Racjonalista - Strona głównaDo treści
powtorne przyjscie Jezusa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
05-08-2006 02:22joice (259 punktów)powtorne przyjscie Jezusa
Wlasnie obejzalam reportaz bbc o amerykanskich ewangelikach,ktorzy raduja sie niezmiernie z powodu wojny na wschodzie.
Jakis nawiedzony pastor (przy oklasku ambasadora Izraela (sic!) w USA wkreca ludziom,ze sytuacja na bliskim wschodzie jest idealnym odzwierciedleniem opisanego poczatku konca,i powtornego przyjscia na swiat Jezusa.Wraz z ambasadorem Izraela zgodnie stwierdzili ze narod wybrany musisie upodlic raz jeszcze, by mogl powstac na wiecznosc w chwale.
Po tym zszkolowaly mnie jeszcze reakcje ludzi,cieszacych sie,ze dziennie tylu ludzi zostaje zabitych...ze tak naprawde wg.ich wlasnej wiary jest to poczatek konca tego swiata( nie mysla o swoich dzieciach i ich dzieciach??- wola dla nich zycie w niebie...).Brzmi niewiarygodnie,jednak radosc starszych pan na filmie z 'rychlego ,powtornego przyjscia Pana'skrzywila obraz i uniemozliwila tym ludziom realne ocenienie sytacji.Kobiety te brzmialy niczym nastolatki,nie mogace sie doczekac spotkania ze swym idolem muzycznym np.
Juz wczesniej byl na tym forum chyba post o ewangelikach,ktorzy w powstaniu panstwa Izrael widza wypelnienie sie przepowiedni.
Dlaczego podejscie do tego narodu jest tak skrajnie rozne w roznych odlamach tej samej wiary?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

superkuku (191 punktów)

>Po tym zszkolowaly mnie jeszcze reakcje ludzi,cieszacych
>sie,ze dziennie tylu ludzi zostaje zabitych...

Wszyscy chrześcijanie oczekują ponownego przyjścia Jezusa. Radość z powodu tego że On powróci jest czymś innym niż radość z tego, że ktoś umiera. Nikt nie cieszy się z cierpienia ludzkiego. Proroctwa biblijne wypełniają się. Czekamy kiedy powróci nasz Pan. Chciałbym, żeby wszyscy byli gotowi na Jego przyjście. Niestety, wielu ludzi nie chce słyszeć o Jezusie. Trudno. Taki wasz wybór.

>jednak radosc starszych pan na filmie z
>'rychlego ,powtornego przyjscia Pana'skrzywila obraz i
>uniemozliwila tym ludziom realne ocenienie sytacji.

hehe. Realna ocena sytuacji... Jak udajesz, że Boga nie ma, to niby, że sytuację oceniasz realnie ? ...hehe.

>Kobiety
>te brzmialy niczym nastolatki,nie mogace sie doczekac
>spotkania ze swym idolem muzycznym

No właśnie. Euforia zwiazana z perspektywą bliskości z Tym, Którego kochasz najbardziej, jest czymś absolutnie naturalnym. Bóg jest ważniejszy niż jakakolwiek inna osoba w życiu chrześcijanina.

>Juz wczesniej byl na tym forum chyba post o
>ewangelikach,ktorzy w powstaniu panstwa Izrael widza
>wypelnienie sie przepowiedni.
>Dlaczego podejscie do tego narodu jest tak skrajnie rozne w
>roznych odlamach tej samej wiary?

Nie rozumiem dlaczego wśród chrześcijan są np. antysemici. Bóg powiedział wprost, że Izrael jest narodem wybranym, że jest źrenicą Jego oka. Izrael jest szczególnie traktowany przez Boga i dlatego nie powinniśmy w żaden sposób występować przeciwko temu narodowi, bo to nam się po prostu nie opłaca. Bóg jest zawsze po stronie Żydów, nawet jak ich karci. Dobre stosunki z Izraelem są w naszym interesie, żeby zaskarbić sobie względy Pana i być w drużynie zwycięzców.

