Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obrażanie rozumu.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-06-2011 15:53Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Obrażanie rozumu.
Ocena 25 na 25
Rano kupiłem Politykę nr 26 (21.06-28.06.2011) na stronie 30 artykuł Joanny Podgórskiej, "Z Dodą metafizyczna niezgoda". Pani redaktor porusza w nim ważny problem obrażania religijnych uczuć w Polsce ogólnie i szczególnie Panów Ryszarda Nowaka i Stanisława Koguta oraz innych posłów i senatorów RP, wywodzących się z PiS-u.

Artykuł wart przeczytania i refleksji nad nim. We mnie rodzi on pytanie: jak długo jeszcze może być obrażany rozum Polaków? Czy naprawdę jako społeczeństwo już tylko na to zasługujemy? Jak długo sprawni intelektualnie inaczej zwolennicy zaściankowej religijności i religianci z ciemnogrodu będą narzucać innym swój światopogląd i w jego obronie wydawać społeczne pieniądze.

Zdecydowanie wydaje mi się, że będąc racjonalistami oszukujemy się przyjmując za swoich polityków i dziennikarzy oficjalnie opowiadających się za religią i Kościołem, nawet gdy mówią, że przed księdzem to oni nie klękają.
W świeckim państwie światopogląd polityka powinien być jego prywatną sprawą. Polityk na Kościelnej imprezie i ksiądz na państwowej wskazują na to, że jesteśmy państwem wyznaniowym. Uzupełnia to krzyż w parlamencie. Penalizacja religijnymi nakazami świeckiego prawa. Faktycznie wymuszane lekcje religii w szkołach itp. itd.

Ośmiesza nasz wszystkich stawianie przed sądem człowieka za publiczne stwierdzenie faktu, że w Biblii niema dinozaurów, czy za umieszczenie zdjęcia fallusa na krzyżu - zresztą krzyżu równoramiennym (czy każde skrzyżowanie desek jest zaraz symbolem chrześcijaństwa? Nawet jak się nim chrześcijanie okładają?).
Grupa religiantów czując dyskomfort swojej zacofanej postawy światopogladowej próbuje wymusić na społeczeństwie szacunek dla ich idiotyzmów, a społeczeństwo udaje, że to normalne, że dinozaury światopoglądowe w Rzeczypospolistej są pod specjalną ochroną.

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

21-06-2011 17:21
 Ocena 16 na 16
Koraszewski (82900 punktów)
Każdy i każda z nas ma swoją porcje codziennego oburzenia otwierając radio, gazetę, telewizor, czasem wyglądając przez okno, zaglądając do podręcznika dziecka itp,itd. Pytanie nie brzmi czy się oburzamy, ale jak się oburzamy. Pięknie z naszej strony, że w niczym nie przypominany oburzonych dewotów, ale mniej pięknie, że nie umiemy się zorganizować w grupy celowe, systematycznie oburzających się na takie czy inne regularnie występujące zjawiska. Podziwiam Rafała Maszkowskiego, który oburzony obrażaniem rozumu przez Rydzyka i jego towarzystwo zakasał rękawy i od lat robi dokumentację powodów swojego oburzenia. Zachwycony jestem Pawłem Boreckim, który oburzony zakusami Kościoła katolickiego na państwo polskie od lat, dostarcza znakomitych analiz tych działań Kościoła. Zbyt rzadko widzimy inicjatywy pokazania dobrze zorganizowanego oburzenia z powodu obrazy rozumu. A przecież powodów nie brakuje.
21-06-2011 18:58 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zbyt rzadko widzimy inicjatywy pokazania dobrze zorganizowanego oburzenia z powodu obrazy rozumu. A przecież powodów nie brakuje.
Pan jest znajomym Pana Rafała, ja Pawła wspieram w jego przedsięwzięciach już od wielu lat.
Forum racjonalisty najczęściej nie jest jedynym miejscem naszej aktywności i niektórzy z nas jakoś tam się organizują i działają
Tu, w swoim wątku - pomimo podobnych do Pańskich poglądów przedstawionych w wypowiedzi, chciałem jednak zwrócić uwagę środowiska forum racjonalisty na zbyt łatwe usprawiedliwianie przez nas religianckiej głupoty w imię politycznej zgodności.
Na przykład wydaje mi się, że posłowie Antoni Mężydło i Jarosław Gowin oraz wielu innych, a nawet premier Tusk bardziej przeszkadzają świeckości państwa niż ekstremalni pan Ryszard Nowak i senator Stanisław Kogut.
Możliwe, że się mylę, ale właśnie ten aspekt chciałbym poddać pod dyskusję. Czy nasi politycy nie powinni nareszcie powiedzieć: dość ośmieszania państwa? Zmieńmy prawne głupoty, to my tworzymy prawo. Czy nasi politycy nie powinni zdjąć krzyża w sejmie?
Czy na pewno są to nasi politycy?

Zdecydowanie Zbyt rzadko widzimy inicjatywy pokazania dobrze zorganizowanego oburzenia z powodu obrazy rozumu w naszych mediach, przy dużej aprobacie dla postaw religijnych. Widocznie takie medialne postawy mają duży wpływ na oglądalność, tak jak "Taniec z gwizdami".

Pozdrawiam.

@@@
.
21-06-2011 19:39 
 Ocena 7 na 7
Amai (3012 punktów)
> Czy nasi politycy nie powinni nareszcie powiedzieć: dość ośmieszania państwa? Zmieńmy prawne głupoty, to my tworzymy prawo. Czy nasi politycy nie powinni zdjąć krzyża w sejmie?

Nic nowego tu nie odkryję, jeśli stwierdzę, że polityk, a już na pewno polski polityk, to takie zwierzę (nie obrażając zwierząt i nielicznych wyjątków na scenie politycznej), które ma bardzo dobrze rozwinięty instynkt przetrwania. Dopóki politycy nie będą pewni, że społeczeństwo jest zdecydowane przyklasnąć tego typu inicjatywom, raczej ich nie wykażą. A społeczeństwo, póki co, nie demonstruje niezadowolenia dość wyraźnie.

>Czy na pewno są to nasi politycy?

Znacznie częściej wybrani jako mniejsze zło.

>Zdecydowanie Zbyt rzadko widzimy inicjatywy pokazania dobrze zorganizowanego oburzenia z powodu obrazy rozumu w naszych mediach, przy dużej aprobacie dla postaw religijnych. Widocznie takie medialne postawy mają duży wpływ na oglądalność, tak jak "Taniec z gwizdami".

Tak to już jest, kiedy przeciętnego człowieka przyzwyczai się do różnego typu "show" i mało wyszukanych pyskówek na kolorowym ekranie. Ludzie po prostu przyjmują to, co im podano, a nawet jeśli się buntują, to narzekają po cichu, we własnym domu i wśród znajomych, bo co niby można zrobić samemu, kiedy wokół nie widać nikogo, kto by myślał podobnie?
Może gdyby znalazł się w Polsce ktoś z charyzmą Dawkinsa, mógłby rywalizować z łatwą rozrywką i może ktoś w tv uznałby wtedy, że warto go częściej pokazywać. Na razie mamy Palikota, który co prawda nie jest takim błaznem, na jakiego wygląda, ale sprawia wrażenie, jakby mu zależało, żeby go za takiego brano.
21-06-2011 19:46 
 Ocena 8 na 8
KarolG (2892 punktów)
To nie są nasi politycy. To politycy, których wybieramy albo nie, z braku innych możliwości (piszę o realiach).
Teraz są 4 liczące partie polityczne i tylko jedna z nich ma nieśmiałą frakcję sekularną. Niestety istotna część zwolenników sekularyzacji i "odkościelnienia" życia w Polsce na SLD nie zagłosuje, bo np. ma poglądy liberalne.
Myślę, że nadzieja w młodzieży. Już dziś w miastach, nie tylko dużych, ale takich w których młodzież ma częste kontakty ze światem (jestem z Gdyni) licealiści są w dużej części niechętnie lub nawet wrogo nastawieni do kościoła. Oni za parę lat staną się liczącą grupą społeczną o głosy której trzeba będzie walczyć. A oni chcą żyć w normalnym kraju, w którym można nie iść w Boże Ciało na procesję albo mieć kumpla geja.
Myślę, że wszelkie działania skierowane do nich mogą przynieść długotrwały i pozytywny skutek w przyszłości. A przede wszystkim trzeba im pokazywać, że mogą coś zmienić i że ich głos się liczy. Niestety moje prywatne doświadczenia wskazują, że z tym jest słabo.

Thank God, I'm an atheist
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
> Zbyt rzadko widzimy inicjatywy pokazania dobrze zorganizowanego oburzenia z powodu obrazy rozumu.
Nie wiem jak pana rozum, ale mojego rozumu z obrazić się nie da. To wynika z samej jego definicji.
25-06-2011 12:41 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie wiem jak pana rozum, ale mojego rozumu z obrazić się nie da.
Mój rozum ma się jako tako, choć usiłowanie wmawiania mu głupot - zgodnie z moją znajomością języka polskiego - może być nazwane jego obrazą.
Panu proponuję wbić w Guugla - "obraza rozumu". Znalazłem tam zaraz dobry przykład użycia tego frazeologicznego związku.
Czyż nie jest obrazą rozumu twierdzenie, że można zajść w ciążę za sprawą istoty nadprzyrodzonej i urodzić dziecko, pozostając przy tym dziewicą i co więcej, domagać się na tej podstawie jakiegoś szczególnego traktowania? Lub, że wszelka władza pochodzi od Boga, podczas gdy wiadomo, że albo bierze się ona ze znacznej przewagi jednych nad drugimi, albo z umowy?
Więc - ja nie bardzo byłbym dumnym z tego, że mojego rozumu z obrazić się nie da. Ale każdy z nas ma swój rozum i swoją znajomość języka, którym się posługuje.

