Racjonalista - Strona głównaDo treści
ciało św Bernadetty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-03-2005 18:34sigard (130 punktów)ciało św Bernadetty
Witam.
Podobno ciało tej kobiety nie ulega rozkładowi?Tak przynajmniej twierdzą chrześcijańskie strony opisujące objawienie w Lourdes.
Czy wiedzą Państwo coś więcej na ten temat?
Może są wyniki badań naukowych albo inne dowody ,które potwierdzają brak rozkładu ciała?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
ciało św Bernadetty
Lenin wiecznie żywy
Marcin_M (596 punktów)Odp: ciało św Bernadetty
Przeczytałem ten oto artykuł:
www.rodzin(*)histor/archiwum/2004/300_1.htm
Sam nie wiem co mam o tym sądzić.
Może na ten temat wypowie się ktoś mądrzejszy? (np. Mariusz Agnosiewicz)
mariusz
>Przeczytałem ten oto artykuł:
>www.rodzin(*)histor/archiwum/2004/300_1.htm
>Sam nie wiem co mam o tym sądzić.
To są jakieś bzdury. Nie wierzę w wiarygodność tego atrykułu.
Ci rzekomi świadkowie i lekarze wcale nie muszą być wiarygodni. Skąd wiemy, że nie mówili tego co mieliśmy usłyszeć.
Abym mógł uwierzyć w tego typu historię, badanie to musiało by być, przeprowadzone przez współczesnych wiarygodnych lekarzy biologów, a nie jakiś tam lekarzy.
Dziwne jest też to, że tych niesamowitych wyników badań nie opublikował żaden szanując się biuletyn naukowy, a gdyby tak było chyba by o tym wspomniano.
PTRqwerty
Marcin_M
>Sam nie wiem co mam o tym sądzić.
>Może na ten temat wypowie się ktoś mądrzejszy? (np. Mariusz Agnosiewicz)

mariusz
>To są jakieś bzdury. Nie wierzę w wiarygodność tego atrykułu.

Na takie postawienie sprawy MA już kiedyś odpowiadał. Konkretnie mnie. Po jego "odpowiedzi" straciłem zainteresowanie dalszymi polemikami, ale tu nie wytrzymam.
Na moje stwierdzenie, że "Niestety zwyczajnie nie ufam Twoim tekstom. Po tej: www.trinit(*)susracjonalista.htm#rozdzial02 krytyce Racjonalisty, po owych 74. stronach, które opisują zwykłe błędy rzeczowe na tej witrynie, nie mogę traktować racjonalisty.pl tak jakbym traktował dowolny portal historyczny lub podręcznik do historii. "
MA udzieli mi odpowiedzi, że:
"Może to dla ciebie jako religijnego człowieka trudne do zrozumienia, ale moim tekstom nie trzeba ufać, tylko postarać się je zrozumieć. To o czym pisałem na temat tego o co pytasz w wątku "Pytanie do Agnosiewicza" do kwestia rozumowania i moim zdaniem bezspornych faktów historycznych. Rozumowanie trzeba zrozumieć (co nie jest twoją mocna stroną), a fakty przyjąć bądź wykazać ich fałszywość."

Jakby to więc Wam odpowiedzieć. Według MA również i Jego artykułom nie ufaliście, tylko z pewnością je sami przeanalizowaliście. Każdy składnik artykułów MA zbadaliście, skoro w konsekwencji przyznaliście mu rację, pisząc tj. Marcin_S o MA.
Skoro więc macie zadany temat, to wystarczy teraz, że tak jak przenalizowaście wszystko co pisał MA, tak i z tym artykulikiem sobie poradzicie. Wszak nie jesteście ludźmi religijnymi...
(oczywiście, że MA sobie to odkręci po swojemu)
inhet (1073 punktów)
Sa, oczywiście, metody zachowania ciała ludzkiego w stanie morfologicznie idealnym, np. przez zamrożenie (tzw. mumie grenlandzkie) lub nasycenie odpowiednią kompozycją trucizn, co powstrzymuje nekrofagi. Nie wykluczam więc ,że zwłoki św.Bernadety mogą wyglądać na zupełnie swieże. moze to także byc udany manekin... Ale faktycznego stanu pewnie nie uda się ustalic, chyba że przyjdzie taki czas, kiedy nikogo to już obchodzić nie będzie.
Mariusz Agnosiewicz
Wprawdzie mnie Marcin troche oniesmiela robiac ze mnie jakiegos znawce od katolickich cudow, jednak faktycznie pisalem na ten temat nieco wiecej. W tekście pt. Cud nierozkładającego się ciała": www.racjonalista.pl/kk.php/s,2702 Polecam zwłaszcza miłośnikom owych fenomenów
Wierzący

