 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-12-2021 12:25 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Niech żyją czarne karły! | No niestety muszę to napisać - choć wstrząsa to mną trochę  Niech żyją czarne karły! Słońce nie ma wystarczającej masy, by eksplodować jako supernowa. Zamiast tego, gdy za około 5 miliardów lat w jądrze zabraknie wodoru, fuzja wodoru w jądrze zatrzyma się i nic nie będzie w stanie zapobiec skurczeniu się jądra. Uwolnienie grawitacyjnej energii potencjalnej powoduje wzrost jasności gwiazdy, kończący fazę ciągu głównego i prowadząc gwiazdę do ekspansji przez następny miliard lat: najpierw w podolbrzyma , a następnie w czerwonego olbrzyma Ogrzewanie spowodowane skurczem grawitacyjnym doprowadzi również do fuzji wodoru w powłoce tuż poza jądrem, gdzie pozostaje nieskondensowany wodór, przyczyniając się do zwiększonej jasności, która ostatecznie osiągnie ponad 1000-krotność obecnej jasności. Jako czerwony olbrzym, Słońce urośnie tak duże, że pochłonie Merkurego, Wenus i prawdopodobnie Ziemię, osiągając około 0,75 AU. Słońce spędzi około miliarda lat jako czerwona gwiazda olbrzyma i straci około jednej trzeciej swojej masy. Kiedy hel się wyczerpie, Słońce powtórzy ekspansję, podobną do tej gdy wyczerpie się wodór w jądrze, z tą różnicą, że tym razem wszystko dzieje się szybciej, a Słońce staje się większe i jaśniejsze. Słońce naprzemiennie reaguje wodorem w powłoce lub helem w głębszej powłoce. Po około 20 milionach lat we wczesnej asymptotycznej gałęzi olbrzymów, Słońce staje się coraz bardziej niestabilne, z szybką utratą masy i impulsami termicznymi, które zwiększają rozmiar i jasność przez kilkaset lat co około 100 000 lat. Impulsy cieplne za każdym razem stają się większe, a późniejsze impulsy podnoszą jasność do 5000 razy większej niż obecnie, a promień do ponad 1 AU. Czyli do orbity Ziemi. Ostatecznie nagie jądro Słońca, mały biały karzeł, będzie miał temperaturę ponad 100 000 K. i zawierał około 54% dzisiejszej masy Słońca. Mgławica planetarna rozproszy się błyskawicznie bo w ciągu około 10 000 lat, ale biały karzeł przetrwa wiele miliardów lat, zanim stanie się hipotetycznym czarnym karłem, który potrwa jeszcze dłużej. Siema Max (ateista) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | alsor (3283 punktów) | Serwujesz jakiś pseudoteryjki dla astrologów.
Popatrzmy sobie jak to wygląda faktycznie - tak z grubsza tylko, bo pomijam przypadki ekstremalny, czyli te kolorowe karły, neutronowe, itp.
-------- Wedle obecnych teorii grawitacyjna energia Słońca wystarczyłaby na 20 milionów lat zaledwie, stąd pomysły z fuzją w jądrze, bo wówczas tej energii byłoby z 1000 razy więcej, czyli na 10-20 miliardów lat.
No to może sprawdźmy te hipotezy?
Tradycyjna metoda wyliczania tej grawitacyjnej energii wygląda tu tak:
E = 3/5 GM^2/R;
taka jest energia grawitacyjna jednorodnej kuli o masie M i promieniu R.
Wstawiając dane ze Słońca, otrzymamy tu: E = 3/5 6.672e-11 * (2e30)^2/0.7e9 = 2.3e41 J
Stąd czas świecenia z obecną mocą, czyli: P = 4e26W wynosi: T = E/P = 2.3e41/4e26 = 575000000000000s = 18.2 mln lat
Jak widać pasuje do tych 20 milionów. ---------------
Tylko że to jest kompletna parodia, niestety!
Takie coś poprawnie należy wyliczać tak:
Słońce tracąc energię zapada się systematycznie - kurczy, zatem finalnie osiągnie jakiś tam limit, np. zrobi się z tego gwiazda neutronowa, czyli kula o rozmiarach:
1/100000 obecnego promienia!!!
A dla takiego promienia energia będzie przecież automatycznie 100 tyś razy większa, no bo zgodnie z tym wzorem - nie?
E = 3/5 GM^2/R, wstawiając dane R = R0/100000, otrzymujemy od razu:
E = 3/5 6.672e-11 * (2e30)^2/0.7e9 * 10^5 = 2.3e46 J
co daje czas świecenia 10^5 razy dłuższy, czyli raptem 100 razy więcej od tej energii z fuzji... bagatelka!
Zatem aby uzyskać równe czasy wystarczy skurczyć Słońce 1000 razy, co da promień około 1000 km (1/6 Ziemi), i gęstość miliard kg/m3, czyli byłoby to coś w stylu tych gwiazdek typu biały karzeł. ----------
Tak grube oszustwo naukowe - propagowane w podręcznikach powinno być chyba karalne, nie?
|
|
 | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | >Tak grube oszustwo naukowe - propagowane w podręcznikach >powinno być chyba karalne, nie?
