Racjonalista - Strona głównaDo treści
Święci

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
03-04-2005 13:06Sir Valeq (379 punktów)Święci
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć, bo sam się nie znam, czy Biblia chrześcijan zakłada coś takiego jak "tworzenie" świętych, czy też może jest to pomysł Kościoła?
Co do pierwszego, to nieco dziwi mnie możliwość decydowania kto w ichnim Niebie jest święty a kto nie przez osobę na ziemi. (jestem ateistą, ale rozumiem ideę żywotów pośmiertnych)
Jeśli chodzi o drugie, to na pewno łatwiej było w ten sposób zastąpić całe panteony bóstw religii politeistycznych.
Jak jest naprawdę?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sir Valeq (379 punktów)Święci
Dodam jeszcze dla jasności, że nie chcę jakichś dyskusji tylko którkiej odpowiedzi. Zwyczajnie mnie to interesuje.
---------
"We cannot all be masters." - William Shakespeare
artofcreation.strefa.pl
gekon (155 punktów)
>Witam.
>Chciałbym się dowiedzieć, bo sam się nie znam, czy Biblia
>chrześcijan zakłada coś takiego jak "tworzenie" świętych,
>czy też może jest to pomysł Kościoła?
>Co do pierwszego, to nieco dziwi mnie możliwość decydowania
>kto w ichnim Niebie jest święty a kto nie przez osobę na
>ziemi. (jestem ateistą, ale rozumiem ideę żywotów
>pośmiertnych)
>Jeśli chodzi o drugie, to na pewno łatwiej było w ten
>sposób zastąpić całe panteony bóstw religii
>politeistycznych.
>Jak jest naprawdę?

Najprościej rzecz ujmując to wymysł Kościoła katolickiego. Ale też problem jest bardziej złożony i sporo uproszczeń w jego rozumieniu wynika z użycia słowa "święty", które ma w swoim sensie religijną równość np z Bogiem czy Jezusem, który też jest "święty". Choć prawosławie nie uznaje "świętych" w takim sensie jak katolicyzm - zatrzymuje ważne osoby dla tej wiary na poziomie "błogosławionych" lub "równych apostołom". Jest też takich w prawosławiu znacznie mniej. To jednak jest zręczniejsze niż masowa produkcja "świętych" , którą uprawia Watykan.
myślicielOdp: Święci

W Biblii, szczególnie w Nowym Testamencie, mianem "świętych" określa się wszystkich wierzących. Święty jest więc Bóg oraz ci, którzy w Niego wierzą. Listy apostołów np. kierowane były "do świętych w Koryncie" lub "do świętych w Efezie" itp.
Dlatego w przeciwieństwie do koścoła katolickiego i prawosławnego protestanci nie tworzą żadnych panteonów świętych lub błogosławionych.

Nie istnieje u nich też coś takiego jak modlitwa do świętych, podobnie jak do Marii czy aniołów, gdyż wychodzą z założenia, że należy modlić się li tylko do Boga a nie do ludzi lub innego stworzenia.
Ocykan
>W Biblii, szczególnie w Nowym Testamencie, mianem "świętych" określa się wszystkich wierzących. Święty jest więc Bóg oraz ci, którzy w Niego wierzą. Listy apostołów np. kierowane były "do świętych w Koryncie" lub "do świętych w Efezie" itp.
Potem jednak określenie "święty" zmieniło znaczenie. Kościól zaczął mianem świętych określać wszystkich zbawionych. Wierzono, że tych zbawionych jest bardzo wielu, nie można jednak było w każdym przypadku określić kto został zbawiony. Dlatego zaczęto "przyglądać się" dokładnie życiu doczesnemu osób uważanych przez otoczenie za szczególnie cnotliwe. Jezeli proces kanonizacyjny potwierdził, że życie danej osoby spełnia wszystkie kryteria - ogłaszano, że jest ona świętą, tzn. że uważa się iż z pewnością została ona zbawiona. Nie jest to zatem narzucanie lub podsuwanie Bogu jakiejkolwiek decyzji. Jest to co najwyzej przewidywanie Jego decyzji. Szczegółowość i długotrwałość procedury kanonizacyjnej w praktyce uniemożliwia popełnienie pomyłki. Bóg przecież jasno dał do zrozumienia czego oczekuje od kandydatów do życia wiecznego. Jezeli więc ktoś za życia postępował jak trzeba, czemu by nie miał zostać zbawiony? Oczywiście jakieś (niewielkie) prawdopodobieństwo pomyłki istnieje.
Nieco inaczej ma się sprawa ze świętymi z pierwszych wieków. Wtedy nie było takich szczegółowych procesów kanonizacyjnych. Święci z tego okresu zostali w większości wykreowani przez tradycję, a część z nich w ogóle nie istniała.
Ponieważ naprawdę świętymi są wszyscy zbawieni a kanonizowani zostali tylko nieliczni (i tylko oni mają w kalendarzu liturgicznym KK dni im poświęcone), Kościół gwoli sprawiedliwości obchodzi 1 listopada Dzień Wszystkich Świętych, nisłusznie zwany Świętem Zmarłych.
Jan Paweł II, kanonizując tak wiele osób, wpłynął na postrzeganie świętych. Święty to nie jest już osoba odległa, o heroicznych niedosiężnych cnotach. To ktoś, kto przeszedł przez życie dobrze czyniąc. Po ziemi chodzą miliony świętych o których nikt nie wie.
>Dlatego w przeciwieństwie do koścoła katolickiego i prawosławnego protestanci nie tworzą żadnych panteonów świętych lub błogosławionych.
>Nie istnieje u nich też coś takiego jak modlitwa do świętych, podobnie jak do Marii czy aniołów, gdyż wychodzą z założenia, że należy modlić się li tylko do Boga a nie do ludzi lub innego stworzenia.
>
W KK też nie istnieje coś takego jak modlitwa do świętych. Modli się zawsze do Boga, co najwyżej za ich pośrednictwem. Według mnie jest to pozostałość mentalności feudalnej. Boga traktuje się jak króla, do którego bezpośrednio zwracano się rzadko, częściej za pośrednictwem dworzan.
myśliciel

