 |
Dwutlenek węgla jako polutant Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2015 18:29 | Arminius (25555 punktów) | Dwutlenek węgla jako polutant
2 na 4 | W 1986 r. w małym, karterowym j. Nyos, położonym w Kameruńskim Paśmie Wulkanicznym – około 300 km na północny – zachód od Yaounde stolicy Kamerunu, doszło do wyjątkowo oryginalnej katastrofy – zwanej w literaturze przedmiotu erupcją limniczną. Pod wpływem osuwiska dużych rozmiarów, zgromadzony w głębszych warstwach wody jeziora dwutlenek węgla ( jego źródłem były liczne potoki zawierające w swojej wodzie bardzo dużą koncentrację tego gazu – spływające ze zboczy górskich do niecki jeziora) wydostał się na powierzchnię. Doszło do eksplozji ( efekt szybkiego otwarcia butelki z gazowaną wodą mineralną) i powstało kilkunastometrowe tsunami, które dokonało spustoszeń na brzegach jeziora. Ale to nie było przyczyną największego nieszczęścia. Uwolniony w olbrzymich ilościach CO2 spłynął ( jako gaz cięższy od powietrza) po zboczach górskich w doliny i tam uśmiercił co najmniej 1700 ludzi. Przytaczam krótkie info o tej tragedii aby jednoznacznie wskazać na właściwości dwutlenku węgla, który w określonej sytuacji może być nie tylko zanieczyszczeniem ale także groźną trucizną. Fakt ów zyskuje na znaczeniu w obliczu częstych twierdzeń sceptyków kontestujących tezę o globalnym ociepleniu – utrzymujących, iż Co 2 „nie jest zanieczyszczeniem”. W podlinkowanym materiale podaję przykład takiego twierdzenia oraz – co więcej – opartej na nim i emitowanej w amerykańskich mediach reklamy. Jego fałsz wynika z ogólnie znanej tezy, iż każda substancja może być zanieczyszczeniem, wszystko zależy od kontekstu, od dawki, natężenia, czasu oddziaływania, źródła emisji i tak dalej. Paracelsus – słynny medyk 16 - wieczny sformułował te zasadę w twierdzeniu, iż wszystko jest trucizną i nic nie jest nią – sola dosis facit venenum. I dwutlenek węgla nie jest żadnym wyjątkiem od tej powszechnej reguły. Encyklopedia Brittanica podaje następującą definicję zanieczyszczenia: "the addition of any substance (solid, liquid, or gas) or any form of energy (such as heat, sound, or radioactivity) to the environment at a rate faster than it can be dispersed, diluted, decomposed, recycled, or stored in some harmless form." Wniosek z tego jest taki, iż CO2 w wielu kontekstach wypełnia wszystkie jej kryteria i staje się klasycznym polutantem. Tak będzie w sytuacji gdy jako wartość dodana staje się czynnikiem przyczyniającym się do globalnego ocieplenia. Tak będzie również wówczas gdy jego nadmierna emisja prowadzi do katastrofalnej w skutkach zmiany Ph światowego oceanu, to jest do jego coraz większego zakwaszania. Tak będzie i wówczas gdy w zamkniętym pomieszczeniu jego koncentracja przekroczy 600 ppm. Wtedy każdy BHP-owiec zwróci uwagę na to, iż został przekroczony dopuszczalny poziom jego zagęszczenia (zaczyna oddziaływać niekorzystnie na zdrowie i samopoczucie) i czas na dokonanie wentylacji. Zwolennicy tezy przekreślającej