Pozdrawiam.
.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
"A gdyby kopnął mnie osioł, czy pozwałbym go przed sąd?"
Amai (3012 punktów)
Wszystko to już było przy tej czy innej okazji poruszane. I krzyże, i obecność księży wszędzie, gdzie tylko zdołają się wcisnąć, i obrażone uczucia co wrażliwszych religiantów, i religia od przedszkola... Każdemu z nas codziennie coś się rzuci w oczy i wywoła przynajmniej chwilowy skok ciśnienia.
Niestety, jakoś nie widać, żeby coś się miało zmienić. Politycy albo idealnie się wpasowują w główny nurt albo nie chcą się wychylac przed szereg, a ci, którzy się wychylają, jakoś tak są dziwnie mało widoczni; głosować nie ma na kogo, a nawet jak się paru znajdzie, to i tak nie zdobędą takiego poparcia, żeby faktycznie mogli cokolwiek zdziałać; społeczeństwo nawet bladego pojęcia nie ma, co to znaczy być obywatelskim... Można by tak w nieskończoność.
I nie mam pojęcia, co my z tym możemy zrobić. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to nagłośnić i oprotestować każdy taki cyrk - rzeczowo, spokojnie i nie ograniczając się do łamów Racjonalisty, bo tutaj raczej nikogo przekonywać nie trzeba. Może jeśli będziemy dość widoczni, ktoś w końcu dojdzie do wniosku, że tych myślących jest w Polsce wystarczająco dużo, żeby warto było dla ich poparcia zaryzykować i narazić się jedynie słusznej władzy.
Marna ta nadzieja, ale poza nią chyba niewiele zostało.
Ruffo (484 punktów)
To, że politycy - wszystkich opcji - podpierają się religią, nie może dziwić, bo jak
dotąd nie wymyślono lepszego narzędzia do psychomanipulacji niż religia, a że cel
uświęca środki, więc krzyże z sejmu nie znikną.
Mnie bardziej dziwi, że ludzie określani jako naukowcy, myśliciele, twórcy kultury
"wysokiej", lekarze, biolodzy, historycy - ci wszyscy*, będący intelektualną elitą
naszego świata, brną w religijność, biorą w niej czynny udział (i to nie w religijności filozoficznej, mistycznej, kosmogonicznej, ale tej siermiężnej, radiomaryjnej, zaglądającej do cudzych łóżek, kodyfikującej "grzech") i uznają zwierzchność "namiestników Boga"!
Od tych luminarzy musi się zacząć renesans rozumu, od nich trzeba wyczekiwać odwagi
ateizacji. Na razie marnie to idzie.

* nie wszyscy, oczywiście, ale i tak dużo za dużo...
21-06-2011 21:44 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>To, że politycy - wszystkich opcji - podpierają się religią, nie może dziwić, bo jak
>dotąd nie wymyślono lepszego narzędzia do psychomanipulacji niż religia, ...

Polityk nie ma ambicji pedagoga społecznego. Ma się podobać wyborcy, a nie wytykać jego wady, sprzeczności, głupotę. Polityk ma być żywą małpą wyborcy. Parlament w demokracji przypomina zoo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Koraszewski (82900 punktów)
>Polityk ma być żywą małpą wyborcy.<
Rozumiem diogenesie, że bojkotujesz wybory i nie jesteś wyborca? Tak pytam, bo spotykam polityków najwyraźniej podlizujących się wyborcom niechętnym demokracji, którzy zaczynają stanowić pokaźną klientelę.
-jad- (18783 punktów)
>Rozumiem diogenesie, że bojkotujesz wybory i nie jesteś wyborca? Tak pytam, bo spotykam polityków najwyraźniej podlizujących się wyborcom niechętnym demokracji, którzy zaczynają stanowić pokaźną klientelę.

Nie wiem, co przez to rozumieć. Głosować obojętnie na kogo, bo bojkotując wybory wzmacniam Korwina-Mikke?


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
22-06-2011 14:27 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Rozumiem diogenesie, że bojkotujesz wybory....

Ależ skąd! Show must go on! Wybieram najlepszą moim zdaniem małpę.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
>demokracji
"Demokracja to rządy większości, a większość to idioci" - Dezerter
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>To, że politycy - wszystkich opcji - podpierają się religią, nie może dziwić, bo jak dotąd nie wymyślono lepszego narzędzia do psychomanipulacji niż religia, a że cel uświęca środki, więc krzyże z sejmu nie znikną.
Tak, ale bez przesady! Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ideologów i narzucanej ideologii, ale zdecydowanym zwolennikiem ideowości. Moje doświadczenie życiowe uczy, że bardzo daleko można "zajechać" na osobistej uczciwości i zgodności słów i czynów.
Mam dosyć ekstremalne, w naszym społeczeństwie, poglądy, a nigdy nie bałem się stawania w szranki wyborcze, wśród ludzi, którzy mnie znali. Po prostu mieli sporą pewność czego można się po mnie spodziewać i najczęściej wybierali.
Jaką wiarygodność ma polityk zmieniający z dnia na dzień poglądy i partie. Dla mnie żadną. Nawet, gdy przechodzi na moją stronę.
Poglądy należy zmieniać, ale powinien być to intelektualny proces. To nie wiara i samo objawienie jest mało wiarygodne.

>Mnie bardziej dziwi, że ludzie określani jako naukowcy, myśliciele, twórcy kultury "wysokiej", lekarze, biolodzy, historycy - ci wszyscy*, będący intelektualną elitą
>naszego świata, brną w religijność, biorą w niej czynny udział (i to nie w religijności filozoficznej, mistycznej, kosmogonicznej, ale tej siermiężnej, radiomaryjnej, zaglądającej do cudzych łóżek, kodyfikującej "grzech") i uznają zwierzchność "namiestników Boga"!
Mnie też to ogromnie dziwi, ale doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że oportunizm jest podstawową cechą charakteru większości ludzi. Ci sami ludzie po zmianie obowiązującej ideologii mówią rzeczy przeciwne do dotychczasowych twierdzeń. Nawet potrafią utrzymywać się w awangardzie. O światopoglądzie red. Izdebski napisał:
Gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości pierwsze systemy światopoglądowe budowali ówcześni mędrcy - szamani, czarownicy i magowie. Później wraz ze wzrostem złożoności stosunków społecznych powstawały coraz bardziej skomplikowane religijne kosmogonie (ideologiczne nadbudowy ziemskich struktur politycznych) przedstawiane przez proroków i kapłanów. Miłośnicy mądrości, filozofowie zastanawiali się nad tym co jest bytem, a co nim nie jest i jakie są przyczyny jego istnienia? Nad stosunkiem ducha do materii i nad tym co jest pierwotne? Nad możliwościami poznania świata - podstawowymi pojęciami, strukturą i rolą wiedzy ludzkiej - oraz zasadami kierującymi tym wszystkim?

Spójna niespójność
Zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata wraz z wynikającymi z nich ideałami - to, w wielkim skrócie, nasz światopogląd2. Dochodzimy do niego przez całe życie i dopóki żyjemy nie można uznać go zamkniętym. Choć każdy z nich, jest swoistym i niepowtarzalnym, to ludzie, żyjący w tym samym czasie, podobnych warunkach i poddani podobnym procesom socjalizacji, mają zbliżone poglądy na świat. Czy według jakiś kryteriów można je pogrupować? W dyskusjach mówi się o światopoglądach: naukowym, religijnym, materialistycznym, idealistycznym, pragmatycznym, sceptycznym, teistycznym, deistycznym i kilkudziesięciu innych.
Weźmy pod uwagę dwa pierwsze. Czy są one antagonistyczne? Czy nie mogą być połączone w jednej psychice? Zdecydowanie mogą, skoro wielu uczonych było ludźmi głęboko religijnymi i wcale im to nie przeszkadzało wypracowaniu ogromnego naukowego dorobku.
Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania.

Toteż nasz światopogląd (zmieniający i rozwijający się w czasie) jest najczęściej mieszaniną socjalizacji i doświadczeń osobistych ze zdobytą wiedzą. W świadomości człowieka następuje swoiste, dla danej jednostki, połączenie tych różnorodnych źródeł, doprowadzając, niezwykle rzadko, do ich całkowitej spójności. Wydaje się, że właśnie niespójność trzeba uznać za normalne zjawisko i że zasadnicza różnica występuje dopiero przy próbie dychotomicznego podziału na: występujący - nader rzadko w czystej postaci - światopogląd krytyczny, domagający się "dowodów na wszystko" i fideistyczny - opierający porządek świata na wierze.
Może tak już jest z naszymi uczonymi, a może myślą o otrzymaniu kolejnego stopnia naukowego, publikacji dzieła, utrzymaniu żony, dzieci, kochanki?
Nie wiem?

>Od tych luminarzy musi się zacząć renesans rozumu, od nich trzeba wyczekiwać odwagi ateizacji.
>Na razie marnie to idzie.
Dziwne, ale zdecydowanie wierząc w wagę ludzi "opiniotwórczych", największe nadzieje pokładam w ludziach młodych. Jeszcze nikomu nie znanych lub znanych od niedawna.

Pozdrawiam.

@@@
.
23-06-2011 17:35 
 Ocena 1 na 1
Ruffo (484 punktów)
Chętnie, zbyt chętnie, przypisujemy sprawstwo naszych słabości "innym". A to
winni są Arabowie, a to Żydzi. Ato komuna, a to kapitał. Wierzący albo niewierni.
W ostateczności Diabeł.