Pozdrawiam.
joice (259 punktów)

>Wszyscy chrześcijanie oczekują ponownego przyjścia Jezusa. >Radość z powodu tego że On powróci jest czymś innym niż >radość z tego, że ktoś umiera. Nikt nie cieszy się z >cierpienia ludzkiego. Proroctwa biblijne wypełniają się. >Czekamy kiedy powróci nasz Pan. Chciałbym, żeby wszyscy byli >gotowi na Jego przyjście. Niestety, wielu ludzi nie chce >słyszeć o Jezusie. Trudno. Taki wasz wybór.
przepraszam,chyba zartujesz tu sobie ze mnie.
gdyby o jezusie bylo slychac gdziekolwiek indziej poza kartami NT moze i pomyslalabym dluzej,zanim utwierdzilam sie w przekonaniu,ze ta historia to legenda,a jezus obrastal w swa boskosc ponad 300 lat.
poza tym,osmiele sie napisac,ze ignorowanie faktu gasnacych codziennie w tym konflikcie istnien ludzkich w szale radosci z przyjscia wyimaginowanego boga( i konca tego swiata) to juz maksymalne skrzywienie pojmowania rzeczywistosci w ktorej przyszlo egzystowac.podrecznikowy przyklad tego,jak zgubna moze byc fundamentalna wiara w jakas religijna historyjke.

>hehe. Realna ocena sytuacji... Jak udajesz, że Boga nie ma, to niby, że sytuację oceniasz realnie ? ...hehe.

hehe,a ty masz jakiejs asy w rekawie,majace unaocznic moj 'surrealizm' w pojmowaniu tego swiata?
bo slepa wiara bez zadnych realnych dowodow nie jest tu nieststy agrumentem

>No właśnie. Euforia zwiazana z perspektywą bliskości z Tym, >Którego kochasz najbardziej, jest czymś absolutnie >naturalnym.
to wcale nie jest naturalne.
to juz zasluga indoktrynacji religijnej.
naturalne jest umilowanie zycia,poswiecenie sie tworczosci,wychowaniu,milowaniu ludzi a przede wszystkim traktowanie zycia jako najwuiekszej wartosci.w koncu kazdy ma je tylko jedno...

>Bóg jest ważniejszy niż jakakolwiek inna osoba w życiu chrześcijanina.
i miedzy innymi dlatego wlasnie wychodzi tu nieposzanowanie ludzkiego zycia wsrod fundamentalistow wiary w zaswiaty. zapewne jest to cos,czego osobowy bog pewnie by najbardziej nie lubil,gdyby rzeczywiscie gdzies istnial.

>Nie rozumiem dlaczego wśród chrześcijan są np. antysemici. >Bóg powiedział wprost, że Izrael jest narodem wybranym, że >jest źrenicą Jego oka. Izrael jest szczególnie traktowany >przez Boga i dlatego nie powinniśmy w żaden sposób >występować przeciwko temu narodowi, bo to nam się po prostu >nie opłaca. Bóg jest zawsze po stronie Żydów, nawet jak ich >karci. Dobre stosunki z Izraelem są w naszym interesie, żeby >zaskarbić sobie względy Pana i być w drużynie zwycięzców.
ja naprawde wciaz sie ludze ze ty zartujesz tu sobie z ortodoksow piszac takie teksty...
>Pozdrawiam.
poczytaj sobie uwaznie listy sw.pawla z tarsu.
tam konflikt pomiedzy chrzescijanstwem zydowskim a poganskim da sie odczuc dosc wyraznie.
czytanie takich tekstow np.w niedziele na mszy podswiadomie wkreca w glowki owuieczkom antysemityzm.

ps.zdradz mi prosze jeszcze szczeze,czy przeczytales swoja 'swieta ksiege' w calosci tak w ogole???

pozdrawiam
superkuku (191 punktów)

>przepraszam,chyba zartujesz tu sobie ze mnie.
>gdyby o jezusie bylo slychac gdziekolwiek indziej poza kartami NT moze i pomyslalabym dluzej,zanim utwierdzilam sie w przekonaniu,ze ta historia to legenda,a jezus obrastal w swa boskosc ponad 300 lat.

Nie. Jestem całkiem poważny. O Jezusie możesz usłyszeć ode mnie, jeśli zechcesz.
Dlaczego uważasz, że historia o Nim, to legenda? Co jest legendą, to że zmartwychwstał, czy to, że nauczał, a może to, że w ogóle istniał? Święte teksty były traktowane ze szczególną dbałością o to, by nic nie zostało przekształcone, bo ten, kto przekształca naraża się na gniew Boga.
O boskości Jezusa wspominał już Jan w swojej ewangelii mówiąc o Nim "jednorodzony Bóg". Nie zamierzam się jednak spierać o to, czy Jezus jest Bogiem, czy nie. To nie jest moja sprawa. Bóg nie objawił klarownie tej sprawy. Nie jest to najważniejszym przesłaniem Biblii. To, że ludzie sobie coś tam, przez te 300 lat wykombinowali, nie zaprzecza przecież, istnieniu Boga.