możliwość wystąpienia CO2 w roli polutanta bardzo często posługują się przykładem roślin, które rosną szybciej gdy zostaną transplantowane do środowiska o zwiększonym natężeniu tego gazu. Jest on całkowicie chybiony. Albowiem po pierwsze wszystko – jak już zauważono – zależy od kontekstu, po drugie, to że przyśpiesza on tempo przyrostu biomasy jeszcze nie eliminuje go z grona sensu largo pollutantów. Okazuje się bowiem, iż kukurydza poddana eksperymentom jak wyżej przyrasta szybciej w łodygach i liściach – nie w kolbach. Co – de facto – oznacza dłuższy, bardziej energochłonny, bardziej kosztowny proces jej obróbki. W takim kontekście CO2 jest nadal polutantem. Bardzo często także występuje efekt – przy eksperymentach jak wyżej – szybszego przyrostu biomasy chwastów, niż roślin innych ( np. uprawnych), co prowadzi do sumarycznego skutku w postaci zaduszenia bądź też przyduszenia populacji owych innych roślin (na przykład uprawnych), przez pleniące się fantastycznie i ekspandujące populacje chwastów. Po tej krótkiej charakterystyce CO2 jako polutanta, warto na moment wrócić jeszcze do jezior w których istnieje ryzyko wystąpienia fenomenu „lake turnover”. Bowiem stosunkowo niedaleko od j. Nyos, w Wielkim Wschodnioafrykańskim Ryftcie – pomiędzy Kongiem a Rwandą - leży ogromne jezioro Kiwu, o powierzchni 2700 km kwadratowych. W jeziorze owym występuje również ogromne stężenie CO2 oraz metanu. Z zapisu geologicznego wynika zaś, iż w przeszłości nie raz dochodziło tam do erupcji limnicznej na ogromną skalę – której modus operandi był jednakże ździebeczko inny niż w przypadku jeziora Nyos. Otóż w pobliżu jeziora w górskich łańcuchu wulkanicznym Wirunga ( tak , tak, to ten sam obszar na którym Dian Fossey spotykała się z gorylami we mgle) znajduje się bardzo aktywny wulkan zwany Nyiragongo. Po erupcji, jego lawa ma potencję spłynąć aż do niecki jeziora Kiwu – wywołując reakcję podobną do tej, jaką osuwisko wygenerowało w j. Nyos. Ale w przypadku j. Kiwu jest także metan. Gaz wielce wybuchowy, który podpalony lawą może dać pokaz niezłych fajerwerów. I dopiero po tej gargantuicznej eksplozji wyjdzie z Kiwu drugi potwór – ogromne masy CO2, które zagazują wszystko co zdołało przeżyć megaeksplozję. Szacuje się, iż przy takim scenariuszu wydarzeń – śmierć może ponieść 2 miliony ludzi. Dwa razy więcej niż w rezultacie rwandyjskiego ludobójstwa. ziemianaro(*)jest-korzystny-dla-ekosystemow | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Szacuje się, iż przy takim scenariuszu wydarzeń śmierć może ponieść 2 miliony ludzi. Dwa razy więcej niż w rezultacie rwandyjskiego ludobójstwa.
Żeby nie tracić czasu na głupoty i od razu zacząć właściwy temat, zapytam: a o ile razy mniej niż w rezultacie holocaustu? No chyba, że też więcej.
|
|
 | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Wielokrotności | "Żeby nie tracić czasu na głupoty i od razu zacząć właściwy temat, zapytam: a o ile razy mniej niż w rezultacie holocaustu? No chyba, że też więcej".
