nas - nie.
>Chciałbyś aby ten dziwny twór nadal funkcjonował?

Ooo, nieudolna próba odwrócenia kota ogonem.
Nieważne. Twoje poprzednie wpisy mówią same za siebie. Cieszę się że przynajmniej pomogłem Ci w zrozumieniu problemu.

>>Tak jak Ty, mam zachęcać innych do rozpływania się w samozadowoleniu, udawania że jest dobrze a za 100 lat będzie jeszcze lepiej?
>Ja nie udaję, ja tak uważam i mam do tego prawo tak samo jak Ty masz prawo być niezadowolony. Tylko, że przez napisanie paru wpisów na forum, zmienisz niewiele.

Zmienię niewiele? Byłbym bardzo zadowolony. A Ty dalej wmawiaj sobie że nie trzeba nic zmieniać.

Tak na marginesie, to nie bardzo jest z Tobą o czym dyskutować. Widzisz, ja mam światopogląd; Ty - Światły Pogląd.

Pozdrawiam,
SB
28-04-2011 16:06 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>>>Po drugie państwa, gdzie pod tym względem jest lepiej niż w Polsce, dochodziły do tego stanu przez wiele dziesięcioleci, jeśli nie wieków. Jedyna droga to mozolne budowanie instytucji i podnoszenie kultury politycznej w Polsce.
>>Radzisz nam poczekać kilka wieków. Rozumiem.
>Radzę nie stresować się rzeczami, na które ma się mocno ograniczony wpływ.

Estonia zrobiła z tym porządek w niecałe 20 lat. Zaczynali z gorszej pozycji niż my, a teraz mają się całkiem dobrze. Wykorzystali transformację ustrojową i się zmienili bardzo szybko, my nie wykorzystaliśmy w pełni tej szansy i teraz te zmiany faktycznie mogą potrwać sporo czasu.

Mówienie, że mamy na to ograniczony wpływ, to przyznanie się do tego, że społeczeństwo obywatelskie i demokracja w Polsce jest na żałośnie niskim poziomie, z czym osobiście się zgadzam. W Polsce potrzeba zmian rewolucyjnych, a nie ewolucyjnych.
SoBizarre (36 punktów)

>Estonia zrobiła z tym porządek w niecałe 20 lat. Zaczynali z gorszej pozycji niż my, a teraz mają się całkiem dobrze. Wykorzystali transformację ustrojową i się zmienili bardzo szybko, my nie wykorzystaliśmy w pełni tej szansy i teraz te zmiany faktycznie mogą potrwać sporo czasu.
>Mówienie, że mamy na to ograniczony wpływ, to przyznanie się do tego, że społeczeństwo obywatelskie i demokracja w Polsce jest na żałośnie niskim poziomie, z czym osobiście się zgadzam. W Polsce potrzeba zmian rewolucyjnych, a nie ewolucyjnych.

Uff, już się bałem że będę musiał się sam męczyć.

SB
Rigoletto (3891 punktów)
>Estonia zrobiła z tym porządek w niecałe 20 lat. Zaczynali z gorszej pozycji niż my, a teraz mają się całkiem dobrze. Wykorzystali transformację ustrojową i się zmienili bardzo szybko, my nie wykorzystaliśmy w pełni tej szansy i teraz te zmiany faktycznie mogą potrwać sporo czasu.

Estonia to takie 2/3 Warszawy. Kompletnie różne państwa. Owszem mnie też się podoba liberalna polityka prowadzona przez kolejne rządy w tym kraju, ale skala problemów w takim małym kraju jest nieporównywalna z problemami w kilkadziesiąt razy większej Polsce. Natomiast jeśli się porówna Polskę z mniejszymi ale bardziej porównywalnymi Węgrami, widać, że tą szansę potrafiliśmy wykorzystać lepiej.

>Mówienie, że mamy na to ograniczony wpływ, to przyznanie się do tego, że społeczeństwo obywatelskie i demokracja w Polsce jest na żałośnie niskim poziomie, z czym osobiście się zgadzam. W Polsce potrzeba zmian rewolucyjnych, a nie ewolucyjnych.

