 |
Transport płynów w roślinach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-11-2005 11:03 | Zdzisław Grabowski | Transport płynów w roślinach | Aby roślina mogła rozwinąć swoje liście ( części zielone - komórki fotosyntezy, czyli fabryki produkujące dużą część "surowca-węgla" tworzącego "ciało" rośliny: - łodygę (pień) konary-źdźbła, korzenie musi transportować wielkie ilości wody z gleby. Często na wielkie wysokości, nawet do stu metrów. Wykorzystuje do tego tzw. naczynia włosowate, które niejako "same" transportują wodę w górę.Jest to zjawisko znane w fizyce jako "oddziaływanie międzycząsteczkowe". Jak więc ta sama roślina transportuje wyprodukowane asymilanty w dół, aż do krańców korzeni. I to niemal takimi samymi naczyniami włosowatymi. Jak to jest, że te same siły międzyczasteczkowe raz działają zgodnie z grawitacja, a innym rzem niezgodnie ? Działają one także w poziomie i w różnych innych układach, bo przecież konary drzew czy korzenie nie rosna idealnie prosto. Bywa że rosną w dół,a potem tworzą zakrzywienie i rosną w góre. Często wiatr kołysze roślinami zmieniając ich wewnętrzną dynamikę, ktore podlegają także naczynia włosowate. Skąd rośliny "wiedzą" jak i gdzie transportować ten swój płynny materiał życiowy. Czy im się czasem to nie "myli". Może jesteśmy na tropie jakiegoś roślinnego "rozumu". |
| Deltec (215 punktów) | sily miedzyczasteczkowe na malych odleglosciach sa znacznie wieksze niz sila grawitacyjna. to chyba odpowiedz
xx
|
|
 | | Zdzisław Grabowski | >sily miedzyczasteczkowe na malych odleglosciach sa znacznie wieksze niz sila grawitacyjna. to chyba odpowiedz > xx Dziękuję za odpowiedź, lecz chyba jest ona dalece niewystarczająca.Chodzi mi o to, że w dwu naczyniach włosowatych płyny premieszcają się w dwu przeciwnych kierunkach mając takie same warunki. Są tuż obok w jednej łodydze. Skąd roślina "wie" jak je przesyłać. Przecież równie dobrze płyn z asymilantami może odwrócić swój kierunek i płynąć w góre. Wystarczy odłamać gałązke lub liść i powstają warunki, aby tak się stało. W roślinach musi "coś" być, co steruje tymi procesami. I o to "coś" mi chodzi. Może ktoś wie. Pozdrawiam. Zdzisław
|
|
|  | | Pietrucha | Skąd roślina "wie" jak je przesyłać. Przecież równie dobrze płyn z asymilantami może odwrócić swój kierunek i płynąć w góre.
Każda komórka roślinna czy zwierzęca posiada błonę kom. zbudowaną z białek i lipidów. Ta błona pozwala niektórym substancją przepływać do ośrodka z większym stężeniem innym substancją w drugą stronę, a niekiedy utzrzymuje równowagę. Myślę że to jest ten "mózg" rośliny który pozwala sterować płynami.
|
|
| |  | | Zdzisław Grabowski | >Skąd roślina "wie" jak je przesyłać. Przecież równie dobrze płyn z asymilantami może odwrócić swój kierunek i płynąć w góre. >Każda komórka roślinna czy zwierzęca posiada błonę kom. zbudowaną z białek i lipidów. Ta błona pozwala niektórym substancją przepływać do ośrodka z większym stężeniem innym substancją w drugą stronę, a niekiedy utzrzymuje równowagę. Myślę że to jest ten "mózg" rośliny który pozwala sterować płynami.
Dziękuję za odpowiedź, ale i ta mnie nie satysfakcjonuje. Białkowo-lipidowe filtry w błonie komórkowej nie są pompami, które umożliwiałyby trasportowanie tak wielkiej ilości płynów. Musi być inny mechanizm ich tłoczenia. Np. wytwarzanie podciśnienia w korzaniach, lub na poszczególnych piętrach łodygi lub pnia. Nadto - naczynia trasportujące asymilanty od liści do korzeni mogą mnieć system zastawek, uniemożliwiajce cofanie się płynu. Ale czy je mają. Ale zastawki to także nie pompy.
Można sobie łatwo wyobrazić konar poziomy, w którym w naczyniach włosowatych premieszczają się podobne płyny, lecz w dwu przeciwnych kierunkach. Jak to się dzieje? Grawitacja nie ma tu nic do rzeczy, a oddziaływania międzyczasteczkowe winny działać jednocześnie w obu kierunkach w każdej rurce, a więc znosić się do wartości zero. Płyny jednak sie przesuwają. Jakim sposobem?
Może to jest sprawa tak prosta, że nie warto się nią zajmować. Może to tylko ja tego procesu nie mogę pojąć. Ale wiedzieć i zrozumieć bym chciał. Może jednak ktoś wie dokładnie, jak to jest.
