Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kalkulatory

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
18-08-2006 23:39Marek CzeszekKalkulatory
>No to widzę, że Kolega też jest fanem najlepszych kalkulatorów
I tak - i nie. Jestem raczej kolekcjonerem kalkulatorów programowanych (przede wszystkim, choć nie wyłącznie). Kilka interesujących egzemplarzy z mojej kolekcji opisanych jest w AdRem! (ww.marekczeszek.com) w dziale "Norka geeka". Tego TI-85 kupiłem na licytacji w ebay'u za 7,5 euro i trzymam w nadziei, że z czasem stanie się też zabytkowy .
Co do tego konkretnego przykładu - to nie mam w zbiorach TI-83, więc nie mogę porównać. TI-85 ma system EOS. Aby za diugonie ględzić - szło mi o to, że znak przed częścią urojoną jest operatorem zmiany znaku a nie dodawania.
Napisałem na początku "i tak - i nie". Nie - dlatego, że każdy pecet wygrywa z najlepszym kalkulatorem, więc jedyna siłą kalkulatorów jest ich przenośność. Tak - bo po prostu nadal lubię te zabawki. Niektóre są zresztą wcale niebanalne... Zanim kupiłem sobie komputer - swój pierwszy program napisałem na TI-58C (Texas). Program ten pisal proste melodie według zasad kontrapunktu tzw. ścisłego.
A skoro pojawił się ten temat, to może i kilka słów o tym. Esej napisałem z myślą o konkretnym adresacie - o muzykach. Głównym ich przesłaniem było to, aby nie mieszać liczbowych eksperymentów ze sztuką. Powtórzę: jeśli nawet robimy takie "matematyczne" eksperymenty - nie wszystko, co z nich wychodzi jest udane!!!!!!
Tu jeszcze jest jeden esej na ten temat: AdRem N° III - Eksponat 2: Nieładne i tyle! Cały zresztą ten numer jest na podobne tematy. Tyle, że to grochem o ścianę. Kupa półgłówków produkuje takie liczbowe gnioty brzmiące jak z koszmarnego snu, a potem robi głupie miny. Szkoda gadać!
Co do Mozarta, to nie jest to dokładnie chaos. Otóż napisał on pewną ilość takich dwutaktowych "półfabrykatów", z których dało się składać proste menuety. Z muzycznego punktu widzenia były one zmajstrowane tak, że koniec każdego pasował do początku następnego. "Kościany generator liczb losowych" wybierał po prostu numer klocka. Byłby więc tak, jakbyśmy budowali wieżę z LEGO, przy czym kolejny kolor losowali kostką.
Co do fraktali, to oczywiście można sobie robić co kto chce, tyle, że ładny wzór nawet fraktalny bynajmniej nie musi (!!!!!) odpowiadać ładnej sekwencji dźwięków. Zmysł estetyczny wzroku i słuchu rządzą się innymi prawami!!!
Teraz, co do piękna. Sam lubię popatrzeć na fraktalne wzorki. Tyle, że jest różnica między wzorkiem, a dziełem sztuki (AdRem N°IX - Gabinet Konesera). Wzorki fraktalne - lubię, ale kiedy zobaczyłem "Enigmę" Dorego na wystawie w "Zachęcie" - nie mogłem się od tego odlepić. Rzecz chyba w tym, że Dore chciał mi coś przekazać, a komputer generujący fraktale - nic.
Kończę to ględzenie i pozdrawiam.
Marek Czeszek.



Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365