Czy przeciętny Węgier albo Czech ma większy wpływ (trochę większy mają, ale to wynika tylko z liczby ludności)na to co się dzieje w ich krajach? Zawsze, niezależnie od ustroju, o kierunku polityki decydują elity.
A co do rewolucji, to jakiej rewolucji chcesz? Bo rewolucja może iść w kierunkach zupełnie rozbieżnych, ale zawsze ma na celu "zrobienie dobrze" ludziom.
29-04-2011 20:33 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>>Estonia zrobiła z tym porządek w niecałe 20 lat. Zaczynali z gorszej pozycji niż my, a teraz mają się całkiem dobrze. Wykorzystali transformację ustrojową i się zmienili bardzo szybko, my nie wykorzystaliśmy w pełni tej szansy i teraz te zmiany faktycznie mogą potrwać sporo czasu.
>Estonia to takie 2/3 Warszawy. Kompletnie różne państwa. Owszem mnie też się podoba liberalna polityka prowadzona przez kolejne rządy w tym kraju, ale skala problemów w takim małym kraju jest nieporównywalna z problemami w kilkadziesiąt razy większej Polsce. Natomiast jeśli się porówna Polskę z mniejszymi ale bardziej porównywalnymi Węgrami, widać, że tą szansę potrafiliśmy wykorzystać lepiej.

Najpierw napisano, że nie ma państw, które by sobie poradziły, a teraz przykład jest nieodpowiedni. Zmiany da się wprowadzić, trzeba tylko chcieć i wprowadzić je od razu, a nie powoli, ponieważ spora część ludzi ma to do siebie, że nie lubi zmian i się im sprzeciwia.

Zgadzam się, że są różnice, jednak nie aż tak duże, aby nie szło z tego skorzystać. Były premier Estonii Mart Laar sam stwierdził, że część zmian, które wprowadził wynikały z obserwacji i analizy zachowania Polski, a więc coś wspólnego jest i na tym się trzeba skupić.

>>Mówienie, że mamy na to ograniczony wpływ, to przyznanie się do tego, że społeczeństwo obywatelskie i demokracja w Polsce jest na żałośnie niskim poziomie, z czym osobiście się zgadzam. W Polsce potrzeba zmian rewolucyjnych, a nie ewolucyjnych.
>Czy przeciętny Węgier albo Czech ma większy wpływ (trochę większy mają, ale to wynika tylko z liczby ludności)na to co się dzieje w ich krajach? Zawsze, niezależnie od ustroju, o kierunku polityki decydują elity.

Jaki kraj takie "elity". Gdyby Polacy raz się wzięli za siebie i zagłosowali na nowych polityków, to coś by się zmieniło. Jednak cały czas spora część społeczeństwa dąży do zachowania obecnego stanu, na czym bezsensownie traci sporo energii.

>A co do rewolucji, to jakiej rewolucji chcesz? Bo rewolucja może iść w kierunkach zupełnie rozbieżnych, ale zawsze ma na celu "zrobienie dobrze" ludziom.

Proszę czytać ze zrozumieniem. Chcę rewolucyjnych zmian a nie rewolucji. A dlaczego to napisałem zaraz na początku.
Rigoletto (3891 punktów)
>>Estonia to takie 2/3 Warszawy. Kompletnie różne państwa. Owszem mnie też się podoba liberalna polityka prowadzona przez kolejne rządy w tym kraju, ale skala problemów w takim małym kraju jest nieporównywalna z problemami w kilkadziesiąt razy większej Polsce. Natomiast jeśli się porówna Polskę z mniejszymi ale bardziej porównywalnymi Węgrami, widać, że tą szansę potrafiliśmy wykorzystać lepiej.
>Najpierw napisano, że nie ma państw, które by sobie poradziły, a teraz przykład jest nieodpowiedni. Zmiany da się wprowadzić, trzeba tylko chcieć i wprowadzić je od razu, a nie powoli, ponieważ spora część ludzi ma to do siebie, że nie lubi zmian i się im sprzeciwia.
>Zgadzam się, że są różnice, jednak nie aż tak duże, aby nie szło z tego skorzystać. Były premier Estonii Mart Laar sam stwierdził, że część zmian, które wprowadził wynikały z obserwacji i analizy zachowania Polski, a więc coś wspólnego jest i na tym się trzeba skupić.