>poza tym,osmiele sie napisac,ze ignorowanie faktu gasnacych codziennie w tym konflikcie istnien ludzkich w szale radosci z przyjscia wyimaginowanego boga( i konca tego swiata) to juz maksymalne skrzywienie pojmowania rzeczywistosci w ktorej przyszlo egzystowac.podrecznikowy przyklad tego,jak zgubna moze byc fundamentalna wiara w jakas religijna historyjke.
>>hehe. Realna ocena sytuacji... Jak udajesz, że Boga nie ma, to niby, że sytuację oceniasz realnie ? ...hehe.
>hehe,a ty masz jakiejs asy w rekawie,majace unaocznic moj 'surrealizm' w pojmowaniu tego swiata?
>bo slepa wiara bez zadnych realnych dowodow nie jest tu nieststy agrumentem

A czy istnieje jakakolwiek pewna wiedza, na której można się oprzeć w sposób niezachwiany? Na jakiej podstawie, Wy, Racjonaliści uzurpujecie sobie prawo do prawidłowego sposobu postrzegania rzeczywistości? Ano na takiej podstawie, że jesteście w większości i się nieustannie poklepujecie po ramionach dając nawzajem wsparcie dla swoich rozmaitych teorii. Narzuciliście nam swój sposób myślenia i teraz wymagacie abyśmy wszyscy przestrzegali waszej chorej etyki. Wasza etyka opiera się na tym co większość uznaje za słuszne, a Pana Boga macie gdzieś. Prorocy ostrzegali, że nadejdą takie czasy. Jaką miłością możecie obdarować ludzi, jeśli nie płynie ona od Boga? Czy jesteście na tyle doskonali, że potraficie sami być dla siebie oparciem? Dlaczego odrzucacie miłość Waszego Ojca? Dlaczego się Go wypieracie ? Kto Was do tego nakłonił? Wąż?

>>No właśnie. Euforia zwiazana z perspektywą bliskości z Tym, >Którego kochasz najbardziej, jest czymś absolutnie >naturalnym.
>to wcale nie jest naturalne.
>to juz zasluga indoktrynacji religijnej.
>naturalne jest umilowanie zycia,poswiecenie sie tworczosci,wychowaniu,milowaniu ludzi a przede wszystkim traktowanie zycia jako najwuiekszej wartosci.w koncu kazdy ma je tylko jedno...

Bóg dał drugie życie tym, którzy Go kochają. On daje życie i On może je odebrać, dlatego On jest najważniejszy. Dekalog streszcza się w dwóch przykazaniach: Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca, myśli itd., a bliżniego, jak siebie. Taka jest naturalna kolejność, którą ustalił Bóg. Czemu chcesz to zmienić?

>>Bóg jest ważniejszy niż jakakolwiek inna osoba w życiu chrześcijanina.
>i miedzy innymi dlatego wlasnie wychodzi tu nieposzanowanie ludzkiego zycia wsrod fundamentalistow wiary w zaswiaty. zapewne jest to cos,czego osobowy bog pewnie by najbardziej nie lubil,gdyby rzeczywiscie gdzies istnial.

Z miłości do Boga wynika miłość do każdego człowieka. Nie wiem skąd u Ciebie taka gniewna reakcja, że ludzie cieszą się z Tego, że Jezus do nich przyjdzie. Przecież nie cieszą się z tego, że ktoś umiera.

>>Nie rozumiem dlaczego wśród chrześcijan są np. antysemici. >Bóg powiedział wprost, że Izrael jest narodem wybranym, że >jest źrenicą Jego oka. Izrael jest szczególnie traktowany >przez Boga i dlatego nie powinniśmy w żaden sposób >występować przeciwko temu narodowi, bo to nam się po prostu >nie opłaca. Bóg jest zawsze po stronie Żydów, nawet jak ich >karci. Dobre stosunki z Izraelem są w naszym interesie, żeby >zaskarbić sobie względy Pana i być w drużynie zwycięzców.
>ja naprawde wciaz sie ludze ze ty zartujesz tu sobie z ortodoksow piszac takie teksty...