>Dziwne jest też to, że tych niesamowitych wyników badań nie opublikował żaden szanując się biuletyn naukowy, a gdyby tak było chyba by o tym wspomniano.
Odp: Moja sugestia - wpismach naukowych nie znajdziesz opisów cudów lecz dowody naukowe. Cud - czyli zjawisko niewytłumaczalne, - dla wierzących znak szczególnej Łaski Boga - nie może zostać naukowo wytłumaczony. Nie byłby wtedy cudem.
Tomasz Kubiak
>>Sam nie wiem co mam o tym sądzić.
>> To są jakieś bzdury. Nie wierzę w wiarygodność tego atrykułu.

I doszedłeś w końcu do tego że wszystko w życiu opiera się na wierze, jeno jedni wierzą panom naukowcom bezmyślnie a inni ich olewają - jak ja.
Pewnie 3000 lat temu za twierdzenie że Ziemia jest okrągła wysmiali by nas - a zauważmy że to twierdznie o płaskości Ziemii wymyślili NAUKOWCY ! - tak samo jak teraz różne rzeczy wymyślają.
Krótko pisząc - wszystko polega na wierze - widziałeś kiedyś fotona ? To skąd wiesz że istnieje ? hehe.
V0lrath (3440 punktów)
>I doszedłeś w końcu do tego że wszystko w życiu opiera się na wierze, jeno jedni wierzą panom naukowcom bezmyślnie a inni ich olewają - jak ja.

No to bądź konsekwentny i olej także to co powstało dzięki naukowcom i i ch odkryciom (internet, komputer, żarówka itp. itd.).

>Pewnie 3000 lat temu za twierdzenie że Ziemia jest okrągła wysmiali by nas - a zauważmy że to twierdznie o płaskości Ziemii wymyślili NAUKOWCY ! - tak samo jak teraz różne rzeczy wymyślają.

3000 lat temu nie było naukowców w współczesnym tego słowa znaczeniu. Naukowcy są od kilkuset lat. Wcześniej byli co najwyżej filozofowie. Metod naukowych też nie stosowano (choć i bez nich do pewnych dobrych wniosków filozofowie dochodzili). A w starożytnej Grecji wielu ludzi (głównie filozofów) wiedziało, że Ziemia jest kulista.
Tylko później jakoś wszystko zostało zapomniane - zastąpione w sporej mierze wiarą i praktycznie dogmatycznymi stwierdzeniami w stylu "Ziemia jest płaska".

>Krótko pisząc - wszystko polega na wierze - widziałeś kiedyś fotona ? To skąd wiesz że istnieje ? hehe.

Bo model korpuskularno-falowy najlepiej odpowiada rzeczywistości.
A w szczegółach to mógłby być nawet miniaturowy superkrasnoludek - ważne, że rzeczywiste fotony achowują się tak jak fotony z modelu i nie dają po sobie poznać, że jest inaczej (chociaż wcale nie wykluczone [prawdopodobieństwo tego nie jest zerowe], że to tylko dlatego, że tak na prawdę wstydzą się swojej brodatości ).

Tomasz Kubiak
>No to bądź konsekwentny i olej także to co powstało dzięki naukowcom i i ch odkryciom
>(internet, komputer, żarówka itp. itd.).

