Jakżeż naiwni jesteśmy, roztrząsając ideologiczne czy moralne przesłanki i implikacje "becikowego"... Bo jak się okazuje, znów chodzi o zasilenie kasy Kościoła Katolickiego pieniądzem publicznym! Pauperyzacja społeczeństwa odbiła się bardzo mocno na "tacy" i "co łaska" za usługi duchownych, a proboszczowie domagający się wysokich opłat są już otwarcie krytykowani, a nawet wywożeni na taczkach. Należało temu zaradzić. Jak? A tak właśnie, że teraz świeżo upieczeni rodzice, gdy idą do proboszcza by ochrzcić dziecko, nie mogą już używać argumentu, że są biedni, i nie stać ich na "godziwą" zapłatę ... Jak to: nie mają pieniędzy? Przecież właśnie dostali cały 1000 zł i mogą odpowiednio zapłacić za tak bezcenny dar, jak zbawienie swojego dzidziusia! Niech to będzie 300 zł - 30% z kwoty, jaką z budżetu państwa dostają rodzice .. Całkiem niezły zastrzyk finansowy w skali krajowej, nieprawdaż? Bardzo sprytne ... Bardzo smutne ... |