Przeczytaj sobie historię o Dawidzie i Saulu. Saul został namaszczony na króla w Izraelu, ale z czasem zaczął czynić zło i Bóg postanowił osadzić na tronie Dawida. Saul ścigał Dawida, żeby go zabić. Los sprawił, że Dawid mógł wielokrotnie, w czasie tej gonitwy zabić Saula, ale nigdy tego nie zrobił, bo uznał fakt iż Saul jest pomazańcem Bożym. Kiedy zginął Saul Dawid kazał zgładzić jego zabójcę. Potem Bóg tak błogosławił Dawidowi, że chyba nikt nie zaskarbił sobie więcej łask u Najwyższego. Wiele jest historii biblijnych, które potwierdzają tę zasadę, że pomazańców bożych trzeba traktować szczególnie nawet wtedy, gdy są u Boga w niełasce.

>>Pozdrawiam.
>poczytaj sobie uwaznie listy sw.pawla z tarsu.
>tam konflikt pomiedzy chrzescijanstwem zydowskim a poganskim da sie odczuc dosc wyraznie.
>czytanie takich tekstow np.w niedziele na mszy podswiadomie wkreca w glowki owuieczkom antysemityzm.
>ps.zdradz mi prosze jeszcze szczeze,czy przeczytales swoja 'swieta ksiege' w calosci tak w ogole???

W listach Pawła nie ma konfliktu między chrześcijaństwem żydowskim i pogańskim. Paweł był, jeśli można tak powiedzieć, Żydem w całej rozciągłości. To tradycyjna interpretacja wkłada w jego usta treści, których tam nie ma. Paweł widział, że poganochrześcijanie nie potrafią i nie chcą przestrzegać zakonu, więc postanowił im ułatwić. Nie wiem czy słusznie. Jezus mówił wprost, że nie przyszedł znieść zakonu, ale go wypełnić. Paweł znalazł furtkę i pozwolił z niej korzystać.
Sam przestrzegał sabatu, diety i wszystkich świąt i obrzędów jak każdy pobożny Żyd. Interpretacja o jakimś wielkim konflikcie jest, moim zdaniem, mocno przesadzona.

pozdrawiam.
joice (259 punktów)

>Dlaczego uważasz, że historia o Nim, to legenda? Co jest >legendą, to że zmartwychwstał, czy to, że nauczał, a może >to, że w ogóle istniał?
raczej wszystko z wymienionych.jego 'nauki' sa marna kopia poprzednikow( zydow,pragnacych zreformowac judaizm lub/i wyzwolic narod )chodz sklaniam sie ku tezie,ze jakijs pierwowzor bohatera NT musial gdzies tam sobie zyc( z doswiadczenia wiem,ze latwiej sie wtedy pisze)...
>Święte teksty były traktowane ze szczególną dbałością o to, >by nic nie zostało przekształcone, bo ten, kto przekształca naraża się na gniew Boga.
zgoda,dlatego glownie dodawano,bojac sie ujac...sprowokowalo to nieopetanego miloscia 'boska' czytelnika do zadziwiajacych ( miejscami)wnioskow.

>O boskości Jezusa wspominał już Jan w swojej ewangelii >mówiąc o Nim "jednorodzony Bóg". Nie zamierzam się jednak >spierać o to, czy Jezus jest Bogiem, czy nie. To nie jest >moja sprawa. Bóg nie objawił klarownie tej sprawy. Nie jest to najważniejszym przesłaniem Biblii. To, że ludzie sobie coś >tam, przez te 300 lat wykombinowali, nie zaprzecza przecież, >istnieniu Boga.

nie zamierzam wchodzic w dyskusje,gdzie uzywa sie ewangelii jako argumentow majacych potwierdzic tak surrealna zreszta teze...
a boskosci jezusowi przybywalo co ewangelie wiecej

>A czy istnieje jakakolwiek pewna wiedza, na której można się >oprzeć w sposób niezachwiany? Na jakiej podstawie, Wy, >Racjonaliści uzurpujecie sobie prawo do prawidłowego sposobu >postrzegania rzeczywistości? Ano na takiej podstawie, że >jesteście w większości i się nieustannie poklepujecie po >ramionach dając nawzajem wsparcie dla swoich rozmaitych >teorii. Narzuciliście nam swój sposób myślenia i teraz >wymagacie abyśmy wszyscy przestrzegali waszej chorej etyki.

