Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie do osób nawróconych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-04-2024 10:11byunkib2 (1 punktów)Pytanie do osób nawróconych
Żadne z tych pytań nie ma na celu nikogo urazić. Z góry przepraszam, jeśli okażą się nieczułe, zbyt osobiste czy coś, nie było to moją intencją.

Dlaczego przeszedłeś na religię, którą obecnie wyznajesz? Jak wyglądała konwersja? Czy kiedykolwiek czułeś się „pominięty”, ponieważ nie urodziłeś się w tej religii?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

byunkib2 (1 punktów)
>Żadne z tych pytań nie ma na celu nikogo urazić. Z góry przepraszam, jeśli okażą się nieczułe, zbyt
>osobiste czy coś, nie było to moją intencją.
>Dlaczego przeszedłeś na religię, którą obecnie wyznajesz? Jak wyglądała konwersja? Czy kiedykolwiek
>czułeś się "pominięty", ponieważ nie urodziłeś się w tej religii?

i got this... tutuapp.uno/
haish (2904 punktów)
>Żadne z tych pytań nie ma na celu nikogo urazić. Z góry przepraszam, jeśli okażą się nieczułe, zbyt
>osobiste czy coś, nie było to moją intencją.
>Dlaczego przeszedłeś na religię, którą obecnie wyznajesz? Jak wyglądała konwersja? Czy kiedykolwiek
>czułeś się "pominięty", ponieważ nie urodziłeś się w tej religii?

Takimi pytaniami możesz zaistnieć w kółku różańcowym.
Przeważnie jest tak, ze niektóre jednostki wychowane i ukształtowane w obrębie jednej z wielu religii z racji własnych poszukiwań prawdy uniwersalnej porzucają balast religii który stoi w sprzeczności z innymi obiektywnymi i racjonalnymi prawdami.
Czas typowych nawróceń minął bezpowrotnie, podobnie jak epoka 'świntej pamięci JPII'.
Konwersja jest wymagana dla reprezentantów religii(kleru, rabinów, i innych) - nikt przy zdrowych zmysłach i w przytomności umysłu nie zamieni szamańskich praktyk na inne szamańskie praktyki.
Dawnymi czasy było wielu konwertytów - neofitów i byli takimi dla materialnego intresu, a nie dla potrzeb własnej osobowości( 'potrzeby duchowe' są niewłaściwym określeniem). Zamiast tego u większości takich jednostek pojawia się ateizm, agnostycyzm, lub ewentualne reformowane (lub ponad reformowane) nurty w religiach. Jest takie stare przysłowie - 'nie da się wejść dwa razy do tej samej(takiej samej) rzeki'.
Jak zwał tak zwał, ale na szczyty poznania wchodzi się samotnie - to jest cena którą zapłaci każdy kto taką ścieżkę wybiera. Ludzkie stado rządzi się swoimi prawami, ludzkie stado prowadzą interesowni 'pasterze' - rolą tych 'pasterzy' jest aby się ich stada nie rozłaziły i nie szły do innych stad. Instynkt stadny zaś działa tak, że barany w stadzie pilnują innych baranów.