Pozdrowienia. Nikt nie wie wszystkiego. Dlatego wciąz pytam. Pozdrowienia Zdzisław.
|
|
| | |  | | Czela (38 punktów) | Panie Zdisławie to są właściwie postawione pytania!!!! Nie ma na nie innej odpowiedzi jak to że wszystko jest obdarzone świadomością tylko na różnych poziomach. Nie dostrzeganie tego przez naukę stawia wielu jej przedstawicieli w miejscu dalece zaniżonym od poziomu rośliny. Podobnie można zapytać dlaczego z jednej komórki zapłodnionej tworzące się inne "wiedzą" jaką rolę mają pełnić w złożonym organiżmie ssaka na przykład. Geny niestety nie udzielają konkretnej odpowiedzi a jeszcze bardziej ją oddalają.. Samo życie! 
czela
|
|
| | | |  | | Zdzisław Grabowski | > Panie Zdisławie to są właściwie postawione pytania!!!!> Nie ma na nie innej odpowiedzi jak to że wszystko jest obdarzone świadomością tylko na różnych poziomach.> Nie dostrzeganie tego przez naukę stawia wielu jej przedstawicieli w miejscu dalece zaniżonym od poziomu rośliny.> Podobnie można zapytać dlaczego z jednej komórki zapłodnionej tworzące się inne "wiedzą" jaką rolę mają pełnić w złożonym organiżmie ssaka na przykład. Geny niestety nie udzielają konkretnej odpowiedzi, a jeszcze bardziej ją oddalają..> Samo życie!  > czela> Czyżby to bylo aż takie trudne zagadnienie, nie zbadane, nie sprawdzone? Aż się nie chce wierzyć. Ale racja jest - odkrycie genotypu człowieka tylko w części wyjaśniło fenoment ludzkiego organizmu. I pewnie wyzwoli więcej pytań, niż dało odpowiedzi. "Mądrości" komórtkowe i mięzykomórkowe pewnie jeszcze długo nie zostaną wyjaśnione do końca. Natura jeszcze czas jakiś będzie chroniła swoje tajemnice. Ale dzięki za tych parę mądrych słów. To duża wartość. Pozdrowienia! Zdzisław
|
|
| | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć
Choć nie interesuję się za bardzo biologią sądzę, że zamiast mózgu wystarczy dyfuzja (osmoza) plus turgor (ssanie). Wyrównywanie stężeń zgodnie z gradientem lub wbrew, przy pomocy białek. Siły elektryczne są potężniejsze niż grawitacja.
Moje skromne zdanie: zero świadomości.
Lacho calad, drego morn
|
|
| | | | | |  | | Czela (38 punktów) | > Cześć> Choć nie interesuję się za bardzo biologią sądzę, że zamiast mózgu wystarczy dyfuzja (osmoza) plus turgor (ssanie). Wyrównywanie stężeń zgodnie z gradientem lub wbrew, przy pomocy białek. Siły elektryczne są potężniejsze niż grawitacja.> Moje skromne zdanie: zero świadomości.> Lacho calad, drego mornSiły elektryczne też trzymają się stałych zasad odziaływań wzajemnych.... Natomiast 0 - Zero jest najwyższą wartością ponieważ to od ZERA zaczynają swoją wędrówkę wszystkie pozostałe .....Jest to najbardziej niezmienna cecha z e r a - stabilność własna z jednoczesną możliwością początku jak i każdym innym wyznacznikiem kresu kreacji- świadomości również. 
czela
|
|
| | | | | | |  | | Zdzisław Grabowski | >>Cześć >>Choć nie interesuję się za bardzo biologią sądzę, że zamiast mózgu wystarczy dyfuzja (osmoza) plus turgor (ssanie). Wyrównywanie stężeń zgodnie z gradientem lub wbrew, przy pomocy białek. Siły elektryczne są potężniejsze niż grawitacja. >>Moje skromne zdanie: zero świadomości. >> Lacho calad, drego morn >
Zero raczej może być tylko podstawą, pozycją wyjściową wszystkich wartości matematycznych. Chyba jednak nie najwyższą.
Dziękując za dalsze wyjaśnienia, nadal nie uzyskałem satysfakcjonującej informacji. Znana mi jest i dyfuzja i ssanie, nad i podciśnienie, grawitacja i siły elektrostatyczne, także istota ich funckcjonowania. Nadal jednak pozostaje niewyjaśniona sprawa sterowania kierunkiem przemieszczania płynów. Bo że się przemiszczają za pomocą wyżej już wspomnianych sił - to oczywiste. Dlaczego jednak w dwie przeciwne strony, jedna wbrew grawitacji, druga zgodnie z jej wektorem. Ale bywa, że płyną odwrotnie, gdy konar lub korzeń rosną w dół lub w górę - płyny jednak zawsze przemieszczają się zgodnie z ich preznaczeniem. Także w gałęzi lub korzeniu rosnących poziomo... Kto lub co nimi steruje. To jest istota pytania.