hola ,hola stop!
bo brzmisz jak fanatyk z jakijs nawiedzonych podworkowych kolek rozancowych.
chyba sie cos zle snilo...ale to byl tylko jakijs koszmar
teraz juz pewnie ponownie zdajesz sobie sprawe ze zyjesz w polsce
.kraj 100% pure catholic
a takie racjonalistyczne wyrzutki,stojace w totalnej opozycji do 'prawych ludzi wiary' w zaswiaty sa na tle tego spoleczenstwa bardzo malo widoczne...
z tego co kojaze,w wirtualnej spolecznosci najwiecej mozesz ich znalezdz wlasnie tutaj ,oraz w portalu ateista.pl
oprocz tego masz zapewne kilka tysiecy stron ewangelizacyjnych, jezusowych portali adresowanych do mlodziezy,wspolnot pod narznieta owieczka itp...
dlaczego wiec wybierasz akurat miejsce,gdzie znajduje sie najwieksze skupisko ludzi 'Ci niemilych' i osmielasz sie pisac na publicznym forum,ze to my narzucamy komus nasz swiatopoglad...
sorka,ale ile ty masz lat?
bo probuje sie tu doszukac problemu...i nawet fundamentalna wiara to byc nie moze,to po prostu zwykla hipokryzja.

>Wasza etyka opiera się na tym co większość uznaje za >słuszne, a Pana Boga macie gdzieś. Prorocy ostrzegali, że >nadejdą takie czasy. Jaką miłością możecie obdarować ludzi, >jeśli nie płynie ona od Boga? Czy jesteście na tyle >doskonali, że potraficie sami być dla siebie oparciem? >Dlaczego odrzucacie miłość Waszego Ojca? Dlaczego >się Go wypieracie ? Kto Was do tego nakłonił? Wąż?
znow jak z tych kolek rozancowych...
ja moge napisac,ze to ty jestes wezem,bo mi sie 'przez Ciebie' teraz wanna prawie przelala:P

co do milosci to widze,ze masz plytkie zrozumienie jej sensu w ogole.
widzisz...czlowiek,juz jest taka istotra,ze milosci ma w sobie naturalnie pod dostatkiem.zadnego boga do jej wydobycia wcale nie potrzeba...
tak juz nas natura zaprogramowala,chodzace fabryczki hormonalne,czekajace na odpowiedni bodziec...aby zatopic sie w milosci.mam na mysli kazdy rodzaj milosci.
ja aktualnie najbardziej jestem zatopiona w milosci maciezynskiej.jestem wciaz niedoswiadczona mama,a ogrom milosci jaki splywa na kobiete jest czyms nie dowyrazenia. nie doszukiwalam sie jednak boga,w tym 'boskim ' uczuciu np.w dni po porodzie ( auetntycznie czulam sie jak bog,bowiem wiem jak dziala np.uklad wegetatywny czlowieka,i wiem jak hormony czesto kieruja naszymi emocjami ,a jak wiadomo ludzki mozg to naleprza apteka tego swiata...

>>>No właśnie. Euforia zwiazana z perspektywą bliskości z Tym, >Którego kochasz najbardziej, jest czymś absolutnie >naturalnym.
to tez zasluga hormonow,uwalnianych poprzez silny emocjonalny bodziec.stad wszystkie 'doswiadczenia religijne' .miewalam takowe czesto,wyjezdzajac w gory jak mialam lat nascie.
az sie zachlystalam tym 'poczuciem boga' czasami i lecialy lzy...
teraz wiem,ze takie reakcje emocjonalne,zaleza tylko i wylacznie od obranych aksjomatow ( poprzez niewystarczjaca wiedze-wybieramy boga)
teraz tez placze,gdy widze i czuje piekno natury. rozum jednak podpowiada,ze zaden 'kreator' w tym wzglednym zreszta pieknie rak nie maczal...

>Bóg dał drugie życie tym, którzy Go kochają.
nieprawda,to zycie to jedynie wymysl tych,ktorzy az boja sie pomyslec,ze smierc jest koncem,a my nie jestesmy tak naprawde niczym szczegolnym,poprostu wytworem ewolucji ( podobnie jak nasz umyl)
>On daje życie i >On może je odebrać, dlatego On jest >najważniejszy.
strasznie nacechowana jest twoja wiara...jak tam od razu widze jakiejs sklonnosci masochistyczne w tym poukrywane.
>Dekalog >streszcza się w dwóch przykazaniach: >dziesz miłował Pana >Boga swego z całego serca, myśli itd., >a bliżniego, jak >siebie. Taka jest naturalna kolejność, >którą ustalił Bóg. >Czemu chcesz to zmienić?
ja nic nie chce zmieniac...
uwazam wrecz ze tutaj sie bardzo mylisz,bowiem dekalog tak naprawde stresza sie w jedym przykazaniu
'bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego'
czyli nie rob drugiemu co tobie niemile...jak to powiedzial w ST jeden madry rabbi na dlugo przed 'jezusem'
>>>Bóg jest ważniejszy niż jakakolwiek inna osoba w życiu chrześcijanina.
skrzywione troche twoje pojmowanie chrzescijanstwa...brzmisz jak gotowy do swietej wojny,z nami niewiernymi racjonalistami::P)
joice (259 punktów)


