Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światynie finansowane z budżetu państwa !!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
06-01-2006 10:12Fidel (4130 punktów)Światynie finansowane z budżetu państwa !!!
Pewnie już słyszeliście o pomyśle kandydata na ministra Skarbu Państwa Wojciecha Jasińskiego. Ten oszołomiony swą pobożnością i euforią władzy człowiek chce za nasze pieniądze budować ŚWIĄTYNIĘ OPACZNOŚCI BOŻEJ !! Myślę że powinniśmy jakoś na to zareagować i wysłać temu biedakowi sygnały, że nie każdemu się to podoba.
W związku z tym postanowiłem mu posłać list, którego treść zamieszczam.
" Szanowny Panie Wojciechu, czytając doniesienia prasowe na temat pańskiego co najmniej kontrowersyjnego pomysłu finansowania budowy świątyń z budżetu państwa, zaczyna ogarniać mnie obawa czy buduje się IV Rzeczpospolitą, czy przypadkiem nie jest to II Iran. Niepokojące jest to tym bardziej, że to być może Pan będzie ministrem Skarbu Państwa. Miałem nadzieję, jak wielu obywateli, że powstanie odpowiedzialne i tolerancyjne państwo, które zadba przede wszystkim o obywatela i zabezpieczy jego byt. Da pracę i poczucie bezpieczeństwa w sferze zdrowotnej i prawnej ochrony. Jak widzę ma Pan poczucie misji, szanuję to, ale niech Pan nie próbuje robić kosztem finansów publicznych. Pieniądze te można spożytkować o wiele lepiej z korzyścią dla społeczeństwa. Proszę zostawić Kościołowi i jego wiernym budowę tej świątyni. Bogu co boskie...
"
Myślę, że list powinien być utrzymany w mało napastliwym tonie by się poseł nie zraził
Apeluję napiszcie mu też jakiś liścik, może coś poskutkuje.
oto adresy:
lp.mjes@iksnisaJ.hceicjoW,
lp.iksnisajhceicjow@kcolpsip,
lp.iksnisajhceicjow@wonahceicsip
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

outsider (2469 punktów)
Wątpię, aby poskutkowało. To przecież kuszenie niechętnego toruniocentrycznemu PiS-owi prymasa Glempa wsparciem finansowym dla jego ukochanego dziecka. Za duża gra, aby się przejmować np. budżetem państwa - zwazywszy, że toruński "Nasz Dziennik" zamieścił ostatnio wywiad z wyrzuconym min. Mikoszem.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Jacek Krysztofik
>To przecież kuszenie niechętnego toruniocentrycznemu PiS-owi prymasa Glempa wsparciem finansowym dla jego ukochanego dziecka.

Ok. No to może skłócić bardziej o. dyrektora i x. prymasa? Taka gra w kółko i krzyżyk. Niech teraz Rydzyk pojedzie po Glempie z Ewangelii, że bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie. I że chce upolitycznić kościół.
O ranyyyy... ten szczyt hipokryzji tak do nich pasuje...

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
jarekland (142470 punktów)
Wyważona reakcja owszem ale proponuję taki list złożyć oficjalnie w kancelarii Sejmu, Senatu, Rządu, Prezydenta. Otrzymać powinni go też wszyscy przewodniczący klubów poselskich aha i jeszcze marszałkowie:Sejmu i Senatu.
Czy to coś pomoże:tego nie wiem (nie przeceniajmy naszej siły). Może rzeczywiście poprzestać na indywidualnych mailach.
Ale jeżeli chcemy mieć efekt medialny to proponuję zrobić tak jak na początku.
W każdym przypadku list powinien zostać opublikowany na łamach racjonalisty i zaprzyjażnionych portali oraz pism papierowych (Res Humana itp)

ośr. trójmiejski
placownik (17853 punktów)

   Popieram gorąco. Jednak przed wysyłką swojego listu bądź maila KONIECZNIE popraw błąd ortograficzny!