Proszę Pana trzeba być całkowitym ignorantem aby sprawę globalnego ocieplenia (czy też innych problemów związanych ze spalaniem paliw kopalnych) klasyfikować w kategorii "głupoty". To jest problem pierwszorzędnego znaczenia mający także duży wpływ na pańskie życie. Proszę się nie turbować. Rozumiem, iż wpis jak wyżej - jest emanacją pańskiego podniecenia, wynikającego z oczekiwania na kolejny wątek "żydowski". Już wkrótce się on pojawi, o odrobinę cierpliwości proszę. Przecież nie można w 100 procentach koncentrować się na jednej tematyce? Odnosząc się zaś do merytorycznej strony pańskiego pytania, odpowiedź brzmi: biorąc pod uwagę oficjalne ( i nie wiadomo skąd wzięte) dane, jest to 3 razy mniej. Bardziej zbliżona do rzeczywistości odpowiedź brzmi, iż jest to około dwóch razy mniej (liczba ofiar holokaustu - 4, 4.5 mln). Na tę drugą wartość wskazują proste rachunki matematyczne, liczba Żydów, którzy mieszkali w Europie przed wojną i tych którzy ocaleli z Holokaustu. Gdyby zaś uwzględnić liczbę tych, którzy zgłaszali się po różnorakie formy odszkodowania za holokaust - to rzeczywiście byłoby ta liczba ofiar mniejsza niż 2 miliony. Ale tych oszustów nie należy traktować poważnie. Zbliżona do prawdy jest liczba 4-4.5 mln ofiar holokaustu. Proszę się zastanowić nad następującym faktem: skoro okazuje się iż w obozach zagłady (gdzie zginęła spora część ofiar holokaustu) zginęło daleko mniej niż sądzono ( w Oświęcimiu nie 4 mln tylko ok. 1 mln) to przecież liczba 6 mln, jako liczba ofiar holokaustu, nie może być nadal poważnie traktowana Rzeczywista liczba ofiar holokaustu, to frapujący temat, świetnie nadający się na odrębny i obszerny wątek. Czy zajmie się Pan jego opracowaniem?
|
|
|  | 6 na 6 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Wielokrotności | >"Żeby nie tracić czasu na głupoty i od razu zacząć właściwy temat, zapytam: a o ile razy mniej niż w rezultacie holocaustu? No chyba, że też więcej". >Proszę Pana trzeba być całkowitym ignorantem aby sprawę globalnego ocieplenia (czy też innych problemów związanych ze spalaniem paliw kopalnych) klasyfikować w kategorii "głupoty".
Osobiście nie uważam tego za głupoty, ale podejrzewam, że to tylko przerywnik, jakaś tam wrzutka dla picu, żeby ukryć jedyny prawdziwy cel istnienia autora na tym forum.
>To jest problem pierwszorzędnego znaczenia mający także duży wpływ na pańskie życie. Proszę się nie turbować. Rozumiem, iż wpis jak wyżej - jest emanacją pańskiego podniecenia, wynikającego z oczekiwania na kolejny wątek "żydowski".
Obrzydzenie (twoimi kolejnymi "żydowskimi" wątkami), to nie podniecenie. Ale rozumiem, że przy tematyce "żydowskiej" to u ciebie występuje łącznie i możesz tego już nie rozróżniać. No cóż, bywa.
>Już wkrótce się on pojawi, o odrobinę cierpliwości proszę.
Nie wątpię. Żydożerstwo, to coś w rodzaju nałogu/obsesji/choroby. No i misji.
>Przecież nie można w 100 procentach koncentrować się na jednej tematyce?
Jasne, dlatego czasami jakieś przerywniki. Głupoty. No, niech będzie "głupoty". Dla picu.
>Czy zajmie się Pan jego opracowaniem?
Nie, wystarczy mi ta odpowiedź.
|
|
| |  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Po cóż ten masochizm? | "Obrzydzenie (twoimi kolejnymi "żydowskimi" wątkami), to nie podniecenie. Ale rozumiem, że przy tematyce "żydowskiej" to u ciebie występuje łącznie i możesz tego już nie rozróżniać. No cóż, bywa".
Jeżeli one pana brzydzą - proszę ich nie czytać, bo w przeciwnym wypadku pańskie zachowanie nosi znamiona masochizmu. Ja nie czytam tekstów, które mnie brzydzą.
"Czy zajmie się Pan jego opracowaniem?
Nie, wystarczy mi ta odpowiedź".
I jak zwykle, gdy przychodzi do konkretu podaje Pan tyły. Proszę założyć wątek i pokontestować te moje obrzydliwe teksty. Zrobi się ciekawie. Spór jest twórczy i potrzebny. Pod warunkiem że jest faktograficzny i merytoryczny. Brak Panu odwagi czy wiedzy?