Internet ,komputer, drzewo obiektywnie istnieją - natomiast teorie nt. mi.in Big Bangu to rojenia właśnie filozofów.

>3000 lat temu nie było naukowców w współczesnym tego słowa znaczeniu.

hę ? To skąd się wzięło twierdzenie Pitagorasa i koło ? Warto wsopmnieć że wynalazek koło był bardziej epokowym wydarzeniem niż wynalazek komputera. Nie wspominając o olewanych wynalazkach dwupolówki , trójpolówki , technik ornych dzięki czemu 95% ludzi miało lżej.

>Naukowcy są od kilkuset lat. Wcześniej byli co najwyżej filozofowie.

Tak. Filozof wymyślił że a^2+b^2=c^2.

>Metod naukowych też nie stosowano (choć i bez nich do pewnych dobrych wniosków
>filozofowie dochodzili).

Chyba piszesz tutaj o badaniach naukowych a nie o wynalazkach ? Jeśli chodzi o badania naukowe to faktycznie ich właściwie nie było - tyle że jeśli stwierdzę że stop tytanu 80% jest wytrzmalszy od tego z 90%, albo że jeśli jedząc 200 g cukru zamiast 100 g będę krócej żył to oznacza że są to badania raczej inżynieryjne ( możesz je nazywać naukowe ) - bo z wynalazkiem koło niewiele mają wspólnego. Takie badanie może wykonać każdy dysponujący odpowiednią ilością czasu i pieniędzy oraz IQ powyżej 110.

> A w starożytnej Grecji wielu ludzi (głównie filozofów) wiedziało, że Ziemia jest kulista.

Skąd ?

>Tylko później jakoś wszystko zostało zapomniane - zastąpione w sporej mierze wiarą i >praktycznie dogmatycznymi stwierdzeniami w stylu "Ziemia jest płaska".

Co trzyma cesarz średniowieczny ? Kulę. Symbol ziemii i władzy nad światem.

>Bo model korpuskularno-falowy najlepiej odpowiada rzeczywistości.

To dlaczego niektózy piszą że - nie widziałem więc nie wierzę. Ja nie widziałem fotonu.

>A w szczegółach to mógłby być nawet miniaturowy superkrasnoludek - ważne, że >rzeczywiste fotony achowują się tak jak fotony z modelu i nie dają po sobie poznać, że >jest inaczej (chociaż wcale nie wykluczone [prawdopodobieństwo tego nie jest zerowe], >że to tylko dlatego, że tak na prawdę wstydzą się swojej brodatości ).

Daj mi 3 fotony na urodziny. Jak nie wierzę to nie zobaczę, hehe.
V0lrath (3440 punktów)
>Internet ,komputer, drzewo obiektywnie istnieją - natomiast teorie nt. mi.in Big Bangu to rojenia właśnie filozofów.

Nie filozofów ale astrofizyków. Obudź się, to nie czasy starożytnej Grecji.

>hę ? To skąd się wzięło twierdzenie Pitagorasa i koło ? ...

Ktoś je wymyślił. (np. tw. Pitagorasa jak nazwa wskazuje filozof i matematyk grecki Pitagoras)
Ale nie stosując metod naukowych takich jak badania empiryczne, stosowanie brzytwy Ockhama, tworzenie hipotez i ich weryfikowanie.

> >Naukowcy są od kilkuset lat. Wcześniej byli co najwyżej filozofowie.
>Tak. Filozof wymyślił że a^2+b^2=c^2.

Tak, zgadzam się. Pitagoras nie był NAUKOWCEM.

>Chyba piszesz tutaj o badaniach naukowych a nie o wynalazkach ? Jeśli chodzi o badania naukowe to faktycznie ich właściwie nie było - tyle że jeśli stwierdzę że stop tytanu 80% jest wytrzmalszy od tego z 90%, albo że jeśli jedząc 200 g cukru zamiast 100 g będę krócej żył to oznacza że są to badania raczej inżynieryjne ( możesz je nazywać naukowe ) - bo z wynalazkiem koło niewiele mają wspólnego. Takie badanie może wykonać każdy dysponujący odpowiednią ilością czasu i pieniędzy oraz IQ powyżej 110.