   Nie OPACZNOŚCI, lecz OPATRZNOŚCI

Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Fidel (4130 punktów)
>   Popieram gorąco. Jednak przed wysyłką swojego listu bądź maila KONIECZNIE popraw błąd ortograficzny!
>   Nie OPACZNOŚCI, lecz OPATRZNOŚCI
>Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Dziękuję.
Jacek Krysztofik
>   Nie OPACZNOŚCI, lecz OPATRZNOŚCI

Dlaczego? Opaczność może być (w ostateczności, bo nie mam pod ręką słownika) neologizmem. Pokrewne: wypaczyć, na opak itd...

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
placownik (17853 punktów)

   Ja również lubię gry słowne, ale w tym wypadku sugerowałbym poważne potraktowanie tematu. I aktywne wsparcie inicjatywy Fidela.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Dataxxx
Podziwiam Twoje zaangazowanie w sprawe kolego , lecz sila argumentu nic tu nie zdziala .Proponuje przeczytac wywiad z poslem raz jeszcze aby uzmyslowic sobie bezowocnosc takiej akcji .Mozemy zywic jedynie nadzieje na odrzucenie tego blyskotliwego lizusostwa na poziomie parlamentarnym i tyle.
Niech raczej opatrznosc czuwa nad jego gietkim kregoslupem .
sabishi (246 punktów)
szczerze mówiąc nie wierzę, że pisanie listów cokolwiek da, tłumaczenie również, to jak rozmowa ze ścianą, padnie argument, że przecież większość Polaków do katolicy i to dla dobra ogółu etc.
W tym kraju już nic mnie nie zdziwi, im dalej w las tym więcej drzew, boję się tylko, że pewnego dnia się o któreś rozbiję

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
placownik (17853 punktów)

>szczerze mówiąc nie wierzę, że pisanie listów cokolwiek da

   Dziewczyno ! Naprawdę masz tylko 20 lat? Myślisz tak, jak byś miała na karku co najmniej 50 i ciężki bagaż doświadczeń. Może lepiej od razu kłaść się do grobu, skoro już dwudziestolatki nie wierzą, że cokolwiek da się zmienić?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Fidel (4130 punktów)
Może mój apel jest nieco naiwny. Podobne listy napisałem do kilku posłów głównie PiS-u, po haniebnym wyborze na jednego z marszałków Andy Leppera. O dziwo odpisał nawet poseł Mariusz Kamiński (ten od korupcji ), który próbował mi w sposób dość trywialny wyjaśnić niuanse jaki kierował się on i jego partia popierając tego troglodytę politycznego. I skoro był jakiś odzew to znaczy, ze ktoś te listy czyta, a skoro czyta to ma świadomość, że ktoś inny mu patrzy na ręce. Mimo, że moje słowa nie są w stanie wywrzeć radykalnej zmiany w postępowaniu osób do których je kieruję, to pozostawiają pewien dyskomfort psychiczny polegający na tym, że adresat wie, że ktoś mu jednak patrzy na ręce i widzi jego nie do końca słuszne postępki. Myślę, że jeśli takich obserwatorów i komentatorów będzie więcej to ten dyskomfort będzie większy i być może nawet doprowadzi do "wzdęć psychicznych" .
Kostek (2 punktów)
Jestem za tylko ten list trzeba by wysłac do Premiera ktory może by sie w koncu obudził a jeszcze lepiej do Lecha który calym PISEM rządzi. A pozatym PIS wygrał wybory dzieki kościołowi i gdzyby nie kościół... To może było by teraz innaczeja może nawet o wiele lepiej...
Volrath (3440 punktów)
Ja też napisałem maila:

Szanowny Panie Wojciechu,

Przeczytałem ostatnio doniesienia prasowe na temat Pańskiego pomysłu finansowania budowy Świątyni Opatrzności Bożej z budżetu państwa. Zaniepokoiło mnie to bardzo - głównie z trzech względów:

