Wszelkie te liczby niewymierne są straszliwie losową mieszanką cyferek,
i do tego niezależnie od sposobu zapisu: dziesiętnie, binarnie, itp.
No to proszę bardzo - liczba pi jako wybitny przypadek tej arcylosowości:
pi = 3.141592653589793238462643383279...
cóż za nieprzewidywalna sieczka cyferek! (pomijam milczeniem sumę 144 cyfr = 666)
A teraz inna reprezentacja - ułamek łańcuchowy dla pi =
3, 7, 15, 1, 292, 1, 1, 1, 2, 1, 3, 1, 14, 2, 1, 1, 2, 2, 2, 2, 1, 84, 2, 1, 1, 15, 3, 13, 1, 4, 2, 6, 6, 99, 1, 2, 2, 6, 3, 5, 1, 1, 6, 8, 1, 7, 1, 2, 3, 7, 1, 2, 1, 1, 12, 1, 1, 1, 3, 1, 1, 8, 1, 1, 2, 1, 6, 1, 1, 5, 2, 2, 3, 1, 2, 4, 4, 16, 1, 161, 45, 1, 22, ...
jak widać jest nadal piękna, losowa masakra.
..........
No to czas na mój fajny skecz:
ten sam ułameczek, ale troszeczkę inaczej napisany:
pi/2 - 1 =
1/1, 1/2, 1/3, 1/4, 1/5, 1/6, 1/7, 1/8, 1/9, 1/10, ...
no i cała ta fantastyczna losowość... raptem wyparowała.


BTW. Próbowałem trochę więcej napisać, ale jakiś straszny histeryk mi tu notorycznie się wpieprza... może potem.