W każdym państwie istnieje "grupa trzymająca władzę", z tejże władzy czerpiąca profity,których wielkość jest ograniczana jedynie świadomością i jakością społeczeństwa, które sobą pozwala zarządzać (ktoś to w końcu musi robić!). We własnym interesie, klasapolityczna (bo o niej oczywiście mowa), korzysta z różnych narzędzi, wybranych i sprawdzonych w działaniu: opracowań socjologicznych, psychologicznych i filozoficznych.
Najważniejsze z nich, to religie, kwestie narodowościowe (patriotyczne!),psychologia tłumu, propaganda i reklama. Coraz większego znaczenia nabiera straszenie "potencjalnymi zagrożeniami", których społeczeństwa boją się znacznie bardziej, niż tych już istniejących i dla których uniknięcia godzą się na coraz to większe podporządkowanie "demokratycznie wybranej władzy".
Dla umocnienia się, władza zawiera sojusze z tymi, którzy są gotowi ich poprzeć, oczywiście nie za darmo! Stąd konkordat z "mocarstwem Watykanu", którego to mocarstwa boją się wyłącznie jego sojusznicy, sojusz z USA, którego boją się dla odmiany wszyscy, i inne mniej znane sojusze, zawierane i rozwiązywane w miarę potrzeb.
Proszę zwrócić uwagę, że najmocniejsze państwo świata, z największym potencjałem
naukowym i technologicznym, choć lekce sobie waży Watykan, pilnie dba o powszechną
religijność kraju, nawet jeśli jest ona płytka. Bez religii żadna władza się -jak
dotąd - nie może obejsć!
Jaki stąd morał?
Jedyny sposób, aby politycy rządzili dla naszej korzyści, a nie wyłączne dla swojej, to edukować i ateizować społeczeństwo.
23-06-2011 18:51 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
> Bez religii żadna władza się -jak dotąd - nie może obejsć!
>Jaki stąd morał?
Że nie znamy historii i teorię możemy wrzucić do kosza, bo władza Chin świetnie się obchodzi bez religii już prawie 80 lat, a jak się kraj rozwija to wiadomo i nie zanosi się na jakąś zmianę w przewidywalnym czasie.
Ruffo (484 punktów)
ZSRR trwał bez religii dłużej, wiadomo jak skończył. Co by było, gdyby popierał prawosławie? Można gdybać. 80 lat - w skali cywilizacji - to ledwie chwila, co będzie w Chinach - się zobaczy.
W krótkim wpisie nie sposób rozpatrzyć każdego aspektu bardzo skomplikowanej sprawy.
Być może, stosunki społeczne w Chinach dają tak wielką władzę klasie rządzącej, że w tych konkretnych warunkach mogła ona się obejść bez religii.
Zgadzam się też z sugestią, że moja wiedza nie jest pełna i mogę się mylić - w każdej
kwestii.
finerbijk (17282 punktów)
>ZSRR trwał bez religii dłużej, wiadomo jak skończył. Co by było, gdyby popierał prawosławie?
Był okres, że poniekąd popierał, poczytaj o tzw. Żywej Cerkwi, a przynajmniej nigdy nie zwalczał religii w takim stopniu, jak to miało miejsce w Chinach, czy Wietnamie.

W średniowieczu często tak było, że religia była potrzebna do trzymania narodu krótko, ale teraz już jest wiele innych sposobów.
Konowal (6291 punktów)
>Jedyny sposób, aby politycy rządzili dla naszej korzyści, a nie wyłączne dla swojej, to edukować i ateizować społeczeństwo.

a poco ateizować? żeby wyeliminować władzę czyli państwo? toż to anarchia z tego wyjdzie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Zdecydowanie wydaje mi się, że będąc racjonalistami oszukujemy się przyjmując za swoich polityków i
>dziennikarzy oficjalnie opowiadających się za religią i Kościołem, nawet gdy mówią, że przed
>księdzem to oni nie klękają.

A przyjmujecie???!!!


Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
22-06-2011 08:33 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> A przyjmujecie???!!!
Idziemy, głosujemy i przyjmujemy!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> jak długo jeszcze może być obrażany rozum Polaków?
Drogi Panie Bogusławie! Jaki rozum?
Toż już Jan Kochanowski pisał:
"Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
22-06-2011 07:21 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>Drogi Panie Bogusławie!
Profesorowo, ogarnij się!

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
brzezińska43 (1294 punktów)
Bardzo podoba mi się wypowiedż Pani Profesor, skrótowo podsumowująca calość problemu.Dodam do niej pytanie: dlaczego?Komentowanie objawów mnie nudzi.
22-06-2011 08:25 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Bardzo podoba mi się wypowiedż Pani Profesor, skrótowo podsumowująca calość problemu.Dodam do niej pytanie: dlaczego?Komentowanie objawów mnie nudzi.
Ponieważ jest rano i każdy może być zamotany, krótkie pomocne ćwiczenie; uwaga:

1. Przeczytaj jeszcze raz wpis Meretseger (ten ponad twoim).
2. Przewiń stronę na samą górę i zobacz kto jest autorem wątku.
3. Podnieś rękę z wnętrzem dłoni skierowanym w stronę oczu.
4. Palnij się w czoło.

Koniec uwagi
22-06-2011 08:30 
 Ocena 4 na 4
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Drogi Panie Bogusławie!
>Profesorowo, ogarnij się!
Bardzo przepraszam !
Ale już było po pierwszej i coś mi się pokićkało.
Oczywiście Panie Andrzeju!!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Konowal (6291 punktów)
>Rano kupiłem Politykę nr 26 (21.06-28.06.2011) na stronie 30 artykuł Joanny Podgórskiej, "Z Dodą
>metafizyczna niezgoda".

i to był pierwszy błąd - drugi to taki że to Pan przeczytał

>Artykuł wart przeczytania i refleksji nad nim. We mnie rodzi on pytanie: jak długo jeszcze może być
>obrażany rozum Polaków? Czy naprawdę jako społeczeństwo już tylko na to zasługujemy? Jak długo
>sprawni intelektualnie inaczej zwolennicy zaściankowej religijności i religianci z ciemnogrodu będą
>narzucać innym swój światopogląd i w jego obronie wydawać społeczne pieniądze.

Tak długo jak się ich będzie obrażać, wykluczać ze społeczeństwa, poniżać itd. Jak można rozum obrazić ? Jak sie odrzuci światopogląd - co niby pan postuluje - to albo mamy prawdę albo kłamstwo/pomyłkę. Trzeba nie mieć rozumu , albo go obrażać sądząc że prawdę ma tylko jedna ze stron.

>W świeckim państwie światopogląd polityka powinien być jego prywatną sprawą.

To dopiero jest obraza rozumu i wolności. Przecież to jest podstawowy wybór czy chcemy polityka który światopoglądowo dąży do sekularyzacji społeczeństwa, zwiększenia religijności, czy też innych spraw/poglądów. Polityk nawet nie ma prywatnego życia. Coś się panu poplątało.

>Polityk na Kościelnej
>imprezie i ksiądz na państwowej wskazują na to, że jesteśmy państwem wyznaniowym. Uzupełnia to krzyż
>w parlamencie. Penalizacja religijnymi nakazami świeckiego prawa. Faktycznie wymuszane lekcje
>religii w szkołach itp. itd.

"Elementy państwa wyznaniowego często występują w wielu spośród krajów, w których dominująca jest jedna religia. Jednak z braku zapisu konstytucyjnego nie są to państwa wyznaniowe de nomine, a jedynie de facto. Tak więc pojęcie państwa wyznaniowego jest subiektywne." pl.wikipedia.org/wiki/Państwo_wyznaniowe zaś Polska nawet nie leżała koło państwa wyznaniowego. Porównywać Polskę z Iranem to jest dopiero obraza rozumu. Trzeba widzieć proporcje - no ale jak się czyta głupoty i ma się klapki na oczach to takie są efekty.

>Ośmiesza nasz wszystkich stawianie przed sądem człowieka za publiczne stwierdzenie faktu, że w
>Biblii niema dinozaurów, czy za umieszczenie zdjęcia fallusa na krzyżu - zresztą krzyżu
>równoramiennym (czy każde skrzyżowanie desek jest zaraz symbolem chrześcijaństwa? Nawet jak się nim
>chrześcijanie okładają?).

A mnie ośmieszają poszukiwania katarskich inwestorów i obiecanki wybudowania tysięcy kilometrów dróg.

>Grupa religiantów czując dyskomfort swojej zacofanej postawy światopogladowej próbuje wymusić na
>społeczeństwie szacunek dla ich idiotyzmów, a społeczeństwo udaje, że to normalne, że dinozaury
>światopoglądowe w Rzeczypospolistej są pod specjalną ochroną.

Na razie to jest na odwrót - grupka ludzi pod hasłem tz. państwa neutralnego światopoglądowo czując dyskomfort w swojej postawie światopoglądowej próbuje sie dowartościować atakując światopogląd z wielowiekowymi tradycjami i dominujący na całym świecie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-06-2011 12:06 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>i to był pierwszy błąd - drugi to taki że to Pan przeczytał
Niektórzy już tak mają, że czytają i myślą, a później myślą i czytają. Inni wolą wierzyć, że bez myślenia i czytania wszystko rozumieją, a jak mają wątpliwości to ksiądz im wytłumaczy.

>Tak długo jak się ich będzie obrażać, wykluczać ze społeczeństwa, poniżać itd.
Mówienie prawdy nie jest żadną obrazą, a nie godzenie się na to aby durnie i ich głupota narzucała społeczny dyskurs jest obowiązkiem inteligencji. Forum racjonalistów to inteligenckie forum i dlatego tu zwróciłem uwagę na obrażanie rozumu.

>Jak można rozum obrazić ?
Nie można, ze ślepym dyskutować o kolorach, a z głuchym o muzyce. Można im o tym opowiedzieć. Więc mówię Panu każda indokrynacja obraża rozum. W polityce i mediach realizowana jest nachalna propaganda.