Na marginesie, pana uwagi odbiegające od zasadniczego wątku, czynią go także w dużym stopniu wątkiem o tematyce żydowskiej. Dostrzega pan ów paradoks?
|
|
| | |  | 6 na 6 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Po cóż ten masochizm? | Wystarczy mi już jedna dyskusja (i obcowanie z twoimi obrzydliwościami), której nie możemy skończyć, bo wijesz się jak piskorz, żeby wydostać się z narożnika, co jest oczywiście niemożliwe. A że masochistą nie jestem, to dziękuje bardzo za propozycję "pogłębienia znajomości". Poza tym nie ma żadnego "jak zwykle", bo ze względu na owo obrzydzenie nie podejmuję twoich tematów, bo zwyczajnie ich nie czytam, widząc nick. Taki pech, że zdarzyło się to w komentarzach i poszło. Taplanie się w szambie czyichś nieustannych, fanatycznych kalumnii i antysemickiego obłędu, to byłby rzeczywiście masochizm.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Szkoda komentarza | "Poza tym nie ma żadnego "jak zwykle", bo ze względu na owo obrzydzenie nie podejmuję twoich tematów, bo zwyczajnie ich nie czytam, widząc nick. Taki pech, że zdarzyło się to w komentarzach i poszło. Taplanie się w szambie czyichś nieustannych, fanatycznych kalumnii i antysemickiego obłędu, to byłby rzeczywiście masochizm".
Więc jednak je Pan czyta i - co więcej - obficie komentuje. A skoro tak, to wszystko jest jasne. Mój komentarz jest tu zbędny.
|
|
| Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Dwutlenek węgla jako polutant | |
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Nie ma dowodów na to, że CO2 powoduje ocieplenie klimatu. Spójrz na tę czerwoną kulę ognia, którą nazywamy słońcem. Nawet jeżeli by powodowało ocieplenie to nie powód, żeby spowalniać przemysł. Paliwa kopalnie się wyczerpią tak czy siak. Jesteśmy skazani na bardziej ekologiczne źródła energii. Tu są argumenty: www.youtube.com/watch?v=h8hYW9pxVD0. Każdy ma wybór w co chce wierzyć. Ale tak naprawdę do końca nie wiemy co powoduje ocieplenie klimatu.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Ciepło, cieplej | "Nie ma dowodów na to, że CO2 powoduje ocieplenie klimatu".
Pan się myli. Tego, że CO2 powoduje ocieplenie klimatu nikt nie kwestionuje. Jeżeli jest przyrost o 35 % CO2 w atmosferze ( nastąpił w ciągu ostatnich 200 lat), to tak znaczący wzrost CO2 MUSI wpływać na wzrost temperatury. Co się kwestionuje to - na przykład - to, czy ów CO2 jest antropogeniczny i czy inne gazy cieplarniane nie odgrywają większej roli. Poza tym - i to jest mocny argument - ograniczenie spalania paliw kopalnych obniża nie tylko emisję CO2 ale także szeregu innych oczywistych polutantów - jak na przykład dwutlenek azotu. Więc tak czy owak warto ograniczać spalanie paliw kopalnych.
|
|
|  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Ciepło, cieplej | >... Tego, że CO2 powoduje ocieplenie klimatu nikt nie kwestionuje.
Istnieje również pogląd, że klimat się ociepla i ochładza "cyklicznie", co jakiś czas nieregularnie dochodzi do zmian średniej temperatury. Oczywiście nie wiem czy to prawda. A jak duży "wkład" jest naszym udziałem?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | "Istnieje również pogląd, że klimat się ociepla i ochładza "cyklicznie", co jakiś czas nieregularnie dochodzi do zmian średniej temperatury.
To prawda. I na te zmiany ( w długich cyklach i znacznie krótszych jak el ninio la ninia czy zmieniająca się co 11 lat aktywność Słońca) nakłada się antropogeniczne ocieplenie. Innymi słowy. Gdyby nie antropogeniczne ocieplenie, zmiany klimatyczne i tak miałyby miejsce. Ale w związku z emisją gazów cieplarnianych tempo ocieplania ulega przyśpieszeniu.
|
|
| | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | >Innymi słowy. Gdyby nie antropogeniczne ocieplenie, zmiany klimatyczne i tak miałyby miejsce. Ale w związku z emisją gazów cieplarnianych tempo ocieplania ulega przyśpieszeniu.