'Jest pieśń jak żagiel gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr
Dla tych co pełzać w mule nie chcą
Głowa w górze sztywny kark
Jest pieśń jak pomruk zwiastun błyskawic
Sokół pośród stada wron
Tylko niektórzy ją podjąć umieją
Innym gardła dławi strach .........' /pieśń niepokorna/
endymion (638 punktów)
Jestem w takim momencie życia, w którym jestem pewien, że poznałem prawdę na temat rzeczywistości. Niestety ta rzeczywistość (na tym świecie) jest dla takich osób całkowicie do odrzucenia. Człowiek chce tylko interakcji z drugim człowiekiem, a nie z tym czymś co się notorycznie wciska w twoje życie i człowieka udaje, okazując swoją pogardę dla człowieczeństwa, a jednak chce tym człowiekiem zawładnąć i szuka u niego akceptacji i uległości.
Jedyna opcja to czekać z dala od "nieludzi" aż to się skończy. Ograniczać kontakty do nieczułych formalności z tym co ci wmawiało od zawsze, że jest twoją rodziną i przyjaciółmi (KRZYCZĄC CI JEDNOCZEŚNIE SWOIMI CZYNAMI COŚ ZUPEŁNIE PRZECIWNEGO) "kim jest moja matka? Kim są moi bracia?" Jak człowiek pozna istotę człowieczeństwa, to od nieludzkiego świata odchodzi otrzepując nogawki.
haish (2904 punktów)
>Jestem w takim momencie życia, w którym jestem pewien, że poznałem prawdę na temat rzeczywistości. Niestety ta rzeczywistość (na tym świecie) jest dla takich osób całkowicie do odrzucenia. Człowiek chce tylko interakcji z drugim człowiekiem, a nie z tym czymś co się notorycznie wciska w twoje życie i człowieka udaje, okazując swoją pogardę dla człowieczeństwa, a jednak chce tym człowiekiem zawładnąć i szuka u niego akceptacji i uległości.
>Jedyna opcja to czekać z dala od "nieludzi" aż to się skończy. Ograniczać kontakty do nieczułych formalności z tym co ci wmawiało od zawsze, że jest twoją rodziną i przyjaciółmi (KRZYCZĄC CI JEDNOCZEŚNIE SWOIMI CZYNAMI COŚ ZUPEŁNIE PRZECIWNEGO) "kim jest moja matka? Kim są moi bracia?" Jak człowiek pozna istotę człowieczeństwa, to od nieludzkiego świata odchodzi otrzepując nogawki.
>

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego w jakim 'matrixie' żyje ludzkość, niemal wszyscy są niewolnikami własnych błędów poznawczych i nie tylko nie są w stanie tego sami ocenić ale też często boją się zmian. Twe ostatnie zdanie brzmi jak pożegnanie, - nie warto rezygnować z życia przed wyznaczonym 'przez los' terminem - każde życie ludzkie nie jest przypadkiem 'ślepej natury' - gatunek ludzki jako jedyny z gatunków jest rozumny, rozum lepiej funkcjonuje na trzeźwo i wtedy gdy hormony nie determinują naszego postępowania.
Na spokojnie zamiast odchodzić od nieludzkiego świata nie ma innego wyboru jak uczenie się i wypracowywanie metod funkcjonowania w nim(takim jakim jest) przy zachowaniu własnego nowego siebie i własnego 'status quo".
endymion (638 punktów)
>>Jestem w takim momencie życia, w którym jestem pewien, że poznałem prawdę na temat rzeczywistości. Niestety ta rzeczywistość (na tym świecie) jest dla takich osób całkowicie do odrzucenia. Człowiek chce tylko interakcji z drugim człowiekiem, a nie z tym czymś co się notorycznie wciska w twoje życie i człowieka udaje, okazując swoją pogardę dla człowieczeństwa, a jednak chce tym człowiekiem zawładnąć i szuka u niego akceptacji i uległości.
>>Jedyna opcja to czekać z dala od "nieludzi" aż to się skończy. Ograniczać kontakty do nieczułych formalności z tym co ci wmawiało od zawsze, że jest twoją rodziną i przyjaciółmi (KRZYCZĄC CI JEDNOCZEŚNIE SWOIMI CZYNAMI COŚ ZUPEŁNIE PRZECIWNEGO) "kim jest moja matka? Kim są moi bracia?" Jak człowiek pozna istotę człowieczeństwa, to od nieludzkiego świata odchodzi otrzepując nogawki.
>>
>Mało kto zdaje sobie sprawę z tego w jakim 'matrixie' żyje ludzkość, niemal wszyscy są niewolnikami własnych błędów poznawczych i nie tylko nie są w stanie tego sami ocenić ale też często boją się zmian. Twe ostatnie zdanie brzmi jak pożegnanie, - nie warto rezygnować z życia przed wyznaczonym 'przez los' terminem - każde życie ludzkie nie jest przypadkiem 'ślepej natury' - gatunek ludzki jako jedyny z gatunków jest rozumny, rozum lepiej funkcjonuje na trzeźwo i wtedy gdy hormony nie determinują naszego postępowania.
>Na spokojnie zamiast odchodzić od nieludzkiego świata nie ma innego wyboru jak uczenie się i wypracowywanie metod funkcjonowania w nim(takim jakim jest) przy zachowaniu własnego nowego siebie i własnego 'status quo".
>