>Jak sie odrzuci światopogląd - co niby pan postuluje - to albo mamy prawdę albo kłamstwo/pomyłkę. Trzeba nie mieć rozumu , albo go obrażać sądząc że prawdę ma tylko jedna ze stron.
Wszystko zależy od prawdy. Kościół Katolicki z uporem twierdzi, że tylko on jest depozytariuszem Prawdy.
O prawdach społecznych decyduje dyskurs i demokracja, a czasem rewolucje. Tu - na prawdę życia - nikt niema ostatecznego patentu, a najmniejszy, ci którzy twierdzą, że ich racja jest jedynie słuszną.
Dla mnie najprawdziwszymi są - choć ciągle się zmieniają - stwierdzenia nauki, gdyż muszą być weryfikowane przez praktykę.
Największym zaś kłamstwem jest narzucanie społeczeństwu jakiegokolwiek jedynie słusznego światopoglądu.
Najpierw czerwoni wyzwolili nas z czarnych, a teraz, gdy Solidarność oddała władzę czarnym, to oni zamykają usta wszystkim.
Pozwólmy ludziom myśleć i wybierać samodzielnie.
Upowszechniajmy aideologiczną wiedzę naukową.

>>>>W świeckim państwie światopogląd polityka powinien być jego prywatną sprawą.
>To dopiero jest obraza rozumu i wolności. /.../ Coś się panu poplątało.
Mnie się nic nie poplątało - w przeciwieństwie do Pana - bardzo lubię czytać i nie zamykam swoich lektur tylko na książki dozwolone. Proszę sobie poczytać historię doktryn politycznych i prawnych. Proszę przeczytać konstytucję państwa którego Pan jest obywatelem. Proszę przeczytać historię prawa wyznaniowego i zobaczyć jakie są obecne zapisy, a nawet zajrzeć do obrażającego i rozum i suwerenność Polski, ale obowiązującego konkordatu.
Niewiele Pan wie, jeszcze mniej Pan przeczytał, ale przecież tu może Pan dać głos, a Pańscy reprezentanci /pod religijnym kątem, choć politycznie to chyba wrogowie/ nadają ton naszym władzom politycznym i w naszych mediach. Oni rządzą tym krajem.
Mnie zdecydowanie się to nie podoba i mam prawo wyrażać swoją opinię i promować polityków dążących do rozdziału /zgodnego z konstytucją/ Kościoła i państwa. Nie godzić się na polityków, a tym bardziej państwowych urzędników reprezentujacych interesy Kościoła, a nie państwa. Ten mój podstawowy wybór chce Pan mi tu ograniczyć i narzucić nam własną opcję.

>"Elementy państwa wyznaniowego często występują w wielu spośród krajów, w których dominująca jest jedna religia. Jednak z braku zapisu konstytucyjnego nie są to państwa wyznaniowe de nomine, a jedynie de facto. Tak więc pojęcie państwa wyznaniowego jest subiektywne. Zaś Polska nawet nie leżała koło państwa wyznaniowego.
Zupełna zgoda! Bardziej liczą się fakty niż zapisy, a te są przerażające. Pierwszy z brzegu: Komisja Wspólna Okradania Państwa Polskiego Na Rzecz Kościoła Katolickiego.
Że jest to subiektywne odczucie to wystarczyło posłuchać ludzi Kościoła usprawiedliwiajacych ten obrzydliwy proceder.
Kogo warto pytać czy Polska jest faktycznie krajem wyznaniowym, czy tych którzy tą wyznaniowość narzucają? Dyskryminujących czy dyskryminowanych?

>Porównywać Polskę z Iranem to jest dopiero obraza rozumu. Trzeba widzieć proporcje - no ale jak się czyta głupoty i ma się klapki na oczach to takie są efekty.
Bardzo dobry przykład do zestawienia. Nawet gdy dostrzegając proporcje okaże się, że Polska jest krajem bardziej wolnym od religijnej głupoty zawłaszczającej wszystko, to obraz tego zestawienia będzie smutny.

>A mnie ośmieszają poszukiwania katarskich inwestorów i obiecanki wybudowania tysięcy kilometrów dróg.
Pana najbardziej ośmieszają jego publikowane na tym forum teksty. Mnie wcale nie śmieszy czyjaś głupota, a głupota tych, którzy reprezentują nasz kraj i podejmują ważne dla nas wszystkich decyzje jest wprost żenująca, ale świadczy ona właśnie o naszych wyborach i stąd mój apel o wybieranie przez racjonalistów polityków racjonalnych. Nawet gdy już wybraliśmy sobie jakąś partię, to wcale nie musimy postawić krzyżyka przy pierwszym na liście nazwisku.

>Na razie to jest na odwrót - grupka ludzi pod hasłem tz. państwa neutralnego światopoglądowo czując dyskomfort w swojej postawie światopoglądowej próbuje sie dowartościować atakując światopogląd z wielowiekowymi tradycjami i dominujący na całym świecie.
No właśnie, nawet daleko nie musiałem szukać egzemplifikacji Pańskiego stwierdzenia: "A mnie śmieszają ", tak nic nas bardziej nie ośmiesza jak ogromna niewiedza połączona z ogromnym tupetem.
Wielce Szanowny Panie, jestem Polakiem i jestem Europejczykiem. Pełna zgoda - bardzo ważnymi są dla mnie wielowiekowe tradycje państw europejskich, które już dawno odrzuciły religijne jarzmo. Warto o tym poczytać.
A Pan do jakich tradycji nawołuje - do Irańskich?
Dziękuję bardzo!

PS. Wybrałem już bardzo dawno: rozum i naukowa wiedza ponad wszelakie ideologie! Czyli sceptyczny szacunek dla różnych idei /włacznie z katolicyzmem, islamem, komunizmem, socjalizmem, liberalizmem / i zdecydowany odpór dla ideologów próbujących nam narzucić własne poglądy.
Czyli czytać i myśleć, myśleć i czytać! Wszystkich - choć najmniej różnych nawiedzonych ideologów.

Oczywiście, że oskarżenie Doroty Rabczewskiej ośmiesza najbardziej Panów Nowaka i Koguta, a póżniej Kościół i PiS i dlatego dziwi mnie, że gdzie konie kują to Pan nogę podstawia.

@@@
.
22-06-2011 13:10 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)
>>i to był pierwszy błąd - drugi to taki że to Pan przeczytał
>Niektórzy już tak mają, że czytają i myślą, a później myślą i czytają. Inni wolą wierzyć, że bez myślenia i czytania wszystko rozumieją, a jak mają wątpliwości to ksiądz im wytłumaczy.

Pomijając to że nie zrozumiał pan żartu, choć wyraźnie umieściłem znaczek z przymrużonym okiem, cała wasza argumentacja sprowadza się się do obrażania i obowiązkowego wplecenia w negatywną wypowiedź księdza, czy innego hierarchę kościelnego. Słabe żałosne i powodujące to że żadne porozumienie nie może dojść do skutku.

>>Tak długo jak się ich będzie obrażać, wykluczać ze społeczeństwa, poniżać itd.
>Mówienie prawdy nie jest żadną obrazą, a nie godzenie się na to aby durnie i ich głupota narzucała społeczny dyskurs jest obowiązkiem inteligencji. Forum racjonalistów to inteligenckie forum i dlatego tu zwróciłem uwagę na obrażanie rozumu.

Jakiej prawdy? jedynej niezmiennej wyznaczanej przez pana ? Śmieszne.

>>Jak można rozum obrazić ?
>Nie można, ze ślepym dyskutować o kolorach, a z głuchym o muzyce. Można im o tym opowiedzieć. Więc mówię Panu każda indokrynacja obraża rozum. W polityce i mediach realizowana jest nachalna propaganda.

Niby jak indoktrynacja może obrazić rozum? Indoktrynacja jest jednym ze sposobów zmiany poglądów, a czy my się z naszym rozumem temu poddamy to całkiem inna sprawa.

>Wszystko zależy od prawdy. Kościół Katolicki z uporem twierdzi, że tylko on jest depozytariuszem Prawdy.

W kwestiach Wiary i to swojej własnej w dodatku. Pan myli pojęcia.

>Największym zaś kłamstwem jest narzucanie społeczeństwu jakiegokolwiek jedynie słusznego światopoglądu.

No to niech pan nie narzuca. Nikt nie każe panu wierzyć w światopogląd katolicki. Zaś przewidując że zaraz pan wmiesza w to prawo świeckie, to najpierw niech pan sie zastanowi o czym chce pan dyskutować, bo mam wrażenie że wylewa pan tu swoje frustracje tylko.

>Najpierw czerwoni wyzwolili nas z czarnych, a teraz, gdy Solidarność oddała władzę czarnym, to oni zamykają usta wszystkim.

Jak widać po panu nie wszystkim, czyżby pana rozum tego nie zauważył??

>Pozwólmy ludziom myśleć i wybierać samodzielnie.

Toż każdy ma wolną wolę. To chyba oczywiste.

>Upowszechniajmy aideologiczną wiedzę naukową.

Bo co ? niby lepsza od ideologicznej ?? Bzdura.

>Mnie się nic nie poplątało - w przeciwieństwie do Pana - bardzo lubię czytać i nie zamykam swoich lektur tylko na książki dozwolone.
To macie takie książki? dozwolone i nie ? Bo my takich nie mamy.

> Proszę sobie poczytać historię doktryn politycznych i prawnych. Proszę przeczytać konstytucję państwa którego Pan jest obywatelem. Proszę przeczytać historię prawa wyznaniowego i zobaczyć jakie są obecne zapisy, a nawet zajrzeć do obrażającego i rozum i suwerenność Polski, ale obowiązującego konkordatu.

I co niby tam zobaczę? że są elementy pasujące do definicji przepisów prawa wyznaniowego? Może i tak. Zaś dla tak niby oczytanego jak pan powinno być jasne że historia i tradycja państwa katolickiego odcisnęła piętno na prawie obowiązującym i jest to normalne. Tak jak niektóre przepisy państwa laickiego odcisnęły się w prawie francuskim, gdzie niby wolność równość braterstwo a burek nie można nosić nawet jak sie zadeklaruje ze to tylko moda.