Nie odróżniasz testów i badań inżynieryjnych od naukowych?
Tak, pisałem o badaniach naukowych a nie o wynalazkach ani testach inżynieryjnych.
Wynalazcą też mógł zostać każdy - kto zaobserwował ciekawe zjawisko i wpadł na pomysł jak to wykorzystać.

>> A w starożytnej Grecji wielu ludzi (głównie filozofów) wiedziało, że Ziemia jest kulista.
>Skąd ?

1. Cień Ziemii na księżycu jest okrągły.
2. Słońce w zenicie ma różne nachylenie w stosunku do Ziemii w zależności od tego na jakim równoleżniku się jest.
Eratostenes z Kyrene (około 275-194 p.n.e.) z bardzo dużą dokładnością obliczył obwód Ziemi, korzystając z pomiarów długości cienia rzucanego przez identyczne przedmioty w zenicie w dwóch bardzo od siebie oddalonych punktach.

>Co trzyma cesarz średniowieczny ? Kulę. Symbol ziemii i władzy nad światem.

A co ma król? Miecz - symbol płaskości Ziemii
Kula nie jest dobrym przykładem bo ma się nijak do tego co o Ziemii sądzono - uważano, że jest płaska.
Dlaczego uważasz że jeśli symbol władzy nad światem ma kształt kuli to musiano wierzyć, że świat ma kształt kuli?
A może gdyby to było berło to oznaczałoby, że uważano, że świat ma kształt długiego walca?

>To dlaczego niektózy piszą że - nie widziałem więc nie wierzę. Ja nie widziałem fotonu.

Cały czas widzisz fotony - wzrok działa dzięki ich istnieniu.
Poza tym nie mówią tego dosłownie, ale w przenośni. Widziałem ma tu sens bardziej ogólny - nie dosłownie "nie widziałem" ale "nie widziałem dowodów".

>Daj mi 3 fotony na urodziny. Jak nie wierzę to nie zobaczę, hehe.

Nie wiem jak chcesz zobaczyć foton skoro patrzenie polega na odbieraniu fotonów (ogromnej ich liczby), a poza tym one ze sobą nie za bardzo oddziaływują, więc raczej nie zobaczysz fotonu przy pomocy innego fotonu.

Za to możesz zrobić eksperyment: w próżni zawieszasz blaszki metalowe bardzo lekkie, odbijające światło i robisz z nich wiatraczek, ale taki by tarcie było bardzo bardzo małe. Jak poświecisz latarką to wiatraczek zacznie się obracać - co wynika stąd, że fotony zmieniając kierunek na przeciwny oddają wiatraczkowi pęd (zasada zachowania pędu - wiatrak otrzymuje podwójny pęd fotonu gdy ten zmnienia kierunek na przeciwny). To tak jakby w wiatraczek wiał wiatr albo uderzały i odbijały się malutkie kulki.
Tomasz Kubiak
>>Internet ,komputer, drzewo obiektywnie istnieją - natomiast teorie nt. mi.in Big Bangu to rojenia właśnie filozofów.
>Nie filozofów ale astrofizyków. Obudź się, to nie czasy starożytnej Grecji.

ALe właśnie teorie nt. Big Bangu są tylko teoriami - każdy szanujący się "astrofizyk" ma swoją. To że jabłko spada to można stwierdzić - istnienie Big Bangu nie można. Tak samo mogę powiedzieć że cały wszechświat wypluła wielka ropucha.

>Ale nie stosując metod naukowych takich jak badania empiryczne, stosowanie brzytwy >Ockhama, tworzenie hipotez i ich weryfikowanie.