Czy więzień może pokochać swoje więzienie? Wiem, że jest świat poza tym, może gdzieś na innej planecie, gdzie są ludzie tacy jak ja. Więc tutaj tylko czekam, aż się to skończy. Jak cię rzucono między wrony to zamiast krakać jak one, trzeba po prostu wrócić do swoich gołębi.
16-04-2024 13:57 
 Ocena-1 na 1
endymion (638 punktów)
>Mało kto zdaje sobie sprawę z tego w jakim 'matrixie' żyje ludzkość, niemal wszyscy są niewolnikami własnych błędów poznawczych i nie tylko nie są w stanie tego sami ocenić ale też często boją się zmian.

Na pewno jesteś jednym z nich. Gówno wiesz na temat, na który się wypowiadasz. Z resztą nie dziwne, twórcy koncepcji matrixa - wachowscy sami się w nim pogubili i potem jedno z nich doszło do wniosku, że jednak świat opiera się na połączeniu mężczyzny i kobiety, ale było już za późno i wyszedł kabaret.
Poza tym, człowiek nie przestaje być człowiekiem nawet jeżeli poszerzy swoją percepcję. W moim życiu nic się nie zmieniło i otoczenie się nie zmieniło, ja tylko zacząłem dostrzegać czym to otoczenie tak na prawdę jest. A raczej: nadszedł czas "sprawdzania" i każdy wyłożył swoje karty - wygrałem, mam wyższą kartę, a otoczenie cały czas blefowało. Mało tego, nawet jak już wszystko jest jasne otoczenie dalej leci w blef...


>Twe ostatnie zdanie brzmi jak pożegnanie, - nie warto rezygnować z życia przed wyznaczonym 'przez los' terminem - każde życie ludzkie nie jest przypadkiem 'ślepej natury' - gatunek ludzki jako jedyny z gatunków jest rozumny, rozum lepiej funkcjonuje na trzeźwo i wtedy gdy hormony nie determinują naszego postępowania.
>Na spokojnie zamiast odchodzić od nieludzkiego świata nie ma innego wyboru jak uczenie się i wypracowywanie metod funkcjonowania w nim(takim jakim jest) przy zachowaniu własnego nowego siebie i własnego 'status quo".

Jeszcze raz powtarzam - jestem tym samym sobą, z jedną jedyną twarzą, nic się nie zmieniło poza wiedzą na temat otoczenia, bo jaki byłem i jaki cały czas jestem i jaki będę - wiedziałem od urodzenia.
Moje ostatnie zdanie brzmi jak potępienie tego otaczającego mnie gówna, jeżeli nie znasz konkretnego odniesienia do cytatu.
17-04-2024 00:42 
 Ocena-1 na 1
haish (2904 punktów)
>>Mało kto zdaje sobie sprawę z tego w jakim 'matrixie' żyje ludzkość, niemal wszyscy są niewolnikami własnych błędów poznawczych i nie tylko nie są w stanie tego sami ocenić ale też często boją się zmian.
>Na pewno jesteś jednym z nich. Gówno wiesz na temat, na który się wypowiadasz. Z resztą nie dziwne, twórcy koncepcji matrixa - wachowscy sami się w nim pogubili i potem jedno z nich doszło do wniosku, że jednak świat opiera się na połączeniu mężczyzny i kobiety, ale było już za późno i wyszedł kabaret.

Według hebrajskiej Tory Adam(człowiek jako gatunek) mieszkaniec planety Ziemia(po hebrajsku adama) - tenże gatunek to samiec i samica. Nie ma czegoś takiego jak Ewa, w Torze jest napisane hauwa ~ hauła = życie. Tyle Tora, jednak okazało się, że osobniki ludzkie rodzą się różniste - nie tylko o pomieszanych fizycznych cechach płciowych, ale również o pomieszanych cechach osobowości(kobiecy charakter w męskim ciele, lub odwrotnie). W świecie zwierzęcym takie przypadki raczej się nie zdarzają, a nawet jeżeli to są szybko eliminowane przez matkę naturę w wyniku selekcji naturalnej.