Znowu kretyńskie wyliczenia i udawanie fizyka. Tylko twoje wzorki to są na poziomie LO i dowodzą że nic a nic nie kumasz OTW (sic!).
Jesteś trollem z frondy lub od Rydzyka co ma punktować Arminiusa oraz atakować tych co podkopują jego kałową moralnie działalność czyli zarabianie kasy za pisanie tu naciąganych bzdur przeciwko Żydom.
Ludzkość będzie musiała rozważyć życie przy białym karle mimo jego wad (emisje fotonów rentgenowskich itp).
Może będzie żyła w schronach na planetoidzie (lub post-Ziemi) orbitującej ciasno białego karła czyli post-Słońce.
Potem zaś orbitując tuż nad czarnym karłem co zostanie po białym.
Pzdr
|
|
|  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > >Tak grube oszustwo naukowe - propagowane w podręcznikach> >powinno być chyba karalne, nie?> Znowu kretyńskie wyliczenia i udawanie fizyka. Tylko twoje wzorki to są na poziomie LO i dowodzą że nic a nic nie kumasz OTW (sic!).To nie jest otw, lecz zwyczajny Newton + teoria pola. en.wikiped(*)in-Helmholtz_mechanismOTW takich rzeczy nie ogarnia w ogóle! Słyszałeś cokolwiek na temat relatywistycznej wersji równań promieniowania termicznego ciał - Stefan-Boltzmann, itp. sprawy? en.wikipedia.org/wiki/Stefan-Boltzmann_law> Ludzkość będzie musiała rozważyć życie przy białym karle mimo jego wad (emisje fotonów rentgenowskich itp).> Może będzie żyła w schronach na planetoidzie (lub post-Ziemi) orbitującej ciasno białego karła czyli post-Słońce.za miliard lat nie będzie tu żadnych ludzi; nawet cień cienia nie pozostanie po naszej robaczkowej cywilizacyjce. > Potem zaś orbitując tuż nad czarnym karłem co zostanie po białym.Pomalujemy go sobie na zielono i już będzie... fajnie. Pomijam milczeniem fakt, że zimne gwiazdy (typu czarne karły) nie istnieją w ogóle, bo nie mogą.. ponieważ to jest drastycznie sprzeczne z elementarnymi warunkami równowagi.
|
|
 | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | > Serwujesz jakiś pseudoteryjki dla astrologów.To akurat Twoje hobby. > np. zrobi się z tego gwiazda neutronowa,Nie, nie zrobi się. > A dla takiego promienia energia będzie przecież automatycznie> 100 tyś razy większa, no bo zgodnie z tym wzorem - nie?Nie. > co daje czas świecenia 10^5 razy dłuższy,Nie, nie daje. Podpowiedź: powierzchnia. > Pomijam milczeniem fakt, że zimne gwiazdy (typu czarne karły) nie istnieją w ogóle, bo nie mogą.. ponieważ to jest drastycznie sprzeczne z elementarnymi warunkami równowagi.Oho, ciekawe
|
|
|  | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > >Serwujesz jakiś pseudoteryjki dla astrologów.> To akurat Twoje hobby.> >np. zrobi się z tego gwiazda neutronowa,> Nie, nie zrobi się.> >A dla takiego promienia energia będzie przecież automatycznie> >100 tyś razy większa, no bo zgodnie z tym wzorem - nie?> Nie.> >co daje czas świecenia 10^5 razy dłuższy,> Nie, nie daje. Podpowiedź: powierzchnia.> > Pomijam milczeniem fakt, że zimne gwiazdy (typu czarne karły) nie istnieją w ogóle, bo nie mogą.. ponieważ to jest drastycznie sprzeczne z elementarnymi warunkami równowagi.> Oho, ciekawe Pewnie że zimne gwiazdy to parodia, bo już elementarne prawo z hydrostatyki takie coś wyklucza! p = nkT z tego masz momentalnie p = 0, dla T = 0, czyli to znika - zapada się do zera, czyli anihiluje kompletnie.. do postaci tej waszej czarnej dziury, a po polsku: do niczego! Proste było? Planety tak samo - dlatego temperatura w Ziemi nigdy nie spadnie poniżej 6000... bo to wtedy się zapada, a gdy się zapada wtedy się grzeje. Dlatego te białe karły są gorące: Syriusz B ma 25000K !!!
