 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-12-2005 14:54 | JATO (2644 punktów) | Cisco a totalitaryzm... | Do tej pory wszyscy popadliśmy w zachwyt nad faktem, że Internet pozwala na niekrepowany przekaz informacji, zbliża ludzi itd...
Wczoraj przeczytałem bodaj w Polityce czy też w Newsweek'u (ostatnie numery), że firma Cisco (wielki producent sprzętu sieciowego i to o własnym powszchnie uznanwanym standardzie niemal na wszytkie komponenty) sprzedaje do Chin router'y, które mają wbudowane oprogramowanie monitorujace treści korespondencji (szeroko rozumianej, nie tylko jako poczta ale nawet jako czytane strony www). Włos zjeżył mi się na głowie. Wiadomo jak w Chinach są traktowani ludzie i w jakim poszanowaniu są tam prawa człowieka. Gdyby sprawa mogła dotyczyć jedynie Chin, to cóż upuśćmy łzę, poubolewajmy chwilkę etc.. No i oczywiście przejdźmy nad tym do porządku dziennego.
Niestety przeraża fakt, że mozna sie do tego w ogóle dopuścić. Przecież za pomocą Internetu można nie tylko w tym momencie monitorować ludzkie myśli (te, które sa transmitowane poprzez medium) ale mozna namierzać swobodnie źródła i ujścia tych myśli. Orwellowski "Wielki Brat" jest za rogiem. Wystarczy, ze do władzy dorwą się ludzie przekoanani o swojej jedynie słusznej filozofii, religi, przekonani o swoim posłannictwie (wszelcy naprawiacze swiata i cała reszta po prostu sukinsynów wszelkiej maści). Nie musze dalej rozwijać... Przyszłość przeed nami czarna... JATO
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| outsider (2469 punktów) | Odp: Cisico a totalitaryzm... | Filtracja adresów to zwykła funkcja firewalla - co więcej?
Filtracja według zawartości a nie adresów to funkcja bardziej wyrafinowana, też jednak mieszcząca sie w zakresie funkcji firewalla. Tworzenie logu wyfiltrowanych zdarzeń -również. Nie trzeba zatem niczego nowego tworzyć - to co pierwotnie było skierowane przeciw wirusom i spamowi da się wykorzystać w jakikolwiek sposób, odpowiednie algorytmy i heurystyki już istnieją.
Ot - rewolwer w ręku szeryfa... Rzeczywistość tak czy owak musi się zawierac gdzieś między totalitaryzmem doskonałym a anarchią zupełną - a owe narzędzia kontroli musiały powstać tak czy inaczej, podobnie jak mikroaparaty i mikrokamery w telefonach komórkowych, wszak światem rżadzi wolny rynek; podobno wolny.
Komponenty roku 1984 owstaja niezależnie w wielu róznych miejscach - tak zwanym geniuszem będzie ten, który je scali w jedno; geniusz pojawi się gdy sytuacja dojrzeje. Co wtedy będzie, jaki bedzie skutek osiągnięcia masy krytycznej?
Błysk - a potem ciemność.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | Volrath (3440 punktów) | Rewolwer, ale chyba tylko na przeciętnego wyjadacza chleba.
Wystarczy jakiekolwiek połączenie dobrze szyfrowane i badać zawartość sobie można... lat tysiące... lub przynajmniej do czasu aż odpowiednio skomplikowane komputery kwantowe nie zostaną stworzone i przystosowane do łamania szyfrowanych treści.
Myślę, że mógłbym z Chin połączyć się z "zbanowanym" adresem o "zbanowanej" zawartości - jeśli są tam aż takie zabezpieczenia.
Kwestia tylko umiejętności i kasy - założenia sobie konta shell z możliwością szyfrowanego połączenia poza Chinami (o adresie nie zbanowanym), połączyć się, stworzyć odpowiedni tunel przez to szyfrowane połączenie (ewentualnie jeśli jest możliwość to odpalić bota na tamtym serwerze robiącego za proxy z szyfrowaniem a deszyfrowanie mieć tu lokalnie) i można działać.
Jak by nie zadziałało i bym się uparł, to bym napisał szyfrator w php, który by mi po wysłaniu zaszyfrowanego kodu w którym byłby url zakodowany odsyłał zaszyfrowaną zawartość wybranej strony. Wystarczy umieścić to na dowolnym serwerze obsługującym php i mieszczącym się poza Chinami, a jednocześnie takim, do którego można się dostać (nie jest odrzucany, banowany itp.).
|
|
|  | | outsider (2469 punktów) | Wkraczamy na teren klasycznej walki wywiadów...
