>Obecnie jestem chrześcijanką, która próbuje poznać inne wiary. Zastanów się najpierw, czy poznałaś swoją wiarę. Na ile ją znasz? Nie ma sensu poznawać czegoś innego dopóki nie poznało się tego, co wydaje się być swoje.
>Jaką ścieżką religijną lub duchową podążasz? Ścieżką miłości i przebaczenia. To kluczowe kierunki. Zarówno pod względem religijnym jak też duchowym.
>Jakie są Twoje przekonania na temat życia pozagrobowego? Pełne nadziei. Choć nie bez obaw. Ale jaki sens miałoby życie, gdyby miał się kończyć bez wielkiego finału? Podsumowania życia? Człowiek dąży do jakiejś doskonałości. Przez całe życie uczy się jej. Teraz dokonuje wyboru, aby po przejściu przez śmierć cieszyć się tym wyborem.
>Co przekonało Cię do obranej ścieżki? Obserwacja ludzi. Rozumienie tego, że w kochającym otoczeniu łatwiej jest żyć. I przyjemniej. A do świadczenie udowodniło, że wybaczając innym żyję spokojniej. I mam znacznie mniej zmartwień, przykrych myśli.
>Jak ćwiczysz? Zależy co? Sprecyzuj pytanie? Chodzi o gimnastykę umysłową, fizyczną? A jeśli chodzi o ćwiczenie wiary, to jest to proces w którym otwieram się na łaskę i na wiedzę. Krok w łasce, krok w wiedzy. Bo łaska daje zdolność do zdobywania wiedzy. A wiedza otwiera na łaskę.
|