Nie twierdzę, iż rośliny mają świadomość, ale chyba muszą mieć jakieś centrum sterowania (rodzaj rozumu) swoimi procesami życiowymi, szczególnie przemieszczaniem płynów, gdyż dotyczy to zawsze całej rośliny.
Podziękowania i pozdrowienia.
Zdzisław.
|
|
| | | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Znana mi jest...grawitacja i siły elektrostatyczne, także istota >ich funckcjonowania. Nadal jednak pozostaje niewyjaśniona sprawa >sterowania kierunkiem przemieszczania płynów.> Dlaczego jednak w dwie przeciwne strony, jedna wbrew grawitacji, >druga zgodnie z jej wektorem.Skoro grawitacja jest siłą wielokrotnie mniejszą niż siły rządzące reakcjami chemicznymi, czy elektromagnetyczne, kierunki możemy chyba pominąć, czyż nie? > Kto lub co nimi steruje. To jest istota pytania.Co steruje, lub jakie prawa rządzą  Z tego co wiem woda i sole mineralne z dołu przemieszczają się innym systemem (tkanką martwą), natomiast produkty fotosyntezy, innym (łykiem). W oby przypadkach decydującą rolę odgrywać może stężenie chemiczne substancji w komórkach. W tym drugim przypadku, także białka, które mogą działać wbrew gradientowi stężenia. Łyko jest bowiem tkanką żywą. Oczywiście mogę się mylić. Pozdrawiam
Lacho calad, drego morn
|
|
| | | | | | | | |  | | Zdzisław Grabowski |
>Skoro grawitacja jest siłą wielokrotnie mniejszą niż siły rządzące reakcjami chemicznymi, czy elektromagnetyczne, kierunki możemy chyba pominąć, czyż nie?
Raczej jednak nie. Grawitacja działa jednokierunkowo (promieniście) - ku centrum (ośrodkowi) ciążenia. Podlega jej praktycznie wszystko nawet na ogromne odległości. Granica może tu być - oddziaływania innego ośrodka grawitacyjnego. W sytuacji przemieszczania się płynów w roślinach grawitacja zdaje się w ogóle nie brać udziału. Lub nie ma decydującego wpływu. A jednak płyny się przemieszczają nieustannie.
>...woda i sole mineralne z dołu przemieszczają się innym systemem (tkanką martwą), natomiast produkty fotosyntezy, innym (łykiem).
Oczywiście, że innymi systemami - naczyniami. Ale nie można mówić o tkance martwej kiełkującej rośliny lub żdźbła np. zboża, które jeszce nie zdrewnialo...Raczej decydować o tym mogą warstwy rosnącej rośliny - wnętrze, łyko, tkanka podkorowa...
>W oby przypadkach decydującą rolę odgrywać może stężenie chemiczne substancji w komórkach. W tym drugim przypadku, także białka, które mogą działać wbrew gradientowi stężenia. Łyko jest bowiem tkanką żywą.
Niewątpliwie stężenie chemiczne, także osmozy, dyfuzje itp, mogą mieć wpływ, ale czy są tym mechanizmem, który tłoczy lub ciągnie ( zassawa) płyny roślinne w odpowidnich dla porecesów życiowych kierunkach? Składnik rośliny - węgiel (C) pobierany a powietrza, jest w każdej komórce od korzeni aż do liści. Więc asymilanty muszą docierać wszędzie. Woda i minerały ( pobierane z gleby) także sa w całej roślinie. Do pewnego momentu są wyraźnie rozdzielone i przemieszczają się w przeciwnych kierunkach, ale gdzieś musza się łaczyć, mieszać, tworzyć związki biochemiczne by budować roślinę... Wiele z tych zagadnień jest już dokładnie poznanych - ale sposób transportu płynów, jest dla mnie nadal ciekawą zagadką.
Wciaż oczekuję na wyczerpująca odpowiedź.
Dziękiuję za wypowiedź i pozdrawiam.
Nikt nie wie wszystkiego. Dlatego wciąż pytam. Zdzisław.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Czela | Panie Zdzisławie nie dostanie Pan wyczerpującej odpowiedzi, bo każdy bioolog zasłoni się nieznajomością szczegółowych procesów zachodzących na poziomie praw fizycznych, a każdy fizyk podobnie odnośnie bioologicznych. I tak to się ma w życiu do szkiełka i oka, które tylko oko wspomóc może, a reszta pozostaje jednak poza możliwością szczegółowego i racjonalistycznego wyjaśnienia. Takiego nie ma!!! To nie diabeł tkwi w szczegółach! To w nich ukryliśmy ład i porządek aktu stworzenia tym samym powołując czarta do życia. Budując z szczegółow Pierwszemu Kreatorowi grobowiec
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|