|
|
| |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > >> Pomijam milczeniem fakt, że zimne gwiazdy (typu czarne karły) nie istnieją w ogóle, bo nie mogą.. ponieważ to jest drastycznie sprzeczne z elementarnymi warunkami równowagi.> >Oho, ciekawe Czarny karzeł to biały karzeł, który ochłodził się tak bardzo, że nie wydziela już żadnego światła widzialnego ani mierzalnego ciepła. Proces fizyczny prowadzący do tej temperatury trwa dłużej niż obecny wiek Wszechświata. Żaden czarny karzeł nie był jeszcze w stanie się uformować, dlatego obecnie nie można ich obserwować. > Pewnie że zimne gwiazdy to parodia, bo już elementarne prawo z hydrostatyki takie coś wyklucza!A słyszałeś o brązowych karłach? Brązowy karzeł jest, zgodnie definicją przyjętą w 2003roku przez Międzynarodową Unię Astronomiczną, obiektem podgwiezdnym, którego rzeczywista masa jest mniejsza niż minimalna masa niezbędna do termojądrowej fuzji wodoru, ale większa niż ta niezbędna do termojądrowej fuzji deuteru, odpowiadające masie między 13 MJ a 75 MJ. Innymi słowy, jest to obiekt, który nie jest wystarczająco masywny, aby można go było uznać za gwiazdę, ale jest masywniejszy niż gigantyczna planeta. Istnieje zgoda co do górnej granicy, poniżej której brązowy karzeł nie może utrzymać reakcji syntezy jądrowej wodoru: mniej niż 0,07 masy Słońca dla słonecznego składu chemicznego. Dolna granica nie jest jednomyślna; powszechnie stosowanym kryterium jest zdolność do topienia deuteru, czyli około 13 mas MJ. Klasyfikacja widmowa brązowych karłów motywuje rozszerzenie klasyfikacji gwiazd: mają one typ widmowy M (czerwony), L, T,a nawet Y dla najzimniejszych. > Planety tak samo - dlatego temperatura w Ziemi nigdy nie spadnie poniżej 6000... bo to wtedy się zapada, a gdy się zapada wtedy się grzeje.Brązowy karzeł nazywany jest zimnym w temperaturze 1000 ° C i gorącym od 2000 ° C. Brązowe Karły Y: Mają temperaturę (powierzchniową) rzędu 500 K (~230 °C)i spektroskopowe sygnatury amoniaku. Pierwszy karzeł Y (CFBDS0059) został zaobserwowany w 2008 roku za pomocą Teleskopu Kanadyjsko-Francusko-Hawajskiego (CFHT). Najzimniejszy znaleziony brązowy karzeł Y, WISE 0855-0714,ma temperaturę powierzchni między 225 a 260 K. Tutaj też znajdziesz podstawowe wiadomości: pl.wikipedia.org/wiki/Brązowy_karzeł
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>> Pomijam milczeniem fakt, że zimne gwiazdy (typu czarne karły) nie istnieją w ogóle, bo nie mogą.. ponieważ to jest drastycznie sprzeczne z elementarnymi warunkami równowagi.> >>Oho, ciekawe > Czarny karzeł to biały karzeł, który ochłodził się tak bardzo, że nie wydziela już żadnego światła widzialnego ani mierzalnego ciepła. Proces fizyczny prowadzący do tej temperatury trwa dłużej niż obecny wiek Wszechświata. Żaden czarny karzeł nie był jeszcze w stanie się uformować, dlatego obecnie nie można ich obserwować.Źle kombinujesz. Nie ma obecnie czarnych karłów, bo takie coś nigdy się nie uformuje - znaczy to nie ostygnie, z uwagi na warunki równowagi i inne prawa i zasady. > A słyszałeś o brązowych karłach?> Brązowy karzeł jest, zgodnie definicją przyjętą w 2003roku przez Międzynarodową Unię Astronomiczną, obiektem podgwiezdnym, którego rzeczywista masa jest mniejsza niż minimalna masa niezbędna do termojądrowej fuzji wodoru, ale większa niż ta niezbędna do termojądrowej fuzji deuteru, odpowiadające masie między 13 MJ a 75 MJ. Innymi słowy, jest to obiekt, który nie jest wystarczająco masywny, aby można go było uznać za gwiazdę, ale jest masywniejszy niż gigantyczna planeta. Istnieje zgoda co do górnej granicy, poniżej której brązowy karzeł nie może utrzymać reakcji syntezy jądrowej wodoru: mniej niż 0,07 masy Słońca dla słonecznego składu chemicznego. Dolna granica nie jest jednomyślna; powszechnie stosowanym kryterium jest zdolność do topienia deuteru, czyli około 13 mas MJ.Serio? Zatem pokaż przykłady brązowych - te najbliższe, a wtedy się przekonamy co to jest. > Klasyfikacja widmowa brązowych karłów motywuje rozszerzenie klasyfikacji gwiazd: mają one typ widmowy M (czerwony), L, T,a nawet Y dla najzimniejszych.No i co z tego że macie klasyfikację? > Brązowy karzeł nazywany jest zimnym w temperaturze 1000 ° C i gorącym od 2000 ° C.> Brązowe Karły Y: Mają temperaturę (powierzchniową) rzędu 500 K (~230 °C)i spektroskopowe sygnatury amoniaku. Pierwszy karzeł Y (CFBDS0059) został zaobserwowany w 2008 roku za pomocą Teleskopu Kanadyjsko-Francusko-Hawajskiego (CFHT). Najzimniejszy znaleziony brązowy karzeł Y, WISE 0855-0714,ma temperaturę powierzchni między 225 a 260 K.> Tutaj też znajdziesz podstawowe wiadomości:> pl.wikipedia.org/wiki/Brązowy_karzełNo i co ma być? Przecież to jest naturalnie 'zimne', bo masę ma stosunkowo niewielką. Warunki równowagi są zachowane... i to też nie ostygnie, niestety!
|
|
| | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >No i co z tego że macie klasyfikację? Nie rozumiem tego nadymania.