Ano właśnie i jedne z największych "odkryć" ostatnich 100 lat jest nieweryfikowalne - Big Bang i teoria Darwina.

>>Tak. Filozof wymyślił że a^2+b^2=c^2.
>Tak, zgadzam się. Pitagoras nie był NAUKOWCEM.

A kim ?

>>Co trzyma cesarz średniowieczny ? Kulę. Symbol ziemii i władzy nad światem.
>A co ma król? Miecz - symbol płaskości Ziemii

Miecz - przemoc - atrybut władzy ziemskiej.

>Kula nie jest dobrym przykładem bo ma się nijak do tego co o Ziemii sądzono - uważano, >że jest płaska.

Nie uważano - chyba że cesarz trzymał swych poddanych w ciemnocie a sam trzymał tajemniczą kulę w ręce.

>Dlaczego uważasz że jeśli symbol władzy nad światem ma kształt kuli to musiano wierzyć, >że świat ma kształt kuli?

Bo oni wiedzieli że ziemia ma kształt kuli.

>A może gdyby to było berło to oznaczałoby, że uważano, że świat ma kształt długiego >walca?

nie mam pojęcia skąd pochodzi symbol berła.

>>To dlaczego niektózy piszą że - nie widziałem więc nie wierzę. Ja nie widziałem fotonu.
>Cały czas widzisz fotony - wzrok działa dzięki ich istnieniu.
>Poza tym nie mówią tego dosłownie, ale w przenośni. Widziałem ma tu sens bardziej ogólny - nie dosłownie "nie widziałem" ale "nie widziałem dowodów".

Czyli może coś istnieć bez dowodów ? Albo bez widzenia dowodów ?
V0lrath (3440 punktów)
>ALe właśnie teorie nt. Big Bangu są tylko teoriami - każdy szanujący się "astrofizyk" ma swoją. To że jabłko spada to można stwierdzić - istnienie Big Bangu nie można. Tak samo mogę powiedzieć że cały wszechświat wypluła wielka ropucha.

Różni astrofizycy mają różne koncepcje na ten temat.
Ale wszystkie które są brane na poważnie nie różnią się w głównych elementach - m.in. mówią o Big Bangu. Szczegóły nie są znane i pozwalają na różne dywagacje i poszukiwania w różnych kierunkach, ale podstawa taka sama - Wielki Wybuch. To tak jak z jabłkiem. Wiadomo, że spada i spowodowane jest to grawitacją. Ale kwantowej teorii grawitacji jeszcze nie mamy i na tym poziomie również nauka się rozwija.

>Ano właśnie i jedne z największych "odkryć" ostatnich 100 lat jest nieweryfikowalne - Big Bang i teoria Darwina.

Sa weryfikowalne. Tylko niektorym to nie pasuje, nie zgadza sie z ich osobista wiara.
Jeszcze troche i pomysly antyewolucyjnych kreacjonistow przejda do lamusa. Tak jak hipoteza plaskiej ziemi.

>>Tak, zgadzam się. Pitagoras nie był NAUKOWCEM.
>A kim ?

Filozofem. Matematykiem. Ale nie NAUKOWCEM.

>>Kula nie jest dobrym przykładem bo ma się nijak do tego co o Ziemii sądzono - uważano, >że jest płaska.
>Nie uważano - chyba że cesarz trzymał swych poddanych w ciemnocie a sam trzymał tajemniczą kulę w ręce.

Nie wiem skad wziales pomysl, ze nie uwazano Ziemii za plaskiej. Ale prawda jest taka, ze wierzono, ze Ziemia jest plaska a wokol niej kreca sie inne ciala niebieskie.
Ale mozliwe, ze osoby b. wysoko w hierarchii koscielnej i swieckiej wiedzialy jaka jest prawda.

>>Dlaczego uważasz że jeśli symbol władzy nad światem ma kształt kuli to musiano wierzyć, >że świat ma kształt kuli?
>Bo oni wiedzieli że ziemia ma kształt kuli.