Na sytuację w Polsce można patrzeć w różny sposób. Ty widzisz, że szklanka jest do połowy pusta, ja że jest pełna.
Pmiętam jeszcze całkiem dobrze jak nasz kraj wyglądał 20 lat temu a jak wygląda teraz. Naprawdę nie czuję nostalgii za tym co było. A, że jedna Estonia poradziła sobie lepiej? Bardzo dobrze, nie musimy być od razu najlepsi...

>>Czy przeciętny Węgier albo Czech ma większy wpływ (trochę większy mają, ale to wynika tylko z liczby ludności)na to co się dzieje w ich krajach? Zawsze, niezależnie od ustroju, o kierunku polityki decydują elity.
>Jaki kraj takie "elity". Gdyby Polacy raz się wzięli za siebie i zagłosowali na nowych polityków, to coś by się zmieniło. Jednak cały czas spora część społeczeństwa dąży do zachowania obecnego stanu, na czym bezsensownie traci sporo energii.

Nowych czyli których? Na Palikota, który jest kwintesencją wad naszych elit poltyczno-biznesowych? Na Kluzikową? Jaka ona tam nowa. Poza tym bardzo słusznie swierdziłeś "jaki kraj, takie elity" - politycy są emanacją całego społeczeństwa. Nie są ani lepsi ani gorsi od nas.

>>A co do rewolucji, to jakiej rewolucji chcesz? Bo rewolucja może iść w kierunkach zupełnie rozbieżnych, ale zawsze ma na celu "zrobienie dobrze" ludziom.
>Proszę czytać ze zrozumieniem. Chcę rewolucyjnych zmian a nie rewolucji. A dlaczego to napisałem zaraz na początku.

Ale jakich? Z tego co się orientuje jest kilka grup ludzi, którzy chcą "rewolucyjnych" zmian - jedni chcą pójść drogą orbanowskich Węgier, stworzyć państwo narodowo-socjalne, drudzy chcą modernizacji Polski zmian w stronę "ultraliberalną", trzeci chcą puścić bogaczy w skarpetkach i budować "nową Skandynawię". Która grupa Ci odpowiada, bo jak dla mnie to druga opcja jest niezła, tylko zdaję sobie sprawę, że w przypadku niepowodzenia może zwyciężyć pierwsza.
29-04-2011 21:46 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>Na sytuację w Polsce można patrzeć w różny sposób. Ty widzisz, że szklanka jest do połowy pusta, ja że jest pełna.

Ja widzę, że wiele rzeczy można poprawić i warto to zrobić naśladując lepszych od siebie w niektórych sprawach.

>Pamiętam jeszcze całkiem dobrze jak nasz kraj wyglądał 20 lat temu a jak wygląda teraz. Naprawdę nie czuję nostalgii za tym co było. A, że jedna Estonia poradziła sobie lepiej? Bardzo dobrze, nie musimy być od razu najlepsi...

Problem jest w tym, że większość ludzi chciałaby zachodnie zarobki już dziś, a z siebie nie dadzą wiele więcej. Skoro już ktoś odkrył sposób, jak można osiągnąć dobrobyt, to moim zdaniem warto z niego skorzystać.

>Ale jakich? Z tego co się orientuje jest kilka grup ludzi, którzy chcą "rewolucyjnych" zmian - jedni chcą pójść drogą orbanowskich Węgier, stworzyć państwo narodowo-socjalne, drudzy chcą modernizacji Polski zmian w stronę "ultraliberalną", trzeci chcą puścić bogaczy w skarpetkach i budować "nową Skandynawię". Która grupa Ci odpowiada, bo jak dla mnie to druga opcja jest niezła, tylko zdaję sobie sprawę, że w przypadku niepowodzenia może zwyciężyć pierwsza.