Zachowujesz się jak średniowieczny skryba. Różnica między nim a tobą jest taka, że on żył w czasach gdy nauka nie czyniła wielkich postępów, co usprawiedliwiało jego niekompetencje. Ciebie nic nie usprawiedliwia, Zasiedziałeś się i nie zauważyłeś jakie nauka zrobiła postępy. Więc na boga - zostań przy fizyce klasycznej, ale zostaw hashing innym, a sam pohasaj sobie w mirażach, co może pozwoli ci z czysto naukowej strony je poznać i przejść na wyższy poziom fizyki.
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >No i co z tego że macie klasyfikację?> Nie rozumiem tego nadymania.Po prostu lubię obnażać takie dziecinne fantazje. > Zachowujesz się jak średniowieczny skryba.Odwrotnie jest: Ty się tak zachowujesz. > Różnica między nim a tobą jest taka, że on żył w czasach gdy nauka nie czyniła wielkich postępów, co usprawiedliwiało jego niekompetencje. Ciebie nic nie usprawiedliwia, Zasiedziałeś się i nie zauważyłeś jakie nauka zrobiła postępy. Więc na boga - zostań przy fizyce klasycznej, ale zostaw hashing innym, a sam pohasaj sobie w mirażach, co może pozwoli ci z czysto naukowej strony je poznać i przejść na wyższy poziom fizyki.Zabawne tezy amatora... pseudonauki gimnazjalnej o gwiazdach kolorowych.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > Zabawne tezy amatora... pseudonauki gimnazjalnej o gwiazdach kolorowych.  Nawet jeśli mnie za ucznia swojego masz... No cóż, jedno jest pewne: nie udaję nadymanego profesora, który każe uczniowi rozwiązać zadanie, a gdy uczeń postawił profesorowi pytania, ten wziął dupe w troki i już do szkoły nie zajrzał. www.racjonalista.pl/forum.php/s,864254#w864317Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Zabawne tezy amatora... pseudonauki gimnazjalnej o gwiazdach kolorowych.  > Nawet jeśli mnie za ucznia swojego masz... No cóż, jedno jest pewne: nie udaję nadymanego profesora, który każe uczniowi rozwiązać zadanie, a gdy uczeń postawił profesorowi pytania, ten wziął dupe w troki i już do szkoły nie zajrzał.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,864254#w864317> Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencjęWybacz ale nie mam czasu zajmować się tłumaczeniem... elementarza docentom. Poza tym: nie ja, ani żadni tzw. hakerzy łamią te wasze hasła, lecz raczej same rządy i inne korporacyjno-mafijne gnojki robią sobie z was jaja (i z siebie przy okazji).
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Wybacz ale nie mam czasu zajmować się tłumaczeniem... elementarza docentom. >Poza tym: nie ja, ani żadni tzw. hakerzy łamią te wasze hasła,
Więc po co było bić w ten "profesorski" ton?
Jak widzisz Ameryki ja nie odkryłem, ale próbuję i to bez jakichś tam abrakadabra.
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Wybacz ale nie mam czasu zajmować się tłumaczeniem... elementarza docentom.> >Poza tym: nie ja, ani żadni tzw. hakerzy łamią te wasze hasła,> Więc po co było bić w ten "profesorski" ton?> Jak widzisz Ameryki ja nie odkryłem, ale próbuję i to bez jakichś tam abrakadabra.W poprawnym systemie z logowaniem nie należy trzymać haseł, ani też żadnych hashów, niestety. Należy to poprawnie realizować, czyli bez żadnego śladu! tj. dekodujemy dostęp za pomocą podanego logina i hasła - proste? Naprawdę nie wiem kto was uczył algorytmiki i logiki... pewnie Safona lub Sokrates. 'Nie czas modlitwie po przegranej bitwie'.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >Jak widzisz Ameryki ja nie odkryłem, ale próbuję i to bez jakichś tam abrakadabra.> W poprawnym systemie z logowaniem nie należy trzymać haseł, ani też żadnych hashów, niestety.No cóż panie Alsor, nie będę z tobą się sprzeczał. To jest twoja wizytówka i wiedza w jednym" > Ty chyb odkrywasz Amerykę, czy jak?> zachaszuj mi string, np.: abrakadabra w 2 bajtachMoja odpowiedź jest wskazówką dla innych, jak zawężone pole widzenia miałeś zadając takie "zadanie", które samo w sobie było błędne, ponieważ: crc32 3e305450 (posolone) ac637305 (nie posolone) adler 1a2a045d (posolone) 1ea7047d (nie posolone) fn1a32 83cfa6bb (posolone) 1ae34601 (nie posolone) A co do reszty... Alsor, polecam poniższy temat w całości, www.racjonalista.pl/forum.php/s,864254#w864317jak również "sól i pieprz", w którym opisuję zasady bezpieczeństwa jakie powinni powziąć nawet administratorzy portali. www.racjonalista.pl/forum.php/s,864377
|
|
| | | | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Masz prosty przykład jak ludzie się rejestrują: standardowe dane: 1. podaj e-mail - facet wpisuje swoje konto, np. typu lp.kenez@kenez.tnecod2. padaj hasło - no i co robi pan Zenek? On podaje swoje hasło... do tej swojej prywatnej poczty, której adres podał (jako login do portalu), haha! Tak to działa, a potem wielki szok, że hasła ktoś łamie.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Zachowujesz się jak średniowieczny skryba. Różnica między nim a tobą jest taka, że on żył w >czasach gdy nauka nie czyniła wielkich postępów, co usprawiedliwiało jego niekompetencje.