>Nie godzić się na polityków, a tym bardziej państwowych urzędników reprezentujacych interesy Kościoła, a nie państwa. Ten mój podstawowy wybór chce Pan mi tu ograniczyć i narzucić nam własną opcję.

Pan mi chce narzucić własną opcję a ja panu moją - prawa i szanse mamy równe - pa i ja mamy po jednym głosie i takie same możliwości dostępu do społeczeństwa, a pan tu biadoli jak dziecko.

>Kogo warto pytać czy Polska jest faktycznie krajem wyznaniowym, czy tych którzy tą wyznaniowość narzucają? Dyskryminujących czy dyskryminowanych?
no właśnie kogo? a słyszał pan o nie sadzeniu we własnej sprawie?

>(...)to obraz tego zestawienia będzie smutny.
To pan poda jakieś zestawione przykłady to może i ja się posmucę.

>Pana najbardziej ośmieszają jego publikowane na tym forum teksty.
ooo już o mnie rozmawiamy

>Mnie wcale nie śmieszy czyjaś głupota, a głupota tych, którzy reprezentują nasz kraj i podejmują ważne dla nas wszystkich decyzje jest wprost żenująca, ale świadczy ona właśnie o naszych wyborach i stąd mój apel o wybieranie przez racjonalistów polityków racjonalnych. Nawet gdy już wybraliśmy sobie jakąś partię, to wcale nie musimy postawić krzyżyka przy pierwszym na liście nazwisku.

Znaczy sie wszyscy to są głupi katole, czy może z jeden racjonalista w tym sejmie jest, a jeżeli tak to który - bardzom tego ciekaw.

>Wielce Szanowny Panie, jestem Polakiem i jestem Europejczykiem. Pełna zgoda - bardzo ważnymi są dla mnie wielowiekowe tradycje państw europejskich, które już dawno odrzuciły religijne jarzmo. Warto o tym poczytać.

No to które kraje mają prawo neutralne światopoglądowo - też bardzom ciekaw.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-06-2011 18:39 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Pomijając to że nie zrozumiał pan żartu, choć wyraźnie umieściłem znaczek z przymrużonym okiem, cała wasza argumentacja sprowadza się się do obrażania i obowiązkowego wplecenia w negatywną wypowiedź księdza, czy innego hierarchę kościelnego. Słabe żałosne i powodujące to że żadne porozumienie nie może dojść do skutku.
Tak zupełnie nie znam się na WASZYM poczuciu humoru. Choć na naszym forum każdy odpowiada za siebie i jest zwyczaj bezpośredniej polemiki. (Wasze kółko różańcowe wcale mnie nie bawi - nawet gdy uśmiechnięte mordki wstawi).

Wielce Szanowny Panie, zapewniam Pana, że staram się nie obrażać, ale to wcale nie znaczy, iż mam przez grzeczność tolerować ewidentną głupotę. Skąd wiem, że to głupota? Długo uczyłem się aby ją rozpoznawać i swoją wiedzę o tym weryfikuję na naszym forum, które sobie bardzo cenię. W tym wątku wypowiedzi żadnego klechy nie wplotłem, ale ma Pan rację, że gdy chodzi o szybką egzemplifikację głupoty, to najszybciej jest sięgnąć do zbioru wypowiedzi księży, czy innych hierarchów kościelnych.
O jakim porozumieniu Pan mówi? W stosunkach państwo Kościół?
A co teraz ma państwo do powiedzenia?
Jednym z modelowych wzorców katolickiego porozumienia jest chrześcijańska ekumenia.
Jak kto głupi to to kupi.

>>>>Mówienie prawdy nie jest żadną obrazą, a nie godzenie się na to aby durnie i ich głupota narzucała społeczny dyskurs jest obowiązkiem inteligencji. Forum racjonalistów to inteligenckie forum i dlatego tu zwróciłem uwagę na obrażanie rozumu.
>Jakiej prawdy? jedynej niezmiennej wyznaczanej przez pana ? Śmieszne.
Zwyczajnej, ludzkiej, zmiennej. Czy ja wyznaczam jakąś prawdę? Można poczytać moje wypowiedzi na tym forum. Pisuję tu od wielu lat.
Tak, powtarzam tu dosyć często - nie istnieje żadna Prawda i wszyscy którzy mówią, że są w jej posiadaniu zwyczajnie kłamią. Dlatego namawiam ludzi: jak najwięcej czytajcie, uczcie się od wszystkich i nikomu nie wierzcie - także Bogusławskiemu.
Rozumiem - dla Pana taka postawa jest śmieszną, ale już to napisałem: każdy ma własne poczucie humoru.

>>>>Wszystko zależy od prawdy. Kościół Katolicki z uporem twierdzi, że tylko on jest depozytariuszem Prawdy.
>W kwestiach Wiary i to swojej własnej w dodatku. Pan myli pojęcia.
Ja nie jestem wierzącym, ale wydaje mi się, że nawet w sprawach teologii i magisterium wiem więcej od Pana.
Klechy wtrącają się do wszystkiego: od polityki państwa do mojego łóżka. Kościół penalizuje polskie prawo swoimi religijnymi głupotami, wypowiada się autorytarnie o nauce i dziesiątki innych przykładów, w których byle biskupinie, a czasem już wikaremu, wydaje się, że jest półbogiem.

>>>>Największym zaś kłamstwem jest narzucanie społeczeństwu jakiegokolwiek jedynie słusznego światopoglądu.
>No to niech pan nie narzuca.
Właśnie, gdzie ja narzucam? Gdzie narzucają racjonaliści. Gdzie narzucają ateiści.
I gdzie nie narzuca Kościół. Nawet na naszym forum poprzez kółko różańcowe próbuje.

>Nikt nie każe panu wierzyć w światopogląd katolicki.
Co to znaczy nie każe? Stos podpalić już trudno, choć ciągle wielu chętnych na to. Moim zdaniem - komuniści w stalinowskich czasach, nie wywierali takiej presji na jednostki i całe społeczeństwo, jak obecnie wywiera Kościół Rzymsko-katolicki.
Niech Pan poza pisaniem poczyta wypowiedzi naszych czytelników i zobaczy co się dzieje w naszym kraju.

>niech pan sie zastanowi o czym chce pan dyskutować, bo mam wrażenie że wylewa pan tu swoje frustracje tylko.
Tak, obserwując to co się dzieje w naszym kraju można być sfrustrowanym, ale ja jestem starszym, spełnionym panem i mnie ta frustracja dotyczy tylko w niewielkim stopniu. Ot patrzę co się dzieje w naszej rzeczywistości, oceniam ją na naszym racjonalistycznym forum. Dzielę się poglądami z ludźmi mądrymi, których na naszym forum jest zdecydowana większość.
Zastanawiam się o czym chcę dyskutować i wiem, że można dyskutować prawie na każdy temat, ale najmniejszą ochotę mam na dyskusję z ludźmi ograniczonymi ideologicznie i intelektualnie. Nie należy tego mylić z ludźmi, którzy wiedzą mniej, gdyż nikt nie wie wszystkiego, a wszyscy wiedzieliśmy kiedyś mniej. Tylko to otwarte forum i każdy może się tu wypowiadać, ale również każdy ma prawo do oceny i polemiki z każdą wypowiedzią. Staram się na ewidentne głupoty nie reagować, ale czasem jest to poczucie dydaktycznego obowiązku, a czasem zwyczajnie mnie ponosi. Tu na dokładkę jest mój wątek, więc jakbym trochę bardziej zobowiązanym, a ponadto jestem zwyczajnym - posiadającym emocje - człowiekiem.

@@@
.
23-06-2011 00:22 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Wielce Szanowny Panie, zapewniam Pana, że staram się nie obrażać, ale to wcale nie znaczy, iż mam przez grzeczność tolerować ewidentną głupotę.

Po tym zdaniu przestałem dalej czytać, bo jak stare przysłowie mówi: "lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć" a z panem raczej nic nie znajdę.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Po tym zdaniu przestałem dalej czytać,
Tak, i sam Pan tak twierdzi i daje się to zauważyć, że czytanie Panu szkodzi.

>bo jak stare przysłowie mówi: "lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć" a z panem raczej nic nie znajdę.
Dobrze, że choć późno, ale Pan to zauważył. Wszystko nas różni. Począwszy od alternatywnych poglądów, poprzez umysłowość, aż do poziomu wiedzy. Gdyby ze mną chciał coś Pan znaleźć - to musiałby Pan czytać książki i się uczyć (co ja robię permanentnie), a co dla Pana jest niemożliwością (jak to Pan sam podkreśla: Książek dla elyt nie czytam).

Pozdrawiam i miłych dalszych rozważań nad własną mądrością życzę.

@@@
.
22-06-2011 18:41 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>>>Najpierw czerwoni wyzwolili nas z czarnych, a teraz, gdy Solidarność oddała władzę czarnym, to oni zamykają usta wszystkim.
>Jak widać po panu nie wszystkim, czyżby pana rozum tego nie zauważył??
Tak, Racjonalistę.pl czytuje co drugi Polak, a jak tekst Bogusławskiego zobaczą, to wprost się nań rzucają.

>>>>Pozwólmy ludziom myśleć i wybierać samodzielnie.
>Toż każdy ma wolną wolę. To chyba oczywiste.
Zupełnie oczywiste:
W chrześcijańskich indeterministycznych koncepcjach wolnej woli, w których nie do pojęcia jest, aby wspaniały człowiek, twór Boży nie był istotą wolną, z wyjątkiem tylko jedynego ograniczenia, jakim jest sam Bóg.

