Leninowskie państwo jednopartyjne nie jest filozofią. Jest to mechanizm utrzymywania władzy. Działa, ponieważ jasno określa, kto może być elitą - elitą polityczną, elitą kulturalną, elitą finansową. Państwo jednopartyjne Lenina opierało się na takich wartościach. Obalił on porządek arystokratyczny. Nie wprowadził jednak modelu konkurencyjnego. Bolszewickie państwo jednopartyjne było nie tylko niedemokratyczne, było anty konkurencyjne i anty merytokratyczne. Miejsca na uniwersytetach, stanowiska w służbie cywilnej oraz role w rządzie i przemyśle nie trafiały do najbardziej pracowitych lub najbardziej zdolnych. Stanowiska otrzymywali ludzie najbardziej lojalni. Awansowali, ponieważ byli gotowi dostosować się do zasad członkostwa w partii. W przeciwieństwie do zwykłej oligarchii, państwo jednopartyjne pozwala na awans: tylko prawdziwi wierzący mogą się rozwijać. Jak pisała Hannah Arendt w latach 1940., najgorszy rodzaj państwa jednopartyjnego "niezmiennie zastępuje wszystkie pierwszorzędne talenty, niezależnie od ich sympatii, tymi szaleńcami i głupcami, którym brak inteligencji i kreatywności jest nadal najlepszą gwarancją ich lojalności". Anne Applebaum: W posunięciu, które wymyka się parodii, polski rząd wysyła na WorldBank Jacka Kurskiego, człowieka, który zamienił telewizję państwową w ekstremistyczny, homofobiczny kanał propagandowy. Nikt nie jest bardziej niewykwalifikowany. |