To skryba był niekompetentny?? Jak ta jedna szara komórka do tego doszła?? Jak by dzisiaj żył to byś go zamordował. Nie miał by prawa chodzić po świecie, obok takiego geniusza.
|
|
| |  | 1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | >dla T = 0, czyli to znika - zapada się do zera, czyli anihiluje kompletnie.. do postaci tej waszej czarnej dziury, a po polsku: do niczego! >Proste było?
Banalnie. Gdyby tak jeszcze to było jedyne prawo, które zabroni kuli żelaza zapaść się... Poza tym może kiedyś odkryjesz, że jednak są obiekty zimne na powierzchni i gorące wewnątrz. Już pominę, co oznacza 0K i dlaczego jest to osiągalne jedynie teoretycznie.
>Planety tak samo - dlatego temperatura w Ziemi nigdy nie spadnie poniżej 6000... bo to wtedy się zapada, a gdy się zapada wtedy się grzeje. >Dlatego te białe karły są gorące: Syriusz B ma 25000K !!!
A czerwone karły? Albo brązowe? Zanim się zapędzisz, to naprowadzę: fuzja.
|
|
| | |  | 2 na 2 | haseleczko (418 punktów) | @romaro - nie tylko deuter, brązowy karzeł może też spalać lit. Ale to już szczegół. Doskonale pokazałeś, o co chodzi o transferem energii na powierzchnię.
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | > >dla T = 0, czyli to znika - zapada się do zera, czyli anihiluje kompletnie.. do postaci tej waszej czarnej dziury, a po polsku: do niczego!> >Proste było?> Banalnie. Gdyby tak jeszcze to było jedyne prawo, które zabroni kuli żelaza zapaść się...A co ma żelaza do powiedzenia? Przecież nie przypadkiem w modelach gwiazd, a nawet planet, zakłada się płynność... to nie jest solid, bo grawitacja przewyższa tu (w dużej skali) wielokrotnie przewyższa wszelkie siły spoistości ciał stałych - nawet diamentu! Ciała stałe istnieją jedynie w warunkach... domowych i podwórkowych. Poza tym może kiedyś odkryjesz, że jednak są obiekty zimne na powierzchni i gorące wewnątrz. I co to ma za znaczenie? Wtedy taki obiekt tym bardziej nie stygnie.  > Już pominę, co oznacza 0K i dlaczego jest to osiągalne jedynie teoretycznie.> >Planety tak samo - dlatego temperatura w Ziemi nigdy nie spadnie poniżej 6000... bo to wtedy się zapada, a gdy się zapada wtedy się grzeje.> >Dlatego te białe karły są gorące: Syriusz B ma 25000K !!!> A czerwone karły? Albo brązowe? Zanim się zapędzisz, to naprowadzę: fuzja.Właśnie o to w tym chodzi: nie ma znaczenia żadna fuzja, bo sama ta fuzja jest tu jedynie konsekwencją masy i grawitacji, czyli po prostu kontrakcja grawitacyjna ogarnie te sprawy - to jest prawdziwa przyczyna spalania gwiazd!
|
|
| | | |  | | haseleczko (418 punktów) | > >>dla T = 0, czyli to znika - zapada się do zera, czyli anihiluje kompletnie.. do postaci tej waszej czarnej dziury, a po polsku: do niczego!> >>Proste było?> >Banalnie. Gdyby tak jeszcze to było jedyne prawo, które zabroni kuli żelaza zapaść się...> A co ma żelaza do powiedzenia?Wszystko. Ale wystarczy, że jest stabilne. Aż przestanie, ale wtedy reakcje są już endoenergetyczne i następuje wybuch gwiazdy. Taka zagadka, bo je lubisz: jakie ciśnienie może mieć materia zdegerowana jeśli osiągnie 0K? > Przecież nie przypadkiem w modelach gwiazd, a nawet planet, zakłada się płynność...> to nie jest solid, bo grawitacja przewyższa tu (w dużej skali) wielokrotnie przewyższa wszelkie siły spoistości ciał stałych - nawet diamentu!> Ciała stałe istnieją jedynie w warunkach... domowych i podwórkowych.Że Ci się skojarzyło żelazo z ciałem stałym zamiast z pierwiastkiem... OMG > Poza tym może kiedyś odkryjesz, że jednak są obiekty zimne na powierzchni i gorące wewnątrz.> I co to ma za znaczenie?> Wtedy taki obiekt tym bardziej nie stygnie.  Stygnie, stygnie. Zasada zachowania energii jest nieubłagana. A ma to takie znaczenie, że temperaturę obiektów kosmologicznych klasyfikuje się po temperaturze powierzchni. Stąd kolory w nazwach. > >A czerwone karły? Albo brązowe? Zanim się zapędzisz, to naprowadzę: fuzja.> Właśnie o to w tym chodzi:> nie ma znaczenia żadna fuzja, bo sama ta fuzja jest tu jedynie konsekwencją masy i grawitacji, czyli po prostu kontrakcja grawitacyjna ogarnie te sprawy - to jest prawdziwa przyczyna spalania gwiazd!Niechlubny wyjątek obalający regułę - gwiazdy neutronowe.