Znaczyłoby to zatem, że wola jest całkowicie zdeterminowana, a jednak całkowicie wolna. Ale przy tym nie wolno zapominać, że Prawa więc autentycznej i miarodajnej interpretacji depozytu wiary nie udzielił Boski Zbawiciel ani poszczególnym wiernym, ani nawet samym teologom, lecz tylko Magisterium Kościoła, o czym mówi Pius XII w "Humani Generis" i o czym przypomina za II Soborem Watykańskim Jan Paweł II w "Redemptor hominis": -Odczuwamy głęboko zobowiązujący charakter prawdy, która została nam została nam objawiona przez Boga. Odczuwamy szczególnie wielką za tę prawdę odpowiedzialność. Kościół z ustanowienia Chrystusa jest jej stróżem i nauczycielem, obdarzonym szczególną pomocą Ducha Świętego, aby mógł tej prawdy pilnie strzec, aby mógł jej bezbłędnie nauczać, a więc "całkowita wolność" w ramach określonych katechizmem i papieskimi encyklikami.

Pal diabli, gdyby czarni pouczali tylko swoich. Oni wymagają podporządkowania się swojej władzy przez wszystkich.

>>Upowszechniajmy aideologiczną wiedzę naukową.
>Bo co ? niby lepsza od ideologicznej ?? Bzdura.
Prawie wszystko co złe na tym świecie się stało to z dwu przyczyn: chciwości i podporządkowywania życia ideologii. Wszystko jedno czy było to chrześcijaństwo,islam. faszyzm, komunizm i inne im podobne ideologie.

>>>>Mnie się nic nie poplątało - w przeciwieństwie do Pana - bardzo lubię czytać i nie zamykam swoich lektur tylko na książki dozwolone.
>To macie takie książki? dozwolone i nie ? Bo my takich nie mamy.
Kto wymyślił cenzurę? www.wiadom(*)ieje_ponure_czesc_i_10523.html
Jak to z indeksem było? pl.wikipedia.org/wiki/Indeks_ksiąg_zakazanych
Co to jest imprimatur? pl.wikipedia.org/wiki/Imprimatur
Ale nie o to mi chodziło, a o pewną mentalność, którą Pan sam nam zaprezentował:
znaczy sie co żeby czytać wiadome media i wiadome media oglądać i będzie sie elytą nie?
Pewnie tak, w końcu nie czytam tych jedynie słusznych, przeznaczonych dla elyt nie ciemnogrodu.
Nigdy nie dzieliłem publikacji na wiadome i niewiadome, jedynie słusznych i niesłusznych, przeznaczonych dla elyt i ciemnogrodu. Publikacje są ciekawe lub mało ciekawe, głupie i mądre i ja wybieram to co najlepsze.

>Pan mi chce narzucić własną opcję a ja panu moją - prawa i szanse mamy równe - pa i ja mamy po jednym głosie i takie same możliwości dostępu do społeczeństwa, a pan tu biadoli jak dziecko.
Nikomu nie chcę narzucać jakiejkolwiek opcji i choćby już dlatego też nie wchodzę na żadne fideistyczne fora i nie sprzeczam się ludźmi, którzy i tak wiedzą lepiej.
Mój dostęp do społeczeństwa jest niewielkim i już nie bardzo zabiegam o większy - nie lubię kopania się z osłami, a teraz osły rządzą. Ale tu jest racjonalistyczne forum i chciałbym porozmawiać z mądrymi ludźmi. Ludźmi myślącymi i otwartymi. Moim pytaniem jest dlaczego to tak bardzo przeszkadza różnym nawiedzonym ewangelizatorom. Do tego głupszym niż ustawa przewiduje.

>ooo już o mnie rozmawiamy
Warto siebie przed opublikowaniem tekstu przeczytać.

>Znaczy sie wszyscy to są głupi katole, czy może z jeden racjonalista w tym sejmie jest, a jeżeli tak to który - bardzom tego ciekaw.
Gdyby Pan zechciał poczytać moje teksty na tym forum, to przeczytałby Pan wiele wypowiedzi, w których wypowiadałem się z szacunkiem o ludziach wierzących, także o katolikach, ale nie widzę najmniejszego powodu aby cenić debilowatego rozmówcę, tylko z tego powodu, że jest katolikiem.
W tym sejmie jest, tak jak i było w poprzednich sporo racjonalistów, także wśród katolików i przedstawicieli innych wyznań.

>No to które kraje mają prawo neutralne światopoglądowo - też bardzom ciekaw.
Całkowicie osłabia mnie Pan tym pytaniem i gdybym był nauczycielem szkoły podstawowej, to potraktowałbym je bardzo poważnie, ale nie mogę traktować poważnie rozmowy na naszym forum z partnerem zadającym takie pytania.
Szanowny Panie, zamiast zawracać nam tu gitarę weź się Pan do roboty i poczytaj Pan trochę. Jeszcze po socjalizmie, to jakieś biblioteki nawet na wsiach pozostawały. Mamy też Internet. Naprawdę pouczyć się trochę nie jest tak trudno.
Ani katolik, ani niekatolik nie musi być głupcem - chyba że bardzo tego chce.

@@@
.
22-06-2011 21:18 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Ani katolik, ani niekatolik nie musi być głupcem ...

Co do niekatolika - zgoda.

Poznanie ewoluowało od elementarnych form do formy werbalnej, charakterystycznej dla człowieka. Słowo poparte pamięcią i wyobraźnią umożliwiło oderwanie się od świata bezpośredniego doświadczenia. Było początkiem nie tyle bytu w ogóle (jak chce Jan Ewangelista), co ludzkiego bytu. Trzeba było kilka tysięcy lat ewolucji poznania, aby odrzucić werbalne rojenia typowe dla języka religii. Nawet geniusz Newtona uważał religię za coś normalnego, a jego Principia... miały być jedynie wstępem do teologii: Żadna inna nauka nie jest tak potwierdzona, jak nauka Biblii pisał. Na podstawie Biblii obliczył datę końca świata na rok 2060 (Wikipedia). Dzisiaj tego rodzaju dywagacje to szarlataneria.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-06-2011 21:57 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Dzisiaj tego rodzaju dywagacje to szarlataneria.
Za dużo Pan wie i na dokładkę bardzo dużo rozumie.
Obraża Pan fideistów - już samym swoim istnieniem, a jak Pan coś jeszcze napisze, to już skaranie boskie. Okropieństwo.

Pozdrawiam.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>>Ani katolik, ani niekatolik nie musi być głupcem ...
>Co do niekatolika - zgoda.
>Poznanie ewoluowało od elementarnych form do formy werbalnej, charakterystycznej dla człowieka. Słowo poparte pamięcią i wyobraźnią umożliwiło oderwanie się od świata bezpośredniego doświadczenia. Było początkiem nie tyle bytu w ogóle (jak chce Jan Ewangelista), co ludzkiego bytu. Trzeba było kilka tysięcy lat ewolucji poznania, aby odrzucić werbalne rojenia typowe dla języka religii. Nawet geniusz Newtona uważał religię za coś normalnego, a jego Principia... miały być jedynie wstępem do teologii: Żadna inna nauka nie jest tak potwierdzona, jak nauka Biblii pisał. Na podstawie Biblii obliczył datę końca świata na rok 2060 (Wikipedia). Dzisiaj tego rodzaju dywagacje to szarlataneria.

jakąś szatańską sofistykę pan tu uprawia


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-06-2011 00:49 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
Zawsze można posłuchać prostego przekazu Radia Maryja.
Tam jest anielska sofistyka.
Jak się czegoś nie rozumie to najlepiej zaprzeczyć , zdyskredytowac, wyśmiac.
A cóż to za wstyd przyznac że sie czegoś nie rozumie i zapytac ?
Koledzy na pewno pomogą i objaśnią.
To nie forum katolickie.
23-06-2011 12:50 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Zawsze można posłuchać prostego przekazu Radia Maryja.
>Tam jest anielska sofistyka.

Nie wiem nie słucham, ale wierzę panu na słowo.

>Jak się czegoś nie rozumie to najlepiej zaprzeczyć , zdyskredytowac, wyśmiac.

Dla mnie to najgorzej , zas najlepiej to wytłumaczyć.

>A cóż to za wstyd przyznac że sie czegoś nie rozumie i zapytac ?
>Koledzy na pewno pomogą i objaśnią.
>To nie forum katolickie.

Prosze pytać, chętnie wyjaśnie i odpowiem.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-06-2011 13:11 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Prosze pytać, chętnie wyjaśnie i odpowiem.
Tak, wiedza i rozum stanowią poziom intelektualny człowieka, którego zaznaczać nie potrzeba, to znać w każdym zdaniu. Nie mówiąc już o akapicie.
Pytajcie racjonalistyczne głąby - Pan Konowal wam wszystko objaśni.
On wie lepiej!
.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>jakąś szatańską sofistykę pan tu uprawia .
To jest to!

@@@
.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
> Nawet geniusz Newtona uważał religię za coś normalnego, a jego Principia... miały być jedynie wstępem do teologii: Żadna inna nauka nie jest tak potwierdzona, jak nauka Biblii pisał. Na podstawie Biblii obliczył datę końca świata na rok 2060 (Wikipedia). Dzisiaj tego rodzaju dywagacje to szarlataneria.
Dwa w jednym- geniusz i szarlatan. Anioły i demony.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
>>Jak można rozum obrazić ?
>Nie można, ze ślepym dyskutować o kolorach, a z głuchym o muzyce. Można im o tym opowiedzieć. Więc mówię Panu każda indokrynacja obraża rozum. W polityce i mediach realizowana jest nachalna propaganda.
No właśnie panie Bogusławie, niech pan nam wytłumaczy jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie? Jeśli można obrazić rozum to może da się też obrazić inne abstrakcyjne pojęcie- Boga?
25-06-2011 14:37 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>No właśnie panie Bogusławie
Twoim rozmówcą jest Pan Andrzej.
>niech pan nam wytłumaczy jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie?
Uczucia religijne są "obrażane" na każdym kroku. Jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
>>No właśnie panie Bogusławie
>Twoim rozmówcą jest Pan Andrzej.
Tak, przepraszam za tę pomyłkę panie Bogusławski. Niech się pan nie gniewa.
>>niech pan nam wytłumaczy jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie?
> Uczucia religijne są "obrażane" na każdym kroku. Jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie?
No właśnie się nad tym zastanawiam. Ja rozumiem, że za sprawą uczuć można się na kogoś za coś obrazić, ale nie rozumiem jak może poczuć się obrażony majestat rozumu albo uczucia religijne.
25-06-2011 15:14 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Niech się pan nie gniewa.
Nie widzę specjalnego powodu. Każdy się myli.