1. Cenię sobie bardzo demokrację i ideał państwa tolerancyjnego (także religijnie), odpowiedzialnego, takiego, które troszczy się na równi o każdego obywatela i każdego równo oraz sprawiedliwie traktuje. Budowanie świątyni z wspólnych pieniędzy państwowych jest krokiem w stronę przeciwną niż dążenie do demokracji, równości i tolerancji.
W szczególności powoduje, że osoby niewierzące lub posiadające inne niż Katolickie wierzenia są pokrzywdzone - płacą za finansowanie budowy świątyni należącej do instytucji religijnej, z którą nie są związane (a której niektórzy mogą być nawet przeciwni). I w takiej sytuacji państwo zamiast troszczyć się o te osoby, należące do mniejszości, przeznacza część pieniędzy z ich podatków na cel, który nie jest z nimi w żaden sposób związany. Oczywiście można to argumentować tak, że nawet nie jeżdżący samochodami, a nawet samochodów nienawidzący, płacą na finansowanie napraw dróg. Ale należy zauważyć, że sytuacja jest tutaj o tyle różna, że nawet nie jeżdżący samochodami korzystają tak czy inaczej od czasu do czasu z taksówek, autobusów, a także cały transport, gospodarka i handel zależy od stanu dróg - a więc nawet jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio naprawa dróg leży w interesie każdego obywatela (także takich jak ja - samochodu nie posiadających). Natomiast świątynia będzie w najlepszym wypadku służyła około 94-96% Polaków (bo mniej więcej tyle deklaruje bycie Katolikami). To bardzo dużo i szanuję zarówno wybór ogółu obywateli jak i Pańskie poczucie misji, ale myślę, że w chwili obecnej mamy - jako Państwo - wiele ważniejszych problemów na głowie i finansowanie instytucji Kościelnych z finansów publicznych wydaje mi się nie na miejscu, szczególnie, że kłóci się to z ideałem państwa demokratycznego i zapewniającego równość (państwo powinno najpierw zająć się problemami dotyczącymi wszystkich obywateli, między innymi nie zależnie od wyznania, a także spłacić długi i zmniejszyć "dziurę budżetową", a dopiero, gdy pieniędzy będzie odpowiednio dużo, a problemów takich jak bezrobocie i braki w sferze bezpieczeństwa już nie będzie, to można ewentualnie zająć się dofinansowywaniem tego, co dotyczy większości, a nie koniecznie 100% [choć i to wydaje mi się procederem wątpliwym z punktu widzenia demokratyczności oraz tego, że państwo powinno być kierowane przez większość, której reprezentanci są wybierani w wyborach, ale ochraniać i na równi traktować mniejszości, bo na tym polega idea demokracji, rządy większości to tylko połowa, drugą jest równość i ochrona mniejszości]).

2. Myślę, że takie przedsięwzięcie kłóci się z priorytetami państwa, które przede wszystkim powinno najpierw zapewnić rzeczy podstawowe, takie jak bezpieczeństwo, praca, możliwość edukacji i rozwoju. Obecnie nasze państwo kuleje w tym zakresie - o czym świadczy ogrom biurokracji, wysoki odsetek bezrobotnych, nie zawsze zadowalająca skuteczność organów ścigania, problemy z szybkością działania sądownictwa (przykład z mojego jak na razie krótkiego jeszcze życia: byłem świadkiem w sprawie o kradzieże, zeznawałem po roku od zdarzenia, wyrok zapadł po 7 latach), nie do końca sprawna służba zdrowia. Myślę, że najpierw należałoby przeznaczyć pieniądze na poprawę w tym kierunku, następnie na redukcję dziury budżetowej, a dopiero ostatecznie na ewentualne inne cele (przy czym cele religijne wydają mi się co najmniej kontrowersyjne - z punktu widzenia równości obywateli).

3. Sądzę, że budowa świątyni kłóci się także z ideą rozdziału między państwem a wyznaniem, Kościołem. Rozumiałbym coś takiego w Islamie, gdyż tam nie ma idei odrębności państwa i religii ani nie ma ideału tolerancji religijnej. W Islamie nawet nie wierzący należą do wspólnoty. Można nawet prywatnie nie wierzyć, o ile publicznie się tego nie głosi, ale z wspólnoty występować nie możesz - życie religijne realizuje się na poziomie zbiorowości, a prywatne i intymne życie religijne ważne tam nie jest. Ale w nowoczesnych państwach demokratycznych, w których Islam nie stanowi większości, idea rozdzielenia między Kościołem a państwem jest głęboko zakodowana w samej demokracji - według zasady, że "co boskie to Bogu, a co cesarskie to cesarzowi". Państwo powinno zarówno wspierać religie większościową, jak i na takich samych prawach mniejszości religijne czy niewierzących. Traktować ich na równi. Myślę, że budowa świątyni z pieniędzy publicznych jest tego zaprzeczeniem.