Nie sadze. Nie wiekszosc ludzi. I nie oficjalnie.
historia.pgi.pl/przed_odkryciami.html

>Czyli może coś istnieć bez dowodów ? Albo bez widzenia dowodów ?

Nie mozemy wiedziec że cos istnieje jeśli nie mamy dowodów. Ale np. niektórzy stwierdzają, że istnieją np. byty transcendentne wliczając w to Boga - choć dowodów nie ma.
Tomasz Kubiak
>Różni astrofizycy mają różne koncepcje na ten temat.
>Ale wszystkie które są brane na poważnie nie różnią się w głównych elementach - m.in. mówią o Big Bangu. Szczegóły nie są znane i pozwalają na różne dywagacje i poszukiwania w różnych kierunkach, ale podstawa taka sama - Wielki Wybuch. To tak jak z jabłkiem. Wiadomo, że spada i spowodowane jest to grawitacją. Ale kwantowej teorii grawitacji jeszcze nie mamy i na tym poziomie również nauka się rozwija.

To przedstawię jedną z nich: wszechświat powstał przez "pożyczkę w czasie" czyli materia w czasie wielkiego wybuchu została "pożyczona" z przyszłości.
Fajna teoria - nie ?
To już chyba moja z wielką ropuchą jest lepsza.
Widać jak daleko są naukowcy od prawd fundamentalnych.
Ta teoria jest jedną z wielu i nie wymyślił jej Andrzej Lepper - bo gdyby o niej powiedział to by go wyśmiali. Bo jest absurdalna. I wcale nie jest "marginesem".

>Sa weryfikowalne. Tylko niektorym to nie pasuje, nie zgadza sie z ich osobista wiara.

Za to z innych wiarą - jak najbardziej.
Podawałem już o programie w Discovery gdzie nadal szukają "brakującego ogniwa" czyli na razie teoria Darwina pozostaja de facto hipotezą - czyli nie jest naukowa. Można ją za to opowiadać dzieciom na dobranoc.

>Jeszcze troche i pomysly antyewolucyjnych kreacjonistow przejda do lamusa. Tak jak hipoteza plaskiej ziemi.

Być może.
Na razie nie ma dowodów na teorię Darwina. Tak samo nie ma na to że wszechświat nie został wypluty przez Wielką Ropuchę.

>Nie wiem skad wziales pomysl, ze nie uwazano Ziemii za plaskiej. Ale prawda jest taka, ze wierzono, ze Ziemia jest plaska a wokol niej kreca sie inne ciala niebieskie.
>Ale mozliwe, ze osoby b. wysoko w hierarchii koscielnej i swieckiej wiedzialy jaka jest prawda.

Po co chłopu wiedzieć że Ziemia jest płaska albo kwadratowa ? Tak naprawdę ta wiedza była potrzebna żeglarzom - tam gdzie byli wykształceni ludzie - czyli w klasztortach i miejscach powiązanych z Kościołem a także na Uniwerkach -zapewne wiedziano skoro dano do łapy władcy kulkę a nie talerz. Tak samo jak teraz 99% ludzi nie wie na czym polega teoria względności - bo i po co ?

>>Bo oni wiedzieli że ziemia ma kształt kuli.
>Nie sadze. Nie wiekszosc ludzi. I nie oficjalnie.
>historia.pgi.pl/przed_odkryciami.html

nieważna jest większośc - ważne aby wiedza dotarła tam gdzie trzeba.
Nic by nie dało jakby 100% dzieci w szóstej klasie wykuło na pamięc teorię względności.

Nie mozemy wiedziec że cos istnieje jeśli nie mamy dowodów. Ale np. niektórzy stwierdzają, że istnieją np. byty transcendentne wliczając w to Boga - choć dowodów nie ma.

nie ma - to się nazywa wiarą i Łaską Bożą.
Raczej niemierzalne naukowo. Choć w badaniach w USA stwierdzono
że ludzie wierzący w Boga żyją dłużej o 7-8 lat. Choć dla mnie to bez znaczenia.
Ale dla ludzi traktujących poważnie badania naukowe powinno być ważne.
V0lrath (3440 punktów)
>To przedstawię jedną z nich: wszechświat powstał przez "pożyczkę w czasie" czyli materia w czasie wielkiego wybuchu została "pożyczona" z przyszłości.
>Fajna teoria - nie ?
>To już chyba moja z wielką ropuchą jest lepsza.