Narodowi socjaliści się nie sprawdzili na dłuższą metę, na początku nawet wyglądali całkiem porządnie. Państwa opiekuńcze są obecnie na zachodzie i widać, jak to imigranci doją Niemcy i Francję, a Holandia chce ograniczcyć napływ Polaków. To też się nie sprawdza. Jedyna słuszna droga to liberalizacja gospodarki i upraszczanie prawa.
Rigoletto (3891 punktów)
>>Na sytuację w Polsce można patrzeć w różny sposób. Ty widzisz, że szklanka jest do połowy pusta, ja że jest pełna.
>Ja widzę, że wiele rzeczy można poprawić i warto to zrobić naśladując lepszych od siebie w niektórych sprawach.

Ależ trzeba. Ale nie poprzez "płacz i zgrzytanie zębami" ale przez ewolucyjne zmiany w obrębie systemu.

>>Pamiętam jeszcze całkiem dobrze jak nasz kraj wyglądał 20 lat temu a jak wygląda teraz. Naprawdę nie czuję nostalgii za tym co było. A, że jedna Estonia poradziła sobie lepiej? Bardzo dobrze, nie musimy być od razu najlepsi...
>Problem jest w tym, że większość ludzi chciałaby zachodnie zarobki już dziś, a z siebie nie dadzą wiele więcej. Skoro już ktoś odkrył sposób, jak można osiągnąć dobrobyt, to moim zdaniem warto z niego skorzystać.

Nie zapominaj, że nie ma nic za darmo. Nie każdy jest zdecydowany na wyrzeczenia w imię przyszłych korzyści (które mogą być iluzoryczne), dlatego trzeba postępować z rozwagą aby nie przesadzić z szybkością modernizacji.

>Narodowi socjaliści się nie sprawdzili na dłuższą metę, na początku nawet wyglądali całkiem porządnie. Państwa opiekuńcze są obecnie na zachodzie i widać, jak to imigranci doją Niemcy i Francję, a Holandia chce ograniczcyć napływ Polaków. To też się nie sprawdza. Jedyna słuszna droga to liberalizacja gospodarki i upraszczanie prawa.

Kiedy narodowi socjaliści wyglądali porządnie?
A co do liberalizacji gospodarki, to ja jestem jak najbardziej za.
TriDzej2 (869 punktów)
Z wszystkim się zgadzam.

>>Narodowi socjaliści się nie sprawdzili na dłuższą metę, na początku nawet wyglądali całkiem porządnie.
>Kiedy narodowi socjaliści wyglądali porządnie?

Na początku prawie nie było bezrobotnych, nastąpił rozwój przemysłu i budowano autostrady. Innym przykładem był wkład w ruch antynikotynowy, który najprężniej rozwijał się właśnie w III Rzeszy.

Nie pamiętam kto, ale jacyś znani ludzie spoza Niemiec chwalili nazizm za to, co dobrego zrobił dla kraju (na początku).
06-05-2011 00:12 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>>Narodowi socjaliści się nie sprawdzili na dłuższą metę, na początku nawet wyglądali całkiem porządnie.
>>Kiedy narodowi socjaliści wyglądali porządnie?
>Na początku prawie nie było bezrobotnych, nastąpił rozwój przemysłu i budowano autostrady. Innym przykładem był wkład w ruch antynikotynowy, który najprężniej rozwijał się właśnie w III Rzeszy.

Z ruchem antynikotynowym nie było chyba najlepiej, ale bezrobocia w PRL-u i w ZSRR też nie było (i to ile lat).

>Nie pamiętam kto, ale jacyś znani ludzie spoza Niemiec chwalili nazizm za to, co dobrego zrobił dla kraju (na początku).