Chodzi o to tempo ocieplania, czy tu nie mamy do czynienia z "eko-propagandą"?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Czyja propaganda? | "Chodzi o to tempo ocieplania, czy tu nie mamy do czynienia z "eko-propagandą"?
Podkreślę jeszcze raz to, o czym już wspominałem. Jeżeli około 1800 r. zawartość C02 w powietrzu wynosiła ok 270 ppm a obecnie wynosi 397ppm - to nastąpił bardzo poważy przyrost dwutlenku węgla w naszym środowisku. Jest to rzecz pewna wynikająca z analizy rdzeni lodowych pobranych w kilkunastu miejscach na kuli ziemskiej. W pęcherzykach powietrza z roku 1800 jest 270 ppm w pęcherzykach z czasów obecnych 397 ppm. Co więcej węgiel z pokładów kopalnych charakteryzuje się specyficznymi odmianami izotopów, mówiąc po ludzku, jest to inny węgiel niż niekopalny i w pęcherzykach z 1800 r. i wcześniejszych nie ma go, pojawia się zaś w dużych ilościach w pęcherzykach obecnych. Więc to właśnie on jest odpowiedzialny za przyrost stężenia C02 w atmosferze. Taki zaś przyrost MUSI wygenerować wzrost temperatury, mniejszy lub większy ( bo mogą go parować inne fenomeny jak np. aktywność Słońca czy global dimming) ale zawsze będzie to wzrost. Więc nie jest to żadna ekopropaganda tylko zjawiska z kategorii nauk ścisłych i przyrodniczych. Warto dodać, iż C02 potrafi utrzymywać się w atmosferze do stukilkudziesięciu lat nagromadzając się powoli i kreując ostatecznie mocny efekt wpływu dodanego. Warto też nadmienić, iż obecnie w związku z postępującym ociepleniem Arktyki zaczyna się tam topić wieczna zmarzlina tak na lądzie jak i na przybrzeżnym dnie morskim - uwalniając coraz większe ilości metanu, gazu cieplarnianego jeszcze bardziej silniejszego niż C02 - co może skutkować efektem synergistycznym, przyśpieszającym tempo wzrostu temperatury.
|
|
|  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Ciepło, cieplej |
>Poza tym - i to jest mocny argument - ograniczenie spalania paliw kopalnych obniża nie tylko emisję CO2 ale także szeregu innych oczywistych polutantów - jak na przykład dwutlenek azotu. Więc tak czy owak warto ograniczać spalanie paliw kopalnych.
Nie zgadzam się. Dwutlenek węgla to 0,0360 % składu powietrza. Znacznie większy wpływ na temperaturę ma para wodna, której jest dużo więcej niż CO2. To głupie i szkodliwe myślenie, że warto ograniczać spalanie paliw kopalnych. Szczególnie z obawy o ocieplenie klimatu. Znacznie ważniejszym powodem na ograniczenie spalania paliw kopalnych jest zanieczyszczenie środowiska. Kto ma korzyści z ograniczania spalania paliw kopalnych ? Duży biznes, tylko on. Zwykli ludzie na tym nie korzystają, taka jest prawda. Jeżeli ogranicza się zużycie paliwa, to sprawia się, że drożeje i jest mniej dostępne dla zwykłych ludzi. Myślisz, że koncerny za to płacą ? Podnoszą ceny po prostu. Jeśli spojrzymy na wykres aktywności Słońca i średnią wysokość temperatury na Ziemi to niemal się pokrywają. CO2 produkują wszystkie organizmy żywe. Walka z CO2 jest po prostu głupia.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Parowanie | "Nie zgadzam się. Dwutlenek węgla to 0,0360 % składu powietrza."