To może ogłoś swoją teorię kosmologiczną z ropuchą w roli głównej - napisz jakiś artykuł naukowy na ten temat?
Poza tym o ile na razie nie wiadomo jak pojawił się wszechświat, o tyle wiadomo, że po pierwszych ułamkach sekundy po samym początku był bardzo bardzo gęsty i bardzo bardzo szybko się rozszerzał i dalsza historia Wielkiego Wybuchu jest dosyć dobrze zbadana. Twoja żaba nie ma za dużego wyboru - jeśli wypluła nasz wszechświat to miał on wtedy rozmiary dużo mniejsze od rozmiarów atomu.

>Ta teoria jest jedną z wielu i nie wymyślił jej Andrzej Lepper - bo gdyby o niej powiedział to by go wyśmiali. Bo jest absurdalna. I wcale nie jest "marginesem".

Dla laika absurdalna na pewno. Rolnik też by Cię wyśmiał gdybyś mu przedstawił jak się mają sprawy w mechanice kwantowej.

>Podawałem już o programie w Discovery gdzie nadal szukają "brakującego ogniwa" czyli na razie teoria Darwina pozostaja de facto hipotezą - czyli nie jest naukowa. Można ją za to opowiadać dzieciom na dobranoc.

Brakujące ogniwa to nie dowód obalający teorię ewolucji. Jak masz obraz z namalowanym drzewem i będzie brakowało paru drobnych kawałków to mimo wszystko nie będziesz zaprzeczał, że malarz namalował drzewo, bo wiesz, że kilka malutkich kawałków nie wiele zmienia w obrazie. Tu jest tak samo.

>Na razie nie ma dowodów na teorię Darwina. Tak samo nie ma na to że wszechświat nie został wypluty przez Wielką Ropuchę.

Ależ są.
Zapraszam na www.google.com i hasło ewolucja.

>Po co chłopu wiedzieć że Ziemia jest płaska albo kwadratowa ? Tak naprawdę ta wiedza była potrzebna żeglarzom - tam gdzie byli wykształceni ludzie - czyli w klasztortach i miejscach powiązanych z Kościołem a także na Uniwerkach -zapewne wiedziano skoro dano do łapy władcy kulkę a nie talerz. Tak samo jak teraz 99% ludzi nie wie na czym polega teoria względności - bo i po co ?

Wiedziano czy nie - nauczano powszechnie inaczej (lub może raczej głoszono).
A niby za co na stosie spłonął Galileusz?

>Raczej niemierzalne naukowo. Choć w badaniach w USA stwierdzono
>że ludzie wierzący w Boga żyją dłużej o 7-8 lat. Choć dla mnie to bez znaczenia.
>Ale dla ludzi traktujących poważnie badania naukowe powinno być ważne.

Jak dla mnie raczej kiepski powód do porzucenia dążenia do prawdy i życia zgodnie z własną wolą i własnym sumieniem.

MaLk__
>Wiedziano czy nie - nauczano powszechnie inaczej (lub może raczej głoszono).
>A niby za co na stosie spłonął Galileusz?

?!?
Czy to wymaga komentarza?

Kiedyś już próbowałem podjąć na tym forum dyskusję o prawdziwości historycznej pewnych stereotypów fukcjonujących wśród ludzi o antyklerykalnym nastawieniu. Teraz widać, że taka dyskusja naprawdę jest potrzebna.
V0lrath (3440 punktów)
>Kiedyś już próbowałem podjąć na tym forum dyskusję o prawdziwości historycznej pewnych stereotypów fukcjonujących wśród ludzi o antyklerykalnym nastawieniu. Teraz widać, że taka dyskusja naprawdę jest potrzebna.