Mam nadzieję, że przemyśli Pan jeszcze kwestię propozycji budowy świątyni i dojdzie do podobnych wniosków jak moje: że choć cel może wydawać się słuszny z punktu widzenia większości Polaków, to ze względów zarówno (to nieco mniej ważne) pro demokratycznych, jak i ze względu na (to znacznie ważniejsze) pewne priorytety oraz problemy, przed jakimi stoi Polska, należy zostawić budowę tej świątyni wiernym, a z budżetu finansować to, co poprawi stan państwa i poziom życia Polaków (szczególnie pod kątem obniżenia poziomu bezrobocia i biurokratyzacji oraz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli).

Z poważaniem,
Zbigniew Matuszewski
Wilhelm
Skoro stac nas na becikowe, to stac nas na swiatynie, nawet jesli na swiatynie i klasztor prawoslawny w Supraslu nie ma pieniedzy. Coz wazniejszy jest kolejny katolicki potworek archtektoniczny niz wspieranie innych religii zwiazanych z historia naszego kraju.

Erst wenn die Wolken schlafengehn, kann man uns am Himmel sehn,wir haben Angst und sind allein, Gott weiß ich will kein Engel sein.
pieron (9 punktów)
W pełni popieram Twoją inicjatywę.
Napisałbym nawet do tego posła, ale nie bardzo umiem "przelewać swoje myśli na papier".
Ale gdyby powstała jakaś petycja w tej sprawie bardzo chętnie się podpisze.
Pozdrawaim
Fidel (4130 punktów)
Chyba w wyniku przeprowadzki na inny serwer zniknęły jakieś posty.
W tym list placownika kierowany do Pana posła.
placownik (17853 punktów)
>Chyba w wyniku przeprowadzki na inny serwer zniknęły jakieś posty.

   Rzeczywiście. Przeprowadzka nie obyła się bez wstrząsów. Ale były one niewielkie. Uzupełniam więc to, co się zgubiło, czyli tekst mojego maila:

Wielce Szanowny Panie!

Z zadowoleniem przyjąłem ostatnie informacje prasowe według
których miał Pan zaprzeczyć, aby partia której jest Pan członkiem
chciała w budżecie na 2006 rok dofinansować budowę Świątyni
Opatrzności Bożej. Jednak według tych samych informacji miał Pan
określić "jako pewną fobię antykatolicką"; twierdzenie "że pomoc w
budowie kościoła ma być zupełnie wykluczona" . To Pańskie
stwierdzenie, o ile relacja prasowa była prawdziwa, budzi mój
stanowczy sprzeciw.

Pragnę Panu przypomnieć, że według opinii Prymasa Józefa Glempa z
grudnia 2003 pierwsza msza święta w budowanej Świątyni miała być
sprawowana w dniu 2 maja 2004. Jak wiadomo tak się nie stało, co
sprawiło iż mógł Pan złożyć poprawkę do budżetu na rok 2005 według
której to poprawki, ze środków publicznych na budowę Świątyni
miała być przeznaczona kwota ponad 5 mln złotych!

Zdumienie budzić musi widoczna nieporadność Episkopatu Polski w
gromadzeniu środków na budowę. Nieporadność ta czyni uzasadnioną
obawę o równie nieporadne wydawanie środków już zgromadzonych. Nie
jest to jednak najważniejszy argument przeciwko uznaniu sprzeciwu
wobec udzieleniu pomocy w budowie kościoła ze środków publicznych
za "fobię antykatolicką". Sprzeciw taki nie jest bowiem żadną
fobią lecz wyraża realne obawy co do braku woli politycznej
przestrzegania konstytucyjnego rozdziału Kościoła od Państwa.

Chętnie poznałbym Pańskie argumenty, które miałyby świadczyć, iż
owe obawy są całkowicie nieuzasadnione.

Kończąc pragnę Pana poinformować, że mail ten podaję do wiadomości
publicznej poprzez umieszczenie go w Internecie, i w ten sam
sposób mam zamiar postąpić z Pańską odpowiedzią, na którą szczerze
liczę.

Z wyrazami szacunku


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365