>Przeczytaj sobie historię o Dawidzie i Saulu...

nie przeczytam.biblie zamknelam juz chyba bezpowrotnie...
dobra literatura sciencie- fiction wiecej niesie w sobie 'prawdy' niz ubogi w wiedze swiatopoglad mezopotanskich pasterzykow./ a pozniej ortodoksow( europejskich)
>>>Pozdrawiam.

>W listach Pawła nie ma konfliktu między chrześcijaństwem >żydowskim i pogańskim...
>
ech...twoja interpretacja badz co badz prawdziwa do pewnego momentu,obiektywna nieststy byc nie moze

mam dla Ciebie na koniec cytat z jednej z moich ulubionych ksiazek.bardzo Cie prosze,przemysl go 'z dystansu' moze ziarenko zakielkuje...

Chirończyk: " Prawda, oznacza to, że musimy sobie dawać radę bez żadnych wielkich nadnaturalnych braci, którzy by dla nas kierowali przyrodą i rozwiązywali nasze problemy. [...] Z drugiej jednak strony nie musimy obawiać się wszystkich nonsensów, które wymyślono wraz z nimi. Oznacza to więc, że mamy całkowitą wolność podejmowania decyzji co do naszych losów i ufania własnemu rozsądkowi. Nie jest to aż takie złe samopoczucie, jak sądzę.
Ziemianin: Ja, aaa... ja znam parę osób, które orzekłyby, że brzmi to nader arogancko.
- Arogancko? [...] Tacy są raczej ludzie, którzy są pewni, że " wiedzą", nie ja. Ja po prostu staram się najlepiej interpretować fakty, które mi są dostępne. [...] A w każdym razie arogancja i duma to są dwie różne rzeczy. Na pewno jestem dumny, że jestem człowiekiem.

" Oni by też powiedzieli, że skromność jest większą cnotą [...]
" Bo jest " zgodził się chętnie Adam " Ale skromność i samoponiżanie się to też dwie różne rzeczy.
Ziemianin bezwiednie zerknął na Kath, chcąc poznać jej zdanie.

" Jeśli masz na myśli system wierzeń oparty, mimo powierzchownych pozorów, że jest przeciwnie, na chorobliwej obsesji śmierci, nienawiści, rozkładu, dehumanizacji i upokorzenia, to odpowiedź moja na twoje pytanie brzmi " Nie" " powiedziała patrząc na Colmana. Rzuciła okiem na swe wnuki. " Ale jeśli poświęcenie się życiu, miłości, rośnięciu, osiągnięciom i potędze ludzkiej twórczości odpowiada twojej definicji, wtedy odpowiedź brzmi :" Tak, Chiron ma swoją religię."
Zyga (1539 punktów)
>Bóg jest ważniejszy niż jakakolwiek inna osoba w życiu chrześcijanina.

Jeżeli to prawda to każdy kto twierdzi że jestem chrześcijaninem równie dobrze mógł by powiedzieć od razu ze jestem idiotą.
Krisz
>Wlasnie obejzalam reportaz bbc o amerykanskich
>ewangelikach,ktorzy raduja sie niezmiernie z powodu wojny
>na wschodzie.
>Jakis nawiedzony pastor (przy oklasku ambasadora Izraela
>(sic!) w USA wkreca ludziom,ze sytuacja na bliskim
>wschodzie jest idealnym odzwierciedleniem opisanego
>poczatku konca,i powtornego przyjscia na swiat Jezusa.

Człowiek wierzy w coś i posuwa się do granic kiedy przestaje zasługiwać na miano człowieka. Imaginacja przerasta rzeczywistość a wiara z założenia źródło wszelkiego dobra zamienia nas w nieczułe potwory. Myśl pokrętna, chytra i samolubna nakazuje w nieszczęściu innych widzieć swoje zbawienie.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365