To bez znaczenia. CO2 w ilości w jakiej występuje jest bardzo istotnym czynnikiem w generowaniu efektu cieplarnianego - dzięki któremu możliwe jest życie na Ziemi. Jednakże jego przyrost o 35 % ( jest to rzecz pewna - wynika z badania i porównywania rdzeni lodowcowych z kilkunastu lokalizacji, zawierających pęcherzyki powietrza, pozwalające ustalić jego skład sprzed epoki industrialnej ok. roku 1800 i obecnie) musiała mieć wpływ na wzrost temperatury. Wzrost temperatury - z kolei - powoduje zwiększoną ilość pary wodnej emitowanej do atmosfery - bo woda mocniej paruje. A to z kolei - w związku z tym, iż para wodne jest bardzo silnym gazem cieplarnianym, przyśpiesza ocieplanie - i tworzy się takie błędne koło. Tak więc - jak pan zauważa - para wodna ma bardzo duży wpływ na temperaturę ale należy ją postrzegać w kontekście przyrostu Co2. Bez 35 procentowego przyrostu C02 nie byłoby wzrostu temperatury i przyrostu parowania. Parowanie odbywałoby się na poziomie takim jaki jest typowy dla temperatury niższej - w związku z 35 procentowo mniejszą zawartością Co2 w atmosferze.
"Kto ma korzyści z ograniczania spalania paliw kopalnych ? Duży biznes, tylko on." Kwestia ekonomii - to trochę inna bajka. Ale jeżeli już wywołał Pan temat wielkiego biznesu. To największym jest przecież biznes paliwowy z wielkim lobby paliwowym, które robi co może aby spalanie paliw kopalnych trwało. A możliwości ma duże. Tak więc przy symulacjach biznesowych taką opcję jak najbardziej tez należy uwzględniać.
|
|
| | |  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Parowanie |
>Kwestia ekonomii - to trochę inna bajka. Ale jeżeli już wywołał Pan temat wielkiego biznesu. To największym jest przecież biznes paliwowy z wielkim lobby paliwowym, które robi co może aby spalanie paliw kopalnych trwało. A możliwości ma duże. Tak więc przy symulacjach biznesowych taką opcję jak najbardziej tez należy uwzględniać.
Właśnie jest odwrotnie. Biznesmeni zarabiający na ropie zauważyli, że jeśli spalanie paliw kopalnych będzie rosło to niedługo zapasy się skończą. Wzrost cen paliw nie bierze się bez przyczyny. Jest określony zapas w złożach ropy. Lepiej sprzedać litr za 2 zł, niż za złotówkę. Innymi słowy, jeżeli zapas byłby nieskończony to opłacałoby się sprzedawać po tyle, aby każdego mogło na to być stać. Jest jednak inaczej. A są jeszcze ludzie, którzy zarabiają na ograniczeniu emisji CO2, masa naukowców, politycy. Wilk syty i owca cała. Jest tu widoczne powiązanie.