Są tacy co i dziś chwalą.
CamelOT (915 punktów)
Należy zacząć od tego, że pojmowanie demokracji jako udziału w wyborach jest błędne. Wybory są jedny z elementów demokracji. Wcale nie najważniejszym. Polska nie jest państwem demokratycznym ani państwem prawa. Owszem, są u nas pewne elementy demokracji, np. zmiana na najwyższych stołkach odbywająca się wewnątrz zamkniętego kręgu "nowej szlachty", ale daleko naszemu krajowi do miana "demokratycznego".

Potomkom gwarantuję lepszą przyszłość zapewniając im dobre wykształcenie, co przekłada się na bycie obywatelem świata i niezależność od miejscowej parafii.

W sprawie demokratyzacji Polski jestem jak najgorszej myśli. Demokracja to dyktat większości (w tutejszym rozumieniu) a owa większość jest (bardzo przykro mi to stwierdzić) dość fundamentalnie głupia, pozbawiona ambicji a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że pozbawiona wyższych funkcji organizmu. Byleby "dali" codzienny kieliszek chleba, im nic więcej nie potrzeba Ale nie przegłosujemy wielbicieli przywilejów, miłośników manny z nieba, ulubieńców kleru. Nie mamy szans, bośmy jako ci ostatni Mohikanie - nieliczni. Zamiast brudzić sobie buty i sumienie w lokalach wyborczych, lepiej edukować, tłumaczyć, rozmawiać, pokazywać i objaśniać. Cierpliwie, powoli, nieagresywnie. Taka praca u podstaw. A podstawy są tak niskie, że...

Przytoczę dykteryjkę, jak to nieopatrznie wdałem się w rozmowę pod wiejskim sklepem. Po długim tłumaczeniu (metodą sokratejską) i uzyskaniu ogólnej zgody, co do tego, co jest źle i jak zrobić żeby było lepiej, nadziałem się na staropolskie "i tak, panie, te Żydy nie pozwolom" i mi ręce i cycki opadły. Brain dead. Niby było nas tam pięciu a jakbym był sam. Widzisz teraz, że "oni" mają liczebną przewagę! Nic nie zdziałasz. Uciekaj póki można. Potem dopinguj i przysyłaj paczki, ale z bezpiecznej odległości. Polsce nie da się pomóc. To naród specjalnej troski, jak dziecię z porażeniem mózgowym. Trzeba pomagać, ale na efekty nie należy liczyć.
Konowal (6291 punktów)
Myślę że się mylisz. Każdy naród ma jakieś kompleksy, jedne prawdziwe i inne mniej, co nie znaczy że one przekreślają rozwój danego państwa. Np. Niemcy są dokładni skrupulatni i lubią porządek - co doprowadziło do powstania obozów koncentracyjnych na tak wielką skalę, lub z najnowszej istorii w NRD powstał państwowy przemysł dopingu sportowców sterydami. Systematycznie naukowo i w ustalonym porządku szprycowali potajemnie 10 tyś sportowców. U nas coś takiego nie dałoby sie przeprowadzić. Zaś w okresie międzywojennym i te żydy byli prawdziwi i polska była wielonarodowościowa i poważne problemy terytorialne i ustrojowe były i sobie dawaliśmy radę. tak samo jest i teraz - damy sobie radę byleby zbytnio się nie wtrącali , na co na razie ekipa rządząca sobie bardzo pozwala.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jestem nie-wyborcą. Kieruję sie prostą zasadą, że gdy nie znajdę dobrego kandydata, na którego mógłbym zagłosować, to nie głosuję. Argumenty o mniejszym złu uważam za żenujące i poniżej mego poziomu.
Sensowność swoich zachowań wywodzę z legitymizacji władzy przez wybory. Im mniej osób idzie na wybory, tym słabsza jest, według mnie, legitymizacja władzy. Nie głosując karam polityków.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
28-04-2011 08:56 
 Ocena 2 na 2
SoBizarre (36 punktów)

Też chciałbym powiedzieć że karzę polityków przez niegłosowanie, ale obawiam się dla nich to żadna kara. Chodzi mi o coś innego.