>Poza tym, człowiek nie przestaje być człowiekiem nawet jeżeli poszerzy swoją percepcję. W moim życiu nic się nie zmieniło i otoczenie się nie zmieniło, ja tylko zacząłem dostrzegać czym to otoczenie tak na prawdę jest. A raczej: nadszedł czas "sprawdzania" i każdy wyłożył swoje karty - wygrałem, mam wyższą kartę, a otoczenie cały czas blefowało. Mało tego, nawet jak już wszystko jest jasne otoczenie dalej leci w blef...

Nie da się poszerzyć percepcji, można co najwyżej precyzyjniej odbierać(ultrasensytywnie) to samo pasmo percepcji. Mało kto jest do tego predystynowany, dlatego większość nie jest w stanie cię zrozumieć - oni nie blefują, oni po prostu nie rozumieją.

>>Twe ostatnie zdanie brzmi jak pożegnanie, - nie warto rezygnować z życia przed wyznaczonym 'przez los' terminem - każde życie ludzkie nie jest przypadkiem 'ślepej natury' - gatunek ludzki jako jedyny z gatunków jest rozumny, rozum lepiej funkcjonuje na trzeźwo i wtedy gdy hormony nie determinują naszego postępowania.
>>Na spokojnie zamiast odchodzić od nieludzkiego świata nie ma innego wyboru jak uczenie się i wypracowywanie metod funkcjonowania w nim(takim jakim jest) przy zachowaniu własnego nowego siebie i własnego 'status quo".
>Jeszcze raz powtarzam - jestem tym samym sobą, z jedną jedyną twarzą, nic się nie zmieniło poza wiedzą na temat otoczenia, bo jaki byłem i jaki cały czas jestem i jaki będę - wiedziałem od urodzenia.

To co nas otacza jest takie jakie jest, ludzie są tylko ludźmi, rzeczą ludzką jest błądzić i poszukiwać, z chaosu który nazywasz gównem można wyprowadzić swój ład, lub dostrzec istniejący ład i naturę rzeczywistości. Weź pod uwagę, że nieliczni mają rozwinięty dar intuicji - to pozwala takim osobnikom szybciej niż innym osiągać właściwe wnioski. Wiedza jest bardzo istotnym elementem - ja też osiągałem przeważnie to czego oczekiwałem od życia, nie da się jednak mieć jednocześnie wszystkiego - za wszystko trzeba czymś 'zapłacić'.

>Moje ostatnie zdanie brzmi jak potępienie tego otaczającego mnie gówna, jeżeli nie znasz konkretnego odniesienia do cytatu.

To tylko stan przejściowy(ocenianie świata jako gówna) - nie ty stworzyłeś świat w którym żyjesz, ale poszukując odnajdziesz się w nim. Istnieje wiele przekazów w których mowa jest o przebudzeniu i przebudzonych. Wynika z tego że niemal wszyscy żyjąc pozostają w swoistym letargu, śnią mrzonki i pierdoły na jawie niezdolni do wyjścia z kokonów w które ich pozamykano, ich żywot kończy się w tych kokonach.
17-04-2024 13:40 
 Ocena-1 na 1
endymion (638 punktów)
a gówno mnie obchodzą bajki żydowskie, niech zgadnę: twoje zaimki to ono/jego, i identyfikujesz się jako brokuł?
wolę bajki polinezyjskie, które również opowiadają o niewieście, która jest nękana przez węża (tyle że tutaj morskiego), aż przyszedł mężczyzna, ujebał mu łeb i żyli z kobietą długo i szczęśliwie.

Co ty k***a myślisz, że świat powstał od adama i ewy? żydzi nawet tak starym gatunkiem nie są, żydzi powstali od pedofila abrahama, który usiadł na słoik, który mu w dupie pękł. Tak powstała mistyczna ekstaza, na którą zdechł w szafie David Carradine.
żydki to najlepszy przykład przegrywów w selekcji naturalnej, w starciu z Chinami i Indiami. Samozwańczy oświeceni, a milenia w rozwoju świadomości za buddystami czy słowiańskimi szeptuchami.

brzydzę się tobą śmieciu bo śmierdzi ci z mordy moczem i gównem twojego wujka

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365