uczeń w 99% przypadków stoi na straconej pozycji, pocieszenie w tym, że po skończeniu szkoły, studiów jego zdanie będzie miało nieco większe znaczenie, przykład sprzed kilku lat, miejsce akcji: renomowane liceum, gabinet p. dyrektor: bohaterowie: ja, pani dyrektor, pani nauczycielka
przepraszam bardzo, ale pani niesprawiedliwie ocenia prace, poniewaz... ja?! ty gówniarzu! jak śmiesz tak do mnie mówić! ty psujesz mi w tym momencie reputacje! słuchaj pani nauczycielki i jak chcesz cos powiedziec to zmień ton głosu,
epilog: zachowanie naganne na świadectwie maturalnym, miałem być również wyrzucony,
|