Jeśli np. pracownik firmy ochroniarskiej dopuści się kradzieży, oprócz kary przewidzianej przez kodeks karny, zostanie zwolniony z pracy i NIGDY do niej nie wróci. Nie będzie mógł podjąć żadnej pracy w której wymagana jest uczciwość.
Z polityki nawet przestępcy kryminalni nie zostali całkowicie wyeliminowani, co mnie nie mieści się w głowie.

Czy pracownik który poprzez swoją niekompetencję (nie: błąd) narazi swego pracodawcę na straty finansowe, zostanie zwolniony? A niekompetentny minister w rządzie w jaki sposób jest karany?

Jeszcze ważniejsze i bardziej dla nas szkodliwe są działania rządu niezgodne z konstytucją. Autorzy projektów niekonstytucyjnych ustaw, głosujący na nie posłowie, Prezydent który ich nie wetuje - wszyscy muszą być pociągani do odpowiedzialności, odsuwani od polityki w trybie natychmiastowym i na zawsze.

Pozostaje stworzyć odpowiedni mechanizm i wprowadzić go w życie. Muszą dokonać tego sami politycy, co bardziej światli i uczciwi. Naszym obowiązkiem jest danie im do zrozumienia że jest to dla nas absolutnym priorytetem.

SB
Rigoletto (3891 punktów)
>Pozostaje stworzyć odpowiedni mechanizm i wprowadzić go w życie.

Myślę, że idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dla polityków, obowiązku nieustannego pozostawania w stanie łaski uświęcającej. To załatwi sprawę.
Konowal (6291 punktów)
Wywód słuszny tyle że kara pozostaje w sferze moralnej tylko, co moim zdanie nie wystarcza do dobrej kontroli polityków.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Wywód słuszny tyle że kara pozostaje w sferze moralnej tylko, co moim zdanie nie wystarcza do dobrej kontroli polityków.
Nie tylko w sferze moralnej.
Rząd za którym stoi 10% spoleczeństwa to słaby rząd, co wykorzystuje opozycja.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Konowal (6291 punktów)
>>Wywód słuszny tyle że kara pozostaje w sferze moralnej tylko, co moim zdanie nie wystarcza do dobrej kontroli polityków.
>Nie tylko w sferze moralnej.
>Rząd za którym stoi 10% spoleczeństwa to słaby rząd, co wykorzystuje opozycja.

Niby jak ? jak za opozycją tez niewiele stoi


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-04-2011 22:09 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Niby jak ? jak za opozycją tez niewiele stoi
Sondaże dotyczą niezadowolenia z rządzenia rządu, a nie niezadowolenia z rządzenia opozycji. Opozycja się podpina pod niezadowolenie z rządu.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
rysiek (4593 punktów)
>(...) mówiąc kolokwialnie, olewający politykę, ma jakiekolwiek prawa do jej kontroli?
Jeśli coś "olewasz", dlaczego miałbyś "mieć prawo" do kontrolowania tego?
Jak jednocześnie można "olewać" i "kontrolować"???
SoBizarre (36 punktów)
>>(...) mówiąc kolokwialnie, olewający politykę, ma jakiekolwiek prawa do jej kontroli?
>Jeśli coś "olewasz", dlaczego miałbyś "mieć prawo" do kontrolowania tego?
>Jak jednocześnie można "olewać" i "kontrolować"???

Nie ma w tym nic dziwnego. To jest trochę tak jak z Policją. Można ją uważać za skorumpowany aparat represji, nie lubić jej, "olewać" ją (nie chcieć mieć z nią nic wspólnego) i równocześnie zdawać sobie sprawę z tego że jest w naszym społeczeństwie niezbędna. Jeśli któryś z policjantów przekracza swoje kompetencje i łamie prawo to chcemy by został ukarany a nie kryty przez swoich przełożonych i kolegów. Jeżeli nie istnieje organ kontrolujący pracę policji, to mamy chyba prawo wnioskować o jego utworzenie. Nie oznacza to że chcemy w takim organie zasiadać. My chcemy tylko by Policja wykonywała uczciwie swoją pracę i nie działała na naszą niekorzyść.

Pozdrawiam,
SB

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365