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | >>nie ma znaczenia żadna fuzja, bo sama ta fuzja jest tu jedynie konsekwencją masy i grawitacji, czyli po prostu kontrakcja grawitacyjna ogarnie te sprawy - to jest prawdziwa przyczyna spalania gwiazd! >Niechlubny wyjątek obalający regułę - gwiazdy neutronowe.
Neutronowe są full zgodne z ich masą i grawitacją: mają temperaturę (efektywną) rzędu 10000000 K, czyli to emituje... niewiele mniej od Słońca, pomimo rozmiarów rzędu 20 km zaledwie!
|
|
| | | | | |  | | haseleczko (418 punktów) | > Neutronowe są full zgodne z ich masą i grawitacją:> mają temperaturę (efektywną) rzędu 10000000 K,Taka gorąca, a ma skorupę solid. How bizzare... (bo lubisz lengłidż) > czyli to emituje... niewiele mniej od Słońca, pomimo rozmiarów rzędu 20 km zaledwie!Dzięki fuzji?  Bo wiesz, te konsekwencje masy i grawitacji przecież wg Ciebie obowiązują. I co z tą zagadką? Leżysz i kwiczysz, bo zapadanie nie wychodzi?
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Neutronowe są full zgodne z ich masą i grawitacją:> >mają temperaturę (efektywną) rzędu 10000000 K,> Taka gorąca, a ma skorupę solid. How bizzare... (bo lubisz lengłidż)Jaki solid? To jest full płynne... a w zasadzie to w ogóle nie kwalifikuje się do typowych stanów skupienia: gaz, ciecz, i stałe, bo ten podział dotyczy jedynie typowej materii - tej atomowej. Nietypowe są np. superfluid, supersolid, nadprzewodniki, itp. cudactwa, a zwłaszcza neutronowa materia, a nawet i ta z karłów, której właściwości są kompletnie niezbadane. > >czyli to emituje... niewiele mniej od Słońca, pomimo rozmiarów rzędu 20 km zaledwie!> Dzięki fuzji? Bo wiesz, te konsekwencje masy i grawitacji przecież wg Ciebie obowiązują.> I co z tą zagadką? Leżysz i kwiczysz, bo zapadanie nie wychodzi?Nie. Fuzja dotyczy zimniejszych, tych średnich przypadków . Dla przesadnie gorących jest odwrotnie - to się wtedy rozpada - totalna destrukcja wszelkich struktur, a nie scalanie... przecież to jest oczywiste - gdy energia otoczenia przewyższa energię wiązań, wtedy to musi pękać, rozpadać się! Przykład mamy żelazo w temperaturze w stylu miliard K, zatem to się rozsypie zapewne. p = nkT dla żelaza ma = 56, zatem gdy to się rozsypie np. w hel H4: 56/4 = 14 co znaczy że 14 razy zwiększy się n - koncentracja, więc T spadnie 14 razy: 14 * 1/14 = 1 mld / 14 = 71 mln no i już jest zimniutko.  a dla wodoru byłoby: 1000000000/56 = 18 mln K
|
|
| | | | | | | |  | | haseleczko (418 punktów) | > >>Neutronowe są full zgodne z ich masą i grawitacją:> >>mają temperaturę (efektywną) rzędu 10000000 K,> >Taka gorąca, a ma skorupę solid. How bizzare... (bo lubisz lengłidż)> Jaki solid?> To jest full płynne...Powierzchnia jest solid. Kropka. Poczytaj o kryształach. > >Dzięki fuzji? Bo wiesz, te konsekwencje masy i grawitacji przecież wg Ciebie obowiązują.> >I co z tą zagadką? Leżysz i kwiczysz, bo zapadanie nie wychodzi?> Nie. Fuzja dotyczy zimniejszych, tych średnich przypadków .Zagadka przerosła Cię, jak widzę i dalej trzymasz się jakichś bajek. Otóż materia zdegenerowana w temperaturze 0K wciąż zachowuje ciśnienie. Czyli nic nie znika, nie zapada się do zera itd. Wróć do podręczników i poszukaj nowych, fajnych wzorów wyrwanych z kontekstu. W tym wątku już z Tobą nie polemizuję.