Nie jest problemem zaszyfrować wiadomośc w sposób znany nadawcy i odbiorcy. Jeszcze prościej oszukać "myszki" niuchające traść. Gorzej juz z ukryciem samego połączenia - są wprawdzie serwery które do tego służą (ogólnodostępne), ale kto wie - przecież stawiania takich serwerów byłoby w oczywistym interesie "ciekawskich". Pamietając zresztą jak COCOM strzegł silnych algorytmów szyfrujących - nie byłaby problemem dla Chin kara śmierci za każdy "miedzynarodowy spisek dotyczacy teletransmisji"...
Zresztą tak naprawdę nie o Chiny chodzi. Coraz więcej martwych oczu nas obserwuje, puchną archiwa - co dalej?
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| |  | | Volrath (3440 punktów) | Jesteśmy obserwowani. Wielki brat patrzy. Ale to nie znaczy, że wielki brat jest już wszechwiedzący lub co gorsza wszechmocny. Myślę, że daleko mu do tego - to wymagałoby analizy danych, która chyba przekracza nasze możliwości. Np. udało się ustalić co i gdzie robili terroryści z 11 września (nawet gdzie, co i kiedy kupili, są zdjęcia z bankomatu...), ale to dopiero po fakcie, po długim czasie i po analizie ogromnej ilości informacji - i to wyciągając tylko te na temat szczególnych osón, a nie dzieląc na "teczki" dla każdego obywatela. To w USA. Sądzę, że my nawet takich możliwości nie mamy.
Mi też nie podoba się codzienne spojrzenie Wielkiego Brata z kamer, które mijam (a także z satelitów, których rozdzielczość w pogodny dzień jest duża)... Ale na razie nie jest to spojrzenie czegoś całkowicie spójnego i wszystko analizującego, niesie więcej pożytku (przy kamerach mnie może nie napadną) niż wkraczania w sferę prywatną.
|
|
| | |  | | outsider (2469 punktów) | To puszczę wodze fantazji, VOlrathu. Zaczynając od prozaicznej sieci GSM.
Nieselektywna rejestracja pakietów. Dane dobrze skompresowane, przepustowośc pojedynczego kanału rzędu 9.6 kB/s. Blue-disc? Taśmy? Dałoby się zrobić. Przy okazji - zapis pozycji topograficznej - danych tyle co nic, sieci już podają do aparatu pozycje z dokładnościa większą niż siatka anten; prawdopodobnie porównanie siły sygnału.
Baza dosyć martwa - przeszukiwana tylko według ciekawych skojarzeń numeru SIM: czeka, czeka - i milczy, póki co? Wykonalne? Chyba tak.
Do tego backdoory w oprogramowaniu - to juz rzecz jasna trzeba obsługiwać w real-time. Połapiesz się? Jak nie, możesz zawsze wyjąć akumulator z aparatu; widocznymi oznakami życia komórki steruje wszak procesor.
Co dalej? To, czego bedzie potrzeba. Kamery jeszcze nie tworza sieci - wydaje się jednak że to logiczne rozwiązanie; przede wszystkim tańsze od systemu zestawów autonomicznych. Co dalej?
Niewątpliwie rośnie przepustowość sieci typu internetu - rosnie, rośnie, rośnie...
Na razie krąży nimi - co tu gadać - szum.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| | | |  | | Volrath (3440 punktów) | >To puszczę wodze fantazji, VOlrathu. Zaczynając od prozaicznej sieci GSM. >Nieselektywna rejestracja pakietów. Dane dobrze skompresowane, przepustowośc pojedynczego kanału rzędu 9.6 kB/s. Blue-disc? Taśmy? Dałoby się zrobić. Przy okazji - zapis pozycji topograficznej - danych tyle co nic, sieci już podają do aparatu pozycje z dokładnościa większą niż siatka anten; prawdopodobnie porównanie siły sygnału.
To dałoby się zrobić (zakładając, ze jeszcze się nie robi). Na pewno zbierane są dane na temat tego kto gdzie kiedy i ile dzwoni/pisze. Służą do analizy w systemach decyzyjnych (np. wyznaczane są pewne charakterystyki pozwalające stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem że jesteś np. studentem i do tego dostosowane są informacje o promocjach i konkursach wysyłane do Ciebie).