Inicjator tego wątku zastrzegł, że nie chce jakichś dyskusji lecz krótkiej odpowiedzi dlatego odniosę się tylko do tego:
>W KK też nie istnieje coś takego jak modlitwa do świętych. Modli się zawsze do Boga, co najwyżej za ich pośrednictwem. Według mnie jest to pozostałość mentalności feudalnej. Boga traktuje się jak króla, do którego bezpośrednio zwracano się rzadko, częściej za pośrednictwem dworzan.

O ile wiem modlitwa to coś w rodzaju duchowego kontaktu z Bogiem gdzie w myślach lub słowach wyrażamy to co chcemy Jemu przekazać.

Jeżeli zatem zwracamy się w ten sposób do czegoś lub kogoś kto Bogiem nie jest to znaczy, że modlimy się do tego czegoś lub kogoś.

Dla mnie wymownie brzmi zasada: "Soli Deo Gloria" czyli "Jedynie Bogu Chwała"

.
Krzysiu
Człowiek bezpodstawnie przywłaszczył sobie moc Bożą. Jednak tak naprawdę jej nie ma, a że działa wbrew woli Boga, to nawet jej nie otrzyma, choćby co robił. Nazwanie kogoś świętym po śmierci, to jeszcze nie szczyt osiągnięć KK. Przecież wielu zostało takimi nazwani już za swego marnego i grzesznego życia na ziemi. A co Bóg na to? A co ich to obchodzi. Przecież sami już są bogami. Niestety z przedrostkiem pseudo.
Baltar
>> Jezeli proces kanonizacyjny potwierdził, że życie danej osoby spełnia wszystkie kryteria - ogłaszano, że jest ona świętą, tzn. że uważa się iż z pewnością została ona zbawiona. Nie jest to zatem narzucanie lub podsuwanie Bogu jakiejkolwiek decyzji. Jest to co najwyzej przewidywanie Jego decyzji. Szczegółowość i długotrwałość procedury kanonizacyjnej w praktyce uniemożliwia popełnienie pomyłki. Bóg przecież jasno dał do zrozumienia czego oczekuje od kandydatów do życia wiecznego. Jezeli więc ktoś za życia postępował jak trzeba, czemu by nie miał zostać zbawiony? Oczywiście jakieś (niewielkie) prawdopodobieństwo pomyłki istnieje. <<

Sugeruje używać tytułu "prawdopodobnie święty" lub "zalecany jako święty". Zresztą czy sens mają modlitwy do świętych, którzy wg Biblii zmartwychwstaną po ponownym przyjściu Jezusa i dopiero osądzeni będą za nich uznanymi i ewentualnie mogli coś wskórać w zakresie kierowanych do nich modlitw? Pewnie dlatego skutecznośc modlitw jest tak niska, Bog zajęty, a świeci czekają na zmartwychwstanie.
BlekotaŚwięci
>Witam.
>Chciałbym się dowiedzieć, bo sam się nie znam, czy Biblia
>chrześcijan zakłada coś takiego jak "tworzenie" świętych,
>czy też może jest to pomysł Kościoła?
>Co do pierwszego, to nieco dziwi mnie możliwość decydowania
>kto w ichnim Niebie jest święty a kto nie przez osobę na
>ziemi. (jestem ateistą, ale rozumiem ideę żywotów
>pośmiertnych)
>Jeśli chodzi o drugie, to na pewno łatwiej było w ten
>sposób zastąpić całe panteony bóstw religii
>politeistycznych.
>Jak jest naprawdę?

tego nie wiem, ale zdaje mi się, że ci święci pełnią bardziej rolę symboli, niż bóstw - takie przynajmniej przekonanie panowało w moim rodzinnym katolickim domu. Są oni jak bohaterowie narodowi, wieszcze itp. Uważa się, że wszyscy są święci, a ci kanonizowani - mają szczególne znaczenie historyczne/symboliczne etc. Chociaż powszechne jest też chyba wśród katolików traktowanie świętych w sposób dosłowny/jak bóstwa (podobnie jest z różnymi historiami biblijnymy jak, np. ta o Adamie i Ewie)

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365