|
|
| |  | 3 na 3 | Szafarczyk (49 punktów) | Odp: Ciepło, cieplej | >Jeśli spojrzymy na wykres aktywności Słońca i średnią wysokość temperatury na Ziemi >to niemal się pokrywają. CO2 produkują wszystkie organizmy żywe. Walka z CO2 jest po >prostu głupia. Istnieją niezachwiane dowody na to że CO2 jest gazem cieplarnianym, które wpływają na ocieplenie klimatu. 1.Sztuczne satelity mierzą ilość promieniowania docierającego do Ziemi od Słońca i uciekającymi z ziemi. Wyraźnie wskazują że stężenie CO2 zmniejsza ilość tych drugich. Dodatkowo CO2 absorbuje tylko promieniowanie o określonych długościach fal (co zostało udowodnione doświadczalnie) i właśnie dlatego jesteśmy w stanie przypisać winę CO2. 2.Księżyc nie ma atmosfery, nie ma gazów cieplarnianych, które nie tylko zatrzymują ciepło ale ,,amortyzują" wahania temperatur. Księżyc nasłoneczniony 130C, w cieniu -110C. 3.Efekt cieplarniany jest lepiej obserwowalny nocą, co pokazuje że to nie jest winy Słońca lecz gazów cieplarnianych, gdyż one są aktywne całą dobę w porównaniu do Słońca. 4.CO2 jest cięższe od azotu dlatego pozostaje w niższych partiach atmosfery, dlatego niższe powinny się wraz ze wzrostem stężenia ocieplać a niższe (ponieważ zabierane jest im powracające ciepło) oziębiać. To właśnie jest obserwowane. 5.Ilość tlenu w atmosferze maleje, jest to dowód na to że ,,nadprogramowy" CO2 powstaje w wyniku spalania, gdyż w tej reakcji tlen wiąże się z węglem. Źródłem takiej ilości nie mogą być więc oceany, ale organizmy oddychające tlenowo, bądź przemysł. Ilość zwierząt żyjących na ziemi stale spada. 6.Obserwujemy wzrost głównie izotopu węgla 12C, względem 13C, co dowodzi że źródłem są paliwa kopalniane zawierające proporcjonalnie więcej izotopu 12C niż 13C. Odpowiedziałem opierając się na skrócie Marcina Popkiewicza pełnej wersji Marty Śmigrowskiej, na podstawie Skeptical Science z konsultacją merytoryczną prof. Szymona P. Malinowskiego.
|
|
| | |  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) |
> Istnieją niezachwiane dowody na to że CO2 jest gazem cieplarnianym, które wpływają na ocieplenie klimatu. Ja tego wcale nie neguję. Wpływa, ale w jakim stopniu z winy człowieka. Myślę, że w niewielkim. Jakie stężenie CO2 musiało być przy masowym wymieraniu 65 mln lat temu. CO2 uwolnione z eksplozji spowodowanej uderzeniem meteorytu plus rozkładające się ciała zwierząt i roślin. Ziemia przetrwała. Stężenie CO2 musiało być w tym czasie ogromne. Jeżeli byśmy spalili cały ziemski zapas ropy w ułamek sekundy, to nie wiem czy stężenie CO2 osiągnęłoby podobny poziom. Ozon też jest gazem cieplarnianym i jest niezbędny dla trwania życia na Ziemi.
|
|
| | | |  | | Szafarczyk (49 punktów) | > > Istnieją niezachwiane dowody na to że CO2 jest gazem cieplarnianym, które wpływają na ocieplenie klimatu.> Ja tego wcale nie neguję.> Nie ma dowodów na to, że CO2 powoduje ocieplenie klimatu.> Wpływa, ale w jakim stopniu z winy człowieka. Myślę, że w niewielkim. Ilość CO2 znacznie wzrasta od rewolucji przemysłowej, lodowce nie kłamią. > Jakie stężenie CO2 musiało być przy masowym wymieraniu 65 mln lat temu. CO2 uwolnione >z eksplozji spowodowanej uderzeniem meteorytu plus rozkładające się ciała zwierząt i roślin. Ziemia przetrwała. Zapewne tak duże, że przetrwały tylko najpierwotniejsze stworzenia, wszystkie zwierzęta, rośliny pomarły. Między wielkimi wymieraniami życie musiało odradzać się prawie od zera. To chyba pokazuje jak groźnym zagrożeniem jest ocieplenie klimatu. Jeżeli chodzi o planetę, to o nią się nie martw, przeżyła bombardowanie meteorytami, wiatr słoneczny, ona przeżyje, ale my nie.  > Ozon też jest gazem cieplarnianym i jest niezbędny dla trwania życia na Ziemi.Jak każdy gaz cieplarniany. Warto jednak nadmienić że Ozon pochłania jedynie promieniowanie ultrafioletowe, które już w niewielkich ilościach jest szkodliwe dla organizmów żywych.
|
|
|  | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > Co się kwestionuje to - na przykład - to, czy ów CO2 jest antropogeniczny i czy inne gazy cieplarniane nie odgrywają większej roli.Do innych gazów cieplarnianych wywołujących znaczący efekt zalicza się metan. Za wikipedią: Cytat: Metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 72 krotnie większy niż dwutlenku węgla (w skali 20 lat) lub 25 (w skali 100 lat), a średnia zawartość w atmosferze wynosi 1,7 ppm (w ciągu minionych dwustu lat wzrosła ponad dwukrotnie).