Mój błąd - Giordano Bruno spłonął na stosie za herezje, a Galileusz musiał się wyrzec swoich twierdzeń i zmarł w areszcie domowym nałożonym na niego.
Co nie zmienia faktu, że ludzie głoszący prawdy niezgodne z biblijnym obrazem Ziemii (Ziemia płaska i w centrum wszechświata) byli prześladowani.
leo_z (935 punktów)
>Może są wyniki badań naukowych albo inne dowody ,które potwierdzają brak rozkładu ciała?
Kwestią jest co uważamy za potwierdzenie. Z tego co jest dostępne w "sieci" na temat śmierci, sposobu przechowania oraz późniejszego eksponowania zwłok Bernadetty Soubirous można wnioskować, że mamy tu do czynienia z tzw. przemianą tłuszczowo-woskową, która zachodzi w zwłokach przebywających co najmniej przez kilka miesięcy w środowisku ubogim w tlen, wilgotnym i w niskich temperaturach. Zwłoki objęte takimi przemianami zachowują swój kształt, a nawet podobieństwo rysów i mogą być przechowywane przez długi czas bez żadnego dalszego utrwalania.
I jeszcze jedno - z tego co mi wiadomo zwłoki św. Bernadetty pokryte są warstwą wosku w celach "konserwacyjnych" - niby przed grzybami i pleśnią... cóż niedaleko stąd do gabinetu figur woskowych Madame Tussaud´s

pozdrawiam
Piotr Bogobojny
W gruncie rzeczy bogactwo natury jest nie zbadane - tak jak nie zostanie zbadane działanie Boga. Izraelici przechodzący przez morze Czerwone również spotkali na swojej drodze naturalne działanie przyrody. Chodzi tutaj jednak o czas i miejsce tego przejścia.
Polecam naukowe opracowania tekstów biblijnych.
godunowciało św Bernadetty
Kolejne Herezje Wiary Wymysla Kościól Rzymsko katolicki
Kasa sie będzie godunowkręcić!!
O j będzie !
Pewnie do czasu !!
sigard (130 punktów)
Długo mnie tu nie było
Dziękuje za odpowiedzi

marlog
W Discocery Channel w czwartki nadaje się tzw: "wieczór zbrodni" (choć od pół roku nie mam satelity i mogło się to zmienić). Zajmowano się tam min. morderstwami i często pokazywano ekshumację zwłok. Po jakimś czasie oglądania uderzyło mnie jak często w komentarzach programu patolodzy mówili, że ciało zachowało się w zadziwiajaco dobrym stanie. Najciekawszy był przypadek, kiedy na tyłach domu, na rodzinnym cmentarzu znaleziono któregoś poranka rozkopany grób, otwartą trumnę i obok ciało mężczyzny. Rodzina nie poznała ich, więc policja zabrała zwłoki i rozpoczęła śledztwo. Po badaniach i śledztwie prawda okazała się zadziwiająca: było to zwłoki prapradziadka z XIX w! Zwłoki wyglądały na najwyżej kilkutygodniowe i nikomu nie przyszło coś takiego do głowy... Został pochowany w cynowej trumnie (tak św. Bernadetta). Wykopane zostało zapewnie przez złodzieji, którzy szukali na cmentarzu skarabów tej rodziny, a po znalezieniu zwłok przestraszyli się.
Po tej i innych historiach można wysnuć wniosek, że przypadki takie być może zdarzają się często, tylko że jeżeli dotyczą ciała jakiegoś świętego (niezależnie od jego wyznania), to zostają uznane za cud. Żeby to sprawdzić należałoby rozkopać na różnych cmentarzach parę tysiecy grobów, o różnym czasie śmierci i porównać statystykę "zwykłych" ludzi i świętych. Ale eksperyment taki z oczywistych nie może byc wykonany .

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365