>No właśnie się nad tym zastanawiam.
To, że Pan się zastanawia to bardzo dobrze.

>Ja rozumiem, że za sprawą uczuć można się na kogoś za coś obrazić, ale nie rozumiem jak może poczuć się obrażony majestat rozumu albo uczucia religijne.
Nie wszyscy wszystko wiedzą.
Ja staram się w miarę poprawnie używać języka polskiego, ale ani nie jestem polonistą, ani nie inspiruję do wybitnego jego znawcy. Słowa mają swoją siatkę znaczeniową i występują w związkach frazeologicznych. Zawsze rozumiem znaczenie słów, których używam i w swoich wypowiedziach staram się używać zwrotów ogólnie przez inteligencje zrozumiałych.

Proponuję, gdy Pan się już zastanowi i znajdzie jakąś ciekawą odpowiedź na ten Pański problem, podzielić się tą odpowiedzią z nami.
Warto może nawet rozpocząć nowy wątek:
Czy uczucia religijne mogą być przedmiotem obrazy?

Pozdrawiam.

@@@
.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
A może sęk w tym, że to nie rozum się obraża tylko pan we własnej osobie?
25-06-2011 15:41 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>A może sęk w tym, że to nie rozum się obraża tylko pan we własnej osobie?
Ani ten sęk, ani ta dziura.
Czyjaś głupota wcale nie jest dla mnie obrażająca. Po prostu: ten typ tak ma.
Natomiast zgodnie z językiem polskim mogę merytorycznie użyć zwrotu, iż czyjaś myśl/wypowiedź jest " obrazą rozumu".
Jeżeli ktoś nie chce lub nie może tego zrozumieć, to muszę znowu przyjąć, że po prostu: ten typ już tak ma

@@@
.
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
>Warto może nawet rozpocząć nowy wątek:
>Czy uczucia religijne mogą być przedmiotem obrazy?Pozdrawiam.
Zgodnie z językiem polskim mogę merytorycznie użyć zwrotu, iż czyjaś myśl/wypowiedź jest " obrazą uczuć religijnych". I na tym zakończmy tę dyskusję zanim ktoś poczuje się urażony.
25-06-2011 15:57 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zgodnie z językiem polskim mogę merytorycznie użyć zwrotu, iż czyjaś myśl/wypowiedź jest " obrazą uczuć religijnych".
Tak, ta wypowiedź pod względem językowym jest poprawną.

>I na tym zakończmy tę dyskusję zanim ktoś poczuje się urażony.
Znowu zgoda.

@@@
.
Jajcenty (82 punktów)
>Ja staram się w miarę poprawnie używać języka polskiego, ale ani nie jestem polonistą, ani nie inspiruję do wybitnego jego znawcy.

Aby za chwilę napisać:

> Zawsze rozumiem znaczenie słów, których używam

Bardzo przepraszam, wiem że to tylko głupi kiks, ale musi Pan przyznać - wyszło zabawnie
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>Ja staram się w miarę poprawnie używać języka polskiego, ale ani nie jestem polonistą, ani nie inspiruję do wybitnego jego znawcy.
>Aby za chwilę napisać:
>> Zawsze rozumiem znaczenie słów, których używam
>Bardzo przepraszam, wiem że to tylko głupi kiks, ale musi Pan przyznać - wyszło zabawnie
Przepraszam za literówkę. Winno oczywiście być - aspiruję.

PS. Napisałem staram się, ale tak jak nie aspiruję do wybitnego znawcy, tak tym bardziej nie aspiruję do bezbłędności. Już tu nawet parę ortograficznych udało mi się wsadzić, nie mówiąc już o interpunkcji, a jak ktoś odpowie na posta, to już przepadło.
Byk sobie siedzi i kpi z autora.

Natomiast zapewniam Pana, że rozumiem znaczenie słów, których używam, nawet gdy z błędem je napiszę. To inni czasem muszą się domyślać, tego znaczenia, które chciałem napisać. Za co jeszcze raz wszystkich przepraszam.

Pozdrawiam.

@@@
.
28-06-2011 23:04 
 Ocena 1 na 1
Jajcenty (82 punktów)
>Natomiast zapewniam Pana, że rozumiem znaczenie słów, których używam, nawet gdy z błędem je napiszę.

Ani przez chwilę nie sądziłem, że jest inaczej.
25-06-2011 14:59 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Uczucia religijne są "obrażane" na każdym kroku. Jak można obrazić abstrakcyjne pojęcie?
Jeszcze jedno takie wyjaśnienie i znowu będzie wyrażony żal, że nie utrzymuje Pani poziomu kultury wobec czytelników. Jak ktoś nie będzie chciał czegoś zrozumieć, to żadne wysiłki nie przyniosą skutku, a im ktoś wie mniej, tym bardziej jest pewien własnej racji.

@@@

PS. Sprawę już wyjaśniłem frazeologicznością zwrotu, ale Pani przykład z polskiej praktyki prawnej jest jeszcze lepszym.

Serdecznie pozdrawiam.