Metan wpływa także w niewielkim stopniu na degradację ozonosfery.
> Poza tym - i to jest mocny argument - ograniczenie spalania paliw kopalnych obniża nie tylko emisję CO2 ale także szeregu innych oczywistych polutantów - jak na przykład dwutlenek azotu.Zdaje się, że tlenki azotu powstają także przy spalaniu "ekologicznego" wodoru. Zależy to głównie od warunków spalania a nie od pochodzenia paliwa. > Więc tak czy owak warto ograniczać spalanie paliw kopalnych.Raczej z wyjątkiem metanu, który jak najbardziej należy spalać jeśli mamy nie przykładać ręki do ocieplenia. To "błękitne paliwo" (w odróżnieniu od węgla lub ciężkich węglowodorów) niewiele ustępuje wodorowi w czystości spalin - pomimo 75% zawartości wagowej węgla generuje 4 objętości pary wodnej przy 1 objętości CO 2. Z kolei węgiel wychwytywany przez rośliny i zawarty w materii organicznej należałoby chyba zakopywać pod ziemią (np. - o ironio - w wyrobiskach kopalń), by wyłączyć część węgla z obiegu w atmosferze i oceanach oraz wykorzystywać powstający z rozkładu szczątków organicznych metan. [Podobno Amerykanom opłaca się pozyskiwanie CH 4 z odwiertów na starych wysypiskach śmieci.]
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | tlenki azotu | "Zdaje się, że tlenki azotu powstają także przy spalaniu "ekologicznego" wodoru. Zależy to głównie od warunków spalania a nie od pochodzenia paliwa".
Samochody napędzane wodorem mają emitować tylko parę wodną jako efekt jego spalania.
|
|
| | |  | | niestadny (2492 punktów) | Odp: tlenki azotu |
> Samochody napędzane wodorem mają emitować tylko parę wodną jako efekt jego spalania."Tylko"?  Właśnie to para wodna ma największy wpływ na efekt cieplarniany. ziemianaro(*)fekt-cieplarniany-wprowadzenieCytat:Dodatkowa para wodna w atmosferze to dodatkowy wzmacniacz efektu cieplarnianego. Napisałeś: Cytat:A wzmiankowana para wodna przyśpiesza ten efekt znacznie bardziej... Cytat:Jeśli porównać względny wpływ poszczególnych gazów cieplarnianych na efekt cieplarniany, okazuje się, że najsilniejsze jest działanie pary wodnej, na drugim miejscu plasuje się dwutlenek węgla, a na trzecim metan.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Dwutlenek węgla jako polutant | Zmiany klimatu związane są również z czynnikami pozaziemskimi takimi jak intensywność promieniowania kosmicznego, które wpływa na dynamikę tworzenia się aerozoli i w konsekwencji także chmur. By lepiej zrozumieć te procesy w CERNie prowadzony jest eksperyment CLOUD o którym można dowiedzieć się co nieco na stronie cloud.web.cern.ch/cloud
|
|
 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | > Zmiany klimatu związane są również z czynnikami pozaziemskimi takimi jak intensywność promieniowania kosmicznego, które wpływa na dynamikę tworzenia się aerozoli i w konsekwencji także chmur. By lepiej zrozumieć te procesy w CERNie prowadzony jest eksperyment CLOUD o którym można dowiedzieć się co nieco na stronie cloud.web.cern.ch/cloud> Dokładnie. Jest masa czynników. Intensywność promieniowania, czy energii dochodzącej do Słońca mogą mieć wpływ na jego aktywność. Ludzie znaleźli sobie kozła ofiarnego w postaci CO2....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|