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>Neutronowe są full zgodne z ich masą i grawitacją:> >>>mają temperaturę (efektywną) rzędu 10000000 K,> >>Taka gorąca, a ma skorupę solid. How bizzare... (bo lubisz lengłidż)> >Jaki solid?> >To jest full płynne...> Powierzchnia jest solid. Kropka. Poczytaj o kryształach.Tak samo solid jak powierzchnia Ziemi. Tylko że to jest solid w niedużej skali - lokalnie, ale nie globalnie. Jak już mówiłem: proces redukcji masy, czyli to co się dzieje w syntezie jąder, jest jedynie objawem kontrakcji grawitacyjnej. Ostateczna konkluzja: serwowane obecnie teorie o fuzji jąder jako źródle - przyczynie emisji gwiazd to mit - kolejna pomyłka i niewypał astrologów. Ten mit totalnie wykoleił całą astrofizykę, bo wszelkie dalsze modele są na tym oparte - od zwyczajnych gwiazdy, poprzez supernowe, pulsary, aż po kwazary i czarne dziury - same bzdury... nie wspominając większych parodii typu ciemna materia i ciemna energia.  Po prostu kontrakcja grawitacyjna nie polega na spadaniu do centrum, co finalnie daje energię wg szkolnych wyliczanek: E = mgh, itd. Takie numery można sobie wyliczać w domku i na podwórku, ale nie w kosmologii.
|
|
| | | | | | | | | |  | | haseleczko (418 punktów) | >Jak już mówiłem: proces redukcji masy, czyli to co się dzieje w syntezie jąder, jest jedynie objawem kontrakcji grawitacyjnej.
Dobra, play-off. Prawa fizyki działają tak samo niezależnie od grawitacji, która jest tu swego rodzaju sceną, a nawet właściwością wszystkiego, po posiada energię. Można nawet powiedzieć, że grawitacja jest skutkiem lub wynikiem, ale nie przyczyną. Ten last gęstnieje i do tego zaczyna robić się ciemno. Zawracaj.
>Takie numery można sobie wyliczać w domku i na podwórku, ale nie w kosmologii.
No to nie rób tego w domku i na podwórku. Idź między ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Jak już mówiłem: proces redukcji masy, czyli to co się dzieje w syntezie jąder, jest jedynie objawem kontrakcji grawitacyjnej.> Dobra, play-off. Prawa fizyki działają tak samo niezależnie od grawitacji, która jest tu swego rodzaju sceną, a nawet właściwością wszystkiego, po posiada energię. Można nawet powiedzieć, że grawitacja jest skutkiem lub wynikiem, ale nie przyczyną.> Ten last gęstnieje i do tego zaczyna robić się ciemno. Zawracaj.> >Takie numery można sobie wyliczać w domku i na podwórku, ale nie w kosmologii.> No to nie rób tego w domku i na podwórku. Idź między ludzi.Ty chyba zapomniałeś o tym sławetnym perpetuum mobile grawitacyjnym: 1. rzucasz elektrony i pozytony z góry w dół 2. one zyskują energię mgh, więc sobie to zgarniamy na dole 3. następnie robimy anihilację: e + -e = gamma, co wypuszczamy z powrotem do góry 4. na górze robimy kreację, czyli odzyskujemy swoje e i ~e finalny bilans energii jest dodatni = mgh, czyli mamy perpetuum - tak/nie?  Dokładnie tak funkcjonują obecnie serwowane modele gwiazd, a co w tym najistotniejsze: czarne dziury są bezpośrednią konsekwencją właśnie takiego rozumowania - dokładnie !
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | haseleczko (418 punktów) | >Ty chyba zapomniałeś o tym sławetnym perpetuum mobile grawitacyjnym: >1. rzucasz elektrony i pozytony z góry w dół >2. one zyskują energię mgh, więc sobie to zgarniamy na dole >3. następnie robimy anihilację: e + -e = gamma, co wypuszczamy z powrotem do góry >4. na górze robimy kreację, czyli odzyskujemy swoje e i ~e
A tę energię do zawracania fotonów oraz zmiany toru elektronów i pozytonów to pewnie bozia daje. Odpuść już.
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > Zagadka przerosła Cię, jak widzę i dalej trzymasz się jakichś bajek. Otóż materia zdegenerowana w temperaturze 0K wciąż zachowuje ciśnienie. Czyli nic nie znika, nie zapada się do zera itd. Wróć do podręczników i poszukaj nowych, fajnych wzorów wyrwanych z kontekstu. W tym wątku już z Tobą nie polemizuję.Zapomniałem o tym: kolejny pomysł mitomanów kwantowych - z prasowaniem spinów... haha! Nie ma tam żadnej roli spinów, niestety. Promieniowanie gwiazd jest zgodne z M^4, tyle że potem to zdycha - z uwagi na: 1. 'relatywistyczne' warunki (wielkie temperatury = prędkości cząstek ~c), czyli zaczyna grać rolę: Ek = mc^2(gamma-1), zamiast szkolnego 1/2 mv^2. 2. ultrarelatywizm: wzrost masy elektronu do poziomu masy protonu podwaja nam liczbę cząstek, więc statystyka się istotnie zmienia! 3. i jeszcze: w warunkach arcygęstych zaczyna dodatkowo grać rolę ten redshift grawitacyjny, czyli zwyczajne 'wysycenie' - materia się rozpływa, zanika, ginie Przykładowo - Syriusz A i B en.wikipedia.org/wiki/SiriusA. Mass 2.063 ± 0.023[12] M☉ Radius 1.711[13] R☉ Luminosity 25.4[13] L☉ Temperature 9,940[14] K T = M/R^0.5 = 2/1.7^0.5 = 1.53 w stosunku do Słońca, czyli 1.5 x 6000 =~ 9k zgadza się. B. Mass 1.018 ± 0.011[12] M☉ Radius 0.0084 ± 3%[17] R☉ Luminosity 0.056[18] L☉ Temperature 25,000 ± 200[13] K T = 1/0.0084^0.5 = 10.9, co razy 6000 daje: 65k, zamiast 25k, no bo tam są już warunki 'relatywistyczne', więc emisja jest zredukowana z 20 razy: gamma = 2 około. Neutronowe? Tam jest podobnie + ultra i redshift, więc to redukuje z 1000 razy emisję. No i to tyle na ten temat - tak orientacyjnie. Fuzja źródłem energii... hihi!