@@@
.
Lodowy (1486 punktów)
>Artykuł wart przeczytania i refleksji nad nim. We mnie rodzi on pytanie: jak długo jeszcze może być
>obrażany rozum Polaków? Czy naprawdę jako społeczeństwo już tylko na to zasługujemy?
Pisząc społeczeństwo masz na myśli w 80% (czy ile tam tego statystyki pojkazują) katolików.
>Jak długo sprawni intelektualnie inaczej zwolennicy zaściankowej religijności i religianci z ciemnogrodu będą
>narzucać innym swój światopogląd i w jego obronie wydawać społeczne pieniądze.
Religianci nie mogą narzucać sojego światopogladu, co innego politycy sprawujący władzę, których w demokratycznych wyborach wybraliśmy. Sytuację należy oceniać racjonalnie, społeczeństwo polskie to w większości katolicy, tacy też będą nasi posłowie i takie będzie prawo.
>W świeckim państwie światopogląd polityka powinien być jego prywatną sprawą. Polityk na Kościelnej
>imprezie
Tu się nie zgodzę, polityk nadal pozostaje wolnym człowiekiem i może sobie pójść do kościoła czy synagogi.
> i ksiądz na państwowej wskazują na to, że jesteśmy państwem wyznaniowym. Uzupełnia to krzyż
>w parlamencie.
A tu się zgadzam, choć państwem wyznaniowym bym tego nie nazywał. Mamy w końcu wolne wybory.
>Penalizacja religijnymi nakazami świeckiego prawa. Faktycznie wymuszane lekcje
>religii w szkołach itp. itd.
Trzeba by wybrać innych posłów, prezydenta, samorządy itd.
> umieszczenie zdjęcia fallusa na krzyżu
Jest jakiś link do tego zdjęcia?
>Grupa religiantów czując dyskomfort swojej zacofanej postawy światopogladowej próbuje wymusić na
>społeczeństwie szacunek dla ich idiotyzmów, a społeczeństwo udaje, że to normalne, że dinozaury
>światopoglądowe w Rzeczypospolistej są pod specjalną ochroną.
W jaki sposób ta grupa religiantów wymusza coś na społeczeństwie? Dlaczego uważasz, że społeczeństwo udaje?
23-06-2011 07:14 
 Ocena 5 na 5
brzezińska43 (1294 punktów)
To nie pomoże.Sądząc na podstawie jasności zaleceń Rozmówco, nie inaczej postrzegasz rzeczywistość.Czy nie mierzi Cię ciągle opisywanie tych samych objawów bez choćby próby diagnozy?Polska stala się zakladnikiem Watykanu z prozaicznej przyczyny - obecnie rządzący dziękują w ten sposób za umożliwienie im dorwania się do wladzy.Równie klęczącą postawę przyjmują wobec USA i z tego samego powodu.Upadek ZSRR to suma dzialań restrykcyjnych drugiego z supermocarstw.W Polsce korzystalo ono z pomocy Kościola.Oczekiwanie jakichkolwiek zmian poprzez krytyczne opisywanie polskiej rzeczywistości politycznej jest naiwnością.Należy zachwiać zalożeniami leżącymi u podstaw tego państwa.Propaganda nie bez przyczyny wpaja spoleczeństwu wizję zmian zachodzących wskutek skoku przez plot i bohaterskiego męczeństwa opozycji ukrywając istotne powody.Jeśli jeszcze naloży się na to przyjęty system prawny w Polsce petryfikujący ów stan, to okaże się, że mamy nadal nieusuwalnych polityków gwarantujących bezterminowe placenie haraczu naszym rzekomym dobroczyńcom.Skąd wziąl się protest wszystkich partii politycznych przeciw decyzji sądu o poddaniu Kaczyńskiego badaniom?Bo narusza to ten stan rzeczy, poddaje polityków prawu tak jak innych obywateli i w efekcie doprowadzić może do obalenia obecnych standartów - polski obywateli a nie polityków, mogących wbrew swym wyborcom robić co im w duszy gra.W istocie mamy nadal państwo niedemokratyczne, tyle że z kilkoma partiami by dać nam pozór demokracji.Wszystkie one wyslugują się tym samym dobroczyńcom, czego udowadniać chyba nie muszę.
Lodowy (1486 punktów)
>Wszystkie one wyslugują się tym samym dobroczyńcom, czego udowadniać chyba nie muszę.
Chętne bym poczytał dowody tej tezy, bo bardzo ciekawie piszesz.
24-06-2011 07:08 
 Ocena 1 na 1
brzezińska43 (1294 punktów)
Prymat polskiej ekspozytury Watykanu przejawia się nie tylko w codziennie zauważalnych zdarzeniach ale i konstrukcjach prawnych zapewniających tę dominację.Kościól otrzymuje ogromne dotacje na dzialalność bieżącą, remonty zabytków,fundusz emerytalny księży,no i nieistniejącą już Komisję.Jednocześnie nie placi podatków,choć prowadzi dzialalność gospodarczą(śluby,pogrzeby itp.)Jednocześnie by zamknąć usta krytykom prawo karne ściga ich przy pomocy art. o obrazie uczuć religijnych.A w Polsce wiara i Kościól to jedno.Jeśli jeszcze dodamy dziwnie jednostronne nieprzestrzeganie prawa mamy prawie caly obraz.Jeśli o czymś zapomnialem- proszę o uzupelnienie.Amerykanom emerytur nie zapewniamy ale uczestniczymy bezkrytycznie we wszystkich ich awanturach,udostępniamy infrastrukturę(tajne więzienia) nic w zamian nie otrzymując.Wspieramy Ukrainę ze szkodą dla interesów Polski ale z korzyścią dla globalnych interesów USA.Jak to możliwe by ustawowo uregulowana kwestia lekarskiego prawa do odmowy zabiegu dominowala nad innymi ustawami?Jak to możliwe by polscy politycy nie domagali się od USA wsparcia w formie choćby ulatwień w handlu naszymi produktami?A form wsparcia jest wiele i nie chodzi o dotacje czy kredyty.Powszechnie zatajany jest fakt finansowego wspierania przed 89 r. opozycji w Polsce tak przez Watykan jak USA.Niedawno wspomniano pólgębkiem o bohaterskim czynie papieża, który za pieniądze mafii zdeponowane w Banco Ambrosiano(watykański) placil opozycji.Sposób jednak ukazania tematu sugerowal ryzyko ponoszone przez papieża(rzekomo zadarl z mafią).Także fundusze amerykańskie rozprowadzane byly wśród opozycjonistów za pośrednictwem polskiego Kościola.Aż narzuca się pytanie o formę splaty tego zobowiązania.To co dzieje się w Polsce sugeruje jakąś formę umowy(niekoniecznie jawnej).Przy ówczesnych przelicznikach dolara tanio wyszlo wspieranie bohaterskich bojowników o wolność.No a teraz sprawa nieusuwalności polityków.Kogo widzimy we wszystkich TV?Wciąż tych samych.Dlaczego propaganda podsuwa nam tych samych polityków?Ano by byli znani.Wyborca glosuje tylko na znanych sobie.Choćby jak teraz- na zasadzie wyboru mniejszego zla.Nowopowstające partie mają zlą prasę.Przedstawiane są wyniki sondaży.Kto z nas widzial jak sformulowano pytania?A to podstawa obiektywizmu badań.O ich obiektywizmie zapewniają osoby z tytulami naukowymi(Polacy wierzą ludziom z tytulami).To strona propagandowa w skrócie.A strona prawna?Dotacje partyjne, by mięli pieniądze na "godne" życie nawet w przypadku klęski wyborczej.Także na niezbędną reklamę(oplacenie wystąpień w TV)lub uslużnych dziennikarzy.Kodeks karny ze stosownym art. o obrazie funkcyjnych w państwie.I wreszcie porywające programy.Kielbasa wyborcza je zastępuje.Wielu da się nabrać.Ci, którzy choćby intuicyjnie olewają wybory glosując nogami to większość wyborców.Glosujący mają swoje partie i nie wnikają kogo wybierają, ufając przywódcom.Gdyby więc tak Kościól jak partie otrzymywaly fundusze z odpisów podatkowych obywateli(dobrowolnych jak teraz na dzialalność charytatywną) zdechlyby z glodu.A to wymusiloby uleganie wyborcom i rzeczywistą realizację ich wszelkich potrzeb- przede wszystkim prawnych, bo finansowe tylko na miarę możliwości.Likwidacja dotacji na Kościól wystarczylaby do jego spokornienia.Nie trzeba byloby domagać się placenia podatków(choć uważam, że prawo winno być równe dla wszystkich).przy naszych uposażeniach obywatel mialby do wyboru- brzuch wlasny, księdza czy polityka.Raczej prosty wybór.No i kwestia sądownictwa.Odebranie politykom wplywu na wybór sędziów,likwidacja kadencyjności,dożywotność sprawowania funkcji.Jedynie na wstępie wybór sędziów należalby do ogólu spoleczeństwa.A policję i inne slużby podporządkować należy sądom, gdyż one są gwarantami przestrzegania prawa.Jaką jest wladza bez możności jej egzekucji?Pozostawienie egzekucji prawa politykom prowadzi do wynaturzeń obecnie obserwowanych.Wówczas także politycy placiliby mandaty( i nie tylko).Koniecznymi bylyby zabezpieczenia przed samowolą sędziowską, ale to móglby zalatwić automatyzm prawny a nie tworzenie kolejnych instytucji kontrolnych, choć forma spolecznej instytucji bylaby wskazana(wybierany co cztery lata organ mający prawo usunąć sędziego lamiącego prawo).Wskazujcie lepsze rozwiązania,uzupelniajcie itp.Dość narzekania.Co powiecie o powszechnej partyjnej niezgodzie na poddanie Kaczyńskiego rygorom prawa?Czy nie potwierdza ona bezkarność polityków związaną z ulomnością naszych polskich regulacji konstytucyjnych?Czy nie jest powodem owej buty, pewności siebie i bezczelności?
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Prymat polskiej ekspozytury Watykanu przejawia się nie tylko w codziennie zauważalnych zdarzeniach ale i konstrukcjach prawnych zapewniających tę dominację.
Jest dużo prawdy w Pańskiej ocenie naszej rzeczywistości i też wiele racji w propozycjach rozwiązań, ale zawsze warto zdać sobie sprawę z własnych możliwości działań, a nawet tylko oddziaływania na społeczeństwo. Jak duża jest grupa ludzi mająca poglądy podobne do Pańskich? Myślę, że niewielka, a na jak dużą grupę jest Pan w stanie wpłynąć swoimi przepojonymi emocjami tekstami?

Aby przekonać trochę większą - proponuję więcej spokoju. Pisanie zamykającymi myśl akapitami (więcej "światła" w tekście) i stosowanie spacji po interpunkcji. Teksty wówczas staną się bardziej przejrzyste, a przez to bardziej zrozumiałe i łatwiejsze do akceptacji. Myślę też, że nie warto, aż tylu problemów umieszczać w jednym poście.

To Pańskie teksty i będzie Pan robił co chce, ja tylko zwróciłem uwagę na to co mi w nich przeszkadza.

@@@

PS. Finansowanie PRL-owskiej opozycji w tym Solidarności doskonale opisał Peter Schweizer w "Victory, czyli zwycięstwo: tajna historia świata lat osiemdziesiątych", duże wyjątki z tego opracowania można znaleźć w Internecie.

Pozdrawiam i więcej spokojnej refleksji życzę.

@@@
.
brzezińska43 (1294 punktów)
Krytykę przyjmuję z pokorą tym bardziej, że sluszna.Emocjonalność wypowiedzi wynika z obawy przed faszyzacją kraju.Dziękuję za wskazanie żródel.Odnieść chcialbym się do możliwości zmian.Istnieje sposób na ich wprowadzenie wlaśnie pod warunkiem usunięcia takich jak mój komentarzy.Rzeczywiste uniezależnienie sądów i podporządkowanie im policji i wewnętrznych slużb specjalnych implikują likwidację ministerstwa sprawiedliwości.Postulat oszczędności spodoba się wyborcom.Przedstawienie go bez ideologicznych odniesień może się udać.Zdaję sobie sprawę z konieczności stopniowego wprowadzania zmian, ale czy mamy czas?Poza tematem, lecz ściśle z nim powiązana jest kwestia zmian w nauczaniu historii.Dotychczasowy sposób jej przedstawiania umożliwia przenoszenie z pokolenia na pokolenie emocjonalnego stosunku do historii.Z oczywistym skutkiem.Należy znaleść sposób wytrącenia i tej broni z rąk polityków.Jest nas tu wielu.Może znajdą się sposoby na wykorzystanie pomyslów w istniejących realiach.Pomóż Andrzeju Boguslawski.
25-06-2011 12:57 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Pomóż Andrzeju Bogusławski.
O Boże, różne role grałem w życiu i za różne postacie już robiłem, ale za Boga jeszcze nie.
A co ja biedny mogę?

Podobnie do Pana - mam swoje poglądy i staram się je upowszechniać. Wierzę, że może choć część ich się przyjmie.
Aby zwiększyć skuteczność pracuję nad komunikatywnością języka, którego używam i Panu proponuję to samo.

Cudów u nas spodziewać się nie należy, pomimo tego, że Polska to naród wybrany.
Ponad 90% chrześcijan. Jezusa Chrystusa mamy za króla, a Matkę Boską za królową.
AMEN.

Pozdrawiam.

@@@
.
DEMONICON (4893 punktów)
Interesująca wypowiedź.

Pozdrawiam
DEMONICON (4893 punktów)
Dla mnie Polska jest państwem oligarchiczno-wyznaniowym.

pl.wikipedia.org/wiki/Oligarchia
pl.wikipedia.org/wiki/Państwo_wyznaniowe

Ktoś już to powiedział na tym forum.

A w sprawie gwałtu na rozumie, jaką reklamę kraju można robić?
wiadomosci(*)ropejskim__I_maly_skandal.html

Pozdrawiam
ebrius (225 punktów)
(zablokowany)
Nie uważam by rozumowi należącemu do gatunku ludzkiego należał się jakiś szczególny szacunek. On tak często się myli w swej ocenie rzeczywistości, tak często robi ludzi w konia (a koń jaki jest każdy widzi) ... Pozwólcie zatem, że sobie czasem z niego zakpię jak on z nas.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365