Co do pozycji - zapewne triangulacja na podstawie siły sygnału w kilku najbliższych antenach. To jest robione tak przy okazji wyznaczania tego do której bazy komórka ma się zalogować gdy ma do wyboru wiele (a w środowisku miejskim jak tylko 3 są do wyboru, to jest to mało). Nie wiem czy to rejestrują, ale na pewno mają do tego dostęp.
>Baza dosyć martwa - przeszukiwana tylko według ciekawych skojarzeń numeru SIM: czeka, czeka - i milczy, póki co? Wykonalne? Chyba tak.
Jak najbardziej wykonalne. Miałem na myśli raczej analizę obrazu z kamer i satelitów do śledzenia każdego z obywateli i zbierania o nim danych - to jest na razie ponad siły. Śledzenie komórek jest możliwe.
>Do tego backdoory w oprogramowaniu - to juz rzecz jasna trzeba obsługiwać w real-time. Połapiesz się? Jak nie, możesz zawsze wyjąć akumulator z aparatu; widocznymi oznakami życia komórki steruje wszak procesor.
Ciekawym by było wzięcie kiedyś oprogramowania komórki i deasemblacja. Wtedy można by było stwierdzić obecność ewentualnych back-doorów. Można też stwierdzić jak często komórka kontaktuje się z bazą - wystarczy trochę kabli i trochę wzmacniaczy by zbudować prowizoryczną antenę wykrywającą charakterystyczne trzaski (słychać je jak się przystawi komórkę do włączonego głośnika pod odpowiednim kątem zależnym od położenia komórki, głośnika i bazy) kiedy komórka śle pakiety.
>Co dalej? To, czego bedzie potrzeba. Kamery jeszcze nie tworza sieci - wydaje się jednak że to logiczne rozwiązanie; przede wszystkim tańsze od systemu zestawów autonomicznych. Co dalej? >Niewątpliwie rośnie przepustowość sieci typu internetu - rosnie, rośnie, rośnie...
Na razie to przyszłość... Pożyjemy, to zobaczymy co będzie. Przy czym teczkę dla każdego teraz łatwiej zorganizować niż dawniej. Wystarczy 76 najnowszych dysków 500 GB (czyli nieduża szafka) by każdy Polak miał teczkę 1 MB informacji tekstowej o nim.
|
|
| | | | |  | | outsider (2469 punktów) | Dopóki uzywałem monitora CRT, uzywienie transmitera komórki było łatwo zauwazyć (nawiasem mówiąc stara Motorola NMT potrafiła wprawic w ekstazę monitory w promieniu ładnych paru metrów). Dziś niektóre urządzenia reagują na modulację skrośną - i słychać że coś się dzieje: charakterystyczny terkot ramek pakietów.
Życzę miłych i spokojnych świat, przy choince nie łypiącej na Ciebie oczami bombek.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| | | | | |  | | Volrath (3440 punktów) | Głośniki mojego telewizora można wprawić w "ekstazę" z około 4-5 metrów jeśli się dobrze ustawi (nawiasem mówiąc jeden z takich punktów jakieś 3-4 metry od telewizora jest w miejscu, gdzie można leżeć na kanapie, oglądać TV i używać komórki - co powoduje czasem irytujące trzaski). > Życzę miłych i spokojnych świat, przy choince nie łypiącej na Ciebie oczami bombek.Jak zacznie łypać to srebrnym łańcuchem zasłonię spoglądające bombki. Albo im lampki bezpośrednio w polu widzenia pozawieszam.  Nawzajem - miłych, rodzinnych i spokojnych świąt.
|
|
| JATO (2644 punktów) | Odp: Cisco a totalitaryzm... | Drodzy Interlokutorzy. Nie jest istotą problemu technika czy w szczególności mozliwości standardowego router'a. Istotą sprawy jestm, że z automatu ustawia sę warunki monitorowania i byle cham z pałką, majacy wiedzę informatyczna na poziomie pantofelka moze zapukać do dzrwi ze stosownym papierem od tzw. "proroka" i rzeczoną pałą nakłaść po grzbiecie! TU LEŻY PROBLEM A NIE WSAMEJ TECHNICE !!!
Prawo Wylera: Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|