|
|
| | | | | | | | | |  | | MaxGolonko3 (3459 punktów) | > Zapomniałem o tym: kolejny pomysł mitomanów kwantowych - z prasowaniem spinów... haha!> Nie ma tam żadnej roli spinów, niestety.> Promieniowanie gwiazd jest zgodne z M^4, tyle że potem to zdycha - z uwagi na: ..I ZNOWU harce TROLLA i WZORY Z TYŁECZKA wyciśnięte  a naprawdę jest tu by lajkować arminiusa bo ten (lub obaj) mają kasę za antysemityzmy. siema p.s. wszystkie wszechświaty są wieczne
|
|
| | | | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Promieniowanie gwiazd jest zgodne z M^4, tyle że potem to zdycha - z uwagi na: ..> I ZNOWU harce TROLLA i WZORY Z TYŁECZKA wyciśnięte  > a naprawdę jest tu by lajkować arminiusa bo ten (lub obaj) mają kasę za antysemityzmy.> siemaTen motyw z M^4 jest akurat full zgodny z oficjalną 'teorią' serwowaną w podręcznikach. I co z tym zrobisz teraz?  > p.s.> wszystkie wszechświaty są wieczneto jest akurat oczywiste - z uwagi na ten prefiks: wszech. ps. prognozuję że po 40 latach intensywnej pracy i nauki wyjdziesz na ludzi.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | Lekki sprawdzian współczesnych improwizacji geologiczno astrologicznych. ========Kopia moich starych wyliczanek======== Ponoć temperatura w centrum Ziemi siega około 6000K, czyli dokładnie to samo co Słońce! Natomiast ciśnienie w środku Ziemi wynosi ponoć około 300 GPa. No to zaraz sprawdzimy co nam serwują ci mainstramowi pseudonaukowcy.  .......... Prosty wzorek: dp/dr = -g(r) ro(r); zatem przyjmując jednorodną kulę - o stałej gęstości: ro = 5500 kg/m3, co niewiele odbiega od tej modelowanej Ziemi, otrzymujemy: g(r) = -GM/R^2 r/R; ro = 5500; gdzie: R = 6370 km, promień Ziemi. co pozwala od razu wyznaczyć ciśnienie wewnątrz Ziemi: dp(r) = -g ro dr => p(r) = GM/2R * ro (1 - r^2/R^2); zatem w centrum mamy ciśnienie: p(r=0) = GM/R^3 R^2/2 * ro = GM/2R ro = 173 GPa, no, czyli wychodzi jakby 2 razy mniej od tego oficjalnego numera: 300 GP. Idziemy dalej: temperatura (z prawa gazu!) p = n kT => T = p/nk zatem biorąc np. czysty wodór atomowy, mamy: n = ro/mH = 5500 / 1.66e-27 = ... stąd temperatura: T = 173e9 / nk = 3784 =~ 4000 K całkiem blisko... haha! No, ale chcemy 6000 K, co daje: n = 2/3 n0, czyli w wewnątrz Ziemi mamy chyba mieszankę: H i H2 równo - po 50%, ewentualnie H jako dominant! + inne masywniejsze drobiazgi w znikomej ilości. A ponoć sporo żelaza jest w jądrze, nie? ............. I co to niby ma być - o co tu chodzi? To są tylko fakty o numerologii, zwanej popularnie geologią... proponuję nową nazwę na ten rodzaj dociekań: wróżenie o Ziemi?... błehehe! ========================== 2. dla porównania weźmy Słońce na tapetę. średnia gęstość: 1440 kg/m3, promień R = 0.7 mln km, masa 2e30 kg; stąd ciśnienie w centrum Słońca: p = GM/2R ro = 2e30 * 6.673e-11 / 1.4e9 * 1440 = 137e12 Pa. zatem temperatura w centrum Słońca (wedle tych gównianych wyliczanek!): T = p/nk = ... koncentracja wodoru(!): n = 1440kg/m3 / 1.66e-27kg =~ 1e30 1/ m3; k = 1.38e-23 J/K T = 137e12 / nk =~ 10 mln K... błahaha! przecież temperatura równowagi Słońca, w wersji virialowej, czyli o skrajnie innej gęstości, bo: 1/r^2, daje praktycznie tyle samo: 11 mln K!!! ............. Widać już że cała ta hydrostatyka i przeliczanie ciśnienia w temperaturę to jest totalny kit dla frajerów?... mam nadal tłumaczyć na czym polega ta pseudonaukowa klasyfikacja gwiazd?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|